Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Obrazek
Anula
Posty: 4035
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37

Re: Australian Open 2018

Post autor: Anula » 23 sty 2018, 21:09

lake pisze:Wygłosił opinie, może się uwybóldupił, jego prawo. ....
To nie nowośc. Taką opinię wygłasza od kilku już lat.
Kiefer
Posty: 3539
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Australian Open 2018

Post autor: Kiefer » 23 sty 2018, 21:33

lake pisze:
Kiefer pisze:Naprawdę dziwią kogoś kontuzje 30-32 letnich tenisistów, którzy przez X lat opierali swą grę na wytrzymałości i zajechaniu przeciwnika? O dziwo 36-letni Roger gra zupełnie inaczej i urazy go omijają, przypadek? Podajecie przykłady młodych i młodszych (Raonic i Nishikori) by obronić w jakimś sensie teze Rafy, ale przecież Tsonga czy Del Potro to również gracze kontuzjogenni a są z innej generacji. Byli też Kiefer (a to atleta jak się patrzy) czy Haas, Joachim Johansson musiał przedwcześnie zakończyć karierę i kto wie czy Kokkinakis nie podzieki jego losu. To, że wszyscy zaczęli się sypać w jednym momencie to czysty zbieg okoliczności, choć też nie do końca, bo Wawrinka, Nadal, Murray czy Djokovic to niemal rówieśnicy.

Nadal nie był przygotowany do tego startu, wystąpił w Australii z marszu, bo zwietrzył szanse na tytuł, ale już w trzecim secie było widać, że nie jest przygotowany na taki wysiłek, nawet gdyby nie doznał tego urazu w secie czwartym to by przegrał.
Sam wymieniłeś chyba z 7 nazwisk a jeszcze kilka tu padło. Różne style i różny wiek. Federer i jego styl? Pamiętasz 2013, bo 2016 zakładam że tak.

Od kilku lat na Wimbledonie jest masa wycofań, w zeszłym roku na USO był prawdziwy dramat, więc problem zdaje się narastać. Czy to kwestia nawierzchni? Nie wiem. Wygłosił opinie, może się uwybóldupił, jego prawo. Tyle, że nie widzę powodu żeby mu skakać do gardła poza czystą nienawiścią.
Mięśnie wysiadły mu też tutaj chyba z Ferrerem więc to się zdarza co sam zauważył.
A pisanie żeby i tak przegrał przez kogoś kto po pierwszym secie dalej płakał na drabinkę jest co najmniej śmieszne. Marin potrafi zdrowo przyczołkować. Federer i Djoko na Wimbledonie, oddany DC Argentynie w meczu z Delpo. Największe osiągnięcia z Fabsterami to ogranie zwłok Federera na USO, wyprutego Serba w Szanghaju i Nadala w Pekinie. Skoro przegrał 3 seta to i spokojnie mógł przegrać mecz. O tym że Hiszpan powinien zamknąć sprawę w 3 to już nawet nie mówię, bo już było.
Pomijam już że jak zawodnik tej klasy przystępuje do turnieju to raczej z myślą o wygranej, no chyba że Federer na USO przyjechał dobić sobie plecy.
Wymieniłem zawodników różnych generacji by pokazać, że zawsze byli jacyś tenisiści bardziej podatni na urazy, w każdych czasach. Federer miał problemy z plecami a na ten uraz masz jednak mniejszy wpływ, czasem się odzywają, normalne, tymczasem Nadal, Djokovic czy Murray, którzy grają praktycznie tak samo zwyczajnie się zajechali. Poza tym Federer dobrze wie, że ciągnięcie tego tematu w 2013 było błędem, grał na siłe i otwarcie o tym wspominał. Nie jest żadnym przypadkiem, że oni wszyscy się tak zatarli poza grającym zgoła odmiennie Federerem.

Płakałem na drabinkę i co z tego? Cilic grał fatalnie a Hiszpan bardzo pewnie, kiedy jednak wszyscy po trzecim secie pisali, że jest już po meczu, że Rafa podnosi puchar to ja pisałem, że na czterech się nie skończy. Widać było gołym okiem, że Cilic jest lepszy a Hiszpanowi szybkości jedynie będzie ubywać, nie było raczej opcji by wyszarpał czwartego seta tak samo jak trzeciego, w przypadku Chorwata "wystarczyło" jedynie nie spuścić głowy i kontynuować to co robił w partii numer 2 i 3 i musiało zostać to nagrodzone.
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6662
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: lake » 23 sty 2018, 21:53

Kiefer pisze:Wymieniłem zawodników różnych generacji by pokazać, że zawsze byli jacyś tenisiści bardziej podatni na urazy, w każdych czasach. Federer miał problemy z plecami a na ten uraz masz jednak mniejszy wpływ, czasem się odzywają, normalne, tymczasem Nadal, Djokovic czy Murray, którzy grają praktycznie tak samo zwyczajnie się zajechali. Poza tym Federer dobrze wie, że ciągnięcie tego tematu w 2013 było błędem, grał na siłe i otwarcie o tym wspominał. Nie jest żadnym przypadkiem, że oni wszyscy się tak zatarli poza grającym zgoła odmiennie Federerem.

Płakałem na drabinkę i co z tego? Cilic grał fatalnie a Hiszpan bardzo pewnie, kiedy jednak wszyscy po trzecim secie pisali, że jest już po meczu, że Rafa podnosi puchar to ja pisałem, że na czterech się nie skończy. Widać było gołym okiem, że Cilic jest lepszy a Hiszpanowi szybkości jedynie będzie ubywać, nie było raczej opcji by wyszarpał czwartego seta tak samo jak trzeciego, w przypadku Chorwata "wystarczyło" jedynie nie spuścić głowy i kontynuować to co robił w partii numer 2 i 3 i musiało zostać to nagrodzone.
Miałem na myśli zawodników wciąż grających. Bo chyba nikt nie zaprzeczy że tych kontuzji jest co raz więcej. Ciągłe opinie o przeładowanym kalendarzu nie padają z ust tylko jednego zawodnika, ale oczywiście tylko te są tutaj szeroko i najgorzej komentowane.
I "nie było raczej opcji" i "wystarczyło nie spuścic głowy" to już nie jest tak twarde stanowisko jak " i tak by przegrał" więc :ok:
Co do Nadala to wiesz ten typ tak ma, zaciera się od najmłodszych lat po czym przerwa oliwienie i jedziemy dalej. :D Z Murole biorąc pod uwagę że to biodro i łokieć może już nie być tak różowo.
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
hokej
Posty: 31
Rejestracja: 02 sty 2015, 11:51

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: hokej » 25 sty 2018, 15:11

To biadolenie Hiszpana jako żywo przypomina mi strażaka podpalającego las, żeby go później gasić za 15 zeta za godzinę.

Co się takiego zmieniło w ostatnich 15 latach, że sezon zaczął być wyczerpujący, za długi, za dużo hardu itp. pitolenie? Rakiety jak były wcześniej, tak dalej są niemal te same (pomijając marketingowy bełkot "technologiczny"), dalej grają drutami, które, nawiasem mówiąc, są potencjalnie bardziej "przyjazne", niż te z rewolucji lat 90-tych, korty się nie zmieniły, poza szybkością. Zmieniły się (podobno) piłki, są cięższe i wolniejsze (też zależy od imprezy i oficjalnego dostawcy).

Zmienili się diametralnie zawodnicy. I zmienił się tenis. A prekursorem tego jest właśnie naczelny strażak ATP, Don Rafaello. To On zaproponował zamianę tenisa w maraton, On doprowadził rotacje na granice wytrzymałości ciała, to nie kto inny, jak On uczynił z walorów czysto fizycznych przewagę nad resztą. I teraz zdziwiony, że ciało wystawia Mu rachunek? Czym?

Za przykładem Nadala poszli przede wszystkim trenerzy młodzieży. Bo przecież znacznie łatwiej jest nauczyć naspidowanego gówniaka biegania, niż myślenia, techniki, taktyki etc. Takie to proste. Znam wiele przykładów, jak to młodzi-zdolni, walący z każdej piłki tak, że rakieta z ramieniem wylatywała na trybuny, dostawali klasyczny wpi... od baloniastego amatora. Oczywiście do czasu, aż walnięcie nie było naprawdę konkretne.

Za Nadalem poszedł niemal cały świat. Pod rączkę z ATP (korty). Nie ma 5 setów w ATP 1000, są już TB w Szlemach, dalej jest za dużo grania. Bo zawodnicy zapomnieli o Newtonie.

Osobna sprawa to prowadzenie gracza, ogólnorozwojówka itd. Dlaczego Dymitrow czy Federer (w normalnym dla zawodowca wieku) nie łamią się co pół roku? Geny, jasne... . Bo ich ogólne przygotowanie, gibkość, zrównoważony rozwój mięśniowo-ścięgnowy jest taki, jaki być powinien. A pozostali niech włączą myślenie, to nie boli. Jak widzę JMDP zagrywającego forehand, to zastanawiam się, czy kiedykolwiek miał w sztabie biomechanika. Jakiś geniusz Raonica chciał nauczyć bycia allround`erem. Itd. itp.

Reasumując - to, że Nadal zszedł z kortu w tegorocznym AO to nie żadne szczęście Cilicia. To suma składników składająca się na wynik w sporcie zawodowym. Dla Hiszpana była ujemna. Tylko On sam nie widzi, że to tylko i wyłącznie Jego "zasługa".
Szkielet dinozaura.
Posty: 40
Rejestracja: 30 gru 2017, 10:25

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Szkielet dinozaura. » 25 sty 2018, 15:17

hokej pisze:To biadolenie Hiszpana jako żywo przypomina mi strażaka podpalającego las, żeby go później gasić za 15 zeta za godzinę.

Co się takiego zmieniło w ostatnich 15 latach, że sezon zaczął być wyczerpujący, za długi, za dużo hardu itp. pitolenie? Rakiety jak były wcześniej, tak dalej są niemal te same (pomijając marketingowy bełkot "technologiczny"), dalej grają drutami, które, nawiasem mówiąc, są potencjalnie bardziej "przyjazne", niż te z rewolucji lat 90-tych, korty się nie zmieniły, poza szybkością. Zmieniły się (podobno) piłki, są cięższe i wolniejsze (też zależy od imprezy i oficjalnego dostawcy).

Zmienili się diametralnie zawodnicy. I zmienił się tenis. A prekursorem tego jest właśnie naczelny strażak ATP, Don Rafaello. To On zaproponował zamianę tenisa w maraton, On doprowadził rotacje na granice wytrzymałości ciała, to nie kto inny, jak On uczynił z walorów czysto fizycznych przewagę nad resztą. I teraz zdziwiony, że ciało wystawia Mu rachunek? Czym?

Za przykładem Nadala poszli przede wszystkim trenerzy młodzieży. Bo przecież znacznie łatwiej jest nauczyć naspidowanego gówniaka biegania, niż myślenia, techniki, taktyki etc. Takie to proste. Znam wiele przykładów, jak to młodzi-zdolni, walący z każdej piłki tak, że rakieta z ramieniem wylatywała na trybuny, dostawali klasyczny wpi... od baloniastego amatora. Oczywiście do czasu, aż walnięcie nie było naprawdę konkretne.

Za Nadalem poszedł niemal cały świat. Pod rączkę z ATP (korty). Nie ma 5 setów w ATP 1000, są już TB w Szlemach, dalej jest za dużo grania. Bo zawodnicy zapomnieli o Newtonie.

Osobna sprawa to prowadzenie gracza, ogólnorozwojówka itd. Dlaczego Dymitrow czy Federer (w normalnym dla zawodowca wieku) nie łamią się co pół roku? Geny, jasne... . Bo ich ogólne przygotowanie, gibkość, zrównoważony rozwój mięśniowo-ścięgnowy jest taki, jaki być powinien. A pozostali niech włączą myślenie, to nie boli. Jak widzę JMDP zagrywającego forehand, to zastanawiam się, czy kiedykolwiek miał w sztabie biomechanika. Jakiś geniusz Raonica chciał nauczyć bycia allround`erem. Itd. itp.

Reasumując - to, że Nadal zszedł z kortu w tegorocznym AO to nie żadne szczęście Cilicia. To suma składników składająca się na wynik w sporcie zawodowym. Dla Hiszpana była ujemna. Tylko On sam nie widzi, że to tylko i wyłącznie Jego "zasługa".
Anula pisze:Trafnie ujęte. :) :ok: :padam: :brawo:
Kiefer
Posty: 3539
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Kiefer » 25 sty 2018, 15:44

Nie ma sensu z powyższym polemizować, trafiony zatopiony.
Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 7527
Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Rroggerr » 25 sty 2018, 16:07

Nie, żeby Nadal nie był daremny w tego typu wypowiedziach, ale przypisywanie mu całego zła w tenisie było modne 10 lat temu. :D
GOLDEN ERA OF TENNIS
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16434
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Robertinho » 25 sty 2018, 16:09

5 lat temu, a dopiero teraz widać, jak bardzo miałem rację. :D :P
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6662
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: lake » 25 sty 2018, 16:17

Nie od dziś wiadomo że rewolucja zjada własne dzieci a one i tak dalej w nią wierzą. :D
Wszystko pięknie, ale czy to nie wynik w sporcie zawodowym jest najważniejszy? No chyba jest, więc każdy poszukuje najlepszego rozwiązania, niezależnie od tego czy to purystom danej dyscypliny się podoba czy nie. Skoro styl zaproponowany przez Nadala okazał się skuteczny i względnie prosty to czy naprawdę kogoś jeszcze dziwi że znalazł naśladowców? Pomijam już że to nie on pierwszy wygrywał na bazie przygotowania fizycznego. O ile się nie mylę to taje w Szlemie gramy już od dawna i tak jak skrócenie finałów do trzech setów to raczej wymogi rynku telewizyjnego a nie zasługa Nadala. Reasumując nawet jeżeli przyjąć że to Nadal jest odpowiedzialny za całe zło w obecnym tenisie to wciąż jest jak jest i liczba kontuzji raczej z roku na rok rośnie a nie maleje. A chyba nikt nie ma wątpliwości, która nawierzchnia jest najbardziej obciążająca dla organizmu tenisisty. I to że niemal każdy chciałby urządzić świat pod siebie to chyba też jest oczywiste. Hiszpan nawet by się nie zająknął, gdyby tak dwa Szlemy grali na mączce. :D
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 7527
Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Rroggerr » 25 sty 2018, 16:24

Ale w czym?

Bo tu Kolega ma rację, że Rafa trochę nie ogarnia i lekko kompromituje się takimi wypowiedziami, ale grę zaczęto zwalniać jak Rafu klepał futuresy (Wimbledon 2002?), prekursorem zdrowej orki był blondas z Australii, a Rafole to przykład i konsekwencja, a nie przyczyna, zmian w tenisie, i to nie tylko męskim, co zresztą jest główną przyczyną tego, że mamy w obu rozgrywkach taką mugerię, bo graczy fizycznie zdolnych do orki a'la Novak i Rafa, tudzież łupania piłki a'la Szarapowa, raczej ciężko znaleźć, a zawodników z potencjałem technicznym Safina czy innej Henin przez tą ewolucję po prostu nie ma. No chyba, że za przypadek uznamy, że Nadal, Djokovic, Murray, Del Potro i Cilic pojawili się tuż po New Ballsach, a w tenisa grać uczyli się jednak trochę wcześniej, i to chyba właśnie w okresie schyłkowego Samprasa i początku wejścia NB, czyli pokoleń o zupełnie innym podejściu do gry - i za przypadek uznamy, że analogiczną ewolucję obserwujemy u kobiet. Ale być może i tam sięgają macki Rafaela. :D

Więc jak Rafu zaczął wygrywać na Wimbledonie, to faktyczni szło się przerazić, ale z perspektywy czasu gdyby nie Rafael tenis byłby w podobnym, dosyć żenującym miejscu, w jakim jest obecnie. No, nie spisalibyśmy na straty 16 Szlemów, ale nie to mam na myśli. :D
GOLDEN ERA OF TENNIS
Awatar użytkownika
Sowa
Posty: 660
Rejestracja: 11 cze 2017, 13:38

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Sowa » 25 sty 2018, 16:29

Hmm... Na wszelkich forach, wśród komentatorów i dziennikarzy, kładzie się Nadala na wózku inwalidzkim od kilku dobrych lat. Więc i szkoleniowcy i zawodnicy też mają chyba olej w głowie i wiedzą jakie konsekwencje ma takie granie. Nadala można obwiniać o zniszczenie jego zdrowia, ale błagam - nie o zniszczenie zdrowia innym. :/

Swoją drogą - chętnie widziałabym znów tę wolniejszą nawierzchnię w Australii. Ten szybki hard jest tam ile, 10 lat?
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16434
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Robertinho » 25 sty 2018, 16:42

Tak , Nadal byłby zachwycony powrotem Rebuond Ace, na USO też niech przywrócą starą, jestem całym sercem za!
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Szkielet dinozaura.
Posty: 40
Rejestracja: 30 gru 2017, 10:25

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Szkielet dinozaura. » 25 sty 2018, 16:43

Chyba od 2009 pojawiła się niebieska wolna wypierając zieloną szybszą. Od zeszłego roku dopiero przyspieszyli z powrotem. Jestem Szkieletem dinozaura. Mogę nie wiedzieć.
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16434
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Robertinho » 25 sty 2018, 16:45

Od 2008.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Sowa
Posty: 660
Rejestracja: 11 cze 2017, 13:38

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Sowa » 25 sty 2018, 16:53

Na USO niech PR przywrócą trawę. ;)
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16434
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Robertinho » 25 sty 2018, 17:12

Rroggerr pisze:Ale w czym?
Przede wszystkim w tym, że Nadal będzie nam jeszcze przez wiele lat odbierał przyjemność ze śledzenia rozgrywek. :P

A bardziej na serio, wydaje mi się, że kumulacja "bagiennego" tenisa na hard, którego kwintesencją były pornograficzne pojedynki Murole, chyba już trochę za nami. Główni przedstawiciele zaczęli się mniej lub bardziej sypać,a gracze młodego pokolenia, nie mają za bardzo możliwości do takiego grania.

Oczywiście, nikt zupełnie serio nie powinien obwiniać Nadala za to, że jeden czy drugi coś sobie urwał, a kontuzje są zupełnie normalną częścią sportu, zresztą wszyscy new balls, poza Fedem, z ich powodu przedwcześnie się posypali. To "przejściowe" pokolenie przed nimi również. Taka chyba była cena odejścia od klasycznego sposobu grania, oraz zmian w nawierzchniach i sprzęcie.

Ja napiszę ponownie, nie demonizujmy, Messi i CR mogą w każdym meczu mieć karierę zakończoną(albo znacznie, znacznie gorzej) przez jakiegoś drwala, są sporty, gdzie dosłownie ryzykuje się życie, a tu mamy się użalać nad pełnym niedoli życiem zawodowego tenisisty, zachowajmy powagę, naprawdę. Reakcję Nadala mogę zrozumieć, miał do niej prawo. Poważne jej traktowanie, już nieco mniej.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6662
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: lake » 25 sty 2018, 17:49

To nie jest poważne traktowanie a jedynie zauważenie że ta wypowiedź, jak to początkowo malowano na forum, nie była kompletnie oderwana od rzeczywistości i podyktowana takimi a nie innymi czynnikami.
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16434
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Robertinho » 25 sty 2018, 17:57

Aha, uprzedzając wydarzenia, które mogą nastąpić w ciągu najbliższych miesięcy/lat, jak sobie Fed wreszcie coś poważniej uszkodzi(bo tak to się pewnie skończy) i będzie się żegnać ze łzami, to pewnie będę smutny razem z nim, a może nawet pomarudzę na forum, co nie zmieni faktu, że sam sobie na to pracuję, przeciągając karierę.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Anula
Posty: 4035
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: Anula » 25 sty 2018, 19:59

Robertinho pisze: Przede wszystkim w tym, że Nadal będzie nam jeszcze przez wiele lat odbierał przyjemność ze śledzenia rozgrywek. :P
Dodam tylko "odbierał i " po słowie Nadal. Ot, kwintesencja spojrzenia na tenis przez federastów.
W sumie im się nie dziwię. :P
hokej
Posty: 31
Rejestracja: 02 sty 2015, 11:51

Re: Długość sezonu, a zdrowie tenisistów

Post autor: hokej » 26 sty 2018, 9:24

Jasne, że przed Nadalem były takie cyborgi jak Muster, Rios czy Rusty. Ale żaden z nich nie był ikoną tego sportu, a tylko takie indywidua wpływają na dyscyplinę jako całość.

Ścieżka zaproponowana przez Hiszpana jest o tyle atrakcyjna, że daje szansę wszystkim ( no może prawie wszystkim), nie potrzeba genetyki, wystarczą inne dyscypliny medyczne. :D

p.s. federastą przestałem być po finale AO 2009. Szanuję i podziwiam, ale jako emocjonalny ołtarzyk Szwajcar się dla mnie skoczył.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości