Szlemy - najlepsze edycje

Obrazek
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: DUN I LOVE » 03 wrz 2011, 8:16

Wszyscy czekamy na Turnieje Wielkoszlemowe, nie da się tego ukryć. Historia tenisa jest tak bogata w niesamowite dzieje związane dość zasadniczo z 4 lewymi WS. Postanowiłem założyć taki temat, o charakterze historycznym, gdzie będziemy wspominać konkretne edycje WS i po trosze je opisywać/komentować.

Zacznę od USO'92. Lista rozstawionych:
1. Jim Courier
2. Stefan Edberg
3. Pete Sampras
4. Michael Chang
5. Goran Ivanisević
6. Petr Korda
7. Boris Becker
8. Andre Agassi
9. Ivan Lendl
10. Carlos Costa
11. Michael Stich
12. Wayne Ferreira
13. Guy Forget
14. MaliVai Washington
15. Richard Krajicek
16. John McEnroe

Wyniki:

1/4
Courier - Agassi 6-3, 6-7(6), 6-1, 6-4
Sampras - Volkov 6-4, 6-1, 6-0
Chang - Ferreira 7-5, 2-6, 6-3, 6-7(4), 6-1
Edberg - Lendl 6-3, 6-3, 3-6, 5-7, 7-6(3)

1/2
Sampras - Courier 6-1, 3-6, 6-2, 6-2
Edberg - Chang 6-7(3), 7-5, 7-6(3), 5-7, 6-4

Finał
Edberg - Sampras 3-6, 6-4, 7-6(5), 6-2

Pełna drabinka: http://www.atpworldtour.com/Share/Event ... 560&y=1992

Mogę tylko żałować, że nie urodziłem się 10 lat wcześniej. :] Jestem w szoku, jak czytam te 16 nazwisk z listy rozstawionych do tego samego turnieju.

Zapraszam do komentowania i podrzucania swoich ulubionych edycji WS. ;)
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
jonathan
Posty: 6051
Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49

Re: Szlemy - najlepsze edycje.

Post autor: jonathan » 03 wrz 2011, 8:16

To ja przypomnę może US Open 1995, a konkretniej mówiąc finał tego turnieju Sampras-Agassi.

Stawką był tak naprawdę tytuł mistrza sezonu. Agassi szedł po piąte turniejowe zwycięstwo z rzędu na hardzie w USA podczas "American hardcourt summer swing", wygrał wcześniej Toronto, Cincinnati, Waszyngton i New Haven, bijąc po kolei w finałach Edberga, Samprasa, Changa i Krajicka.

Sampras zaś kolejny raz z rzędu wygrał Wimbledon, ale przegrał już trzy razy na hardzie z Agassim (finały AO, Key Biscayne i Toronto) - Andre grał bardzo dobrze z tyłu kortu, nie robił błędów i wykorzystywał bezlitośnie najdrobniejsze potknięcia Pete'a.

Obaj mieli dość wyniszczające półfinały - Agassi musiał wygryźć zwycięstwo z Beckerem, a Sampras męczył się z Courierem.

Sampras ostatecznie wygrał dzięki agresywnej grze przy siatce i umiejętnym wygrywaniu ważnych piłek. Agassi miał więcej szans na przełamanie w pierwszym secie, ale nie wykorzystał ich i później miał coraz bardziej pod górkę, coraz bardziej dawało o sobie znać pięć turniejów pod rząd w sześć tygodni, przegrał z mniej zmęczonym i bardzo skoncentrowanym Samprasem.

Odtąd Sampras zaczął zdecydowanie dominować w ich rywalizacji, wygrywał z Agassim nawet na mączce, a Andre po średnio udanym sezonie 1996 (dwa Mastersy i złoto olimpijskie, ale w Szlemie bez sukcesów) przeżył zupełne załamanie formy, odrodził się dopiero po rozwodzie w 1999 roku.

Świetny mecz, dużo ładnych piłek i bezlitosnej gry ofensywnej, jeden z najważniejszych finałów lat 90-tych. Sam Agassi przyznał, że właśnie ten przegrany finał zupełnie podciął mu skrzydła i wpłynął na jego karierę tenisową. Zawsze już miał z tyłu głowy tę przegraną i w meczach z Pistol Pete'm musiał przede wszystkim walczyć z niewiarą we własne zwycięstwo.
Ostatnio zmieniony 31 mar 2014, 23:22 przez jonathan, łącznie zmieniany 6 razy.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: DUN I LOVE » 08 wrz 2011, 14:34

Australian Open 2002 - jeden z najbardziej sensacyjnych wielkoszlemowych turniejów w Erze Open.

Rozstawienie:
1. Lleyton Hewitt, 2. Gustavo Kuerten, 3. Andre Agassi, 4. Yevgeny Kafelnikov
5. Sebastien Grosjean, 6. Tim Henman, 7. Tommy Haas, 8. Pete Sampras
9. Marat Safin, 10. Goran Ivanisevic, 11. Roger Federer, 12. Guillermo Canas
13. Andy Roddick, 14. Alex Corretja, 15. Arnaud Clement, 16. Thomas Johansson
17. Carlos Moya, 18. Albert Portas, 19. Jan-Michael Gambill, 20. Fabrice Santoro
21. Younes El Aynaoui, 22. Hicham Arazi, 23. Nicolas Lapentti, 24. Thomas Enqvist
25. Andrei Pavel, 26. Jiri Novak, 27. Sjeng Schalken, 28. Greg Rusedski
29. Xavier Malisse, 30. Nicolas Escude, 31. Andreas Vinciguerra, 32. Tommy Robredo.

Byłem tak podekscytowany początkiem tamtego turnieju, że dopuściłem się najpodlejszej symulacji w dziejach, która pozwoliła mi nie iść do szkoły w pierwszy poniedziałek imprezy. Obudziłem się o 7:30. Włączyłem TV, telegazetę i nagle szok: Agassi wycofał się z turnieju! Niebywałe, obrońca tytułu, główny faworyt do końcowego sukcesu, kilka godzin temu wyglądał na najszczęśliwszego człowieka na ziemi ("atmosfera tutaj jest wspaniała, ludzie są wspaniali, kocham grać w Melbourne"). Kilka godzin później, po porannym treningu, bark boli go na tyle, że nie jest w stanie walczyć o kolejny tytuł. Tego było jednak mało, wchodzę w wyniki i małe zaskoczenie. Julien Boutter eliminuje nr 2 z rozstawienia - Gustavo Kuertena. Guga nie lubił grać w Australii, więc nie był to szok. Kiedyś było trochę inaczej. W dobie specjalizacji odpadnięcie paryskiego Księcia już na starcie australijskiego turnieju nie szokowało, a nawet spora część fachowców bardzo mocno brała taki wariant pod uwagę. Koniec dnia pierwszego - nr 2 i nr 3 już nie grają.

Wtorek. Miałem do szkoły na 11:50, więc rano skusiłem się na mecz Hewitta z Martinem. Sensacja. Oglądałem od połowy 4 seta, gdzie cierpliwie grający Alberto wyrzucił za burtę faworyta gospodarzy, najlepszego tenisistę rankingu, zmagającego się wtedy z ospą. Niedowierzanie. Pierwsza runda turnieju zostaje zakończona - Hewitt [1], Kuerten [2], Agassi [3] pakują manatki!

Środa - dzień 3. Pierwsze mecze 2 rundy po raz kolejny wprowadziły widzów i obserwatorów imprezy w osłupienie. Kafielnikov i Grosjean nie dają rady rywalom. Gramy dopiero 3 dni, a Top-5 z rozstawienia nie ma już w turnieju. :o 3 runda oszczędziła mocno wybrakowaną drabinkę, ale w 4 znowu się działo.

Pary 4 rundy (last-16):
Marcelo Rios (CHI) - (23)Nicolas Lapentti (ECU)
(7)Tommy Haas (GER) - (11)Roger Federer (SUI)
Wayne Ferreira (RSA) - Albert Costa (ESP)
(9)Marat Safin (RUS) - (8)Pete Sampras (USA)
(26)Jiri Novak (CZE) - Dominik Hrbaty (SVK)
Stefan Koubek (AUT) - (q)Fernando Gonzalez (CHI)
Jonas Bjorkman (SWE) - (6)Tim Henman (GBR)
(16)Thomas Johansson (SWE) - Adrian Voinea (ROM)

Henman po bardzo dobrym meczu z Rusedskim w 3 rundzie, w kolejnym meczu nie daje rady. Bjorkman ogrywa go w 3 setach, przy okazji popisując się bardzo udanym tweenerem. Sympatyczny facet ten Jonas! Meczem rundy zdecydowanie pojedynek Safina z Samprasem. Fani Pete'a liczyli, że ten turniej będzie przełomowy dla Samprasa, borykającego się z wielkim kryzysem dyspozycji. Pete od ponad 1,5 roku nie wygrał żadnego turnieju, najwierniejsi kibice wierzyli, że uda mu się pokonać Safina, a wtedy droga do 14 wielkoszlemowego tytułu stanie otworem. Nic takiego się nie stało. 2 pierwsze sety błyskawicznie dla Marata, w 3 walka i wygrany TB przez Amerykanina. 4 set był ostatnim, genialna rozgrywka, zakończona bardzo emocjonującym TB, z którego zwycięsko wyszedł Marat Safin. "Kiedy inni odpoczywali, ja ciężko trenowałem. Teraz oni przegrywają, a ja gram dalej" - mówił Rosjanin, zdający się wracać do wielkiego tenisa po nie najlepszym sezonie 2001. Kolejną rundę Car miał spacerową. Żołądek Wayna Ferreiry zmusił go do kapitulacji po 7 gemach. Kilka godzin później Haas po bardzo dobrej 4-setówce odesłał tego niesamowitego Chilijczyka - Marcelo Riosa, świeżo upieczonego tatusia, który podjął kolejną próbę powrotu na tenisowy szczyt. Dolna połówka była teoretycznie słabsza, co postawiło sprawę końcowego sukcesu dosyć jasno: Zwycięzca półfinału Safin - Haas powinien wygrać cały turniej.

Wyniki 1/2 finału:
(9)Marat Safin (RUS) d. (7)Tommy Haas (GER) 6-7(5) 7-6(4) 3-6 6-0 6-2
(16)Thomas Johansson (SWE) d. (26)Jiri Novak (CZE) 7-6(5) 0-6 4-6 6-3 6-4

Marat imponował formą. Po pewnym ograniu Samprasa i Haasa trudno było przypuszczać, aby Rosjanin miał mieć jakikolwiek kłopot z pokonaniem Johanssona. Stało się inaczej, a kibice na Rod Laver Arena byli świadkami kolejnej wielkiej sensacji. Thomas Johansson, człowiek znikąd wygrał w 4 setach, odnosząc niespodziewany, niesamowity sukces. Miał być w tym turnieju statystą, rozstawiony z odległym numerem 16, a wygrał cały turniej, przy okazji psując urodzinową imprezę swojemu finałowemu rywalowi. "Wszystkiego najlepszego, Marat!" powiedział podczas dekoracji, co zostało skwitowane śmiechem kilku tysięcy ludzi oglądających tamten finał na żywo z Rod Laver Arena.

Finał:
(16)Thomas Johansson (SWE) d. (9)Marat Safin (RUS) 3-6 6-4 6-4 7-6(4)

Obrazek

"Finał potoczył się sensacyjnie, jak sensacyjnie przebiegał cały ten turniej" - powiedział wówczas w trakcie retransmisji w TVP, nieżyjący już Zdzisław Ambroziak.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: DUN I LOVE » 09 paź 2011, 17:44

Wimbledon 2009.

Turniej zostanie zapamiętany głównie z racji rekordowego, 15 triumfu Rogera w Wielkim Szlemie, jednak według mnie ma on jeszcze jeden - bardzo symboliczny - wymiar. Był to swego rodzaju "łabędzi śpiew" starej gwardii, (nie tylko, aczkolwiek przede wszystkim New Ballsów). Gdy rzucimy okiem na przebieg zawodów od 1/4 finału począwszy, to jak na obecne standardy działo się bardzo wiele:
- rewelacyjny mecz Hewitta z Roddickiem w 1/4
- Ferrero w być może ostatnim wielkoszlemowym ćwierćfinale
- znakomita gra Haasa, zwieńczona półfinałem
- Karlović grający S&V (w dominującym procencie jednak "serve" :P)
- Murray pierwszym Brytyjczykiem (od czasów Henmana) w połówce.
- wspaniały marsz Roddicka do finału
- droga Federera ku najważniejszemu zwycięstwu w karierze (po innym równie istotnym w Paryżu)
- wreszcie: zacięty mecz Federera z Roddickiem w finale, dramatyczny mecz wygrany przez Szwajcara, wielki dramat Roddicka
- Sampras na trybunach przy Church Road :P

Poziom meczów może nie taki, jak kilka lat temu w Australii, ale dramaturgia wielu tych gier podobna. Przeładowanie symboliką naprawdę godne uwagi.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
robpal
Moderator
Posty: 14695
Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: robpal » 09 paź 2011, 17:45

Ja tam bym dopisał jeszcze brak obrońcy tytułu i numeru jeden. Dodatkowy plus do "atrakcyjności" i "symboliki" :D
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-10):

2018: Paryż (F), Bazylea (F), Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: DUN I LOVE » 09 paź 2011, 17:46

robpal pisze:Ja tam bym dopisał jeszcze brak obrońcy tytułu i numeru jeden. Dodatkowy plus do "atrakcyjności" i "symboliki" :D
Z tym też na pewno tamten turniej będzie się kojarzył, ale ja jednak nie tym się sugerowałem pisząc wcześniejszego posta. :)
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16277
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: Robertinho » 09 paź 2011, 18:24

robpal pisze:Ja tam bym dopisał jeszcze brak obrońcy tytułu i numeru jeden. Dodatkowy plus do "atrakcyjności" i "symboliki" :D
Fakt, ja też dobrze zapamiętałem komedię "chciałbym zagrać ale się boję", "testowanie nogi" w pokazówce i dezercję na kilka godzin przed startem turnieju. :D I nie żebym sugerował, że Rafa był wtedy w pełni sił, tylko po co komu było to hamletyzowanie?
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Bizon
Posty: 1654
Rejestracja: 18 lip 2011, 22:21

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: Bizon » 09 paź 2011, 19:26

Może po prostu bardzo chciał zagrać, ale zdrowie na to nie pozwoliło? Jak niechęć do zawodnika może przysłaniać trzeźwe spojrzenia na całą sytuacje ;)
MTT GOAT, 144 weeks #1, 2010, 2011, 2012 Year-end no. 1
W: LA 08, Dubaj 09, New Heaven 09, Bangkok 09, Pekin 09, Madryt 10, Roland Garros 10, Barcelona 11, Madryt 11, Roland Garros 11, Cincinnati 11, Paryż-Bercy 11, Monte Carlo 12, Tokio 12, Dusseldorf 14
F: Olympic Games 08, Bangkok 08, s'Hertogenbosch 10, Wimbledon 10, LA 10, Memphis 11, Waszyngton 11, Montreal 11, Szanghaj 12, WTF 12, Madryt 14
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: DUN I LOVE » 09 paź 2011, 19:50

Bizon pisze:Może po prostu bardzo chciał zagrać, ale zdrowie na to nie pozwoliło? Jak niechęć do zawodnika może przysłaniać trzeźwe spojrzenia na całą sytuacje ;)
Mam podobne zdanie co Robert i miałbym tak w odniesieniu do każdego tenisisty. Jak ktoś nie da rady grać to nie robi takiego cyrku, tylko zgłasza wycofanie. Nadal nie tylko przyjechał wtedy do Londynu, ale i zagrał 2 pokazówki dzień po dniu i nikt mnie nie przekona, że nie dałby rady wyjść na mecz 1 rundy. Po prostu wiedział, że gra i czuje się nie najlepiej i bał się kompromitacji w pierwszym meczu.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Anula
Posty: 4001
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: Anula » 11 paź 2011, 20:36

Bizon pisze:Może po prostu bardzo chciał zagrać, ale zdrowie na to nie pozwoliło? Jak niechęć do zawodnika może przysłaniać trzeźwe spojrzenia na całą sytuacje ;)
Daj spokój. ;)
Powinieneś się już przyzwyczaić do takich "spojrzeń". Niechęć jest uzasadniona, więc i takie podejście można przyjąć do wiadomości. :lol:

Co do sedna sprawy, masz zdecydowanie rację.

robpal pisze:Ja tam bym dopisał jeszcze brak obrońcy tytułu i numeru jeden. Dodatkowy plus do "atrakcyjności" i "symboliki" :D
Prowokujesz. ;)
Awatar użytkownika
robpal
Moderator
Posty: 14695
Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: robpal » 11 paź 2011, 20:41

DUN I LOVE pisze:Nadal nie tylko przyjechał wtedy do Londynu, ale i zagrał 2 pokazówki dzień po dniu i nikt mnie nie przekona, że nie dałby rady wyjść na mecz 1 rundy. Po prostu wiedział, że gra i czuje się nie najlepiej i bał się kompromitacji w pierwszym meczu.
W pierwszym to może niekoniecznie, bo zawodnicy tej klasy to na jednej nodze 3 rundy przechodzą (w przybliżeniu). Ale nie był w pełni sprawny i zapewne gdzieś tam by skończył, przegrawszy bez oporu z zawodnikiem z 30 miejsca.
Jak się okazało, podjął słuszną decyzję.

P. S. Tak, prowokuję :P
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-10):

2018: Paryż (F), Bazylea (F), Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)
Anula
Posty: 4001
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: Anula » 11 paź 2011, 20:49

robpal pisze:..P. S. Tak, prowokuję :P
;-D
Awatar użytkownika
Shinoda
Posty: 1016
Rejestracja: 22 lip 2011, 15:13
Lokalizacja: Łuków

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: Shinoda » 11 paź 2011, 21:47

robpal pisze:W pierwszym to może niekoniecznie, bo zawodnicy tej klasy to na jednej nodze 3 rundy przechodzą (w przybliżeniu).
Masz rację, a pokazała nam to edycja z 2010 roku, odpowiednio I i II runda, a także I runda tegorocznego RG. :)

Sami tenisiści zresztą, jednomyślnie są zdania, że I lub też II runda jest znacznie cięższa w wielu przypadkach, aniżeli III runda i IV. :]
2003 US Open
Awatar użytkownika
robpal
Moderator
Posty: 14695
Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: robpal » 11 paź 2011, 21:54

Dlatego napisałem "w przybliżeniu". W 2010 roku w I rundzie problemów nie miał, dopiero w II i III :P
Nie ma co ukrywać, najlepsi wcześnie nie odpadają, jak źle by nie grali.
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-10):

2018: Paryż (F), Bazylea (F), Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)
Awatar użytkownika
Joao
Posty: 6462
Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: Joao » 12 gru 2011, 17:02

Roland Garros 1968 - pierwszy turniej Wielkiego Szlema rozgrywany w erze open. Nie zabrakło wielu starych mistrzów, którzy wcześniej grali w turniejach zawodowych takich jak: Rosewall (34 lata), Gonzales (40 lat), Hoad (34 lata). Oprócz nich wystartowali znakomici Australiczycy Laver i Emerson, Hiszapn Gimeno, ekscentryczyny Rumun Tiriac, doświadczony i znany Włoch Pietrangeli oraz młody Czech Kodes, który niebawem miał zdobywać tytuły wielkoszelmowe.

Rozstawieni:

1. Rod Laver
2. Ken Rosewall
3. Andrés Gimeno
4. Roy Emerson
5. Pancho Gonzales
6. Fred Stolle
7. Lew Hoad
8. Bob Hewitt
9. Ion Ţiriac
10. Wilhelm Bungert
11. Nicola Pietrangeli
12. István Gulyás
13. Cliff Richey
14. Ray Ruffels
15. Jan Kodeš
16. Alex Metreveli

Wyniki:

1/4
(1)Laver - (9)Tiriac 4-6 4-6 6-3 6-4 6-0
(5)Gonzales - (4)Emerson 7-5 6-3 3-6 4-6 6-4
(3)Gimeno - Jovanović 6-4 6-0 6-2
(2)Rosewall - Koch 8-6 6-2 3-6 6-3

1/2
(1)Laver - (5)Gonzales 6-3 6-3 6-1
(2)Rosewall - (3)Gimeno 3-6 6-3 7-5 3-6 6-3

Finał
(2)Rosewall - (1)Laver 6-3 6-1 2-6 6-2

Pełna drabinka:
http://en.wikipedia.org/wiki/1968_Frenc ... 7s_Singles:
Awatar użytkownika
Joao
Posty: 6462
Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: Joao » 12 gru 2011, 22:08

Wimbledon 1980 - pierwszy finałowy pojedynek Borga z McEnroem, wygrany przez Szweda w pięciu setach. Wojciech Fibak osiągnął 1/4, w 4. rundzie pokonując znanego Gerulaitisa.

Rozstawieni:

1. Bjorn Borg
2. John McEnroe
3. Jimmy Connors
4. Vitas Gerulaitis
5. Roscoe Tanner
6. Gene Mayer
7. Peter Fleming
8. Victor Pecci
9. Pat Dupre
10. Ivan Lendl
13. Wojtek Fibak
14. Victor Amaya
15. Stan Smith
16. Jose-Luis Clerc

Wyniki:

1/4
(1)Bjorn Borg d. (6)Gene Mayer 7-5 6-3 7-5
Brian Gottfried d. (13)Wojtek Fibak 6-4 7-6 6-2
(3)Jimmy Connors d. (5)Roscoe Tanner 1-6 6-2 4-6 6-2 6-2
(2)John McEnroe d. (7)Peter Fleming 6-3 6-2 6-2

1/2
(1)Bjorn Borg d. Brian Gottfried 6-2 4-6 6-2 6-0
(2)John McEnroe d. (3)Jimmy Connors 6-3 3-6 6-3 6-4

Finał
(1)Bjorn Borg d. (2)John McEnroe 1-6 7-5 6-3 6-7 8-6

Pełna drabinka:
http://en.wikipedia.org/wiki/1980_Wimbl ... 7s_Singles
Awatar użytkownika
Joao
Posty: 6462
Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: Joao » 13 gru 2011, 15:20

Wimbledon 1981 - ponownie w finale spotkali się Borg i McEnroe. Tym razem Amerykanin został zwycięzcą pojednyku.

Rozstawieni:

1. Bjorn Borg
2. John McEnroe
3. Jimmy Connors
4. Ivan Lendl
6. Brian Teacher
7. Brian Gottfried
8. Roscoe Tanner
9. Jose-Luis Clerc
10. Guillermo Vilas
11. Victor Pecci
12. Peter McNamara
13. Yannick Noah
14. Wojtek Fibak
15. Balazs Taroczy
16. Vitas Gerulaitis

Wyniki:

1/4:
(1)Bjorn Borg d. (12)Peter McNamara 7-6 6-2 6-3
(3)Jimmy Connors d. Vijay Amritraj 2-6 5-7 6-4 6-3 6-2
Rod Frawley d. Tim Mayotte 4-6 7-6 7-6 6-3
(2)John McEnroe d. Johan Kriek 6-1 7-5 6-1

1/2:
(1)Bjorn Borg d. (3)Jimmy Connors 0-6 4-6 6-3 6-0 6-4
(2)John McEnroe d. Rod Frawley 7-6 6-4 7-5

Finał:
(2)John McEnroe d. (1)Bjorn Borg 4-6 7-6 7-6 6-4

Pełna drabinka:
http://en.wikipedia.org/wiki/1981_Wimbl ... mpionships
Awatar użytkownika
Joao
Posty: 6462
Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: Joao » 13 gru 2011, 15:32

US Open 1969 - Rod Laver zdobywa jedynego w erze open klasycznego Wielkieo Szlema

Rozstawieni:

1. Rod Laver
2. John Newcombe
3. Tony Roche
4. Arthur Ashe
5. Tom Okker
6. Ken Rosewall
7. Clark Graebner
8. Cliff Drysdale
9 Roy Emerson
10. Fred Stolle
11. Andrés Gimeno
12. Stan Smith
13. Richard Pancho Gonzales
14. Manuel Santana
15. Marty Riessen
16. Dennis Ralston

Wyniki:

1/4:
Laver d. Emerson (4-6 8-6 13-11 6-4)
Ashed. Rosewall(Ken) (8-6 6-3 6-4)
Roche d. Buchholz (6-1 9-7 5-7 6-0)
Newcombe d. Stolle (7-9 3-6 6-1 6-4 13-11)

1/2:
Laver d. Ashe (8-6 6-3 14-12)
Roche d. Newcombe (3-6 6-4 4-6 6-3 8-6)

Finał:
Laver d. Roche (7-9 6-2 6-2 6-1)

Pełna drabinka:
http://en.wikipedia.org/wiki/1969_US_Op ... 7s_Singles
Awatar użytkownika
Joao
Posty: 6462
Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: Joao » 14 gru 2011, 15:10

US Open 1938 - pierwszego w historii klasycznego Wielkiego Szlema zdobywa Don Budge. Amerykanin wygrywa 6 turniej WS z rzędu.

Rozstawieni:

1. Don Budge
2.n/a
3. Bobby Riggs
4.n/a
5. Joseph Hunt
6.n/a
7. Sidney Wood
8. n/a
9. Elwood Cooke
10.n/a
11. Franjo Kukuljević
12.n/a
13. Frank Parker
14.n/a
15. Bryan Grant

Wyniki:

1/4
Budge d. Hopman (6-3 6-4 6-0)
Wood d. Grant (6-2 6-3 6-2)
Mako d. Hunt (7-5 1-6 8-6 6-0)
Bromwich d. Hunt (6-1 9-11 6-3 6-4)

1/2
Budge d. Wood (6-3 6-3 6-3)
Mako d. Bromwich (6-3 7-5 6-4)

Finał:
Budge d. Mako (6-3 6-8 6-2 6-1)

Pełna drabinka:
http://en.wikipedia.org/wiki/1938_U.S._ ... 7s_Singles
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Szlemy - najlepsze edycje

Post autor: DUN I LOVE » 23 lut 2012, 17:46

Australian Open 1998 - finał z udziałem dwóch tenisistów leworęcznych. Korda, lat 30 stanął przed ostatnią realną szansą na wielkoszlemowy tytuł. Rios był na przeciwnym biegunie, bo na dobrą sprawę przyszłość miała należeć do niego, miał dopiero 22 lata. Finał zawiódł, był meczem do jednej bramki.

Rozstawieni:
1 P. SAMPRAS
2 P. RAFTER
3 M. CHANG
4 J. BJORKMAN
5 G. RUSEDSKI
6 P. KORDA
7 C. MOYA
8 T. MUSTER
9 M. RIOS
10 S. BRUGUERA
11 A. CORRETJA
12 G. KUERTEN
13 G. IVANISEVIC
14 F. MANTILLA
15 M. PHILIPPOUSSIS
16 A. COSTA

Ćwierćfinały:
Kucera - Sampras [1] 64 62 67(5) 63
Korda [6] - Bjorkman [4] 36 57 63 64 62
Escude - Kiefer 46 36 64 61 62
Rios [9] - Berasategui 67(6) 64 64 60

Półfinały:
Korda [6] - Kucera 61 64 16 62
Rios [9] - Escude 61 63 62

Finał:
Korda [6] - Rios [9] 62 62 62

Co ciekawe, Sampras przegrał z Kucerą i była to jedyna porażka Amerykanina w historii jego gier ze Słowakiem (7-1).
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość