Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średniaków?

Obrazek
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 17014
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średniaków?

Post autor: Robertinho » 01 lut 2015, 13:31

Jedna z tak zwanych kwestii fundamentalnych.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Wujek Toni
Posty: 4872
Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17

Re: Andy Murray. Równy najlepszym, czy lider peletonu średni

Post autor: Wujek Toni » 01 lut 2015, 15:34

Myślę, że 2 tytuły wielkoszlemowe bronią Szkota jako zasłużonego członka żelaznego Top 4. Jakby nie patrzeć, wyraźnie górował regularnością(przede wszystkim w szlemach) nad niżej notowanymi od siebie zawodnikami. Ponadto pokonywał Nadala,Djokovicia i Federera kilkukrotnie w najważniejszych turniejach, czasem w mniej, czasem w bardziej przekonującym stylu.
Z drugiej strony interesującą kwestią są z pewnością jego bilanse bezpośrednich meczów: Jest na wyraźnym minusie z Nadalem i Djokoviciem, ostatnio nawet zdziadziały Roger zdołał przechylić tę rywalizację na swoja korzyść, walczy jak równy z równy z Ferrerem, Berdychem, a Wawrinka bił go ostatnimi czasy strasznie.
"Zabrałem kiedyś Rafaela wraz z Pico Monaco na ryby. Pamiętam, że chłopcy niezwykle radowali się na myśl o spędzeniu w taki sposób tamtego poranka - lato miało się już ku końcowi i była to jedna z ostatni okazji, by złowić kilka moren przed zamknięciem sezonu. Przypominam sobie bardzo dokładnie moment, gdy Rafael próbował po raz pierwszy zarzucić swoją wędkę , siedząc na skraju barki. Samą czynność wykonał nienagannie - widać było gołym okiem, że chłopak ma do wędkarstwa talent i czerpie z niego wielką przyjemność. Mimo to nie omieszkałem zbliżyć się do mojego bratanka, po czym chwyciłem go dosyć łagodnie, acz pewnie za muskularne prawe ramię, którym to przed chwilą zarzucił energicznie żyłkę wraz ze spławikiem i rzekłem: 'Którą ręką Cię uczyłem?'" Toni Nadal, Życie moje
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 12180
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Lucas » 01 lut 2015, 17:29

Widziałem wszystkie najważniejsze mecze w karierze Szkota, dość często Go oglądam i trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie w temacie. Nie będę powtarzać tego co napisał Wujek, bo tu się zgadzam.

To co decyduje o tym, że niektórzy umieszczają Murray` a poza ścisłym topem chyba leży trochę w głowie a trochę w przygotowaniu fizycznym. Andy nie wygląda mi na takiego gracza, który gryzłby kort jak Nadal, dość szybko traci rezon Szkot, gdy mu nie idzie. Nie ma w nim takiej woli walki, często traci koncentrację i prowadzi ze sobą monologi (teraz może jest tego mniej, ale dawniej zdarzało się to bardzo często). Jednocześnie Andy zdecydowanie odstaje fizycznie od Rafy i Nole i bardzo często zawodzi Go podanie. Przez te mankamenty te mecze z najlepszymi raczej mu nie wychodzą. Jestem zdania, że Murray raczej nie jest w stanie ograć ani Hiszpana ani Serba, gdy Ci są w bardzo dobrej formie. Oni zaś radzą sobie nawet z dobrym Szkotem.

Z drugiej strony większość elementów w tenisie Murray`a jest na bardzo wysokim poziomie, wyższym niż u Berdychów, Tsong czy Wawrinek. Problemem jest poukładanie tego wszystkiego mentalnie i odpowiednia forma fizyczna. Z Lendlem się udało, z Amelie na razie nie wychodzi.

Osobną kwestia jest ta kontuzja i operacja Andy`ego. Zdecydowanie wpłynęła ona na formę Szkota w każdym aspekcie. Murray sprzed kontuzji może byłby w stanie wygrać dzisiejszy finał, a na pewno by mocniej powalczył. W swoich poprzednich Szlemach wykorzystywał Andy słabszą dyspozycję Noie, dziś tego nie zrobił.

Podsumowując uważam, że Murray poprzez swoje tytuły należy do top 4, jest wyraźnie słabszy od reszty tego grona, a zaplecze goni go coraz szybciej. Zobaczymy co zdziała Muzza na trawie i USO, myślę, że te występy pomogą Nam lepiej zdefiniować Jego pozycję.
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 67258
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: DUN I LOVE » 01 lut 2015, 22:07

Coś z głową jest nie tak - strasznie łatwo oddaje ciężko wypracowane przewagi, wpada w bardzo niezrozumiałe serie banalnych błędów, jest zaskakująco niepewny przy istotnych piłkach, nie ma instynktu kilera, zwyczajnie nie za bardzo wie jak złapać okazję i bezwzględnie wykorzystać słabość rywala. Dzisiaj przy stanie 3-3 wydawało się, że ma bardzo duże szanse, a od tamtego momentu przegrał 9 gemów z rzędu.

Lider peletonu średniaków. Osiągnięcia imponujące, ale i tak dużo bliżej mu do osiągnięć Wawrinki czy del Potro niż do tego, co wygrali RF, RN i ND.
MTT - tytuły (19)
2019 (2) Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 24194
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Mario » 01 lut 2015, 22:19

Lucas pisze:Z drugiej strony większość elementów w tenisie Murray`a jest na bardzo wysokim poziomie, wyższym niż u Berdychów, Tsong czy Wawrinek.
?
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 67258
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: DUN I LOVE » 01 lut 2015, 22:29

Tak sobie myślę o możliwościach Murraya i tym jego osławionym warsztacie. Wydaje mi się, że jest on mocno przereklamowany w kontekście meczów z Top-3. Jednak te serie porażek w szlemach do Federera (wygrał z nim tylko raz), Nadalem (przegrywał swego czasu połówki w 3 szlemach pod rząd i top na różnych nawierzchniach) czy Djokoviciem ostatnio, pokazują, że liczne spektakularne zagrania nie decydują o wyniku - w żaden sposób nie kreują korzystnego dla Szkota obrazu gry i rozwoju wydarzeń. Co by nie powiedzieć, jednak przy kluczowych punktów jest bardzo dużo niepotrzebnej puszerki, przepychania piłki na drugą stronę i totalny brak konceptu, co skutkuje banalnymi błędami (dzisiaj mnożyły się ekstremalnie - patrz końcówka pierwszego seta).

Jeżeli rywal Murraya w kluczowym momencie atakuje do siatki, a Szkot próbuje go przelobować, to wiedz, że będzie aut. Jeżeli Federer w finale Wimbla 12 beznadziejnie przygotowuje atak do siatki przy bp, gdzie Rafa gra mijankę jak mu się tylko podoba, wiedz, że Murray zagra prosto na rakietę Szwajcara i to pomimo, że wcześniej mijał jak złoto.

Nie wiem, czy to głowa, czy być może jednak ograniczone zasoby taktyczne, ale nie można wykluczyć, że chłopak chyba chwilowo się wypalił tą rywalizacją. Jednak liczne wypowiedzi (bardzo sceptyczne na temat swoich czas na kolejne szlemy) i mowa ciała bardzo niepokoją.
MTT - tytuły (19)
2019 (2) Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
simon
Posty: 2631
Rejestracja: 30 mar 2013, 14:02

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: simon » 01 lut 2015, 23:12

Murray w 2012 roku zdecydował się na samotną pogoń za trzyosobową ucieczką. Początek był całkiem obiecujący, ale po kilkunastu kilometrach okazało się, że w nogach jednak za mało pary i ucieczka utrzymuje nad nim 4 minuty przewagi. Jest big3, dalej przerwa jedna, a później druga. Dla mnie oczywistość.
Lucas pisze:Osobną kwestia jest ta kontuzja i operacja Andy`ego. Zdecydowanie wpłynęła ona na formę Szkota w każdym aspekcie. Murray sprzed kontuzji może byłby w stanie wygrać dzisiejszy finał, a na pewno by mocniej powalczył.
Właśnie mam wątpliwości, gdy przypomnę sobie finał AO '13. Bardzo podobny mecz do tego dzisiejszego. Wyrównany mecz przez dwa sety, moment zwrotny w taju drugiego i głowa Murraya robiąca wysiadkę.
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 12180
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Lucas » 02 lut 2015, 10:24

Mario, już piszę dlaczego uważam, że Murray jest lepszy od Tsongi i Wawrinki.

Jeśli chodzi o Francuza to jednak ma On zdecydowanie słabszy backhand od Szkota. Nawet w Kanadzie gdzie grał wspaniale unikał tego uderzenia jak mógł i nie było ono pewne. Andy jest jednakowo groźny z obu stron. Może się wydawać, że Francuz dużo lepiej podaje, ale było dużo takich meczów, gdzie naprawdę Murray imponował serwisem. W tym elemencie są duże rezerwy jeszcze i jest On bardzo niestabilny, uważam, że można go bardzo poprawić i wpłynie to korzystnie na całą grę Szkota.

Wawrinka jest zdecydowanie bliżej Szkota, w zasadzie nie mam zastrzeżeń co do Jego warsztatu, ale po prostu wolę uderzenia Andy`ego, są mniej siłowe, wydają mi się bardziej naturalne. Murray jest też zdecydowanie regularniejszy od Szwajcara, dużo lepiej broni.

Tak się zastanawiałem co jeszcze może być przyczyną niemocy Murray`a Doszedłem do wniosku, że Rafa, Roger i Nole mieli w swojej grze takie okresy , gdzie było widać, że wszystko działa w ich grze, że nie mają słabych punktów, że będą niezwykle trudni do pokonania w danym turnieju.

Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek myślał o Brytyjczyku w ten sposób ("ale ma formę, jak się nie połamie to jest nie do ruszenia"). Podtrzymuje zdanie, że teoretycznie u Murray`a wszystkie elementy są na miejscu (może poza podaniem, ale to też zależy od meczu), ale razem jakoś nie chcą zadziałać. Zawsze coś zawodzi w grze Szkota i to nie pozwala mu osiągać tak doskonałych wyników jak top 3.

Gdyby Andy`emu i sztabowi udało się doprowadzić do tego, by Szkot użył wszystkich swoich argumentów na raz mógłby ponownie wygrać Szlema. Jest to zadanie karkołomne i być może niemożliwe do wykonania. Na pewno przydałby się też dobry psycholog, zgadzam się z DUN em, że to nastawienie nie jest najlepsze. Może spłodzenie potomka natchnęłoby Go jakoś do lepszej gry :D?
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
Alan
Posty: 1424
Rejestracja: 02 sie 2011, 17:57

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Alan » 02 lut 2015, 13:38

Coś pomiędzy. Przy czym najlepsi zniknęli mu z pola widzenia, a peleton ma w perspektywie - choć może nie tej najbliższej - wchłonięcie leszcza. :P

Osobiście jestem na typersa obrażony od mniej więcej pięciu lat za uprawianie puszerki i nie życzyłbym sobie bardzo by liczył się jeszcze w walce o najpoważniejsze trofea i tym samym tego by doszlusował do wielkiej trójki, ale niestety dopóki młodzi nie dojdą do głosu będzie Andy prawdopodobnie ocierał się o szlemy, więc pozostaje mi tylko wyraźić nadzieję, iż nie zdarzy się tak, że któregoś razu Rafa bądź Djoko nie będą w stanie zapobiec tej tragedii :/ Aczkolwiek Novak już też mógłby się uspokoić, żeby z kolei do jakieś monstrualnej liczby nie urósł jego dorobek szlemowy. :D
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 24194
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Mario » 06 lut 2015, 23:58

Wspominałem już o tym kilka razy, dopóki Murray nie wygra Szlema w normalnych okolicznościach to zawsze będzie dla mnie bliżej zaplecza niż wielkiej trójki.

Historię nowojorskiego huraganu wszyscy znają, tak samo jak zestaw Verdasco/Janowicz w ćwiartce i połówce Szlema na trawie (to w odniesieniu do Hiszpana, mimo wszystko), z którymi i tak toczył bój na śmierć i życie. Ale jest jeszcze wiele turniejów, w których Szkot strasznie przyfarcił, nawet ta Australia - zmęczony Kyrgios + Berdych w drodze do finału, ponadto przed laty ćwiartki z Chardym, Dolgopolovem, wymęczonym Chelą, Ferrero na trawie itd. itd. Zmierzam do tego, że Murray podobnie jak troszkę niżej klasyfikowani koledzy potrzebuje pewnego zbiegu okoliczności, by osiągnąć duży wynik, czego nie można powiedzieć o trzech największych tenisistach ostatnich lat.

Tenisowo też dzieli go pewna przepaść. Djoko, Nadal (w formie) i Federer (przed okresem emerytalnym) są prawie nie do ruszenia na początku Szlema, okładają kelnera i nawet przez sekundę nikt nie pomyśli, że stracą choćby seta. U Andy'ego wygląda to trochę inaczej, dla przykładu mecz z Bhambrim w Melbourne - przez większość spotkania walczyli jak równy z równym, zresztą historia powtarza się praktycznie w każdym poważnym turnieju. Wynika to z tego, że Szkot czuje się niezbyt pewnie prowadząc grę (co by nie mówić, Serb i Hiszpan ze słabszymi jednak dają radę, tu dochodzi jeszcze sprawa rotacji, przede wszystkim Nadala), musi swoje wybiegać, bez różnicy czy po drugiej stronie stoi Troicki czy Anderson. Fakt, że efekt "drżącej ręki" występuje zwykle w pojedynkach z top3 też nie jest bez znaczenia... Podobnie jak nieporównywalnie większa ilość zaciętych meczów z tenisistami drugiego szeregu...

Lucas, o ile z Tsongą mógłbym się jeszcze zgodzić (choć przy siatce topowy Tsonga jest jednak lepszy, w ataku z głebi zresztą też), wspomniana dziura backhandowa Jo, taka sobie regularność, przeciętna defensywa, tu wszędzie Murray wyraźnie "prowadzi", tak z Wawrinką już niekoniecznie.

Stan w formie ma zdecydowanie więcej do zaoferowania od Szkota, przyzwoicie się broni (wystarczająco dobrze jak na jego styl gry), świetnie atakuje, mocny z obu stron, przy siatce daje radę, serwuje znakomicie - praktycznie nie ma się do czego przyczepić. Oczywiście na dystansie sezonu wyraźnie przegrywa w regularności, stabilności formy. Jednak mając do dyspozycji obu w dobrej formie, bez chwili zawahania stawiam na Wawrinkę.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 17014
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Robertinho » 07 lut 2015, 0:18

Jako główny klakier Stana nie mogę się z tym niestety zgodzić. Poza cegłą Murray byłby dla mnie zawsze lekkim, acz wyraźnym faworytem. Również dlatego, że jemy wystarczy właśnie "tylko" dobra forma. A Stan, żeby się liczyć, potrzebuje znakomitej. Wawa jest dla mnie właśnie takim liderem peletonu frajerów ambitnych graczy, goniącego czołówkę. Owszem, wygrany Szlem stawia go półkę wyżej niż są Tsonga, Ferrer, czy Berdych, ale też, powiedzmy sobie szczerze, miał od nich jednak odrobinę więcej szczęścia w swoim najlepszym występie.

Natomiast Szkot wydaje mi się właśnie gdzieś pomiędzy. Za dobry na słabych aspirujących, za słaby na najlepszych, przynajmniej kiedy ci ostatni są w dobrej dyspozycji. Niemniej jak wiemy niebawem może nadejść okres, kiedy możliwe będzie wygrywanie Szlemów bez konieczności użerania się z historycznym topem, a co najwyżej z jego cieniem. I zanim młodzież dorośnie, to Andy powinien być tego beneficjentem, jeśli tylko będzie w stanie pokazać formę zbliżoną do tej z Australii, bądź lepszą, a przecież ciągle go na to stać.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 24194
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Mario » 07 lut 2015, 0:23

Odmieniony Wawrinka (tzn. po wygranym Szlemie) w formie pyknie Murraya wszędzie poza trawą (a może i tam), zawsze w taki zakład wejdę. :D

Jak to było - świat kiboli i nałóg bukmacherskiego hazardu?
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 17014
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Robertinho » 07 lut 2015, 0:38

Co to znaczy w formie może ustalmy? Przy najbliższym meczu na hard wrócimy do tematu.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 24194
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Mario » 07 lut 2015, 0:47

Jak dojdzie do tego ćwierćfinału (bo szybciej nie zagrają) w normalnych okolicznościach tzn. nie na 3 trzysetówkach albo w fatalnym stylu korzystając z banalnej drabinki.

Taki Wimbledon z zeszłego roku albo US Open jak najbardziej pasuje. Nie musi być Australia.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5315
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Jacques D. » 07 lut 2015, 1:09

Przede wszystkim, on nie ma swej podstawowej gry na tyle przekonującej, by go uznać za podobnego choćby poziomem do RF, RN czy ND. Najbardziej wszechstronna w historii ofensywa RF, obrona i topspin Nadala, mechaniczność i regularność Djokovicia to są jednak pewne tenisowe monumenty, które musiały przynieść seryjne wielkie wyniki, Murray choćby bywał nie wiem jak upierdliwą hiperprzeszkadzajką, takiego monumentu nigdy nie zbudował. W istocie, więcej "własnej metody na tenis" widzę u tych wymienionych już Wawrinki i Tsongi, takiej, która by pozwalała na coś więcej niż bycie "jednorazową Szlemową sensacją", tyle że z różnych, dobrze znanych przyczyn tak się nie stało.
Gra Murraya, idealnie dopasowana do obecnych czasów, doskonale pasywna i regularna, z dodatkiem nieco większego kortowego sprytu niż u typowego nowoczesnego przebijaka, to wymarzony styl, by zostać wyraźnym liderem peletonu, którego plecy ów peleton obserwują, zawsze niby z niedużego dystansu, ale zbliżyć się do niego na dłużej jakoś mu ciężko. Jego stosunek wygranych M1000 do wygranych Szlemów mówi sam za siebie.
Awatar użytkownika
Del Fed
Posty: 6464
Rejestracja: 15 lis 2012, 14:35

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Del Fed » 07 lut 2015, 9:52

Nie lubię takiego teoretyzowania, że Wawrinka w formie, to zrobi to i to. Jakoś w Australii 2015 w SF - nie zrobił, jakoś na USO 14, żle zaczął, ale się rozkręcał. Po prostu u niego nie wiadomo, kiedy nadejdzie ten właściwy dzień i to jest trochę naciągane pod teorię pt: "futrujmy zawodników bardziej lubianych nad tymi znacznie mniej, bo są stylowi". A Murray z AO 2015 to jednak nie ten najlepszy. Jak się ocenia Wawrinkę to owszem fajnie jest się pozachwycać jego grą i tym, że przełamał pewne bariery itd, ale on nie grał z najlepszym Djokoviciem w 2014 na AO, jak już ktoś musiał się z tym lepszym Serbem mierzyć to pewnie Szkot.

Murray jest zawieszony między peletonem, a prowadzącymi, żadna filozofia. 2:8 z Djokoviciem w wygranych WS i o ile takie sytuacje jak krecia robota Delpo są imanentnie wpisane w sport, także ten sport, to już finał USO 2012, to anomalia, ergo 1:9 to mogło i powinno wyglądać. Jeśli Djoko jest największym beneficjentem ZET, (bo jest), a najwyraźniejszym w wymiarze niezagrożonego przewodnictwa rankingowego, to Murray też już sporo ugrał finałów WS, które przy innym zapleczu nie musiały by być takie oczywiste.
Rafa to Wielka Miłość. Wielka Miłość nie wybiera, czy jej chcemy, nie pyta nas wcale.

Wiadomość dla DUNa! Składy zespołów na 2019 rok!
Williams: George Russell, Robert Kubica
Toro Rosso: Alexander Albon, Danił Kwiat
Racing Point Force India: Lance Stroll, Sergio Perez
Haas: Kevin Magnussen, Romain Grosjean
Renault: Daniel Ricciardo, Nico Hulkenberg
Mclaren: Carlos Sainz, Lando Norris
Sauber Kimi Raikkonen, Antonio Giovinazzi
Red Bull: Max Verstappen, Pierre Gasly
Scuderia Ferrari: Sebastian Vettel, Charles Leclerc
Mercedes: Lewis Hamilton, Valtteri Bottas
Interesuje się Atepe tylko dla Mtete...
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 67258
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: DUN I LOVE » 10 maja 2015, 20:35

Analizując na chłodno można dojść do wniosku, że Murray jest coraz bliżej 3. szlema i na Wimbledonie/USO może wygrać 7 kolejnych spotkań.
MTT - tytuły (19)
2019 (2) Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
grzes430
Posty: 6959
Rejestracja: 09 sie 2011, 14:08

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: grzes430 » 11 maja 2015, 14:09

Podobno od RG idzie Rafa Slam, więc z tymi szlemami dla kogoś innego niż Hiszpana byłbym ostrożny. :D
MTT:
Tytuły (8): US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014, Australian Open 2016 - debel, Marsylia 2018, ATP Finals 2018 - debel

Finały (8): US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Umag 2014, Rotterdam 2015, Sydney 2016, US OPEN 2016 - debel, Winston-Salem 2018, US OPEN 2018 - debel
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 67258
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: DUN I LOVE » 10 lip 2015, 23:07

Czy to prawda, że po finale Wimbla13 Murray ma bilans 0-18 przeciwko Top-2 rankingu? Może ktoś to potwierdzić? :o
MTT - tytuły (19)
2019 (2) Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 16201
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Andy Murray. Równy najlepszym czy lider peletonu średnia

Post autor: Barty » 11 lip 2015, 0:13

Ja pisałem o 0-12 vs. Nole i Fed. Ale to, co mówisz pewnie też jest prawdą, jutro sprawdzę.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (17):
2019: Rotterdam
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości