Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Obrazek

Mój ulubiony Turniej Wielkoszlemowy to:

Australian Open
32
58%
Roland Garros
7
13%
Wimbledon
10
18%
US Open
6
11%
 
Liczba głosów: 55
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 69206
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: DUN I LOVE » 01 sie 2011, 19:09

Zapraszam do głosowania i dzielenia się swoimi "szlemowymi" sympatiami ;)

Australian Open
Obrazek

Roland Garros
Obrazek

Wimbledon
Obrazek

US Open
Obrazek
MTT - tytuły (19)
2019 (2) Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (22)
2019 (1) Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Shinoda
Posty: 1016
Rejestracja: 22 lip 2011, 16:13
Lokalizacja: Łuków

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: Shinoda » 01 sie 2011, 19:24

Zdecydowanie Aussie Open ;). Ten turniej pokochałem szczególnie wtedy kiedy klimat stał się taki bardziej "morski", czyli barwa niebieska zastąpiła zieloną. Poza tym pora turnieju bardzo mi odpowiada, tak naprawdę jest to jedyny turniej WS, który mogę oglądać od A-Z. W dalszych kolejnościach jest Wimbledon, US Open i Roland Garros.
2003 US Open
Awatar użytkownika
jaccol55
Posty: 6887
Rejestracja: 15 lip 2011, 8:59

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: jaccol55 » 01 sie 2011, 19:27

Również Aussie. Najczęściej możemy oglądać świetne widowiska, no i ta niepowtarzalna atmosfera.
Awatar użytkownika
asiek
Posty: 621
Rejestracja: 19 lip 2011, 22:08

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: asiek » 01 sie 2011, 19:31

Wiele się zmieniło ostatnimi czasy w moim podejściu do tenisa. Po kilku miesiącach cotygodniowych gier przychodzi znudzenie. Magia nocy, błękitu a zwłaszcza nowy, wielki zapał wiążący się z początkiem sezonu, czyli Aussie Open.
Awatar użytkownika
Rock
Posty: 27
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:17

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: Rock » 02 sie 2011, 10:14

Rownież jak koledzy wyżej wybrałem turniej na Antypodach ze względu na klimat, oglądanie po nocach oraz świetne widowiska, którymi bardzo często nas Aussie Open raczy.
Awatar użytkownika
Ranger
Posty: 4502
Rejestracja: 01 sie 2011, 9:05

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: Ranger » 02 sie 2011, 11:24

Tak jak zdecydowana większość ja również wybieram Australian Open, do którego odczuwam wielki sentyment - dzięki niemu (a także Roddickowi i Safinowi) odkryłem piękno tenisa.
Tytuły (12):
2018: Doha, Pekin
2017: Szanghaj, Bazylea
2016: Queen's Club, Atlanta
2014: Pekin
2013: Montpellier, Atlanta
2012: Kuala Lumpur, Szanghaj, Bazylea

Finały (18):
2019: Montpellier
2018: Dubaj, Umag
2017: Sofia, Barcelona, s-Hertogenbosch', Wimbledon
2016: Genewa, s-Hertogenbosch
2013: Barcelona, Madryt, Paryż - Bercy
2012: Dubaj, Estoril, Madryt, Rzym, Nicea
2011: Los Angeles

Gra podwójna:

Tytuły (5): Wimbledon’13, Australian Open’15, Roland Garros’15, Us Open'17, MTT Finals'18
Finały (4): Us Open’15, Wimbledon’16, US Open'18, Rzym'19
jonathan
Posty: 6091
Rejestracja: 01 sie 2011, 19:49

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: jonathan » 02 sie 2011, 12:39

Ja wybieram US Open. Tempo wymian i dynamika nawierzchni deco turf odpowiada mi jakoś najbardziej, do tego te elektryzujące sesje nocne, atmosfera wiecznego pikniku na trybunach, krzykliwi nowojorczycy i wiele niesamowitych wspomnień z meczów Samprasa, Agassiego i Federera - według mnie właśnie w Nowym Jorku gra Rogera wyglądała zawsze najlepiej i tam odnosił najefektowniejsze zwycięstwa. Później Wimbledon, AO i RG.
Ostatnio zmieniony 02 sie 2011, 21:28 przez jonathan, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 69206
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: DUN I LOVE » 02 sie 2011, 12:42

johnathan pisze:(...)według mnie właśnie w Nowym Jorku gra Rogera wyglądała zawsze najlepiej i tu odnosił najefektowniejsze zwycięstwa.
Podzielam te opinię.

Mój głos tradycyjnie na AO. Słabość do Antypodów, studenckie przyzwyczajenie do zarywania nocy i oczywiście fakt, że był to pierwszy turniej tenisowy, jaki oglądałem.
MTT - tytuły (19)
2019 (2) Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (22)
2019 (1) Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Widzu
Posty: 327
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:12

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: Widzu » 02 sie 2011, 13:20

Głos na AO ponieważ klimat oglądania meczu w nocy jest wspaniały. Niestety nie zawsze da sie obejrzeć tyle ile by sie chciało, spać się tez niestety chce juz o 4,5 nad ranem.

Drugi to na bank Wimbledon, który minimalnie przegrał z Australią.
Awatar użytkownika
Saboteur
Posty: 4104
Rejestracja: 01 sie 2011, 11:59
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: Saboteur » 02 sie 2011, 15:53

1. AO (ta atmosfera, oczekiwanie na pierwszy poważny turniej w roku, zarywanie nocy i jednocześnie sprawdzanie czy rodzice się nie obudzili, a potem z podkrążonymi oczami oglądanie sesji nocnej :P )
2.Wimby (szybkie wymiany, klasyczny tenis i oglądanie wypraw do siatki przez Kubota :P )
3. RG (podoba mi się , bo zawodnicy grają na nawierzchni na której ja często pykam; wkurza bydło i dopingowanie swoich)
4. USO (głośne bydło, nie lubię, ale zawsze obejrze sobie WS'a :P )
Tytuły (3): 2017: Chennai, Queens Club; 2012: Memphis
Finały (6): 2017: Newport, Montreal; 2014: Abu Dhabi, Metz; 2013: Pekin, Atlanta

twitter.com/saboteur_cod
sheva
Posty: 2770
Rejestracja: 02 sie 2011, 17:20

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: sheva » 02 sie 2011, 17:33

Aussie Open. Dlaczego? Mógłbym pisać w nieskończoność. Po prostu uwielbiam ten turniej. :)
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT Rank -4 (High Rank -2)

W: Winston-Salem '14 Newport '14 Brisbane '14 Shanghai '13 Beijing '13 Wimbledon '12 Rome '12 Madrid '12 Basel '11 Dubai '11 Sydney '11 Kuala Lumpur '10
F: Bercy'14 AO '14 Eastbourne '12 Barcelona '12 Munich '12 Beijing '11 Bercy '09
SF: Barcelona '14 Stockholm '13 Paris-Bercy '12 Toronto '12 Vienna '11 LA '11 Valencia '10 Moscow '10 Hamburg '10 Belgrade '10 Brisbane '10
Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 12108
Rejestracja: 01 sie 2011, 17:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: Lleyton » 02 sie 2011, 21:13

Zdecydowanie Wimbledon.
MTT.
Tytuły(13):Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018, Genewa 2019.
Przegrane Finały(17)Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018, Miami 2019.
Jisner
Posty: 79
Rejestracja: 01 sie 2011, 10:23

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: Jisner » 03 sie 2011, 0:55

Jak najbardziej Australia. Atmosfera, niesamowici kibice. Tak w ogóle to same plusy, jak dla mnie, ma turniej w Melbourne. ;)
jonathan
Posty: 6091
Rejestracja: 01 sie 2011, 19:49

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: jonathan » 03 sie 2011, 13:24

Rzeczywiście, klimat nocy w Melbourne powala na kolana, fajnie wygląda też ten kontrast między polską zimą a australijskim latem, ale jak dla mnie jest jeden minus - niebieskie korty. Ja cały czas widzę ten turniej na zielonym Rebound Ace, a nie na tej absurdalnie tępej, wolnej, dającej efekt siadającej piłki nawierzchni, którą równie dobrze można by posypać piachem i nie byłoby różnicy.
Joao
Posty: 6464
Rejestracja: 17 lip 2011, 9:19

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: Joao » 05 sie 2011, 20:31

Wimbledon - białe stroje, tradycja, zielona trawa, świątynia i kolebka tenisa. Ten turniej wyróżnia się na tle pozostałej trójki.

Najmniej lubię AO ze względu na niezbyt korzystne godziny relacji.
Awatar użytkownika
robpal
Moderator
Posty: 15084
Rejestracja: 07 sie 2011, 10:08

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: robpal » 07 sie 2011, 11:00

Australian Open - klimat absolutnie nie do pobicia. Ludzie tam kochają tenis i potrafią się dobrze bawić jak nigdzie indziej!
US Open - pełny AA Stadium w ciepły nowojorski wieczór, coś pięknego :)
RG - z dwojga złego wyżej, bo miłe skojarzenia z wygranymi Rafałka :D
Wimbledon - nudy, nudy, nudy.
MTT career highlights (20-13):

2019: Stuttgart (W), Madryt (W), Monachium (F), Barcelona (F), Houston (W), Acapulco (W), Buenos Aires (F);
2018: Paryż (F), Bazylea (F), Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)
KaStet
Posty: 7
Rejestracja: 06 sie 2011, 10:42

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: KaStet » 07 sie 2011, 17:27

Wimbledon - głównie dlatego że lubię tenis na trawie, poza tym to najsłynniejszy turniej wielkoszlemowy.
Mario
Moderator
Posty: 24587
Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: Mario » 09 sie 2011, 1:38

Zagłosowałem na US Open, ale tak właściwie to nie mam ulubionego Szlema. Na każdy turniej czekam z myślą, że obejrzę jak najwięcej meczów, które będą stały na wysokim poziomie i nie interesuje mnie zbytnio to czy będą one rozgrywane na betonie, cegle czy trawie.

Wszystkie turnieje mają swoje plusy i minusy. W Australii denerwuje mnie różnica czasowa, która sprawia, że najciekawsze mecze rozgrywane są zazwyczaj w godzinach, które spędzam w pracy. Owszem na drugi tydzień zarezerwuje sobie jakieś wolne, ale jednak pierwsza faza rozgrywek w dużym stopniu mnie omija. Plusem jest to, że zawsze objawi się jakiś zawodnik, który porwie nas swoją piękną grą i rozegra kilka efektownych spotkań. W tym roku Dolgopolov, przed dwoma laty Verdasco, a jeszcze wcześniej między innymi: Gonzalez, Tsonga czy Baghdatis.

Roland Garros lubię za kibiców. Wiem, że nie zachowują się najlepiej, ale jakoś dziwnie się składa, że darzę sympatią prawie każdego francuskiego tenisistę, więc jakoś nie wkurzają mnie reakcje widowni. :P Minusem jest to, że na cegle króluje defensywa. Nie da się tam wygrywać grając serve and volley oraz szukając kończącego uderzenia od pierwszej piłki, więc wielu zawodników, którym kibicuję zazwyczaj kończą swój udział na pierwszej, góra drugiej rundzie.

Wimbledon cenię za tradycję, oraz możliwość oglądania nieco zapomnianego, ofensywnego tenisa, gdzie gracz atakujący zyskuje, a nie traci jak poprzez spowalnianie nawierzchni dzieje się niestety na wielu kortach. Wiem, że trawa też jest dużo wolniejsza niż kiedyś, ale grass to jednak grass. :D Jednak angielska pogoda potrafi wielokrotnie dać się we znaki, co w związku z rozpoczynaniem spotkań o 13 bardzo często prowadzi do tego, że gry nie są dokończone i co by nie mówić zwykle zawodnik rozgrywający mecz przez 2 dni ma o wiele mniejsze szanse grając w następnej rundzie z wypoczętym rywalem.

US Open najbardziej sprzyja przynajmniej człowiekowi takiemu jak jak w oglądaniu tenisa. Wszystko zaczyna się o 17 i trwa praktycznie przez całą noc. Fakt, że później chodzi się niewyspany, ale jednak widzi się prawie wszystko. Ponadto mam zawsze takie wrażenie jakby mecze w Nowym Jorku stały na najwyższym poziomie porównując je do innych szlemów. Oczywiście chodzi mi o cały poziom turnieju. Praktycznie ciężko znaleźć jakiś minus w tym turnieju, więc pewnie stąd mój wybór. :D
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Jacuszyn
Posty: 4341
Rejestracja: 18 lip 2011, 18:51

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: Jacuszyn » 18 wrz 2011, 22:28

1.Australian Open
2.US Open
3.Wimbledon
4.Roland Garros
MTT:
W(12): Eastbourne 2010 i 11 innych.

Tour de France 1986, 1989, 1990.
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5350
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Ulubiony Turniej Wielkoszlemowy

Post autor: Jacques D. » 31 gru 2011, 16:47

Australian Open-nr 1 absolutny i ostateczny, tak kiedyś jak i obecnie, niesamowity klimat, powiew chłodnego wiatru od oceanu, upały, rozgrzane słońcem plaże, krótkie spódniczki Martiny... hahaha Poza tym fajna, uniwersalna nawierzchnia, piękny kolor kortów i właściwie co rok jakieś imponujące pięciosetówki ;) I jeszcze do tego bardzo fajni kibice, po prostu ideał turnieju, no :D

Roland Garros-mączka, pojedynki to prawdziwe batalie gladiatorów plus dobre wyniki niektórych moich ulubieńców (szlemowe życiówki Ivana i Robina). Szkoda tylko, że taki skandaliczny poziom kibicowania :/

US Open-wielkie stadiony i wichury, keczupowaci Amerykanie odstawiający wieś na trybunach :lol: Ale lubię mimo wszystko, kojarzy mi się forhendami Feda lecącymi z jakąś kosmiczną prędkością i z imponującym finałem 09 roku. Poza tym w tym turnieju w pewnym sensie zawiera się historia tenisa lat 90. do których mam ogromny sentyment, bo właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda z tym sportem. :) Drugie miejsce ex aequo z RG.

Wimbledon-plus za odmienność (tradycje), ale ta dzisiejsza profanacja trawy zabrała temu turniejowi dość szczególny klimat, który on kiedyś posiadał. Nigdy nie byłem zwolennikiem gry s&v , ale to właśnie on był wyróżnikiem tego turnieju i tak powinno pozostać. Teraz tego "oddechu historii" już nie czuć i przez to Wimby staje się trochę śmieszno-karykaturalne. Szkoda.
Ostatnie miejsce zdecydowanie.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości