Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Obrazek

Oczko Rogera - kiedy celebra?

US Open 2018
1
20%
Australian Open 2019
2
40%
Wimbledon 2019
0
Brak głosów
Później (kiedy?)
0
Brak głosów
Nigdy
2
40%
 
Liczba głosów: 5
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 71178
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: DUN I LOVE » 25 lip 2013, 23:52

Rodżer Anderłoter pisze:No chyba, że już schodzimy na taki poziom kibicowania, że traktujemy 250-ki jako główny target.
Może nie jako główny target, ale w tym konkretnym przypadku po prostu mocno się napaliłem na 78. tytuł i odklejenie się od McEnroe w statystyce wygranych turniejów.

Jak można poczytać we wszelakich wątkach turniejowych, zazwyczaj racjonalizowałem występy Rogera, byłem daleki od przesadnego marudzenia czy określania jego poczynań mianem żenady czy kompromitacji. Po dzisiejszym meczu jestem jednak mocno zaniepokojony. O ile z Brandsem w Hamburgu ta gra wyglądała naprawdę nieźle (jak na formę z tego roku), tak teraz w pewnym momencie byłem bliski wyłączenia streama. Chętnie bym się opowiedział za teorią testowego podejścia do tych turniejów, ale w obliczu tegorocznej gry (i co gorsza - wyników) takie obrywanie od trzeciego garnituru wcale mnie nie śmieszy, ani nie czyni obojętnym.

Plus taki, że nie mam na ten moment żadnych oczekiwań co do USO Series.

Jonny, przyjmuję Twoją argumentację (nie mam innego wyjścia), chociaż mam cały czas spore wątpliwości, czy tamten wpis miał charakter prześmiewczy. Kończę polemikę w tym zakresie.
MTT - tytuły (20)
2019 (3) Halle, Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (23)
2019 (2) Kitzbuhel, Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 8103
Rejestracja: 19 lip 2012, 19:54

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: Rroggerr » 25 lip 2013, 23:59

Tak sobie czytam... Chwała Stopie za to, że nie wdał się w tego typu polemikę.

A co do przyszłości Federera, mam do tego dosyć umiarkowany stosunek. Kiedyś musiał nadejść moment, że Federer ewidentnie zacznie skupiać się na 2-3 celach w przekroju całego sezonu, na resztę nie zważając - jeżeli gra Szwajcara się nie poprawi na US Open, to już faktycznie będzie trzeba, może nie tyle zamawiać pogrzeb, co drewno na trumnę.
GOLDEN ERA OF TENNIS
Awatar użytkownika
Sempere
Posty: 8574
Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: Sempere » 26 lip 2013, 9:23

Jeśli w przyszłym roku dalej ma tak to wyglądać, to szkoda rozmieniać się na drobne i po tym sezonie wato poważnie rozważyć zakończenie kariery. Zbyt dobrym graczem jest Roger, żeby przegrywać z kim popadnie.
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 71178
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: DUN I LOVE » 26 lip 2013, 14:18

Chętnie odniósłbym to jakoś do Samprasa i jego ostatniego zwycięstwa na US Open, ale Pete w obecnym wieku Rogera był już blisko rok na emeryturze, więc ten bilans 30-10 (meczowy Szwajcara w tym roku) nie jest wcale taki zły.
MTT - tytuły (20)
2019 (3) Halle, Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (23)
2019 (2) Kitzbuhel, Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Joao
Posty: 6468
Rejestracja: 17 lip 2011, 9:19

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: Joao » 27 lip 2013, 11:08

Panie Federer, kończ to hańby oszczędź :P
jonathan
Posty: 6119
Rejestracja: 01 sie 2011, 19:49

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: jonathan » 29 lip 2013, 13:07

Z wątku Wimbledon:
DUN I LOVE pisze:Tutaj chyba nie chodzi o rozwijanie czegokolwiek, tylko powrót do dawnych wartości. W całym meczu ze Stachowskim było tyle dawnych przyśpieszeń z fh, co kiedyś w pojedynczym gemie. Tenis Federera się kompletnie posypał i nie dość, że kompletnie nie ma pewności uderzeń, to jeszcze my kibice, mamy poważny problem z odbiorem wizualnym jego gry.
Nie, powrotu do dawnych wartości już nie będzie, bo to fruwanie po korcie, jakie Federer prezentował w tamtym meczu z Soderlingiem (zwłaszcza przez dwa pierwsze sety), to dziś przeżytek. Ono było efektywne tylko wtedy, kiedy Roger był najszybciej grającym tenisistą, a nie może być teraz, gdy stracił tę przewagę nad resztą. Zobacz, że on coraz częściej występuje z pozycji słabszego fizycznie zawodnika (w meczu z Brandsem też bał się siły uderzeń Niemca i pewnie stąd chodził do siatki po tylu nieprzygotowanych akcjach). I właśnie dlatego żałuję czasem, że nie jest o te kilka lat młodszy. Gdyby tak było, trenowałby dzisiaj inaczej. Skupiłby się bardziej na sferze atletycznej, co w połączeniu z jego techniką mogłoby spowodować, że byłby lepszy niż kiedykolwiek. Teraz niestety nie może już robić postępów, w przeciwieństwie do Murray'a, Djokovicia, Nadala i innych, którzy są wciąż na fali wznoszącej. Osiągnął swoje optimum i po prostu nie przeskoczy tych młodszych. Dawniej wychodziłby pewnie ze skóry, żeby dorównać im wytrenowaniem i regularnością, a dziś, jedyne co może zrobić, to optymalnie przygotować się do danego turnieju. I trzeba wierzyć, że wystarczy to jeszcze choćby do jednego dużego zwycięstwa. Fruwania po korcie jak za najlepszych lat już jednak nie będzie, bo inni są zwyczajnie szybsi od niego, a Rogerowi z głębi kortu brakuje w dodatku siły fizycznej (przykład - półfinał AO z Murray'em). Osobiście nie wiem, w jaki sposób Szwajcar zdecyduje się dalej grać w epoce, w której liczą się przede wszystkim czynniki czysto atletyczne (teraz nawet najlepsza praca nóg to często za mało, jeśli nie jest połączona z odpowiednią mocą), ale mam nadzieję, że znowu coś wymyśli.

Trzeba przyznać, że dziwna jest ta ostatnia zapaść formy Federera. Do Wimbledonu ten rok w wykonaniu Rogera nie wyglądał przecież wcale tak źle, bo był w półfinale AO, wygrał Halle i zagrał kilka dobrych meczów w Rzymie. A teraz? Chociaż z drugiej strony jak niedawno mówiłem, jakoś nie przerażają mnie te porażki Szwajcara. Już bardziej przeszkadza mi to jego negatywne nastawienie na korcie. Może więc to zmęczenie materiału i w karierze RF przyszedł taki moment, w którym musi mieć słabszy okres gry, żeby z powrotem nabrać głodu zwycięstw? Tyle że teraz nie ma na to już zbyt dużo czasu. Ale nawet jeśli nie uda mu się uratować tego sezonu, to tym bardziej będę liczył na to, że w przyszłym znów zacznie działać magia Federera. Im więcej takich wpadek Rogera jak ostatnio, tym lepiej będzie smakować też jego kolejne zwycięstwo.
DUN I LOVE pisze:Może nie jako główny target, ale w tym konkretnym przypadku po prostu mocno się napaliłem na 78. tytuł i odklejenie się od McEnroe w statystyce wygranych turniejów.
Mam nadzieję, że Federer nie myśli teraz o żadnych statystykach, bo w obecnej sytuacji to najgorsze, co mógłby zrobić. Zdystansowanie McEnroe'a w takim turnieju jak Gstaad to tak naprawdę żaden cel. Może i Roger gra teraz najgorzej w całej swojej dotychczasowej karierze, ale przecież wciąż chodzi mu głównie o Szlemy i Mastersy, a nie turnieje ATP 250.

Jedno jest pewne - jeśli Federer wciąż chce rywalizować na najwyższym poziomie, nie może pozwolić sobie na żadne kompromisy. Musi poświęcić się bez reszty i zmusić do ciężkiej pracy, podobnie jak jego rywale.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 71178
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: DUN I LOVE » 29 lip 2013, 17:51

jonathan pisze:Mam nadzieję, że Federer nie myśli teraz o żadnych statystykach, bo w obecnej sytuacji to najgorsze, co mógłby zrobić. Zdystansowanie McEnroe'a w takim turnieju jak Gstaad to tak naprawdę żaden cel.
Nie wiem, o czym teraz myśli Federer (nie interesuje mnie to specjalnie zresztą); napisałem tylko o czym ja myślałem, kiedy ogłaszał starty w Hamburgu i Gstaad.
MTT - tytuły (20)
2019 (3) Halle, Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (23)
2019 (2) Kitzbuhel, Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
jonathan
Posty: 6119
Rejestracja: 01 sie 2011, 19:49

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: jonathan » 04 sie 2013, 15:18

jonathan pisze:Mam nadzieję, że Federer nie myśli teraz o żadnych statystykach, bo w obecnej sytuacji to najgorsze, co mógłby zrobić. Zdystansowanie McEnroe'a w takim turnieju jak Gstaad to tak naprawdę żaden cel.
DUN I LOVE pisze:Nie wiem, o czym teraz myśli Federer (nie interesuje mnie to specjalnie zresztą); napisałem tylko o czym ja myślałem, kiedy ogłaszał starty w Hamburgu i Gstaad.
Czyżby?
DUN I LOVE pisze:Przede wszystkim chce odskoczyć McEnroe w ilości wygranych turniejów (teraz obaj mają po 77 i dzielą 3. miejsce na liście wszech czasów).
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 71178
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: DUN I LOVE » 04 sie 2013, 18:40

I o czym ma to niby świadczyć? Że rzekomo jednak wiem, co tkwi w głowie Federera? Zwykłe domniemanie, jakich Ty prawisz dziesiątki w każdym dłuższym poście.
MTT - tytuły (20)
2019 (3) Halle, Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (23)
2019 (2) Kitzbuhel, Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
jonathan
Posty: 6119
Rejestracja: 01 sie 2011, 19:49

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: jonathan » 04 sie 2013, 20:46

DUN I LOVE pisze:I o czym ma to niby świadczyć? Że rzekomo jednak wiem, co tkwi w głowie Federera?
Skoro piszesz, że Federer grając w Hamburgu i Gstaad chciał odskoczyć McEnroe'owi w liczbie zdobytych tytułów, to świadczy to tym, że jednak interesujesz się, co tkwi w głowie Rogera.
Robertinho
Posty: 18230
Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: Robertinho » 03 wrz 2013, 10:28

Te clayowe wygłupy w środku lata kompletnie zignorowałem i dalej uważam, że dla samego Rogera nie miały one większego znaczenia. Ale już dla jego rywali chyba tak. Robredo, bodaj pierwszy raz w karierze, ewidentnie wyszedł od pierwszej piłki z wiarą, że serio może coś zdziałać i konkretnym planem gry.
Od wiosny Federer nie gra kompletnie nic, posypał się cały tenis od A do Z, nie można dłużej udawać, że tego nie widzimy.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 71178
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: DUN I LOVE » 03 wrz 2013, 10:38

Benneteau, Nishikori, Stachowski, Delbonis, Brands, Robredo - wymieniłem tylko tych spoza Top-10.

Mnie najbardziej martwi styl, w jakim przegrywamy w Szlemach. Najpierw totalny oklep od Tsongi (gdzie jak gdzie, ale od Jo na cegle?), później niby ciasne 4 sety, ale i tak wyraźna porażka ze Stachowskim, gdzie kompromitująco graliśmy istotne piłki. Wreszcie porażka bez większej walki z Robredo (gdzie jak gdzie, ale z Tommym na hard?).

Wygląda to na całkowitą utratę kontaktu z czołówką i chyba potrzebny jest czas: na odpoczynek, regenerację, zresetowanie głowy i chyba ostatnią już próbę wygrania czegoś wielkiego (w sensie ataku na takie coś, nie na jednorazową próbę).

Jeden półfinał WS, żądnego finału, zaledwie 1 wygrany turniej (i to nie bez problemów), spadek na 7. miejsce w rankingu i najgorsze: fatalna gra. Tych okresów naprawdę znakomitych odbić było u Federera niewiele - co gorsze, każdy mecz z kimś z Top-20 to niemal pewne męki (optymistycznie) albo łatwy odpływ (nawet wygrany mecz z Haasem zaczęliśmy od 1-6 0-2 i do tego momentu wyglądało to dramatycznie).

Heh, latami narzekaliśmy jak on słabo gra (mimo, że połówki WS robił bez zająknięcia), to teraz tak naprawdę widzimy, co znaczy SŁABA gra.

Mam nadzieję, że Roger nie pojedzie do Azji.
MTT - tytuły (20)
2019 (3) Halle, Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (23)
2019 (2) Kitzbuhel, Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 8103
Rejestracja: 19 lip 2012, 19:54

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: Rroggerr » 03 wrz 2013, 15:35

No cóż można napisać.

Wg mnie już kilka lat temu było wiadomo, że gdy Federer mocno spikuje z fizyczną formą w dół, to tak naprawdę poleci zdecydowanie dalej, bo z mentalnością Szwajcara pewność siebie w jego grze jest podstawą regularności. Dlatego gdy wyleciał z hukiem z Wielkiej Czwórki, gdzie dalej ma możliwości fizyczne na dobrą, regularną grę na poziomie pierwszej piątki-szóstki ATP (obecnego ATP, z Tipsarem bez formy, Delpo grającym trzy razy do roku na swoim poziomie, z Ferrerem, Wawrinką w pierwszej dziesiątce czy innymi Raonicami), to poleciał zdecydowanie dalej i jest w stanie przegrać z każdym. Stąd też wczorajszy mecz z Robredo, który grał znakomicie, ale to hard, tylko Robredo, a gdyby nie zaczął czołkować swoim zwyczajem w 1. secie, to Federer ugrałby 10 gemów.
GOLDEN ERA OF TENNIS
Awatar użytkownika
Del Fed
Posty: 6990
Rejestracja: 15 lis 2012, 14:35

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: Del Fed » 03 wrz 2013, 16:54

Co symptomatyczne w porażkach Szlemowych RF jak gra kiepsko od początku, to potem jest już tylko coraz gorzej i gorzej. Mecze z Tsongą (dał się przelamać Francuz w 3) i wczorajszy przegrał jeszcze przed końcem spotkania. Mimo wszystko go nie skreślam, patrząc na to jak do Wimbledonu radził sobie Haas (do orłów mentalnych nie należy), jak radzi sobie Robredo i Jużny. Chodzi o to, że tamci potrafią się zbliżać do optimum, to i Szwajcar powinien jeszcze błysnąć pare razy. Bo strach pomyśleć, co by z nim było gdyby nie rozstawienie tak naprawdę.
Czy to może być zmęczenie mentalne? Może, ale nie powinno, w końcu robił przerwy od grania, ale nic to właściwie nie przyniosło, cudem zrobiony QF w IW i porażka z Nishikorim. A nagrać, to się nie nagrał. nie odniosłem też wrażenie, żeby mu nie zależało, wręcz przeciwnie, nie było w jego grze wcale spokoju, więc raczej mu zależało i to nawet za bardzo. Mam nadzieję, że spróbuje w 2013 i oby się poprawił, bo jak nie to moja teoria, że jak ktoś był dobry, to może kiedyś nawet chwilowo wrócić na szczyt legnie w gruzach. Dobrą stroną jest to, że siła forhendu się poprawiła i Szwajcar był zdrowy, a także to że nie ma Fedala, a porażka miała miejsce z Tommy'm, a nie z Ferru. :P
Rafa to Wielka Miłość. Wielka Miłość nie wybiera, czy jej chcemy, nie pyta nas wcale.

Danił, sierpem i młotem, młodą i starą tenisową hołotę!
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 71178
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: DUN I LOVE » 03 wrz 2013, 17:03

Chyba traktujemy Federera jak 23-latka. Po tylu latach tak skutecznej gry ma absolutne prawo do słabszych miesięcy (przecież zdecydowanie bliżej mu do emerytury niż do najlepszych lat kariery), a uznawanie 2 miesięcy przerwy (między AO, a Madrytem) za wystarczającą regenerację jest dużym błędem według mnie. Przecież zmęczenie na każdej płaszczyźnie nawarstwia się przez lata. Nadal, gdyby nie 7 miesięcy odpoczynku, też dziś więcej by się szarpał ze swoją grą i wynikami niż seryjnie wygrywał jak leci. Djoković też od Dubaju nie zrobił finału na hard, a Murray ma na koncie cały worek zawstydzających porażek. Dlaczego więc tylko u Federera to dziwi? ;)
MTT - tytuły (20)
2019 (3) Halle, Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (23)
2019 (2) Kitzbuhel, Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Del Fed
Posty: 6990
Rejestracja: 15 lis 2012, 14:35

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: Del Fed » 03 wrz 2013, 17:06

Bo jego zajebiaszczość to jego przekleństwo i do RG robienie ćwiartek było takie oczywiste, a tu nie...
Rafa to Wielka Miłość. Wielka Miłość nie wybiera, czy jej chcemy, nie pyta nas wcale.

Danił, sierpem i młotem, młodą i starą tenisową hołotę!
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 71178
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: DUN I LOVE » 03 wrz 2013, 17:09

To na pewno - legendarne "stworzyłem potwora" jest do bólu prawdziwe. :D Gorzej, że ten stan powszechnej zadumy mi się dosyć mocno udziela i niem jak mam go odeprzeć. :P

Stako zabrał głos. :o
Now everybody #must have opinion on #Roger ..speculate what will be if it will be and why it will be...why don't you just give him time?
MTT - tytuły (20)
2019 (3) Halle, Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (23)
2019 (2) Kitzbuhel, Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Robertinho
Posty: 18230
Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: Robertinho » 03 wrz 2013, 17:09

DUN I LOVE pisze:Dlaczego więc tylko u Federera to dziwi? ;)
Bo ma 17 WS i serie nie wiadomo ilu ćwiartek-połówek-finałów-lat w czołówce z rzędu? Nie oszukujmy się, te kilka sezonów, kiedy porażki z kimś spoza grona mistrzów przydarzały się raz-dwa na sezon, zabsurdalizowały oczekiwania w stosunku do Szwajcara, jako chyba wobec nikogo w całej historii dyscypliny. "I've created a monster" - te słowa ciągle nie straciły na aktualności. W pewnym sensie to kolejne potwierdzenie unikalnej klasy Rogera i pozycji, jaką sobie wyrobił w świecie sportu.

E:

Uprzedziliście mnie. :o
Awatar użytkownika
Saboteur
Posty: 4144
Rejestracja: 01 sie 2011, 11:59
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: Saboteur » 03 wrz 2013, 17:22

DUN I LOVE pisze:Stako zabrał głos. :o
Now everybody #must have opinion on #Roger ..speculate what will be if it will be and why it will be...why don't you just give him time?
I jeszcze jaka spina w komentach. :o
Tytuły (3): 2017: Chennai, Queens Club; 2012: Memphis
Finały (6): 2017: Newport, Montreal; 2014: Abu Dhabi, Metz; 2013: Pekin, Atlanta

twitter.com/saboteur_cod
Awatar użytkownika
SebastianK
Posty: 1975
Rejestracja: 27 sty 2012, 18:47

Re: Co z tym Federerem; czyli jak żyć, panie Szwajcar?

Post autor: SebastianK » 03 wrz 2013, 23:21

Robertinho pisze:Te clayowe wygłupy w środku lata kompletnie zignorowałem i dalej uważam, że dla samego Rogera nie miały one większego znaczenia. Ale już dla jego rywali chyba tak. Robredo, bodaj pierwszy raz w karierze, ewidentnie wyszedł od pierwszej piłki z wiarą, że serio może coś zdziałać i konkretnym planem gry.
Od wiosny Federer nie gra kompletnie nic, posypał się cały tenis od A do Z, nie można dłużej udawać, że tego nie widzimy.
Wiem, że to gdybanie, ale uważam, że gdyby wczorajszy mecz odbył się o zaplanowanej godzinie i bez żadnych przeszkód, to Federer by to spotkanie wygrał. Przez dwa dni nie zapomniał jak się forehand uderza. Jak dla mnie ewidentnie głowa nie działała i tyle.

Nie na­leży my­lić praw­dy z opi­nią większości.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości