Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Obrazek

Oczko Rogera - kiedy celebra?

US Open 2018
1
20%
Australian Open 2019
2
40%
Wimbledon 2019
0
Brak głosów
Później (kiedy?)
0
Brak głosów
Nigdy
2
40%
 
Liczba głosów: 5
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16276
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Robertinho » 18 lip 2017, 19:34

Cóż, różni ich przede wszystkim brak konfrontacji z owym topowym Djoko. Na plus dla Ivana na pewno mecze z Nadalem i powrót Rogera do naturalnej, zbalansowanej gry, aczkolwiek znowu, kluczem jest forma fizyczna, która pozwala mu na takie granie.

Ogólnie sądzę, że przyjacielska relacja z trenerem służy Szwajcarowi. Edberg, choć chyba mieli i dalej mają świetny kontakt, to jednak człowiek z zewnątrz, podobnie zresztą było ze wszystkimi szkoleniowcami od czasu Lundgrena. Sądzę, że Ivan może sobie pozwolić na dużo więcej szczerości i ewentualnej krytyki w stosunku do Feda, niż poprzednicy.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Damian
Moderator
Posty: 25034
Rejestracja: 29 sty 2015, 11:04
Kontakt:

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Damian » 18 lip 2017, 22:13

Roger Federer: 'Grand Slam No. 20 at US Open would be a joke'
Spoiler:
http://edition.cnn.com/2017/07/17/sport ... index.html
MTT - Tytuły (17)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch
2018: Barcelona
,Winston-Salem,Sztokholm, Paryż-Bercy,

MTT - Finały (10)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg, WTF
2018: Doha, Miami
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15380
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Barty » 09 sie 2017, 10:21

Życzenia od rywali z kortów.

Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15380
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Barty » 10 sie 2017, 17:26

Federer was ‘Scared and Sad’ Last Year
At the Canadian Open, Roger Federer soundly defeated Peter Polansky to enter the Round of 16. Later, during the press conference, he opened up about the 2016 season where he had started to doubt himself. He said that when he went into surgery, he was really sad. “I was rather worried about how I was going to come out of it. When I did come out of it, I was happy I woke up again. I was sad that I had an operated knee. It was actually quite emotional for me. I was scared, as well, at the same time just to be in pain, of the unknown, I guess”

Federer compared this season to the 2006 season and admitted that he didn’t think that the current season would start of on a similar vein to the 2006 season. But he was glad to be completely healthy and that was all that mattered. The break had given him enough time to recuperate and give him a different mindset. “I could speak differently to the press. Rather than saying, I’m here, hopefully first goal is a quarters, maybe a semis, and if I’m there, maybe I can win the tournament. It was quite nice to come into Australia and say, Look, even if I win first round, I leave injury-free, it’s better than playing semis, being injured, having to have surgery.”

Federer even spoke about Andy Roddick being inducted into the Hall of Fame. He was told that Roddick told the press that Roger was the first to congratulate him and that he was humbled and touched. “I knew it was going to be emotional for him and his team and his family and everybody. Yeah, getting into the Hall of Fame, being a Hall of Famer, is a big, big deal. So I wanted to be there and make him know that I was there with him, and I cared for him, and I wished him only the best. watched the entire speech that he had when he got inducted. I just thought, I have to. So many memories with Andy. I like the guy so much. Can’t wait to see him again and talk to him about it.”
http://www.essentiallysports.com/federe ... last-year/

Ale Rod się zrobił na pseudodrwala. :D
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15380
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Barty » 05 wrz 2017, 15:59

Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15380
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Barty » 15 paź 2017, 23:11

Mam nadzieję, że Roger odpuści Basel/Paryż, aby nie ryzykować ewentualnych problemów zdrowotnych w końcówce sezonu i okresie przygotowawczym do 2018.
Na ten moment szanse na AO wydają się całkiem wysokie, rekonwalescentom trudno będzie od razu po powrocie grać na najwyższym poziomie.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15380
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Barty » 31 paź 2017, 0:41

Kiedy my ostatnio graliśmy takie forehandy po linii. :o

Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15380
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Barty » 31 paź 2017, 22:38

Ten sezon jest na razie, wspólnie z rokiem 2004, 3-cim najlepszym w karierze, jeśli chodzi o odsetek wygranych spotkań:
2005: 81-4 95,3%
2006: 92-5 94,8%
2004: 74-6 92,5%
2017: 49-4 92,5%
2007: 68-9 88,3%
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15380
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Barty » 17 lis 2017, 13:08

Po tym, jak Szwajcar zakończył fazę grupowa NAF z bilansem 3-0 już wiadomo, iż będzie to w najgorszym razie 4-ty najlepszy sezon w karierze Federera, jeśli chodzi o odsetek wygranych spotkań.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15380
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Barty » 18 lis 2017, 17:20

Skończyliśmy na 4-tym miejscu:

52-5 91,2%
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 10887
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Lleyton » 18 lis 2017, 17:51

Szkoda Dubaju no i porażki z Tommym.
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23917
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Mario » 18 lis 2017, 17:59

Szkoda to może być US Open albo tego cyrku sprzed chwili, te randomowe porażki raczej nikogo nie ruszają.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64686
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: DUN I LOVE » 18 lis 2017, 18:07

Lleyton pisze:Szkoda Dubaju no i porażki z Tommym.
To akurat były 2 najmniej istotne turnieje.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 10887
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Lleyton » 18 lis 2017, 18:15

Na US OPEN to plecy go bolały przecież a i tak nie wiadomo czy by wygrał.
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23917
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Mario » 18 lis 2017, 18:16

A wiadomo, czy by wygrał, przemęczając pierwsze rundy w Dubaju i Stuttgarcie?
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 10887
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Lleyton » 18 lis 2017, 18:18

Mario pisze:A wiadomo, czy by wygrał, przemęczając pierwsze rundy w Dubaju i Stuttgarcie?
Dużo razy tak wygrywał to może i wtedy by się udało. Patrząc na przeciwników szło przypuszczać że oba te mecze wygra na luziku. Tyle że w Dubaju i Niemczech "podobno" był zdrowy.
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018.
Awatar użytkownika
Federasta20
Posty: 4077
Rejestracja: 08 wrz 2011, 17:07

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Federasta20 » 18 lis 2017, 18:24

Jak zwykle można to interpretować w dwie strony. Równie dobrze mógł wylecieć z Berdychem (który miał dwie meczowe) albo z Kyrgiosem w tym ultra-ciasnym meczu w Miami. Podobnie w AO, gdzie jednego BP obronił instynktownie, a z tego już by pewnie nie wyszedł. Nadal był rywalem Feda w obydwu turniejach.

Z kolei Hiszpan wszystkie turnieje wygrywał pewniej. Także i tak jesteśmy do przodu Federaści.
Bilans na Wimbledonie: 10-0

2017 - zwycięstwo

1R - d. Arti 5-7 6-4 6-3 6-4
2R - d. Mario 6-3 1-6 7-6(5) 7-6(2)
QF - d. Saboteur 3-6 7-6(4) 7-6(3) 7-6(4)
SF - d. Wąski 6-3 7-5 3-6 7-5
F - d. Ranger 6-3 6-1 6-4

2018 - zwycięstwo
1R - d. Jacuszyn 6-1 6-7(5) 6-3 6-4
2R - d. The Djoker 6-4 6-3 7-5
QF - d. Kurcaczeudo 5-7 6-7(4) 6-3 7-5 7-5
SF - d. Lucas 6-4 3-6 7-6(7) 3-6 10-8
F - d. Razing 6-2 6-2 7-6(3)
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23917
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Mario » 18 lis 2017, 18:27

Federasta19 pisze:Z kolei Hiszpan wszystkie turnieje wygrywał pewniej. Także i tak jesteśmy do przodu Federaści.

0:18.

Polecam jeszcze np. mecz z Fogninim w Madrycie.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 10887
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Lleyton » 18 lis 2017, 18:34

Ważne jest to że w ich bezpośrednich starciach to Roger był górą no i odczarował to AO z Rafą. H2H trochę poprawione, dużo plusów w tym.
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018.
Awatar użytkownika
Federasta20
Posty: 4077
Rejestracja: 08 wrz 2011, 17:07

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Federasta20 » 18 lis 2017, 18:35

Wiedziałem, że coś mi wypadło. Przy czym WS, M1000 > 500.

Jak liczymy takie starcia jak Nadal vs. Fognini to można wciągnąć starcia Feda z Delpo, zwlaszcza z Szanghaju :)
Lleyton pisze:Ważne jest to że w ich bezpośrednich starciach to Roger był górą no i odczarował to AO z Rafą. H2H trochę poprawione, dużo plusów w tym.
I tego się trzymajmy. Przypomnijmy: 4-0 w tym roku. Melbourne, Indian Wells, Miami, Szanghaj. 5-0, wliczając Basel'15.
Bilans na Wimbledonie: 10-0

2017 - zwycięstwo

1R - d. Arti 5-7 6-4 6-3 6-4
2R - d. Mario 6-3 1-6 7-6(5) 7-6(2)
QF - d. Saboteur 3-6 7-6(4) 7-6(3) 7-6(4)
SF - d. Wąski 6-3 7-5 3-6 7-5
F - d. Ranger 6-3 6-1 6-4

2018 - zwycięstwo
1R - d. Jacuszyn 6-1 6-7(5) 6-3 6-4
2R - d. The Djoker 6-4 6-3 7-5
QF - d. Kurcaczeudo 5-7 6-7(4) 6-3 7-5 7-5
SF - d. Lucas 6-4 3-6 7-6(7) 3-6 10-8
F - d. Razing 6-2 6-2 7-6(3)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość