Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Obrazek

Oczko Rogera - kiedy celebra?

US Open 2018
1
20%
Australian Open 2019
2
40%
Wimbledon 2019
0
Brak głosów
Później (kiedy?)
0
Brak głosów
Nigdy
2
40%
 
Liczba głosów: 5

Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64562
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: DUN I LOVE » 15 maja 2017, 0:00

No na starcie większości turniejów nie byłoby żadnego zagrożenia połówkami pełnymi Fabsterii. :D
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF

Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 7469
Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Rroggerr » 15 maja 2017, 0:07

Może nie róbmy ze Szlemów wyjazdów po wpisowe do Dubaju, przyjazd z marszu do Paryża i wylot w trzeciej rundzie z jakimś Paire wielkiej wartości dla kibiców chyba by nie miało... Osobiście jestem pozytywnie zaskoczony rozsądnym planowaniem startów u Federera, tym gadaniem o jedynce sprawiał inne wrażenie.
GOLDEN ERA OF TENNIS

Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16257
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Robertinho » 15 maja 2017, 8:21

Mario pisze:On nie ma świata ratować, on ma sobie nie robić jaj i zagrać w Szlemie, skoro zdrowie mu na to pozwala. Nie chcę głosić jakichś populistycznych haseł, więc nie będę rozwijał.

Zresztą, ja od niego nie wymagam wielkich przygotowań, ma prawo mieć sezon na cegle wiadomo gdzie, tak jak kilku innych zawodników. Nie wiem, niech weźmie dzikusa do Genewy i coś tam sobie poodbija albo przyjedzie trzy dni wcześniej do Paryża i tam rozpocznie przygotowania. Wszystko jedno, ale na miejscu kibiców wycofanie z powodu innych priorytetów trochę by mnie rozczarowało...

Nie jesteś jednak kibicem Dziadzi, a oni, poza młodym i nieświadomym narybkiem, doskonale wiedzą, że RG może się dla Feda zakończyć na trzy sposoby:

- wtopa z jakimś leszczem

- zmasakrowanie przez Nadala

- kontuzja


No i jest jeszcze wariant czwarty, czyli miks jednego z dwóch pierwszych z trzecim. Ty zresztą też to wszystko wiesz, ale nie musisz się tym przejmować i dzięki temu może wygłaszać slogany z innej epoki, pod tytułem "wypadałoby zagrać". Reasumując, najlepszego co może Rogera tam spotkać, to porażka w R 1-4. Naprawdę warto? Mając w perspektywie kampanię trawiastą?

A co do limitowania startów, to przykład Sereny pokazuje, że jeśli ktoś ma grę na wielkie turnieje, to jest to bardzo dobra metoda i szczerze mówiąc, dziwię się, że mało kto to robi i 99% zawodników bezmyślnie rąbie kolejne turnieje jak leci. A jednocześnie od lat narzekamy, że startów najlepszych i tenisa w ogóle jest zdecydowanie za dużo, że to odbija się na poziomie.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64562
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: DUN I LOVE » 15 maja 2017, 8:32

Czyli po kilku tygodniach przerwy znowu się w czymś zgadzamy? :D
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF

Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16257
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Robertinho » 15 maja 2017, 8:42

DUN I LOVE pisze:Czyli po kilku tygodniach przerwy znowu się w czymś zgadzamy? :D

Tak naprawdę zgadzamy się cały czas. Tyle, że ja lęk przed ponowną dominacją Bestii z Szuwarów celowo podkręcałem, żeby rozłożył się on w czasie, spowszedniał i by nieco mniej bolało, kiedy przyjdzie co do czego; Ty zaś również w pełni świadomie go wypierałeś, żeby nie psuć sobie nastroju celebry z okazji benefisu Federera. Każdy sam wybiera sobie strategię przetrwania w tych ciężkich i mrocznych czasach.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64562
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: DUN I LOVE » 15 maja 2017, 8:45

LOL. :D No ok, być może, chociaż ja cały czas jestem dosyć zrelaksowany (może zbliżające się ważne momenty w życiu prywatnym trochę inaczej rozkładają akcenty).
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF

Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16257
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Robertinho » 15 maja 2017, 8:48

Po prostu zaczynasz się mniej przejmować tenisem. Dobre to, zdrowe i godne pochwały. W ogóle mam wrażenia, że AO 2018 zamknęło pewien rozdział dla bardzo wielu osób, co w połączeniu ze zmianami w życiu, daje takie właśnie efekty.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64562
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: DUN I LOVE » 15 maja 2017, 9:00

AO17. :P

Robertinho pisze:Po prostu zaczynasz się mniej przejmować tenisem.


I być może dlatego oglądam go ostatnio najwięcej od czasów studiów.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF

Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15348
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Barty » 15 maja 2017, 9:37

Przecież nikt nie podważa tego, iż opuszczenie RG będzie prawdopodobnie dobrym krokiem dla Federera z punktu widzenia jego przygotowań do kolejnych ważniejszych turniejów.

Kwestia jest tylko taka, że w sporcie na najwyższym poziomie nie grasz tylko sam dla siebie (choć wielu może się zdawać, że tak jest), tylko masz oczywiste zobowiązania marketingowo/kibicowskie. Wiec zakładając opuszczenie French Open może się to odbić na Fedzie wizerunkowo, choć czysto subiektywnie również mam to gdzieś. Ale wielu może nie mieć.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16257
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Robertinho » 15 maja 2017, 10:41

Dla mnie to jest jakaś abstrakcja, naprawdę. Wszyscy wiedzą, ile Federer ma lat, jakie problemy ma za sobą itp. Pewnie kilku oszołomów pokroju Casha się znajdzie i coś tak będą bredzić, ale kogo to na dłuższą metę obchodzi. Przypominam tylko, że Szarekrowa wraca po dopingowej wpadce i jest witana jak księżniczka. A tu chodzi w dodatku o turniej, który będzie medialną orgią dotyczącą jednego zawodnika, zaś dla reszty graczy i ich kibiców, mógłby równie dobrze nie być w ogóle rozgrywany.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64562
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: DUN I LOVE » 15 maja 2017, 19:21

Jednak za grosz przyzwoitości. RG bez Federera. Pełna koncentracja na trawie i letnim hardzie. Lubię to.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF

Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11789
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Lucas » 15 maja 2017, 19:31

Federer może wypełniać swoje zobowiązania sponsorskie także poza kortem. Koszulkę Nike`a ma na sobie prawie zawsze, a gdziekolwiek się pojawi tam będzie kamera, która to pokaże.

Decyzja dobra i chyba jedyna słuszna. Z dzisiejszą szeroką czołówką RF samą swoją estymą i aurą zrobiłby pewnie QF/SF, gdzie odbiłby się od ściany. Szkoda czasu, a ciało także mogłoby ucierpieć.
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."

Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64562
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: DUN I LOVE » 15 maja 2017, 19:34

W oświadczeniu napisał, że chce grać jeszcze przez wiele lat ( :D ), a start w jednym turnieju na kortach ziemnych ie jest najlepszym pomysłem i może zaszkodzić jego długowieczności, której klucz to rozsądne planowanie startów. Początek roku był magiczny, lepszy niż mógł sobie wyobrazić i wymógł na nim reorganizację kalendarza startów.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF

Awatar użytkownika
Emu
Posty: 6084
Rejestracja: 08 cze 2014, 23:50

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Emu » 15 maja 2017, 19:42

Świetna decyzja, może hat-trick na trawie? :)

Awatar użytkownika
Del Fed
Posty: 6309
Rejestracja: 15 lis 2012, 14:35

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Del Fed » 15 maja 2017, 20:03

Na Wimbledonie znowu będzie być może trzeba zagrać all-in o wielki stuck, a tu jakieś mesjańsko - romantyczne wizje. Dajcie spokój, nie ma czasu na pierdoły.
Rafa to Wielka Miłość. Wielka Miłość nie wybiera, czy jej chcemy, nie pyta nas wcale.

Wiadomość dla DUNa! Składy zespołów na 2019 rok!
Williams: George Russell, Robert Kubica
Toro Rosso: Alexander Albon, Danił Kwiat
Racing Point Force India: Lance Stroll, Sergio Perez
Haas: Kevin Magnussen, Romain Grosjean
Renault: Daniel Ricciardo, Nico Hulkenberg
Mclaren: Carlos Sainz, Lando Norris
Sauber Kimi Raikkonen, Antonio Giovinazzi
Red Bull: Max Verstappen, Pierre Gasly
Scuderia Ferrari: Sebastian Vettel, Charles Leclerc
Mercedes: Lewis Hamilton, Valtteri Bottas
Interesuje się Atepe tylko dla Mtete...

Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 7469
Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Rroggerr » 15 maja 2017, 20:11

Spodziewać się chyba trzeba miesiąca grania na trawie.

Duży plus dla Szwajcara.
GOLDEN ERA OF TENNIS

Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16257
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Robertinho » 22 maja 2017, 22:35

No i patrzcie, nie tylko nie krytykują, ale nawet chwalą:

http://www.sport.pl/tenis/1,64987,21842 ... cyzje.html
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64562
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: DUN I LOVE » 16 lip 2017, 16:00

93/19;

Zachodziłem w głowie, co user MTF ma w głowie zakładając temat o Matce wszystkich wyzwań (100/20), a tymczasem to nie takie znowu bajki.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF

Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15348
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Barty » 18 lip 2017, 13:34

Ankieta już nieaktualna.

W 2005 roku były 4 porażki w sezonie, w 2006 - 5, w 2004 - 6. Jakkolwiek nieracjonalnie by to brzmiało, ciekawe czy Dziadek zbliży się do tych liczb na koniec sezonu.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15348
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Jestem legendą. Roger Federer: droga ku chwale.

Post autor: Barty » 18 lip 2017, 19:05

A jak byście porównali Ljubicica i Edberga? Oczywiście wyniki przemawiają za Chorwatem, ale jak duży był wpływ wyżej wymienionych na takie, a nie inne rezultaty?

W moim odczuciu Szwed za małą uwagę przyłożył do poprawy solidności Feda z głębi kortu, przez co nie mógł on się kompletnie przebić przez Djokovica w najważniejszych meczach w 2014 i 2015 roku.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

ODPOWIEDZ