Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Obrazek
Awatar użytkownika
robpal
Moderator
Posty: 14695
Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: robpal » 22 lut 2013, 22:57

Rok później zagrali lepszy :)
Jak oglądałem na YT to był tylko skrót, ale obszerny, godzinny, z większością punktów. Kosmiczny poziom widowiska.
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-10):

2018: Paryż (F), Bazylea (F), Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5265
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: Jacques D. » 14 kwie 2013, 14:25



Świetny mecz, jakich kiedyś mnóstwo było w pierwszych fazach turniejów tej rangi.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: DUN I LOVE » 24 maja 2013, 23:45

Oglądałem na żywo od pierwszej do ostatniej piłki - genialny mecz i bodajże pierwsze 5-setowe zwycięstwo 007.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5265
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: Jacques D. » 25 maja 2013, 9:51

DUN I LOVE pisze:Oglądałem na żywo od pierwszej do ostatniej piłki - genialny mecz i bodajże pierwsze 5-setowe zwycięstwo 007.
Dokładnie, to była ponad 3-godzinna tenisowa hipnoza. Mecz tego już prawie wymarłego gatunku z pogranicza meczu pokazowego i zaciętej ultraofensywnej batalii. Ale cóż, spotkało się dwóch wyjątkowo nietuzinkowych zawodników w dobrej formie, więc chyba nie mogło być inaczej.

A James miał dwie rundy później podobnej klasy maraton, tyle że już zakończony porażką (tego niestety na żywo nie miałem okazji obejrzeć):


Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: DUN I LOVE » 06 cze 2013, 19:02

Cała edycja AO05 została przyćmiona półfinałem Federera z Safinem, ale dzień wcześniej też byliśmy świadkami niesamowitego meczu - po 5 morderczych setach Lleyton Hewitt pokonał Davida Nalbandiana.

MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: DUN I LOVE » 09 cze 2013, 10:16

Del Fed już to wrzucał, odświeżę.



Co to był za mecz - obejrzałem ten skrót i poczułem się niemal tak samo jak wtedy, kiedy przed 8 laty zarwałem nockę dla tamtego widowiska.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23921
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: Mario » 10 cze 2013, 0:00

Mecz genialny, teraz sobie uświadamiam, że to była największa szansa Jamesa na finał Szlema.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: DUN I LOVE » 10 cze 2013, 8:10

Mario pisze:Mecz genialny, teraz sobie uświadamiam, że to była największa szansa Jamesa na finał Szlema.
Teoretycznie Ginepri był wtedy jak najbardziej w zasięgu, ale równie dobrze James mógłby się sam pokonać (po ciężkich bojach z Nadalem i Agassim). Jednak zdecydowanie się zgadzam - takiej szansy na finał WS nie miał nigdy wcześniej, ani nigdy później. swoją drogą, Andre w 2 ostatnich piłkach meczu pokazał swoją nieprzeciętną tenisową klasę.

Poniżej bardziej "współczesny" mecz, ale także znakomity. Moim zdaniem jeden z najlepszych pojedynków ostatnich lat i częściej bym sobie życzył takich batalii legendy z młodym, gniewnym.



Jedno z największych zwycięstw w karierze Rogera.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
jonathan
Posty: 6051
Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: jonathan » 24 cze 2013, 10:08

Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: DUN I LOVE » 11 wrz 2013, 14:39

Ostatnia droga Andre:
Epik z Baghdatisem, porażka z Beckerem.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
jonathan
Posty: 6051
Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: jonathan » 25 gru 2013, 21:11

Zawsze chętnie wracam do 2009 roku, więc od jutra zajmę się opisem kilku meczów z tamtego sezonu, które szczególnie zapadły mi w pamięć - Nadal vs Verdasco z AO, Nadal vs Djoković z Madrytu, Del Potro vs Federer z US Open i być może coś jeszcze.
Awatar użytkownika
wyczesany
Posty: 349
Rejestracja: 27 sie 2011, 19:34

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: wyczesany » 25 gru 2013, 22:02

Tylko nie przypominaj sobie finału AO. ;)
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5265
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: Jacques D. » 25 gru 2013, 22:14

jonathan pisze:Zawsze chętnie wracam do 2009 roku, więc od jutra zajmę się opisem kilku meczów z tamtego sezonu, które szczególnie zapadły mi w pamięć - Nadal vs Verdasco z AO, Nadal vs Djoković z Madrytu, Del Potro vs Federer z US Open i być może coś jeszcze.
A Feda z Haasem i del Potro z RG już nie? :o
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: DUN I LOVE » 25 gru 2013, 23:26

A Wimbledon? Roddick z Hewittem, Murrayem i Federerem.

E: No i Rafa - Soda z RG. :D
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5265
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: Jacques D. » 25 gru 2013, 23:50

DUN I LOVE pisze:A Wimbledon? Roddick z Hewittem, Murrayem i Federerem.

E: No i Rafa - Soda z RG. :D
I co najmniej dwa mecze ze świetnego WTF - Dawidienko vs Soderling i Djokovic vs Dawidienko chyba najbardziej zapadły mi w pamięci, ale tam było dużo świetnych meczów.
jonathan
Posty: 6051
Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: jonathan » 25 gru 2013, 23:52

W 2009 roku (najbardziej niezapomnianym dla mnie sezonie w tenisie) tych pamiętnych meczów było tyle, że musiałbym się chyba roztroić, aby je wszystkie opisać. Oczywiście, że najwspanialsza była dla mnie marszruta Federera po tytuł na RG (cała - począwszy od meczu z Acasuso), a potem Wimbledon, ale odnoszę wrażenie, że tamte zwycięstwa Rogera były już wielokrotnie wspominane (pewnie też kiedyś trochę przeze mnie), chyba częściej niż pojedynek Nadala z Verdasco, z Djokoviciem i Federera z Del Potro, które tenisowo przewyższały finał Wimbledonu (przynajmniej moim zdaniem) i które również miały niezwykły ciężar gatunkowy.
Jacques D. pisze:A Feda z Haasem i del Potro z RG już nie? :o
O tamtym meczu Federera z Haasem mogę napisać tylko tyle, że Roger dzień po tym, jak Nadal został wyrzucony z turnieju przez Soderlinga, przegrał pierwszego seta z Niemcem pomimo tego, że nie stracił przy własnym serwisie nawet punktu, a potem zwyciężył w całym spotkaniu prawdopodobnie o kilka centymetrów i niecały tydzień później ostatecznie sięgnął po upragniony tytuł na RG.

O porażce Nadala z Soderlingiem wspomnę przy opisie meczu Rafy z Djokoviciem w Madrycie.
Ostatnio zmieniony 25 gru 2013, 23:54 przez jonathan, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: DUN I LOVE » 25 gru 2013, 23:54

Jak już Rroggerr wspomniał w naszym ulubionym temacie - niesamowity to był rok, jeżeli idzie o poziom stawki.

Do tego niesamowite semi USO pomiędzy DelPo i Rafą.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
jonathan
Posty: 6051
Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: jonathan » 25 gru 2013, 23:57

DUN I LOVE pisze:Do tego niesamowite semi USO pomiędzy DelPo i Rafą.
Jak by to powiedział Rroggerr, to był niesamowity półfinał, bo takiej skali lania Rafy się już nie spotyka.

2009 rok to był niezwykły rok począwszy od AO i skończywszy na World Tour Finals. Dużo by wspominać, a tu nowy sezon za pasem.
jonathan
Posty: 6051
Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: jonathan » 26 gru 2013, 16:21

Wspominanie meczów z 2009 roku zacznę od półfinału Nadala z Verdasco w AO 2009, po czym nawiążę jeszcze do finału Rafy z Federerem. Co do pierwszego, pamiętam, jak tamtego dnia kończyłem lekcje w szkole około czternastej i spieszyłem się do domu, by móc jak najszybciej zobaczyć wynik, choć i tak nie spodziewałem się niczego innego poza zwycięstwem Nadala. Uruchomiłem komputer, wszedłem na stronę brytyjskiego Eurosportu i jakie było moje zaskoczenie, gdy zobaczyłem, że Hiszpanie wciąż walczą ze sobą na korcie. Włączyłem więc telewizję i załapałem się na tie-breaka czwartego seta, który okazał się być najlepszym tie-breakiem, jakiego kiedykolwiek widziałem w wykonaniu jednego tenisisty (chyba nie da się grać lepiej niż wtedy Verdasco - pięć czystych winnerów i zwycięstwo 7:1). Zresztą to był mecz życia Fernando. I taki mecz jak tamten zdarza się tylko raz, głównie dlatego, że rywala można zaskoczyć (Soderling po tym, jak wyeliminował Nadala z RG 2009, też nie potrafił mu już zagrozić w dwóch kolejnych edycjach). Wydaje mi się właśnie, że Rafa nie spodziewał się takiego oporu i takiej formy Verdasco. Na kort wyszedł jak po swoje, a tymczasem został zmuszony stoczyć na korcie wojnę. To była jedna, jedyna życiowa szansa Fernando. O ile Nadal stoczył potem jeszcze kilka takich meczów, tak starszy z Hiszpanów mógł rozegrać tylko jeden. Przegrał go i już nigdy więcej nie powtórzył takiego występu. Ale gość pokazał wtedy w całym turnieju niesamowity potencjał, był pewny swoich możliwości (sporą rolę musiał odegrać tutaj finał Pucharu Davisa 2008, kiedy Fernando stał się bohaterem Hiszpanii i razem z Lopezem zapewnił trofeum swojemu krajowi), wyeliminował po drodze do półfinału w pięciu setach Murray'a uważanego za jednego z faworytów do zdobycia tytułu, finalistę z poprzedniego roku, czyli Tsongę, i raził forehandowymi strzałami, które wyglądały super efektownie (dziś patrząc na Verdasco dalej widzę te potworne forehandy, tyle że najczęściej lądujące poza kortem). Mecz obfitował w wiele niesamowitych zagrań (np. to słynne banana shot Nadala), które robiły jeszcze większe wrażenie dlatego, że obaj są leworęczni, a zakończył się banalnie, bo podwójnym błędem serwisowym Verdasco. Z pełną świadomością mogę powiedzieć, że był to najlepszy pojedynek dwóch leworęcznych tenisistów, jaki widziałem. Verdasco był z kolei ostatnim (na razie) zawodnikiem, który przebojem awansował do decydującej fazy AO (tak jak wcześniej Tsonga, Gonzalez i Baghdatis), które od 2010 poza jednorazową obecnością Cilicia w 1/2 (ale nie było to jakaś szczególna niespodzianka, bo Chorwat nie sprawił po drodze jakichś wielkich sensacji, bo sensacją nie można nazwać przecież wyeliminowania Del Potro, który miał problemy z nadgarstkiem), jeśli chodzi o obsadę półfinałów i finałów jest zdominowane przez wielką czwórkę. Tak jak wcześniej pisałem, Verdasco już nigdy potem nie powtórzył tamtej dyspozycji, ale rozegrał życiowy sezon 2009. Za tamten mecz zasłużył też na to jedno zwycięstwo z Nadalem. Doczekał się go dopiero na niebieskiej mączce w Madrycie trzy lata później.






Po tamtym trwającym 5h i 14 minut półfinale (Nadal i Verdasco pobili wtedy dotychczasowy rekord najdłuższego meczu w historii AO, który poprawili potem z kolei Rafa z Novakiem) przyszedł czas na finał z Federerem stojącym przed szansą na wywalczenie 14 tytułu wielkoszlemowego i zrównanie się w klasyfikacji wszech czasów z Samprasem. Roger był według mnie w świetnej formie (rozniósł w 1/4 Del Potro oddając mu zaledwie trzy gemy, z czego ani jednego w drugim i trzecim secie, a potem po raz kolejny pozbawił złudzeń Roddicka) i przewidywałem rewanż za finał Wimbledonu 2008, zwłaszcza że Nadal dopiero co walczył 314 minut z Verdasco i po takim maratonie nie miał teoretycznie prawa wygrać tego meczu. Rafie wystarczył jednak jeden dzień, aby zregenerować się przed finałem i po pięciu godzinach biegania z Verdasco przeciwko Federerowi biegał jeszcze szybciej przez kolejne cztery godziny (tak że aż piana mu z ust leciała). Zagrał wtedy moim zdaniem jeszcze lepiej niż na Wimbledonie, uderzał winnery z niemożliwych pozycji w obronie i męczył w dodatku niemiłosiernie Federera płaskim backhandem po przekątnej. Z kolei Roger przez cały finał słabo serwował (niski procent pierwszych serwisów, mało asów, dużo podwójnych), przegrał kilka ważnych piłek w głupi sposób (zwłaszcza w trzecim secie, co potem zemściło się w tie-breaku), a w piątym jego psychika rozsypała się z zupełnie nieznanych powodów. Nadal odprawił więc Federera w niemniej dramatycznych okolicznościach co Verdasco w półfinale i dołączył przez to do grona nielicznych tenisistów, którzy wygrali Szlemy na trzech różnych nawierzchniach. Jeśli chodzi o Rafę, to uważam też, że nigdy nie biegał tak szybko i nie był naładowany tak mocno jak wtedy, kiedy rządził niepodzielnie (sezony życia Nadala to według mnie 2008-2009 do RG i pamiętnej porażki z Soderlingiem, a nie 2010 czy 2013). Doskonale pamiętam też swoje odczucia, gdy oglądałem go w tamtym czasie - potwór, a nie człowiek. Bardziej ludzki wydał mi się tylko raz - kiedy objął Federera na ceremonii wręczenia nagród. O tamtym już jednak kiedyś pisałem, więc nie będę się powtarzał. Na koniec powiem tylko, że to był z pewnością jeden z najbardziej interesujących AO, a może nawet najciekawszy.

Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 10899
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Wspominamy - mecze które zapadły w pamięci

Post autor: Lleyton » 29 gru 2013, 11:54

MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości