Porażki Federera

Obrazek

Co uważasz za największą porażkę Federera w karierze?

Roland Garros 08 z Nadalem
5
11%
Wimbledon 08 z Nadalem
13
28%
AO 09 z Nadalem
10
21%
Montreal 09 z Tsongą
2
4%
UO 09 z Del Potro
9
19%
Wimbledon 10 z Berdychem
3
6%
UO 10 z Djokovicem
1
2%
Wimbledon 11 z Tsongą
0
Brak głosów
UO 11 z Djokovicem
3
6%
Inny (jaki?)
1
2%
 
Liczba głosów: 47
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15376
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Porażki Federera

Post autor: Barty » 12 lip 2018, 17:54

Miło zaktualizować wątek, pewnie do końca kariery jeszcze parę sztuk wpadnie.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Kiefer
Posty: 3379
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Porażki Federera

Post autor: Kiefer » 12 lip 2018, 18:17

I to znowu mając piłkę meczową. :D To już chyba piąty raz od powrotu :)
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15376
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Porażki Federera

Post autor: Barty » 12 lip 2018, 18:20

Kiefer pisze:I to znowu mając piłkę meczową. :D To już chyba piąty raz od powrotu :)
Zapewne więcej niż Djokovic przez całą karierę. Trochę to obrazuje stopień wykorzystania potencjału, a trochę słynną różnicę w psychikach.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Kiefer
Posty: 3379
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Porażki Federera

Post autor: Kiefer » 12 lip 2018, 18:37

No Djokovic chyba w Queens przegrał drugi mecz mając w nim piłkę meczową. :)

Też nie przypominam sobie by Novak przegrał prowadząc 2:0, a Fed w Szlemie po raz trzeci. :)
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16273
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Porażki Federera

Post autor: Robertinho » 12 lip 2018, 18:40

Może i specjalizuję się w czarnowidztwie, ale za to w rozdrapywaniu ran, nie mam Bartku startu do Ciebie. :D
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15376
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Porażki Federera

Post autor: Barty » 12 lip 2018, 18:50

Rzeczywiście, nawet sam ten wątek założyłem. :D
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Kiefer
Posty: 3379
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Porażki Federera

Post autor: Kiefer » 12 lip 2018, 20:17

I jeszcze te DFy Rogera, facet, który naprawdę popełnia śladowe ilości podwójnych błędów robi pierwszego dając od razu piłkę meczową, przecież to wypisz wymaluj deja vu z meczu z Raonicem sprzed dwóch lat kiedy zrobił dwa z rzędu pod koniec czwartego seta. Pamiętam, że na US Open 2011 zrobił DF w piątym secie przy break poincie dla Djokovica.

Pamiętam jak Fed w drodze do finału Wimbla 2008 zrobił cztery podwójne błędy...
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6574
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Porażki Federera

Post autor: lake » 12 lip 2018, 20:22

O to chyba bym się aż tak nie czepiał. Będący na przeciwległym biegunie jeżeli chodzi o wykorzystywanie szans Nole podwójnymi oddał dwa finały RG. Rafał też się wczoraj nie popisał.
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Kiefer
Posty: 3379
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Porażki Federera

Post autor: Kiefer » 12 lip 2018, 20:29

Tylko zważ, że jednak Fed ma znaczenie lepszy serwis od Djokovica i Nadala, Serb zrobił dwa podwójne to prawda, ale on tam już był trochę przegrany, nie było tak, że wyciągał w ten sposób pomocną dłoń Hiszpanowi.

W ogóle to ile razy Fed wyciągnął mecz przeciwko Djokovicovi i Nadalowi, dwa razy? Na RG 2011 (Serb w czwartym secie serwował na seta i Roger zagrał trzy winnery) i z Nadalem na AO, bilans 5-setówek 2:5, Jeszcze statystyka z Novakiem po przegraniu pierwszego seta, wygrał jeden taki mecz, Novak siedem!

Z jednej strony imponujące, że mimo tylu porażek wygrał te 20 Szlemów, z drugiej powinien wygrać ze dwa, może trzy więcej. Wimbledon 2016 był jak najbardziej do ogarnięcia gdyby pokonał Raonica 3:1, a okazji ku temu trochę było.
Ostatnio zmieniony 12 lip 2018, 20:40 przez Kiefer, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6574
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Porażki Federera

Post autor: lake » 12 lip 2018, 20:39

Ja wiem czy przegrany? 4-5 i 5-6 w czwartym to nawet brejka nie ma. Wygrywasz serwis taj i jak pokazał 2013 można doprowadzić do 5 seta i nawet mieć szanse na wygraną.
Ale ok, nie upieram się, rola obrońcy Dziada raczej do mnie nie pasuje, a już na pewno w dyskusji z Tobą :D
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64668
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Porażki Federera

Post autor: DUN I LOVE » 13 lip 2018, 9:32

Niepoważne są te porażki i ich skala. Nie przystoi tenisiście światowej klasy, a co dopiero takiemu marketingowemu potworami jak Roger Federer. Jestem zażenowany.

Zamierzam się poważnie przejechać po Federerze w dyskusji o Goacie, ale muszę trafić w timing, kiedy Mario, Robertinho i Kiefer będą na urlopie, żeby mnie "na świeżo" nie zmasakrowali.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Damian
Moderator
Posty: 25017
Rejestracja: 29 sty 2015, 11:04
Kontakt:

Re: Porażki Federera

Post autor: Damian » 13 lip 2018, 9:51

Ja bym jednak, pomimo wiadomego samopoczucia bardziej z dystansem podchodził do tej porażki.

Po każdym dużym sukcesie przychodzi myśl "skoro dzisiaj dał radę to czemu nie za kilka miesięcy". Problem w tym, że człowiek ciągle się starzeje, czasami mniej czasami więcej trenuje, więcej obowiązków pozasportowych itp.

Przed Wimblem Roger podkreślał, że jego przygotowaniem są jedynie turnieje w Niemczech, więc już było wiadome, że ciężko będzie oczekiwać doskonałej gry.

Szanse na jego końcowy sukces bardziej oceniano przez słabość rywali niż przez wielką formę faworyta. Jednak co jest w sporcie naturalne przyszedł słabszy dzień, gdzie rywal zagrał świetny mecz i skończyło jak się skończyło.

Wiadomo każda porażka boli, jednak ta zdecydowanie mniej niż parę innych w przeszłości gdzie wygrana była na wyciągnięcie ręki. Tutaj obawiam się, że finał także zweryfikowałby złe przygotowanie.
MTT - Tytuły (17)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch
2018: Barcelona
,Winston-Salem,Sztokholm, Paryż-Bercy,

MTT - Finały (10)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg, WTF
2018: Doha, Miami
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64668
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Porażki Federera

Post autor: DUN I LOVE » 13 lip 2018, 10:07

Ale nie w takim sposób, Damian.

Od swojego powrotu w 2017 w zasadzie co mecz, to "frajerska wtopa". Donskoj, Haas, Del Potro, Anderson to porażki po wcześniejszym zmarnowaniu meczowych. W taju z Coriciem 6-3 i porażka, z DelPo w Nowym Jorku setowa w taju i dosyć łatwa pozycja do skończenia i płot, po czym porażka. A to tylko ostatnie 1,5 roku, czyli wierzchołek góry lodowej tak naprawdę.

Najlepsi w swoich profesjach w takich sytuacjach muszą być bezwzględni. Fed często jest zbyt miękki.

Z Kokkinakisem nie było meczowych?
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16273
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Porażki Federera

Post autor: Robertinho » 13 lip 2018, 10:09

DUN I LOVE pisze:Niepoważne są te porażki i ich skala. Nie przystoi tenisiście światowej klasy, a co dopiero takiemu marketingowemu potworami jak Roger Federer. Jestem zażenowany.

Zamierzam się poważnie przejechać po Federerze w dyskusji o Goacie, ale muszę trafić w timing, kiedy Mario, Robertinho i Kiefer będą na urlopie, żeby mnie "na świeżo" nie zmasakrowali.
Problemu z tym raczej nie będzie, jest dużo szansa na "urlop" od niedzielnego późnego popołudnia.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Damian
Moderator
Posty: 25017
Rejestracja: 29 sty 2015, 11:04
Kontakt:

Re: Porażki Federera

Post autor: Damian » 13 lip 2018, 10:16

Z poprzednimi porażkami w pełni się zgadzam, szczególnie z DelPo.
Jednak z Kevinem od drugiego seta nie było kompletnie gry z baseline ze strony Rogera. Tutaj nie było sytuacji gdzie przez większość meczu grał dobrze i się zagotował przy meczbolu.

Więc tej porażki do tych kompromitujących bym nie zaliczył.
MTT - Tytuły (17)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch
2018: Barcelona
,Winston-Salem,Sztokholm, Paryż-Bercy,

MTT - Finały (10)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg, WTF
2018: Doha, Miami
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16273
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Porażki Federera

Post autor: Robertinho » 13 lip 2018, 10:31

Ja bym powiedział, że to typowa porażka wynikająca z jakości tenisa Szwajcara. Tj większość graczy, będą w tak słabej jak na siebie dyspozycji, by przegrała szybciej i wyraźniej ten mecz, dużo mniej irytując sympatyków. Fed mając taki serwis, takie schematy gry, jest w stanie utrzymać się na powierzchni, nawet grając kompletną padakę. Podejrzewam, że takie granie wymaga niesamowicie dużego skupienia, które przecież nie może trwać cały czas, stąd jeszcze gorzej to wygląda w gemach przeciwnika. A jak już i serwis się sypnie, nie ma ratunku.

Przerabialiśmy to dziesiątki razy. Ja już dawno przyjąłem do wiadomości, że będąc ogólnie w średniej formie, będzie Fed większość ciasnych spotkań przegrywać. Też strasznie nie lubię na takie sytuacje patrzeć, te moje nawoływanie o zakończenie kariery i marzenia o końcu Fedala, naprawdę nie wzięły się z powietrza. Rekord rekordem, ale patrzeć jak Maestro przegrywa w ten sposób, jest niemal równie bolesne, jak perspektywa utraty rekordu WS.

Szatański dylemat, odpuścić pracę całego życia, czy coraz częściej się kompromitować. Fed go jednak chyba nie ma, kasę przytuli, grać będzie(o ile zdrowie pozwoli, co takie pewne znowu nie jest), żywiąc się nadzieją, że może jeszcze jakaś szansa na Szlema się trafi. Faktem jest, że jest mu coraz trudniej wypracować dobrą dyspozycję.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64668
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Porażki Federera

Post autor: DUN I LOVE » 13 lip 2018, 10:55

Dalej to do mnie nie przemawia - to jest zbyt duże zjawisko, żeby wszystko zrzucać na karb braku ogrania/słabszą formę.

Nie wiem, czy istnieje drugi taki sportowiec, który w taki sposób "traci kontrolę" nad tak dużą liczbą gier, a mimo to jest poważnie brany pod uwagę we wiadomej dyskusji.

Fed jest unikalny i drugiego takiego tenisisty raczej już nie zobaczę, ale chyba te liczne rysy na szkle spowodowały już pękniecie szyby IMO.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 7471
Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54

Re: Porażki Federera

Post autor: Rroggerr » 13 lip 2018, 11:16

O ile ta martyrologia fanów Federera do jego wcześniejszych etapów kariery jak najbardziej pasuje i z nią się zgadzam, bo na koniec kariery prawdopodobnie pozbawi go rekordu WS - o tyle po powrocie najpierw klepnął Australię po trzech pięciosetówkach i finale, gdzie miał breaka straty w deciderze z nemezis, odwrócił rywalizację z Nadalem na rok, a rok później zrobił comeback w piątym w finale z Ciliciem, co osobiście mocno mnie zaskoczyło. No nie przesadzałbym, DUN.

Tutaj wygląda na to, że po prostu jest po drugiej stronie rzeki, czego jednak się nie spodziewałem, bo można pisać o meczu z Delpo na IW czy Andersonem teraz - Kiefer miał generalnie rację chyba po IW. I Damian ma rację, bo te mecze oglądałem, i jakby Delpo trafił odwrotny forehand przy MP w tb (80-90% takich trafiał) to byłoby rutynowe 36 67, a Anderson od drugiego seta był po prostu lepszym graczem, a Feda w grze trzymała tylko nawierzchnia. Kwestia punktu widzenia.

Taka już różnica między Nadalem i Federerem, że o ile ten drugi w peaku lepiej i wszechstronniej grał w tenisa, o tyle ten pierwszy nawet w słabo-średniej formie zrobiłby tego Andersona na betonie max w czterech setach. Można sobie dywagować co jest lepsze. Fed w tym roku (a raczej od Wimbledonu rok temu) naprawdę nie ma gry na Szlema, to chyba powinno być punktem wyjścia, bo te porażki to skutek, nie przyczyna.
GOLDEN ERA OF TENNIS
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16273
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Porażki Federera

Post autor: Robertinho » 13 lip 2018, 11:45

W już czasie AO wyłem, że gramy ... i źle to się skończy, tak tylko mówię. :P Nie żebym się cieszył, że się spełniło, ale cieszę się, że byłem na to totalnie przygotowany(podobnie jak na to, że Nadal będzie faworytem każdego Szlema), do tego stopnia, że porażka z Kevinem spłynęła na mnie jak po kaczce. Wręcz ulgę poczułem, że nie będzie gorszej komperki z np Nadalem w finale. Tymczasem na forum i prywatnie, widzę masę głosów zszokowanych tą porażką, wręcz oburzonych słaba formą, tudzież okolicznościami przegranej. Pobudka, mamy rok 2018, Federer za miesiąc skończy 37 lat. To jest naprawdę wiek emerytalny w każdym sporcie.

I w dodatku jeszcze, z niezrozumiałych dla przyczyn(bo raczej moich wypocin o syfiastości rozgrywek nie czyta, a chyba tylko na ich podstawie można było sobie uroić, że skoro jest taki denny poziom, to walka nr 1 to dobry pomysł; tylko, że pisałem wprost, że niedobry :P ), postanowił walczyć o coś więcej, niż "tylko" Szlemy. Dla mnie sprawa jest prosta, jeśli marzy o wygrywaniu jeszcze kiedyś Szlema, trzeba zacząć od obcięcia kalendarza do max 10-11 występów w roku(AO, IW, Miami, Halle, Wimbledon, Cin, USO, coś jesienią, ew WTF). Inaczej już zawsze to się będzie kończyć tak jak na USO, czy tutaj. Zostały nam ze dwa sezony pewnie, o dołożenie ostatniego WS będzie ekstremalnie ciężko, ale trzeba się na tym skupić, panie Roża.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Del Fed
Posty: 6317
Rejestracja: 15 lis 2012, 14:35

Re: Porażki Federera

Post autor: Del Fed » 13 lip 2018, 12:05

Po finale USO Łysy też się rozkraczył, to po wygraniu 3 WS 37 latek także ma prawo. Nie no fajnie z tą utratą kontroli, ale to jednak Anderson mimo wszystko. Bagietka. Produkt piekarniany, mówiąc językiem MTF-a. Także co innego przegrać z Tsongą, co innego z Andersonem.

Aha, no i ten, nie zgodzę się, że występ Federera w takim Szanghaju nie był dobry, bo chyba jednak najważniejsze rundy grał dobrze, ale sęk w tym, że potem już nigdy nie zagrał turnieju na równym, stałym poziomie (tegorocznego Stuttgartu nie widziałem)
Rafa to Wielka Miłość. Wielka Miłość nie wybiera, czy jej chcemy, nie pyta nas wcale.

Wiadomość dla DUNa! Składy zespołów na 2019 rok!
Williams: George Russell, Robert Kubica
Toro Rosso: Alexander Albon, Danił Kwiat
Racing Point Force India: Lance Stroll, Sergio Perez
Haas: Kevin Magnussen, Romain Grosjean
Renault: Daniel Ricciardo, Nico Hulkenberg
Mclaren: Carlos Sainz, Lando Norris
Sauber Kimi Raikkonen, Antonio Giovinazzi
Red Bull: Max Verstappen, Pierre Gasly
Scuderia Ferrari: Sebastian Vettel, Charles Leclerc
Mercedes: Lewis Hamilton, Valtteri Bottas
Interesuje się Atepe tylko dla Mtete...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość