Azjatycka jesień 2017

Wydarzenia z aren turniejowych WTA.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23915
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Mario » 08 paź 2017, 19:10

Gdyby tak posadzić kogoś i najpierw pokazać mecze Garcii z Halep, Kvitovą i Muguruzą z Kanady, US Open i Tokio, a następnie puścić mu trzy ostatnie spotkania z Pekinu (zamiast Mugu jest Switolina, ale mniej więcej się zgadza) to w życiu by nie uwierzył, że to ta sama tenisistka. Z jednej strony mamy bezmyślne strzelanie, stanie metr w korcie do returnu pierwszego i inne głupoty plus mentalność nastoletniej dziewczynki z kompleksami, z drugiej dziewczynę, która w najważniejszych momentach gra najlepszy tenis, broni meczową z zimną krwią niczym jakiś Nadal, a dziś ratuje bardzo ważnego gema mimo dziewięciu bp dla Halep, w dodatku potrafi trzymać piłkę w korcie, czasem nawet poczekać na błąd, wykorzystuje wszystkie swoje atuty, w tym return, który wreszcie (tzn. jakoś od Wuhan) jest regularnie grany z normalnej pozycji. No cud normalnie. Caro mówi, że po meczu w Tokio wszystko sobie przeanalizowała i wyciągnęła wnioski, być może trzeba by to użyć liczby mnogiej, bo i tatuś też wreszcie przestał wymyślał koło na nowo, w przerwach skupia się bardziej na miłym słowie/motywacji zamiast krytyce poczynań córki/wymyślaniu planu taktycznego na najbliższe 25 punktów. Logika w takich sytuacjach, gdy coś co funkcjonowało bardzo tak sobie, a nagle działa jak w zegarku, nakazuje wątpić w trwałość podobnych przemian, tylko że tu przed Pekinem był inny bardzo duży turniej, w którym wszystko wyglądało mniej więcej tak samo, tyle że rywalki nie robiły aż takiego wrażenia. Pewnie nie jest Francuzka w stanie grać w podobnym stylu przez większość sezonu, bo to z miejsca stawiałoby ją, lekko licząc, w top 3 faworytek praktycznie każdej imprezy, a aż tak pięknie to pewnie nie będzie, niemniej wierzę, że te 2 tygodnie w Chinach faktycznie są punktem przełomowym i posiedzi w tym top 10 Caro przez kilka ładnych lat.

Przyznam szczerze, że jak byłem pewien co do jej tenisowych możliwości, tak coraz częściej patrzyłem tę karierę z pewnym pesymizmem. Współpraca z ojcem, bardzo mała pewność siebie podczas spotkań z największymi na największych kortach, tendencja do momentami naprawdę głupiej gry, to wszystko budziło pewne wątpliwości, kolejne gładkie porażki z kimkolwiek poważniejszym coraz mocniej sugerowały, że stoi w miejscu i czas na zmiany. Aż tu nagle, ni stąd ni zowąd takie występy. Wciąż bym się nie obraził, gdyby podjęła współpracę z poważniejszym trenerem, ale z drugiej strony, skoro wreszcie wypaliło, to chyba zmian nie będzie. A nawet jeśli się okaże, że mieliśmy do czynienia z lekkim overachievingiem, jak w przypadku jej dużo bardziej utalentowanej językowo rodaczki (choć Caro ma wg mnie dużo większy potencjał), to wszystko wydarzyło się w najlepsze części sezonu, bo przez dobre pół roku będzie grała prawie na czysto, a wiadomo, że z jakąś "8" od czasu do czasu można pójść daleko w turnieju nie grając z nikim poważnym.

Jeśli chodzi o walkę o Singapur, wyjścia są dwa. Pierwsze to wycofanie z Tiencinu, WC do Moskwy i kontrolowanie wyniku Konty (gdy odpadnie, tank/walkower), drugie gra na maksa w Chinach (ewentualnie potem dzikus do Moskwy) i przy dobrym wyniku tydzień odpoczynku przed turniejem mistrzyń. Pewnie nawet bym sugerował wyjście nr 2, gdyby nie wylosowała Szarapowej na początek, co przy takim zmęczeniu może (i pewnie skończy się) skończyć się wylotem. Pójście na całość, odpuszczenie obu turniejów i czekanie aż Konta sama się ogra, czyli nie zrobi co najmniej SF w Rosji, co przy jej dyspozycji jest bardzo prawdopodobne, byłoby chyba jednak wkładaniem ręki w ogień.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Hankmoody
Posty: 6331
Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Hankmoody » 09 paź 2017, 23:03

Mario, to prawda, że Garcia nie dostanie WC do Moskwy?
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6574
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: lake » 10 paź 2017, 0:06

Niestety prawda. Ruscy stwierdzili, że skoro nie była w top 20 rok temu to mogą dać swoim. Trochę to słabe.
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Hankmoody
Posty: 6331
Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Hankmoody » 10 paź 2017, 0:51

Może rewanż za Sharapova i Rolanda.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23915
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Mario » 10 paź 2017, 6:39

Na pewno. Aż sam się sobie dziwię, że tego nie przewidziałem.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11801
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Lucas » 10 paź 2017, 14:51

Nie wiem czy Bouchard dałaby dziś radę zmotywowanej amatorce, nie mówiąc już o Wozniacki. Po tym sezonie pora intensywnie pomyśleć nad kierunkiem i sensem ten przygody z tenisem.
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Hankmoody
Posty: 6331
Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Hankmoody » 10 paź 2017, 22:55

A odnośnie Gieni, ona w 2014 była na jakichś koksach? bo nie potrafię znaleźć sensownego wyjaśnienia tamtych wyników.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23915
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Mario » 11 paź 2017, 15:34

Była na koksach zwanych "muszę się starać, żeby zarobić i zostać celebrytką" (coś jak NK swego czasu, tyle że on ma z 50 razy większy potencjał) + łatwe drabinki. Choć, gdyby wciąż normalnie traktowała swój zawód, to w top 20 pewnie by siedziała (patrz mecz z Szarapową).

Agniesia kończy sezon bajglem od Stosur.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Brzydal
Posty: 197
Rejestracja: 07 lip 2012, 22:33

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Brzydal » 11 paź 2017, 16:18

Mario pisze:Była na koksach zwanych "muszę się starać, żeby zarobić i zostać celebrytką" (coś jak NK swego czasu, tyle że on ma z 50 razy większy potencjał) + łatwe drabinki. Choć, gdyby wciąż normalnie traktowała swój zawód, to w top 20 pewnie by siedziała (patrz mecz z Szarapową).
Przemysł okołotenisowy w postaci producentów ciuchów/kosmetyków/butów/perfum/etc. sprawia, że po prostu tak może bo $$$ płynie szerokim strumieniem. Nie osiągając niczego wielkiego szybko dostała własną linię rakiet rekreacyjnych w ofercie Babolata na Kanadę (podobno jeden z warunków jej kontraktu z tym producentem) - analogicznie Radwańska dostała takową pod koniec kariery, kiedy paradoksalnie zmieniła sponsora, a w zasadzie sponsor zmienił ją jeśli wierzyć plotkom.

Odpowiedni kraj + lepsza "prezencja" już daje dobry start. Dorzucając do tego jakieś wyniki można w obecnych czasach spokojnie żyć mimo, że Panie tak naprawdę nie upłynniają rakiet czy strun w kręgach innych niż krasnale czy juniorki. Rekreacja kobieca nie dba o sprzęt więc tu nie ma dodatkowego zbytu, a rekreacja męska nie identyfikuje się z zawodniczkami grającymi w WTA.
Awatar użytkownika
filip.g
Posty: 948
Rejestracja: 26 cze 2013, 22:11

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: filip.g » 11 paź 2017, 16:46

Bouchard podążą ścieżką wydeptaną przez Ivanović. Duże sukcesy w młodym wieku a później sodóweczka, po której może przyjdzie okres otrzeźwienia i próby ratowania kariery. Jak pokazał przykład Serbki, to niekoniecznie musi się udać.
złudzenie
Posty: 253
Rejestracja: 05 kwie 2014, 20:49

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: złudzenie » 11 paź 2017, 17:19

Brzydal pisze:Przemysł okołotenisowy w postaci producentów ciuchów/kosmetyków/butów/perfum/etc. sprawia, że po prostu tak może bo $$$ płynie szerokim strumieniem.
Genie to pastę do zębów reklamuje, do świata mody to dużo brakuję. Ivanovic ma tylko kontrakty z różnymi firmami, ale w porównaniu z aktorkami i piosenkarkami to hajsu jakiegoś gigantycznego nie dostaje. Tylko Serena była 2 razy na okładce amerykańskiego Vogue'a, ale okładka z 2012 miała najgorszą sprzedaż w historii. Za okładkę Vogue nie dostaje się pieniędzy. Kiedyś to był jakiś prestiż, teraz to kwestia lansu. Z punktu widzenia marketingu to one mają kontraktu podobne do mężczyzn jakieś samochody, jedzenie, zegarki. Żadna nie ma kontraktu, np. z L’Oréal, który lubi bardzo dużo płacić, albo z jakimś domem mody. Sharapova miała kiedyś własne perfumy, ale kilka lat temu pewna firma masowa podpisywał licencje z celebrytami. Jedne zapachy odnosiły sukces, inne okazywały się klapą.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23915
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Mario » 11 paź 2017, 17:57

Widzę, że i WTA próbujecie mi obrzydzić...
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Brzydal
Posty: 197
Rejestracja: 07 lip 2012, 22:33

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Brzydal » 11 paź 2017, 20:47

złudzenie pisze:Genie to pastę do zębów reklamuje, do świata mody to dużo brakuję. Ivanovic ma tylko kontrakty z różnymi firmami, ale w porównaniu z aktorkami i piosenkarkami to hajsu jakiegoś gigantycznego nie dostaje.
Tu nie chodzi o kaliber kontraktów i umów, a o sam fakt, że bez wyników dzięki temu, że jakoś wygląda, miała swego czasu wyniki i jest białą Kanadyjką na pieniądze nie może narzekać. Ivanovic jako jedyna w zawodowym cyklu rozgrywkowym miała dożywotni kontrakt z Adidasem - osobną kwestią jest za ile ta wyłączność "poszła".

Same próby przyrównywania tenisistki do aktorek i piosenkarek jest śmieszne. To nawet nie jest porównywanie zarobków poza "zawodowych" na płaszczyźnie sportu. Nawet w przypadku tego ostatniego to kompletny bezsens ze względu na popularność dyscyplin. W porównaniu z kopaczami tenisiści są jak bardzo ubodzy krewni z prowincji. Nadal czy Federer to swoiste wyjątki bo ich siła marketingowa jest większa niż Samprasa mimo porównywalnych wyników. Wracając jednak do dyscyplin sportu pomyśl jak przy otłuszczonej przykutej do monitora młodzieży mogą w przyszłości wyglądać zarobki w tzw. e-sporcie... ale może o tym przy innej okazji. ;)

Wracając do meritum...
Sposób funkcjonowania sportu zawodowego powoduje, że jednostki cechujące się odpowiednimi "parametrami" mogą spokojnie żyć nie odnosząc spektakularnych wyników lub odnosząc je sporadycznie lub historycznie.

W przypadku kobiet to często jest wygląd i najczęściej można to podsumować następująco: Ładna na tle cyklu WTA, przeciętna na tle modelek/aktorek - choć uważam, że obecnie przymiotniki typu piękna/atrakcyjna/elegancka straciły na wartości i robią w prasie za to samo co "kurwy i chuje" na budowie czyli za przecinki. Aktualnym wydaje się być stwierdzenie, że nie ma ludzi brzydkich, są tylko biedni. ;)
Mario pisze:Widzę, że i WTA próbujecie mi obrzydzić...
:P
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64670
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: DUN I LOVE » 15 paź 2017, 17:02

Ta Sabalenka to kolejny młody talent czy raczej przypadkowa finalistka?
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Hankmoody
Posty: 6331
Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Hankmoody » 16 paź 2017, 11:21

Za dużo jej nie widziałem, ale wczoraj Marie goniła po korcie bez litości. Siłowy tenis, ale potrafi zagrać ciekawie i skończyć przy sieci.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23915
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Mario » 16 paź 2017, 18:46

I ma tylko 19 lat. Przy takim tłuczeniu można sobie wyobrazić, że kiedyś na tydzień wszystko się zgra i wygra dziewczyna coś dużego. Jeśli będzie dobrze prowadzona, powinna zrobić niezłą karierę, bo mało kto jest w stanie tak zdominować Szarapową.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Hankmoody
Posty: 6331
Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28

Re: Azjatycka jesień 2017

Post autor: Hankmoody » 16 paź 2017, 20:51

Widziałem że w Moskwie, po 1,5 roku przerwy wróciła do gry Margarita Gasparyan. Powrót raczej nie udany.
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość