Mniejsze turnieje WTA 2017

Wydarzenia z aren turniejowych WTA.
Hankmoody
Posty: 6331
Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: Hankmoody » 24 cze 2017, 14:56

Udało się przewidzieć ten finał, jutro ściskam że Kangurzycę, i na nią pewnie też postawię.
Georges masakruje na Majorce, trochę dziwne, bo pomimo zwycięstwa z Iśką na IO w Londynie jej wyniki na zielonej trawce były zawsze mocno średnie, żeby nie powiedzieć że słabe, a odpowiednie atuty przecież ma.
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11940
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: Lucas » 24 cze 2017, 15:15

Zmieciona z kortu Bellis, nie miała koncepcji na to co się działo na korcie. Goerges miło kojarzę od dawna, kiedyś wróżono Jej dużą karierę, ale wyszło relatywnie niewiele. Pamiętam turniej w Stuttgarcie, który bardzo przekonująco wygrała, ale potem znowu zniknęła. Chyba pozostały Jej już tylko takie wyskoki, akceptuję to, Cece ma jeszcze czas, a na Niemkę zawsze miło popatrzeć (nie myślałem, że kiedyś napisze zdanie które się tak kończy :D).
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23985
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: Mario » 24 cze 2017, 18:02

Fajnie, że Garcia zrobiła ćwierćfinał w Paryżu, bo ćwierćfinał Szlema to już jest wynik, którym można się chwalić, ale jest jeden bardzo duży minus tej sytuacji. A mianowicie ojciec Caroliny, który dzięki temu wciąż będzie utrudniał osiąganie dobrych wyników. Jak widzę tego palanta, gdy przychodzi w przerwie, żeby sobie na nią pokrzyczeć, kiedy nawet ja (człowiek oglądający sporo jej meczów i czytający jakieś wywiady) wiem, że to najgorszy z najgorszych sposobów, żeby ją zmobilizować, to już nie mam pojęcia, co o tym myśleć. Tzn. wiem, to jest typowy ojciec tenisistki, który bardzo chce, być może nawet jeszcze bardziej od niej i nie jest w stanie się powstrzymać, widząc jej beznadziejną grę. To nawet zrozumiałe, bo dzisiaj (czy w półfinale z Gavrilovą, bo tam było podobnie) długimi fragmentami sięgała dna, jednak tu jest różnica między poważnym trenerem, który jest też dobrym psychologiem i wie co należy powiedzieć, a januszem, który może i dobrze chce, ale wciąż pozostaje januszem. Tych jego głupich pomysłów z wchodzeniem 1,5 metra w kort do returnu pierwszego serwisu już się nie czepiam, bo nie ma sensu się powtarzać. No nie przez przypadek najlepsze mecze grała w pucharze federacji, kiedy za trenerkę robiła Amelie.

Być może swego czasu przeszacowałem jej potencjał, ale to wciąż jest materiał na duże granie, szczególnie w obecnym WTA, gdzie wyniki jest w stanie robić praktycznie każda zawodniczka mająca pół argumentu. Tylko, że potrzebuje swojego Normana, a nie współczesnej wersji ojca Marion Bartoli.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11940
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: Lucas » 28 cze 2017, 16:36

Wszedłem na końcówkę tb Wozniacki i Osaki, zdołała uniknąć trzeciego seta Dunka, nawet coś tam do siatki biegała, ale złożenie się do woleja zajmuje Jej sporo czasu i trochę za głębokie Jej wychodzą te zagrania. Nie ma tego tzw. "naturalnego dotknięcia", ale te trzy akcje na które się załapałem jakoś skończyła, całkiem nieźłe posługując się także lobem.

Nie wiem jak grała Muguruza ze Strycową, ale żeby finalistka Wimbledonu odjeżdżała na rowerze ze szprychą to raczej nie przystoi. Nawet Bouchard ugrała z Czeszką seta w poprzedniej rundzie, więc trochę wstyd dla Hiszpanki :D.
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65546
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: DUN I LOVE » 29 cze 2017, 11:49

Aga :roll:
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15657
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: Barty » 29 cze 2017, 11:54

40. w Race jest Agusia.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Hankmoody
Posty: 6331
Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: Hankmoody » 29 cze 2017, 11:55

Nie załamuj się, to było pewne że puści. Wimbledon za pasem, a ona dzisiaj miała grać mecz, który powinien odbyć się we wtorek. A po nim jeszcze jeden, jakby wczoraj dało się skończyć to by walczyła, ale dzisiaj wyszła żeby tylko statystować.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65546
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: DUN I LOVE » 29 cze 2017, 11:56

Uspokoiłeś mnie.

Atakujemy Wimbledon.
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15657
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: Barty » 29 cze 2017, 11:59

Rzeczywiście podobno mogła grać 3 mecze w 1 dzień, absurdalne dla tak wątlej dziewuszki. I mówię to praktycznie bez ironii.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Hankmoody
Posty: 6331
Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: Hankmoody » 29 cze 2017, 12:01

Ale nadziei też sobie za dużych nie rób, pierwsza lepsza puncherka i będą kłopoty, Aga już nie wyciąga meczy, które kiedyś mimo dobrej gry słabszej rywalki odwracała bezproblemowo. W tym sezonie, z takiego bagna jak z Konjuh, już by nie wyszła.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23985
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: Mario » 29 cze 2017, 14:14

Typek z TVP Sport (podejrzewam, że to Mędrzejewski) właśnie palnął, że Ostapenko ma lepszy backhand niż forehand.

Pytanie, czy jest tylko januszem, czy nie potrafi odróżnić forehandu od backhandu. To TVP, więc wszystko możliwe.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11940
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Halowe odpadki i inne kurniki w WTA

Post autor: Lucas » 29 cze 2017, 17:01

Ale zjazd zaliczyła Wozniacki z 5:2 na 5:7. Niewiele musiała robić Halep, bo kompletnie się rozregulowała Dunka. Obie już dziś grały, ale to Rumunka była dłużej na korcie. Caro zdążyła już zepsuć rakietę i opieprzyć tatę, bo źle Jej zasugerował ws. jastrzębiego oka. Niby to tylko 1:0 w setach, ale Wozniacki chyba nie bardzo chce się grać, może być szybki spływ.

Edit: jednak wygrała Caroline i to dość łatwo, niech będzie, że jinx się udał. Przegrywała 0:2 w drugim Dunka, a potem 0:1* w trzecim, ale za słabo serwowała Halep, by coś Jej dały te przewagi. Fabryka df-ów dziś mocno pracowała, pewnie odezwał się też wcześniejszy maraton z Pironkovą. Tylko fragmentami poziom był średnio-akceptowalny, jak wróciła Dunka do trafiania w kort to zmieniła się w św. Mikołaja Rumunka i oddawała łatwo punkty. Biję brawo Wozniacki za wyrzucenie z głowy tych nerwów z początku drugiej partii, nie każda zawodniczka umie się tak ogarnąć i wrócić do swojego kortowego planu
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23985
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Mniejsze turnieje WTA 2017

Post autor: Mario » 28 lip 2017, 11:43

Obejrzałem właśnie najgorszego seta w tym roku, biorąc pod uwagę oba toury, był to decider u Garcii i Krejcikovej. 3 utrzymane serwisy na 12 gemów, błędy na poziomie przeciętnego amatora i jakieś idiotyczne pomysły, koniec końców Francuzka ogarnęła, przynajmniej tyle dobrego. Bardzo dołująca jest ta jej nierówność, 2 sety z Errani (grane 2 dni wcześniej) i pierwszy dzisiaj na poziomie ~ top 10 - mocna, regularna piłka z obu stron, bezbłędne zabijanie wykład, sensowne wizyty przy siatce i serwowanie niemal na męskim poziomie (15 asów na dobrych procentach przez te trzy sety), a dalej zjazd do poziomu rywalek Agnieszki Radwańskiej z pierwszych rund Szlemów, które nie potrafią zagrać dobrze 3 piłek w wymianie, a podaniem sprawiają zagrożenie jedynie sobie. Przydałby się ktoś, kto by ją ogarnął, bo w wieku 23 lat wypadałoby złapać już jakąś regularność, a tatuś nie wygląda na osobę mającą jakieś większe pojęcie o tenisie.

Hitem tygodnia jest jednak turniej w Nanchang w Chinach. Ot samotny okręt w kalendarzu WTA na lato - ani nic wcześniej w Azji nie grano, ani nic później nie rozegrają. Wrzucili pomiędzy europejską cegłę, a amerykański hard, bo pewnie ktoś solidnie posmarował. Efekt? 24 zawodniczki z Azji, tylko 4 Europejki (których już oczywiście nie ma w turnieju) z top 100 plus jakieś odpady z drugiej setki. Można na ATP narzekać, ale to mimo wszystko rozgrywki 250 razy bardziej poważne właściwie pod każdym względem.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11940
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Mniejsze turnieje WTA 2017

Post autor: Lucas » 28 lip 2017, 12:38

Śledząc na ls postępy Wozniacki w Szwecji przy okazji trafiałem też na wyniki tego chińskiego kurnika. Jankovic chyba miała być tam główną gwiazdą, ale szybko odpadła. Nawet te reprezentantki gospodarzy takie średnio znane, sam pomysł rozgrywania tego turnieju idiotyczny, wygląda to jak jakieś chińskie mistrzostwa prowincji opatrzone logo WTA.
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11940
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Mniejsze turnieje WTA 2017

Post autor: Lucas » 02 sie 2017, 20:50

Dawno nic nie oglądałem, więc skorzystałem z przyzwoitej pory i spędziłem chwilę z Bouchard i McHale, które spotkały się w Waszyngtonie. Pierwszy set dość wyrównany i mocno średni, w drugim już wyraźnie lepsza Kanadyjka. Najlepszy fragment to właśnie początek tej ostatniej partii, mocno wchodziła na serwisy rywalki Genie, weszło Jej kilka ostrych returnów, udało się wywalczyć podwójny brejk, a potem było już łatwo.

Produkuję się też dlatego, że kilka lat temu nazwisko McHale było dość głośne, pamiętam, że miała taki okres w karierze, gdzie były i wyniki i dalsze oczekiwania. Niestety dla Amerykanki ta tenisowa przygoda chyba nie do końca toczy się tak, jakby Ona sobie to wymarzyła. Pewnie były tam jakieś urazy po drodze, ale nie śledziłem tego dokładnie.
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65546
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mniejsze turnieje WTA 2017

Post autor: DUN I LOVE » 02 sie 2017, 21:47

Szklana ta Maryja.
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5275
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Mniejsze turnieje WTA 2017

Post autor: Jacques D. » 03 sie 2017, 9:53

Lucas pisze: Produkuję się też dlatego, że kilka lat temu nazwisko McHale było dość głośne, pamiętam, że miała taki okres w karierze, gdzie były i wyniki i dalsze oczekiwania. Niestety dla Amerykanki ta tenisowa przygoda chyba nie do końca toczy się tak, jakby Ona sobie to wymarzyła. Pewnie były tam jakieś urazy po drodze, ale nie śledziłem tego dokładnie.
Mononukleoza.
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11940
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Mniejsze turnieje WTA 2017

Post autor: Lucas » 05 sie 2017, 23:20

Bardzo ładny występ Coco przeciwko Bellis. Naprawdę bardzo dobrze ogląda się starszą Amerykankę, kiedy Jej idzie. Doskonałe serwowanie, fh na piątkę. wszystko elegancko chodziło. Cece zagrała na tyle ile się dało,dużo więcej niż te kilka gemów nie dało się wyszarpać. Udało się młodszej z reprezentantek gospodarzy przełamać Vandeveghe, stało się to pierwszy raz w tym turnieju.

W drugim meczu sercem za Muguruzą, ale ewentualny finał z Keys także będzie pasjonujący.
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Hankmoody
Posty: 6331
Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28

Re: Mniejsze turnieje WTA 2017

Post autor: Hankmoody » 06 sie 2017, 22:43

Ładnie grają panie, winner za winnerem. Coco miała BP, ale świetnie wybroniła się Keys.
Hankmoody
Posty: 6331
Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28

Re: Mniejsze turnieje WTA 2017

Post autor: Hankmoody » 06 sie 2017, 23:45

Brawo Keys, chociaż coś w tym fatalnym sezonie. Coco za to, najlepszy sezon w karierze, pewnie skończy bez tytułu. Totalnie ugotowana w drugim secie była Coco, nie wiem czy nie spodziewała się tak świetnej gry Madison (ja się nie spodziewałem, może jakbym oglądał wczorajszy mecz z Garbinie to bym inaczej do tego podszedł) czy po prostu znów ranga meczu ją przerosła.
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości