Toronto/Cinci 2015

Wydarzenia z aren turniejowych WTA.
Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 7529
Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54

Re: Toronto/Cinci 2015

Post autor: Rroggerr » 22 sie 2015, 9:35

Elina. :ok:
GOLDEN ERA OF TENNIS
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65546
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Toronto/Cinci 2015

Post autor: DUN I LOVE » 23 sie 2015, 7:44

Obrazek
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11940
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Toronto/Cinci 2015

Post autor: Lucas » 23 sie 2015, 9:50

Wczoraj popatrzyłem chwilę na pierwszego seta meczu Sereny i Svitoliny. Do stanu po 4 Williams wyglądała jakby była na korcie za karę, spieszyła się przy serwowaniu, popełniała df i inne kardynalne błędy. Gdy jednak zapachniało końcem partii (5 -4) Amerykanka załadowała Ukraince 3 kończące z returnu, przełamała ją do zera i wygrała seta. Jakby chciała pokazać, że w 1/2 Mastersa może sobie robić jaja z meczu, ale jak tylko Jej sie trochę zachce to rywalka może tylko patrzeć. Niestety tak to dziś wygląda, mam nadzieję, że Halep jednak ocali WTA od ostatecznego upadku. Na RG Serena grała źle, ale walczyła, tu ewidentnie olewa, włączając przyzwoity (nie dobry, przyzwoity) poziom tylko w sytuacji mocno podbramkowej, nie tak powinno się wygrywać takie turnieje, ale ponownie to nie wina Amerykanki, że ma takie a nie inne przeciwniczki. Simona, do boju !
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6688
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Toronto/Cinci 2015

Post autor: lake » 23 sie 2015, 17:11

Lucas pisze: włączając przyzwoity (nie dobry, przyzwoity) poziom tylko w sytuacji mocno podbramkowej, nie tak powinno się wygrywać takie turnieje, ale ponownie to nie wina Amerykanki, że ma takie a nie inne przeciwniczki. Simona, do boju !
Lider ATP nie musi włączać niczego, bo rywal i tak się odda więc jest lepiej w WTA.
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23984
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Toronto/Cinci 2015

Post autor: Mario » 23 sie 2015, 22:03

Naprawdę dobra końcówka w finale pań. Serena z tytułem.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11940
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Toronto/Cinci 2015

Post autor: Lucas » 23 sie 2015, 22:09

Zgadzam się, zaskoczył na plus ten mecz. Dzielnie walczyła Simona, była godną rywalką dla Williams. Drastycznie poprawiła się Serena, była skoncentowana i popełniła tylko kilka dziwnych błędów. Nasuwa to smutną refleksję - liderka rankingu wcale nie jest bez formy. Cały tydzień naigrywała się z rywalek i tankowała, uaktywniając się tylko gdy miała nóż na gardle. Gdy pojawiła się groźna Rumunka wróciła i stara dobra Williams.

Dobre spotkanie, gratulacje dla obu, było dużo lepiej niż u Panów, nie pierwszy raz zresztą.
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości