Sympatie i antypatie w WTA

Obrazek
Awatar użytkownika
Saboteur
Posty: 4061
Rejestracja: 01 sie 2011, 10:59
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig

Odp: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Saboteur » 22 kwie 2014, 7:06

Sympatie: Radwańska, Ivanovic (kolejność nieprzypadkowa, figura Agi wygrywa życie), Cornet (ładnie się denerwuje na korcie :P )

Antypatie: Williams (nosorożec, a na ostatnim finale USO i pawian...), Sharapova (CBC), wszystkie brzydkie bezpłciowce, które (a może którzy...) skutecznie mnie odpychają od WTA...


PS Proszę traktować ten post z lekkim przymrużeniem oka. :P
Tytuły (3): 2017: Chennai, Queens Club; 2012: Memphis
Finały (6): 2017: Newport, Montreal; 2014: Abu Dhabi, Metz; 2013: Pekin, Atlanta

twitter.com/saboteur_cod
Awatar użytkownika
Spain07
Posty: 241
Rejestracja: 15 sie 2013, 22:07

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Spain07 » 22 kwie 2014, 10:27

Sympatie: Petković, Bacsinszky, Birnerova, Krajicek, Date Krumm, Keys, Putintseva, Tomljanović, Konjuh, Vekić.

Antypatie: Radwańskie, Vandeweghe, Davis, Goerges, Giorgi.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64686
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: DUN I LOVE » 17 sie 2014, 19:02

Nie zapomniałeś o kimś?
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5265
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Jacques D. » 18 sie 2014, 20:17

Advantage pisze:Dziewczyna ma możliwości, by pokonać każdą przeciwniczkę, a przecież jest młoda i jej kariera tak naprawdę jeszcze się nie zaczęła, może poprawić całą masę rzeczy.
Trochę jest do poprawienia. Poruszanie się, obrona, gra miękka, gra rotacjami, siatka... Choć z drugiej strony nie są to aż tak ziejące dziury jak u Bouchard czy Muguruzy a przy jej stylu, wystarczy, że doprowadzi je do przyzwoitego/niezłego poziomu.
Ale tak ogólnie tenisistka i dziewczyna wdzięczna, dla mnie zdecydowanie na plus. Głównie ze względu na tę swobodę uderzeń i właśnie bezkompromisowy styl... No przebijaczki się z niej nie da zrobić. :) Niestety, z tym zdrowiem nie wierzę w wiele więcej niż pojedynczy WS, kilka dużych występów, zapamiętywalnych meczów. Choć z drugiej strony, czy to tak mało? :)

Co do moich faworytek... Wiadomo, że Martina i tyle w temacie. Ale opisywać nie będę, bo nieopisywalne ma to, do siebie, że się go nie opisuje... :) Poza tym o jej urodzie najlepiej świadczą jej zdjęcia, a o tenisie - nagrane mecze, więc tam też odsyłam. :D
Sporo mam faworytek, część duża od dawna sobie dokumentnie marnuje kariery, które mogły być świetnymi (Flipkens, Rybarikova itp.). Natomiast parę słów na temat największej fascynacji tenisowej ostatnich lat u mnie. Chodzi rzecz jasna o Elinę Switolinę. Jedyna osoba z obu tourów, która by mnie zaintrygowała na tyle, by można było w przyszłości liczyć na oddanie wręcz fanatyczne z mojej strony. :) W jej tenisie podoba mi się... właściwie wszystko. :D Niby to baseline, ale szalenie urozmaicony. W dziedzinie gry z koncowej trudno już o większą różnorodność, a przecież siatka też nie jest dla niej, w przeciwieństwie do paru dużo większych gwiazdek młodego pokolenia, abstrakcją. Bardzo fajna technika, czysta, płynna, ale też "własna" i charakterystyczna. Piękne mieszanie temp, szalenie swobodna gra rotacjami - slice, topspin, lift, czop, gra płaska - żadne nie stanowi dla niej tajemnicy. Kolejny plus za bardzo duży potencjał taktyczny - znakomicie dobiera rozwiązania do sytuacji, jej gra jest bardzo intrygująco zawieszona pomiędzy defensywą a atakiem, bardzo niejednoznaczna. Też niemały potencjał na returnie, bardzo, bardzo dobra antycypacja.
No i ma "to coś", czego nazwać nie umiem a co mnie do niej niesamowicie wręcz przyciąga. Wypada na korcie jakoś tak hipnotyzująco, niby gra lekko nonszalancko i od niechcenia, a jednak wszystko w jej tenisie jakoś tak ładnie płynie, aż się chce oglądać i oglądać... Zachowania - czasem kontrowersyjne, ale mnie to absolutnie nie przeszkadza - dzięki temu wypada bardzo naturalnie i widać, że ma charakter. Dopóki nie robi totalnej wiochy, jest dobrze. :D Obraża się też bardzo wdzięcznie i pociągająco. hahaha No i ta uroda -bardzo w moim typie. :D
Oczywiście - minusy jakieś są, ale tu zdecydowanie przesłaniają je plusy. Bywa mocno chimeryczna, miewa straszne mielizny. Jej tenis jest też trudny do "poukładania" - naturalny minus wielowymiarowości stylu. No i ten serwis... Ale myślę, że jak będzie w formie, będzie umiała to w miarę skutecznie zamaskować nawet na najwyższym poziomie. Poza tym Dementiewej całe lata bardzo kibicowałem, więc zdążyłem się przyzwyczaić. :D
Reasumując - uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! :D Jedyna postać obecnie, która mnie bardzo "odmładza" jako kibica i jedyna, która ma szanse dołączyć kiedyś do mojego żelaznego zestawu takich all-time favourites, z Martiną i Kim na czele. Byle mi ją kontuzje omijały i byle mi jakąś celebrytką nie została, bo się poważnie obrażę. :D
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11801
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Lucas » 19 sie 2014, 10:27

Może też kiedyś napiszę takie wypracowanie, a na razie powiem, że bardzo fajnie się czytało Wasze refleksje. Chyba jednak wolę napalonego kibica, od suchego eksperta ze szkiełkiem i okiem. To wspaniale, Adventage, że udało Ci się poznać Laurę osobiście, ja chyba zapomniałbym jak się mówi po angielsku w takiej sytuacji. Samą tenisistkę oglądałem kilka razy, wrażenie wizualne bardzo przyjemne, do tego moja ulubiona lewa ręka. Avatar Laury jet odwzorowany w Virtua Tennis, parę spotkań nią rozegrałem. Życzę Brytyjce dużo zdrowia i dużo tytułów, byś także Ty mógł się nimi cieszyć.

Svitolina jakoś mnie omijała, więc niestety dużo nie dodam :)
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5265
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Jacques D. » 19 sie 2014, 11:32

Lucas pisze:Chyba jednak wolę napalonego kibica, od suchego eksperta ze szkiełkiem i okiem.
Jedno z drugim może, a nawet powinno się płynnie łączyć. Zachwycanie się grą swojego faworyta to świetny stymulator nie tylko doznań emocjonalnych, ale i intelektualnych a analiza gry może dostarczać frajdy nie mniejszej niż zaciskanie kciuków i nerwowe liczenie punktów. Zwłaszcza w sporcie tak skomplikowanym technicznie/taktycznie jak tenis.
Awatar użytkownika
robpal
Moderator
Posty: 14695
Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: robpal » 19 sie 2014, 11:38

Popieram. A jak faworytka dobrze wygląda, to już w ogóle :D
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-10):

2018: Paryż (F), Bazylea (F), Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11801
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Lucas » 19 sie 2014, 12:44

Jacques D. pisze: Jedno z drugim może, a nawet powinno się płynnie łączyć. Zachwycanie się grą swojego faworyta to świetny stymulator nie tylko doznań emocjonalnych, ale i intelektualnych a analiza gry może dostarczać frajdy nie mniejszej niż zaciskanie kciuków i nerwowe liczenie punktów. Zwłaszcza w sporcie tak skomplikowanym technicznie/taktycznie jak tenis.
Oczywiście, że tak, nie można nie zgadzać się z tym co piszesz i podpiszę się pod tym rękami i nogami. Po prostu miło było zobaczyć, że jest jeszcze w fanach tenisa sporo pasji i takiego pozytywnego wariactwa. W każdej dyscyplinie mamy grono zgrzybiałych specjalistów, którzy siedzą i na wszystko narzekają. Wy poza tym, ze potraficie świetnie analizować grę, umiecie się też nią cieszyć. Wielu tego brakuje i sport, który kiedyś kochali powszednieje i brzydnie, zmuszając Nas widzów do słuchania na antenie ględzenia i wybrzydzania 24/7. Oczywiście, że nie można patrzeć na dyscyplinę przez różowe okulary i trzeba wskazywać luki i błędy, ale nie powinno to zamieniać się w wybujałe malkontenctwo.
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5265
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Jacques D. » 09 cze 2016, 9:22

Moja fascynacja osobą Kiki, jej techniką, inteligencją w grze i podejściem do tenisa przybiera coraz niebezpieczniejsze rozmiary. Jestem świadom jej mankamentów, ale w obliczu zalet mało mi one zawadzają. :) Elino, strzeż się!
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości