Sympatie i antypatie w WTA

Obrazek
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5264
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Jacques D. » 15 mar 2014, 9:22

Trochę ryzykowne zakładać taki temat na forum nudnych męskich szowinistów, ale z drugiej strony dziwne, by go wcale nie było... Nie robię ograniczeń, piszcie sobie o spódniczkach (prawie wszystkie moje ulubienice są ładne, ale to oczywiście kompletny przypadek hahaha ), byle pojawiło się też cokolwiek o tenisie... W każdym razie tutaj możecie pisać o swoich ulubienicach, jak i o tych, których nie trawicie, do woli. Za co, dlaczego (i dlaczego to właśnie Isia??), od kiedy, jak bardzo - na co tylko macie ochotę. Zapraszam, wynurzajcie się!
Awatar użytkownika
Saboteur
Posty: 4061
Rejestracja: 01 sie 2011, 10:59
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig

Odp: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Saboteur » 15 mar 2014, 10:43

Tylko Isia, jedyna zawodniczka Tourze z techniką i gracją. Martina Hingis przy niej to drewno bez impregnacji.
Tytuły (3): 2017: Chennai, Queens Club; 2012: Memphis
Finały (6): 2017: Newport, Montreal; 2014: Abu Dhabi, Metz; 2013: Pekin, Atlanta

twitter.com/saboteur_cod
Awatar użytkownika
robpal
Moderator
Posty: 14695
Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: robpal » 15 mar 2014, 11:11

Czuję, że Jacques będzie jutro głośno wyć.
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-10):

2018: Paryż (F), Bazylea (F), Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16272
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Robertinho » 15 mar 2014, 11:14

Pomyliłeś tematy Robciu?
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
robpal
Moderator
Posty: 14695
Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: robpal » 15 mar 2014, 11:15

W sumie to tak. Ale do "antypatii WTA" też się nadaje :D
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-10):

2018: Paryż (F), Bazylea (F), Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)
Awatar użytkownika
Joao
Posty: 6462
Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Joao » 15 mar 2014, 12:11

Lubię Isię za to, że w tym roku wygra Wimbledon :D :D :D
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5264
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Jacques D. » 15 mar 2014, 12:14

robpal pisze:Czuję, że Jacques będzie jutro głośno wyć.


Bez przesady, finał na Wimblu przeżyłem, to i IW też. Jak czołówka jest w tak żałosnej formie, to takie rzeczy muszą się zdarzać.

Poza tym, bardziej ad tematu to są przecież zawodniczki, których zwycięstwo okupiłbym większym cierpieniem, więc nie ma jeszcze aż takiego dramatu. :)
Awatar użytkownika
Spain07
Posty: 241
Rejestracja: 15 sie 2013, 22:07

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Spain07 » 15 mar 2014, 12:36

Jacques D. pisze:Poza tym, bardziej ad tematu to są przecież zawodniczki, których zwycięstwo okupiłbym większym cierpieniem, więc nie ma jeszcze aż takiego dramatu. :)


Jest coś bardziej gorszącego niż Isia z talerzem wimbledońskim? :o
Awatar użytkownika
Saboteur
Posty: 4061
Rejestracja: 01 sie 2011, 10:59
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Saboteur » 15 mar 2014, 12:46

Spain07 pisze:
Jacques D. pisze:Poza tym, bardziej ad tematu to są przecież zawodniczki, których zwycięstwo okupiłbym większym cierpieniem, więc nie ma jeszcze aż takiego dramatu. :)


Jest coś bardziej gorszącego niż Isia z talerzem wimbledońskim? :o

Tak, Shutupova z pucharem Suzanne Lenglen...
Tytuły (3): 2017: Chennai, Queens Club; 2012: Memphis
Finały (6): 2017: Newport, Montreal; 2014: Abu Dhabi, Metz; 2013: Pekin, Atlanta

twitter.com/saboteur_cod
Awatar użytkownika
Spain07
Posty: 241
Rejestracja: 15 sie 2013, 22:07

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Spain07 » 15 mar 2014, 12:48

Martinek pisze:
Spain07 pisze:
Jacques D. pisze:Poza tym, bardziej ad tematu to są przecież zawodniczki, których zwycięstwo okupiłbym większym cierpieniem, więc nie ma jeszcze aż takiego dramatu. :)


Jest coś bardziej gorszącego niż Isia z talerzem wimbledońskim? :o

Tak, Shutupova z pucharem Suzanne Lenglen...


Jak Federer mógł wygrać w Paryżu, to Szarapa nie mogła?

A aktualne WTA z clayem pod nogami to jeszcze większy cyrk niż ten na hardzie.
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16272
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Robertinho » 15 mar 2014, 13:02

Spain07 pisze:Jak Federer mógł wygrać w Paryżu, to Szarapa nie mogła?


To zestawienia to na serio? :o
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Saboteur
Posty: 4061
Rejestracja: 01 sie 2011, 10:59
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig

Odp: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Saboteur » 15 mar 2014, 13:11

Spain07 pisze:
Martinek pisze:
Spain07 pisze:[quote="Jacques D."]Poza tym, bardziej ad tematu to są przecież zawodniczki, których zwycięstwo okupiłbym większym cierpieniem, więc nie ma jeszcze aż takiego dramatu. :)


Jest coś bardziej gorszącego niż Isia z talerzem wimbledońskim? :o

Tak, Shutupova z pucharem Suzanne Lenglen...


Jak Federer mógł wygrać w Paryżu, to Szarapa nie mogła?[/quote]
:o Bez komentarza.
Tytuły (3): 2017: Chennai, Queens Club; 2012: Memphis
Finały (6): 2017: Newport, Montreal; 2014: Abu Dhabi, Metz; 2013: Pekin, Atlanta

twitter.com/saboteur_cod
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5264
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Jacques D. » 15 mar 2014, 16:38

Chyba się trochę za bardzo podpaliliscie. Oczywiście nie ma co porównywać jakości gry na clayu Fedefera i Maszy, ale dla obu była to od zawsze najmniej dogodna nawierzchnia, pod którą musieli nieco modyfikowac swój naturalny styl gry i w tym kontekście takie zestawienie ma jak najbardziej sens.

Mnie zaś bardzo razi ciągłe deprecjonowanie Maszy jako zwyciężczyni RG. Kiedyś o tym sporo pisałem, ale jak widać dla niektórych nawet najlepsza argumentacja jest nie do odczytania. Szarapowa w wersji RG'12 miała bardzo podobne tenisowe argumenty jak np. Soderling, któremu nigdy umiejętności gry na tej nawierzchni nie odbierano. W polaczeniu z brakiem wielkich mistrzyń gry na ziemii po Henin (kandydatki na takowe były ale z własnej winy się nimi nie stały) dało to w logiczny sposób tytuł Maszy.
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16272
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Robertinho » 15 mar 2014, 18:36

Ja tam Szarapowej niczego nie odbieram i zestawienie z nią Sody jest dość logiczne. Można jeszcze dodać, że Szwed nie wygrał RG, bo miał pecha wpaść w finale na wybitnie grających na tej nawierzchni Rafe i właśnie Rogera. Zresztą u pań ta nawierzchnia aż takiego znaczenia nie ma i spokojnie można wygrywać RG agresywną, opartą na kończeniu piłek grą.
Natomiast Federer na cegle grać świetnie potrafi(ł), a postrzeganie jego gry na tej nawierzchni przez pryzmat porażek z Nadalem jest nieporozumieniem. Gdyby nie to, że na drodze stawał najlepszy być może w historii gracz na tej nawierzchni, miałby Szwajcar nie mniej tytułów w Paryżu niż w Nowym Yorku i Melbourne. Nie nazwałbym tej konstatacji podpalaniem się.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Spain07
Posty: 241
Rejestracja: 15 sie 2013, 22:07

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Spain07 » 15 mar 2014, 20:02

Robertinho pisze:
Spain07 pisze:Jak Federer mógł wygrać w Paryżu, to Szarapa nie mogła?


To zestawienia to na serio? :o


Oczywiście, że nie :lol: Nieudany trolling po prostu.

Tak jak napisałem wcześniej, sam fakt czegoś czerwonego (lub pomarańczowego lub innego kobiecego "koloru") jako nawierzchni przeraża większość zawodniczek. A co dopiero konieczność wykonania ślizgu :o
Awatar użytkownika
Saboteur
Posty: 4061
Rejestracja: 01 sie 2011, 10:59
Lokalizacja: Freie Stadt Danzig

Odp: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Saboteur » 15 mar 2014, 21:16

Faktycznie ślizg, szpagat, krótka spódniczka i w efekcie epicka wtopa na cały świat. :D
Tytuły (3): 2017: Chennai, Queens Club; 2012: Memphis
Finały (6): 2017: Newport, Montreal; 2014: Abu Dhabi, Metz; 2013: Pekin, Atlanta

twitter.com/saboteur_cod
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5264
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Jacques D. » 16 mar 2014, 12:38

Robertinho pisze:Ja tam Szarapowej niczego nie odbieram i zestawienie z nią Sody jest dość logiczne. Można jeszcze dodać, że Szwed nie wygrał RG, bo miał pecha wpaść w finale na wybitnie grających na tej nawierzchni Rafe i właśnie Rogera. Zresztą u pań ta nawierzchnia aż takiego znaczenia nie ma i spokojnie można wygrywać RG agresywną, opartą na kończeniu piłek grą.
Natomiast Federer na cegle grać świetnie potrafi(ł), a postrzeganie jego gry na tej nawierzchni przez pryzmat porażek z Nadalem jest nieporozumieniem. Gdyby nie to, że na drodze stawał najlepszy być może w historii gracz na tej nawierzchni, miałby Szwajcar nie mniej tytułów w Paryżu niż w Nowym Yorku i Melbourne. Nie nazwałbym tej konstatacji podpalaniem się.


Podpalaniem się nazwałem deprecjonowanie porównania Feda z Maszą w kontekście RG, które na pewnym polu, jak to opisałem, ma sens.

A gorszym od AR z talerzem jest Woźniacka/Errani z jakimkolwiek talerzem czy pucharem WS. :)
Awatar użytkownika
Jacuszyn
Posty: 4257
Rejestracja: 18 lip 2011, 17:51

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Jacuszyn » 16 mar 2014, 13:20

Z obecnie grających

Ulubione:
Serena, Venus.

Nielubiane:
Azarenka, Wozniacki.

W przypadku pozostałych zawodniczek jestem obiektywny :D
MTT:
W(12): Eastbourne 2010 i 11 innych.

Tour de France 1986, 1989, 1990.
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5264
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Jacques D. » 21 kwie 2014, 18:53

Aktualny top obu zestawień.

Sym:

Flipkens
Rybarikova
Niculescu
Lisicki
Stosur
Switolina
Cornet
Cibulkova
Martic
Woskobojewa
Erakovic
Voegele


Anty:

Jankovic
S.Williams
Errani
A.Radwańska
Meusburger

Jak widać więc mam dużo więcej sympatii niż antypatii w kobiecym tourze i trzeba mi czymś mocno podpaść, żeby zasłużyć na miejsce w drugim zestawieniu. Oczywiście obie listy mogłyby być kontynuowane, zwłaszcza ta pierwsza. Sporo zawodniczek jeszcze niedawno bym uwzględnił jako bardzo lubiane, ale cóż - podpadły i wypadły. :) Nie uwzględniłem Wiery, ale dopóki nie będzie jasno widać, co dalej z jej karierą, nie zamierzam tego robić.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23912
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Sympatie i antypatie w WTA

Post autor: Mario » 21 kwie 2014, 23:10

Sympatie: Ivanovic, Lisicki, Stephens

Antypatie: Radwańska, Kvitova

I tak wyłączając Anę i Agnieszkę reszta wpisana trochę na siłę. Moje zainteresowanie WTA spadło do tego stopnia, że oglądając jakiś tam mecz WTA zwykle kibicuję tej ładniejszej (zakładając, iż nie kaleczy tenisa... za bardzo), ewentualnie ciekawiej grającej. Stąd nie przepadam za Errani czy inną Kerber. Aha, Cornet też można do sympatii wrzucić.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
ODPOWIEDZ