Nocny WF, czyli wieczór fanboja [Adam Małysz]

Pozostałe dyscypliny sportu.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 88992
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: DUN I LOVE » 11 maja 2020, 22:18

Michael Scott pisze:
11 maja 2020, 22:16
chcesz mi powiedzieć, że podczas całej swojej kibicowskiej kariery ani razu się nie wzruszyłeś? Naprawdę?
Trudno o wzruszenie jak się kibicuje graczom z drugiej linii i piszę to bez żadnego przytyku.
MTT - tytuły (23)
2020 (2) US Open, Auckland
2019 (4) Tokio, Halle, Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (24)
2020 (1) Acapulco
2019 (2) Kitzbuhel, Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 13561
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Kiefer » 11 maja 2020, 22:18

Mario pisze:
11 maja 2020, 22:16
Jak ja tego Hannawalda nie znosiłem w pewnym momencie, spokojnie poziom Nadala albo LeBrona.
Dla mnie Hanni to było największe zło, ale on w przeciwieństwie do baloniarza faktycznie pięknie skakał
Robertinho
Posty: 23686
Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Robertinho » 11 maja 2020, 22:20

Mario pisze:
11 maja 2020, 22:12
To Willingen to do dzisiaj jest jakiś kosmos, jak znowu wyskoczy w proponowanych na YT i znowu się włączy. Chyba taki największy, pojedynczy moment Małysza.
Robertinho pisze:
11 maja 2020, 22:09
No właśnie, jak taki wielbiciel wyrazistych osobowości, ocenia Adama, zwłaszcza początkowego? Bo na pewno wśród rodaków było to sympatię.
Adam to był prosty chłop, który raczej nie udawał kogoś, kim nie jest, ani nie próbował być kimś więcej niż tylko wielkim skoczkiem. Robił to co umiał najlepiej i wszyscy na tym korzystali.
Niby proste, my jednak chyba kochamy takie historie, prosty chłop wygrywa, a my go czcimy. Ogólnie jak ktoś zaczyna się lansować, natychmiast straci, Adam jako jedyny zawiści nie budził, same pozytywne emocje.

Do powtórzenia w ogóle dziś, czy nie bardzo Waszym zdaniem?
Ostatnio zmieniony 11 maja 2020, 22:20 przez Robertinho, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Del Fed
Posty: 9777
Rejestracja: 15 lis 2012, 14:35

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Del Fed » 11 maja 2020, 22:20

Była taka gra Polski Orzeł. Jak wiało mega z przodu, to można było polecieć za niebieskie pole. Takoż Adam uczynił w Wilingen, zabrał im wyobraźnię tym skokiem. Mnie też.

A to już najbardziej niedoceniona według mnie próba Małysza. Oprócz tych z Insbrucka mimo wszystko. Ze Schmitta, który prowadził po pierwszej kolejce w Lahti została marmolada. A Niemiec wydawał się wtedy lekkim faworytem po wygranej na K-120 i w obliczu liderowania na K-90.

Rafael Nadal, to zło, zgoda?

PS. Nie ma zgody na brak zgody.
arti
Posty: 13800
Rejestracja: 01 sie 2011, 8:22

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: arti » 11 maja 2020, 22:21

DUN I LOVE pisze:
11 maja 2020, 22:16
Po tysiąckroć dziękował Sven później kibicom w Zakopcu.

Hannawald super skoczek, dopiero po karierze doceniłem.
Ja obydwu Niemców lubiłem. Schmittowi to nawet życzyłem żeby ze 2-3 razy z tym Małyszem wygrał bo żal, jak go nasz skoczek zdołował :D . Hannawald fajny skoczek, ale w sumie indywidualnie to wiele nie wygrał. A przynajmniej nie na skalę talentu.
W(24):Nicea’11, Kuala Lumpur’11, Sztokholm’11, Eastbourne’12, Winston-Salem’12, Wimbledon’13, Winston-Salem’13, Kuala Lumpur’13, Zagrzeb’15, Winston-Salem’16, Moskwa’16, Pekin'17, Houston'18, Estoril'18, Stuttgart'18, Hamburg'18, US OPEN'18, Basel'18, Buenos Aires'19, Monte Carlo'19, Paryż'19, Australian Open'20, Rio'20, Dubaj'20
F(17):Newport’10, Szanghaj’11, Paryż’11, Roland Garros’13, Hamburg’13, Toronto’14, Nottingham’16, Paryż'16, Hamburg'17, Paryż'17, Madryt'18, Toronto'18, Estoril'19, Madryt'19, Tokio'19, Szanghaj'19, Auckland'20
MTT 38 weeks #1
Debel(W):Rzym'14, Roland Garros'16, Rio'16, Roland Garros'17, Roland Garros'19, Cincinnati'19, Paryż'19, WTF'19
Awatar użytkownika
Damian
Moderator
Posty: 47712
Rejestracja: 29 sty 2015, 11:04
Kontakt:

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Damian » 11 maja 2020, 22:21

Robertinho pisze:
11 maja 2020, 22:14
Pamiętacie rzucanie w Svena śnieżkami przez polskich kibiców? To jak Małysz jedną wypowiedzią ich ustawił, a potem już zawsze były brawa? Niesamowitą moc miał wtedy Adam, dziś trudne do wyobrażania, jak był poważany.
Teraz pewnie nie miałoby to miejsca, gdyż w tamtych czasach, każdy miał zazwyczaj tv z kilkoma kanałami, a mało kto posiadał internet/tv satelitarną i właściwie każdy się interesował skokami, które niewątpliwie również dołożyły od siebie cegiełkę w postaci walki polsko-niemieckiej, co dodatkowo napędzało śledzenie tej dyscypliny, w wyniku czego zrobiło Adama królem całego narodu.
MTT - Tytuły (25)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch
2018: Barcelona,Winston-Salem,Sztokholm, Paryż-Bercy,
2019: Dubaj, Miami, Monachium, Kitzbühel, St. Petersburg, WTF
2020: Adelaide, Rzym

MTT - Finały (13)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg, WTF
2018: Doha, Miami, Hamburg,
2019: Eastbourne, US Open

MTT (DEBEL) - Tytuły (4)
2019: RG, Cincinnati, Paryż-Bercy, WTF

MTT (DEBEL) - Finały (3)
2018: WTF
2019: Indian Wells, Madryt
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 88992
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: DUN I LOVE » 11 maja 2020, 22:21

Ta jego ekspresja. :kocham:

MTT - tytuły (23)
2020 (2) US Open, Auckland
2019 (4) Tokio, Halle, Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (24)
2020 (1) Acapulco
2019 (2) Kitzbuhel, Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 13561
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Kiefer » 11 maja 2020, 22:22

Del Fed pisze:
11 maja 2020, 22:20
Była taka gra Polski Orzeł. Jak wiało mega z przodu, to można było polecieć za niebieskie pole. Takoż Adam uczynił w Wilingen, zabrał im wyobraźnię tym skokiem. Mnie też.

A to już najbardziej niedoceniona według mnie próba Małysza. Oprócz tych z Insbrucka mimo wszystko. Ze Schmitta, który prowadził po pierwszej kolejce w Lahti została marmolada. A Niemiec wydawał się wtedy lekkim faworytem po wygranej na K-120 i w obliczu liderowania na K-90.

Nie wiem czy to Małysz czy Tajner, może nawet obaj, ale mówili, że to jego najlepszy skok w karierze. To było faktycznie niewyobrażalne, a sytuację miał trudną, tracił 6 punktów, to było sporo na małej skoczni.
Awatar użytkownika
Żilu
Posty: 1923
Rejestracja: 25 paź 2015, 0:43

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Żilu » 11 maja 2020, 22:23

Robertinho pisze:
11 maja 2020, 22:14
Mają coś w sobie skoki, teraz ciągle marudzę, ale ogólnie sport do zakochania się cały czas.
Pomijając aspekty sportowe, to zawsze uwielbiałem tę zimową scenerię, piękne i różnorodne krajobrazy, a niektóre skocznie, szczególnie te naturalne są małymi dziełami architektonicznymi, wpisanymi w lokalny krajobraz (niestety i w tej kwestii w od jakiegoś czasu nastąpiła bezduszna standaryzacja). Niestety nie mam wątpliwości, że jeśli zmiany klimatu będą w dalszym ciągu postępować w tym tempie skoki stracą dużą część swojej atrakcyjności.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 27908
Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Mario » 11 maja 2020, 22:23

DUN I LOVE pisze:
11 maja 2020, 22:18
Trudno o wzruszenie jak się kibicuje graczom z drugiej linii i piszę to bez żadnego przytyku.
Przede wszystkim to nie jest żadna moja rodzina, ani bliska osoba, żebym płakał z radości, że ktoś tam na drugim końcu świata albo Polski nawet wygrał w jakiejś tam dyscyplinie sportu. Bądźmy poważni. I linia, druga, trzecia, piąta, dziesiąta, zawodników którym kibicuję nie ma tu nic do rzeczy.

Na zakończeniu kariery Hewitta, jak puścili ten filmik, było chyba najbliżej. Plus kilka wydarzeń oglądanych x lat po czasie/jakichś dokumentów/wspomnień/wywiadów.
MTT bilans finałów (9-15)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18, Hamburg 20
arti
Posty: 13800
Rejestracja: 01 sie 2011, 8:22

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: arti » 11 maja 2020, 22:24

Robertinho pisze:
11 maja 2020, 22:20
Niby proste, my jednak chyba kochamy takie historie, prosty chłop wygrywa, a my go czcimy. Ogólnie jak ktoś zaczyna się lansować, natychmiast straci, Adam jako jedyny zawiści nie budził, same pozytywne emocje.

Do powtórzenia w ogóle dziś, czy nie bardzo Waszym zdaniem?
Raczej nie. To co Mario już pisał. W dobie wszystkich social mediów nie da się nie mieć hejterów. Poza tym ta pokora i brak wymądrzania się i nie tykania drażliwych tematów typu polityka. Trudno też dzisiaj o partnerki, które nie są żadne sławy, a to chyba najbardziej wkurza.
Ostatnio zmieniony 11 maja 2020, 22:25 przez arti, łącznie zmieniany 1 raz.
W(24):Nicea’11, Kuala Lumpur’11, Sztokholm’11, Eastbourne’12, Winston-Salem’12, Wimbledon’13, Winston-Salem’13, Kuala Lumpur’13, Zagrzeb’15, Winston-Salem’16, Moskwa’16, Pekin'17, Houston'18, Estoril'18, Stuttgart'18, Hamburg'18, US OPEN'18, Basel'18, Buenos Aires'19, Monte Carlo'19, Paryż'19, Australian Open'20, Rio'20, Dubaj'20
F(17):Newport’10, Szanghaj’11, Paryż’11, Roland Garros’13, Hamburg’13, Toronto’14, Nottingham’16, Paryż'16, Hamburg'17, Paryż'17, Madryt'18, Toronto'18, Estoril'19, Madryt'19, Tokio'19, Szanghaj'19, Auckland'20
MTT 38 weeks #1
Debel(W):Rzym'14, Roland Garros'16, Rio'16, Roland Garros'17, Roland Garros'19, Cincinnati'19, Paryż'19, WTF'19
Robertinho
Posty: 23686
Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Robertinho » 11 maja 2020, 22:24

No właśnie, telewizja. Pierwsze sukcesy, wjazd TVP do Wisły, rok później opowieści o "świątecznej diecie" Hannawalda, Kwaśniewski mówiący, że ogląda w niemieckiej tv. A Wy jak TVP, czy Eurosport wtedy? Bo od pewnego momentu wiadomo, Włodek Szaranowicz wyłącznie.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 88992
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: DUN I LOVE » 11 maja 2020, 22:25

Mario pisze:
11 maja 2020, 22:23
Bądźmy poważni. I linia, druga, trzecia, piąta, dziesiąta, zawodników którym kibicuję nie ma tu nic do rzeczy.
Jednak trochę ma, bo inaczej człowiek przeżywa finał szlema, a inaczej finał ATP250 czy 500, ale wyjaśnienie rozumiem oczywiście.

@arti, Schmitta też bardzo lubiłem, super gość.
MTT - tytuły (23)
2020 (2) US Open, Auckland
2019 (4) Tokio, Halle, Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (24)
2020 (1) Acapulco
2019 (2) Kitzbuhel, Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 13561
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Kiefer » 11 maja 2020, 22:26

Robertinho pisze:
11 maja 2020, 22:24
No właśnie, telewizja. Pierwsze sukcesy, wjazd TVP do Wisły, rok później opowieści o "świątecznej diecie" Hannawalda, Kwaśniewski mówiący, że ogląda w niemieckiej tv. A Wy jak TVP, czy Eurosport wtedy? Bo od pewnego momentu wiadomo, Włodek Szaranowicz wyłącznie.
Raczej TVP od początku, jak wsadzili Szczęsnego to już częściej Eurosport.
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 27908
Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Mario » 11 maja 2020, 22:26

TVP, kiedyś na zmianę irytował i bawił mnie Bohdan Chruścicki, ale oglądać tego dłużej niż 10 minut nie byłem w stanie, a później pojawił się Błachut, który już tylko mnie drażnił. Na tyle, że nawet (nie)Szczęsnego wolałem słuchać.
MTT bilans finałów (9-15)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18, Hamburg 20
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 88992
Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: DUN I LOVE » 11 maja 2020, 22:27

Miklas miał ładny ból dupy po czwartym zwycięstwie Hannawalda. Aż niegodne komentatora.
MTT - tytuły (23)
2020 (2) US Open, Auckland
2019 (4) Tokio, Halle, Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (24)
2020 (1) Acapulco
2019 (2) Kitzbuhel, Genewa
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Michael Scott
Posty: 4044
Rejestracja: 14 lip 2019, 19:21

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Michael Scott » 11 maja 2020, 22:28

Robertinho pisze:
11 maja 2020, 22:20
Do powtórzenia w ogóle dziś, czy nie bardzo Waszym zdaniem?
Jak najbardziej, paradoksalnie są wciąż na świecie ludzie (niekoniecznie sportowcy), na których nikt nigdy złego słowa nie powie i którzy uchodzą za wzór cnót wszelakich.

W samej piłce znajdzie się kilka osobistości, np: Łukasz Fabiański. Znacie kogoś, kto hejtuje, albo przynjamniej nie lubi Łukasza Fabiańskiego? Miałem okazję spotkać go w Poznaniu, naprawdę świetny gość. Skromny, nie bryluje w mediach jak Szczęsny, nie jest typowym celebrytą wyskakującym z lodówki, bardzo dobry bramkarz, który musiał sporo w piłce przejść i dużo trudów znieść (ława w Arsenalu), później grał świetnie w Swansea, teraz w West Hamie. Wybierany zawodnikiem sezonu, kochany przez kluby, w których grał, w reprezentacji Polski zawsze wzbudzał większą sympatię od buca Szczęsnego, nawet, jeśli musiał grzać ławę.
arti
Posty: 13800
Rejestracja: 01 sie 2011, 8:22

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: arti » 11 maja 2020, 22:28

Generalnie nie jestem miłośnikiem Szaranowicza. Zwłaszcza w lekkiej nie dawałem rady go słuchać. Wkurzajewski też nie był moim idolem, więc częściej był Eurosport.
W(24):Nicea’11, Kuala Lumpur’11, Sztokholm’11, Eastbourne’12, Winston-Salem’12, Wimbledon’13, Winston-Salem’13, Kuala Lumpur’13, Zagrzeb’15, Winston-Salem’16, Moskwa’16, Pekin'17, Houston'18, Estoril'18, Stuttgart'18, Hamburg'18, US OPEN'18, Basel'18, Buenos Aires'19, Monte Carlo'19, Paryż'19, Australian Open'20, Rio'20, Dubaj'20
F(17):Newport’10, Szanghaj’11, Paryż’11, Roland Garros’13, Hamburg’13, Toronto’14, Nottingham’16, Paryż'16, Hamburg'17, Paryż'17, Madryt'18, Toronto'18, Estoril'19, Madryt'19, Tokio'19, Szanghaj'19, Auckland'20
MTT 38 weeks #1
Debel(W):Rzym'14, Roland Garros'16, Rio'16, Roland Garros'17, Roland Garros'19, Cincinnati'19, Paryż'19, WTF'19
Awatar użytkownika
Del Fed
Posty: 9777
Rejestracja: 15 lis 2012, 14:35

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Del Fed » 11 maja 2020, 22:29

Robertinho pisze:
11 maja 2020, 22:24
No właśnie, telewizja. Pierwsze sukcesy, wjazd TVP do Wisły, rok później opowieści o "świątecznej diecie" Hannawalda, Kwaśniewski mówiący, że ogląda w niemieckiej tv. A Wy jak TVP, czy Eurosport wtedy? Bo od pewnego momentu wiadomo, Włodek Szaranowicz wyłącznie.
Nawet jeśli Szaran wypchnął siłowa Miklasa z kabiny to dobrze się stało. W sezonie 2001/2002 Hannawald w 2 konkursie w Neudstadt odstawił Adama na całkiem sporo punktów, więc ta forma gdzieś tam przy Niemcu była, tyle że aktywowała się w pełni nieco później. Taki to był zawodnik. Fakt, że beznadziejnie rozpoczął kampanię w sezonie 2002/2003, umożliwiło naszemu wąsaczowi względnie spokojne ogarnięcie trzeciego PŚ zresztą.

Gdzieś tam jest na TVP Sport niedawny wywiad Hannawalda z Parfianowiczem, wysoka była cena sukcesów Niemca.
Ostatnio zmieniony 11 maja 2020, 22:33 przez Del Fed, łącznie zmieniany 1 raz.
Rafael Nadal, to zło, zgoda?

PS. Nie ma zgody na brak zgody.
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 13561
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Nocny WF, czyli wieczór fanboja

Post autor: Kiefer » 11 maja 2020, 22:30

DUN I LOVE pisze:
11 maja 2020, 22:27
Miklas miał ładny ból dupy po czwartym zwycięstwie Hannawalda. Aż niegodne komentatora.
Miklas miał ból dupy o niejedno, zwłaszcza, że Szaran go wykurzył i się podpiął pod sukcesy Małysza, z kolei samego Hannawalda podejrzewał o doping.
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości