Australian Open 2020

Obrazek
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 9852
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Australian Open 2020

Post autor: Kiefer » 02 lut 2020, 15:08

CajraX pisze:
02 lut 2020, 15:05
Spójrzcie na to wszystko z innej strony. Wyobraźcie sobie... Wyobraźcie sobie, jak bardzo będziemy się cieszyć gdy szlema zgarnie ktoś nowy. Los (Panbuk?, Światowid?) specjalnie przedłuża nam oczekiwanie na to doznanie, tak by nasza radość była niewyobrażalna i nieosiągalna dla szarego człowieka. Tylko potrzeba jeszcze odrobiny cierpliwości. Tylko odrobinkę chędożonej cierpliwości...
Chyba nikogo nie przekonałeś. :D

Jak trafi Thiem na dziada w finale Wimbledonu lub gdziekolwiek indziej to wówczas pewnie wygra, po prostu ciężko z Novakiem na hard i Rafą na clayu.

Cóż, niewiele oglądałem tenisa podczas tegorocznego AO i w sumie nie żałuję, że nie marnowałem urlopu i na ile mogłem to obserwowałem to co się dzieje będąc w pracy. Natomiast obejrzany całościowo finał jedynie utwierdził mnie w przekonaniu, że to była dobra decyzja.

Coraz bliżej jest ta młodsza generacja, pięcio-setówka Daniłka z Rafą i Dominicka z Novakiem to żaden przypadek, szkoda mimo wszystko, że oni tych pojedynków z ewidentnie podstarzałymi fabsterami nie potrafią zamknąć na swoją korzyść, brakuje tak umiejętności jak i głowy. Zupełnie inne byłyby nasze nastroje gdyby ostatnie dwa (nie mówiąc o ostatnich trzech) finały potoczyły się w przeciwną stronę.
Ostatnio zmieniony 02 lut 2020, 15:30 przez Kiefer, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 13544
Rejestracja: 04 cze 2014, 21:45

Re: Australian Open 2020

Post autor: Lucas » 02 lut 2020, 15:23

Nie można też liczyć, że Thiem będzie taśmowo robił te finały Szlemów. W tym turnieju miał problem z Boltem, nie zawsze dostanie szansę, by się rozkręcić. Nie wyobrażam sobie Go szczególnie w finale Wimbledonu, a i na RG może się zdarzyć wpadka. Oczywiście życzę jak najlepiej, ale pamiętajmy, że to jednak nie jest Fabster, tu nie ma nic pewnego.

Do RG jednak jeszcze daleko, jakieś Miami mógłby Thiem wziąć, w M1000 powinno być na wiosnę więcej luzu.
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”- Rafa Nadal

"There are other tournaments in which I would like to win. However, in the end, trophies are just pieces of metal. The main thing that I took from tennis is love. She will remain with me forever, and I am sincerely grateful for this “ - David Ferrer
Robertinho
Posty: 19965
Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13

Re: Australian Open 2020

Post autor: Robertinho » 02 lut 2020, 15:24

Mario pisze:
02 lut 2020, 14:42
Thiem to spoko typek, miły, sympatyczny, zawsze fair zachowujący się na korcie, naprawdę ciężko znaleźć cokolwiek, żeby go hejtować, zwłaszcza że w tenisa też gra w akceptowalny sposób. Mam z nim jednak pewien problem, który sprawie, że co do zasady, kibicuję przeciwnikowi. Mianowicie typ za bardzo kojarzy mi się z sukcesami Nadala z ostatnich lat, teraz jeszcze dołoży skojarzenie z Novakiem. I tworzy to pewną niechęć, nie będę ukrywał.

Mecz wcale nie taki zły, jak próbujecie przekazać, zdecydowanie dało się na to patrzeć. Turniej też w sumie spoko, mimo zakończenia sprawiającego, że tak naprawdę do niczego się nie przysłużył. Zainwestowałem sporo czasu, od dobrych kilku lat nie widziałem tyle z AO, w ogóle całego Aussie Summer, mimo wszystko fajnie spędzony czas, na forum sporo się działo. Było miło.

Może machnę jeszcze jakieś podsumowanie, jak ktoś założy temat, ale po tym, jak rasowy, forumowy part-timer, zrobię sobie przerwę od poważniejszej aktywności pewnie do marcowych mastersów.

P.S. Szacun za jinxy, Wujek. Wielki powrót wielkiego mistrza.
To jest trochę to, o czym pisaliśmy. Już abstrahując od kwestii pozatenisowych, to na korcie Djoko jest bezwzględnym skurczybykiem, rzekłbym, że najbardziej zajadłym z trójki naszych ulubieńców, bo Fed ma swoje zwarcia w obwodach, a Nadal potrafi dać się zdominować. Zresztą bilans pieciosetówek nie pozostawia wątpliwości, Djoko jest mentalnie najsilniejszy z fabsterów, a opowieści o jego słabości fizycznej, nie tyle od zawsze są bajkami, co od zawsze te problemy pojawiają się w ściśle określonych warunkach i często kończy się to szybką porażką Serba. Jak już dojdzie do morderczej walki, zwykle wygrywa ją Djoko.

Zaś Thiem to dobry chłopak właśnie, nie ma w nim za grosz genu zabójcy, oczywiście można mówić, że wychodzą w warunkach stresu pewne jego braki czy ograniczenia, ale też reakcja na takie sytuacje jest sama w sobie problemem. A tu nie popisuje się Austriak, problemy z dobiciem rywala powtarzają się raz za razem, przecież i tu finał mógł osiągnąć znacznie łatwiej(Djoko by takiego Nadala wygridował w trzech setach, a dopiero co przywrócony tenisowi Zworczuk, w połowie drugiej partii by się posypał), co pewnie by dzisiaj mogło trochę ułatwić zadanie.

Właśnie dlatego nie mogę polubić Austriaka, w samej grze jednak daleko mu do prawdziwych wirtuozów, a nie ma też przebojowej/twardej osobowości kortowej, którą mógłby nadrobić te braki. Pozostaje solidność w grze i świetny atletyzm, oraz bycie sympatycznym, za mało by skraść kibicowskie serce, a co gorsze i ważniejsze, za mało by wygrywać turnieje WS, przynajmniej na razie.
Awatar użytkownika
Del Fed
Posty: 9331
Rejestracja: 15 lis 2012, 14:35

Re: Australian Open 2020

Post autor: Del Fed » 02 lut 2020, 16:24

DUN I LOVE pisze:
02 lut 2020, 13:49
W19: Djoković d. Federer 76 16 76 46 1312
US19: Nadal d. Miedwiediew 75 63 57 46 64
AO20: Djoković d. Thiem 64 46 26 63 64

Trzeci finał WS z rzędu i trzeci nóż w plecach. :P
Nie ma kogo żałować. Czy Djoko był dziś lepszy niż w meczu z Rogerem na Wimbledonie? No wątpię. Można Austriakowi zaliczyć seta nr 3. No ale niestety, wystarczyło pograć coś, w którymś z przegranych setów, a tu proste forhendy po autach, bekhendów po linii kilka weszło przez cały mecz, wot cała tajemnica.
No to jak 40 latem prawie jest dużo bliżej w sumie wygranej niż 26 latek, to coś jest nie tak, ale też nie jest to nic, czego byśmy nie wiedzieli. Rozczarowałem się na Thiemie. I już nigdy nie będę burczeć na wygraną w finale Wawrinki na USO 16. NIGDY. A zdarzało mi się w kontekście takim, że NB, by się mogli nachapać na takich właśnie finałach. No ale jak się okazuje, to trzeba wyjść na kort i po prostu to zrobić.

Dziwię się ludziom, którzy dostają orgazmów widząc 13 lat tę samą kliszę, jakby ślub z Fabsterami brali. Nawet 13 lat dominacji Bolta, gdzie ogląda się to okazjonalnie mogłoby człowieka znudzić, a co dopiero ostatnie triumfy Nole, Fafy czy Federera na Ciliciu - zwłaszcza AO 18.
Nie grać nigdy więcej na stosunek gemów plus 3 i stosunek setów 2-1 w MTT, typując jako pierwszy - zapisz to faken!!!
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 9852
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Australian Open 2020

Post autor: Kiefer » 02 lut 2020, 17:02

Robertinho pisze:
02 lut 2020, 15:24
Właśnie dlatego nie mogę polubić Austriaka, w samej grze jednak daleko mu do prawdziwych wirtuozów, a nie ma też przebojowej/twardej osobowości kortowej, którą mógłby nadrobić te braki. Pozostaje solidność w grze i świetny atletyzm, oraz bycie sympatycznym, za mało by skraść kibicowskie serce, a co gorsze i ważniejsze, za mało by wygrywać turnieje WS, przynajmniej na razie.
Ja mimo wszystkich cech, których mu brakuje, a które wymienłeś, lubię tego Thiema, pewnie dlatego, że nie ma za bardzo kogo innego wybierać.
Del Fed pisze:
02 lut 2020, 16:24
Dziwię się ludziom, którzy dostają orgazmów widząc 13 lat tę samą kliszę...
Ja się dziwię, że ludzie cały czas dają się nabierać na ten teatrzyk Djokovica, niewiele brakowało, a zaczęli by tam się zastanawiać na głos czy dogra do końca. Xd
Ostatnio zmieniony 02 lut 2020, 17:07 przez Kiefer, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Starigniter
Posty: 284
Rejestracja: 14 lip 2019, 0:03

Re: Australian Open 2020

Post autor: Starigniter » 02 lut 2020, 17:06

Kamileki pisze:
02 lut 2020, 13:25
Wujek Toni pisze:
02 lut 2020, 13:24
Ciekaw jestem ile było w historii przypadków, że ktoś spoza samych Fabiuszy z odrobił Rakiem stratę przełamania w deciderze szlemowego pojedynku i wygrał.
Pouille z Nadalem na USO 2016. Z Djoko na pewno nikt.
Djokovic przełamał Wawrinkę na 2-1 w QF AO'14, ale przegrał 7-9.
Awatar użytkownika
Kamileki
Posty: 6815
Rejestracja: 26 sty 2019, 0:39

Re: Australian Open 2020

Post autor: Kamileki » 02 lut 2020, 18:05

Starigniter pisze:
02 lut 2020, 17:06
Kamileki pisze:
02 lut 2020, 13:25
Wujek Toni pisze:
02 lut 2020, 13:24
Ciekaw jestem ile było w historii przypadków, że ktoś spoza samych Fabiuszy z odrobił Rakiem stratę przełamania w deciderze szlemowego pojedynku i wygrał.
Pouille z Nadalem na USO 2016. Z Djoko na pewno nikt.
Djokovic przełamał Wawrinkę na 2-1 w QF AO'14, ale przegrał 7-9.
Ach, a jednak. Zapomniałem o tym odrobieniu, pewnie przez to że nie oglądałem wówczas na żywo. Dzielny Stan i jego bohaterskie wyczyny... Na ostatnie 13 finałów Szlema wygrał 11 Novak. Od Wimbla 2014 sytuacja wygląda więc tak, że jak tylko Serb zamelduje się w finale to jest pewien swego. Szczególnie teraz gdy Wawrinka nie jest już zagrożeniem.
Awatar użytkownika
Starigniter
Posty: 284
Rejestracja: 14 lip 2019, 0:03

Re: Australian Open 2020

Post autor: Starigniter » 02 lut 2020, 18:11

Kamileki pisze:
02 lut 2020, 18:05
Starigniter pisze:
02 lut 2020, 17:06
Kamileki pisze:
02 lut 2020, 13:25


Pouille z Nadalem na USO 2016. Z Djoko na pewno nikt.
Djokovic przełamał Wawrinkę na 2-1 w QF AO'14, ale przegrał 7-9.
Ach, a jednak. Zapomniałem o tym odrobieniu, pewnie przez to że nie oglądałem wówczas na żywo. Dzielny Stan i jego bohaterskie wyczyny... Na ostatnie 13 finałów Szlema wygrał 11 Novak. Od Wimbla 2014 sytuacja wygląda więc tak, że jak tylko Serb zamelduje się w finale to jest pewien swego. Szczególnie teraz gdy Wawrinka nie jest już zagrożeniem.
Tak jakoś mi się przypomniało.
Czyli te dwie porażki to ze Stanem? Heh. A był okres, kiedy Serb miał bilans finałów 6-7 (RG'14), a od tamtej pory 11-2...
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 9852
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Australian Open 2020

Post autor: Kiefer » 02 lut 2020, 18:17

Nadal dymał go na RG i USO, ale to było już dawno...
Od 2014 jedynie Wawa był zagrożeniem z optymalnie dysponowanym Serbem, dziś optymalnie dysponowany Djokovic nie był, ale jest jak jest. Albo może to jest optymalna dyspozycja 33-letniego Djokovica, ale też jest jak jest, czyli wystarczy. :)

W ogóle mi się wydaje, że gdyby dziś grał Danił z Novakiem, a na ostatnim USO zamiast Daniłka był Thiem to oba te spotkania wygraliby młodzi.
Awatar użytkownika
Starigniter
Posty: 284
Rejestracja: 14 lip 2019, 0:03

Re: Australian Open 2020

Post autor: Starigniter » 02 lut 2020, 18:25

Kiefer pisze:
02 lut 2020, 18:17
Nadal dymał go na RG i USO, ale to było już dawno...
Od 2014 jedynie Wawa był zagrożeniem z optymalnie dysponowanym Serbem, dziś optymalnie dysponowany Djokovic nie był, ale jest jak jest. Albo może to jest optymalna dyspozycja 33-letniego Djokovica, ale też jest jak jest, czyli wystarczy. :)

W ogóle mi się wydaje, że gdyby dziś grał Danił z Novakiem, a na ostatnim USO zamiast Daniłka był Thiem to oba te spotkania wygraliby młodzi.
W Wimbledonie też ostatnio optymalny na pewno nie był, ale jak widać jemu to wystarcza.

Nadal już nie jest tak dobry jak 6-7 lat temu, za to Novak jest blisko rekordów, więc ma o co grać.
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 9852
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Australian Open 2020

Post autor: Kiefer » 02 lut 2020, 18:37

Myślę, że dziś zagrał mniej więcej to samo co na Wimbledonie, choć tamten mecz był bardziej wyrównany, dziś Djokovic był lepszy, nie ma wątpliwości.
Awatar użytkownika
Starigniter
Posty: 284
Rejestracja: 14 lip 2019, 0:03

Re: Australian Open 2020

Post autor: Starigniter » 02 lut 2020, 18:47

Kiefer pisze:
02 lut 2020, 18:37
Myślę, że dziś zagrał mniej więcej to samo co na Wimbledonie, choć tamten mecz był bardziej wyrównany, dziś Djokovic był lepszy, nie ma wątpliwości.
Ostatnio odnoszę wrażenie, że to raczej inni (Federer, Thiem) przegrywają, aniżeli Novak wygrywa samodzielnie. Ale wygrywa i to leci do statystyk.
Robertinho
Posty: 19965
Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13

Re: Australian Open 2020

Post autor: Robertinho » 02 lut 2020, 18:57

Doprowadzić rywala do stanu, w którym zaczyna w kluczowych momentach setów ostrzeliwać płoty, to też umiejętność, a że Djokovic robi to od lat, trudno mówić o przypadku. Przecież on nawet w okresie najwyższej formy (2011), miał zazwyczaj niemal równy stosunek W-UE, a wygrywał mecz za meczem. "Wygrywać brzydko" Brada Gilberta mogłoby być życiowym mottem Serba.
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 9852
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Australian Open 2020

Post autor: Kiefer » 02 lut 2020, 19:00

No Federer niewątpliwie, a Thiem... Nie wiem dlaczego Austriak zrobił się tak pasywny od czwartego seta, może zapowietrzył się, może wierzył, że Djokovic jest tak słaby, że samo się wygra, trudno powiedzieć.

W finale Wimbledonu po prostu starał utrzymywać się w grze, doprowadzić do tie-breaka, a tam mógł liczyć na wydatną pomoc Szwajcara i myślę, że zdawał sobie z tego sprawę. Swoją drogą Fed choć przegrywał po meczowych już x lat temu to w tajach wcale nie był taką fają w starciach z największymi i potrafił zrobić użytek z serwisu, ale to było już dosyć dawno.
Awatar użytkownika
Starigniter
Posty: 284
Rejestracja: 14 lip 2019, 0:03

Re: Australian Open 2020

Post autor: Starigniter » 02 lut 2020, 19:07

Kiefer pisze:
02 lut 2020, 19:00
No Federer niewątpliwie, a Thiem... Nie wiem dlaczego Austriak zrobił się tak pasywny od czwartego seta, może zapowietrzył się, może wierzył, że Djokovic jest tak słaby, że samo się wygra, trudno powiedzieć.

W finale Wimbledonu po prostu starał utrzymywać się w grze, doprowadzić do tie-breaka, a tam mógł liczyć na wydatną pomoc Szwajcara i myślę, że zdawał sobie z tego sprawę. Swoją drogą Fed choć przegrywał po meczowych już x lat temu to w tajach wcale nie był taką fają w starciach z największymi i potrafił zrobić użytek z serwisu, ale to było już dosyć dawno.
A może on też po prostu nie ma mocnej głowy?

Robertinho pisze:
02 lut 2020, 18:57
Doprowadzić rywala do stanu, w którym zaczyna w kluczowych momentach setów ostrzeliwać płoty, to też umiejętność, a że Djokovic robi to od lat, trudno mówić o przypadku. Przecież on nawet w okresie najwyższej formy (2011), miał zazwyczaj niemal równy stosunek W-UE, a wygrywał mecz za meczem. "Wygrywać brzydko" Brada Gilberta mogłoby być życiowym mottem Serba.
Jak dla mnie bilans W/UE tak naprawdę mało się liczy. Ważniejsze jest wygrywanie tych małych-ważnych punktów, które przeradzają się w średnie punkty, a te w duże (mówię oczywiście o punktach, gemach i setach).
W tym Novak jest naprawdę świetny.
Natomiast Dominic to niestety - albo sypie błędami jak z rękawa (Rzym 2017) albo po prostu w ważnych momentach jak zwykle psuje.
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 9852
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Australian Open 2020

Post autor: Kiefer » 02 lut 2020, 19:16

Bilans W-UE bywa po prostu mylący, gdybyśmy jeszcze mieli bilans FE to więcej by nam to mówiło.
Awatar użytkownika
Kamileki
Posty: 6815
Rejestracja: 26 sty 2019, 0:39

Re: Australian Open 2020

Post autor: Kamileki » 02 lut 2020, 19:19

Kiefer pisze:
02 lut 2020, 19:00
No Federer niewątpliwie, a Thiem... Nie wiem dlaczego Austriak zrobił się tak pasywny od czwartego seta, może zapowietrzył się, może wierzył, że Djokovic jest tak słaby, że samo się wygra, trudno powiedzieć.
Thiem w trzecim secie był bardzo pasywny (Jedynie w pierwszym i drugim momentami przypominał samego siebie z tego turnieju, ale tylko momentami). Novak po nieoczekiwanym wtopieniu drugiej partii miał chwilowy zastój, szybko zrobiło się 3-0 z dwoma przełamaniami ale od tego momentu Serb wyglądał już całkiem dobrze - wygrał swoje dwa gemy serwisowe bardzo pewnie, z kolei Austriak po taśmowym gemie domknął i wyszedł na prowadzenie 2-1. Jak się okazało był to mocno złudny wynik, a Dominic pewnie myślał że samo się wygra. Bardzo przeciętnie kreował grę - bh w ofensywie lądował regularnie kilka metrów za linią, a siła forehandu i jego skuteczność pozostawiała wiele do życzenia, szczególnie od czwartego seta.
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 9852
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Australian Open 2020

Post autor: Kiefer » 02 lut 2020, 19:22

Zgadza się, pisałem, że było wiele lepszych spotkań Austriaka, , zresztą ich pojedynek z Londynu był rozgrywany na dużo wyższym poziomie.
Awatar użytkownika
Kamileki
Posty: 6815
Rejestracja: 26 sty 2019, 0:39

Re: Australian Open 2020

Post autor: Kamileki » 02 lut 2020, 19:28

Jedyne co w miarę robił dobrze Austriak to trzymanie w piłki korcie. Może gdyby grał z 36-letnim Novakiem to wyszarpałby trzy sety, ale Serb jeszcze wrakiem nie jest i nie łatwo go zamęczyć. Cipas, Daniił i Zworek w niezłej formie będą robić większą krzywdę silno-słabemu Novakowi na hard - to pewne. Pytanie czy zdołają zbudować dyspozycję w odpowiednim momencie. Spokojnie minimum dwa lata Djoko utrzyma grę, która pozwoli na bycie faworytem 3/4 Szlemów. Wykopanie go nie będzie z gatunku bardzo trudnych, ale jeśli nie znajdzie się żaden śmiałek jak kiedyś Stan to nikt go nie zatrzyma.
Ostatnio zmieniony 02 lut 2020, 19:31 przez Kamileki, łącznie zmieniany 1 raz.
Robertinho
Posty: 19965
Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13

Re: Australian Open 2020

Post autor: Robertinho » 02 lut 2020, 19:30

Starigniter pisze:
02 lut 2020, 19:07
Robertinho pisze:
02 lut 2020, 18:57
Doprowadzić rywala do stanu, w którym zaczyna w kluczowych momentach setów ostrzeliwać płoty, to też umiejętność, a że Djokovic robi to od lat, trudno mówić o przypadku. Przecież on nawet w okresie najwyższej formy (2011), miał zazwyczaj niemal równy stosunek W-UE, a wygrywał mecz za meczem. "Wygrywać brzydko" Brada Gilberta mogłoby być życiowym mottem Serba.
Jak dla mnie bilans W/UE tak naprawdę mało się liczy. Ważniejsze jest wygrywanie tych małych-ważnych punktów, które przeradzają się w średnie punkty, a te w duże (mówię oczywiście o punktach, gemach i setach).
W tym Novak jest naprawdę świetny.
Natomiast Dominic to niestety - albo sypie błędami jak z rękawa (Rzym 2017) albo po prostu w ważnych momentach jak zwykle psuje.
No jeśli patrzy się tylko na wygrywanie, niewątpliwie nie ma to znaczenia. Jeśli jednak ogląda się mecze w celu innym, niż wywołanie krwawienia z oczu, to styl Djoko jest po prostu trudny odbiorze i nie mniej niż jego niektóre zachowania zniechęca do niego kibiców. Trudno oczywiście Serba winić, wybrał sposób grania najbardziej efektywny w obecnych warunkach, dopasowany do jego predyspozycji i skuteczny przeciw głównym rywalom Serba.
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości