US Open 2019

Obrazek
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 11547
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: US Open 2019

Post autor: Kiefer » 09 wrz 2019, 9:15

Robertinho pisze:
09 wrz 2019, 9:02
Szkoda, że Danił nie dał rady, ale i tak pokazał trochę, że te wzięte kompletnie nie wiem skąd rozważania o tym, że Nadal gra tu cokolwiek, były dość niepoważne. Typowy Nadal poza cegłą w ostatnich latach, morderczą walkę w WS podjąć mogą i Mug i Del Po i Thiem, ale do ogrania potrzebny jest niestety fedovic/sztafeta. No nic, #winaFeda, za mała okazała się ta przewaga i pewnie w czerwcu można będzie zamykać forum.
Wiesz, tak po prawdzie to nie można powiedzieć, że to był zły mecz w jego wykonaniu, emocje były ogromne, ale też dwaj aktorzy pokazali dużo dobrego tenisa, a skala fizyczności jakiej Nadal podołał z dużo młodszy rywalem (przed rokiem było to samo z Thiemem) jest niespotykana.

Niestety obecnie Djokovic czy Nadal są trochę jak bokserzy wagi ciężkiej, którzy wychodzą na ring 1-2 razy do roku, bo nikt w drodze do finału nie potrafi się przeciwstawić. W normalnym tourze ktoś powinien zafundować mu taką orkę w czwartej rundzie, najdalej w ćwierćfinale, i nawet jeśli by ją przetrwał to następny w miarę ogarnięty zawodnik powinien go spokojnie poskładać.

Teraz on sobie robi finał, bo na drodze do finału ma stado p**d i tak naprawdę to albo trafi do połówki z Fabsterem i w takim układzie czekają go w perspektywie dwa ciężkie mecze, albo nie i czeka go maks jeden albo jeden.
Awatar użytkownika
Kamileki
Posty: 7684
Rejestracja: 26 sty 2019, 0:39

Re: US Open 2019

Post autor: Kamileki » 09 wrz 2019, 9:22

Kiefer pisze:
09 wrz 2019, 9:15
Robertinho pisze:
09 wrz 2019, 9:02
Szkoda, że Danił nie dał rady, ale i tak pokazał trochę, że te wzięte kompletnie nie wiem skąd rozważania o tym, że Nadal gra tu cokolwiek, były dość niepoważne. Typowy Nadal poza cegłą w ostatnich latach, morderczą walkę w WS podjąć mogą i Mug i Del Po i Thiem, ale do ogrania potrzebny jest niestety fedovic/sztafeta. No nic, #winaFeda, za mała okazała się ta przewaga i pewnie w czerwcu można będzie zamykać forum.
Wiesz, tak po prawdzie to nie można powiedzieć, że to był zły mecz w jego wykonaniu, emocje były ogromne, ale też dwaj aktorzy pokazali dużo dobrego tenisa, a skala fizyczności jakiej Nadal podołał z dużo młodszy rywalem (przed rokiem było to samo z Thiemem) po niespotykaną. Niestety obecnie taki tenisisiści jak Djokovic czy Nadal są trochę jak bokserzy wagi ciężkiej, którzy wychodzą na ring 1-2 razy do roku, Hiszpan sobie wychodzi na finał swieżutki jak po tygodniu przerwy od tenisa, bo nikt po drodze nie potrafi się przeciwstawić. Normalnie to ktoś powinien mu zafundować taką orkę w czwartej rundzie, najdalej w ćwierćfinale, i nawet jeśli by ją przetrwał to następny w miarę ogarnięty zawodnik powinien spokojnie poskładać. To naprawdę nie jest przypadek, że on jak nigdy rozgrywa trzeci sezon z rzędu biorąc udział we wszystkich Szlemach, po prostu kiedyś musiał dać z siebie dużo, dużo więcej, niż teraz.
W 2017 i 2018 Nadal zaliczył trochę orek, ale idealnie rozplanował terminarz odpuszczając sporo imprez, tak że na Szlemy przystępował dość świeży. Natomiast w tym sezonie mecz z Daniiłem był dopiero pierwszym takim morderczym spotkaniem i niewątpliwie taki obrót spraw miał spory wpływ na to, że Hiszpan dał radę wytrzymać prawie 5 godzin na takiej intensywności.
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2019, 9:24 przez Kamileki, łącznie zmieniany 1 raz.
Anula
Posty: 4679
Rejestracja: 26 lip 2011, 21:37

Re: US Open 2019

Post autor: Anula » 09 wrz 2019, 9:24

CajraX pisze:
09 wrz 2019, 9:04
Żarty się skończyły. Porządni ludzie muszą zacząć działać, bo obecna sytuacja jest nie do zniesienia i wymaga zdecydowanych kroków. W Stowarzyszeniu jeszcze trwają dyskusje czy odciąć za jednym zamachem pozostałych raków. Tylko to by wymagało znacznie większej ofiary. Ale jesteśmy gotowi. W imię oczyszczenia duchów doczesnych!
Jesteś pewny, że dacie radę? :P I nie poknoćcie czegoś. ;)

Gratulacje dla Rafaela. :brawo: Fani Rafy cieszmy się, bo to niesamowity wynik.
Niezły mecz, super zakończenie. Wypada podziękować komuś tam, na górze za fartowne ułożenie turnieju. Wielkie dzięki. ;)
Awatar użytkownika
Kamileki
Posty: 7684
Rejestracja: 26 sty 2019, 0:39

Re: US Open 2019

Post autor: Kamileki » 09 wrz 2019, 9:26

Anula pisze:
09 wrz 2019, 9:24
CajraX pisze:
09 wrz 2019, 9:04
Żarty się skończyły. Porządni ludzie muszą zacząć działać, bo obecna sytuacja jest nie do zniesienia i wymaga zdecydowanych kroków. W Stowarzyszeniu jeszcze trwają dyskusje czy odciąć za jednym zamachem pozostałych raków. Tylko to by wymagało znacznie większej ofiary. Ale jesteśmy gotowi. W imię oczyszczenia duchów doczesnych!
Jesteś pewny, że dacie radę? :P I nie poknoćcie czegoś. ;)

Gratulacje dla Rafaela. :brawo: Fani Rafy cieszmy się, bo to niesamowity wynik.
Niezły mecz, super zakończenie. Wypada podziękować komuś tam, na górze za fartowne ułożenie turnieju. Wielkie dzięki. ;)
Obok finału Wimbledonu 2008 nasz najbardziej emocjonujący finał Szlema (wygrany ;)). I także Rafa wypuścił wynik z 2-0 na 2-2 by ostatecznie przechylić szalę na swoją korzyść.
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2019, 9:31 przez Kamileki, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
CajraX
Posty: 775
Rejestracja: 19 sty 2019, 21:44

Re: US Open 2019

Post autor: CajraX » 09 wrz 2019, 9:29

Dodatkowo doszły mnie słuchy, że na Rogera została nałożona jakąś klątwa. Coś z zaćmieniem mózgu. Haitańczycy nic o tym nie wiedzą. Ktoś działa na szkodę światowego pokoju. Świat schodzi na psy. Ale wieczorem...
Awatar użytkownika
Michael Scott
Posty: 3234
Rejestracja: 14 lip 2019, 19:21

Re: US Open 2019

Post autor: Michael Scott » 09 wrz 2019, 9:55

Ale o to, że Nadal robi sobie finał, nie mając porządnej konkurencji to proszę mieć pretencje do tejże konkurencji, a nie do Nadala. On wszystkie swoje szanse na tym turnieju wykorzystał na 100%, a jedyny poważny sprawdzian, który nadszedł w finale zdał doskonale.

Oglądając dekorację zdałem sobie sprawę, jak dobry, jak udany był to rok dla Rafy. Zwycięstwa w US Open i RG, finał AO i półfinał Wimbledonu. Cztery wygrane tytuły ATP. Przejście przez sezon mądrze, bez leczenia poważnych kontuzji, z przemyślanym programem startów tak bardzo, że Hiszpan o US Open nie jest trupem, tylko - mam nadzieję - gotowym do dalszej gry tenisistą. Finał był zaskakująco intensywny i fizyczny, trudny mentalnie dla obu zawodników, szczególnie dla Nadala (z 2:0 na 2:2). Hiszpan przetrwał tę dramatyczną końcówkę (1:0 i trzy breakpointy Rosjanina po swoim podaniu) i pokazał klasę prawdziwego mistrza, psychicznie i fizycznie udźwignął ten turniej wyśmienicie.

Tak mówił Rafa o ewentualnym pobiciu wielkoszlemowego rekordu Federera:
"Zawsze mówię to samo: chciałbym zakończyć karierę jako ten, który wygra najwięcej turniejów wielkoszlemowych, ale nie myślę o tym. Nie po to trenuję i gram. Wciąż uprawiam ten sport, bo to uwielbiam. Tenis to więcej niż Wielkie Szlemy. Rywalizuję po to, aby być szczęśliwym, a to zwycięstwo daje mi szczęście. Kilka tygodni temu wygrałem w Montrealu i również był to dla mnie ważny moment."

Pokora, pasja, ciężka praca, nieustępliwość i oddanie tenisowi - to jest to, co charakteryzuję Rafę, i to widać w niemal każdym wywiadzie. A przyznam szczerze, że kiedy zobaczyłem Rafę płaczącego podczas dekoracji, gdy oglądał na telebimie swoje wszystkie triumfy WS, to mi samemu się oczy zaszkliły.

Teraz przed nami Laver Cup (po co?), potem Azja. Nadal wygrał 27 z 28 swoich ostatnich meczów, jest w formie (jak na ten etap sezonu - świetnej), choć wszyscy wiemy, że nie jest to szczyt jego możliwości. Sezon się jeszcze nie skończył, trzeba będzie dołożyć wszelkich starań, by jak najlepiej wypaść w Azji, bo jedynka na koniec roku jest blisko.

Co do Daniła - gratulację za walkę i podjęcie rękawicy (mam na myśli przede wszystkim trzeci i czwarty set) w pojedynku z Mistrzem. Przed tym chłopakiem przyszłość rysuje się w jasnych barwach, szlema wygra na pewno - być może już w przyszłym roku, w końcu ktoś musi wreszcie przerwać tę trwającą bodajże od dwunastu szlemów dominację big3. Być debiutantem w finale WS i jednocześnie o jednego seta od wygranej z Rafaelem Nadalem to już samo w sobie jest ogromne osiągnięcie. Kibicować mu nie będę, ale z ciekawością popatrzę, jak pokieruje swoją karierą. Zadatki na bardzo dobrego tenisistę ma, przełomowy sezon właśnie się kończy, czwarte miejsce w ATP zobowiązuje.
Awatar użytkownika
elena
Posty: 156
Rejestracja: 12 cze 2017, 10:55

Re: US Open 2019

Post autor: elena » 09 wrz 2019, 10:05

Anula pisze:
09 wrz 2019, 9:24
Gratulacje dla Rafaela. :brawo: Fani Rafy cieszmy się, bo to niesamowity wynik.
Niezły mecz, super zakończenie. Wypada podziękować komuś tam, na górze za fartowne ułożenie turnieju. Wielkie dzięki. ;)
Cieszymy się :) (mimo kryzysu nerwowego o 2.40)
pascal
Posty: 123
Rejestracja: 14 lip 2019, 23:34

Re: US Open 2019

Post autor: pascal » 09 wrz 2019, 11:01

Gratulacje dla Nadala za kolejny wielkoszlemowy skalp okraszony wielkim hartem ducha. :brawo: Potrafił przetrwać momentum rywala w kluczowym momencie(bp na początku 5 seta), czym przerzucił presję na rywala, której Danił przy narastającym zmęczeniu nie wytrzymał. Tak czy siak, pomimo sprytu Hiszpana w doborze taktyki meczowej widać jak na dłoni upływ lat Sympatycznego, który wraz z przebiegiem spotkania stawał się coraz bardziej zależny od gry rywala, co potwierdził również sam decider i sposób uzyskania przewagi dwóch przełamań przy jednak dość wydatnej pomocy Rosjanina. (nawiasem mówiąc styl domknięcia spotkania też wiele mówi o tej przysłowiowej "głowie": tak jak nie ma gry przy siatce bez odpowiedniej pracy nóg, tak po prostu nie ma "głowy" bez odpowiedniego stanu fizycznego - i w sumie widać to jak na dłoni z Fedovicem, którzy jak nikt inny w tourze potrafią Hiszpana przycisnąć ( Na Ao czy Wimbledonie statystyki turniejowe do decydujących rozgrywek były podobne, a nawet lepsze dla Rybaka, a skończyło się na dość przykrej weryfikacji)) No ale nie wypada jednak krytykować Premiera za brak rozwagi w pojedynczych piłkach w piątej godzinie gry debiutanckiego finału tak wielkiej imprezy przy słaniających się nogach. Uważam, że zrobił wspaniałą rzecz- swoją walką do końca pokazał gliniane nogi "kolosów", którzy co prawda jeszcze przez seta czy dwa potrafią wznieść się na poziom niedostępny dla innych(i to coraz rzadziej) a później jadą do końca na zwątpieniu i braku wiary rywala. Idealnym przykładem pojedynek Feda z Samurajem. Szwajcar rzeczywiście dokręcił śrubę w 2 secie a później Japończyk mniej lub bardziej dogorywał. Więc naprawdę wielkie brawa należą się Daniłowi za postawę w tym meczu, niezależnie od tego, że jego technika może przyprawiać o zgrzytanie zębów. Mnie osobiście najbardziej imponuje , jak on stosunkowo łatwo wygrywa ważne punkty- m.in. bp w 4 czy meczowe w piątym przy jednoczesnym męczeniu się w większości gemów. Baza fanowska Duna stanowi kolejny dowód na to, że przeciwieństwa się przyciągają. :lol: Podsumowując, to był co najmniej dobry finał z olbrzymią dawką dramaturgii. Najlepszy finał wielkoszlemowy roku 2019 z lekko rozczarowującym zakończeniem, kolejnym plaskaczem dla federastów. Przy bp. na 5-5 pomyślałem, że teraz fani Rafy przetrawią "Wimbledoński przysmak" . Jak widać Hiszpan na to nie pozwolił i pozostało im dzielenie się lękiem przed egipskimi ciemnościami.

A i tytuł kozy chyba nieodwracalnie oddalił się od Federera. Gdyby te 2 epiki poszły w drugą stronę, to może by Helwet by się jeszcze obronił. Pytanie, w jakiej formie wróci Novak i jaką receptę znajdzie na niewygodnych młodziaków. Rafa-5(2 Us Open...), Novak-4(2 Wimbledony...), Fed-3(Ao 18, sf Rg 19...). Jedynie Lux wygrał ze sprawnym Hiszpanem... Zworek, błagam- ogarnij się żeś chłopaku. :facepalm:
Awatar użytkownika
The Djoker
Posty: 2761
Rejestracja: 08 wrz 2015, 2:51
Lokalizacja: Legionowo

Re: US Open 2019

Post autor: The Djoker » 09 wrz 2019, 11:46

Kuźwa wyłączyłem na początku 3 seta i teraz żałuję.
Graty dla fanów Rafy nie mogę zdzierzyc że ma więcej uso niż Djoko ale takie życie. Graty dla Hiszpana ale też dla pokonanego za wolę walki. Będą z niego ludzie. Danil cała Rasija jest z cb dumna!!!
Ajde Nole <3
Mtt mistrzostwa (4): Metz 16 , Paris-Bercy 16 , Shenzhen 18, Atlanta 19
Mtt finaly(5): Barcelona 16,Eastbourne 18,Rio 19,Acapulco 19,Metz 19
Debel(Mateusz): AO19 runner's up
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 13675
Rejestracja: 04 cze 2014, 21:45

Re: US Open 2019

Post autor: Lucas » 09 wrz 2019, 12:19

Ta noc mogła być koszmarna, ale jeszcze raz Nadal potwierdził cechy za które kochają/ nienawidzą Go miliony widzów. Tenisowo nie był to najlepszy występ Hiszpana, ale wytrzymał i wyciągnął mecz w piątym. Te łzy były warte nerwów towarzyszących mi podczas spotkania, Mistrzu jesteś wielki.

Naprawdę zaimponował mi Medvedev na wielu polach. Znakomicie walczył, wierzył w zwycięstwo i dał z siebie 150%. Może mieć pokraczne woleje i taką sobie technikę, ale sądzę, że jest przyszłość przed Nim. Ma jeszcze spore rezerwy a już zrobił finał Szlema. Wiem, że coś tam nawywijał w pierwszym tygodniu, ale generalnie wydaje się miłym i spokojnym facetem, wielkim kibicem nie będę, ale źle też nie życzę.

Źle życzę za to temu atencjuszowi-gwiazdorkowi, który siedział na stołku. Bardzo chciał zabłysnąć, mam nadzieję, że jest z siebie zadowolony, dostał od publiczności to na co zasłużył.
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”- Rafa Nadal

"There are other tournaments in which I would like to win. However, in the end, trophies are just pieces of metal. The main thing that I took from tennis is love. She will remain with me forever, and I am sincerely grateful for this “ - David Ferrer
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 11547
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: US Open 2019

Post autor: Kiefer » 09 wrz 2019, 12:22

Lucas pisze:
09 wrz 2019, 12:19
Źle życzę za to temu atencjuszowi-gwiazdorkowi, który siedział na stołku. Bardzo chciał zabłysnąć, mam nadzieję, że jest z siebie zadowolony, dostał od publiczności to na co zasłużył.
Przecież on te gwizdy otrzymał przez Nadala...
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5887
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: US Open 2019

Post autor: Jacques D. » 09 wrz 2019, 12:28

Mario pisze:
09 wrz 2019, 3:08
Kiefer pisze:
09 wrz 2019, 3:06
Nadal też człowiek.
Nie, to nie jest człowiek. Nigdy nie był i nigdy nie będzie.
W punkt. :D

Przyznam, że po raz pierwszy od niepamiętnych czasów zarwałem noc dla tenisa - i to po całym dniu za kółkiem, a przed wstaniem rano do pracy. :P WIELKI szacunek dla Miedwiediewa, który tym meczem wyprzedził w moich oczach całą zgraję tenisowych pokrak, które się tu od lat pałętają, młodych i starych. Ma Rosjanin rzadką, zwłaszcza dzisiaj, umiejętność grania więcej niż potrafi, charakteryzującą tylko prawdziwych mistrzów; mam nadzieję, że kiedyś zostanie jednym z nich, bo ma na to potencjał. Ma świetną głowę do tego sportu, jest zimny kiedy trzeba i zadziorny, kiedy trzeba, ma naprawdę dobre pomysły taktyczne (choć czasem przesadzi) i klarowną wizję tego, co chce zagrać, nawet jeśli to nie jest najlepsze w danym momencie rozwiązanie. Nie wygląda na korcie przeciw Nadalowi jak dziecko we mgle (czyli jak 99% touru), momentami go ośmieszał, długimi fragmentami na luzie prowadził z nim grę jak Djokovic (nawet rozwiązania podobne). No i ma w sobie coś wyrazistego i "innego", nie jest mdły jak reszta całej tej zgrai, ma coś hipnotyzującego w tym swoim niewzruszonym spojrzeniu i przez to wszystko ma szanse stać się (wreszcie!) jakkolwiek ciekawą tenisową postacią, która pozostawi w tle tych wszystkich Kmiotków, Mugów i innych pseudotenisistów znacznie lepszych od niego najczęściej tenisowo. Jego technika tenisowa jest okropna, patrzy się na niego w sensie przyjemności estetycznej fatalnie (paru tenisistów w życiu widziałem i jest to ścisła czołówka pod tym względem), technicznie wygląda jak nieogarnięty amator (nie ma tu żadnej hiperboli, niestety), który zaraz się połamie, ale - znów, po raz pierwszy od niepamiętnych czasów - zeszło to u mnie podczas seansu na dalszy plan. Przegrał przez niedostatki tenisowe, słabą już pod koniec dyspozycję fizyczną i brak doświadczenia, a nie przez strach przed Nadalem,a to już, zważywszy na jego wiek, kontekst (właściwie debiut na tym poziomie, finał US Open, bydło na trybunach) niemały sukces. Nie wiem, czy zostanę fanem, bo jednak nie zwykłem kibicować ludziom, na tle których Nadal wygląda jak poeta tenisa, ale wiem na pewno, że mimo to ten facet ma coś przyciągającego w sobie jako tenisowa postać - jest JAKIŚ, co dziś, zwłaszcza w tej dyscyplinie, często się obecnie nie zdarza.

Co do Nadala - nie ukrywajmy, od 2005 roku wiedzieliśmy, że to się stanie, a przynajmniej będzie tego blisko, gość od początku straszył stylem gry i fizycznością, od początku był wręcz stworzony do seryjnego wygrywania turniejów, przerażania przeciwników i nabijania statystyk na leszczach. Jakimś tam czynnikiem blokującym mieli być rywale, ale tour słabł już wtedy z roku na rok (z perspektywy czasu widać to wyraźniej) i osoba Federera przesłaniała niestety coraz smutniejszą rzeczywistość i gwałtownie pęczniejącą liczbę marnujących się tenisistów z dużym potencjałem. A Nadal się rozwijał i dziś to mi w jego postaci imponuje zdecydowanie najbardziej - nie zatrzymał się we wzbogacaniu repertuaru nigdy, choć wybrał (no, powiedzmy, że on sam :D) tę swoją odpychającą fizyczną wyrzynkę, to w jej ramach stawał się ciągle może nie tyle lepszym tenisistą (bestii z 08 przebić się nie da), ale na pewno coraz bardziej kompletnym i coraz dojrzalszym. No i dziś ma ten zabójczo solidny atak z obu stron, ma mnóstwo wypracowanych schematów, ma nawet ten slajs i wolej, które, choć technicznie słabe i dalekie od polotu i swobody naprawdę wszechstronnych tenisistów, spełniają w ramach tej jego gry swoją rolę niemal perfekcyjnie. No i przede wszystkim miał niby paść fizycznie już chyba z 500 razy, ale czas nas wszystkich bezlitośnie zweryfikował i będzie weryfikował zapewne wciąż. Dorzućmy do tego Djokovicia, który nie okazał się aż takim cyborgiem, jak niektórzy sądzili i mamy to, co mamy - sytuację, w której dzieli go od rekordu Szlemów ledwie 1, w której, jeśli nie zdarzy się kataklizm, pobicie go (i przebicie o kilka) wydaje się formalnością. Nie mogę go znieść, jest dla mnie uosobieniem tego, co mnie odpycha we współczesnym tenisie i symbolem upadku tej dyscyplinie, ale zgadzam się z niejakim Sarumanem I Love - lepiej na to odejście w glorii wielkości zasłużył niż wiecznie chwiejny, mydlany i emocjonalnie wiotki Federer, który o takim poziomie pewności siebie, niezłomności i bycia kortową bestią może tylko pomarzyć.

Co do samego meczu - bardzo, bardzo dobry mimo bycia dalekim od naprawdę dobrych standardów technicznych, jego dramaturgią można by obdzielić kilkadziesiąt pojedynków obecnego touru. Miedwiediew chwilami troszkę napędzał jednak grę Nadalowi, ale najczęściej grał to, co powinien był grać, świetnie go rozprowadzając w wymianach bh na jego fh niemal jak Djokovic w najlepszej formie. No i świetne krycie kortu, antycypacja, bardzo dobry serwis - szkoda, że technika przy siatce fatalna, bo mógłby tam narobić szkód rywalowi, zamiast samemu sobie. Do tego umiejętność zmiany rytmu i rotacji (mimo chałupniczej techniki), zaskakiwanie, bardzo dobra gra kątowa. W każdym razie, jeśli tylko zdrowie dopisze (oby), to chyba wreszcie mamy te narodziny gwiazdy - choć bardzo dziwne i nie takie, jakich by się wielu spodziewało. Nadal wiadomo - forma realnie daleka od wybitnej, ale rutyna, waleczność, styl gry i dojrzałość tenisowa sprawiają, że wciąż dla mającego spore braki rywala po drugiej stronie jest nie do pokonania. Gdyby po drugiej stronie stanął tej nocy tenisista o wymienionych cechach Miedwiediewa plus naprawdę solidnej technice ogólnej, mecz zakończyłby się w przeciwną stronę, zapewne maksymalnie w 3-4 setach, ale, no właśnie, cała historia ostatnich 15 lat w tenisie jest pełna tego "gdyby", a mamy i tak, to co mamy. :)
Awatar użytkownika
Kiefer
Posty: 11547
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: US Open 2019

Post autor: Kiefer » 09 wrz 2019, 12:44

Świetny wpis, ciężko dodać cokolwiek. 👍
Awatar użytkownika
Alan
Posty: 1863
Rejestracja: 02 sie 2011, 18:57

Re: US Open 2019

Post autor: Alan » 09 wrz 2019, 12:50

Najwyższe wyrazy uznania dla Daniiłka za turniej. Przecież gość od drugiej rundy praktycznie w każdym z meczów miał przynajmniej jeden moment kiedy jego wzrok stawał się tak mętny, że aż wydawało się, że zaraz czarna kurtyna spadnie przed oczy i będzie nie tylko po karierze ale i po chłopie.
Wiadomo, pracował nad nim cały sztab ludzi, brał rozmaite specyfiki w dawkach których przy bardzo surowej kontroli mogłyby skutkować sankcjami :P itd., ale to wszystko nie zmienia faktu, że pokazał w tym Niu Jorku kolo przepiękny rys sportowego charakteru. :ok:

Czy to się komuś podoba czy nie wszystko wskazuje na to, że Daniił Medvedev będzie stałym uczestnikiem finałów na szlemach. :D
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 13675
Rejestracja: 04 cze 2014, 21:45

Re: US Open 2019

Post autor: Lucas » 09 wrz 2019, 12:52

Kiefer pisze:
09 wrz 2019, 12:44
Świetny wpis, ciężko dodać cokolwiek. 👍
Zgadzam się, znakomity post :). Nie ma już wstępów do turniejów to mamy choć dobrą recenzje finału :)
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”- Rafa Nadal

"There are other tournaments in which I would like to win. However, in the end, trophies are just pieces of metal. The main thing that I took from tennis is love. She will remain with me forever, and I am sincerely grateful for this “ - David Ferrer
Awatar użytkownika
Nando
Posty: 835
Rejestracja: 30 sie 2019, 18:43

Re: US Open 2019

Post autor: Nando » 09 wrz 2019, 13:06

piotrex007
Posty: 96
Rejestracja: 09 sie 2011, 23:58
Lokalizacja: Wieliczka

Re: US Open 2019

Post autor: piotrex007 » 09 wrz 2019, 13:40

A tak jeszcze trochę w nawiązaniu do Ruska, to dobrze, że awansował na 4-te miejsce w rankingu, oby utrzymał, bo ostatnie Szlemy z rozstawionymi z nr 4 Thiemem, Zverevem, lubiącymi szybko odpaść kończyły się tym, że dwójka z TOP 3 miała pecha i w drodze do finału musiała się spotkać ze sobą, a jeden miał szczęście i może nie wolny los, ale przeciwnika, który powalczy set, dwa i potem spłynie. Po Rusku widać, że nie sprzedał tanio skóry i taki półfinał Szlema byłby dużo bardziej emocjonujący ;)
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5887
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: US Open 2019

Post autor: Jacques D. » 09 wrz 2019, 16:16

Lucas pisze:
09 wrz 2019, 12:52
Kiefer pisze:
09 wrz 2019, 12:44
Świetny wpis, ciężko dodać cokolwiek. 👍
Zgadzam się, znakomity post :). Nie ma już wstępów do turniejów to mamy choć dobrą recenzje finału :)
Dzięki, dzięki. W życiu nie wpadłbym na to, że to nie Switolina czy jakiś inny ładnie grający przegrywacz, nie Andreescu nawet (która przecież bardzo zasługuje na osobny wpis), ale ktoś ze stylem Miedwiediewa przyniesie mi tę odrobinę natchnienia i zmobilizuje do chwilowego powrotu z otchłani mtenisowej przeszłości. :D
Awatar użytkownika
Kamileki
Posty: 7684
Rejestracja: 26 sty 2019, 0:39

Re: US Open 2019

Post autor: Kamileki » 09 wrz 2019, 17:01

Pierwszy raz od 2012 roku mieliśmy dwa Szlemy z pięciosetówką w finale. Wtedy były to AO i USO.
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2019, 17:01 przez Kamileki, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 22348
Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13

Re: US Open 2019

Post autor: Robertinho » 09 wrz 2019, 17:01

Jacques D. pisze:
09 wrz 2019, 16:16
Lucas pisze:
09 wrz 2019, 12:52
Kiefer pisze:
09 wrz 2019, 12:44
Świetny wpis, ciężko dodać cokolwiek. 👍
Zgadzam się, znakomity post :). Nie ma już wstępów do turniejów to mamy choć dobrą recenzje finału :)
Dzięki, dzięki. W życiu nie wpadłbym na to, że to nie Switolina czy jakiś inny ładnie grający przegrywacz, nie Andreescu nawet (która przecież bardzo zasługuje na osobny wpis), ale ktoś ze stylem Miedwiediewa przyniesie mi tę odrobinę natchnienia i zmobilizuje do chwilowego powrotu z otchłani mtenisowej przeszłości. :D
Szkoda takiego wpisu na Nadala i ogóle te rozgrywki, weź coś o młodej napisz.
A słyszę, że mówią, że robią już to co chcą
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość