Strona 186 z 187

Re: Australian Open 2018

: 30 sty 2018, 19:56
autor: DUN I LOVE
Mniej więcej na tym, ile Nadalowe w meczu z Ferrerem, kiedy David w Madrycie 2013 zmarnował mega przewagę sytuacyjną przy bodajże 15-30, będąc 2 piłki od meczu. Nie masz chyba wątpliwości, że Rafa był wtedy w formie?

Generalnie to poruszasz szczegóły, o których w ogóle nie pisałem. Bardziej mi chodzi o globalne spojrzenie na tenis Federera w ostatnim roku, sporo analogii do Novaka 2015 - tam wprawdzie Serb miał kosmiczną jesień, ale generalnie też miał przestoje, ale koniec końców naciskał na pedał i potwierdzał kontrolę nad meczem.

I tak, Fed w gorszej formie byłby w stanie wypuścić ten finał (będąc pod formą miał swego czasu sporo spotkań puszczonych w deciderze). Popatrz nawet na sam serwis, czyli kluczowy element gry RF - nie potrafił znaleźć rytmu przez 4 sety, a w 5 pod obronie tych bp serwował niemal jak maszyna, a cała piąta partia była najpewniej zagrana w całym meczu (może poza pierwszą, ale tam Marin chyba był jeszcze w szatni).

Roger miał w tym turnieju niebywała przewagę nad każdym rywalem i być może dlatego nie forsował tempa i nie próbował bez potrzeby grać na najwyższym poziomie.

Re: Australian Open 2018

: 30 sty 2018, 20:13
autor: lake
Tyle że to Marin wpakował banalny return z drugiego serwisu w siatkę przy pierwszym bp w piątym secie. Gdyby Roger odrobił w piątym secie przełamanie a nie skorzystał z pomocnej dłoni Chorwata który po 3 gemach walki złożył broń Twoje twierdzenie uznałbym za bardziej uprawnione. Tak mam spore wątpliwości. Nie odmawiając oczywiście solidnej formy samemu Szwajcarowi, bo słaby potrafił przegrywać z takimi wynalazkami ja Boredo.

Re: Australian Open 2018

: 30 sty 2018, 20:15
autor: Damian

Re: Australian Open 2018

: 30 sty 2018, 20:16
autor: DUN I LOVE
lake pisze:Tyle że to Marin wpakował banalny return z drugiego serwisu w siatkę przy pierwszym bp w piątym secie. Gdyby Roger odrobił w piątym secie przełamanie a nie skorzystał z pomocnej dłoni Chorwata który po 3 gemach walki złożył broń Twoje twierdzenie uznałbym za bardziej uprawnione.
Gdybanie, może gdyby czuł, że Fed nie jest mocny, to ten return siedziałby na linii, kto wie. Przełamania Fed nie odrobił, ale odwrócił kierunek w jakim podążał mecz. Był bardzo blisko 3 przełamania przy swoim serwisie. Bywały mecze, gdzie nie był w stanie się ogarnąć.

Cóż, przyjdą ciasne mecze, gdzie zacznie pękać przy kluczowych punktach. Dobrze, że nie tutaj.

Re: Australian Open 2018

: 30 sty 2018, 21:14
autor: Lleyton
Śledziłeś Australian Open 2018? Sprawdź się w naszym quizie!
Spoiler:
https://sportowefakty.wp.pl/tenis/73486 ... zym-quizie

Re: Australian Open 2018

: 30 sty 2018, 22:02
autor: Jacques D.
kurcaczeudo pisze:
Jacques D. pisze:I do tego wszystkiego jeszcze ciekawe powroty ciekawych użytkowników. :)
Cześć Jacques! Jeśli to o mnie, bardzo mi miło, dobrze znów Cię tu spotkać po tylu latach :D

"Panta rhei" oprócz jednej jedynej rzeczy - Martina wciąż bawi się Twoimi kulkami :D

Szczęściarz...
Hej, oczywiście, że o Ciebie. :) Jak dla mnie, to już Powrót Roku, nawet jeśli mamy dopiero styczeń. :) A co do Martiny, kulek i zabawy, mając cały czas Anastazję w awatarze, nie masz, moim zdaniem, na co narzekać. :)

Re: Australian Open 2018

: 30 sty 2018, 23:58
autor: Barty
Kiefer pisze:zresztą tutaj chodzi o formę na przestrzeni całego turnieju, to jest siedem spotkań z różnymi rywalami (nawet z jednym tym samym) i w żadnym Federer nie był równie imponujący jak rok temu.
Zaraz zaraz, czy to w tym roku w 6 meczach do finału Fed nie stracił seta, przegrywając bodaj 2(3?) razy swój gem serwisowy? Czy należało pokazywać więcej, aby "zaimponować" formą jak rok temu podczas tracenia seta z Melzerem czy męczenia się z challengerowcem Rubinem?
Zgadza się, peak formy pokazany rok temu przez Rogera był wyższy niż w tym roku, ale tegoroczny turniej był z kolei znacznie równiejszy. No i przeciwnicy mniej wymagający, a to już nie te lata, że będzie dążył do miażdżenia każdego rywala po drodze (zresztą nigdy nie było to jego domeną).
Robertinho pisze:Polemikę z Bartkiem zamieściłem w ATP. Tu nie będę marudzić, trzeba trzymać fason. W końcu Roger wygrał 20(dwadzieścia!) turniejów wielkoszlemowych, że nienachalnie przypomnę. :D
Robert, mam straszne tyły w generalnym przez brak czasu, więc może jutro albo pojutrze znajdę wątek, w którym się odniosłeś. :D
Lleyton pisze:Śledziłeś Australian Open 2018? Sprawdź się w naszym quizie!
Spoiler:
https://sportowefakty.wp.pl/tenis/73486 ... zym-quizie
17/20, chyba prawie niemożliwością jest zdobyć 20 bez pomocy naukowych. :P

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 0:17
autor: lake
19/20 - Walnąłem się z naszym juniorem. A w pytaniu o piłki meczowe juniorki strzelałem.

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 0:24
autor: Robertinho
Barty pisze: Robert, mam straszne tyły w generalnym przez brak czasu, więc może jutro albo pojutrze znajdę wątek, w którym się odniosłeś. :D
Nie ma pośpiechu, moje standardowe marudzenie i szukanie dziury w całym. Na szczęście jutro panel TWA, więc będę mógł się wyżyć w snuciu narracji o upadku dyscypliny i umiarkowanym zadowoleniu z wygrania przez Rogera Szlema w wieku 36 lat. :D Robak już zawczasu zasygnalizował potrzebę znieczulenia się alkoholem. :D

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 0:30
autor: Barty
Robertinho pisze:Na szczęście jutro panel TWA, więc będę mógł się wyżyć w snuciu narracji o upadku dyscypliny i umiarkowanym zadowoleniu z wygrania przez Rogera Szlema w wieku 36 lat. :D Robak już zawczasu zasygnalizował potrzebę znieczulenia się alkoholem. :D
Uff, dobrze nie mieszkać w stolycy... :P
lake pisze:19/20 - Walnąłem się z naszym juniorem. A w pytaniu o piłki meczowe juniorki strzelałem.
Szacun, szczególnie za liczbę lat z Polkami w 3. rundzie szlema. :D

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 0:49
autor: lake
Nie wiem czy to dmuchanie balonika przed meczami, czy to że akurat trafiłem na komentarz Domachowskiej jak o tym wspominała, że kojarzyłem. Zresztą oglądałem wtedy Martę z Venus. I to była czwarta runda zdaje się a nie trzecia. No chyba, że Pisiulka odpadła wtedy w trzeciej, ale chyba nie.

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 1:16
autor: SebastianK
DUN I LOVE pisze:
lake pisze:Tyle że to Marin wpakował banalny return z drugiego serwisu w siatkę przy pierwszym bp w piątym secie. Gdyby Roger odrobił w piątym secie przełamanie a nie skorzystał z pomocnej dłoni Chorwata który po 3 gemach walki złożył broń Twoje twierdzenie uznałbym za bardziej uprawnione.
Gdybanie, może gdyby czuł, że Fed nie jest mocny, to ten return siedziałby na linii, kto wie. Przełamania Fed nie odrobił, ale odwrócił kierunek w jakim podążał mecz. Był bardzo blisko 3 przełamania przy swoim serwisie. Bywały mecze, gdzie nie był w stanie się ogarnąć.

Cóż, przyjdą ciasne mecze, gdzie zacznie pękać przy kluczowych punktach. Dobrze, że nie tutaj.
Ja... Przyszedł 5 set.. chwila na ławeczce, do Marina dotarło co się dzieje i od tego czasu psuje 5 pod rząd forehendów które na treningach trafia z zamkniętymi oczami. Idealnie causus mojego syna. Więc mi kurde nie piszcie, że nie wiem o czym mówię i że Fed miał w tym swój udział. To znaczy miał ale nie fizyczny.


BTW. Brawa dla Rogera za 20stkę. Płakałem razem z nim, mimo, że zazwyczaj wspieram kogo innego. Ale to jest piekna historia i cydowny gracz. Należało mu się.

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 7:56
autor: DUN I LOVE
Robertinho pisze:Na szczęście jutro panel TWA, więc będę mógł się wyżyć w snuciu narracji o upadku dyscypliny i umiarkowanym zadowoleniu z wygrania przez Rogera Szlema w wieku 36 lat. :D
Mam nadzieję, że wrócisz do 2005 roku, kiedy to 35-letni Agassi robił finał WS, ew. do 1991, kiedy pachoły w postaci Beckera, Kordy i Agassiego wpuściły ze swojej sekcji do semi 41-letniego Connorsa. Tam to dopiero musiał być upadek. :-)

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 8:13
autor: kurcaczeudo
DUN I LOVE pisze:
Robertinho pisze:Na szczęście jutro panel TWA, więc będę mógł się wyżyć w snuciu narracji o upadku dyscypliny i umiarkowanym zadowoleniu z wygrania przez Rogera Szlema w wieku 36 lat. :D
Mam nadzieję, że wrócisz do 2005 roku, kiedy to 35-letni Agassi robił finał WS, ew. do 1991, kiedy pachoły w postaci Beckera, Kordy i Agassiego wpuściły ze swojej sekcji do semi 41-letniego Connorsa. Tam to dopiero musiał być upadek. :-)
Gem, set, mecz :D

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 8:43
autor: kurcaczeudo
SebastianK pisze:
DUN I LOVE pisze:
lake pisze:Tyle że to Marin wpakował banalny return z drugiego serwisu w siatkę przy pierwszym bp w piątym secie. Gdyby Roger odrobił w piątym secie przełamanie a nie skorzystał z pomocnej dłoni Chorwata który po 3 gemach walki złożył broń Twoje twierdzenie uznałbym za bardziej uprawnione.
Gdybanie, może gdyby czuł, że Fed nie jest mocny, to ten return siedziałby na linii, kto wie. Przełamania Fed nie odrobił, ale odwrócił kierunek w jakim podążał mecz. Był bardzo blisko 3 przełamania przy swoim serwisie. Bywały mecze, gdzie nie był w stanie się ogarnąć.

Cóż, przyjdą ciasne mecze, gdzie zacznie pękać przy kluczowych punktach. Dobrze, że nie tutaj.
Ja... Przyszedł 5 set.. chwila na ławeczce, do Marina dotarło co się dzieje i od tego czasu psuje 5 pod rząd forehendów które na treningach trafia z zamkniętymi oczami. Idealnie causus mojego syna. Więc mi kurde nie piszcie, że nie wiem o czym mówię i że Fed miał w tym swój udział. To znaczy miał ale nie fizyczny.


BTW. Brawa dla Rogera za 20stkę. Płakałem razem z nim, mimo, że zazwyczaj wspieram kogo innego. Ale to jest piekna historia i cydowny gracz. Należało mu się.
Mimo wszystko do 4 gema w 5 secie, Marin cały czas był w grze pomimo przełamania. U Szwajcara w końcu zaczął funkcjonować serwis, z kolei Cilić często zbyt szybko chciał kończyć wymiany i uderzał (na zasadzie "wóz albo przewóz") z nie do końca przygotowanych pozycji. Tak jak napisałeś - tam wszystko rozegrało się w głowie Chorwata, zabrakło opanowania przy kluczowych piłkach, czyli elementu, który Federer przerabiał dziesiątki razy na wysokości najważniejszych pojedynków w karierze.

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 8:47
autor: kurcaczeudo
Jacques D. pisze:
kurcaczeudo pisze:
Jacques D. pisze:I do tego wszystkiego jeszcze ciekawe powroty ciekawych użytkowników. :)
Cześć Jacques! Jeśli to o mnie, bardzo mi miło, dobrze znów Cię tu spotkać po tylu latach :D

"Panta rhei" oprócz jednej jedynej rzeczy - Martina wciąż bawi się Twoimi kulkami :D

Szczęściarz...
Hej, oczywiście, że o Ciebie. :) Jak dla mnie, to już Powrót Roku, nawet jeśli mamy dopiero styczeń. :) A co do Martiny, kulek i zabawy, mając cały czas Anastazję w awatarze, nie masz, moim zdaniem, na co narzekać. :)
Zaraz nas DUN wyrzuci do wątku o WTA :P

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 9:11
autor: Robertinho
kurcaczeudo pisze:
DUN I LOVE pisze:
Robertinho pisze:Na szczęście jutro panel TWA, więc będę mógł się wyżyć w snuciu narracji o upadku dyscypliny i umiarkowanym zadowoleniu z wygrania przez Rogera Szlema w wieku 36 lat. :D
Mam nadzieję, że wrócisz do 2005 roku, kiedy to 35-letni Agassi robił finał WS, ew. do 1991, kiedy pachoły w postaci Beckera, Kordy i Agassiego wpuściły ze swojej sekcji do semi 41-letniego Connorsa. Tam to dopiero musiał być upadek. :-)
Gem, set, mecz :D
Raczej ...kowanie, zwłaszcza w drugiej części. Dejw wie, o co chodzi :D i na tym poprzestańmy, tym bardziej, że oglądaliśmy to AO. Krytykować mi się nie chce, ale pudrowanie mnie nie bawi.

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 9:55
autor: DUN I LOVE
kurcaczeudo pisze: Zaraz nas DUN wyrzuci do wątku o WTA :P
Absolutnie nie. Ostatnie chwile żywotności tego tematu, trzeba pielęgnować dorobek. :P
Spoiler:

Sorry, Connors miał wtedy 39 lat, honor ATP początku lat 90. jest więc uratowany.

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 10:03
autor: Robertinho
No właśnie, zamiast merytorycznych podsumowań, jakże błyskotliwa próba trollingu.

Re: Australian Open 2018

: 31 sty 2018, 10:06
autor: DUN I LOVE
Nie ma czego rozważać, łzy Rogera na dekoracji powiedziały wszystko.

Obrazek
daily express

:kocham: