Australian Open 2016

Obrazek
Awatar użytkownika
Federasta20
Posty: 4078
Rejestracja: 08 wrz 2011, 17:07

Re: Australian Open 2016

Post autor: Federasta20 » 31 sty 2016, 18:41

Sorry, patrzyłem tylko na same przegrane finały i max. bilans był 0-4.
Bilans na Wimbledonie: 10-0

2017 - zwycięstwo

1R - d. Arti 5-7 6-4 6-3 6-4
2R - d. Mario 6-3 1-6 7-6(5) 7-6(2)
QF - d. Saboteur 3-6 7-6(4) 7-6(3) 7-6(4)
SF - d. Wąski 6-3 7-5 3-6 7-5
F - d. Ranger 6-3 6-1 6-4

2018 - zwycięstwo
1R - d. Jacuszyn 6-1 6-7(5) 6-3 6-4
2R - d. The Djoker 6-4 6-3 7-5
QF - d. Kurcaczeudo 5-7 6-7(4) 6-3 7-5 7-5
SF - d. Lucas 6-4 3-6 7-6(7) 3-6 10-8
F - d. Razing 6-2 6-2 7-6(3)
Awatar użytkownika
simon
Posty: 2611
Rejestracja: 30 mar 2013, 14:02

Re: Australian Open 2016

Post autor: simon » 31 sty 2016, 18:45

jaccol55 pisze:Wstaw sobie w miejsce Murraya jakąś legendę tenisa w formie i Novaka by nie było, po tym co dzisiaj pokazał...
Jaką legendę? Lavera czy Samprasa? Przepraszam, że to napiszę, ale takie podróże w czasie możemy sobie w buty wsadzić. Zwłaszcza w przypadku takiej dyscypliny jak tenis w której mamy do czynienia z dominowaniem rywala na przestrzeni lat. Pomijamy zupełnie fakt, że te wszystkie Berdychy, Gasquety, a nawet "kwitnące wiśnie" - generalnie potrafią grać w tenisa, czasem tworzą między sobą znośne matchupy, a dziwnym trafem zupełnie zapominają o dobrej grze i wyglądają jak ostatnie sieroty przy okazji spotkania z Fedem, Novakiem, czy wcześniej Nadalem.

Nie rozpędzałbym się też z tymi Roddickami i Hewittami podkręcającymi swoje CV w obecnych czasach. Być może by tak było, ale jak sobie przypomnę, że cała armia tych super groźnych rywali ugrała z Peakererem mniej niż dwa młode pistolety w osobach jedzącego jeszcze pizzę Novaka i Murraya...
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23921
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: Australian Open 2016

Post autor: Mario » 31 sty 2016, 18:50

Faktycznie, niech ktoś zamknie ten temat.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5265
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Australian Open 2016

Post autor: Jacques D. » 31 sty 2016, 18:54

Robertinho pisze:Bo to jest tworzenie tenisowego Matrixa. :) Nie każdy chce w nim żyć.
To, że wybieram ciekawy i urozmaicony tenis zamiast takiego, który niczym mnie nie pociąga, to jest tworzenie sztucznego świata? Tzn oglądasz Murole, bo uważasz, że gdybyś tego nie zrobił, zakłamywalbys rzeczywistość? A może po prostu oznaczałoby to posiadanie jakichś własnych standardów i upodobań, zamiast wchłanianie z założenia tego, co Ci serwują?
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16277
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Australian Open 2016

Post autor: Robertinho » 31 sty 2016, 18:55

Berdych zawsze był popychadłem i naprawdę nie wiem, co on znośnego tworzy z Gasquetem. Ktoś w końcu wejdzie z drzwiami w te rozgrywki i zakończy rozważania o poziomie. Albo i nie, bo zaraz zacznie się tworzenie nowej narracji.

DUN pochwali za aktywność i zamknie.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16277
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Australian Open 2016

Post autor: Robertinho » 31 sty 2016, 19:02

Jacques D. pisze:
Robertinho pisze:Bo to jest tworzenie tenisowego Matrixa. :) Nie każdy chce w nim żyć.
To, że wybieram ciekawy i urozmaicony tenis zamiast takiego, który niczym mnie nie pociąga, to jest tworzenie sztucznego świata? Tzn oglądasz Murole, bo uważasz, że gdybyś tego nie zrobił, zakłamywalbys rzeczywistość? A może po prostu oznaczałoby to posiadanie jakichś własnych standardów i upodobań, zamiast wchłanianie z założenia tego, co Ci serwują?
Tak można uciekać przed wszystkim. Polityką, komercyjną sztuką, po prostu rzeczywistością. Wolę oglądać prawdziwe mecze o prawdziwe trofea i cierpieć, niż szukać czegoś na siłę. Zresztą mój dostawca tenisowej przyjemności z uporem godnym lepszej sprawy pcha się do tej walki. Mógłbym oczywiście w WS oglądać go tylko do poziomu 1/4, pewnie bym nerwów oszczędził. Tylko nie chcę. Sam tenis to dla mnie za mało, nigdy tego nie ukrywałem. Na dobre i na złe jestem z może nie idolem, ale kimś bliskim.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
SebastianK
Posty: 1894
Rejestracja: 27 sty 2012, 18:47

Re: Australian Open 2016

Post autor: SebastianK » 31 sty 2016, 19:08

Robertinho pisze:Mogę ponabijać. Czy Waszym zdaniem Murray miał duże szanse wygrać, gdyby wydarł trzecią partię?
Zerowe. Zresztą nawet przez chwilę nie był bliski zwycięstwa w tej partii, daj spokój.

Nie na­leży my­lić praw­dy z opi­nią większości.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Australian Open 2016

Post autor: DUN I LOVE » 31 sty 2016, 19:09

simon pisze:Nie rozpędzałbym się też z tymi Roddickami i Hewittami podkręcającymi swoje CV w obecnych czasach. Być może by tak było, ale jak sobie przypomnę, że cała armia tych super groźnych rywali ugrała z Peakererem mniej niż dwa młode pistolety w osobach jedzącego jeszcze pizzę Novaka i Murraya...
Peakerera dziś już nie ma.

Co do reszty (wkładanie legend w dzisiejsze ramki) to faktycznie trochę bez sensu się na to decyduję.

Seba, :ok:
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15380
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Australian Open 2016

Post autor: Barty » 31 sty 2016, 19:09

Tak naprawdę, gdyby Feda dolosowano do połówki Murraya, to Szkota by nawet w finale nie było.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Australian Open 2016

Post autor: DUN I LOVE » 31 sty 2016, 19:10

Barty, czyżby kolejny dowód na słuszność wątku Mario?
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15380
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Australian Open 2016

Post autor: Barty » 31 sty 2016, 19:11

Którego?
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16277
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Australian Open 2016

Post autor: Robertinho » 31 sty 2016, 19:12

70 postów o niczym, to jednak trochę dużo Dawidzie.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
SebastianK
Posty: 1894
Rejestracja: 27 sty 2012, 18:47

Re: Australian Open 2016

Post autor: SebastianK » 31 sty 2016, 19:14

simon pisze:
jaccol55 pisze:Wstaw sobie w miejsce Murraya jakąś legendę tenisa w formie i Novaka by nie było, po tym co dzisiaj pokazał...
Jaką legendę? Lavera czy Samprasa? Przepraszam, że to napiszę, ale takie podróże w czasie możemy sobie w buty wsadzić. Zwłaszcza w przypadku takiej dyscypliny jak tenis w której mamy do czynienia z dominowaniem rywala na przestrzeni lat. Pomijamy zupełnie fakt, że te wszystkie Berdychy, Gasquety, a nawet "kwitnące wiśnie" - generalnie potrafią grać w tenisa, czasem tworzą między sobą znośne matchupy, a dziwnym trafem zupełnie zapominają o dobrej grze i wyglądają jak ostatnie sieroty przy okazji spotkania z Fedem, Novakiem, czy wcześniej Nadalem.

Nie rozpędzałbym się też z tymi Roddickami i Hewittami podkręcającymi swoje CV w obecnych czasach. Być może by tak było, ale jak sobie przypomnę, że cała armia tych super groźnych rywali ugrała z Peakererem mniej niż dwa młode pistolety w osobach jedzącego jeszcze pizzę Novaka i Murraya...
Ale jakże inaczej wyglądały ich mecze z Federerem od dzisiejszych meczów Kaszkietów, Knedla czy Kwitnących Świni. Oni wychodzili na kort aby wygrać i to było widać. A dziś wychodzą chłopcy do bicia którym nie widać aby zależało. Mentalnie to jest przepaść.

Nie na­leży my­lić praw­dy z opi­nią większości.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64704
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Australian Open 2016

Post autor: DUN I LOVE » 31 sty 2016, 19:16

Barty: http://mtenis.com.pl/viewtopic.php?f=7&t=3315
Robertinho pisze:70 postów o niczym, to jednak trochę dużo Dawidzie.
Jutro zamykam. Może ktoś jeszcze chce przedłużyć tę chwilę i podzielić się wrażeniami z dzisiejszego finału.
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16277
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Australian Open 2016

Post autor: Robertinho » 31 sty 2016, 19:19

Berdych to swoim podejściem i zachowaniem w meczu z Fedem, zirytował nawet Matsa. A to duża sztuka. Dajmy spokój.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
jaccol55
Posty: 6231
Rejestracja: 15 lip 2011, 7:59

Re: Australian Open 2016

Post autor: jaccol55 » 31 sty 2016, 19:47

Niniejszym przyznaję bez bicia, że tekst o graniu z legendami tenisa nie był zbytnio przemyślanym wpisem, bo Novak taki słaby wcale nie jest. :]

Źle wyraziłem myśli - późniejszy post w dyskusji był już bardziej przemyślany i oddaje mój pkt widzenia w tej sprawie.
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6575
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Australian Open 2016

Post autor: lake » 31 sty 2016, 21:00

Obejrzenie 2 seta tego "widowiska" plus złote myśli Olejniczaka wystarczyły, żebym przełączył dzieciakom na Nick jr a sam poszedł s..ć. Chwila dłużej i miałbym problem, który otwór w ciele mam zbliżyć do muszli klozetowej.
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15380
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Australian Open 2016

Post autor: Barty » 31 sty 2016, 22:37

Jedyny dobry znak dużej ilości postów w temacie to fakt, iż jednak mimo słabego turnieju forum żyje. Bo w trakcie przerwy zimowej myślałem, że powoli będzie się przekształcało w forum piłkarskie...
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Anty
Posty: 26
Rejestracja: 17 lip 2015, 10:58

Re: Australian Open 2016

Post autor: Anty » 31 sty 2016, 23:06

Gdybym nie zobaczył łez Murraya po wręczenieu 5 talerza, może inaczej bym spojrzał na jego postawę w finale. Popełnił w całym meczu 5 dubli - z czego 2 w tajbreku. Samej Dementiewej pewnie to się w głowie nie mieści :facepalm:. Walczył, próbował, a gdy pojawił się arcyważny moment spotkania to klops. Im częściej przegrywa z Novakiem w tych samych okolicznościach tym trudniej przychodzi mu wygrywać kluczowe punkty, a frustracja tylko narasta.

W przeciągu praktycznie jednej dekady:
17 z rzędu finał Djokovica z bilansem: 13-4 (w meczach 92-5, z czego 36-5 vs Top 10) :brawo: .

W 2006 roku Roger osiągnął identyczny wynik meczowy 92-5 (19-4 vs Top 10), a w finałach 12-4.
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5265
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: Australian Open 2016

Post autor: Jacques D. » 31 sty 2016, 23:41

Robertinho pisze: Tak można uciekać przed wszystkim. Polityką, komercyjną sztuką, po prostu rzeczywistością. Wolę oglądać prawdziwe mecze o prawdziwe trofea i cierpieć, niż szukać czegoś na siłę.
Uciekać? A może raczej wybierać to, co jest wartościowe? Popkultura - najczęściej oferuje sobą kompletną pustkę emocjonalną i intelektualną, ewentualnie jakieś popłuczyny po czymś, co mogło by mieć sens, ale nie ma, bo kasa musi się zgadzać. Polityka jest dla mnie tak samo odpychająca jak Murole. Jeśli od tego typu "przyjemności" wolę przeczytać dobrą książkę albo obejrzeć dobry mecz, to znaczy, że szukam czegoś "na siłę"? Raczej na siłę wydaje mi się wmawianie sobie, że ślęczenie przed Murole ma sens. Naprawdę, widzisz sens we wchłanianiu różnego typu badziewi, tylko dlatego, że mnóstwo ich krąży dookoła?
Aha i "sztuka komercyjna" to jakiś absurdalny oksymoron. Jeśli coś jest stworzone z pobudek komercyjnych, to owszem - nie jest sztuką.
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość