Wimbledon 2014

Obrazek
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65749
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wimbledon 2014

Post autor: DUN I LOVE » 06 lip 2014, 18:46

Del Fed pisze:Niestety, to była na Szlemie ostatnia szansa, niski poziom wystarczał tu do wygranej, na nawierzchni, która może schować mankamenty u Rogera. A jednak wygląda, że z miesiąca na miesiąc jest coraz trudniej.
Trawa to chyba ostatnia nawierzchnia, na której można schować mankamenty w przypadku braku formy. Nie bez powodu właśnie tutaj Novak, Roger i Rafa zanotowali najgorsze starty w WS od kiedy są w ścisłej czołówce.

Swoją drogą, nie myślałem po ubiegłorocznym finale, że Djoko dołoży jeszcze jeden Wimbledon. Myślałem, że to będzie kariera a'la Agassi na trawie. 1-1 w finałach, gdzie ten jeden sukces to rodzynek w skalpach trawiastych. Pomyliłem się.
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11973
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Lucas » 06 lip 2014, 18:47

DUN I LOVE pisze:Moim zdaniem przy 4-4 w 5.secie nie ma miejsca na walory tenisowe. Liczy się tylko wytrzymałość fizyczna i psychiczna przede wszystkim.

Racja, ale gdyby Jego walory tenisowe działały nie byłoby 5-ciu setów, Novak grał najlepiej w całym turnieju, ale nie był na jakimś kosmicznym poziomie. Psychicznie też bardziej palił się Djokovic. Po tym jak Roger wyciągnął czwartego wyglądał dobrze mentalnie i dziś bym się Go nie czepiał :)
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
grzes430
Posty: 6877
Rejestracja: 09 sie 2011, 14:08

Re: Wimbledon 2014

Post autor: grzes430 » 06 lip 2014, 18:47

Dziękuję Novak, można będzie spokojnie zdjęcie z avatara zmienić.
Liczyłem na ten jeden dobry mecz i się udało, zagrał tak jak Dawid już parę razy dziś wspomniał - solidnie. Mecz był w jego rękach, gdy chciał wygrać wygrywał - gdy chciał jeszcze pograć to pomógł Federerowi. Nie liczyłem przed sezonem, że wygra Wimbledon. Mam nadzieję, że powalczy o drugie USO, bo tam chyba gra zawsze dużo lepiej niż na trawie.
MTT:
Tytuły (8): US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014, Australian Open 2016 - debel, Marsylia 2018, ATP Finals 2018 - debel

Finały (8): US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Umag 2014, Rotterdam 2015, Sydney 2016, US OPEN 2016 - debel, Winston-Salem 2018, US OPEN 2018 - debel
Awatar użytkownika
Wujek Toni
Posty: 4797
Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Wujek Toni » 06 lip 2014, 18:48

Przedmiotem mojego wzburzenia nie jest przebieg finału i jego triumfator, a zachwyty płynące pod adresem Novaka.
Zważywszy na formę tenisową Rogera, Serb miał psi obowiązek zamknąć ten mecz w maksymalnie 4 setach. Mało brakowało, a weteran pozbawiony jakiejkolwiek amunicji poza wolą przetrwania odstrzeliłby z kortu 27-latka będącego wciąż u szczytu swojej kariery.

Jak clownem był, tak nim pozostanie i dość brutalnej konfirmacji tej tezy spodziewam się za około dwa miesiące na US Open, gdzie znowu ziemniaczany Nadal zaora kort mistrzem betonowego podłoża.
To, co Djoković wyprawia od 2012 w meczach z Hiszpanem przebija nawet Federera, bo tamten przynajmniej mógł zasłaniać się fatalnym match-up'em, natomiast Koko zbiera w Szlemie regularne baty od człowieka, który rzekomo mu pasuje pod kątem tenisowym.
"Zabrałem kiedyś Rafaela wraz z Pico Monaco na ryby. Pamiętam, że chłopcy niezwykle radowali się na myśl o spędzeniu w taki sposób tamtego poranka - lato miało się już ku końcowi i była to jedna z ostatni okazji, by złowić kilka moren przed zamknięciem sezonu. Przypominam sobie bardzo dokładnie moment, gdy Rafael próbował po raz pierwszy zarzucić swoją wędkę , siedząc na skraju barki. Samą czynność wykonał nienagannie - widać było gołym okiem, że chłopak ma do wędkarstwa talent i czerpie z niego wielką przyjemność. Mimo to nie omieszkałem zbliżyć się do mojego bratanka, po czym chwyciłem go dosyć łagodnie, acz pewnie za muskularne prawe ramię, którym to przed chwilą zarzucił energicznie żyłkę wraz ze spławikiem i rzekłem: 'Którą ręką Cię uczyłem?'" Toni Nadal, Życie moje
Awatar użytkownika
Rodżer Anderłoter
Posty: 3096
Rejestracja: 16 maja 2012, 16:29

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Rodżer Anderłoter » 06 lip 2014, 18:49

Pitny pisze:
Rodżer Anderłoter pisze:Zdenerwował mnie tym chodzeniem do siatki na żywioł. Trzeba agresywnie ale z rozsądkiem... i te zupełnie nie przynoszące efektu serie chip'n'srardżików. Na kogo to miało działać ? Nie mamy lat 80'.
Szkoła Edberga robi swoje, Djoko mijał go jak chciał.
Liczyłem na taką szkołę, która każe o wiele częściej chodzić do siatki ze słabeuszami, żeby potem mieć więcej siły na orkę wzdłuż końcowej w meczach z czołówką.
Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 11134
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Lleyton » 06 lip 2014, 18:49

grzes430 pisze:Dziękuję Novak, można będzie spokojnie zdjęcie z avatara zmienić.
Liczyłem na ten jeden dobry mecz i się udało, zagrał tak jak Dawid już parę razy dziś wspomniał - solidnie. Mecz był w jego rękach, gdy chciał wygrać wygrywał - gdy chciał jeszcze pograć to pomógł Federerowi. Nie liczyłem przed sezonem, że wygra Wimbledon. Mam nadzieję, że powalczy o drugie USO, bo tam chyba gra zawsze dużo lepiej niż na trawie.

Dużo, dużo lepiej. Ale Rafael będzie wypoczęty i gotowy. ;) Zmień avatar. :D
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65749
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wimbledon 2014

Post autor: DUN I LOVE » 06 lip 2014, 18:49

Rroggerr pisze:Nadal i Sampras na miejscu Djokovicia skończyliby to z palcem w nosie w trzech. Podarowany tie-break pierwszego seta (setowa przy swoim podaniu i jakieś 4 UE w samym taju) i nie wyserwowany mecz przez Novaka - a tu lamentowanie jakby to się działo w drugą stronę.
Dziwisz się emocjonalnie zaangażowanym fanom?

Przynajmniej Kyrgiosa przyniósł nam ten turniej.
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Del Fed
Posty: 6420
Rejestracja: 15 lis 2012, 14:35

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Del Fed » 06 lip 2014, 18:56

DUN I LOVE pisze: Trawa to chyba ostatnia nawierzchnia, na której można schować mankamenty w przypadku braku formy.
Mimo wszystko serwis jakoś tam działał dobrze przez te dwa tygodnie, za to z głębi już z Wawrinką przez 1,5 sety było niedobrze. Trawa z kolei pomaga zrobić użytek ze slajsa, na którym Djoko się wiele razy potknął, no i z wolejów, ok nie wszystkie były udane, ale wiele nietrafnych decyzji odnośnie przygotowującego pójścia wprzód z bekhendu czy forhendu, a konkretnie kierunku podjął Szwajcar w tym meczu. O tym, że za mało było płaskiego grania, to już nie wspomnę.
Mnie Nole nie oczarował dzisiaj, jeszcze raz zamarudzę na ten temat, ale szkoda, że Del Potro zrobił sobie z własnej głupoty krzywdę vel miał takiego pecha i trafił w 2013, na dużo lepszą wersję Djoka(bo chociaż w finale by sobie zagrał), a nie tę z przebłyskami jeno i nierówną, a do tego czołkującą. W normalniejszych czasach ani 1 ani 2 w finale by nie byli, sorry.
Ostatnio zmieniony 06 lip 2014, 18:59 przez Del Fed, łącznie zmieniany 2 razy.
Rafa to Wielka Miłość. Wielka Miłość nie wybiera, czy jej chcemy, nie pyta nas wcale.

Wiadomość dla DUNa! Składy zespołów na 2019 rok!
Williams: George Russell, Robert Kubica
Toro Rosso: Alexander Albon, Danił Kwiat
Racing Point Force India: Lance Stroll, Sergio Perez
Haas: Kevin Magnussen, Romain Grosjean
Renault: Daniel Ricciardo, Nico Hulkenberg
Mclaren: Carlos Sainz, Lando Norris
Sauber Kimi Raikkonen, Antonio Giovinazzi
Red Bull: Max Verstappen, Pierre Gasly
Scuderia Ferrari: Sebastian Vettel, Charles Leclerc
Mercedes: Lewis Hamilton, Valtteri Bottas
Interesuje się Atepe tylko dla Mtete...
Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 11134
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Lleyton » 06 lip 2014, 18:58

DUN I LOVE pisze:
Rroggerr pisze:Nadal i Sampras na miejscu Djokovicia skończyliby to z palcem w nosie w trzech. Podarowany tie-break pierwszego seta (setowa przy swoim podaniu i jakieś 4 UE w samym taju) i nie wyserwowany mecz przez Novaka - a tu lamentowanie jakby to się działo w drugą stronę.
Dziwisz się emocjonalnie zaangażowanym fanom?

Przynajmniej Kyrgiosa przyniósł nam ten turniej.

Przełamanie Dimitrova też w pewnym sensie.
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018.
Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 11134
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Lleyton » 06 lip 2014, 18:59

Del Fed pisze:
DUN I LOVE pisze: Trawa to chyba ostatnia nawierzchnia, na której można schować mankamenty w przypadku braku formy.
Mimo wszystko serwis jakoś tam działał dobrze przez te dwa tygodnie, za to z głębi już z Wawrinką przez 1,5 sety było niedobrze. Trawa z kolei pomaga zrobić użytek ze slajsa, na którym Djoko się wiele razy potknął, no i z wolejów, ok nie wszystkie były udane, ale wiele nietrafnych decyzji odnośnie przygotowującego pójścia wprzód z bekhendu czy forhendu, a konkretnie kierunku podjął Szwajcar w tym meczu. O tym, że za mało było płaskiego grania, to już nie wspomnę.
Mnie Nole nie oczarował dzisiaj, jeszcze raz zamarudzę na ten temat, ale szkoda, że Del Potro zrobił sobie z własnej głupoty krzywdę vel miał takiego pecha i trafił w 2013, na dużo lepszą wersję Djoka(bo chociaż w finale by sobie zagrał), a nie tę z przebłyskami jeno i nierówną, a do tego czołkującą. W normalniejsztch czasach ani 1 ani 2 w finale by nie byli, sorry.

Tutaj się zgodzę. KOKO z 2013 był dużo lepszy niż dzisiaj, nie byłoby by co zbierać.
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65749
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wimbledon 2014

Post autor: DUN I LOVE » 06 lip 2014, 19:02

Karierowe bilanse meczów na trawie rywali RF do finału:
R1- Lorenzi: 3-9
R2- Muller: 12-20
R3- Giraldo: 9-12
R4- Robredo 26-22
QF- Wawrinka: 17-19
SF- Raonic 9-10;

Że też wcześniej tego nie znalazłem. Drabinka. :ok:
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Artras
Posty: 1159
Rejestracja: 09 lis 2012, 16:53

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Artras » 06 lip 2014, 19:02

Dziękuje Rogerowi za ten turniej. Niestety nie potrafię utrzymać emocji na wodzy. Wiem, że mecze tenisowy to błahostka w porównaniu z realnym życiem, ale jakoś chciałoby się jeszcze raz zobaczyć Rogera całującego puchar. Ktoś może powiedzieć, że jestem typowym kibicem sukcesu, bo pewnie to jest po części prawda. Tenisem na całego interesuje się tak naprawdę od 2008 roku, daleko mi stażem do większości osób na tym forum.
Niby człowiek jest dorosły, ale ja jakoś nie potrafię kibicować bez ładunku emocjonalnego, jedni wolą inne rzeczy, ja jestem uzależniony od emocji sportowych.
Tyle razy już mówiłem sobie, że przestanę kibicować temu pyszałkowi :D, ale niestety nie potrafię. Roger gra, ostatnio częściej przegrywa, a ja nadal wierny fan. Pewnie będą chodził jak zbity pies przez kolejne kilka dni, wiem, że to trywialne wymagać coś od człowieka, którego tak naprawdę znam tylko z ekranów telewizorów. Pewnie sam Roger ma w głębokim poważaniu co myślą o nim kibice. Ma rodzinę, a tenis traktuje wyłącznie jako dobrą zabawę.
Tak czy inaczej dzięki Roger :)
Ostatnio zmieniony 06 lip 2014, 19:04 przez Artras, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 11134
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Lleyton » 06 lip 2014, 19:03

DUN I LOVE pisze:Karierowe bilanse meczów na trawie rywali RF do finału:
R1- Lorenzi: 3-9
R2- Muller: 12-20
R3- Giraldo: 9-12
R4- Robredo 26-22
QF- Wawrinka: 17-19
SF- Raonic 9-10;

Że też wcześniej tego nie znalazłem. Drabinka. :ok:
Dawid, skąd to masz? ! ;)
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65749
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wimbledon 2014

Post autor: DUN I LOVE » 06 lip 2014, 19:20

Z MTF.

Wyraźnie wzruszony Novak podczas dekoracji.
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 11134
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Lleyton » 06 lip 2014, 19:29

DUN I LOVE pisze:Z MTF.

Wyraźnie wzruszony Novak podczas dekoracji.
Zrobił na mnie spore wrażenie, zawszę miałem go za takiego cyborga niszczącego przeciwników.
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018.
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16582
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Robertinho » 06 lip 2014, 19:54

Tak w ogóle to wszystko wina Federera2, który jest jeszcze większym mentalnym rodzynkiem od pierwowzoru: w Austalii przegrany mimo setowych tie-break na 2-1 setach z Nadalem z dziurawą ręką, tutaj w TB trzy piłki z rzędu na piątego seta z Djokovicem; dwa sensowne zagrania Dymitrowa i Federer miałby "trochę" łatwiejsze zadanie, a pewnie i chociaż jednego Szlema więcej. No ale jaki ojciec, taki syn. :D
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
Lleyton
Posty: 11134
Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Lleyton » 06 lip 2014, 20:07

Robertinho pisze:Tak w ogóle to wszystko wina Federera2, który jest jeszcze większym mentalnym rodzynkiem od pierwowzoru: w Austalii przegrany mimo setowych tie-break na 2-1 setach z Nadalem z dziurawą ręką, tutaj w TB trzy piłki z rzędu na piątego seta z Djokovicem; dwa sensowne zagrania Dymitrowa i Federer miałby "trochę" łatwiejsze zadanie, a pewnie i chociaż jednego Szlema więcej. No ale jaki ojciec, taki syn. :D

Temu synowi bardzo ale to bardzo dużo brakuje do ojca, póki co. :D
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017, Eastbourne 2018, Waszyngton 2018.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Montpellier 2014, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017, Indian Wells 2018, Shenzhen 2018, Sztokholm 2018.
Anula
Posty: 4072
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Anula » 06 lip 2014, 20:39

Ominął mnie ostatni set. :( Trochę mi szkoda Federera, ale cóż. Zabrakło naprawdę niewiele. Finał bardzo emocjonujący, ze zwrotami akcji.
Przegrana Rogera pozwala mi miec nadzieję, że Rafa wciąż ma szanse na wyrównanie rekordu WS. Oby podjął wyzwanie.
Novakowi gratuluję. :brawo:
Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 7575
Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Rroggerr » 06 lip 2014, 20:49

Dostał Nole drabinkę wasali (Cilić, Tsonga), nieogranych czołkerów (Dimitrow) i starców (Stepanek, Federer), a tak wymęczonego szlema jeszcze nie miał na koncie. Ba, w finale z 33-latkiem i ojcem czwórki dzieci, z którym ma bilans 11-5 chyba od 2011 roku, gotów był co najmniej kilka razy podać pomocną dłoń.

Najlepsze, że nie ma Novak żadnego ciśnienia na zmiany. Spadek jakości tenisa niesamowity, na większości turniejów wydaje się do pojechania, a w tym roku ma już trzy mastersy, dwa finały szlema i tytuł Wimbla. Może go jeszcze Rafa w Paryżu motywuje, ale tam też nie jest w stanie podnieść jakości swojej gry. Naprawdę wszyscy fani Nadala powinni być wniebowzięci tym sukcesem, bo Nole dalej będzie trwać w sportowej agonii.
GOLDEN ERA OF TENNIS
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16582
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Wimbledon 2014

Post autor: Robertinho » 06 lip 2014, 20:51

A mnie Rogera coraz mniej szkoda z każdą taką porażką. Szkoda mi jedynie samego siebie i podobnych mnie frajerów, którzy przecząc własnym wpisom na forum, umierali w tym piątym secie z nerwów i do końca wierzyli, wbrew jakiejkolwiek logice i zdrowemu rozsądkowi.
Po 4 secie scenariusz był tak oczywisty, że połowa forumowiczów chyba nie miała wątpliwości, że w deciderze Fedek będzie grał dobrze w nieistotnych punktach, zmarnuje jednego lub więcej break pointów, a na końcu sam się przełamie. Aczkolwiek obstawiałem wczesnego brejka dla Djoko, odrobienie strat, zmarnowane piłki na zdobycie przewagi przełamania, a dopiero potem samodestrukcję. :D A tu Fed wybrał drogę na skróty. :D
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Damian, lake, Lucas, no-handed backhand i 9 gości