Cincinnati 2018

Obrazek
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6573
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Cincinnati 2018

Post autor: lake » 20 sie 2018, 11:26

Tylko że Roger na Wimbledonie przegrał z Kevem więc akurat do planowania startów w tym a zeszłym roku i aktualnej formy Federera Djoko nie pasuje.
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Kiefer
Posty: 3367
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Kiefer » 20 sie 2018, 11:33

Anula pisze:
lake pisze: W zeszłym roku ten model się sprawdził nawet jeżeli Rafał twierdził inaczej :D.
W zeszłym roku to panowie Federer i Nadal mieli sporo szczęścia, że Novak chwilowo wypadł z gry. Powiem więcej. Mieli cholernie dużo szczęścia. To szczęście się skończyło. ;)
A to Novak nie miał tego szczęścia, że nie było w 2015-ym i 2016-ym Nadala?

Mylne myślenie, Federer teraz a rok temu to zupełnie inny zawodnik i tak naprawdę Djokovic tak dysponowany jak podczas letnich Mastersów nie miałby szans z Federerem sprzed roku, a już tym bardziej nie w Cinnci. Roger zagrał po prostu dramatycznie wczorajszego dnia, ktoś kto pierwszy raz widział by tenis na oczy byłby w stanie to stwierdzić.
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6573
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Cincinnati 2018

Post autor: lake » 20 sie 2018, 11:45

Kiefer pisze:
Anula pisze:
lake pisze: W zeszłym roku ten model się sprawdził nawet jeżeli Rafał twierdził inaczej :D.
W zeszłym roku to panowie Federer i Nadal mieli sporo szczęścia, że Novak chwilowo wypadł z gry. Powiem więcej. Mieli cholernie dużo szczęścia. To szczęście się skończyło. ;)
A to Novak nie miał tego szczęścia, że nie było w 2015-ym i 2016-ym Nadala?

Mylne myślenie, Federer teraz a rok temu to zupełnie inny zawodnik i tak naprawdę Djokovic tak dysponowany jak podczas letnich Mastersów nie miałby szans z Federerem sprzed roku, a już tym bardziej nie w Cinnci. Roger zagrał po prostu dramatycznie wczorajszego dnia, ktoś kto pierwszy raz widział by tenis na oczy byłby w stanie to stwierdzić.
O ile nie zgadzam się że Djoko ma coś wspólnego z tegoroczną formą Dziadka, o tyle z jego wczorajszą dyspozycją już prędzej. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić taką padake w jego wykonaniu gdyby przyszło mu się mierzyć z którymś rywali którzy przeczołgali Serba na dystansie trzech setów w tym turnieju.
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 7469
Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Rroggerr » 20 sie 2018, 11:48

Federer grał słabiutko z Goffinem i dwa sety z Wawrinką przecież, tu nic nie trzeba sobie wyobrażać.
GOLDEN ERA OF TENNIS
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6573
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Cincinnati 2018

Post autor: lake » 20 sie 2018, 11:57

Goffina nie widziałem, ale z Wawrinką zagrał jednak lepiej niż wczoraj no i przede wszystkim wygrał. Gdyby dostał jakiegoś Dimuga wczoraj, to też pewnie by wygrał więc i odbiór jego meczu i formy byłby ździebko inny. Dobra już zostawmy, dość czasu zmarnowałem na dżumę i cholerę ;)
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64585
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Cincinnati 2018

Post autor: DUN I LOVE » 20 sie 2018, 11:58

Solidny #11.
Spoiler:
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Wujek Toni
Posty: 4723
Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Wujek Toni » 20 sie 2018, 12:01

Jaki inny odbiór? Jeżeli wygrałby po padlinowatym występie, to wygrałby po padlinowatym występie. Chyba większość forumowiczów widziała w swoim życiu zbyt wiele spotkań, żeby nabierać się na paziowanie leszczy w wykonaniu Raków i na bazie występów w takiej kategorii budować twierdzenia o formie danego zawodnika.

Poza tym teza sama w sobie jest raczej od czapy, bo taki Dimitrov do zrobienia finału Mastersa potrzebuje wybitnej, jak na swoje możliwości, formy. Przecież Bułgar z zeszłorocznej edycji cyknąłby takiego Dziadka bez dwóch zdań.
Ostatnio zmieniony 20 sie 2018, 12:05 przez Wujek Toni, łącznie zmieniany 2 razy.
"Zabrałem kiedyś Rafaela wraz z Pico Monaco na ryby. Pamiętam, że chłopcy niezwykle radowali się na myśl o spędzeniu w taki sposób tamtego poranka - lato miało się już ku końcowi i była to jedna z ostatni okazji, by złowić kilka moren przed zamknięciem sezonu. Przypominam sobie bardzo dokładnie moment, gdy Rafael próbował po raz pierwszy zarzucić swoją wędkę , siedząc na skraju barki. Samą czynność wykonał nienagannie - widać było gołym okiem, że chłopak ma do wędkarstwa talent i czerpie z niego wielką przyjemność. Mimo to nie omieszkałem zbliżyć się do mojego bratanka, po czym chwyciłem go dosyć łagodnie, acz pewnie za muskularne prawe ramię, którym to przed chwilą zarzucił energicznie żyłkę wraz ze spławikiem i rzekłem: 'Którą ręką Cię uczyłem?'" Toni Nadal, Życie moje
Kiefer
Posty: 3367
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Kiefer » 20 sie 2018, 12:02

Niewątpliwie z innymi rywalami mogło by to nie wyglądać tak źle, pewnie by znowu dogorywał tie-breaki, bo jednak nikt nie returnuje jak Djokovic.

Ja liczyłem na lepszą grę niż w poprzednich meczach, był to moim zdaniem warunek jaki musi spełnić by zwyciężyć, myślałem, że ma zapas by to zrobić i nie ukrywam wierzyłem w to. No ale pomyliłem się, jak się okazało te męczarnie na returnie nie były żadnym przypadkiem, bo nie ukrywam w returnie w największej mierze upatruję przegraną, choć oczywiście nie jest to jedyny mankament jego gry teraz.

Jednak to problem Szwajcara, on tylko zna przyczynę takiego stanu rzeczy, pojawiały się głosy, że jest jakiś uraz i nie może trenować w okresie gdy inni grali na mączce, ale podpisywanie życiowego kontraktu z UNIQLO każe się zastanowić czy on okres w którym miał przerwę rzeczywiście należycie przepracował.
Awatar użytkownika
Lucas
Posty: 11789
Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Lucas » 20 sie 2018, 12:06

“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6573
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Cincinnati 2018

Post autor: lake » 20 sie 2018, 12:13

Wujek Toni pisze:Jaki inny odbiór? Jeżeli wygrałby po padlinowatym występie, to wygrałby po padlinowatym występie. Chyba większość forumowiczów widziała w swoim życiu zbyt wiele spotkań, żeby nabierać się na paziowanie leszczy w wykonaniu Raków i na bazie występów w takiej kategorii budować twierdzenia o formie danego zawodnika.

Poza tym teza sama w sobie jest raczej od czapy, bo taki Dimitrov do zrobienia finału Mastersa potrzebuje wybitnej, jak na swoje możliwości, formy. Przecież Bułgar z zeszłorocznej edycji cyknąłby takiego Dziadka bez dwóch zdań.
Mizerny Rafał wział Kanadę, jeszcze słabszy Nole Cincy, obaj są głównymi faworytami forum na USO. Zmierzam do tego że gdyby wygrał wczoraj, pewnie nie zabrakłoby opinii skoro w treningu grając nie najlepiej zgarnął Cincy, to na USO wystarczy tylko trochę się poprawić i może być całkiem dobrze. Zresztą spójrz, po Stuttgarcie powiało jakimś optymizmem, po Halle wręcz przeciwnie. Oczywiście mam świadomość, że w tym drugim turnieju grał gorzej ale końcowy rezultat też wpływa na postrzeganie.
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Awatar użytkownika
Wujek Toni
Posty: 4723
Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Wujek Toni » 20 sie 2018, 12:19

Pytanie brzmi, u kogo tym optymizmem powiało. Bo według mnie głównie o osób preferujących tryb myślenia życzeniowego.
"Zabrałem kiedyś Rafaela wraz z Pico Monaco na ryby. Pamiętam, że chłopcy niezwykle radowali się na myśl o spędzeniu w taki sposób tamtego poranka - lato miało się już ku końcowi i była to jedna z ostatni okazji, by złowić kilka moren przed zamknięciem sezonu. Przypominam sobie bardzo dokładnie moment, gdy Rafael próbował po raz pierwszy zarzucić swoją wędkę , siedząc na skraju barki. Samą czynność wykonał nienagannie - widać było gołym okiem, że chłopak ma do wędkarstwa talent i czerpie z niego wielką przyjemność. Mimo to nie omieszkałem zbliżyć się do mojego bratanka, po czym chwyciłem go dosyć łagodnie, acz pewnie za muskularne prawe ramię, którym to przed chwilą zarzucił energicznie żyłkę wraz ze spławikiem i rzekłem: 'Którą ręką Cię uczyłem?'" Toni Nadal, Życie moje
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6573
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Cincinnati 2018

Post autor: lake » 20 sie 2018, 12:23

Pewnie tak, ale z drugiej strony wystarczyło żeby po naszej stronie większość wręczyła Fedowi Wimbla, przypuszczam że po wczorajszym spektaklu nikt się nie odważy by to samo zrobić z USO. Co innego Serb.
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15354
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Barty » 20 sie 2018, 12:25

Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 7469
Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Rroggerr » 20 sie 2018, 12:27

lake pisze:Goffina nie widziałem, ale z Wawrinką zagrał jednak lepiej niż wczoraj no i przede wszystkim wygrał. Gdyby dostał jakiegoś Dimuga wczoraj, to też pewnie by wygrał więc i odbiór jego meczu i formy byłby ździebko inny.
Nie zagrał lepiej, miał jakieś -20 z końcowej jeżeli chodzi o W-UE, i to pomimo tego, że grał z wracającym Wawrinką na szybkim betonie. Bardzo słaby poza serwisem był Federer na tle kontuzjowanego Goffina i Wawrinki, i z przerwą na 1,5 seta finału Indian Wells i podobno Stuttgart, bardzo słaby poza serwisem jest od Australii, a i tam było przeciętnie. Chyba nie ma przypadku, że tym bardziej słabo wyglądał na tle Djokovicia. Jak ktoś potrzebuje lania z Djokoviciem, żeby dostrzec coś widocznego od pół roku, to już problem postrzegania rzeczywistości przez tą osobę. Nie wiem jak ktoś sobie racjonalizował fakt, że kontuzjowany Goffin trzymał wyrównany wynik do momentu zejścia z kortu.

Te Wasze teorie: że to na widok Djokovicia, że przez to, że za mało trenuje, że za mało gra, że Rotterdam, że przez złe planowanie startów... Bądźmy poważni. Może wygrałby Indian Wells i Halle, jakby lepiej układał starty, tylko co z tego?
GOLDEN ERA OF TENNIS
Kiefer
Posty: 3367
Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Kiefer » 20 sie 2018, 12:41

Heh, zastanawiam się czy czyjaś porażka w jednym finałowym meczu wywołała taką lawinę komentarzy, świadczy to tylko o tym jakiego dna sięgnął tenis Federera i że nie bardzo widać wyjścia z tej sytuacji. :)

Skreślał mimo wszystko go nie będę, może jeszcze zaskoczy, choć będzie o to bardzo trudno.
Ostatnio zmieniony 20 sie 2018, 12:48 przez Kiefer, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 64585
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Cincinnati 2018

Post autor: DUN I LOVE » 20 sie 2018, 12:47

Rroggerr pisze: Te Wasze teorie: że to na widok Djokovicia, że przez to, że za mało trenuje, że za mało gra, że Rotterdam, że przez złe planowanie startów... Bądźmy poważni. Może wygrałby Indian Wells i Halle, jakby lepiej układał starty, tylko co z tego?
+15 tygodni na '1'. :D
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16263
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Robertinho » 20 sie 2018, 12:59

Rroggerr pisze:
lake pisze:Goffina nie widziałem, ale z Wawrinką zagrał jednak lepiej niż wczoraj no i przede wszystkim wygrał. Gdyby dostał jakiegoś Dimuga wczoraj, to też pewnie by wygrał więc i odbiór jego meczu i formy byłby ździebko inny.
Nie zagrał lepiej, miał jakieś -20 z końcowej jeżeli chodzi o W-UE, i to pomimo tego, że grał z wracającym Wawrinką na szybkim betonie. Bardzo słaby poza serwisem był Federer na tle kontuzjowanego Goffina i Wawrinki, i z przerwą na 1,5 seta finału Indian Wells i podobno Stuttgart, bardzo słaby poza serwisem jest od Australii, a i tam było przeciętnie. Chyba nie ma przypadku, że tym bardziej słabo wyglądał na tle Djokovicia. Jak ktoś potrzebuje lania z Djokoviciem, żeby dostrzec coś widocznego od pół roku, to już problem postrzegania rzeczywistości przez tą osobę. Nie wiem jak ktoś sobie racjonalizował fakt, że kontuzjowany Goffin trzymał wyrównany wynik do momentu zejścia z kortu.

Te Wasze teorie: że to na widok Djokovicia, że przez to, że za mało trenuje, że za mało gra, że Rotterdam, że przez złe planowanie startów... Bądźmy poważni. Może wygrałby Indian Wells i Halle, jakby lepiej układał starty, tylko co z tego?
Tak dobra okazja do skopania leżącego nie trafia się często, stąd niektóre elukubracje. Sam niestety też w tej dyskusji uczestniczę, po prostu wku... się wtedy i dalej uważam, że po AO Fed przesadził z parciem na punkty. Generalnie patrzyłem wczoraj na inne występy Szwajcara w tym roku, w tym turnieju również i po prostu nie ma z czego za bardzo. Co tam zdziała w NY zobaczymy, ale ogólnie po AO pusty przelot, zmarnowany czas i nie ma co się oszukiwać, ciężko może być ponownie wejść na wyższy level. Choć całkiem niemożliwe to pewnie nie jest, patrząc co się dzieje w rozgrywkach zwłaszcza.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Awatar użytkownika
lake
Posty: 6573
Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51

Re: Cincinnati 2018

Post autor: lake » 20 sie 2018, 18:46

To moje ulubione. Ubieranie fanów Nadala we własne hejterskie ubranka pitbulli antyzetowej Federastii. Kopanie leżącego? Zanim któryś z nowszych użytkowników uwierzy w te hipokryzyjne majaki sugeruje zajrzeć ot choćby do wątków Pekinu czy Szanghaju 2016 czy nieśmiertelnego AO 2014, żeby się przekonać jak wygląda kopanie leżącego przez fanów Fedovica do spółki z antyzetowcami. Nadalawcom daleko do takich popisów. Ktoś powie że to uwagi na niewystarczającą dojrzałość, marne operowanie słowem, słabą znajomość warsztatu tenisowego. A może jednak przez zwykłą empatie i kibicowską ciekawość. I choć nie szanuję to rozumiem postawę typu wyśmiać skopać. Takie są efekty kroczenia w otchłani nienawiści. Samo to żeby znienawidzony grał źle, albo wcale wystarczy. Powody słabej gry "ulubieńca" albo są zwyczajnie nieistotne, albo przekraczają granicę percepcji. A przyjęcie do świadomości, że fanów z przeciwnego obozu może cechować nieco inna postawa w odniesieniu do z kolei ich "ulubieńca" przekracza te granice na pewno. Zresztą czego wymagać od ludzi którzy chcą nawracać czy piętnować tych co bardziej romantycznych fanów z własnego obozu.
Ale chyba najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że ignorujący moje wpisy interlokutor w gruncie rzeczy prezentuje podobne stanowisko. I też widzi w kalendarzu i parciu na jedynkę, jedną z głównych przyczyn słabnącej formy Feda. Ale oczywiście moje zdanie to wg niego nieudolne wysrywy tylko ładniej nazwane, jego to prawda objawiona. A że co do meritum zbieżne i to nie pierwszy raz? Nieważne, wróg jest wróg, czy się z nami zgadza, czy nie, czy jest Nadalem czy jego skromnym fanem. Podeptać, wyśmiać, zapomnieć.
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16
Awatar użytkownika
Federasta20
Posty: 4062
Rejestracja: 08 wrz 2011, 17:07

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Federasta20 » 20 sie 2018, 20:10

Robertinho pisze:Ale tu wracamy do punktu wyjścia, karierę należało zakończy po Wimbledonie 2012.
Może od razu po prześcignięciu Samprasa w szlemach? Oddany kibic Rogera powinien wspierać swojego ulubieńca również w ciężkich czasach, a nie tolerować tylko jak gra nieskazitelnie i życzyć zakończenia kariery, kiedy zejdzie z God-mode'u. I takie życzenia pojawiają się od dawna (strzelam, że regularnie od 2013), a bez nich nie byłoby pięknych chwil w Australii, gdzie Szwajcar strollował niewiernych, odwrócenia H2H Fedala i wielu innych triumfów. To wciąż drugi tenisista świata wg obydwu rankingów. Być może szwajcarski dżentelmen nic już nie wygra, nikt tutaj nie pisze, że jest pewien kolejnych WS RF, co nie znaczy, że trzeba założyć taki pesymistyczny scenariusz i okazywać dziką satysfakcję jak się on spełni. Gorzej tylko jak coś wygra :P
Robertinho pisze:Sam niestety też w tej dyskusji uczestniczę, po prostu wku... się wtedy i dalej uważam, że po AO Fed przesadził z parciem na punkty.
Zrobił to, aby zostać #1 po raz pierwszy od 2012, więc była w tym jakaś logika. Zresztą swój cel zrealizował.

Dobry post Lake'a.
Bilans na Wimbledonie: 10-0

2017 - zwycięstwo

1R - d. Arti 5-7 6-4 6-3 6-4
2R - d. Mario 6-3 1-6 7-6(5) 7-6(2)
QF - d. Saboteur 3-6 7-6(4) 7-6(3) 7-6(4)
SF - d. Wąski 6-3 7-5 3-6 7-5
F - d. Ranger 6-3 6-1 6-4

2018 - zwycięstwo
1R - d. Jacuszyn 6-1 6-7(5) 6-3 6-4
2R - d. The Djoker 6-4 6-3 7-5
QF - d. Kurcaczeudo 5-7 6-7(4) 6-3 7-5 7-5
SF - d. Lucas 6-4 3-6 7-6(7) 3-6 10-8
F - d. Razing 6-2 6-2 7-6(3)
Awatar użytkownika
Robertinho
Posty: 16263
Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13

Re: Cincinnati 2018

Post autor: Robertinho » 20 sie 2018, 20:21

Ponieważ jest to post nr 1000 w temacie, napiszę tylko, że smuci, iż ktoś daje się nabierać na mające nas skłócić manipulacje. Są to działania absolutnie celowe i zaplanowane, trwające od dłuższego już czasu. Prowokować i dzielić. Nie muszę(przede wszystkim nie chcę), tego czytać, by widzieć, kto jest brany na cel, by odizolować od reszty.

Także kibicuj Michał jak chcesz, ja z całą pewnością nie jestem już fanem Feda, więc to nie do mnie, co tam oddany kibic powinien. Obiektywnie patrząc i tak osiągnął tu Szwajcar dobry wynik, jak na to, co prezentuje po AO. Na tym kończę.
Ostatnio zmieniony 20 sie 2018, 21:00 przez Robertinho, łącznie zmieniany 2 razy.
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Zablokowany