T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Obrazek
Hankmoody
Posty: 6331
Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Hankmoody » 25 lip 2016, 11:55

Dał ciała po całości doktorek, miał obowiązek to zamknąć. Nie ma żadnego usprawiedliwienia.
Fajnie, że Lorenzi ogarnął w sobotę.
Awatar użytkownika
Alan
Posty: 1402
Rejestracja: 02 sie 2011, 17:57

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Alan » 25 lip 2016, 12:25

Graty Gael! Czyżby w przededniu 30. urodzin sprzykrzyło się być pajacem. :D Pójdzie coś za tym, czy jednorazowy "wybryk"? Stawiam pytanie.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65552
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: DUN I LOVE » 25 lip 2016, 13:18

Tutaj nic się już nie zmieni, ale do kolekcji powinien coś jeszcze dorzucić.
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
matek20
Posty: 1865
Rejestracja: 26 sty 2014, 16:21

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: matek20 » 25 lip 2016, 13:22

W końcu 500-stka wpadła.
To teraz na podbój Toronto :D
Turnieje MTT
2016: Monte Carlo W, Winston-Salem F

Czy rok 2019 będzie jeszcze większym cyrkiem niż 2017 i 2018 ?
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23991
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Mario » 25 lip 2016, 14:16

Alan pisze:Pójdzie coś za tym, czy jednorazowy "wybryk"? Stawiam pytanie.
Pytanie czy ten Waszyngton naprawdę jest takim sukcesem. Wczoraj pisałem, że Gael ograł pięciu słabszych od siebie tenisistów i zainkasował 500 punktów, nic przełomowego się tutaj nie wydarzyło. W końcu mówimy o turnieju, w którym rozstawiony z "1" był 16 w rankingu Isner...

Z Monfilsem sytuacja od kilku lat jest ta sama (od powrotu po niemal całkowicie straconym 2012), w idealnych warunkach, w których nie ma kontuzji i problemów z motywacją (u niego często jedno wynika z drugiego, kiedy zda sobie sprawę, że kolejny sezon poszedł na stracenie, gra sobie na 75% zachowując minimum przyzwoitości jeśli chodzi o zaangażowanie i motywuje się tylko na szczególne dla siebie starty) jest zawodnikiem co najmniej z top 12, w tym roku zdrowie jako tako dopisuje i bardzo możliwe, że awansuje w te okolice, ale na przesadnie długą wizytę w tych rejonach bym nie liczył. Monfils ani mentalnie, ani przede wszystkim fizycznie (mówimy o gościu, który od kilku lat zdaniem wielu jest o jedną poważną kontuzję od zakończenia kariery) nie jest gotowy na zrobienie kolejnego kroku w karierze, i jedyne na co można liczyć to jakiś cudowny turniej, w którym wszystko się zgra. Innymi słowy, Szlem (albo Bercy czy niech będzie to IO) do którego przystąpi zdrowy, odpowiednio przygotowany, w dobrej formie, a los w którymś momencie się do niego uśmiechnie.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65552
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: DUN I LOVE » 25 lip 2016, 14:54

Mario pisze: Pytanie czy ten Waszyngton naprawdę jest takim sukcesem. Wczoraj pisałem, że Gael ograł pięciu słabszych od siebie tenisistów i zainkasował 500 punktów, nic przełomowego się tutaj nie wydarzyło. W końcu mówimy o turnieju, w którym rozstawiony z "1" był 16 w rankingu Isner...
Jasne, że to sukces. Przecież on nawet w rumuńskim kurniku nie potrafił wygrać, gdzie obsada i zawodnicy byli dużo gorsi od tych w D.C.
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23991
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Mario » 25 lip 2016, 14:56

Czyli nie istnieje nic pomiędzy sukcesem a kompromitacją?

E: GGL w formie na clayu w drugim tygodniu gry (Monfils chyba nigdy nie zagrał dwóch dobrych turniejów w B2B) to spokojnie poziom trzech ostatnich przeciwników Francuza w Waszyngtonie.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65552
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: DUN I LOVE » 25 lip 2016, 15:50

Mario pisze:Czyli nie istnieje nic pomiędzy sukcesem a kompromitacją?
Istnieje, ale śmieszne jest pisanie, że wygrany turniej ATP500 w wykonaniu takiego finałowego clowna (jednego z największych nieudaczników w takich meczach w nowożytnej historii tenisa) nie musi być sukcesem. Jest, największym w karierze Francuza.
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23991
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Mario » 25 lip 2016, 15:52

W top 5 się nie mieści.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
Jacques D.
Posty: 5275
Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Jacques D. » 25 lip 2016, 16:03

Chyba jednak półfinał WS, 2 finały M1000, DC i top 10 rankingu to trochę większe sukcesy niż nieco większy kurnik...
Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 7539
Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Rroggerr » 25 lip 2016, 16:06

No i Montpellier '10 też miało lepszą obsadę.
GOLDEN ERA OF TENNIS
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23991
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Mario » 25 lip 2016, 16:06

Love'owi nie przetłumaczysz w tych sprawach, dla niego jak jeden ma 8 turniejów, a drugi 6, to ten pierwszy jest lepszy bez względu na pozostałe sukcesy drugiego.

Jak dla mnie, oba tytuły z Montpellier (szczególnie ten drugi) jeśli brać pod uwagę jakość tenisa i rywali znaczy dużo więcej niż ten wczorajszy Waszyngton.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65552
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: DUN I LOVE » 25 lip 2016, 16:40

Nie musisz mu tłumaczyć, bo on to rozumie. Nie doprecyzował tylko, że chodzi o te 6 wygranych imprez.

Fakt, że przywiązuję mniejszą wagę do obsady, bo wielokrotnie trzeba przejść trudniejszą drogę, żeby wygrać M1000 niż szlema, ale w końcowym rozrachunku wiadomo, co znaczy więcej. Niewielu pewnie powie, że Montpellier to większy tytuł niż Waszyngton. Można oczywiście tłumaczyć, że M1000 w Toronto AD2016 to słabiej obsadzony turniej niż niejeden Dubaj, ale do niczego to nie prowadzi. O takich pierdołach nikt nie będzie pamiętał.

Umniejszanie zasług jest jednak typowe i specjalnie mnie nie dziwi. Z jednej strony czarny koń RG, a z drugiej przeciętniak, który wygrał dużą imprezę tylko dlatego, że rywale byli słabsi/grali słabiej niż przy kilkunastu wcześniejszych okazjach. W tym świetle GGL jawi się jako GOAT na tle całej bandy graczy, którzy są tak naprawdę tego samego kalibru.

Jak dla mnie - przynajmniej w zakresie podejścia i utrzymywania koncentracji (brak poważniejszych przestojów typu bajgiel od Monty'ego) to był jeden z najlepszych występów finałowych La Monfa.
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23991
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Mario » 25 lip 2016, 20:25

DUN I LOVE pisze:Jak dla mnie - przynajmniej w zakresie podejścia i utrzymywania koncentracji (brak poważniejszych przestojów typu bajgiel od Monty'ego) to był jeden z najlepszych występów finałowych La Monfa.
Nawet biorąc pod uwagę, że gdyby nie potężny czołk Karlovica, skończyłoby się 57 46 po badziewnej grze?

Inna sprawa, że wielkiej konkurencji w tych finałowych występach nie ma...
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65552
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: DUN I LOVE » 25 lip 2016, 20:59

Mario pisze: Nawet biorąc pod uwagę, że gdyby nie potężny czołk Karlovica, skończyłoby się 57 46 po badziewnej grze?
Nawet biorąc pod uwagę, że w wielu podobnych przypadkach pewnie by odpuścił ostatniego gema i na luzaku zszedł do szatni. Nie podważam frajerstwa Ivo w tym przypadku, które było niezaprzeczalne, ale też nie zamierzam się rozwodzić co by było "gdyby".

Jest fajny tytuł (Waszyngton to zawsze coś, nawet jeżeli po odejściu Agasia, Samprasa i Roda nie ma specyficznej otoczki), więc nie rozumiem dlaczego my tu polemizujemy zamiast się cieszyć. :D
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Rroggerr
Posty: 7539
Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Rroggerr » 25 lip 2016, 21:17

Rzucę tezę, że jeżeli Monfils będzie zdrowy to zrobi WTF.
GOLDEN ERA OF TENNIS
Awatar użytkownika
Mario
Moderator
Posty: 23991
Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Mario » 25 lip 2016, 21:25

Odkrywczą bardzo. :D

Dawid, co do tego braku radości, podczas Euro przeczytałem na weszło fajne zdanie na ten temat, bardzo pasujące do moich kibicowskich losów:
Chyba dostaliśmy o kilka bolesnych wpierdoli za dużo, skoro niektórzy wciąż nie mogą pozbyć się napięcia i po prostu cieszyć tym jak jest.
Obawiam się, że tylko wygranie Szlema (ewentualnie Bercy) mogłoby mnie powstrzymać od komentarza w stylu - "wszystko fajnie, ale"

No właśnie, szkoda że Waszyngton nie jest zaliczany do US Open Series, bo w związku z Olimpiadą te punkty za wygranie mogłyby zaważyć nawet o zwycięstwie w tym cyklu.
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65552
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: DUN I LOVE » 25 lip 2016, 21:27

Mario pisze:
No właśnie, szkoda że Waszyngton nie jest zaliczany do US Open Series, bo w związku z Olimpiadą te punkty za wygranie mogłyby zaważyć nawet o zwycięstwie w tym cyklu.
Trochę niesamowite, że Amerykanie nie potrafią się między sobą dogadać w kwestii robienia hajsu.
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15658
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: Barty » 25 lip 2016, 23:10

Mario pisze:Odkrywczą bardzo. :D

Dawid, co do tego braku radości, podczas Euro przeczytałem na weszło fajne zdanie na ten temat, bardzo pasujące do moich kibicowskich losów:
Chyba dostaliśmy o kilka bolesnych wpierdoli za dużo, skoro niektórzy wciąż nie mogą pozbyć się napięcia i po prostu cieszyć tym jak jest.
Obawiam się, że tylko wygranie Szlema (ewentualnie Bercy) mogłoby mnie powstrzymać od komentarza w stylu - "wszystko fajnie, ale"
Mario, chyba nikt śledzący forum nie ma wątpliwości, że nie istnieje taka rzecz (tenisowa), która mogłaby Cię zadowolić w 100%. Nawet jeśli w tym finale WS Monfils pokonał Paire'a, Mahut albo zmartwychwstałego Llodrę i tak byś powiedział, że było za mało winnerów w tym meczu.
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 65552
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: T29: Waszyngton, Gstaad, Kitzbühel, Umag 2016

Post autor: DUN I LOVE » 25 lip 2016, 23:14

:D

Obejrzałem skrót - wspaniale widzieć tak uszczęśliwionego Gaela jak po ostatniej piłce. Czekam na tytuł numer 7.
MTT - tytuły (18)
2019 (1) Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość