T24: Queen's Club/Londyn, Halle 2012

Obrazek
Awatar użytkownika
DUN I LOVE
Administrator
Posty: 66564
Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: T24: Queen's Club/Londyn, Halle 2012

Post autor: DUN I LOVE » 17 cze 2012, 16:36

Rodżer Anderłoter pisze:Na miesiąc po Wimbledonie.
:D
MTT - tytuły (19)
2019 (2) Australian Open, Doha
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF
Awatar użytkownika
Samurray
Posty: 1311
Rejestracja: 26 lip 2011, 16:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: T24: Queen's Club/Londyn, Halle 2012

Post autor: Samurray » 17 cze 2012, 18:59

Myślałem, że Nalbandian będzie do końca życia kojarzył mi się z pewnym spotkaniem z 2005 roku ( ;) ), ale dziś zmienił owe wyobrażenie, niewiarygodna sytuacja. :D

Haas wygrał 8. finał z rzędu. :o
I can cry like Roger, just a shame I can't play like him. AM
Awatar użytkownika
Wujek Toni
Posty: 4835
Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17

Re: T24: Queen's Club/Londyn, Halle 2012

Post autor: Wujek Toni » 17 cze 2012, 19:38

Mimo, że oficjalnie emerytowany, pozwolę sobie na zamieszczenie komentarza odnośnie finału w Halle, gdyż ów obejrzałem.

Haas zagrał perfekcyjne spotkanie na trawie, doskonale serwował, dość często pojawiał się przy sieci i starał się skracać wymiany poprzez naprawdę ofensywną grę ( oczywiście godny podkreślenia jest znakomity bh Niemca, którym często dobierał się Fedowi do skóry).

Co do Rogera myślę, że facet naprawdę powinien rozważyć zakończenie w tym roku kariery. Możliwe, że to któryś już z rzędu post tego typu pod adresem Szwajcara w moim wykonaniu, ale jak słowo daję, tak beznadziejnie grającego przez tak długi okres czasu to go jeszcze nie widziałem. Zresztą, nie o sam tenis się tutaj rozchodzi- widać jak na dłoni, że facet gra zupełnie bez zapału, jest nieobecny na korcie,a wynik wydaje się być sprawą drugorzędną. Ponadto ewidentnie męczy się ze swoim tenisem, nic w zasadzie nie funkcjonuje tak, jak należy.
"Zabrałem kiedyś Rafaela wraz z Pico Monaco na ryby. Pamiętam, że chłopcy niezwykle radowali się na myśl o spędzeniu w taki sposób tamtego poranka - lato miało się już ku końcowi i była to jedna z ostatni okazji, by złowić kilka moren przed zamknięciem sezonu. Przypominam sobie bardzo dokładnie moment, gdy Rafael próbował po raz pierwszy zarzucić swoją wędkę , siedząc na skraju barki. Samą czynność wykonał nienagannie - widać było gołym okiem, że chłopak ma do wędkarstwa talent i czerpie z niego wielką przyjemność. Mimo to nie omieszkałem zbliżyć się do mojego bratanka, po czym chwyciłem go dosyć łagodnie, acz pewnie za muskularne prawe ramię, którym to przed chwilą zarzucił energicznie żyłkę wraz ze spławikiem i rzekłem: 'Którą ręką Cię uczyłem?'" Toni Nadal, Życie moje
Awatar użytkownika
Barty
Administrator
Posty: 15960
Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40

Re: T24: Queen's Club/Londyn, Halle 2012

Post autor: Barty » 17 cze 2012, 19:44

Wujek Toni pisze: Co do Rogera myślę, że facet naprawdę powinien rozważyć zakończenie w tym roku kariery. Możliwe, że to któryś już z rzędu post tego typu pod adresem Szwajcara w moim wykonaniu, ale jak słowo daję, tak beznadziejnie grającego przez tak długi okres czasu to go jeszcze nie widziałem. Zresztą, nie o sam tenis się tutaj rozchodzi- widać jak na dłoni, że facet gra zupełnie bez zapału, jest nieobecny na korcie,a wynik wydaje się być sprawą drugorzędną. Ponadto ewidentnie męczy się ze swoim tenisem, nic w zasadzie nie funkcjonuje tak, jak należy.
No niestety ze wszystkim oprócz zakończenia kariery wypada mi się zgodzić. Mimo wszystko uważam, że Fed powinien zakończyć karierę tytułem wielkoszlemowym, a na to możliwe, że trzeba będzie poczekać do zakończenia kariery przez kontuzje Rafy Nadala. :D :D
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (17):
2019: Rotterdam
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.
jonathan
Posty: 6082
Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49

Re: T24: Queen's Club/Londyn, Halle 2012

Post autor: jonathan » 17 cze 2012, 20:11

Co złego by nie mówić o zachowaniu Nalbandiana, to według mnie David nie zasługuje na takie nieprzyjemności pod koniec kariery. Pomijając już tę sytuację, ostatnio widziałem go w samych meczach, w których grał świetnie, miał szansę na zwycięstwo, wyeliminowanie faworyta i ostatecznie przegrywał. W dodatku mając ewidentnego pecha. A to sędzia nie wyraził zgody na challange mimo wyraźnego autu (pojedynek z Isnerem w AO, po którym Argentyńczyk musiał zapłacić karę), a to Nadal trafił kilka razy w linię w decydujących punktach w Indian Wells, a to w rozstrzygających momentach piłka zahaczyła o taśmę i spadła tuż za siatkę, jak to było w spotkaniu z Murray'em w Rzymie. Jeśli bilans szczęścia i niefartu rzeczywiście wychodzi na zero, to w dalszej części sezonu Nalbandianowi należy się jakiś uśmiech losu, szczególnie gdy prezentuje jeszcze chwilami tak znakomity tenis.
Awatar użytkownika
Rodżer Anderłoter
Posty: 3096
Rejestracja: 16 maja 2012, 16:29

Re: T24: Queen's Club/Londyn, Halle 2012

Post autor: Rodżer Anderłoter » 18 cze 2012, 10:02

Nalbandian się kaja.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=jvPWoAwG ... re=related[/youtube]
MG FCB
Posty: 1587
Rejestracja: 04 kwie 2012, 19:28

Re: T24: Queen's Club/Londyn, Halle 2012

Post autor: MG FCB » 18 cze 2012, 18:45

Federer zagrał kiepsko w finale, ale myślę, że na Wimbledonie i Igrzyskach Olimpijskich nie będzie tak źle, bo będzie miał zdecydowanie większą motywację. Niesamowite jest to, że Tommy Haas ma w sobie nadal niesamowitą motywację i stara się w każdym turnieju pokazywać dobrą formę co wychodzi mu zaskakująco dobrze. Szkoda Nalbandiana, którego ostatnio mimo dobrej gry ma mnóstwo pecha, chociaż mogło się obyć bez tego ostatniego wybuchu złości. :roll:
MTT
Best rank. #2
Zwycięstwa: Roland Garros 2013 (debel), Eastbourne 2013, Australian Open 2014
Finały: Memphis 2013, Indian Wells 2014, Indian Wells 2014 (debel), Casablanca 2014, Rzym 2014 (debel), Hamburg 2014, Wimbledon 2015 (debel)
Awatar użytkownika
robpal
Moderator
Posty: 14848
Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08

Re: T24: Queen's Club/Londyn, Halle 2012

Post autor: robpal » 21 cze 2012, 16:48

Wyniki finałów:

  • Queen's Club/Londyn

    Obrazek

    [6] Marin Cilić (CRO) d. [10] David Nalbandian (ARG) 6-7(4) 4-3 dyskwalifikacja

    [1] Max Mirnyj/Daniel Nestor (AUS/CAN) d. [8] Eric Butorac/Paul Hanley (USA/AUS) 6-4 6-3

  • Halle

    Obrazek

    [WC] Tommy Haas (GER) d. [2] Roger Federer (SUI) 7-6(5) 6-3

    [1] Aisam-ul-Haq Qureshi/Jean Julien Rojer (PAK/NED) d. Treat Conrad Huey/Scott Lipsky (PHI/USA) 6-3 6-4

Wszystkie wyniki (kwalifikacji, turniejów singlowych oraz deblowych) można znaleźć na 1 stronie wątku.
Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość