RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
- Robertinho
- Posty: 49367
- Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Absurdem było, że w ogóle była jakaś rywalizacja rafole, patrząc oczywiście z perspektywy 2024, a nie 2018.
Tj run Nadala z 2022 to coś, co wymyka się wszelkim racjonalnym ocenom, wydawało się, że jest na prostej i oczywistej drodze do tego, co wydarzyło się po Wimbledonie 22. Do tego oczywiście sztafeta idiotów w Australii, która kolektywnym wysiłkiem podarowała mu tytuł, ban dla GOATa i mimo wszystko korzystne okoliczności RG(noga mogła odpaść wcześniej, albo przynajmniej dokuczyć na tyle mocniej, żeby Sasza nie miał okazji zrobić Saszy).
Do tego oczywiście Nole bany, dyskwalifikacje itp.
Federer przegrał historię w latach 2009-2016, dosłowne 1-2 WS więcej i byłby bezdyskusyjnie drugi w kluczowych liczbach, a legendarność by go stawiała na równi z Nole.
Aczkolwiek oczywiście samo wyserwowanie 40-15 by mu dało tytuł GOAT ludzkich serca powszechnie, a nie tylko wśród niedobitków sekty.
Tj run Nadala z 2022 to coś, co wymyka się wszelkim racjonalnym ocenom, wydawało się, że jest na prostej i oczywistej drodze do tego, co wydarzyło się po Wimbledonie 22. Do tego oczywiście sztafeta idiotów w Australii, która kolektywnym wysiłkiem podarowała mu tytuł, ban dla GOATa i mimo wszystko korzystne okoliczności RG(noga mogła odpaść wcześniej, albo przynajmniej dokuczyć na tyle mocniej, żeby Sasza nie miał okazji zrobić Saszy).
Do tego oczywiście Nole bany, dyskwalifikacje itp.
Federer przegrał historię w latach 2009-2016, dosłowne 1-2 WS więcej i byłby bezdyskusyjnie drugi w kluczowych liczbach, a legendarność by go stawiała na równi z Nole.
Aczkolwiek oczywiście samo wyserwowanie 40-15 by mu dało tytuł GOAT ludzkich serca powszechnie, a nie tylko wśród niedobitków sekty.
Ostatnio zmieniony 27 gru 2024, 15:06 przez Robertinho, łącznie zmieniany 1 raz.
Czołem Uśmiechniętej Polsce!
- Jacques D.
- Posty: 7596
- Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
W samo sedno, tak uprościć się tego nie da, ale z pewnością da się wyznaczyć kluczowy aspekt, który wyznaczył kurs tej rywalizacji i było nim całkowite zdominowanie jej przez Djokovicia na wszystkich kortach poza cegłą po sezonie 2013.Kamileki pisze: ↑27 gru 2024, 12:36Nie ma czegoś takiego jak kluczowy mecz w przypadku Djokovicia i Nadala. Ci goście mają taką psychikę, że jeden ważny bezpośrednio przegrany mecz nie robi różnicy. Tzn. robi różnicę wynoszącą dokładnie 2 szlemy. Byłoby po 23-23 dziś jakby Nadal wygrał Wimbledon 2018 czyli bez żadnych zmian bo wszystkie staty i tak ma po swojej stronie Serb.Nowitzki pisze: ↑27 gru 2024, 8:28 Jak myślicie, który mecz/mecze był kluczowy w tym wyścigu?
W pewnym momencie AO 2017 wyglądało na takie rozstrzygnięcie
Część zwątpiła w Rogera po 40-15, gdzie mógł i powinien odskoczyć
A z perspektywy czasu? Chyba jednak Wimbledon, gdzie wszyscy mieli najbardziej zbliżone szanse
Może semi 2018, w którym Djokovic pokonał Nadala w meczu rozgrywanym w dwa dni, z otwartym i pewnie forującym Novaka zamkniętym dachem
https://sportowefakty.wp.pl/tenis/76617 ... wac-sie-do
A co do Federera, tu z kolei pełna zgoda z @Robertinho , najsilniej emocjonalnie/symbolicznie zadziałał oczywiście W19, ale rywalizacja została rozstrzygnięta z jego perspektywy już przed 2017 rokiem, a patrząc na całą trójkę, wraz z pełnoskalowym powrotem Djokovicia w 2018.
I know the pieces fit.
Spoiler:
- DUN I LOVE
- Administrator
- Posty: 191241
- Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
- Lokalizacja: Warszawa
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
4 WS w 10 lat (AO10-AO20), to nie mogło się dobrze skończyć bez udziału kolejnych generacji.
MTT Titles/Finals
Spoiler:
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Wychodzi na to, że Sasza i inni z rocznika 90 z ich 2 WS winniDUN I LOVE pisze: ↑27 gru 2024, 14:51 4 WS w 10 lat (AO10-AO20), to nie mogło się dobrze skończyć bez udziału kolejnych generacji.

- DUN I LOVE
- Administrator
- Posty: 191241
- Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
- Lokalizacja: Warszawa
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Jak napisałem: dwie kolejne bezpłciowe generacje dołożyły swoje 59 groszy.
MTT Titles/Finals
Spoiler:
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Tylko, ze ten powrot Djokovicia moglby byc spowolniony przez Nadala w 18. Trudno mi sobie wyobrazic by po rej porazce zdobyl USO i AO. Wtgranacw Wimleedonie wzmocnila go mentalnie przede wszystkimJacques D. pisze: ↑27 gru 2024, 14:46W samo sedno, tak uprościć się tego nie da, ale z pewnością da się wyznaczyć kluczowy aspekt, który wyznaczył kurs tej rywalizacji i było nim całkowite zdominowanie jej przez Djokovicia na wszystkich kortach poza cegłą po sezonie 2013.Kamileki pisze: ↑27 gru 2024, 12:36Nie ma czegoś takiego jak kluczowy mecz w przypadku Djokovicia i Nadala. Ci goście mają taką psychikę, że jeden ważny bezpośrednio przegrany mecz nie robi różnicy. Tzn. robi różnicę wynoszącą dokładnie 2 szlemy. Byłoby po 23-23 dziś jakby Nadal wygrał Wimbledon 2018 czyli bez żadnych zmian bo wszystkie staty i tak ma po swojej stronie Serb.Nowitzki pisze: ↑27 gru 2024, 8:28 Jak myślicie, który mecz/mecze był kluczowy w tym wyścigu?
W pewnym momencie AO 2017 wyglądało na takie rozstrzygnięcie
Część zwątpiła w Rogera po 40-15, gdzie mógł i powinien odskoczyć
A z perspektywy czasu? Chyba jednak Wimbledon, gdzie wszyscy mieli najbardziej zbliżone szanse
Może semi 2018, w którym Djokovic pokonał Nadala w meczu rozgrywanym w dwa dni, z otwartym i pewnie forującym Novaka zamkniętym dachem
https://sportowefakty.wp.pl/tenis/76617 ... wac-sie-do
A co do Federera, tu z kolei pełna zgoda z @Robertinho , najsilniej emocjonalnie/symbolicznie zadziałał oczywiście W19, ale rywalizacja została rozstrzygnięta z jego perspektywy już przed 2017 rokiem, a patrząc na całą trójkę, wraz z pełnoskalowym powrotem Djokovicia w 2018.
- DUN I LOVE
- Administrator
- Posty: 191241
- Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
- Lokalizacja: Warszawa
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Ja z kolei nie wiem, kto miałby go pokonać na USO/AO wtedy. Nadal był kontuzjowany/słaby, Federer słaby/kontuzjowany. Nie byłoby dyskusji tak czy inaczej, moim zdaniem.
No i generalnie tamten Wimbledon to było chyba coś, czego się Novak kompletnie nie spodziewał. Myślę, że liczył się z porażką z Nadalem przed semi 18, widząc jak wyglądały poprzednie tygodnie obu. Raczej gdyby wtedy przegrał, to następnego dnia by dalej kontynuował swoją pracę ku powrotowi.
Za bardzo się wkręcił w tę rywalizację, żeby pojedyncze mecze mogły go wyrzucić z obiegu.
MTT Titles/Finals
Spoiler:
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
A to akurat prawda, Djokovic dopiero co wracał, a Nadal miał znakomity okres za sobą, więc nawet gdyby Serb przegrał to i tak by tym półfinałem się przekonał, że jest na dobrej drodze.
- Jacques D.
- Posty: 7596
- Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
U niego całe serie/okresy nic nie zmieniały, a co dopiero pojedyncze mecze.
Wracający po długotrwałym okresie niebytu, wcale nie najmocniejszy biorąc po uwagę nawet tylko sam Wimbledon Novak kontra najlepszy trawiasty Nadal i wciąż poszło w pierwszą stronę. Coś to o tej rywalizacji i obu tych postaciach mówi.
Wracający po długotrwałym okresie niebytu, wcale nie najmocniejszy biorąc po uwagę nawet tylko sam Wimbledon Novak kontra najlepszy trawiasty Nadal i wciąż poszło w pierwszą stronę. Coś to o tej rywalizacji i obu tych postaciach mówi.
I know the pieces fit.
Spoiler:
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Waszym zdaniem byly jakies lata, w ktorych co najmniej 2 z 3 fabsterow bylo w swojej topowej wersji? Na moje to bylo 07 (Fedal) i 13 (Rafole)
- DUN I LOVE
- Administrator
- Posty: 191241
- Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
- Lokalizacja: Warszawa
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Nie wiem czy w 11 nie było Rafole. Generalnie w legendach tamten sezon przeszedł do historii jako słabszy Nadal (gubione sety z Lorenzim w Rzymie czy bardzo słaby pierwszy tydzień RG), ale jak tak wyjąć Djokovicia, to byśmy mieli powtórkę z 2010 i to lekko. Może by coś Federer próbował na USO, ale nie wierzę, że mógłby wtedy pokonać Rafę w WS.
No i Fedović 14-15. Wtedy kuriozalnie mało wygrał RF i chyba takimi latami tracił szanse na powieszenie poprzeczki z rekordami wyżej.
No i Fedović 14-15. Wtedy kuriozalnie mało wygrał RF i chyba takimi latami tracił szanse na powieszenie poprzeczki z rekordami wyżej.
MTT Titles/Finals
Spoiler:
- Jacques D.
- Posty: 7596
- Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Wydania absolutnie szczytowe:
Djokovic: 11 i 15-RG 16
Nadal: RG - Wimbledon 08 i 10, 13
Federer: 04-07
I widać od razu, że za wiele tu się nie zazębia.
Jeśliby to nagiąć i brać pod uwagę również "drugie najlepsze" wydania tak jak Wy to robicie, robi się tego zdecydowanie więcej.
Djokovic: 11 i 15-RG 16
Nadal: RG - Wimbledon 08 i 10, 13
Federer: 04-07
I widać od razu, że za wiele tu się nie zazębia.

I know the pieces fit.
Spoiler:
- DUN I LOVE
- Administrator
- Posty: 191241
- Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
- Lokalizacja: Warszawa
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Na pewno Novak był trudniejszym rywalem na przestrzeni całej kariery.
Co do Federera to na pewno te mecze "pokazowe" poza szlemami (WTF, IW, Szanghaj), gdzie robił z Nadala amatora, mogły podziałać na wyobraźnię, ale to z rakiety Serba ponosił największe i najbardziej dotkliwe porażki nasz Rafael.
Co do Federera to na pewno te mecze "pokazowe" poza szlemami (WTF, IW, Szanghaj), gdzie robił z Nadala amatora, mogły podziałać na wyobraźnię, ale to z rakiety Serba ponosił największe i najbardziej dotkliwe porażki nasz Rafael.
MTT Titles/Finals
Spoiler:
- Jacques D.
- Posty: 7596
- Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Chyba raczej taki czysto ludzki brak sympatii do Djokovicia jest tu kluczowy, bo trudno porównywać rywalizację z gościem, którym długimi jej fragmentami pomiatał jak chciał z walką z kimś, kto był dla niego niewdzięcznym rywalem nawet w okresie największej świetności, a w późniejszych latach go po prostu zdystansował.
I know the pieces fit.
Spoiler:
- DUN I LOVE
- Administrator
- Posty: 191241
- Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
- Lokalizacja: Warszawa
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Mnóstwo frustracji dostarczyła mi rywalizacja Federera z Nadalem, ale jednak sprowadzenie jej do pomiatania to bardzo duże uproszczenie.Jacques D. pisze: ↑05 lut 2025, 18:26Chyba raczej taki czysto ludzki brak sympatii do Djokovicia jest tu kluczowy, bo trudno porównywać rywalizację z gościem, którym długimi jej fragmentami pomiatał jak chciał z walką z kimś, kto był dla niego niewdzięcznym rywalem nawet w okresie największej świetności, a w późniejszych latach go po prostu zdystansował.
Kiedy Nadal wchodził do touru to Federer wyznaczał standardy do których trzeba było równać i to przed Szwajcarem się bronił w Paryżu, jednocześnie jego atakując w Londynie. Zanim pociągnęli za sobą Novaka, jednak spolaryzowali i podzielili tenisowy świat między sobą, historycznie wręcz nakręcając zainteresowanie tenisem.
To nie musi być tak proste jak pokazują to suche liczby, ale nie jest łatwo mi to wyjaśnić, bo to unikalna w skali całego sportu chyba sytuacja, gdzie na przestrzeni 1.5 dekady turniej w turniej rywalizują ze sobą legendy z dwóch różnych generacji graczy.
Na pewno czysto sportowo Novak to najgorszy koszmar Rafy, ale jednak wpływu Rogera na rozwój Hiszpana jako gracza też nie sposób nie brać pod uwagę jak się spojrzy całościowo na jego karierę od 2004 roku. Nie przyszło Nadalowi łatwo zdetronizowanie Federera, trzeba było przesiedzieć ponad 3 lata na drugim miejscu w rankingu.
MTT Titles/Finals
Spoiler:
- Jacques D.
- Posty: 7596
- Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
@DUN I LOVE Dlatego w moim poście było to "długimi fragmentami" i temu chyba trudno zaprzeczyć - na RG/całej cegle, ale i AO było wiele albo gładkich zwycięstw Nadala po meczach bez historii albo w "nieco" upokarzających okolicznościach (kombo RG-W 08 i AO 09). Dodatkowy wymiar nadaje temu fakt, iż żadna z twierdz Federera nie pozostała ostatecznie nienaruszona, co działa na wyobraźnię zwłaszcza pamiętając, że w drugą stronę wyglądało to już wyraźnie odmiennie. Ogólnie to nawet nie o to chodzi, że ten Federer jakoś tragicznie sobie radził z tym Rafole, bo zważywszy na różnicę wieku i to, że połączenie współczesnych warunków kortowych i stylu nie działało na jego korzyść, to i tak wyszło mu sumarycznie patrząc całkiem nieźle, ale o to, że te pojedynki definiujące obie rywalizacje przegrywał jednak w dość bolesny i trochę hańbiący dla siebie sposób.
Gdyby pytanie było o tego, który najbardziej wpłynął na rozwój Rafaela, miałbyś bardzo wiele racji i tu chyba nawet bardziej by ten Federer pasował, ale jednak kiedy jest to "toughest", trudno mówić, trzeźwo patrząc, o kimkolwiek innym prócz Djokovicia.
Gdyby pytanie było o tego, który najbardziej wpłynął na rozwój Rafaela, miałbyś bardzo wiele racji i tu chyba nawet bardziej by ten Federer pasował, ale jednak kiedy jest to "toughest", trudno mówić, trzeźwo patrząc, o kimkolwiek innym prócz Djokovicia.
I know the pieces fit.
Spoiler:
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
+1Jacques D. pisze: ↑05 lut 2025, 18:26Chyba raczej taki czysto ludzki brak sympatii do Djokovicia jest tu kluczowy, bo trudno porównywać rywalizację z gościem, którym długimi jej fragmentami pomiatał jak chciał z walką z kimś, kto był dla niego niewdzięcznym rywalem nawet w okresie największej świetności, a w późniejszych latach go po prostu zdystansował.
Dokładnie, zwłaszcza te pojedynki na hard po 2013 to zbieranie cęgów z rakiety Djokovica, batożenie go w Australii, bolesna porażka na Wimbledonie i w końcu porażka na RG, w sumie to dwie nawet, ale ta pierwsza biorąc pod uwagę w jakiej Hiszpan był formie chyba nikogo nie zaskoczyła i gdyby było to jedyne zwycięstwo Serba nad Rafą na Rolandzie to możnaby je uznać jedynie za ciekawostkę.
Federer z kolei trochę poprawił swój bilans z Hiszpanem pod koniec kariery, bo przypominam, że przed 2017 to było 11-23 i 2-9 w WS. Trudno przy takim bilansie mówić o jakiejś ostrej rywalizacji, nawet jeśli zagrali kilka spotkań absolutnie legendarnych. 16-24 i 4-10 nie wygląda już tak skandalicznie, choć dalej średnio.
Re: RAK ALERT: wojna o nieśmiertelność (24-22-20)
Nie wiem czy poza Wimbledonem 18 Nadala specjalnie ruszają te późniejsze wtopy z Novakiem w szlemach. Raczej najbardziej dały mu się we znaki mecze na Wimbledonie i USO z 2011 gdzie był zdominowany przez Serba oraz oczywiście spotkanie na AO 12. Komiczny finał AO 19 czy nawet porażka na RG 21 raczej nie podchodzi pod coś specjalnie druzgocącego z perspektywy Hiszpana. Natomiast przesunięcie wajchy jakie nastąpiło w 2011 roku i seryjne wtopy w prime z Serbem na pewno odcisnęły swoje piętno na Nadalu.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] i 2 gości