mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 20 lis 2017, 12:52

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 172 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 26 gru 2014, 21:57 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49
Posty: 5725
Jacques D. pisze:
Bo, nie obraź się, ale one są znacznie ciekawsze od dyskusji z Tobą o WTA, Jonathanie. :D

A dla mnie znacznie ciekawsza była dyskusja z Tobą o WTA, której i tak nie traktowałem poważnie, niż samo WTA, które mam w głębokim poważaniu. ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 gru 2014, 22:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5164
Lokalizacja: Warszawa
Rroggerr pisze:
Jacques D. pisze:
Pewnie do tego, że kontuzjowany Nadal osiąga finał Szlema bez jednej pięciosetówki po drodze (a Nadal skrajnie wycieńczony nawet Szlemy wygrywa), a kontuzjowana Serena odpada na poziomie czwartej rundy.

Ale Ty dalej trzymasz się tego porównania? :o Nadal przegrał więcej meczów z Djokoviciem niż Serena ze wszystkimi zawodniczkami z Top-15... :lol:


Nie wiem, czy teraz ironię trzeba zaznaczać dziesięcioma znaczkami graficznymi, żeby była wyczuwalna? Ja się w kwestii słabości czołówki WTA już wypowiadałem. Pisałem też o pewnych naturalnych przewagach SW nad resztą zawodniczek. Nie wiem, co jeszcze można merytorycznie w tej kwestii dodać...

Rroggerr pisze:
No, pastwić się nad swoimi wyobrażeniami może każdy. :D Zawodników poniżej 23. roku życia w Top-100 jest siedmiu. W obrębie top-200 jest siedmiu nastolatków, a nie trzech. W całym top-200 masz 25 tenisistów do 23. roku życia. Nie wiem czy coś to zmienia, ale też nie wiem czy jest sens zakłamywania rzeczywistości.

Hehe, dzięki za korektę - sprawdzałem bardzo pobieżnie, teraz już dokładnie i szczerze mówiąc, wciąż nie widzę tam siedmiu, tylko sześciu. :D Podobnie w top-200 nie sądzę, żeby wyszło mi tylu, ilu Tobie, bo ja liczę w odniesieniu do przyszłego roku i tego, że ci zawodnicy zaraz będą 24-latkami, których już nijak, nawet w dzisiejszych czasach, "młodymi" określić nie sposób. Zresztą, mnie nie chodzi o ich liczbę, tylko o jakość. Tam po prostu ludzi z papierami tenisowymi na duże wyniki (czyt. wygrywane znaczące turnieje, pojedyncze Szlemy, nie wygrywanie Szlemów hurtowo - bo to pojedyncze przypadki, unikatowe w skali historycznej) jest naprawdę bardzo niewielu. Kogo jesteś w stanie tak określić? Zapewne głównie Thiema, Kyrgiosa, Coricia i Zvereva. Tylko że w naszej dyskusji dochodzi też argument tego, który ma w miarę ciekawy styl i tu grono jeszcze bardziej się uszczupla. Thiem pasuje całkowicie, Kyrgios w miarę też, a pozostała dwójka? Jeden wyraźnie zbacza w wiadomą stronę, drugi już tam jest. Kogoś pominąłem z tych wielkich nadziei męskiego tenisa? I oczywiście, że odnoszę się tylko do najbliższych sezonów, nie zamierzam bawić się w "Który z czternastolatków będzie nowym Federerem", bo to domena wróżbiarzy.

Rroggerr pisze:
Problem w tym, że Ty twierdzisz, że w WTA będzie ''znacznie ciekawiej''


Nie, ja niczego takiego nie twierdzę. Jedynym moim twierdzeniem jest to, że WTA ma lepsze perspektywy na najbliższe sezony w kontekście dołączenia do szerokiej czołówki interesujących tenisowo nowych postaci niż ATP. Tylko tyle i aż tyle. To wystarczające mało restrykcyjne, by Cepelova bez tytułu była w stanie je spełnić, a zarazem wystarczające restrykcyjne, by bardzo niewiele młodych wilków ATP mogło o tym pomarzyć.
Właściwie większość z tych tenisistek, które wymieniłem, ma papiery na Szlema, choćby jednego. Większość z tej większości, gra również ciekawy tenis, może poza Vekic, obecną Bouchard i trochę Muguruzą, choć te dwa ostatnie przykłady są "z pogranicza". A ATP? Nazwiska z takimi "papierami" już wymieniłem, nie za dużo wyszło, w tym dwóch to ciekawi tenisiści.
I na koniec, co do zestawienia Zwieriewa ze Switoliną. Bardzo możliwe, że ten pierwszy wygra kilka Szlemów, ta druga ani jednego. Że on będzie długo numerem 1 rankingu a ona może co najwyżej numerem 5. Mam jednak nieodparte wrażenie, że jej jeden spektakularny sukces będzie bardziej wyrazisty i wartościowy od jego pięciu. I piszę to bardzo poważnie - tu z mojej strony nie ma grama ironii.

jonathan pisze:
A dla mnie znacznie ciekawsza była dyskusja z Tobą o WTA, której i tak nie traktowałem poważnie, niż samo WTA, które mam w głębokim poważaniu.


Ciekawy był początek, potem trochę sprzeciętniała. :P A do WTA niepotrzebnie jesteś aż tak uprzedzony. Widzę tam kilka zawodniczek, które całkiem nieźle by pasowały do Twoich tenisowych gustów (o ile dobrze te gusta rozumiem). :D

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 gru 2014, 23:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54
Posty: 6297
Jacques D. pisze:
Zresztą, mnie nie chodzi o ich liczbę, tylko o jakość. Tam po prostu ludzi z papierami tenisowymi na duże wyniki (czyt. wygrywane znaczące turnieje, pojedyncze Szlemy, nie wygrywanie Szlemów hurtowo - bo to pojedyncze przypadki, unikatowe w skali historycznej) jest naprawdę bardzo niewielu. Kogo jesteś w stanie tak określić? Zapewne głównie Thiema, Kyrgiosa, Coricia i Zvereva.

No, ale na podobnej zasadzie to uważam, że z wymienionych przez Ciebie zawodniczek papiery na Szlema mają tylko Bencić, Konjuh i może Keys. I to chyba też dosyć odległa perspektywa wykraczająca poza dwa najbliższe sezony. Muguruza i Bouchard to dla mnie z całym szacunkiem podobny kazus do Raonicia i nie biorę pod uwagę tych co mogą regularnością coś tam wyrzeźbić. Większość wspomnianych przez Ciebie zawodniczek (Garcia, Cepelova, Diyas, Tomljanović, Puig, Mladenović) to potencjał mniej więcej Jacka Socka. I szczerze sytuację za te dwa sezony widziałbym trochę tak jak w obecnym ATP, że siłą rzeczy ktoś tych najlepszych (w tym przypadku Williams) zastąpić musi, i okazują się to na jakiś czas Cilić, Raonić, Dimitrow czy Nishikori, którzy z różnych powodów normalnie ''na pierwszych stronach gazet'' by nie byli. Z tym, że poza Raoniciem ci dosyć efektownie potrafią grać w tenisa. Pokolenie ''Bouchard, Switoliny i Muguruzy'' wydaje się dosyć słabe w porównaniu do tego, co osiągnęły już Kvitova i Azarenka, oraz co osiągnąć mogą Bencić i Konjuh. Analogicznie w ATP z w/w.
Jeszcze co do stylu gry i wartości czysto estetycznej, to znam wszystkie wspomniane tutaj zawodniczki może poza tą nastolatką z Niemiec, i wszystkich tych utalentowanych nastolatków, i może to tendencyjne podejście, bo jednak wolę ATP, ale tenisowo dużo bardziej przekonują mnie panowie. Może dlatego, że kilku z nich nie zostało sprawdzonych jak Hibi czy Barty na tym etapie karier.

Cytuj:
I na koniec, co do zestawienia Zwieriewa ze Switoliną. Bardzo możliwe, że ten pierwszy wygra kilka Szlemów, ta druga ani jednego. Że on będzie długo numerem 1 rankingu a ona może co najwyżej numerem 5. Mam jednak nieodparte wrażenie, że jej jeden spektakularny sukces będzie bardziej wyrazisty i wartościowy od jego pięciu. I piszę to bardzo poważnie - tu z mojej strony nie ma grama ironii.

A ja dalej będę utrzymywać, że gra Zvereva wraz z wiekiem nabierze i to mocno na charakterze.

Ktoś to chyba powinien przenieść do ''Przyszłość tenisa''.

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 gru 2014, 0:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 maja 2013, 19:26
Posty: 1132
W temacie wątku, choć może w innej jego odnodze, wypowiem się ogólnie. Równanie zarobków na zasadzie lobbowania i "wymuszania", bo jak nie to "męskie szowinistyczne świnie" jest głupie i nieetyczne. Jedynym słusznym kryterium winna być atrakcyjność rozgrywek przekładająca się według klasycznych mechanizmów rynkowych. Jeśli tyle samo osób chce oglądać rozgrywki WTA i zamierza tyle samo za nie płacić oraz takie same są relacje czysto komercyjne (sponsorzy, stacje telewizyjne), to niech będzie po równo, jeśli nie to do widzenia!
Jestem laikiem w temacie WTA, który nie jest w stanie zdzierżyć takiej gry przez dłużej niż 14 sekund. Nie wiem jak reszta populacji, ale wydaje mi się, że jednak atrakcyjność rozgrywek WTA jest daaaaleko za ATP. Tak jak wspomniałem, nie specjalizuję się w damskiej odmianie tenisa, ale o ile sięgam w głąb mózgu, to raczej jedynie męskie klasyki wspomina się latami, czy dekadami, a o jakichś kobiecych hitach raczej nic nie wpadło mi w ucho, oczywiście poza Jędrzejowską, wskrzeszaną nieustannie przez Bohdana.

Przepraszam jeśli kogoś tym urażam, a zwłaszcza kobiety, ale niestety pomimo ery parytetów i innego rodzaju podobnych bzdetów, tenis kobiecy w topowym wydaniu nijak się ma do przeciętnych meczów przeciętnych męskich ciułaczy. Oczywiście to moje zdanie, urok wolności słowa polega na tym, że ktoś (na pewno) może się z tym nie zgadzać.

_________________
MTT - tytuły (6)
Dubaj '15, Dubaj '16, Houston '16, Tokio '16, Brisbane '17, Marsylia '17
MTT - finały (7)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 gru 2014, 0:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5164
Lokalizacja: Warszawa
Rroggerr pisze:
Większość wspomnianych przez Ciebie zawodniczek (Garcia, Cepelova, Diyas, Tomljanović, Puig, Mladenović) to potencjał mniej więcej Jacka Socka.


No nie wiem czy taka Garcia, Cepelova i Mladenovic to potencjał Socka. Pod względem techniki, taktyki, antycypacji chyba jednak trochę większy. To może też po trosze tłumaczyć ich powolny rozwój - zawodnicy z dość skomplikowanym stylem gry zazwyczaj wybijają się nieco później. Z całym szacunkiem dla Socka (którego zresztą bardzo lubię), on nie gra skomplikowanego tenisa. I gdyby miał na trwałe zahaczyć o czołówkę w przyszłości, to chyba jednak przynajmniej ten finał marnego kurnika powinien na tym etapie i przy takiej specyfice gry już mieć.
Naprawdę ani Switolina, ani Putincewa, ani zwłaszcza Stephens nie mają potencjału, czysto tenisowego na ani jednego Szlema? :o No i pamiętajmy, że ja nie pisałem tylko o wygrywaniu największych turniejów - było też o regularnym oscylowaniu w okolicach czołówki. Zawodnicy regularnie tam się znajdujący też mają wpływ na poziom i wizerunek touru, nie tylko Szlemowi dominatorzy.
I co do tych "lepszych estetycznie" z ATP, to mógłbyś mi wskazać, kim oni są? :D Bo ja naprawdę wśród tych osławionych już "młodych z top 200" nie widzę nikogo z interesującym tenisem prócz Thiema, względnie Kyrgiosa i Tomicia, który ma co prawda arcyciekawy styl, ale jak dotąd trudno go było uznawać za pełnoprawnego tenisistę. Chętnie bym jednak kogoś takiego poznał - pomożesz? :D

@ Buzz, co do "klasyków" to mecze Hingis, Graf, Clijsters, Henin, Davenport, Pierce, Mauresmo, Navratilovej, Evert, Novotnej (i można tak jeszcze dłuuuuugo ciągnąć) są wskrzeszane równie często, jak męskie i jestem pewien, że będą, póki tenis się nie skończy. Na szczęście.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 gru 2014, 3:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54
Posty: 6297
Jacques D. pisze:
No nie wiem czy taka Garcia, Cepelova i Mladenovic to potencjał Socka. Pod względem techniki, taktyki, antycypacji chyba jednak trochę większy. To może też po trosze tłumaczyć ich powolny rozwój - zawodnicy z dość skomplikowanym stylem gry zazwyczaj wybijają się nieco później. Z całym szacunkiem dla Socka (którego zresztą bardzo lubię), on nie gra skomplikowanego tenisa. I gdyby miał na trwałe zahaczyć o czołówkę w przyszłości, to chyba jednak przynajmniej ten finał marnego kurnika powinien na tym etapie i przy takiej specyfice gry już mieć.

Różnica pewnie jest taka, że w porównaniu do czerwca ubiegłego roku Sock poprawił ranking o 60 pozycji, zaś Cepelova awansowała o pięć, a Mladenović spadła o 20 miejsc. Więc ja tam prędzej uwierzę, że Sock zrobi top15, bo ani nie jest to osiągniecie, ani specjalnie trudne, a przynajmniej idzie do przodu.

Cytuj:
Naprawdę ani Switolina, ani Putincewa, ani zwłaszcza Stephens nie mają potencjału, czysto tenisowego na ani jednego Szlema? :o

Jaką wartość ma ''czysto tenisowo'' w WTA, to ja nie wiem, zerową? Ze Stephens jestem skłonny przyznać rację, bo o niej zapomniałem pisząc tamten post.
Cytuj:
I co do tych "lepszych estetycznie" z ATP, to mógłbyś mi wskazać, kim oni są? :D Bo ja naprawdę wśród tych osławionych już "młodych z top 200" nie widzę nikogo z interesującym tenisem prócz Thiema, względnie Kyrgiosa i Tomicia, który ma co prawda arcyciekawy styl, ale jak dotąd trudno go było uznawać za pełnoprawnego tenisistę. Chętnie bym jednak kogoś takiego poznał - pomożesz? :D
Osławionych? Czasami stosujesz co najmniej dziwną retorykę. Poza tym jak wymieniasz 21-letnią Mladenović, to ja powinienem wymienić 24-letniego Pospisila, bo to po prostu podobny etap kariery na poziomie WTA/ATP.

Swoją drogą bardzo wygodne kryteria sobie przyjąłeś. Tomić nie, bo nie uznajesz go za pełnoprawnego tenisistę (tenisistkę z 20-kilogramową nadwagą uznajesz), roczniki 93-94 są żenujące, a co z tego, że grupa szalenie zdolnych tenisistów z roczników 97-98 osiąga naprawdę świetne jak na swój wiek rezultaty - nie są w top200! :D Poza tym, ciężko przekonywać o tenisistach których nie widziałeś, jak Jarry'ego.

Jest jakaś zawodniczka z jednoręcznym backhandem w top300 poza notującą słabe wyniki Hibi?

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 gru 2014, 8:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5164
Lokalizacja: Warszawa
Kryteria przyjąłem takie same dla obu tourow. Nie rozpatruje tej grupy, tak samo jak nie biorę pod uwagę "szalenie zdolnych tenisistek" z rocznika Bellis i mlodszych. Piszę tylko o najbliższych sezonach, nie bawię się we wrozbiarstwo i pamiętam, że Harrison też był kiedyś "szalenie zdolny"...
Tomic sam siebie nie uznawal jak dotąd za pelnoprawnego tenisiste. A i tak bralem go pod uwagę w tych rozważaniach i nawet napisałem o nim kilka ciepłych słów. A o Townsend to nie wiem, pisałem w tonie pewności czy chociaż silnego przekonania? Nie, jedynie w tonie sugestii co do jej całkiem niezłych możliwości, głównie technicznej natury.

Jednoreczne, które sobie tak na szybko przypominam to Golubic, Broady i Gasparyan, ooczywiście poza starymi wyjadaczkami (Schiavo, Vinci, Dominguez Lino, CSN). Jeszcze chyba van Uytvanck się zdarzało, ale to tak raczej na zasadzie Tsongi. :)
Nie jest to zresztą w pelni wiarygodna lista, bo piszę z pamięci i kilku tenisistek z tych okolic rankingowych wciąż nie widziałem.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 gru 2014, 13:04 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21384
Czytam sobie całą dyskusję i pomimo tego, że zgadzam się z Rroggerrem, JD daje radę i w miarę sensownie argumentuje... momentami, ale poza jednym:

Mladenovic? Poważnie? Przecież to jest żeński odpowiednik Jacka Socka. Od 100 lat w tourze, wchodziła jako wielka nadzieja, która z czasem pokazała, że ktoś się trochę pomylił. W ostatnim czasie robi większą karierę w grze podwójnej. Jednak w przeciwieństwie do Amerykanina (który jednak zrobił jakiś singlowy postęp) nie widzę jej nawet jako tenisistki z top 20, o więcej nie wspominając. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby w ciągu najbliższych 2 lat kompletnie odpuściła sobie singiel i zajęła się mikstem i deblem...

Te z jednoręcznym bh to takie faktycznie uderzające czy raczej wersja Dominguez Lino albo Vinci tzn. 10 topspinowych w miesiącu (w przypadku Włoszki nawet w sezonie)?

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 gru 2014, 14:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5164
Lokalizacja: Warszawa
Mario, ja we fragmencie o Kiki nie pisałem o jej "rozwoju" tylko o mozljwosciach. Do jej piewcow nie należę, też uważam, że jest przereklamowana, ale jednak w tym deblu pokazuje, że potencjał techniczny ma i to wcale nie taki najgorszy.
Te jednoreczne, o których pisałem nie naduzywaja patologicznie slajsa. Zadna z nich nie ma też typowo clayowego rodowodu. U Broady ten bh to nawet strona dość wyraźnie dominująca.

E: Przypomniała mi się jeszcze Kathinka von Deichmann, choć to już niestety dopiero początek czwartej setki.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 gru 2014, 16:40 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49
Posty: 5725
Buzz pisze:
W temacie wątku, choć może w innej jego odnodze, wypowiem się ogólnie. Równanie zarobków na zasadzie lobbowania i "wymuszania", bo jak nie to "męskie szowinistyczne świnie" jest głupie i nieetyczne. Jedynym słusznym kryterium winna być atrakcyjność rozgrywek przekładająca się według klasycznych mechanizmów rynkowych. Jeśli tyle samo osób chce oglądać rozgrywki WTA i zamierza tyle samo za nie płacić oraz takie same są relacje czysto komercyjne (sponsorzy, stacje telewizyjne), to niech będzie po równo, jeśli nie to do widzenia!

Żadna dyscyplina w wykonaniu kobiet nie daje przychodów porównywalnych z przychodami z męskich dyscyplin (chyba że jakieś pływanie synchroniczne albo łyżwiarstwo figurowe), ale spróbowałbyś tak powiedzieć tenisistkom, to w obronie swoich interesów wystosowałby argument, że one też bardzo się starają i tak jak mężczyźni ciężko pracują. Podczas gdy nie dość, że spędzają średnio na korcie mniej czasu (by to zrównoważyć, niech grają w Szlemach do trzech wygranych setów - z drugiej strony kto chciałby oglądać takie męczarnie), to jeszcze prezentują dużo niższy poziom. Pamiętam szczególne nasilenie tej dyskusji po AO 2012, w którym finał kobiet zakrawał na totalny kabaret, a finał panów trwał prawie sześć godzin i Djoković w dwóch ostatnich meczach był na korcie dłużej niż Azarenka we wszystkich siedmiu. Należałoby odłożyć na bok rozumowanie za pomocą kobiecej logiki i wtedy zarobki byłyby adekwatne, a ich tajemnicą nie byłaby żadna dyskryminacja, tylko poziom i atrakcyjność rozgrywek przekładający się na zyski.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 gru 2014, 20:26 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21384
Jacques D. pisze:
Mario, ja we fragmencie o Kiki nie pisałem o jej "rozwoju" tylko o mozljwosciach. Do jej piewcow nie należę, też uważam, że jest przereklamowana, ale jednak w tym deblu pokazuje, że potencjał techniczny ma i to wcale nie taki najgorszy.

Ja właśnie nawet ją lubię, dlatego mogę cokolwiek o niej powiedzieć (co nie jest normą w WTA poza top 50). I fakt, potrafi ładnie pograć, jednak nie ma żadnej regularności w wymianach, jest niekonsekwentna, niecierpliwa itp. itd. Jednym słowem posiada cechy, które wykluczają z rywalizowania na poziomie top 15 jakiegokolwiek rankingu, a że w grach podwójnych daje radę (grania na raz z returnu popłaca, ogarnianie smecza/woleja zawsze w cenie, no i dobry serwis) to możemy mieć drogę w stylu Mirzy, choć z nieco innych powodów.

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 gru 2014, 22:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54
Posty: 6297
Jacques D. pisze:
Te jednoreczne, o których pisałem nie naduzywaja patologicznie slajsa. Zadna z nich nie ma też typowo clayowego rodowodu. U Broady ten bh to nawet strona dość wyraźnie dominująca.

Hibi z tego co widziałem na 3-4 slajsy raz zagra topspinowy backhand. Broady ma 24 lata i jeden występ w Szlemie, Gasparjan 20 lat i miejsce poza Top200. Hibi jest najbardziej perspektywiczna, ale ona jest słabiutka fizycznie i może napotkać na ścianę, zresztą kto wie czy już teraz się to nie dzieje bo w rankingu straciła 50 miejsc, ale może miała problemy ze zdrowiem, aż takim fanem nie jestem. Trzeba brać pod uwagę, że będzie się dłużej przebijać, to inna sprawa.

Odpowiadając na wcześniejsze pytanie. U panów z zawodników odgrywających istotną rolę nie do oglądania jest na dłuższym odstępie czasu tylko Raonić, podczas gdy u pań to grono z odgrywających/zdolnych do odgrywania jest dużo szersze (Bouchard, Muguruza, Vekić), choć te są chociaż atrakcyjne, więc Milos jest zdecydowanie najgorszy. :D

Tak serio. Masz typowego ofensora z piękną techniką (Thiem), masz grających ograniczony, ale ofensywny tenis, mniej lub bardziej jak na taką grę wszechstronnych zawodników (Janowicz, Kyrgios), nieszablonowego ofensora ze świetnym serwisem, forehandem i techniką (Jarry), grających uproszczony, ale oparty na dobrym połączeniu serwis-forehand-siatka (Pospisil, Sock), niekiedy zbyt pasywnych, lecz z dużym potencjałem w ofensywie i bardzo dobrą techniką (Dimitrow, Thiem), solidnych agresywnych baselinerów bez błysku i bez widocznych mankamentów w tym swoim tenisie (Kokkinakis, w mniejszym stopniu Edmund), w końcu baselinerów opierających grę na regularności (Chung, Zverev, Corić). I to nie biorąc pod uwagę 5-6 bardzo zdolnych młodszych zawodników, którzy nawet z tym gronem u mnie byliby w ścisłej czołówce najciekawszych zawodników. Brałem pod uwagę tylko top-100, nastolatków z top-200 i Jarry'ego, który gra super tenis, a ranking ma zaniżony bo grać na fajnym poziomie zaczął w drugiej połowie roku.

U pań, nie biorąc pod uwagę Hibi (ranking) i Barty (dalej ''przerywa'' karierę?), to z tymi zawodniczkami '93 po prostu nie potrafię zrobić porównywalnie atrakcyjnego zestawienia. Bo tenisowo ci panowie są bardzo okej, tylko im potencjału brakuje. :D Ale to samo tyczy Bouchard czy Muguruzy, IMHO. Przez brak jednoręcznego backhandu, gorszy poziom wyszkolenia w WTA aniżeli w ATP (np. myślę, że w swoim peaku Bencić i Zverev mogą grać mocno podobny tenis), no i mniejszą role serwisu, te różnice w stylu gry są po prostu drastycznie mniejsze. No i jeszcze trzeba mieć na uwadze, że u pań najciekawiej grają te, co do których można mieć największe wątpliwości czy cokolwiek z nich będzie, u panów Dimitrow gwarantuje jednoręczny backhand i fajną grę co najmniej na poziomie Top10 przez 5-6 lat. U pań nikogo takiego nie ma.

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 gru 2014, 0:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5164
Lokalizacja: Warszawa
No prawie kompletny brak jednorecznego bh to duża słabość WTA i aż się dziwię, że nikt dotąd nie użył tego argumentu w dyskusji ze mną. :P Tyle, że ATP też nie ma go w nadmiarze. Natomiast co do Twojej rozpiski to zapewniam Cię , że jeszcze bardziej efektowną można zrobić dla WTA i sam się chętnie tego podejmę, ale dopiero za tydzień, z komórki ciężko się pisze elaboraty. Teraz zaś mogę tylko powiedzieć, że nie widzę na Twojej liście takich różnic stylistycznych, jak ta pomiędzy bardzo klasycznym allroundem Townsend czy Hibi a zadeklarowanym, schematycznym baselinem Vekic. Tam w ogóle jest duży problem z tym, że to są wszystko typowi baselinerzy i nikt, nawet niezły technicznie, nie ma zamiaru się poza ten styl wychylic. Z niemal wszystkich tych ludzi łatwo też jest zrobić przebijakow. Tenis wiekszosci z nich, nawet jeśli czasem niebrzydki, zazwyczaj jest tak umiarkowany, że aż się o to prosi. Kompletnie sobie tego nie wyobrażam nie tylko u wyżej wymienionych pań, ale też i u Barty czy Konjuh. Brakuje mi tez u młodych w ATP kogoś ze stylem zbliżonym do Switoliny lub ewentualnie Cepelovej, takiej niestandardowej, sprytnej, taktycznie i technicznie wyrafinowanej gry z oburecznym bh z linii koncowej. Tam są zazwyczaj tylko dwie schematyczne szkoły w tej dziedzinie, jedna spod znaku powiedzmy Kyrgiosa a druga - Zvereva. Chyba, że ktoś taki jest, tylko go po prostu jak dotąd nie widziałem...?
Oczywiście pomijam już ten drobny fakt, że dołączenie Dimitrowa czy JJ do grona młodych to zabieg, eufemistycznie ujmując, bardzo kontrowersyjny... :)

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 gru 2014, 13:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 maja 2013, 19:26
Posty: 1132
jonathan pisze:
ale spróbowałbyś tak powiedzieć tenisistkom, to w obronie swoich interesów wystosowałby argument, że one też bardzo się starają i tak jak mężczyźni ciężko pracują.

Otóż to! Ale ja również mam podobny argument, bo na korcie też bardzo się staram i czasem wypruwam sobie flaki żeby dowieźć wynik, a w przeciwieństwie do nich moje zarobki osiągają wartości ujemne. :)

jonathan pisze:
Należałoby odłożyć na bok rozumowanie za pomocą kobiecej logiki i wtedy zarobki byłyby adekwatne, a ich tajemnicą nie byłaby żadna dyskryminacja, tylko poziom i atrakcyjność rozgrywek przekładający się na zyski.

Dokładnie, ale niestety nasila się powolne wciskanie feministycznej ideologii parytetów, przy czym to taki trochę szczyt hipokryzji, bo feminizm neguje taka instytucję jak parytet z tytułu płci,...ale niech zarobki będą równe.
Przecież bycie zawodową tenisistką daje również możliwość podpisywania świetnych kontraktów reklamowych (chyba, że się jest tak "sympatycznym" jak Radwa, to się kończy na Play), więc nie widzę zagrożenia ubóstwem.
Szanuję kobiety i w żadnym wypadku nie popieram jakichkolwiek form ich dyskryminacji, ale...jaka praca, taka płaca! Bo jeśli wyznacznikiem będzie "równouprawnieniowy wrzask", to za chwilę jakaś reżyserka nakręci półtorej godzinnego kniota i zażąda apanaży jak za "Star Wars".

_________________
MTT - tytuły (6)
Dubaj '15, Dubaj '16, Houston '16, Tokio '16, Brisbane '17, Marsylia '17
MTT - finały (7)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 gru 2014, 15:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54
Posty: 6297
Jacques D. pisze:
Oczywiście pomijam już ten drobny fakt, że dołączenie Dimitrowa czy JJ do grona młodych to zabieg, eufemistycznie ujmując, bardzo kontrowersyjny... :)
Jak już wspominałem, 21-latka w WTA, to mniej więcej tak jak 23-24-latek w ATP. Skoro Ty wymieniasz cały szereg 21-letnich zawodniczek gdzie niektóre mają np. kilkanaście występów w Szlemach i przez rok nie robią progresu, to wcale nie wyczuwam kontrowersji...
Cytuj:
Teraz zaś mogę tylko powiedzieć, że nie widzę na Twojej liście takich różnic stylistycznych, jak ta pomiędzy bardzo klasycznym allroundem Townsend czy Hibi a zadeklarowanym, schematycznym baselinem Vekic.

Według mnie różnice między Dimitrowem, a Raoniciem, albo Thiemem, a Kyrgiosem, są znacznie większe. Zresztą, nawet jeśli, to różnica między Federerem, a Ferrerem jest pewnie jeszcze większa, bo się tyczy każdego elementu tenisowego rzemiosła, ale to nie powoduje, że fab4 + Ferru było ciekawe. ;) Pisałem o czymś innym.
Cytuj:
Z niemal wszystkich tych ludzi łatwo też jest zrobić przebijakow.
Z Socka, Pospisila, Janowicza, Kyrgiosa, Thiema, Jarry'ego - przebijaków? No to powodzenia. :D Dimitrow i Tomić, no okej, tylko jestem ciekaw Twoich ew. zachwytów gdyby pojawiła się na poziomie Top10 WTA względnie młoda shotmakerka ze świetnym forehandem, jednoręcznym backhandem, znakomitym slajsem, świetną grą przy sieci i nadzwyczajnym talentem do ''sytuacyjnych'' zagrań, i czy też zarzutem byłby umiarkowany baseline. Nie sądzę. :D
Jacques D. pisze:
Tam w ogóle jest duży problem z tym, że to są wszystko typowi baselinerzy i nikt, nawet niezły technicznie, nie ma zamiaru się poza ten styl wychylic.
W sumie to jest na odwrót.

I naprawdę za symptomatyczne uważam, że wymienione wyżej zawodniczki to odpowiednio beznadziejna fizycznie Townsend, Hibi spoza Top250, Barty która przerwała karierę, Konjuh która skończyła przedwczoraj 17 lat i 20-letnia Switolina z 21-letnią Cepelovą, które razem ugrały dwa kurniki. No ale mniej więcej o tym od początku piszę.

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 29 gru 2014, 17:09 
Offline

Rejestracja: 06 lip 2013, 23:00
Posty: 3162
Na jakiej podstawie uważasz, że zawodniczki WTA wchodzą szybciej do czołówki?


Ostatnio zmieniony 04 lut 2015, 22:06 przez Advantage, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 gru 2014, 17:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54
Posty: 6297
Serena najlepszy sezon w karierze zanotowała w wieku 21 lat, Szarapowa - chyba 19 (Szlem+jedynka?), Kvitova - 21, Azarenka - 23, Ivanović - 21. Woźniacka, Radwańska, Kerber - 20, 23, 24. O Halep, Bouchard i Cibulkovej ciężko powiedzieć. U panów Federer - 25 lat, Djoković - 24, Nadal - 24, Murray - 25, Wawrinka - 29, Ferrer - 30, Berdych - 25. Cilić, Nishikori i Raonić to co najmniej 25-26 lat. Tu i tu granice się przesuwają, ale proporcje zostają te same. Gdzie jest w rankingu Bencić, a gdzie Corić, pomimo tego, że Szwajcarka jest rok młodsza, a i Belinda, i Borna notują podobnie rewelacyjne wyniki jak na swój wiek. To generalnie chyba nie jest dyskusyjna teza, że zawodniczki w WTA wchodzą tak jakby szybciej do czołówki. :D

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 08 sty 2015, 18:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45
Posty: 10243
PRIZE MONEY AT ATP CHALLENGERS SET TO INCREASE

Spoiler:


http://www.atpworldtour.com/News/Tennis ... Money.aspx

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 wrz 2015, 4:09 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49
Posty: 5725
W 2016 pęknie granica 100 milionów baksów zarobionych na korcie. Djoković powinien być pierwszym takim tenisowym krezusem, jeśli rozegra sezon na optymalnych obrotach. Już w tym roku odrobił do Federera 8 milionów. Osiągnięcia ma mniejsze i od Rogera, i od Rafy, ale największą kasę kosi przez pięć ostatnich lat i przez inflację i coraz wyższe pule nagród w turniejach ma nad nimi przewagę. Zdziwiło mnie, że Nadal zarobił mniej od Syreny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 paź 2015, 12:26 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51362
Lokalizacja: Warszawa
Djoković został pierwszym zawodnikiem, który przekroczył granicę 16 baniek zarobionych w ciągu roku. Szaleństwo.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 172 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY