mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

miejsce sympatyków tenisa
Dzisiaj jest 22 paź 2018, 22:18

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 234 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna

Co uważasz za największą porażkę Federera w karierze?
Roland Garros 08 z Nadalem 11%  11%  [ 5 ]
Wimbledon 08 z Nadalem 28%  28%  [ 13 ]
AO 09 z Nadalem 21%  21%  [ 10 ]
Montreal 09 z Tsongą 4%  4%  [ 2 ]
UO 09 z Del Potro 19%  19%  [ 9 ]
Wimbledon 10 z Berdychem 6%  6%  [ 3 ]
UO 10 z Djokovicem 2%  2%  [ 1 ]
Wimbledon 11 z Tsongą 0%  0%  [ 0 ]
UO 11 z Djokovicem 6%  6%  [ 3 ]
Inny (jaki?) 2%  2%  [ 1 ]
Liczba głosów : 47
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 13 wrz 2011, 22:28 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 15:40
Posty: 14774
Jako że już można tworzyć ankiety ( :D) zachęcam do wyrażenia swojej opinii. Wiem, że trochę zajeżdża mtf, ale nie chodzi o mi największy choke(frajerstwo), ale po prostu o porażkę, uwzględniając wagę spotkania, turnieju itp. Myślę, że na razie nie ma sensu robić tego tematu dla Rafy czy Nole, jeszcze za mało przegrali ważnych meczów w życiu. :P

Zapraszam do głosowania i komentowania, sugestii także innych meczów (musiałem parę usunąć), oczywiście temat nie tylko dla federastów. :P

_________________
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 wrz 2011, 22:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lip 2011, 16:13
Posty: 1016
Lokalizacja: Łuków
Zagłosowałem na porażkę z Berdychem podczas Wimbledonu 10. Tak naprawdę wtedy "coś" się zakończyło w karierze Federera. Był to turniej od którego zaczął swoje największe sukcesy. Myślę, że po owej porażce nastąpił przełom w tej dekadzie tenisa. Federer od tamtego momentu owszem dalej jest dobry, ale nie olśniewa widzów swoim geniuszem (za wyjątkiem WTF 10) jak w poprzednich latach.

_________________
2003 US Open


Ostatnio zmieniony 13 wrz 2011, 22:50 przez Shinoda, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 wrz 2011, 22:43 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2011, 10:08
Posty: 14655
Shinoda pisze:
Po raz pierwszy wtedy odpadł przed półfinałem szlema od 2003 roku [...]
Khem, khem. Soderling melduje się na posterunku! :D

Ode mnie głos na porażkę z del Potro. Pierwsza przegrana w finale wielkoszlemowym z innym zawodnikiem niż Rafa (i jak na razie jedyna). I o ile przegrał wymienione tutaj mecze z Rafą, o tyle w żadnym z nich nie prowadził. Tutaj za to miał w zasadzie cały mecz "pod kontrolą" i Portek mu nagle zawinął czwartego i piątego seta.

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-8):

2018: Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 wrz 2011, 22:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lip 2011, 16:13
Posty: 1016
Lokalizacja: Łuków
robpal pisze:
Shinoda pisze:
Po raz pierwszy wtedy odpadł przed półfinałem szlema od 2003 roku [...]
Khem, khem. Soderling melduje się na posterunku! :D


Ależ oczywiście. :D

_________________
2003 US Open


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 wrz 2011, 23:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15973
Obiektywnie USO z Del Potro, bo stracił ostatnią szansę na Wielkiego Szlema, mając w dodatku niemal wygrany mecz. Aczkolwiek wydaje mi się, że dla samego Rogera najboleśniejszą klęską było RG 08.

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 wrz 2011, 23:23 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2011, 10:08
Posty: 14655
Robertinho pisze:
USO z Del Potro, bo stracił ostatnią szansę na Wielkiego Szlema, mając w dodatku niemal wygrany mecz.
Wielki Szlem mu chyba nie groził, bo w styczniu 2009 Raful pojawił się w finale AO ;) Chyba, że mówisz o 4 GS-ach z rzędu, ale to już nie jest Wielki Szlem :)

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-8):

2018: Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 wrz 2011, 23:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15973
robpal pisze:
Robertinho pisze:
USO z Del Potro, bo stracił ostatnią szansę na Wielkiego Szlema, mając w dodatku niemal wygrany mecz.
Wielki Szlem mu chyba nie groził, bo w styczniu 2009 Raful pojawił się w finale AO ;) Chyba, że mówisz o 4 GS-ach z rzędu, ale to już nie jest Wielki Szlem :)


Nieklasyczny Wielki Szlem, to nie Wielki Szlem? Ja się aż tak na tej historyczno-statystycznej nomenklaturze nie znam. :)

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2011, 13:21 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63119
Lokalizacja: Warszawa
Dużo tego było.

Ja najbardziej przeżyłem finał Wimbledonu, ale z drugiej strony nie sądzę, aby wtedy sfrajerzył - po prostu tamtego dnia Nadal był lepszy. Zagłosowałem jednak na AO09, kiedy Roger miał niemal wszystkie atuty w ręku (ze zmęczonym rywalem na czele), w samym meczu sporo szans, które głupio przegapił. Zresztą reakcja na dekoracji była dość wymowna.

Strasznie przygnębiający temat. :P

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2011, 13:28 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2011, 10:08
Posty: 14655
DUN I LOVE pisze:
Strasznie przygnębiający temat. :P
Spokojnie, za 2-3 lata będziemy wybierać najboleśniejszą wtopę Nadala z Djokoviciem :D Nawet nie otworzę tematu bez pudełka chusteczek pod ręką :P

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-8):

2018: Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)


Ostatnio zmieniony 14 wrz 2011, 13:32 przez robpal, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2011, 13:31 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63119
Lokalizacja: Warszawa
robpal pisze:
Spokojnie, za 2-3 lata będziemy wybierać najboleśniejszą wtopę Nadala z Djokoviciem :D


To ja mam przed TV się z nimi użerać jeszcze 2-3 lata?! :P

Federer, jak mało kto, ma niewiele wyraźnych porażek, co tylko dowodzi, jak wielkiego formatu tenisistą jest. Można gdybać, co by było, gdyby miał przysłowiowe "jaja", ale wydaje mi się, że granica 20 Szlemów zostałaby już przekroczona.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2011, 13:33 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2011, 10:08
Posty: 14655
DUN I LOVE pisze:
Można gdyby, co by było, gdybać miał przysłowiowe "jaja", ale wydaje mi się, że granica 20 Szlemów zostałaby już przekroczona.
Nie można mieć wszystkiego ;) Pewnie by została. A jakby za to w 3/4 finałów grał z Nadalem, to pewnie rekord Samprasa by pobił Hiszpan, a nie Szwajcar :P Takie tam gdybanie...

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-8):

2018: Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2011, 15:49 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 15:40
Posty: 14774
Także głos na AO 09. Całe okoliczności finału (półówka Nadala z Verdasco, jeden dzień więcej odpoczynku) spowodowały, że Fed nie miał prawa tego meczu przegrać, a jednak. To też mogłoby by pomóc w nieklasycznym WS-ie :P

_________________
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2011, 16:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 9:05
Posty: 4410
Także wybrałem porażkę Federera z Nadalem w Australian Open 2009 z wyżej wymienionych powodów. Roger był w świetnej formie, miał zmęczonego rywala i co tu dużo mówić zmarnował szansę na pokonanie Rafy w wielkoszlemowym turnieju rozgrywanym na hardzie.

_________________
Tytuły (12):
2018: Doha, Pekin
2017: Szanghaj, Bazylea
2016: Queen's Club, Atlanta
2014: Pekin
2013: Montpellier, Atlanta
2012: Kuala Lumpur, Szanghaj, Bazylea

Finały (17):
2018: Dubaj, Umag
2017: Sofia, Barcelona, s-Hertogenbosch', Wimbledon
2016: Genewa, s-Hertogenbosch
2013: Barcelona, Madryt, Paryż - Bercy
2012: Dubaj, Estoril, Madryt, Rzym, Nicea
2011: Los Angeles

Gra podwójna:

Tytuły (4): Wimbledon’13, Australian Open’15, Roland Garros’15, Us Open'17
Finały (3): Us Open’15, Wimbledon’16, US Open'18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2011, 16:39 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63119
Lokalizacja: Warszawa
Barty pisze:
To też mogłoby by pomóc w nieklasycznym WS-ie :P


Jak już sobie tak gdybamy to proponuje wyobrazić sobie, co by było gdyby nie porażki w AO i USO09. :D

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2011, 20:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 23:21
Posty: 1654
DUN I LOVE pisze:
robpal pisze:
Spokojnie, za 2-3 lata będziemy wybierać najboleśniejszą wtopę Nadala z Djokoviciem :D


To ja mam przed TV się z nimi użerać jeszcze 2-3 lata?! :P

Federer, jak mało kto, ma niewiele wyraźnych porażek, co tylko dowodzi, jak wielkiego formatu tenisistą jest. Można gdybać, co by było, gdyby miał przysłowiowe "jaja", ale wydaje mi się, że granica 20 Szlemów zostałaby już przekroczona.

A gdyby miał te jaja to gdzie by zdobył te dodatkowe 4 szlemy? Ja powiem inaczej, gdyby rywale Federera w latach 2004-2007 mieli jaja to Szwajcar nie miałby pobitego rekordu Samprasa do dziś.

Wracając do tematu to dla samego Federera najboleśniejszą porażką była chyba ta z Australii. Po bolesnej porażce na Wimbledonie, w następnym ich finale Wielkoszlemowym został pobity na jego drugiej ulubionej nawierzchni. Nic więc dziwnego że uronił łzy w trakcie ceremonii, bo to był naprawdę bolesny cios.

_________________
MTT GOAT, 144 weeks #1, 2010, 2011, 2012 Year-end no. 1
W: LA 08, Dubaj 09, New Heaven 09, Bangkok 09, Pekin 09, Madryt 10, Roland Garros 10, Barcelona 11, Madryt 11, Roland Garros 11, Cincinnati 11, Paryż-Bercy 11, Monte Carlo 12, Tokio 12, Dusseldorf 14
F: Olympic Games 08, Bangkok 08, s'Hertogenbosch 10, Wimbledon 10, LA 10, Memphis 11, Waszyngton 11, Montreal 11, Szanghaj 12, WTF 12, Madryt 14


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2011, 22:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 19:17
Posty: 4626
Za dużo tego było jak na zawodnika tej klasy. Klęsk po 2009 roku bym nie uwzględniał w tej ankiecie, bowiem od tego momentu Roger zaczął sukcesywnie staczać się w wymiarze czysto tenisowym.
Wimbledon 2008, Australia 2009, US Open 2009- wszystkie trzy były jednakowo bolesne i ,z mojego punktu widzenia, niepojęte. Ale cóż, nie wszystko jest nam dane w życiu zrozumieć.

Zastanawiam się, czy w historii dyscypliny pojawi się równie ambiwalentny(?), wybitny fachowiec od tenisowej rakiety?

Połączenie najbardziej utytułowanego zawodnika w dziejach(16 WS) z jednym z największych frajerów w finałach Szlemów to zadziwiająca mikstura.

_________________
"Zabrałem kiedyś Rafaela wraz z Pico Monaco na ryby. Pamiętam, że chłopcy niezwykle radowali się na myśl o spędzeniu w taki sposób tamtego poranka - lato miało się już ku końcowi i była to jedna z ostatni okazji, by złowić kilka moren przed zamknięciem sezonu. Przypominam sobie bardzo dokładnie moment, gdy Rafael próbował po raz pierwszy zarzucić swoją wędkę , siedząc na skraju barki. Samą czynność wykonał nienagannie - widać było gołym okiem, że chłopak ma do wędkarstwa talent i czerpie z niego wielką przyjemność. Mimo to nie omieszkałem zbliżyć się do mojego bratanka, po czym chwyciłem go dosyć łagodnie, acz pewnie za muskularne prawe ramię, którym to przed chwilą zarzucił energicznie żyłkę wraz ze spławikiem i rzekłem: 'Którą ręką Cię uczyłem?'" Toni Nadal, Życie moje


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2011, 22:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 21:24
Posty: 37
Wybrałem porażkę z Nadalem w Australian Open 2009. Ze 3 dni chodziłem załamany. Jeszcze ten szloch Feda... Ciężko mi do dzisiaj znaleźć wytłumaczenie jak Nadal po tak wyczerpującym Semi miał tyle sił w finale. No ale może jako fan Rogera szukam dziury w całym...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2011, 23:53 
Offline

Rejestracja: 17 lip 2011, 10:46
Posty: 127
Dla mnie najgorszy był chyba finał RG 2006. Gdybym podchodził do tego meczu, tak jak od paru lat podchodzę do występów Federera, czyli z takim aptekarskim statystyczno-pesymistycznym nastawieniem, pewnie bym przeszedł prawie obojętnie obok tego meczu, ale wówczas pomimo bilansu 1-5 po prostu wierzyłem mocno w geniusz Federera, w to, że wrzuci ten swój 5-ty bieg i jeszcze raz okaże się supermanem. Pierwszy set wygrany 6:1 mocno mnie w tym utwierdził, ale potem przyszło bardzo dziwne i bolesne załamanie formy na tle grającego przeciętnie jak na swoje standardy Nadala. Myślę, że na pewności siebie Rogera ten mecz też zostawił spore piętno.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15 wrz 2011, 0:32 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63119
Lokalizacja: Warszawa
Bizon pisze:
A gdyby miał te jaja to gdzie by zdobył te dodatkowe 4 szlemy? Ja powiem inaczej, gdyby rywale Federera w latach 2004-2007 mieli jaja to Szwajcar nie miałby pobitego rekordu Samprasa do dziś.


Moim zdaniem RG04, AO09, USO09, RG2011, no ale to tylko takie gdybanie. To teraz ja zadam pytanie, a które szlemy Federer by przegrał, gdyby rywale mieli jaja? :P

Wąski, masz bardzo dużo racji. RG06 to był pierwszy przegrany finał RG przez Szwajcara. Federer rozpoczął od mocnego 7-0 w finałach, od tamtego czasu ten bilans jest dużo słabszy i wynosi 9-7. Oczywiście, może się czepiam, bo z drugiej strony to normalne, że im człowiek starszy, tym częściej czegoś zaczyna brakować na finiszu (np porażki Samprasa w USO 00-01).

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15 wrz 2011, 0:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 18:51
Posty: 4239
USO 2009 z DelPo.

Roger do połowy drugiego seta miał mecz w garści i nie spodziewałem się przez ten czas, że może ten mecz przegrać, a jednak. Fakt, że gdyby wygrał wtedy, miałby 4 Szlemy wygrane pod rząd sprawia, że ta porażka jest dla mnie większego kalibru niż chociażby z tego samego roku podczas AO.

_________________
MTT:
W(12): Eastbourne 2010 i 11 innych.

Tour de France 1986, 1989, 1990.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 234 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY