mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

miejsce sympatyków tenisa
Dzisiaj jest 16 lis 2018, 21:23

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 249 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 13  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 14:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 16145
Bezlitosny jesteś dziś Sławku. :D

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 14:51 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 64115
Lokalizacja: Warszawa
Ale to nie są tenisiści takiego kalibru. Nie ma dziś żadnego tenisisty, który byłby w stanie na przestrzeni paru turniejów zdominować tenis tak jak ktokolwiek z grona Rak3. I dzięki Bogu. Kolejnych lat betonowania nie potrzebuję.

Dimug to jest bardziej rodzaj takiego Stana, jeszcze bez największych tytułów. Nie wiem czy odchoruje poprzedni sezon, ale miał prawo zagrać słabiej, chociaż jeszcze 13 miesięcy temu byśmy piali z zachwytu że wreszcie zagrał powtarzalny miesiąc i zrobił SF Brisbane i QF AO. Dziś jest lepszym tenisistą to i oczekiwania rosną.

Nie wiem jak to wygląda w WTA, ale tam chyba też jest podobnie i laski grają w kratkę. Domena wyrównanej stawki, a to zaplecze Fedala takie właśnie jest.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 15:39 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 15156
Ja jednak z natury patrzę na świat przez różowe okulary (w przeciwieństwie do większości społeczeństwa, jak i tego forum) i uważam, że na bezrybiu i rak ryba. W trzech ostatnich szlemach mieliśmy pięciu debiutantów w półfinałach, z czego właśnie dwójka z zakończonego AO rysuje jakieś tam perspektywy, szczególnie Korea. Więc jest lepiej, niż np. w analogicznym momencie zeszłego roku. Nie można oczekiwać, że nagle wyrosną nam drzewa ze złotymi gruszkami, skoro na razie zasadzone są głównie robaczywe i kwaśne jabłonie.

Co do Feda - na gorąco to albo ten rok będzie mniej więcej powtórką 2010-ego albo będzie trzymał poziom porównywalny do 2014/2015 i wtedy dużo zależy od konkurencji ile będzie osiągnąć, w szczególności na londyńskich trawnikach.

_________________
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 16:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17
Posty: 4698
DUN I LOVE pisze:
Dimug to jest bardziej rodzaj takiego Stana, jeszcze bez największych tytułów. Nie wiem czy odchoruje poprzedni sezon, ale miał prawo zagrać słabiej, chociaż jeszcze 13 miesięcy temu byśmy piali z zachwytu że wreszcie zagrał powtarzalny miesiąc i zrobił SF Brisbane i QF AO. Dziś jest lepszym tenisistą to i oczekiwania rosną.


Niezły sezon 2014 odchorowywał 3 lata, więc w sumie by się zgadzało.

#Gr1gor 2020

_________________
"Zabrałem kiedyś Rafaela wraz z Pico Monaco na ryby. Pamiętam, że chłopcy niezwykle radowali się na myśl o spędzeniu w taki sposób tamtego poranka - lato miało się już ku końcowi i była to jedna z ostatni okazji, by złowić kilka moren przed zamknięciem sezonu. Przypominam sobie bardzo dokładnie moment, gdy Rafael próbował po raz pierwszy zarzucić swoją wędkę , siedząc na skraju barki. Samą czynność wykonał nienagannie - widać było gołym okiem, że chłopak ma do wędkarstwa talent i czerpie z niego wielką przyjemność. Mimo to nie omieszkałem zbliżyć się do mojego bratanka, po czym chwyciłem go dosyć łagodnie, acz pewnie za muskularne prawe ramię, którym to przed chwilą zarzucił energicznie żyłkę wraz ze spławikiem i rzekłem: 'Którą ręką Cię uczyłem?'" Toni Nadal, Życie moje


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 16:30 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 16:25
Posty: 3316
Barty pisze:
Co do Feda - na gorąco to albo ten rok będzie mniej więcej powtórką 2010-ego albo będzie trzymał poziom porównywalny do 2014/2015 i wtedy dużo zależy od konkurencji ile będzie osiągnąć, w szczególności na londyńskich trawnikach.


Oj lepiej żeby nie przebiegał ten sezon jak w 2010.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 17:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54
Posty: 7440
Barty pisze:
Więc jest lepiej, niż np. w analogicznym momencie zeszłego roku.

Jakby ktoś w styczniu rok temu mi powiedział, że przez następne dwanaście miesięcy Dimitrow, Kyrgios i Zverev zrobią łącznie jedną ćwiartkę przegraną z Edmundem, najlepszy występ młodego tenisisty to poddana kreczem połówka Chunga, a z drabinek tej trójki finały zrobią Cilić x2 i Anderson, to bym się z grubsza załamał. Wyleciało jakieś 6-7 nazwisk z mniej lub bardziej etatowych ~top10 zawodników, więc to, co oni robią, to jest tylko minimum przyzwoitości.

Kompletnie nie rozumiem tego relatywizowania.

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 17:41 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 64115
Lokalizacja: Warszawa
:D

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 17:56 
Online
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lis 2012, 14:35
Posty: 6259
Rroggerr pisze:
Kompletnie nie rozumiem tego relatywizowania.

Co racja, to racja. Potem przychodzi do wątku podsumowanie turnieju i wypadałoby wpisać Edmunda, który spływa w 3 z mniej lub bardziej zastępcą Berdycha. Perfumowanie szambelli nic tu nie pomoże.

_________________
Rafa to Wielka Miłość. Wielka Miłość nie wybiera, czy jej chcemy, nie pyta nas wcale.

Wiadomość dla DUNa! Kwalifikacje do GP Abu - Dabi: 24.11: (sobota) godz. 14:00!
Wyścig: 25.11:(niedziela) godz. 14:10!
Interesuje się Atepe tylko dla Mtete...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 19:23 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 15156
Spoko, jak chcecie to zawsze narzekajcie. Ja tam się wolę cieszyć tym, co jest, a wszystko zależy od punktu siedzenia.

_________________
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 19:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54
Posty: 7440
Z punktu siedzenia fana Feda faktycznie nie ma powodów do narzekań. :)

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 20:05 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 64115
Lokalizacja: Warszawa
Z Twojego też średnio - nie wierzę, że byś nie nabrał rok temu apetytu, gdyby ktoś Ci powiedział, że Grigor wygra Cincy, WTF i wejdzie do Top-3. Zverev wygra 2 mastersy, Sock dorzuci Bercy, Ferrer się skończy, Berdych wypadnie z Top-15, a Murole zblokują kontuzje.

Doskonale rozumiem, że tenis to przede wszystkim szlemy, ale tutaj też niebezpiecznie zbliża się moment przełomu. Długo przez nas wyczekiwane kruszenie betonu trwa do pół roku i moim zdaniem nie mam możliwości zablokowania tego procesu.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 20:16 
Offline

Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37
Posty: 3958
DUN I LOVE pisze:
....Długo przez nas wyczekiwane kruszenie betonu trwa do pół roku i moim zdaniem nie mam możliwości zablokowania tego procesu.


Owszem. Beton sam skruszeje. Ze starości. :D
Młodzi się w końcu doczekają, choc nie powiem. Muszą uzbroic się w cierpliwośc. :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 20:17 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 15156
Rroggerr pisze:
Z punktu siedzenia fana Feda faktycznie nie ma powodów do narzekań. :)

Akurat nie odnosiłem się ani razu do Feda, tylko do całości rozgrywek.

Wiem, że w obliczu kontuzji Murole, Wawrinki i reszty mogliby korzystać jeszcze ciekawsi zawodnicy, niż korzystają. I mógłby ten Fedal się również skończyć. Ale na ten moment przewaga umiejętności tej dwójki jest zbyt duża, żeby oddać pole w szlemach. W pozostałych turniejach mamy już przeróżne rozstrzygnięcia i kwestią czasu jest, kiedy przejdzie to w końcu na szlemy, jak zasugerował Dawid.

_________________
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 20:19 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 15156
Anula pisze:
Młodzi się w końcu doczekają, choc nie powiem. Muszą uzbroic się w cierpliwośc. :P

No właśnie, tak samo musimy i my. Nic nadzwyczajnego w tym nie ma.

_________________
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 20:20 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 64115
Lokalizacja: Warszawa
Anula pisze:
Owszem. Beton sam skruszeje. Ze starości. :D
Młodzi się w końcu doczekają, choc nie powiem. Muszą uzbroic się w cierpliwośc. :P


Rzuć okiem na zachowanie Nadala po kreczu z Marinem - ten chłopak ma w sobie tyle zacięcia i determinacji, ile pewnie pokolenia "i don't care" nie będą miały nigdy. Nie tylko oni - mi też się trochę głupio zrobiło, że chociaż w 5% tak nie walczę o swoje.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 20:21 
Offline

Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37
Posty: 3958
Barty pisze:
...Nic nadzwyczajnego w tym nie ma.


Pozwolę sobie nie zgodzic się z Tobą w tej kwestii. ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 20:25 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 15156
Biorąc pod uwagę skalę wielkości Fab3, to nie ma w tym nic dziwnego, że długo młodzi nie mogą ich połknąć. A że trudno im się też dobrać do reszty zawodników, to już inna sprawa.

_________________
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 20:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51
Posty: 6561
DUN I LOVE pisze:
Rzuć okiem na zachowanie Nadala po kreczu z Marinem - ten chłopak ma w sobie tyle zacięcia i determinacji, ile pewnie pokolenia "i don't care" nie będą miały nigdy. Nie tylko oni - mi też się trochę głupio zrobiło, że chociaż w 5% tak nie walczę o swoje.


Ostatni krecz Nadala na AO, owszem dał* wygraną Rogerowi ale no nie był to najgorszy rok Hiszpana. :D

*nie bezpośrednio oczywiście

_________________
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 20:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54
Posty: 7440
Hm, pisałem przecież na początku o Australii. Ja naprawdę sądziłem, że Dimitrow albo Kyrgios otrą się o finał z tej górnej połówki, a Zverev może wyjaśnić Djokovicia i zrobi półfinał, o czym zresztą pisałem. I nawet miałem rację, bo przecież Cilić+Edmund, albo Chung i kiepski Djoković, to są chyba drabinki, po których mamy jakieś prawa oczekiwać, że ludzie z top5 głodni sukcesów zrobią mocny wynik, a przynajmniej się do niego zbliżą. To są te wieczne narzekania? Zwłaszcza, że przynajmniej tutaj prawie wszyscy podeszli na zasadzie ''no trudno, skompromitowali się po raz n-ty, nie ma co drążyć''? Zwłaszcza, że mieliśmy z tym do czynienia po raz czwarty przez ostatni rok...

Jeżeli przez kruszenie betonu rozumiemy ''wygrywają jak nie ma niezłego Fedala, przegrywają gdy pojawi się jeden z tej dwójki w sensownej formie, a w Szlemach przegrywają z kim popadnie pomimo tego, że 7 zawodników z top10 na koniec sezonu 2016 jest bez formy/nie gra w tenisa, a oni mają autostradę po sukcesy'', to owszem, mamy z tym do czynienia.

I tak, mam problem z jednoznacznym cieszeniem się z sukcesów Dimitrowa, skoro na szybkim betonie Nadal go klepie, Federer wygrywa z łatwością gdziekolwiek nie grają, jak coś wygra (WTF) to styl pozostawia sporo do życzenia, a przede wszystkim w WS się błaźni do kwadratu.

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Ostatnio zmieniony 28 sty 2018, 20:34 przez Rroggerr, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2018, 20:33 
Offline

Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37
Posty: 3958
Barty pisze:
Biorąc pod uwagę skalę wielkości Fab3, to nie ma w tym nic dziwnego, że długo młodzi nie mogą ich połknąć. A że trudno im się też dobrać do reszty zawodników, to już inna sprawa.


Nie przekonujesz mnie. ;-)
Bardziej niż wielkośc Fab 3, przemawia do mnie miernośc tej całej gromady. Chyba jednak tak jest, że są lata wydające na świat znakomitych sportowców i lata chude. Tyle tylko, że skala czasowa tej "dziury" jest ostatnio ogromna. Powiem nawet, to przepaśc. ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 249 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 13  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Razing i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY