mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 20 sie 2018, 0:46

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Czyj powót uznajesz za bardziej imponujący?
JezusFeda 54%  54%  [ 7 ]
ZombieNadala 23%  23%  [ 3 ]
ATP to żałosny szit 23%  23%  [ 3 ]
Liczba głosów : 13
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 29 gru 2017, 13:16 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 2536
Wtedy to Novak robił z Nadalem co chciał, nie miał Hiszpan argumentów w pojedynkach z nim, wręcz wyglądało to dla niego co raz gorzej i przewaga Serba tylko rosła. W roku 2013 a zwłaszcza w 2012 i 2014 to już znacznie słabsze wersje Novaka, zresztą te finały były na kiepskim poziomie, a w 2013 to Nadal grał o wiele lepiej niż w 2011, 2012 i 2014. Oczywiście pewności żadnych nie mamy i możemy tylko gdybać, ale po tym co obserwowałem to nie dałbym żadnych szans Nadalowi w starciu z Djokovicem, nie grając tak średnio gdy ten prezentował tak wybitną formę, zbyt duża to była dysproporcja przy tak zbliżonych możliwościach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 gru 2017, 18:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 paź 2015, 0:43
Posty: 720
DUN I LOVE pisze:
A kilka? :|

Celowo trochę przesadzam, co nie zmienia faktu, że z dużym prawdopodobieństwem czeka nas przynajmniej jeszcze jeden okres nadalowej sinusoidy.

Patrząc na suche wyniki, nasi bohaterowie mają w tym sezonie bardzo podobne osiągnięcia. Nadal faktycznie wyszedł z większego niebytu, ale to Federer dokonał czegoś przełomowego w swojej karierze i chodzi oczywiście o zneutralizowanie przewagi Nadala w bezpośrednich pojedynkach. A pomyśleć że o wszystkim zadecydował tak naprawdę 5 set AO. Gdyby potoczył się inaczej, ocena całego sezonu byłaby zupełnie inna.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 gru 2017, 20:48 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 2536
Na najwyższym poziomie decydują detale i gdyby Fed nie wyszedł z 1:3 w piątym to nie wiadomo jak potoczyłyby się kolejne ich mecze, zresztą nawet gdyby wygrał te pozostałe konfrontacje to z bilansem 1:3 w szlemach i porażką w meczu najważniejszym to sezon bezprzecznie by należał do Hiszpana.

Zresztą uważam, że ten finał AO to mimo wszystko była walka nie o tyle z Rafą co z demonami z przeszłości, bo tenisowo kiedy podkręcał śrubę to jego dominacja nie podlegała dyskusji, ale po świetnym okresie notował niesamowity zjazd i Rafa dochodził do głosu. W kolejnych meczach nie było już tej sinusoidy u Szwajcara, jedynie początek w Miami był trudny, ale na to chyba wpływ miał ciężki pojedynek z Gyrosem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 gru 2017, 21:19 
Offline

Rejestracja: 28 gru 2017, 20:23
Posty: 332
Federer. Obaj byli genialni ale jednak to Federer w tym sezonie klepał Rafe jak chciał (dzięki AO jakby nie było). Poza tym Roger jest jest starszy i to on był klepany przez ostatnie 5 lat więc biorąc to pod uwagę jego sukcesy i fakt że w wieku 36 lat grał najlepszy tenis w karierze chyba po prostu robią na mnie wrażenie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 gru 2017, 14:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lis 2012, 15:35
Posty: 5832
Fed. Ale przyrzekam nie lekceważyć Nadala już nigdy, dopóki nie zobaczę "withdraw".

_________________
Rafa to Wielka Miłość. Wielka Miłość nie wybiera, czy jej chcemy, nie pyta nas wcale.

Wiadomość dla DUNa! Kwalifikacje do GP Belgii: 25.08 (sobota) 15:00!
Wyścig 26.08:(niedziela) 15:10! (teraz dodali 10 minut ze względu na reklamodawców)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 gru 2017, 22:29 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2015, 12:04
Posty: 20563
Też Roger.
Od kilku już lat w zasadzie wielu szczególnie zagranicznych komentatorów "ekspertów" co rusz w przeróżnych wywiadach oświadczali, że Roger nigdy nie wygra już szlema itp. Nie ukrywam, że ja sam miałem wątpliwości czy jeszcze kiedyś się uda, szczególnie po przegranych finałach z Nole w Londynie i Nowym Jorku, gdzie szczególnie w tym drugim turnieju można było mieć dużo większe oczekiwania w samym finale.
Rafa również zaimponował mnie w tym roku, jednak Hiszpan już nie jednokrotnie wracał po słabszych momentach (kontuzjach) do wielkiej dyspozycji i również uczynił to teraz, co staje się dla mniej sensacyjnym wyczynem niż to co zrobił Roger.

_________________
MTT - Tytuły (14)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch
2018: Barcelona


MTT - Finały (10)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg, WTF
2018: Doha, Miami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 sty 2018, 0:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2012, 11:51
Posty: 6395
Kiefer pisze:
Nadal w sumie za to nigdy nie przechodził przez jakiś kryzys mentalny, zawsze był głodny wygrywania
USO 2008, sezon 2015.

_________________
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 16 lip 2018, 0:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15426
Zombie Nadal, coraz bardziej zdecydowanie. :(

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 16 lip 2018, 20:20 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 61004
Lokalizacja: Warszawa
Cóż, bardzo okazale póki co wyglądają staty Rafy po 30stce.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 16 lip 2018, 21:04 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 2536
Owszem, nikt się tego nie spodziewał.
Że też ten Roger nie dorzucił żadnego szlema w latach 2014-2016 to jest nie do pomyślenia, w tym okresie zrobił trzy finały WS i cztery półfinały, dwa finały WTF, dwa finały Indian Wells, a idź Pan w CH...

To go odróżnia od Rafy, że ten drugi wykorzystuje większość okazji a jak przegrywa to wtedy gdy jest w dużym kryzysie (2015-2016) i leci szybko, nikogo tym nie denerwuje, bo nie ma formy i się nie liczy, a jak raz zagra Wimbledon na wysokim poziomie to od razu jest o włos od tytułu. Niby fajnie, że Szwajcar cały czas jest blisko, ale z drugiej strony Nadal takich porażek jak na Wimbledonie teraz to ma jak na lekarstwo, dwie, może trzy a Federer to pewnie coś około 10, z kolei takich wygranych to pewnie ma podobną liczbe co Hiszpan.

Aż sobie policzyłem, dziewięć porażek na etapie półfinałów/finałów w Wielkim Szlemie w meczach 5-setowych, co najmniej trzy z piłkami meczowymi, Nadal ma cztery takie porażki. Ile wygranych? Dwie z Nadalem, jedna z DelPo na Rolandzie, jedna z Roddickiem na Wimblu i to by było chyba na tyle.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 lip 2018, 0:19 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 61004
Lokalizacja: Warszawa
Nadal wygrał 17 szlemów z 28 bodajże połówek, Fed 20 z 43. Wymowne.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 lip 2018, 8:00 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 2536
Bardzo wymowne, tym bardziej, że jak weźmiemy porażki Rafy na etapie 1/4 to poza tą ostatnią w Australii to reszta była bezbolesnych, gładko odpływał. Z kolei u Szwajcara to multum niewykorzystanych szans, na samym Wimbledonie przegrywał dwa razy prowadząc 2:0, ubiegłoroczna porażka na USO to również niewykorzystane okazje na wyjście na prowadzenie 2:1 w setach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 lip 2018, 8:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15426
Ale macie świadomość, że spora część tych porażek, uratowała Feda przed klęskami znacznie bardziej bolesnymi, zarówno prestiżowo, jak i w ocenie statystyk?

Jeśli gdzieś Fed przegrał rekord WS, to w finałach Wimbledonu 08, AO 09, USO 09. Po jakimś USO 10, czy tegorocznym Wimblu nie ma co płakać, bo gdyby nie te, faktycznie irytujące swoim stylem wtopy, koniec byłby jeszcze gorszy. Z kolei z Djokovicem w latach 14-16, byliśmy po prostu już za słabi, fizycznie i tenisowo, a przez to i mentalnie.

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Ostatnio zmieniony 17 lip 2018, 10:38 przez Robertinho, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 lip 2018, 9:11 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 2536
Robertinho pisze:
Ale macie świadomość, że spora część tych porażek, uratowała Feda przed klęskami znacznie bardziej bolesnymi, zarówno prestiżowo, jak i w ocenie statystyk?


Bardziej bolesnymi? Tak zawsze można napisać, a nigdy nie wiadomo co by się stało gdyby nie wdupił tak z Tsongą na Wimbledonie 2011, a wtedy Serba jeszcze się tak nie obawiał i wychodził na niego dosyć pewny, Nadal w finale też byłby do puknięcia, Hiszpan nie był tak mocny jak w 2008 a Roger może nawet był odrobinę lepszy. Chodzi przede wszystkim o fakt wypuszczania okazji, nie dawania sobie szansy, nawet gdyby poniósł kilka boleśniejszych porażek, ale by mu dało to jeden tytuł więcej to byłoby uważam warto.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 lip 2018, 9:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15426
Tych szans i tak dawaliśmy sobie o wiele za dużo, patrząc na fatalną skuteczność, za którą właśnie walcujecie Feda, nie będę płakał, że nie doszły kolejne porażki w finale WS, jeszcze gorsze w bilanse itp. Nie będę się o to spierał, ale wolę, jak synonimem klęski w finale WS, pozostaje jednak Murray.

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 lip 2018, 10:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 19:17
Posty: 4392
Pewnie uchodzę za dziwnego, ale 100 razy bardziej wolałbym przegrać w połówce Szlema, niż dostać 4 gemy w finale. Na koniec liczą się tylko zwycięstwa, a nie to, czy ktoś odpadł w meczu o tytuł, czy w 1 rundzie. Jedyny wyjątek stanowią igrzyska.

A kolekcjonowanie tacek w moich oczach jest synonimem frajerstwa i tenisowych braków, a nie wybitności.

_________________
"Mój bratanek ma ładniejszą narzeczoną od Rogera" Toni Nadal


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 lip 2018, 11:28 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 2536
Zapewne nie jeden z tych półfinałów czy ćwierćfinałów gdyby zamienił na swoją korzyść kończyłoby się porażką w kolejnym meczu, np. finał AO 2013 czy finał USO 2010 i 2011 pewnie również, ale wątpię by tak było na AO 2005, gdyby wykorzystał swoje szanse w czwartym secie półfinału Wimbledonu 2016 to finał byłby jak najbardziej do ogarnięcia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 02 sie 2018, 9:25 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 61004
Lokalizacja: Warszawa
Wujek Toni pisze:
Pewnie uchodzę za dziwnego, ale 100 razy bardziej wolałbym przegrać w połówce Szlema, niż dostać 4 gemy w finale. Na koniec liczą się tylko zwycięstwa, a nie to, czy ktoś odpadł w meczu o tytuł, czy w 1 rundzie. Jedyny wyjątek stanowią igrzyska.

A kolekcjonowanie tacek w moich oczach jest synonimem frajerstwa i tenisowych braków, a nie wybitności.


No tak trochę jest - Federerowi punktów we wiadomej dyskusji nie przybywa, bo miał cały ocean ćwiartek i połówek WS. Wręcz przeciwnie - można łatwo zbudować tezę, że przegrywając takie mecze zaszkodził swojemu legacy.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Federasta20 i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY