mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 23 kwie 2018, 22:50

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 107 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 23 wrz 2016, 13:53 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22334
Rroggerr pisze:
Murray miał w 2012 roku, przeliczając na stary system punktowy, minimalnie lepszy dorobek niż Hewitt w latach 01-02 (będąc 3. w rankingu), o sezonach 15-16 nie wspominając. Słaby jest ten argument z nr 1.

Myślę, że ten argument nie ma na celu pobudzenia nas do przeliczania, kto miałby ile punktów w danym roku wg jakiegoś tam przelicznika, tylko zauważenie, że pewien zawodnik był w pewnym momencie najlepszy na świecie. Przynajmniej ja po to go używam.

Oczywiście znajdzie się tysiąc powodów, dlaczego w tamtym czasie osiągnięcie pierwszego miejsca było łatwiejsze, ale spokojnie można znaleźć tyle samo powodów, dlaczego w latach 2001-03 było trudniej zdobywać chore ilości punktów niż powiedzmy w ostatnich trzech latach.

A co do rankingu, byłem jednym z pomysłodawców tego tematu, więc chciałem stworzyć coś naprawdę porządnego. Wyselekcjonowałem grupkę trzydziestu kilku zawodników, policzyłem im wszystkie najlepsze wyniki w Szlemach i mastersach (od ćwierćfinału wzwyż), poważne tytuły (od "500"/international series gold), przystąpiłem do liczenia bilansów z top 5, w planach było również wzięcie pod uwagę dwóch najlepszych sezonów, ale zapał mnie opuścił i utknąłem w 3/4 roboty. I szczerze mówiąc wątpię, że kiedykolwiek wróci, tym bardziej, że temat (jak i cała dyscyplina, mimo wszystko) coraz mniej nie obchodzi.

Z tych ostatnich propozycji. Przede wszystkim Nalb ponad Del Potro. Szlemy są bardzo ważne, ale ludzie przywiązują do nich zbyt dużą wagę, szczególnie w przypadku zawodników, którzy rozegrali 1-2 mecze o takowy tytuł. Weźmy takie US Open 2003, starszy z Argentyńczyków przy równym wyniku w tb trzeciego seta (6-6 albo 7-7, dwa poprzednie wygrał) z Roddickiem psuje piłkę, bo wcześniej kilku idiotów z trybun krzyknęło aut. Gdyby nie krzyknęli, być może by nie zepsuł, a Rod nie obroniłby kolejnej meczowej (tam na przełamanie w deciderze też były jakieś kontrowersje, nie pamiętam dokładnie co, ale dziś na pewno byłby challenge). Później finał i Ferrero, którego raczej by ogolił. Nie, nie zamierzam umniejszać Andy'emu, który całe lato był w gazie i zasłużenie wygrał całą imprezę, nie zamierzam tworzyć jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Po prostu pokazuję, ile znaczy szczęście na tak małym dystansie, jakim jest jeden turniej. Dodajmy do tego, że tenisiści pokroju Nalbandiana mogą mieć zwyczajnie pecha i ich wielka forma (pozwalająca myśleć o Szlemie) zderzy się ze świetną formą jakiegoś Federera/Nadala, są jeszcze kontuzje itp. David nie ma Szlema, ale był w finale, ponadto wygrał turniej mistrzów, zaliczył tę niesamowitą jesień 2007, Delpo takich rzeczy nie dokonał, swoją rolę odegrały w tym urazy (poza tym wciąż jeszcze ma szanse), ale na tę chwilę nie jest najlepszym Argentyńczykiem XXI wieku.

Reszta wieczorem, bo coś mi nagle wypadło i muszę wyjść...

_________________
MTT bilans finałów (8-11)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 wrz 2016, 23:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 19:54
Posty: 6661
Cytuj:
Myślę, że ten argument nie ma na celu pobudzenia nas do przeliczania, kto miałby ile punktów w danym roku wg jakiegoś tam przelicznika, tylko zauważenie, że pewien zawodnik był w pewnym momencie najlepszy na świecie. Przynajmniej ja po to go używam.

Oczywiście znajdzie się tysiąc powodów, dlaczego w tamtym czasie osiągnięcie pierwszego miejsca było łatwiejsze, ale spokojnie można znaleźć tyle samo powodów, dlaczego w latach 2001-03 było trudniej zdobywać chore ilości punktów niż powiedzmy w ostatnich trzech latach.

No dobra. Ale jak o wyższości zawodnika A nad zawodnikiem B ma świadczyć, że dana liczba punktów w roku X dawała pierwsze, a w roku Y - trzecie miejsce? Bo nie wiem jak inaczej rozumieć argument, że Hewitt był jedynką, a Murray nie. Można argumentować (jeszcze, dopóki nie ma takiej dysproporcji w wynikach) o wyższości Hewitta nad Murrayem, ale chyba w innym kierunku.

Co do Delpo vs Nalbandian, to nie wiem, z jednej strony może zgadzam się z taką retoryką, z drugiej, jak Delpo poprowadzi do wygranej w Pucharze Davisa to jestem skłonny się założyć, że Nalbandian oddałby te wszystkie mastersy za zwycięstwo w DC. Mnie nie przekonują występy Nalba w Szlemach.

No i zachęcam(y) do zakończenia listy. ;)

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 wrz 2016, 23:48 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22334
...Soderling za wysoko. Doceniam klasę Szweda, gdy był w swojej najlepszej formie, ale fakty są takie, że podobny tenis w jego wykonaniu oglądaliśmy w kilku turniejach. Wiadomo jaka jest przyczyna, ale tworząc tego typu rankingi trzeba być brutalnym. Szkoda mi Robina, jeszcze bardziej szkoda mi Mario Ancica, który również miałby lepszą karierę, gdyby nie mononukleoza, ale nie zamierzam wrzucać go z tego powodu do top 20. Gdzieś w okolicach top 15 (może ciut niżej) widziałbym Sodę.

Zgadzam się Lakem co do Johanssona. Ciężko znaleźć gościa o gorszym wizerunku niż Thomas, który jest wielokrotnie przedstawiany jako człowiek, który w życiu zrobił jeden dobry wynik i to szczęśliwie, bo Safin postanowił uczcić urodziny z panienkami. Tymczasem Szwed miał karierę na poziomie takiego Cilica - M1000, WS (w sprzyjających okolicznościach), porównywalna liczba występów na poziomie SF wzwyż w najważniejszych imprezach. Marin wygrał więcej turniejów, Johansson ma lepszy procent wygranych meczów z czołówką. Czy miałbym go w top 20? Chyba tak, gdzieś pod koniec, razem z Cilicem.

Z Gaudio też bym nie przesadzał ze sprowadzaniem go do jednorazowej sensacji. Wprawdzie w Szlemach ewidentnie mu się nie wiodło, ale w mastersach potrafił już wykręcić kilka sensownych wyników, ponadto ma na koncie parę poważniejszych tytułów na cegle (Barcelona, Kitzbuhel z czasów gdy coś znaczył itp.). No i nie ukrywam, że go lubiłem, więc pewnie patrzę trochę inaczej. Do top 20 trochę braknie, ale wyróżnić jak najbardziej można.

Coria za nisko. Kariera krótka, ale dość efektowna, swego czasu chyba najlepszy zawodnik na cegle w całym tourze. 3 występy w meczach o finał wielkoszlemowy, 7 finałów mastersa. Szkoda, że zabrakło zdrowia, bo mógł osiągnąć dużo więcej (no i Nadal miałby trochę trudniej), nawet finał RG przegrał, bo ciało nie wytrzymało obciążeń. Pewnie z tą kropką nad "i" w postaci zwycięstwa w Paryżu byłby dużo bardziej doceniany, niemniej dla mnie i tak początek drugiej dziesiątki (chyba nawet przed Dawidienką).

Gonzo to typowy przykład tego, o czym pisałem wcześniej. Gość był ewidentnie w formie na Szlema, którego wygrałby w 8/10 przypadków, ale akurat trafił na jeden z najlepszych wielkoszlemowych występów najlepszego zawodnika w historii. Po prostu pech, nic więcej. Gdyby miał ten tytuł z Melbourne, miałby również pewne miejsce w tym zestawieniu, tak jest na granicy. Musiałbym przysiąść i samemu spróbować coś stworzyć, żeby wiedzieć, na którym go mam...

Nadal vs Djokovic? Dla mnie już Djoko, ale rozumiem ludzi, którzy jeszcze uważają inaczej. Kłócić się nie ma o co, wystarczy chwilę poczekać, bo tylko kataklizm mógłby zatrzymać Serba w drodze po pewną pozycję wicelidera, a i atak na lidera wciąż wydaje się całkiem realny.

Mirny? Z rekordowym rankingiem nr 18, jednym wygranym turniejem i finałem mastersa, trzema R16 na Szlemie i kilkoma innymi godnymi uwagi wynikami? Bądźmy poważni.
O Younesie można pogadać, bo wszyscy go lubimy, ale niestety tylko w kategorii wyróżniania/uwzględnienia przy selekcji. Konkurencja jest zbyt mocna.

Ciekawi mnie kwestia Rod vs Stan. Niby Amerykanin wciąż prowadzi w prawie wszystkich statystykach, w dodatku miał dużo trudniej osiągać poważne wyniki, ale jednak mamy 1-3 w Szlemach, które są w tym wszystkim najważniejsze. Ciekaw jestem jak inni to widzą...

_________________
MTT bilans finałów (8-11)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 wrz 2016, 23:55 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22334
Rroggerr pisze:
No dobra. Ale jak o wyższości zawodnika A nad zawodnikiem B ma świadczyć, że dana liczba punktów w roku X dawała pierwsze, a w roku Y - trzecie miejsce? Bo nie wiem jak inaczej rozumieć argument, że Hewitt był jedynką, a Murray nie. Można argumentować (jeszcze, dopóki nie ma takiej dysproporcji w wynikach) o wyższości Hewitta nad Murrayem, ale chyba w innym kierunku.

Taka, że okoliczności do zdobywania tych punktów były jednak trochę inne. Mocniejsze zaplecze, bardziej różnorodne nawierzchnie, słabsze zaplecze medyczne. ~15 lat temu dużo trudniej przychodziło seryjne robienie świetnych wyników i kolekcjonowanie punktów.

Żeby nie było, już chyba mówiłem, że średnio mnie interesuje to porównanie, bo jeśli Murray już nie jest przed Hewittem, to za chwilę będzie. Sprawa ewidentnie przegrana...

_________________
MTT bilans finałów (8-11)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 wrz 2016, 23:56 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 56812
Lokalizacja: Warszawa
Johansson ma jeszcze srebro w deblu z Pekinu.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (19)
2018 (1) Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 wrz 2016, 23:57 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22334
Wiem, ale rozmawiamy o singlu.

_________________
MTT bilans finałów (8-11)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 wrz 2016, 0:00 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 56812
Lokalizacja: Warszawa
Mario pisze:

Nadal vs Djokovic? Dla mnie już Djoko, ale rozumiem ludzi, którzy jeszcze uważają inaczej. Kłócić się nie ma o co, wystarczy chwilę poczekać, bo tylko kataklizm mógłby zatrzymać Serba w drodze po pewną pozycję wicelidera, a i atak na lidera wciąż wydaje się całkiem realny.


Trzeba wygrać minimum 2 szlemy w 2017, a po nowojorskim finale (mocno mnie uspokoił) nie jestem przekonany, czy ta dominacja dalej będzie trwać.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (19)
2018 (1) Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 wrz 2016, 0:04 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22334
Minimum do Nadala, z którym prowadzi prawie w każdej statystyce? Jeden w zupełności wystarczy.

Zresztą ja się wcale nie uspokoiłem, bo gdyby w Nowym Jorku nie wyskoczył Wawrinka (w finale zagrał kapitalnie, nie zapominajmy o tym, a i tak była walka prawie do końca) to badziewny Djoko dorzuciłby kolejnego Szlema. Jeszcze nie ma co skakać z radości...

_________________
MTT bilans finałów (8-11)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 wrz 2016, 0:05 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 56812
Lokalizacja: Warszawa
"A i atak na lidera wciąż realny" - o tym pisałem.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (19)
2018 (1) Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 wrz 2016, 0:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 19:54
Posty: 6661
Mario pisze:
Taka, że okoliczności do zdobywania tych punktów były jednak trochę inne. Mocniejsze zaplecze, bardziej różnorodne nawierzchnie, słabsze zaplecze medyczne. ~15 lat temu dużo trudniej przychodziło seryjne robienie świetnych wyników i kolekcjonowanie punktów.

Dalej tego nie kupuję, patrząc na to z kim Hewitt przegrywał w domowym Szlemie czy na Wimbledonie w tamtym okresie. Ale okej, niech będzie, wiadomo, że Murray coś jeszcze dorzuci.

Rod wciąż przed Stanem, przygniatająca jest jego przewaga w liczbie tytułów, mastersów czy obecności w top10. Musiałby jeszcze Wawrinka dorzucić coś poważnego do koszyka. Chyba podobnie w porównaniu do Safina.

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 wrz 2016, 0:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 wrz 2011, 18:07
Posty: 2382
Myślę, że jeśli Djoko wygra jeszcze jednego WS to należy go wsadzić na #2. Zwróciłbym też uwagę na występy Serba na jesieni, czy to tylko chwilowy kryzys czy może coś dłuższego. W NYC zrobił finał grając 3,5 spotkania na dobrą sprawę.

Roddick przed Wawrinką zdecydowanie. Andy przegrał 4 finały ze świetnym Federerem, ma ich zresztą więcej od Stana, podobnie jak prowadzi w każdej innej statystyce.

Gaudio wyniki w Mastersach? 3xsemi szału nie robi. Ma trochę zwycięstw w turniejach, ale miejsca w top-20 nie widzę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 wrz 2016, 0:26 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22334
Szału nie robi, ale gdybyśmy rozmawiali kilka tygodni temu, to pewien zawodnik, którego miejsca w top 20 nikt nie kwestionował/kwestionuje, miał takich występów 0.

O miejscu w "20" nie mówiłem, po prostu nie róbmy z niego leszcza, który zagrał jeden dobry turniej w życiu.

_________________
MTT bilans finałów (8-11)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 wrz 2016, 10:53 
Offline

Rejestracja: 26 sty 2014, 17:21
Posty: 1693
Czemu nikt przy stawianiu Djoka na drugim miejscu nie pomyśli, że wszystkie te rekordy wyrobił na zwłokach Nadala i Federera ?

_________________
Turnieje MTT
2016: Monte Carlo W, Winston-Salem F

Roger Federer mistrzem Australian Open 2017, 18 szlem, legenda !!!

Roger Federer królem Wimbledońskiej trawy po raz 8-my. Legenda nie tenisa, a sportu. MAESTRO.
Większy niż Bóg !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 wrz 2016, 11:12 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22334
Bo przy takim myśleniu nigdy nie stworzyłbyś żadnego rankingu. Czynnik szczęścia, które Serb niewątpliwie posiada, też ma swoje znaczenie w sporcie. Zresztą, i Nadal swoje na ZET-owskiej patologii wygrał, więc nie ma dramatu...

_________________
MTT bilans finałów (8-11)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 wrz 2016, 22:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2011, 0:02
Posty: 5243
Lokalizacja: Warszawa
matek20 pisze:
Czemu nikt przy stawianiu Djoka na drugim miejscu nie pomyśli, że wszystkie te rekordy wyrobił na zwłokach Nadala i Federera ?


Bo wtedy musielibyśmy sobie np.przypomnieć w jaki sposób Nadal wygrywał Wimbledony.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 wrz 2016, 23:15 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22334
Rroggerr pisze:
Mnie nie przekonują występy Nalba w Szlemach.

Wczoraj jakoś to przeoczyłem.

Nalb ma finał, 4 półfinały i 5 ćwiartek, Delpo poza tytułem, zagrał w dwóch połówkach i sześciu ćwierćfinałach. Wiadomo, ten tytuł robi różnicę, ale jakby nie patrzeć - jeden wyszedł 10 razy z R16, drugi 9.

Nie ma tu jakiejś wielkiej przewagi, a turniej mistrzów (fakt, że dostał się tam tylnymi drzwiami akurat w tamtej edycji) i wygrane mastersy w mojej opinii przechylają szalę na korzyść Nalbandiana. Poza tym dla mnie peak Nalb > peak Delpo, co już ostatecznie rozwiewa wątpliwości (powiedziałem sobie, że będę na to patrzył w przypadku problemów z rozstrzygnięciem).

_________________
MTT bilans finałów (8-11)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 wrz 2016, 23:58 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 14231
Wawa tuż za fabsterami. Jedeny obok Nadala zawodnik, który potrafi, będąc na początku rywalizacji underdgiem, ogrywać w Szlemach aktualnego dominatora i być w takich meczach z nim faworytem. To się liczy sto razy bardziej, niż jakieś śmieszne rankingi, szmastersy i liczba ćwierćfinałów WS. A Stan jeszcze robi to:

a) po latach bycie wycieraczką najlepszych

b) na swoich warunkach, narzucając styl gry i będąc autorem wyniku (!)

Murray niby jest wyżej za całokształt, ale tylko za powtarzalność, tyle razy doczołgiwał się wysoko w WS, że musiał ileś razy trafić na słabych/zdechłych rywali.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 25 wrz 2016, 22:03 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22334
c) praktycznie każdy jego szczyt formy kończy się wielkim tytułem, bo trafił na tak badziewne czasy

Ale jeśli już chcesz trzymać się swoich typów, to jednak trochę konsekwencji by się przydało. Bo piszesz, że coś się liczy bardziej od regularnych dobrych występów, a za chwilę dajesz Murraya wyżej za powtarzalność...

_________________
MTT bilans finałów (8-11)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 sty 2017, 23:53 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 56812
Lokalizacja: Warszawa
Gdzie plasuje się Milos Raonic?

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (19)
2018 (1) Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 sty 2017, 0:02 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22334
Musiałbym swoje zapiski gdzieś w komputerze zlokalizować.

_________________
MTT bilans finałów (8-11)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 107 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY