mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 21 lis 2017, 6:58

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 24 lis 2015, 0:13 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 10259
Roger i Rafa mają już swoje osobne tematy niekoniecznie związane z ich występami na korcie tenisowym (Jak żyć oraz Życie i twórczość). Myślę, że czas również na Novaka, temat o jego erze jednak jest nakierunkowany na stricte tenisowe dokonania.

Dlaczego o Novaku nie jest tak głośno jak o Szwajcarze i Hiszpanie pomimo coraz większych sukcesów, jakie odnosi? Czy zawsze będzie do nich porównywany? Jaka jest geneza częstej niechęci publiczności do niego (czy związana ze stylem gry czy z dawniejszymi zachowaniami)? Czemu rzesze jego kibiców są znacznie mniej liczne?

Czy może kiedyś karta się odwróci i to Serb stanie się bożyszczem fanów i po zakończeniu kariery będzie pokazywany jako wzór do naśladowania? Może jesteśmy świadkami historycznych chwil, mimo że nie jesteśmy jeszcze tego świadomi?

O wszystkim, co związane z Novakiem Djokovicem dyskutujmy w tym wątku.

_________________
Tytuły (11):
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (15):
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 lis 2015, 0:22 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51375
Lokalizacja: Warszawa
Barty pisze:
Dlaczego o Novaku nie jest tak głośno jak o Szwajcarze i Hiszpanie pomimo coraz większych sukcesów, jakie odnosi?


Bo nie ma rywala i sporym pechem jest fakt, że Murray mu nie dojechał. Podobna zasada jak popularność Realu i Barcy, a Bayernu, gdzie nie dojeżdża Dortmund.

Mario w którymś temacie świetnie to ujął, że niechęć do Nadala niesamowicie nakręca do oglądania jego pojedynków. Jego porażki cieszą jak mało co, zwycięstwa potrafią zburzyć spokój na kilka tygodni. Sam się łapię na tym, że podczas spotkań Hiszpana spoglądam na ls niemal co piłkę. Jak nie oglądam, to sprawdzenie wyniku jest pierwszym co robię po powrocie do domu.

Prosta sytuacja: załóżmy, że Djoković, Nadal i Federer grają tego samego dnia - w Australii lub w USA. Po przebudzeniu sprawdzam z zapartym tchem wyniki Fedala - szukam ich na scoreboardzie, pomijając całą resztę, a później dopiero na spokojnie zapoznaję się z pozostałymi. Djoković jest jednym z tych pozostałych.

Kiedy wygrywa Roger radość jest fantastyczna, kiedy wygrywa Nadal nieziemska jest frustracja i zdenerwowanie, kiedy wygrywa Djoković nie dzieje się nic. Taki WTF - z całych sił trzymałem za Nole w semi, mimo, że grał o najlepszy sezon ever, czym mógłby przyćmić osiągnięcia Federera. Byle nie wygrał Nadal.

Fedal wykreował siebie - fanów Rogera na hejterów Rafy i w drugą stronę. Djoković dołączył tu sam i tak naprawdę jest ubogim krewnym, którego się traktuje wyłącznie przedmiotowo - do spuszczenia lania jednemu bądź drugiemu.

Nie gadajcie tylko o narodowości, bo to głupota. Szwajcaria też przed Rogerem i Martiną nie była jakąś tenisową potęgą.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 lis 2015, 15:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17
Posty: 3970
Bo pochodzi z Europy Południowo-Wschodniej, więc jego wartość marketingowa jest odpowiednio mniejsza.

_________________
"Mój bratanek ma ładniejszą narzeczoną od Rogera" Toni Nadal


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 lis 2015, 15:50 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13289
Faktem jest, że Serena, która ma jeszcze 10 razy mniejszą konkurencję, budzi znacznie więcej emocji. Więc nie można zamknąć sprawy prostym: "bo nie ma ciekawej rywalizacji i epickich pojedynków".

Wujek Toni pisze:
Bo pochodzi z Europy Południowo-Wschodniej, więc jego wartość marketingowa jest odpowiednio mniejsza.


To, plus jego wyrachowanie, w grze i zachowaniu. Moim zdaniem ludzie czują takie rzeczy i niekoniecznie dobrze odbierają. Budzi szacunek, ale czy powszechne uwielbienie? Tym bardziej, że widowiskowość jego gry spadła, a i jak słusznie zauważył Dawid, brakuje partnera do tworzenia widowisk, po tym, jak Federer się zestarzał, Nadal posypał, a Murray popadł w przeciętność. Moim zdaniem mamy do czynienia z kumulatywnym działaniem wymienionych zjawisk, co przekłada się na taki, a nie inny stan rzeczy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 lis 2015, 22:01 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51375
Lokalizacja: Warszawa
DUN I LOVE pisze:
Nie gadajcie tylko o narodowości, bo to głupota. Szwajcaria też przed Rogerem i Martiną nie była jakąś tenisową potęgą.


Wujek Toni pisze:
Bo pochodzi z Europy Południowo-Wschodniej, więc jego wartość marketingowa jest odpowiednio mniejsza.


Pewnie dlatego Safin i Kafielnikov nie mieli fanów.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 lis 2015, 22:13 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13289
Bo Rosja to Serbia. Jedno to budzące respekt mocarstwo, drugie "dziki kraj'' z regionu o wiadomej opinii. Oczywiście możemy udawać, że te stereotypy nie istnieją i nie grają żadnej roli. Szwajcaria to kraj o być może największym prestiżu na świecie, oraz głębokich kulturowych i językowych powiązaniach z silnymi i bogatymi państwami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 lis 2015, 22:17 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21384
A to z Bałkanów nie wypłynęli nigdy powszechnie lubiani i szanowani sportowcy?

Moim zdaniem problemem nie jest samo pochodzenie Serba, raczej niektóre cechy charakteru typowe dla mieszkańców tego regionu, których niestety nie potrafił się wyzbyć.

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 lis 2015, 22:19 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13289
Oczywiście, również miałem o tym wspomnieć. Jedno wynika z drugiego. Bardzo zły odbiór pewnych zachowań Djoko wynika również z tego, że idealnie wpisują się w negatywny stereotyp mieszkańca tego regionu świata.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 lis 2015, 23:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51
Posty: 5106
Do tego co piszecie dodałbym jeszcze że śmiał przyćmić Fedala, który był idealnym produktem marketingowym wzrastającym wraz z globalną wioską.

_________________
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -Alt. '15
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500: F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 25 lis 2015, 10:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5165
Lokalizacja: Warszawa
Skoro ludzie nie potrafią rzeczowo ocenić wartości tenisowej zawodnika, bez włączania w to kontekstu narodowościowego, dlaczego nie mieliby na tym budować w swych umysłach jego wizerunku? To na pewno ma znaczenie - to jak są postrzegani Serbowie jako nacja, jaki klimat jest zbudowany wokół niego w tym kraju i jak te jej stereotypowe cechy on niestety uosabia. Na pewno też brak mu rywala - każdy wielki w historii tenisa uczestniczył w jakiejś historycznej rywalizacji, tymczasem okres szczytowej wielkości ND przypada na czas, w którym nikt nie próbuje mu nawet rzucić wyzwania. Media sztucznie pompują jego obecne pojedynki z RF, RN czy AM, ale chyba tylko margines najbardziej zaślepionych i bezkrytycznych łyknie, że to szanse w takich spotkaniach są jakkolwiek wyrównane.
Otoczenie Serba też mu nie pomaga w zbudowaniu dobrego wizerunku - zachowania jego rodziców i postać Beckera w boksie przede wszystkim. Mam też wrażenie, że narracja "zwierzęcości", jaką wprowadzili do tenisa na szeroką skalę w ostatnich latach Nadal i Syrena, Djokovic zaś dołączył się do tego nurtu i pomógł go scementować, nie wszystkim jednak przypada do gustu. Federer miał swoje butne zachowania, Roddick, Safin czy Murray potrafili/potrafią solidnie rzucić mięsem, ale to wyżej wymieniona trójca celuje w tego typu zachowaniach. Dzikie wrzaski, co chwila zaciskane pięści i mimika wkurzonego orangutana. Do tego dodajmy jednoznacznie fizyczną, niewysublimowaną naturę ich tenisa i efekt mamy jednoznaczny. Wnioskując po niesłabnącej popularności RF, część osób jednak wciąż tęskni za czymś innym i niekoniecznie musi im się coś takiego podobać.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 gru 2015, 16:55 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21384
Dla mnie i zdaje się dla wielu innych obserwatorów również, bardzo irytująca jest sztuczność Djokovica. Oczywiście domyślam się, że w wizerunek Nadala, Federera i wielu innych sportowców ze ścisłego topu zamieszani są wszelkiego rodzaju specjaliści od PR-u, ale oni (ci sportowcy) są w tym, ciężko mi znaleźć odpowiednie określenie, no nie wiem - stali? To znaczy Federer może i jest bucem, ale żeby do tego dojść trzeba naprawdę poważnie interesować się tenisem jak i samym Szwajcarem, bardziej widoczna jest za to otoczka gentlemana kortu i miłego faceta. Podobnie z Nadalem, którego zdecydowana większość uważa za skromnego gościa, umiejącego przegrywać i docenić rywala. A Novak nie dość, że przez większość kariery był po prostu sobą, tak teraz w swojej nowej stylówie jest dość nieudolny.

Trochę zawile to brzmi, już wyjaśniam o co chodzi. Serb od początku kariery był dość charakterystyczną postacią. Miał te swoje błazenady z naśladowaniem innych, potrafił się wkurzyć i roztrzaskać rakietę, ale generalnie sprawiał wrażenie sympatycznego, wyluzowanego gościa. Oczywiście jest też druga strona z symulkami i żenującą rodzinką (do dziś jest mi głupio gdy przypominam sobie koszulkę jego ojca), stąd nazbierał trochę przeciwników.
Później, gdy dotarł na szczyt postanowił się zmienić. Zaczęło się szanowanie każdego, bezpłciowe wywiady i chęć zdobycia sympatii wszystkich. Problem w tym, że w przeciwieństwie do Feda, który w czasach komórek wielkości małego psa rozwalił kilka rakiet, Nole nawet będąc w czołówce długie lata robił swoje i było chyba za późno na tę przemianę.

I tu właśnie widzę problem po serbskiej stronie. On naprawdę chciałby być jak Fed, zawsze mieć kibiców za sobą, powszechny szacunek i marketingową wartość Szwajcara. Może sobie mówić co chce, ale wystarczy spojrzeć na jego reakcje podczas meczów z Rogerem lub tych, w których publiczność zaczyna zdecydowanie wspierać underdoga. To mówi więcej niż 1000 słów. Gość gotuje się do tego stopnia, że przestaje nad sobą panować. Chyba kiedyś nazwałem to słomą wystającą z butów, może trochę za ostro, choć z drugiej strony ciężko inaczej określić wyżywanie się na chłopcu od podawania piłek, zwierzęce reakcje po "wygranych" punktach czy rozwalanie rakiet (do których ja akurat nic nie mam) przez gościa stylizującego się na chodzący przykład dla reszty. A to sytuacje tylko z tego roku.

Novak nigdy nie był wielkim faworytem publiczności (temat przerabiany, słowo klucz - symulowanie), i owszem swoją drogą na szczyt prawdopodobnie przyciągnął wielu kibiców sukcesu, odnoszę jednak wrażenie, że przemiana Novaka (zachowanie, ale tenisowa pewnie też) odebrała mu pewną grupę fanów, która wspierała (lub przynajmniej była neutralna) go wcześniej. Czy obie wartości się równoważą? Raczej nie, ale jednak w grupie, nazwijmy to, "odchodzącej" była spora cześć ludzi zwyczajnie go doceniająca, która stanowi jakiś tam procent elektoratu RF czy RN. Dla mnie wciąż najlepszy Djokovic to ten, który zrobi coś po swojemu - może to być popijanie soku z ballboyem, ale może to być też rozwalona rakieta o ławeczkę w finale RG. I kto wie, czy jego dzisiejszy wizerunek nie byłby lepszy, gdyby nie otaczająca go sztuczność, choćby dlatego, że wielu lubi złych chłopców. A, że raczej zaprzestał z symulkami, a ojciec pajac nie pojawia się na trybunach, to w sumie poza Beckerem i głupotami wypowiadanymi przez Niemca w każdym wywiadzie, nie byłoby czego się czepiać.

Słowem zakończenia. Hewitt, Safin, Roddick, nawet ten Murray (choć u niego pozytywów raczej się nie dostrzega) mieli swoje wady. Ale miałeś wrażenie, że patrzysz na kolesia w 100% naturalnego. Andy to całkiem błyskotliwy facet, lubiący rzucić mięsem lub rakietą, ale równie często jakimś dobrym żartem. Ot, taki Stifler z American Pie (nawet podobni do siebie), z którym poszedłbyś na imprezę i schlał się do nieprzytomności. Hewitt, jak go kiedyś Anderłoter określił, samiec alfa. Człowiek, który niczym się nie przejmuje i zawsze walczy do końca. Jeśli jesteś jego kibicem to uwielbiasz go za każdy ruch, jeśli stoisz po drugiej stronie, utopisz go w szklance wody. Marat robi co chce i kiedy chce, będąc przy tym szalenie ujmujący. A Murray to po prostu kortowa hiena, symulant, trochę choleryk. Ciężko kogoś takiego lubić, ale przynajmniej wiesz z kim masz do czynienia. Djoko z kolei walczy o sympatię z każdej strony, raz się zachowuje tak, drugi raz inaczej, byle dołączyć do Fedala pod względem popularności. A kiedy czegoś za bardzo chcesz to wychodzi na odwrót...

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 gru 2015, 19:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45
Posty: 10243
Boris chyba czyta Twoje posty. Wywołany do tablicy stwierdził, że Federer hamuje swoje emocje, by nie niszczyć złotodajnego image. Trener Djoka liczy, że gdy Szwajcar skończy w tourze będzie więcej miejsca dla ciekawych osobowości.

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 sty 2016, 23:24 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011, 14:08
Posty: 5957
Why doesn´t Novak Djokovic have enough supporters?

Spoiler:

http://www.tennisworldusa.org/Why-doesn ... 28875.html

_________________
MTT:
Tytuły: US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014

Finały: US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Rotterdam 2015

Półfinały: Winston-Salem 2012, Roland Garros 2013, Queens 2013, Wimbledon 13-debel, US OPEN 13-debel, Kuala Lumpur 2013


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 sty 2016, 0:01 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 10259
Zdecydowanie więcej można się dowiedzieć czytając posty z tego wątku niż cytowany artykuł. Choć i popularność tego tematu jest adekwatna do jego bohatera, niestety. :)

_________________
Tytuły (11):
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (15):
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2016, 23:40 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 10259
Jak obstawiacie - Novak przegoni Rafę w ilości szlemów? A może także Federera?

Przed Hiszpanem jest już tak naprawdę w kliku istotnych statystykach - ilość tygodni na nr 1, ilość wygranych WTF, H2H.

I czy te fakty mogą wpłynąć na to, że będzie jednak bardziej popularny i poważany?

_________________
Tytuły (11):
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (15):
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2016, 23:44 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13289
Barty pisze:
Jak obstawiacie - Novak przegoni Rafę w ilości szlemów? A może także Federera?

Przed Hiszpanem jest już tak naprawdę w kliku istotnych statystykach - ilość tygodni na nr 1, ilość wygranych WTF, H2H.

I czy te fakty mogą wpłynąć na to, że będzie jednak bardziej popularny i poważany?

Kiedy Fedal zakończy karierę, raczej nie będzie nikogo innego do pompowania.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2016, 23:44 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51375
Lokalizacja: Warszawa
Mam coraz więcej wątpliwości, czy kiedykolwiek pojawi się ktoś bardziej popularny od Fedala. Jednak ta ich odmienność, sposób w jaki podzielili kibicowski świat - nie ma startu Novak. Oczywiście na płaszczyźnie marketingowej, bo tenisowe statystyki pewnego dnia mogą za nim przemówić.

Pyszałek Federer i prosty chłopak z Majorski Rafa - Djoković ze swoją osobowością jest pomiędzy i chyba przez to jest postrzegany nijako.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2016, 23:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 wrz 2015, 1:51
Posty: 1026
Lokalizacja: Moenchengladbach
Zdecydowanie unikatowa osobowość.

_________________
Ajde Nole <3
Mtt mistrzostwa (2): Metz 16 , Paris-Bercy 16
Mtt finaly(1): Barcelona 16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 sty 2016, 0:00 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13289
The Djoker pisze:
Zdecydowanie unikatowa osobowość.


Niczym Zelig.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 sty 2016, 0:11 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 10259
Polecam rozwinięcie myśli, The Djoker.

_________________
Tytuły (11):
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (15):
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY