mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 23 lip 2018, 2:07

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Mój ulubiony Turniej Wielkoszlemowy to:
Australian Open 58%  58%  [ 30 ]
Roland Garros 12%  12%  [ 6 ]
Wimbledon 19%  19%  [ 10 ]
US Open 12%  12%  [ 6 ]
Liczba głosów : 52
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 20 cze 2012, 13:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 18:58
Posty: 501
Lokalizacja: Oberschlesien
Zastanawiałem się pomiędzy Wimbledonem, a Aussie. Wybór padł na londyńską imprezę, ponieważ ma swój niepowtarzalny klimat. Aussie jest najbardziej wyczekiwanym turniejem, bo USO i imprezę w Melbourne dzieli szmat czasu. RG to zdecydowanie dla mnie najgorszy turniej WS i zawsze po nim mam jakąś niechęć do oglądania tenisa. Na całe szczęście jest Wimbledon, przy którym moje zamiłowanie do oglądania tenisa powraca z potrójną mocą :)

1. Wimbledon
2. AO
3. USO


4. RG


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 sty 2013, 13:38 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 60195
Lokalizacja: Warszawa
Simon Reed, przy okazji analizy drabinek, też się określił. :D
http://uk.eurosport.yahoo.com/blogs/sim ... 28173.html

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 sty 2013, 13:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 sty 2012, 1:36
Posty: 288
Mój głos zdecydowanie na Australian Open, ze względu na niebywały klimat tego turnieju oraz - jak pisało już kilka osób - urok oglądania tenisa w nocy. Do tego znakomici kibice... Cóż, długo by wymieniać zalety Aussie Open :) Innego głosu z mojej strony być nie mogło :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 02 lut 2013, 19:27 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23165
Dawno, dawno temu pisałem, że ciężko mi wybrać ulubiony Szlem. Zdania nie zmieniam, aczkolwiek znalazłem już przynajmniej ten najmniej lubiany, a mianowicie Aussie Open. Raz, że chyba za stary jestem na australijską strefę czasową tzn. gdybym mógł funkcjonować tak jak Australijczycy to wszystko byłoby ok, ale z racji tego, że u nas za dnia jest dużo do zrobienia to nie jestem w stanie oglądać wszystkiego w nocy tak jak kiedyś. Dwa nawierzchnia, wg mnie wolny hard to jest najgorsze możliwe podłoże i pod koniec turnieju już mam dość Djokovica wyciągającego kilka następujących po sobie potencjalnych winnerów w jednej akcji. Trzy to przewidywalność. Australian Open słynęło z niespodzianek, często mogliśmy obserwować jak zawodnik z zaplecza prezentował świetny tenis i awansował do finału czy chociaż 1/2, teraz tak jak w każdym innym turnieju Wielkoszlemowym można założyć z góry jaki będzie skład połówek. Przez lata rzeczona nieprzewidywalność powstrzymywała mnie od nazwania turnieju w Melbourne najmniej lubianym szlemem, teraz wraz z jej końcem mogę to śmiało wygłosić. :P Sentyment ze względu na finały Riosa i Gonzaleza zostaje, atmosfera WS również, ale RG, Wimbledon i US Open są dla mnie lepsze.

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 02 lut 2013, 21:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 maja 2012, 17:29
Posty: 3096
Również najmniej lubię AO. Pewnie dlatego, że jest to najmniej charakterystyczny szlem. Bez czegoś wyrazistego. Pewnie wynika to z zajęcia już reszty nawierzchni przez pozostałą szlemową trójkę. RG ma mączkę, która przy ostrym słońcu wygląda jak rdzawa powierzchnia Marsa (przy wietrze sypnie w oczy), denerwujących kibiców i przerywanie meczy kiedy zrobi się ciemno oraz najlepiej robiony Watts na Eurosporcie ze wszystkich turniejów wielkoszlemowych. Wimbledon: zawsze nastrojowa cisza przed serwisem, białe stroje, gracze na trawie poruszają się cicho jak koty po dywanie i słychać tylko uderzenia, drewniane paliki u siatki, no i te krzesełka dla tenisistów jak z poczekalni przychodni rejonowej. Na USOpen moja ulubiona nawierzchnia czyli "szybki" hard, hotdogowa publiczność i najładniejszy pucharek wg. mnie.

AO najpierw miało trawę, później zielony hard, teraz wolniejszy błękitny hard. Takie nie wiadomo co bez tradycji. Temu turniejowi brak "duszy" :D Nie wspominając, że j jest rozgrywany w najbardziej nie lubianej przeze mnie porze roku i o porannych godzinach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 lut 2013, 18:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sty 2012, 19:47
Posty: 1869
1 Australian Open
2. RG i Wimbledon
3. US Open

Chociaż kiedyś najbardziej lubiłem Wimbledon.

_________________

Nie na­leży my­lić praw­dy z opi­nią większości.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 lut 2013, 19:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 19:17
Posty: 4362
Zdecydowanie AO straciło w ostatnich latach tj. po zmianie nawierzchni całą aurę tajemniczości i nieprzewidywalności. Dawniej corocznie ten szlem dostarczał Tourowi nowego finalistę WS, który często po filmowej wręcz drodze docierał do ostatniego meczu turnieju, uznając najczęściej wyższość faworyta w spotkaniu o tytuł. Warto tutaj wymienić takie postaci jak: Clement- pamiętam do dziś, jak Grosjean fatalnie wtopił ten półfinałowy mecz, mając 2:0 w setach i przewagę breaka w trzecim, potem Schuettler, Baghdatis, Gonzalez oraz oczywiście zwycięzca Johansson.

Teraz mamy klasyczne starcia wielkiej, spróchniałej czwórki w półfinałach i emocje bliskie zeru.

_________________
"Mój bratanek ma ładniejszą narzeczoną od Rogera" Toni Nadal


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 lut 2013, 11:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2012, 12:17
Posty: 436
1.Wimbledon
2.Australian Open
3.US Open
4.Roland Garros

Homogenizacja nawierzchni ( co zresztą było juz tutaj wielokrotnie przerabiane ) sprawia, że każdy ze Szlemów, zaciera nieco swoją tożsamość. Coraz mniejsza ilość niespodzianek podczas imprez wielkoszlemowych, mocno przekłada się również na obecną ocenę poziomu tej dyscypliny. Cóż, świat pieniądzem stoi...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 11 lut 2013, 13:37 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 60195
Lokalizacja: Warszawa
Wujek Toni pisze:
Zdecydowanie AO straciło w ostatnich latach tj. po zmianie nawierzchni całą aurę tajemniczości i nieprzewidywalności.


Zdecydowanie, co nie zmienia faktu, że miasto, pogoda i magia Australii (przynajmniej w moim odczuciu) cały czas sprawia, że ten turniej jest moim ulubionym szlemem.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 lut 2013, 0:14 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011, 15:08
Posty: 6423
DUN I LOVE pisze:
Wujek Toni pisze:
Zdecydowanie AO straciło w ostatnich latach tj. po zmianie nawierzchni całą aurę tajemniczości i nieprzewidywalności.


Zdecydowanie, co nie zmienia faktu, że miasto, pogoda i magia Australii (przynajmniej w moim odczuciu) cały czas sprawia, że ten turniej jest moim ulubionym szlemem.


A u mnie całkiem odwrotnie. To dzięki tej niebieskiej nawierzchni, dzięki wyglądowi kortów(m.in. duża przestrzeń, duże wybiegi, a nawet usytuowanie band reklamowych) jest moim ulubionym turniejem. Może to po części, że na poważnie tenis zacząłem oglądać od drugiego tygodnia AO 2008? Zieleń pamiętam tylko z powtórek.

_________________
MTT:
Tytuły: US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014, Marsylia 2018

Finały: US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Rotterdam 2015


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 lut 2013, 2:29 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 60195
Lokalizacja: Warszawa
grzes430 pisze:
Może to po części, że na poważnie tenis zacząłem oglądać od drugiego tygodnia AO 2008? Zieleń pamiętam tylko z powtórek.


Pewnie tak. Dekadę wstecz ten turniej dostarczał naprawdę sporej ilości niezapomnianych meczów, a wiele z nich to klasyki tej dyscypliny.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 kwie 2013, 9:44 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 60195
Lokalizacja: Warszawa
Jakieś perturbacje w kwestii renowacji i rozbudowy kortów im. Rolanda Garrosa.

http://www.foxnews.com/sports/2013/03/0 ... ronmental/

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 kwie 2013, 11:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sie 2011, 20:34
Posty: 349
U mnie na pierwszym miejscu stoi Wimbledon. W tym roku podczas połówek minie 10 lat od pierwszego meczu, który obejrzałem- Federer- Roddick.
Dalej RG- bo blisko wakacji
USO i AO są u mnie na tym samym miejscu. USO mi nie leży bo blisko końca wakacji, a AO wypada niedługo przed sesją więc... wiadomo. ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 kwie 2013, 11:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2011, 0:02
Posty: 5261
U mnie Wimbl był kiedyś tuż po AO. Wypadł za absurdalne zmiany jakimi poddano tamtejszą nawierzchnię i spowodowanie rządów przebijaków. Ten turniej stracił na klimacie i specyficzności ze wszystkich turniejów WS (i nie tylko) zdecydowanie najwięcej. Teraz resztki jego szczególności trzymają się właściwie tylko na Federerze. AO niestety też straciło - turniej przez lata kojarzył się z sensacjami i kreowaniem nowych bohaterów rozgrywek - obecnie nie ma o tym mowy. Mimo to cały czas spokojne pierwsze miejsce - za wyjątkowy morsko-oceaniczno-upalny klimat i za tę nadzieję związaną z początkiem sezonu - to ostatni taki moment... w całym sezonie! hahaha

RG traci na oczywistym zwycięzcy (o okropnym kibicowaniu już chyba pisałem), zaś w ostatnich latach troszkę zyskało USO. Wiem, że ketchup, hamburgery i bójki na trybunach, ale też i choć odrobina dramatyzmu w końcowych fazach, relatywnie największa ilość niezłych meczów. Na minus zaś wiatr od zawsze torpedujący tam wiele dobrych widowisk.

_________________
I know the pieces fit.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 kwie 2013, 19:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sty 2012, 19:47
Posty: 1869
No bez przesady, Roger to jest właśnie symbol tego nowego wolnego Wimbledonu. Pierwszoplanowa postać "nowej twarzy" trawy.

_________________

Nie na­leży my­lić praw­dy z opi­nią większości.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 kwie 2013, 19:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 maja 2012, 17:29
Posty: 3096
Którego konkretnie? Wimb 2003 i 2008 to są trochę inne nawierzchnie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 08 kwie 2013, 0:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sty 2013, 12:34
Posty: 1889
Lokalizacja: Warszawa
Mój głos powędrował na Australian Open ;) Uwielbiam ten turniej głównie za to że jest pierwszym turniejem wielkoszlemowym. I za atmosferę, szczególnie tą tworzoną przez kibiców na trybunach ;) Mimo że z edycji na edycję poziom zaczyna spadać, to właśnie podczas AO odbyło się bardzo wiele ciekawych i epickich spotkań, do których często wracam. Jedynie co może przeszkadzać, to oczywiście strefa czasowa (szczególnie w pierwszym tygodniu), ale do tego idzie się jakoś po 3-4 dniach przyzwyczaić (jeszcze lepiej gdy ma się wolne i można odsypiać w dzień :D).

Drugim ulubionym szlemem jest Roland Garros. I nie wcale dlatego że praktycznie cały czas jest ten sam zwycięzca :D. Ja po prostu lubię korty ziemne. ;) Co może jedynie odpychać to francuska publiczność, ale ten temat już był poruszany wiele razy.

Na dwóch ostatnich miejscach znajduje się Wimbledon i US Open. Wimbledon to przede wszystkim tradycja i elegancja. Chyba jedyne miejsce gdzie to się jeszcze uchowało. A co do US Open to trochę to paradoks że jest na ostatnim miejscu, bo właśnie od tego turnieju rozpoczeła się moja przygoda z tenisem :P. Ale jedynie co mi się tam podoba to sesja wieczorna, która ma naprawdę świetny klimat. I czasami tam trafiają się mecze - perełki ;)

_________________
“I'm really, really emotional” RN


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 sty 2014, 12:14 
Offline

Rejestracja: 07 lip 2013, 0:00
Posty: 3159
Wimbledon.

Jest tylko jeden wybór, nie ma nawet porównania. Trawa (ulubiona nawierzchnia), tradycja, białe stroje dla wszystkich, cisza podczas wymian (słychać tylko odgłos odbicia piłki o rakietę), ten klimat. To stąd wywodzi się ten wspaniały sport. Moja ulubiona zawodniczka (Laura Robson) i zawodnik (Roger Federer) najbardziej lubią właśnie ten turniej i korty trawiaste. Obydwoje na Wimbledonie osiągali dotychczas swoje największe sukcesy. Tu miało miejsce siedem wspaniałych triumfów Rogera i zwycięski dla Laury juniorski Wimbledon 2008. Olimpiada i srebro Laury i Andy'ego w mikście, niesamowity półfinał RF - Del Potro, potem finał Brytyjczyka z Federerem (niestety jednostronny, ale medale trafiły w słuszne ręce). Jeszcze spotkanie Szwajcara z Andym Roddickiem w finale z 2009 roku. Zwłaszcza że Roddick to jeden z moich ulubionych zawodników. Wielka szkoda, że nigdy nie przyszło mu sięgnąć po to piękne trofeum. Ponadto pamiętny mecz Isnera z Mahut. :D Złoty set dla Shvedovej przeciwko Errani. ;) Oprócz tego ten Szlem najbardziej mi się kojarzy z wakacjami. Pory emisji też bardzo dobre, bo przecież turniej jest w UK. A to i tak nie wszystko. Można niby narzekać na kibiców, ale oni tutaj uwielbiają Rogera i zawsze z całej siły wspierają Brytyjczyków, a to mi się bardzo podoba.


Ostatnio zmieniony 17 wrz 2014, 0:30 przez Advantage, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 21 sty 2014, 17:26 
Offline

Rejestracja: 28 gru 2012, 15:52
Posty: 671
Głos na Wimbledon. Raz, że turniej przypada w okresie, który mi odpowiada i zawsze mogę obejrzeć najwięcej meczy z tego właśnie Szlema. Olbrzymie tradycje, elegancja i trawiasta nawierzchnia. Na drugim miejscu Australian Open. Świenty klimat, zawsze spore oczekiwania u mnie na tego pierwszego w roku Szlema. Minusem fakt, że przez różnicę czasową nie oglądam go za dużo. Trzecie miejsce Roland Garos ze względu, że lubię korty ziemne. Na czwartym miejscu Us open. Nie pasują mi godziny, kiedy jest rozgrywany ten turniej i co roku bardzo mało go oglądam (można powiedzieć że w ogóle).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 10 gru 2017, 18:40 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 15:40
Posty: 13206
Zapraszam do wypowiedzenia się i zagłosowania, na razie AO prowadzi z miażdżącą przewagą. ;)

_________________
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY