mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 15 paź 2018, 17:24

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 750 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 38  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 04 gru 2017, 20:17 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 3074
Żilu pisze:
Federer może i zapisał się już w historii, jako najlepszy technicznie i najładniej grający tenisista, ale z tą wszechstronnością to bym się nie zapędzał. Wszechstronność w sensie różnorodności uderzeń i możliwości rozwiązań kortowych w pojedyńczych akcjach - owszem, wszechstronność w sensie umiejętności przystosowania się do warunków na korcie i stylu gry przeciwnika - na pewno nie.


Rogera problem to był jeden, nazywał się Nadal i nikt tego nie kwestionuje, Hiszpan sprawił, że jeszcze dyskusja nt. GOAT ma jakikolwiek sens. Jeśli chodzi o wszechstronność, nie ma takich warunków by Szwajcar nie radził sobie dobrze, jak już wspomniałem Nadal pod dachem traci kompletnie swoje atuty i nie ma co roztrząsać tego, że pod dachem nie gramy na mączce, bo na trawie również nie, a turniej w Londynie rozgrywany jest nie najszybszych kortach, zresztą Masters w Paryżu również. Pamiętamy jakie problemy miał Hiszpan i Novak by poruszać się po blue clayu, dla Federera z kolei gra na takiej nawierzchni nie była najmniejszym problemem, od razu się przystosował, ale płacze (dosłownie) Rafy i Novaka poskutkowały tym, że zagrano tak jeden jedyny raz.

Żilu pisze:
Na ten moment dość łatwo obronić tezę że Roger to GOAT, ale wystarczy że Nadal posiedzi trochę na jedynce, powygrywa co ma powygrywać i jeśli zbliży się w szlemach do Federera chociaż na -1, to sprawa nie będzie już tak jednoznaczna.


Oczywiście, że nie będzie.

Żilu pisze:
Na dodatek 5 lat to jednak ogromna różnica wieku


Właśnie pamiętajmy, że te 5-6 lat to na dobrą sprawę różnica jednego pokolenia, taki Djokovic kiedy osiągnął szczyt formy to Szwajcar był już 30-latkiem i najbardziej utytułowanym tenisistą w historii, był również spełniony jako mąż i Ojciec. W przypadku Rafy ta różnica tak duża nie jest, ale trudno nie zwrócić uwagi na fakt, że szczyt formy Hiszpana zbiegł się z pierwszym kryzysem Federera w 2008 roku.

DUN I LOVE pisze:
Obawiam się, że wszystko poszło o 1 szlem za daleko. :(

Obrazek


Możliwe, ale jeszcze daleka droga przed Rafą, myślę, że Nadal 1-2 tytuły jeszcze może dołożyć, ale nie ma chyba co skreślać jeszcze Federera. Mogę się oczywiście mylić, ale też nie bardzo mi się chce wierzyć by Rafa wygrał jeszcze cokolwiek poza RG, takie cuda jak w NY już mu się nie trafią, więc by dogonić Federera musiałby wygrać ten Paryż jeszcze minimum trzy razy (dwa jeśli jednak uda mu się jeszcze coś dołożyć innego) a Szwajcar musiałby zatrzymać się na 19-ce.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 gru 2017, 20:44 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 19:49
Posty: 6019
Cytowanie Stanowskiego to poziom poniżej Weszło.

Kiefer pisze:
Nadal pod dachem traci kompletnie swoje atuty i nie ma co roztrząsać tego, że pod dachem nie gramy na mączce, bo na trawie również nie, a turniej w Londynie rozgrywany jest nie najszybszych kortach, zresztą Masters w Paryżu również. Pamiętamy jakie problemy miał Hiszpan i Novak by poruszać się po blue clayu, dla Federera z kolei gra na takiej nawierzchni nie była najmniejszym problemem, od razu się przystosował, ale płacze (dosłownie) Rafy i Novaka poskutkowały tym, że zagrano tak jeden jedyny raz.

Wyciąganie wniosków na podstawie Madrytu, który był niebezpieczny dla zdrowia wielu tenisistów, bo mączka była bardzo śliska, to dość karkołomne zadanie.

Nadal mimo bardziej agresywnego stylu niż dawniej mimo wszystko wciąż uderza za baloniasto na hard w hali i dlatego mu się tam trudno wygrywa, nie tylko z mocniej bijącymi, ale też z dobrze biegającymi, którzy mało wyrzucają.

Żilu pisze:
Wszechstronność w sensie różnorodności uderzeń i możliwości rozwiązań kortowych w pojedyńczych akcjach - owszem, wszechstronność w sensie umiejętności przystosowania się do warunków na korcie i stylu gry przeciwnika - na pewno nie.

Kiedyś odnosiłem wrażenie, że w świadomości Federera mocno było zakorzenione myślenie "jestem Federerem, więc w normalnych warunkach grając to co zawsze wygrywam ze wszystkimi i wszystko jest na mojej rakiecie" i tak było aż do AO 2009.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 gru 2017, 20:55 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23678
A jeszcze niżej jest jakakolwiek dyskusja z Tobą na tematy tenisowe, więc podgryzaj dalej. To nawet zabawne jest.

_________________
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 gru 2017, 21:01 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 19:49
Posty: 6019
Nie, to Ty potwierdzasz, że kochasz kabarety, bo już któryś raz wrzucasz Stanowskiego, który nie jest żadnym ekspertem, żeby jego słowa tłumaczyły komuś zawiłości tenisa i wypowiedzi Agassiego.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 gru 2017, 22:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 wrz 2011, 18:07
Posty: 3827
Mario pisze:
Wystarczy zacytować Krzysia Stanowskiego

Lepiej nie.

Odnośnie sezonów to już pisałem kilka lat temu, że uważam rok 2012 za najlepszy w tej dekadzie. Big4 grająca na dobrym poziomie, ale nikt na tyle kosmicznym, że mieliśmy sytuację gdzie każdy mógł wygrać z każdym. W 2011 i 2013 niestety odpowiednio Djokovic i Nadal byli nie do złapania w większości turniejów.

I to idzie tak (choć teraz jakby wyhamowało):
* Djokovic, Nadal i Murray są nudni, źle świadczy o tenisie (z tym jeszcze mogę się po części zgodzić)
* Federer za stary, źle świadczy o konkurencji
* Ferrer, Berdych, Raonic czy Goffin coś ugrają, źle świadczy o czołówce

jonathan pisze:
Nie, to Ty potwierdzasz, że kochasz kabarety, bo już któryś raz wrzucasz Stanowskiego, który nie jest żadnym ekspertem, żeby jego słowa tłumaczyły komuś zawiłości tenisa i wypowiedzi Agassiego.

I wszystko jasne skąd nagłe zainteresowanie Mario moim wpisem w temacie F1 sprzed ośmiu dni hahaha

_________________
Bilans na Wimbledonie: 10-0

2017 - zwycięstwo

1R - d. Arti 5-7 6-4 6-3 6-4
2R - d. Mario 6-3 1-6 7-6(5) 7-6(2)
QF - d. Saboteur 3-6 7-6(4) 7-6(3) 7-6(4)
SF - d. Wąski 6-3 7-5 3-6 7-5
F - d. Ranger 6-3 6-1 6-4

2018 - zwycięstwo
1R - d. Jacuszyn 6-1 6-7(5) 6-3 6-4
2R - d. The Djoker 6-4 6-3 7-5
QF - d. Kurcaczeudo 5-7 6-7(4) 6-3 7-5 7-5
SF - d. Lucas 6-4 3-6 7-6(7) 3-6 10-8
F - d. Razing 6-2 6-2 7-6(3)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 gru 2017, 23:24 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23678
Zainteresowanie wzięło się stąd, że dzisiaj z nudów przeglądałem zaległe tematy, bo ostatnio miałem mało czasu na forum.

Btw, ten wasz płacz o nasz płacz jest chyba jeszcze nudniejszy niż nasz płacz. Poważnie.

_________________
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2017, 0:02 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 62929
Lokalizacja: Warszawa
Mario pisze:
Btw, ten wasz płacz o nasz płacz jest chyba jeszcze nudniejszy niż nasz płacz. Poważnie.


:ok:

Też proponuję skupić się wyłącznie na formułowanie własnych opinii, bo te wieczne aluzje, że "im się nie podoba" są męczące. Gdyby nie rozbieżność opinii, jakiekolwiek fora nie miałyby racji bytu.

Kiefer pisze:
Możliwe, ale jeszcze daleka droga przed Rafą, myślę, że Nadal 1-2 tytuły jeszcze może dołożyć, ale nie ma chyba co skreślać jeszcze Federera.


Hiszpan w tym roku pokazał, że ta długowieczność RF (o której tyle pisano) wcale nie jest czymś sensacyjnym i że on (jaki i pewnie inni rywale) też mogą lekko triumfować po 30stce.

Póki co w korespondencyjnym pojedynku wyników po 30. urodzinach Nadal jest lepszy od Federera i trudno znaleźć powód dla którego nagle miałoby się to zmienić. Pod tym względem rok 2017 okazał się bardzo bolesny dla kibiców RF i przeciwników RN.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2017, 0:12 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 3074
Bądźmy szczerzy, trudno porównywać rywalizację z tego sezonu do tej z 2012 kiedy Federer rywalizował nie tylko z Nadalem ale też z Murrayem i Djokovicem. 31 lat to jednak nie 34 ani tym bardziej 36, choć zaskoczenie, że Nadal wrócił na taki level jest rzeczywiście spore, bo miał poważny kryzys i trwał on naprawdę długo a Federera dopadł taki poważniejszy gdy miał te 32 lata. Zobaczymy co Nadal pokaże w wieku 34-35 lat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2017, 0:22 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 62929
Lokalizacja: Warszawa
To jasne, ale czy ktoś to będzie pamiętam poza - jak to celnie ujął Żilu - małą grupką świadomych kibiców? :)

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2017, 0:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2013, 23:11
Posty: 948
Kiefer pisze:
Zobaczymy co Nadal pokaże w wieku 34-35 lat.

Pamiętam jak Federaści pisali "zobaczymy co Nadal pokaże w wieku 28-29 lat" ;-) Zresztą, poczytaj wątek zeszłorocznego Szanghaju, od porażki Rafy z Troickim można przeczytać kilka ciekawych teorii. :-)
Prawda jest taka że Rafa nie będzie musiał pokazywać tyle co Fed w wieku 34-35 lat, bo Szwajcar jako nastolatek nie pokazywał tyle co nastoletni Hiszpan. Różnicy wieku obu panów jednak bym tak nie przeceniał - obaj są starzy jak na tenisistów, Szwajcar wielki tenis zaczął grać w 2003 roku, Hiszpan w 2005 - to tylko dwa lata różnicy.

Co do Agassiego - zgadzam się z jego opinią. Myślę, że jest ona o tyle cenniejsza, że Amerykanin jako chyba jedyny z "dawnych wielkich" mierzył się na korcie i z jednym i z drugim tenisistą ;-).
No ale jak to pokazuje praktyka, szczególnie w naszych dzisiejszych realiach, jak nie podobają nam się teorie przedstawiane przez ekspertów to zdyskredytujmy eksperta a o teoriach zapomnijmy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2017, 0:32 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 62929
Lokalizacja: Warszawa
filip.g pisze:
Pamiętam jak Federaści pisali "zobaczymy co Nadal pokaże w wieku 28-29 lat" ;-)


Ja to w 2005 dawałem mu wielkie sukcesy do 26 lat max. :D

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2017, 0:41 
Offline

Rejestracja: 26 lip 2011, 21:37
Posty: 3911
filip.g pisze:
Pamiętam jak Federaści pisali "zobaczymy co Nadal pokaże w wieku 28-29 lat" ;-)


Miał jeździc na wózku, bez nóg i jeszcze miec wykręconą lewą rękę. :P

Spory o GOAT nie mają większego sensu. Można dyskutowac o wynikach obydwu zawodników w całej gamie kategorii, ale jednoznaczne wskazanie lepszego jest dla mnie niemożliwe i zbyteczne. To bardziej kwestia osobistych sympatii. Bez wątpienia za to mamy do czynienia z zawodnikami wybitnymi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2017, 0:52 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 3074
filip.g pisze:
Kiefer pisze:
Zobaczymy co Nadal pokaże w wieku 34-35 lat.

Pamiętam jak Federaści pisali "zobaczymy co Nadal pokaże w wieku 28-29 lat" ;-) Zresztą, poczytaj wątek zeszłorocznego Szanghaju, od porażki Rafy z Troickim można przeczytać kilka ciekawych teorii. :-)
Prawda jest taka że Rafa nie będzie musiał pokazywać tyle co Fed w wieku 34-35 lat, bo Szwajcar jako nastolatek nie pokazywał tyle co nastoletni Hiszpan. Różnicy wieku obu panów jednak bym tak nie przeceniał - obaj są starzy jak na tenisistów, Szwajcar wielki tenis zaczął grać w 2003 roku, Hiszpan w 2005 - to tylko dwa lata różnicy.

Co do Agassiego - zgadzam się z jego opinią. Myślę, że jest ona o tyle cenniejsza, że Amerykanin jako chyba jedyny z "dawnych wielkich" mierzył się na korcie i z jednym i z drugim tenisistą ;-).
No ale jak to pokazuje praktyka, szczególnie w naszych dzisiejszych realiach, jak nie podobają nam się teorie przedstawiane przez ekspertów to zdyskredytujmy eksperta a o teoriach zapomnijmy.


Mogę być złośliwy i zapytać, no i co ten Nadal w wieku 29 lat pokazywał? Rzeczywiście Nadalowi przepowiadano krótką karierę i to, że jest skuteczny teraz jest zaskoczeniem, nie możemy jednak zapomnieć o przestojach i kryzysach, których Federer odkąd wspiął się na tenisowy Mont Everest nigdy nie miał, największy był w 2013-ym, gdzie koniec końców zrobił półfinał AO i ćwierćfinał FO, w zeszłym roku mimo problemów zdrowotnych i raptem kilku startów zrobił dwa wielkoszlemowe półfinały, a przypomnę, że finał AO Rafy w 2017 to był pierwszy awans do 1/2 od triumfu na RG 2014, mało tego, Hiszpan mógł się nawet "poszczycić" serią sześciu kolejnych wtop przed 1/4. Zobaczymy jednak co Rafa pokaże nam w wieku lat 33, bo żeby nie było, że argument do mnie nie dociera, Nadal rzeczywiście zaczął wcześniej o te co najmniej dwa lata.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2017, 0:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sty 2012, 19:47
Posty: 1889
filip.g pisze:
Kiefer pisze:
Zobaczymy co Nadal pokaże w wieku 34-35 lat.

Pamiętam jak Federaści pisali "zobaczymy co Nadal pokaże w wieku 28-29 lat" ;-) Zresztą, poczytaj wątek zeszłorocznego Szanghaju, od porażki Rafy z Troickim można przeczytać kilka ciekawych teorii. :-)
Prawda jest taka że Rafa nie będzie musiał pokazywać tyle co Fed w wieku 34-35 lat, bo Szwajcar jako nastolatek nie pokazywał tyle co nastoletni Hiszpan. Różnicy wieku obu panów jednak bym tak nie przeceniał - obaj są starzy jak na tenisistów, Szwajcar wielki tenis zaczął grać w 2003 roku, Hiszpan w 2005 - to tylko dwa lata różnicy.

Co do Agassiego - zgadzam się z jego opinią. Myślę, że jest ona o tyle cenniejsza, że Amerykanin jako chyba jedyny z "dawnych wielkich" mierzył się na korcie i z jednym i z drugim tenisistą ;-).
No ale jak to pokazuje praktyka, szczególnie w naszych dzisiejszych realiach, jak nie podobają nam się teorie przedstawiane przez ekspertów to zdyskredytujmy eksperta a o teoriach zapomnijmy.


Ja tam czytając opinię Agassiego i obserwując Waszą dyskusję mam wrażenie, że źle ją oceniacie.
Agassi powiedział wprost, że Federer jest geniuszem rakiety, który gra łatwo rzeczy które innym przychodzą z trudem. Wyraźnie podkreślił jego wielkość. Ale wybrał Nadala jako lepszego od niego ze względu na konkurentów. Kiedy Nadal wygrywał z Rogerem w ich największych pojedynkach to Federer był w swoim fizycznym "prime" W dodatku Nadal w swoim szczycie kariery musiał rywalizować z lepszymi tenisistami niż Roger. Agassi o tym mówił wcześniej i jak widać zdania nie zmienił. Coś zresztą w tym jest.

_________________

Nie na­leży my­lić praw­dy z opi­nią większości.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2017, 1:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2013, 23:11
Posty: 948
Pomijając sympatię i patrząc na suche dokonania, styl, uwielbienie tłumów i cały ten bullshit ambasadora dyscypliny, to pewnie zgodziłbym się że GOATem jest Roger. Z drugiej strony patrzę na GOATów innych dyscyplin i mam wrażenie że ta moja ukochana zasługuje na kogoś lepszego. Na kogoś kto nie był przez swoje lata świetności chłopcem do bicia dla swojego największego rywala. Kogoś kogo nie widywaliśmy przy tylu okazjach totalnie obsranego i z paraliżującym strachem w oczach. Tylko i aż tyle.

SebastianK pisze:
Ja tam czytając opinię Agassiego i obserwując Waszą dyskusję mam wrażenie, że źle ją oceniacie.
Agassi powiedział wprost, że Federer jest geniuszem rakiety, który gra łatwo rzeczy które innym przychodzą z trudem. Wyraźnie podkreślił jego wielkość. Ale wybrał Nadala jako lepszego od niego ze względu na konkurentów. Kiedy Nadal wygrywał z Rogerem w ich największych pojedynkach to Federer był w swoim fizycznym "prime" W dodatku Nadal w swoim szczycie kariery musiał rywalizować z lepszymi tenisistami niż Roger. Agassi o tym mówił wcześniej i jak widać zdania nie zmienił. Coś zresztą w tym jest.

I ja się w 100% z tym zgadzam. Dla mnie również ogromne znaczenie ma to kto i w jakim stylu zaczął i kontynuował swe rządy. Czasy Szwajcara nastały po bezkrólewiu w sumie, Hewitt w dołku, Safin kontuzjowany i z rzadka zmotywowany, Roddick ustępujący mu talentem o lata świetlne (Lleyton w sumie też). Mógł golić tą wesołą paczkę jak chciał przez kilka lat. Z kolei Nadal zrzucił z tronu kogoś o kim już wtedy mówiło się, że będzie najwybitniejszy. Zrobił to w wielkim stylu, w niesamowitych okolicznościach, na ziemi przeciwnika. "There's a new man at the head of men's tennis" - zdanie po ostatniej piłce Wimbledonu 2008, nigdy tego nie zapomnę ;-) .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2017, 1:13 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 62929
Lokalizacja: Warszawa
filip.g pisze:
"There's a new man at the head of men's tennis" - zdanie po ostatniej piłce Wimbledonu 2008, nigdy tego nie zapomnę ;-) .


Ja też. :( Chyba Andrew Castle to powiedział.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 gru 2017, 21:13 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 19:49
Posty: 6019
Anula pisze:
Spory o GOAT nie mają większego sensu. Można dyskutowac o wynikach obydwu zawodników w całej gamie kategorii, ale jednoznaczne wskazanie lepszego jest dla mnie niemożliwe i zbyteczne. To bardziej kwestia osobistych sympatii. Bez wątpienia za to mamy do czynienia z zawodnikami wybitnymi.

Mam wrażenie, że przez to szukanie GOAT-ów, wyliczenia i statystyki gubimy sens i piękno tej całej zabawy. A jeśli już analizujemy rekordy, to jak powiedział Agassi, trzeba to robić z odpowiednim dystansem, bo Federer ma najwięcej Szlemow i nikt tego nie zmieni, ale...

filip.g pisze:
I ja się w 100% z tym zgadzam. Dla mnie również ogromne znaczenie ma to kto i w jakim stylu zaczął i kontynuował swe rządy. Czasy Szwajcara nastały po bezkrólewiu w sumie, Hewitt w dołku, Safin kontuzjowany i z rzadka zmotywowany, Roddick ustępujący mu talentem o lata świetlne (Lleyton w sumie też). Mógł golić tą wesołą paczkę jak chciał przez kilka lat.

Sam wiele razy podkreślałem, że tamci rywale Federera to nie był mistrzowski poziom, ale każdy tenisista gra w swojej epoce. Wielkość Federera polega na tym, że on wyprzedził swoją epokę. Ogrywał kilka pokoleń tenisistów, a swoje pokolenie dosłownie zdeklasował, a Nadala dopadła jego własna generacja.

Próbuję się wczytać w słowa Agassiego i myślę, że dlatego Agassi i niektórzy eksperci stawiają Nadala wyżej w bezpośredniej rywalizacji z Federerem, niekoniecznie wyżej oceniając jego grę, bo w przeciwieństwie do Rogera, który może wygrywać łatwo i przyjemnie dzięki swojej łatwości gry, Rafa na czym buduje swoją grę.

Kiefer pisze:
31 lat to jednak nie 34 ani tym bardziej 36, choć zaskoczenie, że Nadal wrócił na taki level jest rzeczywiście spore, bo miał poważny kryzys i trwał on naprawdę długo a Federera dopadł taki poważniejszy gdy miał te 32 lata. Zobaczymy co Nadal pokaże w wieku 34-35 lat.

Biologicznie jako tenisista Nadal jest pewnie starszy niż te 31 lat i ciekawe, czy pójdzie w przyszłości drogą mądrego odpuszczania turniejów, co bardzo przysłużyło się Federerowi. Sam fakt, że skończył sezon z kontuzją, której nie miał przez cały rok, pokazał, że nagromadzenie startów było zbyt duże, więc prędzej czy później może zostać zmuszony do przerw, aby pozostać konkurencyjny w następnych latach.

Federasta19 pisze:
I wszystko jasne skąd nagłe zainteresowanie Mario moim wpisem w temacie F1 sprzed ośmiu dni hahaha

Ja w jego wpisach wpisach widzę dużo z tej poetyki. A sam Stanowski to ciekawy typ. Jest jedynym znanym mi dziennikarzem, który pisze lepiej o czymś innym (polityce) niż o tym, czym się zajmuje. On i całe Weszło to nie jest dobre dziennikarstwo, ale w dobie internetu, gdzie szuka się ostrych, bezkompromisowych, jednoznacznych i wulgarnych ocen ma swoją rzeszę fanów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 gru 2017, 8:47 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 3074
filip.g pisze:
Pomijając sympatię i patrząc na suche dokonania, styl, uwielbienie tłumów i cały ten bullshit ambasadora dyscypliny, to pewnie zgodziłbym się że GOATem jest Roger. Z drugiej strony patrzę na GOATów innych dyscyplin i mam wrażenie że ta moja ukochana zasługuje na kogoś lepszego. Na kogoś kto nie był przez swoje lata świetności chłopcem do bicia dla swojego największego rywala. Kogoś kogo nie widywaliśmy przy tylu okazjach totalnie obsranego i z paraliżującym strachem w oczach. Tylko i aż tyle.


Szczerze? Nie widzę lepszego GOATA niż Federera, przynajmniej w tych dyscyplinach najbardziej komercyjnych i obleganych. Tenis to specyficzny sport gdzie rozgrywasz tysiące meczów jednego na jednego, w pływaniu (Phelps), bieganiu (Bolt) decydują tylko Twoje umiejętności. No i też nie przesadzajmy z tym chłopcem do bicia w latach świetlności, bo te przypadają na okres 2004-2007, po roku 2007-ym Federer już nie był tym samym tenisistą, mimo ciągle młodego wieku, rok 2008 był w wykonaniu Szwajcara po prostu słaby, nawet w 2009 przecież mu sporo brakowało do najwyższej formy, co nie zmienia faktu, że Nadal nie był wygodny dla niego zawsze. Ja tam się cieszę z tej rywalizacji, gdyby nie Nadal to byłoby nudno, bo Szwajcar miałby już pewnie lekko 25 szlemów, ale czy byłoby to ciekawe?

jonathan pisze:
filip.g pisze:
I ja się w 100% z tym zgadzam. Dla mnie również ogromne znaczenie ma to kto i w jakim stylu zaczął i kontynuował swe rządy. Czasy Szwajcara nastały po bezkrólewiu w sumie, Hewitt w dołku, Safin kontuzjowany i z rzadka zmotywowany, Roddick ustępujący mu talentem o lata świetlne (Lleyton w sumie też). Mógł golić tą wesołą paczkę jak chciał przez kilka lat.

Sam wiele razy podkreślałem, że tamci rywale Federera to nie był mistrzowski poziom, ale każdy tenisista gra w swojej epoce. Wielkość Federera polega na tym, że on wyprzedził swoją epokę. Ogrywał kilka pokoleń tenisistów, a swoje pokolenie dosłownie zdeklasował, a Nadala dopadła jego własna generacja.


Każdy gra w swoich czasach, trudno winić Federera o to, że jest tak naprawdę z innego pokolenia niż Nadal a zwłaszcza Djokovic. Nie będę dyskutował z tym, że lata 2008-2013 były naszpikowane większą liczbą wybitnych tenisistów niż 2003-2007, ale jeśli ktoś pamięta Federera z tamtego okresu to raczej dostrzegał, że to inny tenisista niż pozostali, reszta przy nim to rzemieślnicy. Tylko tak jak już pisano, Nadal trzy szlemy wygrał w 2010 roku, przy słabym Djokovicu, kiepskim Federerze, tylko czy ktoś o zdrowych zmysłach mu to wypomina, czy z tego powodu podważa jego wielką formę z tamtego roku? albo w tym roku, no jakich to Hiszpan miał rywali, zwłaszcza na US Open? Jeden rywal światowej klasy i reszta nie predysponujących do jakichkolwiek wielkich tytułów, z tym jednym z kolei wyglądał jak dziecko we mgle. Wiadomo, każdy może mieć swoje zdanie, choć dla mnie to, że Federer jest najlepszy jest jasne jak słońce. W tym roku jedynie mnie utwierdził z w tym przekonaniu, nie widziałem nikogo z porównywalnym talentem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 gru 2017, 14:11 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2015, 12:04
Posty: 22901
‘It’s Complicated’ – Rafael Nadal Compares Djokovic And Federer In Greatest Ever Debate

Spoiler:


http://www.ubitennis.net/2017/12/compli ... er-debate/

_________________
MTT - Tytuły (15)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch
2018: Barcelona
,Winston-Salem

MTT - Finały (10)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg, WTF
2018: Doha, Miami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 gru 2017, 16:56 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23678
To, że nikt nie odpowiada na te zarzuty odnośnie 2004-07 i przeciwników Federera to tylko dlatego, że nikomu już się nie chce. Wspominam, żebyście sobie nie pomyśleli nie wiadomo czego.

_________________
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 750 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 38  Następna

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY