mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 24 lis 2017, 0:49

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 24 sty 2016, 22:07 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21397
Wraz z końcem kariery Hewitta można chyba też mówić o końcu trenerskiej przygody Tony'ego Roche'a. Już w ostatnich latach pojawiał się tylko podczas najważniejszych turniejów, a wieku 71 lat najprawdopodobniej nie weźmie kolejnego zawodnika pod swoje skrzydła.

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 cze 2016, 15:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45
Posty: 10248
Lendl ponownie w teamie Murraya.

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 cze 2016, 19:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2015, 11:04
Posty: 11385

_________________
MTT - Tytuły (13)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch

MTT - Finały (7)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 gru 2016, 9:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2015, 11:04
Posty: 11385
Djokovic Splits With Becker

Spoiler:


http://www.atpworldtour.com/en/news/djo ... ember-2016

_________________
MTT - Tytuły (13)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch

MTT - Finały (7)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 20 gru 2016, 19:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2015, 11:04
Posty: 11385
Marcin Motyka: Nadtrener (felieton)

Spoiler:


http://sportowefakty.wp.pl/tenis/653671 ... r-felieton

_________________
MTT - Tytuły (13)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch

MTT - Finały (7)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15 lut 2017, 22:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2015, 11:04
Posty: 11385

_________________
MTT - Tytuły (13)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch

MTT - Finały (7)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 16 mar 2017, 2:44 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51418
Lokalizacja: Warszawa
Zaczyna się. :D

http://www.menstennisforums.com/2-gener ... -ever.html

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 16 mar 2017, 9:41 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13291
Beatyfikacja od razu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 mar 2017, 10:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5165
Lokalizacja: Warszawa
Wpisy na mtf są jakie są, ale żale Federastów nie lepsze (zwłaszcza jednego). I jeszcze te tłumaczenia pt."Po prostu przyszła dobra forma". Szkoda, że nie przyszła, kiedy bóstwo było w swoim prime i często kompletnie nie wiedziało, co ma grać z Opalonym. Szkoda, że nie przyszła, gdy RF grał bardzo dobrze i przegrywał z Nadalem wyraźnie słabszym, niż obecny. Tylko akurat teraz, zupełnie przypadkiem, po stracie połowy sezonu przez kontuzję i przy 36 latach na karku, akurat wtedy, kiedy Łysy zawitał do sztabu. Wiadomo, moment jak każdy inny. Wiadomo też, że RF zawsze wiedział, co ma z Nadalem grać, tylko forma nie przychodziła, tudzież był skromny lub nie chciał zwycięstwem urazić swojego najbliższego przyjaciela, którego jak wiadomo jest największym fanem. Wiadomo też, że to wszystko wina słabości Nadala (który wcale nie gra słabo to raz, no i dwa - wiadomo, że Opalony wygrywał z RF tylko kiedy był w wybitnej formie). Naprawdę, czasem ręce opadają.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 mar 2017, 11:03 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21397
Luz psychiczny Federera > wpływ Ljubicica

Nie zamierzam umniejszać Ivanowi, ale fakt, że Roger chyba po raz pierwszy (wyłączając te dwa pierwsze mecze w Miami) wychodzi do gry z Nadalem jak do normalnego meczu, a nie ratować świat/udowodnić coś sobie/wszystkim innym/całkowicie sparaliżowany ewentualną porażką jest jednak w tym wszystkim dużo ważniejszy.

Zresztą, coraz bardziej dochodzę do wniosku, że ten mityczny wpływ trenerów jest bardzo przereklamowany. Wyłączając trenerskich magów typu Norman, Stefanki, którzy i tak zwykle cudów dokonują na materiale wymagającym obróbki (zadajmy sobie pytanie, czy 35-letniego Federera można nauczyć czegoś nowego) zwykle są to ludzie, którzy po prostu albo pasują (zwykle pod względem charakterologicznym) albo nie. Cała filozofia.

Przy całym szacunku dla łysego Chorwata, myślę że to nie on odblokował głowę Federera, tylko zrobiło to pół roku przerwy, gdy miał czas wszystko przemyśleć/złapać dystans. A co do backhandu, to nawet ojciec Rogera mówił mu, żeby nie slajsował, więc pytanie który z nich go do tego przekonał...

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 mar 2017, 11:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17
Posty: 3970
Problem tkwił przede wszystkim w tym, że Federer jest jednak niesamowicie upartym i zarozumiałym człowiekiem. Może paradoksalnie dopiero Ljubicić był w stanie przekonać do aktualizacji obieranej przez lata taktyki przeciwko Nadalowi. Podejrzewam, że każdy średnio orientujący się człowiek dostrzegał błędy popełniane przez Szwajcara przed i trakcie samego meczu. Przez lata Dziadek usiłował grać z Hiszpanem na dwa sposoby: albo po Nadalowemu, czyli bezsensowna orka topspinowa zza końcowej, który musiała kończyć się tragicznie, lub też próba gry typowo Federerowej tj. urozmaicanie tempa gry, slajsy, skróty, czipy i inne tego rodzaju bzdety. Efekt tego rodzaju zabiegów jest do dziś widoczny w zestaweniu pod tytułem H2H. W ostatnich dwóch starciach pojawił się Federer mi osobiście nieznany - nie bawiący się w pół środki, zabijający brutalnie każdą możliwą piłkę, ograniczający ścieżki prowadzące do zwycięstwa do absolutnego minimum. Fajnie, że to działa na starzejącego się Nadala, ale chyba takiego Rogera nigdy bym w sensie kibicowskim nie pokochał. A nawet w ostatnim pojedynku pojawiły się krótkie epizody, gdzie Fed próbował na upartego wrócić do zabaw techniczno-taktycznych i Nadal natychmiastowo zaczynał łapać się na grę. Reasumując, całkowite odejście od wyuczonego stylu gry musi być dla Szwajcara wyczerpujące, chyba najbardziej pod względem mentalnym.

_________________
"Mój bratanek ma ładniejszą narzeczoną od Rogera" Toni Nadal


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 mar 2017, 11:48 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13291
Trochę inaczej gra winnery z bh z bąków na karo, a inaczej ze skaczących ponad ramię świdrów. I trochę więcej wybierał w obronie Hiszpan, tak z dziesięć razy więcej. Ja bym zaryzykował tezę, że poza RG 2010, Federer nie przegrał ze średnim Nadalem. O słabym nie mówię, bo taki nie miał szans dochodzić do spotkań ze Szwajcarem. Naprawdę, jestem bardzo ciekaw, kiedy to Federer "grający bardzo dobrze", przegrywał z Nadalem "wyraźnie słabszym, niż obecnie". Bo chyba nie chodzi jak rozumiem o ich pierwszy mecz.

Oczywiście pewnie Ivan to ważny element te układanki. Tylko i aż tyle.

Bardzo ważne również jest, że Federer wreszcie jest i już do końca kariery będzie underdogiem. I to nie tylko z Nadalem. Wreszcie inni muszą, on może.

Wujek, cudujesz. Federer "moich marzeń", to właśnie atakująca każdą piłkę wersja 2003-4. Tylko taka gra byłaby nie do utrzymania fizycznie przez tyle lat, bo mentalnie to by nie było z tym żadnego problemu. Natomiast to właśnie edbergowy Federer, próbujący maskować braki w solidnym tenisie, elementem taktyczno technicznym, był jedną wielką pomyłką.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 mar 2017, 12:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5165
Lokalizacja: Warszawa
Z tym odblokowaniem psychicznym po 13 latach haniebnie przegranej rywalizacji, w której przeciwnik wsiadł mu na psychikę w sposób absolutny, to chyba najbardziej naiwna teoria, jaką słyszałem. Po kilkunastu latach totalnego zdominowania psychicznego nagle okazuje się, że to było wszystko banalnie proste. Wystarczyło zrobić sobie przerwę.
Nie uważam Ljubicicia za trenerskiego maga. Jedynie za człowieka, który był w pełni świadom powodów, dla których RF przegrywa te mecze i potrafił pomóc mu je wyeliminować. Wyraźna zmiana stylu RF też jest oczywistoscia. On zresztą z każdą zmianą trenera gra inaczej. I niestety nie jest tak, jak niektórzy by chcieli, że da się to sprowadzić do "dobrej formy". Federer gra teraz dobrze nie tylko dlatego, że dobrze odbija piłkę, on gra dobrze, bo gra to, co powinien grać. I dlatego niestety, ale w finale Wim 08 dobrze nie grał.
Co do wyeliminowania slajsa na rzecz bh "zwykłego" to nie takie proste, bo kluczowe jest to, jak on ten bh zagrywa. Do tych liftow w półkort, jakie przez lata nagrywał Opalonemu na rakietę to to nie jest podobne.
Szczerze zaskoczony też jestem częścią wypowiedzi Wujka. Po latach dowiedziałem się bowiem, że prawdziwa natura Federera to kuglarskie sztuczki i cyrkowe popisy, nie zaś piękna, urozmaicona, ale i bardzo bezkompromisowa ofensywa. Nie wiedziałem, myślałem, że za to pierwsze uwielbia się raczej kortowych pajaców w stylu Paire'a, Monfilsa czy Fogniniego.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 mar 2017, 13:27 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13291
Po prostu Dawid po latach przekonał nas do Agnieszki. <3


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 mar 2017, 23:52 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49
Posty: 5725
Jacques D. pisze:
Szczerze zaskoczony też jestem częścią wypowiedzi Wujka. Po latach dowiedziałem się bowiem, że prawdziwa natura Federera to kuglarskie sztuczki i cyrkowe popisy, nie zaś piękna, urozmaicona, ale i bardzo bezkompromisowa ofensywa. Nie wiedziałem, myślałem, że za to pierwsze uwielbia się raczej kortowych pajaców w stylu Paire'a, Monfilsa czy Fogniniego.

Nie kuglarskie sztuczki, a magia, której nie da się zrozumieć.

1. Czy ktoś zaprzeczy, że Federer przed laty bardziej polegał na intuicji i improwizowanych zagraniach niż dzisiaj?

2. Czy Federer fruwa po korcie jak dawniej i gra dziś tyle fruwających forehandów, kiedy wykonywał odskok w lewą stronę i już w powietrzu zmieniał decyzję z inside-out na krosa?

3. Wreszcie czy jego gra wygląda tak pięknie dla oka jak kiedyś?

Forumowy Wujek Toni ma rację o tyle, że teraz mamy do czynienia z Federerem nienastawionym na tak finezyjną grę, a nastawionym na szybkie zdobycie punktu jak najmniejszym nakładem sił. Bez dawnych przestojów w grze, udowadniania wszystkim, że w jakimkolwiek sposobie rozgrywania meczu będzie lepszy, bez uderzeń pod publiczkę, rozwiązań, które taktycznie nie były najwłaściwsze, ale za to efektowne. Kiedyś musiał idealnie ustawiać się do piłek, drobić kroczki i ogólnie mieć idealną technikę. Dziś dzięki większej rakiecie może pozwolić sobie na więcej niedoskonałości, bo rakieta to wybacza. Rakieta przed którą Federer długo się wzbraniał, bo stara dawała lepszą kontrolę i czucie przy forehandzie i slajsie.

Jacques D. pisze:
Co do wyeliminowania slajsa na rzecz bh "zwykłego" to nie takie proste, bo kluczowe jest to, jak on ten bh zagrywa. Do tych liftow w półkort, jakie przez lata nagrywał Opalonemu na rakietę to to nie jest podobne.

Wyeliminowanie slajsa nie było takie proste, bo Federer po prostu bardzo lubił go używać, a nie musiał jak Gonzalez czy Johnson. Bez wątpienia wywarł on też duży wpływ na jego backhand. Te lifty w półkort, jakie przez lata zagrywał Opalonej Personifikacja Zła, brały się stąd, że ku uciesze Nadala przy tej technice backhandu Federer tracił na sile uderzenia i regularności zza linii końcowej przy wysoko skaczących topspinach, podczas gdy łatwiej jest mu grać na wznoszącej i z półwoleja.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 mar 2017, 0:15 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13291
Czytając te Wasze mądrości, zaczynam lepiej rozumieć Pana Karola.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 mar 2017, 0:54 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49
Posty: 5725
Ja z kolei coraz mniej, bo przeczytałem mądrości Stopy i jemu to ostatnio nawet bardziej niż internauci jak Ty przeszkadzają kółka w statystykach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 mar 2017, 10:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17
Posty: 3970
Możliwe, że po tylu latach zawodzi mnie pamięć, ale w mojej głowie wczesny Federer (sprzed 2003 roku) zakonserwował się właśnie jako nabuzowany, niestabilny emocjonalnie fircyk, któremu znacznie bliżej było mimo wszystko do pacanów pokroju francuskiej gwardii, aniżeli do topowej wersji samego siebie z późniejszego okresu. Oczywiście wielu obserwatorów dostrzegało ogromny potencjał drzemiący w Federerze, ponadto nawet w okresie szczytowych popisów cyrkowych udało mu się zanotować kilka spektakularnych wyników, jednak nikt tak naprawdę nie wiedział, czy Szwajcar przepoczwarzy się w tenisowego monstrum, czy też zmarnotrawi swoją karierę na kabarety z poziomu Monfilsa. Z pewnością od samego początku towarzyszła grze Szwajcara niespotykana estetyka uderzenia i wielka gracja w poruszaniu się po korcie, tylko że nie nazwałbym tego urozmaiconą i bezkompromisową ofensywą. Za dużo było w tym wszystkim chaosu, czołków i skrajnie niezrozumiałych dla wykluwającej się właśnie rzeszy kibiców decyzji.

_________________
"Mój bratanek ma ładniejszą narzeczoną od Rogera" Toni Nadal


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 20 mar 2017, 21:20 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21397
Jacques D. pisze:
Z tym odblokowaniem psychicznym po 13 latach haniebnie przegranej rywalizacji, w której przeciwnik wsiadł mu na psychikę w sposób absolutny, to chyba najbardziej naiwna teoria, jaką słyszałem.

Byłem w trakcie pisania czegoś długiego, niestety jak ostatni debil kliknąłem w nie to co trzeba i wszystko usunąłem. Więc skrócona wersja.

Dla mnie to dość normalna sprawa, że 35-latek w obliczu pierwszej poważnej kontuzji, zdając sobie sprawę, że wiele mu już nie zostało, zmienił swoje podejście do tenisa, dzięki czemu mógł złapać potrzebny dystans. On już nic nie musi, chciał cieszyć się grą, skończyło się wychodzenie w roli faworyta na każdy ważny mecz (realnie może nim nie był, ale nie wierzę, że był w stanie wyrzucić z głowy tę myśl), nakładanie na siebie sztucznej presji itp.

Chyba wreszcie pogodził się z przegraną w tej rywalizacji, przestało mu robić różnicę czy w H2H będzie 12-23 czy 11-28, a biorąc pod uwagę, że te ich mecze to jednak nie były starcia Djokovica z przykładowym Berdychem (gdzie Serb jest 356 razy lepszym zawodnikiem i żadne zmiany w myśleniu Tomasa nic nie dadzą), a wynik w dużej mierze (szczególnie poza clayem) zależał od poczynań Szwajcara, jestem w stanie sobie wyobrazić, że zmiana nastawienia Rogera w połączeniu z dużo słabszym Nadalem pozwala mu rozgrywać te starcia w lepszym stylu niż kiedyś.

Roli Ljubicica staram się nie umniejszać, ale wątpię, by jakiekolwiek porady (bo przecież mówimy o prostych rzeczach, do których dochodziło co najmniej 50% obserwatorów ich pojedynków) zostały przyjęte przez Szwajcara, gdyby ten nie miał w zeszłym roku problemów zdrowotnych, półrocznej przerwy, rankingu w okolicach top 20 itd. Innymi słowy, gdyby wciąż był tym Federerem, największym rywalem Rafole, człowiekiem który musi ratować świat.

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 kwie 2017, 7:46 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 10267
Fragment jednej z konferencji z Miami.

Obrazek

_________________
Tytuły (11):
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (15):
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY