mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 19 sie 2018, 3:24

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 354 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 17:04 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 15:40
Posty: 13707
No, sprawiedliwie przynajmniej. Nie da się grać takiego szitu przed szlemem, aby potem nagle wszystkich rozpykać, włącznie z numerem 1 rankingu na jej ulubionej nawierzchni.

_________________
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 17:23 
Offline

Rejestracja: 24 sty 2012, 20:05
Posty: 559
Genialna jest Stephens w formie na mączce - poziom atletyczności blisko Clijsters, tak samo potrafi zagrać wszystko z każdej pozycji. Jedynie jej ogarnięcia brakowało pod względem mentalnym, ale po kontuzji zeszłorocznej jest z tym sto razy lepiej. Niech ciśnie Keys, która generalnie nie przeszkadza, ale jednak w SF RG pasuje tak jak jej trenerka.

Zresztą tylko Sloane daje szanse na mecz w finale, a nie powtórkę z zeszłorocznego US Open.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 17:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 wrz 2011, 18:07
Posty: 3491
Niezłe odrodzenie amerykańskiego tenisa, czyżby Trump prowadził tenisowy program top secret? :P

Mogłaby Halep mieć w końcu tego WS.

_________________
Bilans na Wimbledonie: 10-0

2017 - zwycięstwo

1R - d. Arti 5-7 6-4 6-3 6-4
2R - d. Mario 6-3 1-6 7-6(5) 7-6(2)
QF - d. Saboteur 3-6 7-6(4) 7-6(3) 7-6(4)
SF - d. Wąski 6-3 7-5 3-6 7-5
F - d. Ranger 6-3 6-1 6-4

2018 - zwycięstwo
1R - d. Jacuszyn 6-1 6-7(5) 6-3 6-4
2R - d. The Djoker 6-4 6-3 7-5
QF - d. Kurcaczeudo 5-7 6-7(4) 6-3 7-5 7-5
SF - d. Lucas 6-4 3-6 7-6(7) 3-6 10-8
F - d. Razing 6-2 6-2 7-6(3)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 17:57 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23308
Piotrek pisze:
Niech ciśnie Keys, która generalnie nie przeszkadza, ale jednak w SF RG pasuje tak jak jej trenerka.

Przywiązywanie wagi do nawierzchni w dzisiejszych czasach, a już zwłaszcza u kobiet to w mojej opinii taki sobie pomysł. Tzn. wiadomo, przykładowa Keys jest ciut groźniejsza na szybszych kortach, ale jak są w formie te dziewczyny, to dziś można wygrywać wszędzie.

Ale zgadzam się, że kombinacja niekorzystny matchup + niefaworyzujące korty dadzą raczej jakiś cyrk w finale, więc niech ciśnie Sloane.

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 18:01 
Offline

Rejestracja: 24 sty 2012, 20:05
Posty: 559
No ja jednak będę przykładać w jej przypadku - mniejsza siła rażenia, bardziej eksponowane poruszanie. Zresztą dzisiaj i tak gra dobrze, po prostu Sloane na serwisie bezbłędna i trafia ten jeden returnowy gem, gdzie przełamuje.

No i wreszcie jakaś zawodniczka, która gra balony jako ofensywne uderzenie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 18:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15418
Straszliwie torturuje koleżankę tymi rotacjami Sloane.

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 18:09 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23308
To właśnie też trochę w Twoim kierunku było, bo kiedyś chyba o tym gadaliśmy. Wiadomo, one wszędzie nie grają tego samego, ale nie jest to różnica sprawiająca, że dana zawodniczka będąca w formie nie może osiągnąć sukcesu na jakimś Szlemie. Nawet ta Keys właśnie jest w SF Roland Garros, a Wimbledonu, który w teorii powinna już atakować od dwóch sezonów, jakoś nie może odczarować.

Wyłączając skrajne przypadki typu Errani i trawa, trochę przereklamowana sprawa. U facetów, gdzie serwis odgrywa ogromną rolę i różnorodność w grze dużo większa, to oczywiście inna rozmowa. Choć i tam różne rzeczy potrafią się przydarzyć.

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 18:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15418
Słuchając mądrości Marty, trochę mniej dziwi przebieg jej kariery. :(

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 18:23 
Offline

Rejestracja: 24 sty 2012, 20:05
Posty: 559
Sloane dziś w punkt wszystkiego - mocy, długości piłek, rotacji. Świetny spokojny mecz i mam nadzieję, że w finale nie będzie wywalać po płotach.

Robertinho pisze:
Słuchając mądrości Marty, trochę mniej dziwi przebieg jej kariery. :(


Mówić to jedno, robić drugie. Zresztą ona nigdy nie potrafiła odjąć mocy - zawsze wszystko na 100%, a w profesjonalnym tenisie nie do końca o to chodzi, bo nie wygrywają Ci co biją ile fabryka dała (no poza Fedem i innymi wyjątkami, który w czasach prime'u grał megaszybko).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 18:26 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23308
Długo porównywałem Sloane do Monfilsa i myślę, że nie były to chybione porównania. Wiadomo, Sloane tak nie błaznowała, bo u kobiet raczej to się nie zdarza, ale w samym tenisie jest sporo podobieństw. Nieprawdopodobny potencjał fizyczny, morderczy forehand, często niewykorzystywany we właściwy sposób, obszerne zamachy, kapitalna gra w obronie, no i częste kłopoty w prowadzeniu gry. Amerykanka jednak w ostatnich miesiącach zrobiła to, czego Gael nie zrobił nigdy, znalazła balans między atakiem a obroną, postawiła efektywność nad efektowność. Trzyma piłkę tym topspinem, czeka na okazje, kiedy trzeba przyspiesza, ale generalnie korzysta z tego, że trzeba ją kończyć na 3 razy. Naprawdę trzeba solidnie trafiać, żeby zrobić jej krzywdę (zwłaszcza na tych wolniejszych kortach), kiedy gra na takim poziomie (również zaangażowania).

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 18:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15418
Piotrek pisze:
Sloane dziś w punkt wszystkiego - mocy, długości piłek, rotacji. Świetny spokojny mecz i mam nadzieję, że w finale nie będzie wywalać po płotach.

Robertinho pisze:
Słuchając mądrości Marty, trochę mniej dziwi przebieg jej kariery. :(


Mówić to jedno, robić drugie. Zresztą ona nigdy nie potrafiła odjąć mocy - zawsze wszystko na 100%, a w profesjonalnym tenisie nie do końca o to chodzi, bo nie wygrywają Ci co biją ile fabryka dała (no poza Fedem i innymi wyjątkami, który w czasach prime'u grał megaszybko).


Ale mnie chodzi o wnioski właśnie. Oczywiście, łatwo krytykować z kanapy, niemniej, jak słyszę, że były zawodowiec nie poważa gry Stephens, to się trochę dziwię. Ciekawe, co by powiedziała w takim razie o tenisie np swojej rodaczki. No nic.

W każdym razie, Sloane w finale i chyba ciężko wskazać faworytkę...

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 18:37 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23308
A mnie tam zupełnie nie przeszkadzała ta uwaga. Gdyby każdy z tych ekspertów potrafił rzucić takim tekstem zamiast opowiadać jak wszystko jest wspaniałe, piękne i zdumiewające, to nawet byłbym w stanie słuchać tych naszych orłów. I w zasadzie się nie dziwię, że ktoś grający tak jak Marta (chodzi rzecz jasna o styl, nie o wyniki) nie zachwyca się tenisem Stephens.

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 18:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 21:45
Posty: 11427
Bardzo żałuję, że nie mogłem zobaczyć tych połówek, ale zestaw finałowy jest dla mnie optymalny. Każde rozstrzygnięcie mnie ucieszy, ale chyba jednak bardziej cenię Stephens. Tenis ciekawszy i ofensywniejszy, walory wizualne też raczej po stronie Amerykanki. Z drugiej strony jak Simona znowu przegra to nie wygrzebie się z tego do Australii. Po ludzku mi Jej szkoda, ale serce nie sługa :D.

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 19:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15418
Mario pisze:
A mnie tam zupełnie nie przeszkadzała ta uwaga. Gdyby każdy z tych ekspertów potrafił rzucić takim tekstem zamiast opowiadać jak wszystko jest wspaniałe, piękne i zdumiewające, to nawet byłbym w stanie słuchać tych naszych orłów. I w zasadzie się nie dziwię, że ktoś grający tak jak Marta (chodzi rzecz jasna o styl, nie o wyniki) nie zachwyca się tenisem Stephens.

No może i niepotrzebnie się czepiam. Tylko ja już mam całą wizję tenisowej przyszłości Keys, jeśli nie zacznie przedstawiać się na tłuczenie na 95%, ale za to w kort i cały mecz. I nie jest to wizja pełna wygranych WS. Ale może się mylę.

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 20:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 wrz 2011, 18:07
Posty: 3491
Roland Garros - wyniki półfinałów turnieju singlowego:

[1] Simona Halep (ROU) d. [3] Garbine Muguruza (ESP) 6-1 6-4
[10] Sloane Stephens (USA) d. [13] Madison Keys (USA) 6-4 6-4

_________________
Bilans na Wimbledonie: 10-0

2017 - zwycięstwo

1R - d. Arti 5-7 6-4 6-3 6-4
2R - d. Mario 6-3 1-6 7-6(5) 7-6(2)
QF - d. Saboteur 3-6 7-6(4) 7-6(3) 7-6(4)
SF - d. Wąski 6-3 7-5 3-6 7-5
F - d. Ranger 6-3 6-1 6-4

2018 - zwycięstwo
1R - d. Jacuszyn 6-1 6-7(5) 6-3 6-4
2R - d. The Djoker 6-4 6-3 7-5
QF - d. Kurcaczeudo 5-7 6-7(4) 6-3 7-5 7-5
SF - d. Lucas 6-4 3-6 7-6(7) 3-6 10-8
F - d. Razing 6-2 6-2 7-6(3)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 20:49 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23308
Z kwestii rankingowych, Sloane po turnieju zadebiutuje w top 5, Keys wraca do top 10.

Tak patrzę sobie na top 15 race, mamy jedną 30-letnią Kerber, rok młodszą Julię i mające po 28 lat Woźniacką i Kvitovą, reszta młoda albo bardzo młoda. Dwa kolejne miejsca to Kontaveit i Ostapenko, które ledwo co przekroczyły dwudziestkę. Całkiem porządnie ta zmiana warty przebiegła.

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 21:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15418
Mario pisze:
Długo porównywałem Sloane do Monfilsa i myślę, że nie były to chybione porównania. Wiadomo, Sloane tak nie błaznowała, bo u kobiet raczej to się nie zdarza, ale w samym tenisie jest sporo podobieństw. Nieprawdopodobny potencjał fizyczny, morderczy forehand, często niewykorzystywany we właściwy sposób, obszerne zamachy, kapitalna gra w obronie, no i częste kłopoty w prowadzeniu gry. Amerykanka jednak w ostatnich miesiącach zrobiła to, czego Gael nie zrobił nigdy, znalazła balans między atakiem a obroną, postawiła efektywność nad efektowność. Trzyma piłkę tym topspinem, czeka na okazje, kiedy trzeba przyspiesza, ale generalnie korzysta z tego, że trzeba ją kończyć na 3 razy. Naprawdę trzeba solidnie trafiać, żeby zrobić jej krzywdę (zwłaszcza na tych wolniejszych kortach), kiedy gra na takim poziomie (również zaangażowania).

Mnie się wydaje, że kluczem jest tu jednak konkurencja. Już abstrahuje od tego, czy Geal byłby w stanie przerzucić się na inne granie, bo pewnie byłby, ale jednak skala trudności jest zupełnie inna. I nie chodzi mi tylko o to, że Sloane nie grozi gra z np Mendoniumovą, czy Sereną sprzed ciąży, a Monf w czasie, kiedy powinien osiągnąć coś więcej, miał wątpliwą przyjemność doświadczać dominacji Bandy Czterech.

Trochę o tym zresztą pisałem wczoraj w dyskusji o Djoko. Tj w ATP czepiamy się, jak ktoś z samobójczym stylem gry, za niego płaci, skreczuje, ma problemu kondycyjne, zdechnie po trzech pięciosetówkach, albo graniu w Szlemie dzień pod dniu itp. Bo jednak ogólny poziom przygotowania jest bardzo wysoki, gracze z czołówki, jak Dimug, Thiem, Berdych, Tsonga, Anderson, Ferrer to prawdziwi atleci, a na topie to mamy autentycznych zwierzaków, ludzi niemal nie do zajechania, kiedy są w formie. Gdzieś w szerokiej czołówce pałętał się całą karierę Verdasco, facet, który atletycznie nie odstaje od Nadala. Czy wyobrażamy sobie, że dziewczyna z siłą Sereny czy Venus, nigdy niczego poważnego nie wygrała, nie zrobiła więcej niż jedno nędzne semi WS? Poziom stosowanych przez czołówkę rotacji, oraz umiejętność radzenia sobie z nimi, też jest zupełnie inny.


Sloane ma po prostu nad większością zawodniczek znaczącą przewagę, szybkości i wytrzymałości, nad wieloma też siły . A Monf owszem, oczywiście się wyróżniał, ale czy można było powiedzieć, że bardziej zbalansowanym graniem mógłby robić dużo więcej, niż robił? No nie sądzę. I nie piszę tego, żeby udowodnić, że nie miał potencjału na Szlema, bo miał, ale na granie w stylu "wychodzę, na luzaczku biegam, bawię się topspinami i kontruję, czasem łupnę, po pół godziny rywal zaczyna mieć dość", to on w ATP Szlema raczej nie wygrał.

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2018, 22:15 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23308
Ale to oczywiste, że nie porównujemy tego jeden do jednego. Faceci są silniejsi, mają lepszą kondycję, mocniej uderzają itd., tak samo Monfils przewyższa pod tym względem Sloane Stephens. Zmierzałem poniekąd do tego, że jak ludzie przeżywają, że Gael nie zrobił większej kariery, bo przecież jest taki fajny i tak fajnie gra, to nie zdają sobie sprawy, jak wyglądałby tenis Francuza odnoszącego sukcesy. To jest właśnie ten moment, do którego dotarła Sloane, a do którego nie dotarł Monf. Porzucenie efektownego, niepoukładanego tenisa na rzecz wyrachowanej gry z wykorzystaniem atutów. I ja akurat uważam, że połączenie szybkości, skoczności, siły Gaela to było coś, z czym naprawdę mało kto poza Nadalem mógł się równać (przecież jak obejrzy się jego najlepsze wymiany, szczególnie do czasu, kiedy jeszcze nie był wyniszczony przez urazy, to ciężko uwierzyć jakie ten człowiek zagrywał/wyjmował piłki). Problemem zawsze było to, że albo stał 4 metry za końcową albo łupał jak jakiś Paire ze stuprocentowym ryzykiem, i choć umiał naprawdę dużo, jego najlepszym uderzeniem przez całą karierę był serwis. Jedyny element dopracowany na tyle, by móc na nim polegać w zasadzie zawsze. Reszta mocno chwiejna, nawet ten forehand raz działał jak najlepsze uderzenie w tourze, by za 2 tygodnie mieć problemy z wykreowaniem kończącego zagrania. W idealnym świecie tenis Monfilsa wyglądałby tak jak aktualny tenis Sloane, oczywiście biorąc poprawkę na męski i kobiecy styl. Bo w swoich gemów głównie pracowałby serwis, czego u pań wyłączając kilka przypadków, praktycznie się nie ogląda. Niemniej trzymanie głębokiej piłki, egzekwowanie przewag, wymuszanie błędów, karcenie nieprzemyślanych ataków to coś, co można było oglądać w niektórych spotkaniach, w których grał z grubsza to, co powinien.

Oczywiście biorąc poprawkę na zdrowie i podejście wyżej wymienionego ta dyskusja ma charakter czysto akademicki, bo raczej nie było realnej opcji, by powyższe miało szansę się spełnić na dystansie całej kariery.

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 08 cze 2018, 13:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2017, 14:38
Posty: 481
Iga Świątek set od finału FO ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 08 cze 2018, 14:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15418
I dalej o set, po 1. TB 8-10.

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 354 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18  Następna

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY