mtenis.com.pl
http://mtenis.com.pl/

Azjatycka jesień 2016
http://mtenis.com.pl/viewtopic.php?f=49&t=3653
Strona 1 z 4

Autor:  Lucas [ 15 wrz 2016, 10:26 ]
Tytuł:  Azjatycka jesień 2016

Obrazek

Jak zwykle tej jesieni Panie będą rozgrywać cykl mniejszych i większych turniejów w Azji. Pojawią się m.in w Tokio (turniej trwa), Guangzhou, Seulu, ponownie w Tokio a także w Taszkiencie.

Większymi turniejami w tym okresie będą ogranizowany w rodzinnym mieście Li Na turniej w Wuhan oraz kończący cały cykl turniej w Pekinie.

Trwa także niewielki turniej w Quebecu.

Wizytówki większych eventów:

2016 DONGFENG MOTOR WUHAN

TOURNAMENT INFO

Cytuj:

TIER: Premier
PRIZE MONEY: $2,288,250 SURFACE: Hard
DIRECTOR: Zhu Jianbin / Fabric
The Wuhan Open was one of three WTA events in China new to the calendar in 2014. It is also one of two Premier-level stops in China.

Sandwiched in between Premier events in Tokyo and Beijing during the WTA's Asian swing, the Wuhan Open takes place at the Optics Valley International Tennis Center.

Wuhan, the capital of Hubei Province and the most populous city in Central China, is often referred to as the country's economic and geographical center. It is also the hometown of two-time Grand Slam champion Li Na.

"I'm so proud that my city is staging such a prestigious tournament," Li said.


CHINA OPEN


TOURNAMENT INFO

Cytuj:
TIER: Premier
PRIZE MONEY: $5,424,394 SURFACE: Hard
DIRECTOR: Alfred Zhang / Charl

A combined ATP-WTA event, the China Open is the biggest tournament on the Asian leg of the WTA calendar and the fourth and last Premier Mandatory stop of the season.

The tournament, which launched as a Tier II event in 2004 and was upgraded to Premier status in 2009, is staged in Beijing Olympic Park at the China National Tennis Center. The facility - constructed for the 2008 Summer Olympics - expanded to 11 courts featuring a new 15,000-seat stadium with a retractable roof in 2011. It utilizes space-age air-cooling technology. In 2006, the China Open became the first tournament outside the United States to implement Hawk-Eye electronic line calling.

Titlists include Jelena Jankovic, Caroline Wozniacki, Agnieszka Radwanska, Victoria Azarenka, Maria Sharapova and two-time winners Svetlana Kuznetsova and Serena Williams.

A center for politics, culture, business, transportation and education, Beijing is the capital of the People's Republic of China and one of the most populated cities in the world.

Autor:  Hankmoody [ 19 wrz 2016, 17:55 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Olesia Pierwuszyna- ktoś widział tą pannę na oczy? bo widzę że gra w nocy z Linette i myślę czy nie nastawić budzika, bo wyniki ma naprawdę imponujące jak na jej wiek. 16 lat i 4 wygrane turnieje.
https://matchstat.com/tennis/player/Olesya%20Pervushina

Autor:  Lucas [ 19 wrz 2016, 18:23 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

DODIN DOMINATES FOR QUÉBEC CROWN

Obrazek

Spoiler:


http://www.wtatennis.com/news/article/5 ... ebec-crown

Autor:  Hankmoody [ 20 wrz 2016, 9:36 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Oczywiście do młodej Rosjanki nie ma streama, w sumie mogłem się tego spodziewać. Co to w ogóle są za jaja, że pół turnieju w Tokio jest grane w hali (kort nr1 i 3), a reszta na otwartym?

Autor:  Lucas [ 20 wrz 2016, 12:55 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Była blisko dużego flopa Wozniacki, ale w porę ogarnęła się w meczu z Bencic. Pierwszy set wzorowy z doskonałym podaniem i crosem backhandowym, drugi podobnie, ale tylko do stanu 5-2. Szwajcarka wykorzystała wtedy moment słabości Dunki, odrobiła brejk w ostatniej chwili, a potem gra zaczęła Jej się kleić. Lepsze podanie, pewność w wykańczaniu piłek dały Jej tę środkową partię i wydawało się, że może być jeszcze różnie w tym meczu. Decider zaczął się od dwóch długich gemów, ale oba zapisała na swoje konto Wozniacki, a po nich flow Belidy odpłynął tak samo nagle jak się pojawił. Na pewno nie było łatwo otrząsnąć się po tej końcówce drugiego, ale wytrzymała to Caro i zagra teraz z Suarez.

Belinda gra ogólnie bardzo nierówno, sporo błędów i df-ów, to co mi się rzuciło w oczy to fakt, że przez 1.75 seta nie umiała zgadnąć kierunków zagrań Wozniacki. Antycypacja leżała, łatwo znajdowała sposoby by "oszukiwać" rywalkę Dunka. Zagrania przeciw nogom wypadały bardzo dobrze, ale komentatorka zwracała uwagę, że Szwajcarka najczęściej wybierała bieg w przeciwną stronę zanim Caro jeszcze zagrała. To z pewnością ułatwiło sprawę.

Trybuny tradycyjnie puste, w Chinach to przynajmniej władze kołują widzów jak nie ma kto oglądać, tutaj niewielu ludzi wybrało wieczór z tenisem.

Autor:  Mario [ 20 wrz 2016, 15:13 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Bencic to taki damski odpowiednik Tomica, jeśli chodzi o odbiór serwisu. To na niej Lisicka zrobiła poprzedni rekord asów, Szarapowa przekroczyła 20 w Melbourne, nawet dziś Woźniacka po raz pierwszy od dawna ustrzeliła dwucyfrówkę. Bardzo możliwe, że z odczytywaniem kierunków uderzeń z głębi jest podobnie (muszę się przyjrzeć, gdy będzie okazja obejrzeć jakiś mecz Belindy).

Autor:  DUN I LOVE [ 20 wrz 2016, 16:18 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Będzie piekło jak Bernard pewnego dnia zostanie liderem rankingu ATP.

Autor:  Lucas [ 21 wrz 2016, 12:45 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Załapałem się na ostatni set Wozniacki i Suarez i pierwsze 15 minut wystarczyło, by nie zastanawiać się dlaczego pierwsze 2 partie trwały po godzinie każda. Komentatorka opowiadała, że Dunka prowadziła 4-2 w drugim (pierwszy 7-6), ale oddała przewagę i wyraźnie traciła momentum. Pomogła przerwa deszczowa i rozmowa z tatą (zakładam, że się odbyła), bo w tym deciderze mocno wchodziła w kort Caroline i strała się być bardziej agresywną stroną pojedynku. Sporo trzeba było dziś przebijać, a że Carla returnowała lepiej niz Belinda to Wozniacki trochę się irytowała i czasem popełniała proste błędy. W gemie na mecz musiała bronić 2 bp, ale wymusiła 2 błędy z bh i po 3h zakończyła trudny mecz. Teraz Linette albo Putinceva. Nie przepadam za Kazaszką (?), może Polka się postawi?

Nie wiem jak to wygląda gdzie indziej, bo zwykle wtedy wyłączam transmisję, ale dziś do osuszania kortu wyszło chyba ze 30 osób i machali ręcznikami (nie wycierali parkietu bezpośrednio, tylko osuszali go właśnie machając), straszny tłok się zrobił, a że grała muzyka to wyglądało to jak próba do jakiegoś naprawdę dziwnego przedstawienia :D).

Autor:  Hankmoody [ 21 wrz 2016, 14:33 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Odbyła się owszem, w drugim secie, jak miała breaka z przodu, potem przegrała 4 gemów z rzędu.

Dlaczego Hingis gra z Jankovic?

Autor:  Lucas [ 21 wrz 2016, 15:02 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Hankmoody pisze:
Odbyła się owszem, w drugim secie, jak miała breaka z przodu, potem przegrała 4 gemów z rzędu.



Chodziło mi o to, że podczas gdy ekipa taneczno-sprzątająca doprowadzała kort do ładu tenisistki zeszły do szatni i tam Caro musiała rozmawiać z tatą. Kamery tego nie pokazywały, dlatego tylko domniemam że tak było. Widać było zmianę taktyki u Dunki po tej przerwie, stąd moje przypuszczenie.

Autor:  Lucas [ 23 wrz 2016, 15:44 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Obejrzałem polsko- duński mecz z odtworzenia i sporo potrafi ta nasza Magda. Potrzeba jeszcze nabrać doświadczenia (ładnie budowała punkty, ale niedokładnie kończyła i wystawiała się na mijanki) i regularności, bo tego brakowało najbardziej, ale zagrała dobrze młoda Polka. Nie chcę popełnić gafy, więc nie będę generalizować, ale w tym meczu backhand wyglądał na wiodące uderzenie, kilka razy dobrze popracował cross, a najlepiej było na returnie. Drugie podanie Dunki chodziło dziś bardzo kiepsko, ale nawet balona można zepsuć jak ktoś źle trafi, więc ta uwaga nie jest to próbą umniejszenia zasług Linette w odbiorze.

Nie wyglądała momentami dobrze Caro, grała falami, musi się poprawić. Radwańska nie będzie jednak aż tak pomagać- sporo kończyła Magda, ale też sporo oddawała. Jutro będzie zupełnie inny typ meczu, ale mam nadzieję, że rezultat pozostanie taki sam.

Autor:  Mario [ 23 wrz 2016, 23:20 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Lucas pisze:
Obejrzałem polsko- duński mecz z odtworzenia i sporo potrafi ta nasza Magda. Potrzeba jeszcze nabrać doświadczenia (ładnie budowała punkty, ale niedokładnie kończyła i wystawiała się na mijanki) i regularności, bo tego brakowało najbardziej, ale zagrała dobrze młoda Polka.

Nabrać doświadczenia i co? Mówimy o 24-letniej dziewczynie, której szczytem marzeń będzie zakręcenie się w okolicach top 50. Dziesiątki takich w tourze.

Autor:  Lucas [ 24 wrz 2016, 12:48 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Mario niczego więcej niż top 50 nie miałem na myśli, zawsze lepiej być 50-tym niż 150-tym, a jest u Magdy potencjał by zrobić jeszcze jeden krok do przodu.

Bardzo cieszy wygrana Caroline, nie tylko ze względu na moją osobistą sympatię do Niej. W trzecim secie nie dało się już słuchać tego meczu, Jońca był w trybie małpio-kibicowskim i co jakiś czas obdarzał widzów wrzaskami typu "taak" "nieee", niestety", "ha, ha" (po smeczu Dunki w siatkę) i "dlaczego?". Sakowicz absolutnie mu nie przeszkadzała, miło było patrzeć jak wraz z Agnieszką gasną w tym meczu. Po takich doświadczeniach naprawdę trudno kibicować Polce i nie zdobywać się na uszczypliwości (mimo że to nie Ona jest tu winna).

Co do meczu to w pierwszej partii zadecydowały tradycyjne braki Dunki w grze przy siatce (choć woleja z fh zagrała 3 razy dobrze w całym meczu), ryzykowanie z powodu słabego drugiego i będące tego rezultatem df-y oraz gubienie inicjatywy po dobrym pierwszym uderzeniu. Była już Woźniacki na deskach, ale w momentach gdzie nie miała już nic do stracenia grała najlpeiej i najwłaściwiej, starała się być bardziej ofensywna, grać ostrzej. Takiej gry Polka nie lubi, a że z każdym gemem słabła fizycznie to wydolność Dunki okazała się kluczowa. Dobre, trudne spotkanie za Nią.

Wspierana przez publiczność Osaka z pewnością będzie trudną rywalką, ale wszystko zależy od dyspozycji Japonki. Jeśli będzie trafiać to będzie ciężko, zobaczymy jaki dzień Jej się trafi jutro.

Autor:  Mario [ 24 wrz 2016, 13:00 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Miło czytać, że tych dwoje głupków znów zostało uciszonych.

Właściwie znikąd wyskoczyła Woźniacka z powrotem do dawnej formy. Od męczarni w pierwszej rundzie USO z Townsend, do świetnego tenisa na poziomie top 10 rankingu (jeśli nie wyżej). Finału nie obejrzę, bo na mecz o tytuł w Tokio wstałem dwa razy w życiu, raz grał Monfils, drugi raz Ana (kojarzę jeszcze mecz Serbki z Hingis sprzed lat, ale to chyba powtórkę w ES widziałem), ale zwycięstwa jak najbardziej życzę.

Autor:  Barty [ 24 wrz 2016, 16:58 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

A tak w zasadzie to skąd to się wzięło, że w tenisie chyba jako jedynym sporcie sprzyjanie przez komentatora Polakom jest odbierane tak negatywnie? Pytam się poważnie, bo zapewne nie odnosi się to tylko do naszego kraju, tylko ogólnie. Argument o tym, że w tenisie narodowość się mało liczy jakoś mnie nie przekonuje.

Autor:  Lucas [ 24 wrz 2016, 17:28 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

W moim wypadku nie chodzi tylko o sprzyjanie Polakom. Każdy ma swoje preferencje i od tego się nie ucieknie, ale od komentatora oczekuję eksperckiej, profesjonalnej oceny tego co dzieje się na sportowej arenie. Od kibicowania, zaciskania kciuków i modłów o podwójny rywala jestem ja przed telewizorem, a nie Pan i Pani za mikrofonem. Im płaci się za coś innego. Jasne, że Brytyjczycy czy Hiszpanie (tych komentarzy słucham często) sprzyjają Murray`owi czy Rafie, ale nie jest to takie ostentacyjne i buraczane jak u Jońcy. On nie sprzyja, On autentycznie kibicuje, nie mając do zaoferowania nic merytorycznego. Tenis jako gra Go nie interesuje, interesuje Go mała wojna pod narodowymi chorągiewkami, którą to my mamy wygrać.

Od hiszpańskich komentatorów często słychać "vamosy" dla Rafy po dobrym zagraniu, albo trzymanie kciuków, by obronił bp. Nie jest to jednak cieszenie się i wywoływanie błędów rywala, do tego jest to okraszone solidną porcją analizy gry obu zawodników, poza tym sprzyjaniem (nie kibolowaniem) można dowiedzieć się mnóstwa ciekawych rzeczy. U Anglików i Amerykanów podobnie.

Jedyne czego dowiesz się od Jońcy, to to, że szkoda, że Agnieszka nie wygrała tego punktu,bo rywalce niestety wyszło, albo, że Polka zagrała teraz piękny winner z bh. Dzięki, że mi powiedział, bo nie zauważyłem :D

Autor:  Jacques D. [ 24 wrz 2016, 20:56 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Barty pisze:
A tak w zasadzie to skąd to się wzięło, że w tenisie chyba jako jedynym sporcie sprzyjanie przez komentatora Polakom jest odbierane tak negatywnie? Pytam się poważnie, bo zapewne nie odnosi się to tylko do naszego kraju, tylko ogólnie. Argument o tym, że w tenisie narodowość się mało liczy jakoś mnie nie przekonuje.


Bo może sam tenis mało Cię przekonuje i potrzebujesz dodatkowych atrakcji, żeby go oglądać?

Autor:  Mario [ 24 wrz 2016, 21:57 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Lucas właściwie wszystko dobrze podsumował.

Jońca nie jest kibicem, jest komentatorem. Jeśli chce sobie krzyczeć po każdym błędzie i przeżywać wielkie, kibicowskie emocje związane z pojedynkami Polaków, niech po prostu zostanie w domu. Inni jakoś potrafią pogodzić komentowanie meczu z jednoczesnym wspieraniem naszych reprezentantów, nie wychodząc przy tym na głupków (poza Sakowicz rzecz jasna).

Autor:  Jacques D. [ 24 wrz 2016, 22:05 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Od kiedy, do diabła, zadaniem komentatora jest wspieranie kogokolwiek, jakiej by on nacji nie reprezentował?

Autor:  Mario [ 24 wrz 2016, 22:14 ]
Tytuł:  Re: Azjatycka jesień 2016

Nie wiem od kiedy, ale fakty są takie, że komentatorzy na całym świecie inaczej komentują mecze z udziałem swoich rodaków (mam na myśli krajowe telewizje), więc jestem w stanie zrozumieć człowieka wspierającego Radwańską, jeśli robi to na poziomie, ciesząc się z jej dobrych zagrań.

Strona 1 z 4 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/