mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 22 cze 2018, 15:08

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 311 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 04 cze 2015, 23:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2011, 0:02
Posty: 5257
Lokalizacja: Warszawa
Lucas pisze:
Przemku są różne gusta, pogódź sie z tym. Gdyby nie to nie miałbyś z kim rozmawiać w tym dziale :).


Miło, że są, ale jeszcze milej byłoby poznać jakieś argumenty za tym, dlaczego SW jest taka fajna i za co ją tak lubicie. :P

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 cze 2015, 23:40 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22952
Za to, że ośmiesza współczesne WTA (które pozwoliło na sukcesy Agnieszce Radwańskiej), którego tak bardzo nie lubię.

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 cze 2015, 23:41 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 58990
Lokalizacja: Warszawa
Pierwszy kobiecy mecz jaki widziałem, to właśnie pojedynek Sereny w finale USO99. :P

O! Jeszcze Martina i Capriati tam były. :D

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 cze 2015, 23:42 
Offline

Rejestracja: 16 sie 2012, 22:28
Posty: 6331
DUN I LOVE pisze:
Serena - sentyment do dawnych czasów, kiedy jeszcze w WTA grano w tenisa i to na naprawdę niesamowitym poziomie. :)

Mam na myśli czasy, kiedy się ekscytowałem kobiecymi rozgrywkami: Henin, Clijsters, siostry Williams, młode pokolenie Rosjanek, Davenport, Mauresmo i leciwa Seles. :D

Pamiętam to, jak większość wspomnianych przez Ciebie zdarzeń, zaczynam podejrzewać ze jesteśmy z jednego rocznika.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 cze 2015, 23:43 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 58990
Lokalizacja: Warszawa
Akurat nie ukrywam tego, że jestem z rocznika Rafy. :P

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 cze 2015, 23:44 
Offline

Rejestracja: 16 sie 2012, 22:28
Posty: 6331
Teraz spojrzałem, rok młodszy jestem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 cze 2015, 23:47 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 58990
Lokalizacja: Warszawa
Hankmoody pisze:
Teraz spojrzałem, rok młodszy jestem.


Kozacki rocznik ze sportowego punktu widzenia (Vettel, Djoković, Szarapowa, Messi, Crosby, znakomicie środkowi napastnicy typu Suarez, Aguero). Generalnie, generacja 85-87 niszczy. Być może zostanie zapamiętana jako najlepsza w dziejach współczesnego sportu (dodatkowo CR, LBJ, Nadal i inni).

Taka wstawka. :)

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 cze 2015, 23:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 21:45
Posty: 11136
Jacques D. pisze:


Miło, że są, ale jeszcze milej byłoby poznać jakieś argumenty za tym, dlaczego SW jest taka fajna i za co ją tak lubicie. :P


No, podaje na pewno lepiej niż Svitolina :D. A na poważnie wiesz jakie cechy cenię w zawodnikach, nie muszę sie powtarzać :). Tak ogólnie to jestem bardziej fanem Mashy, Serenę po prostu ogromnie szanuje :).

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 0:53 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 15:40
Posty: 12815
Jak macie spamować to spamujcie w temacie męskim. (rekordy itd.)

_________________
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (15):
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 1:07 
Online

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 14765
Miałem w sumie tego nie dawać, ale trudno. Niemiłe i może zbyt ostre, ale w końcu mamy środek nocy.

DUN I LOVE pisze:
Robertinho pisze:
Nadal wreszcie słabszy, ale ten koszmar chyba naprawdę nigdy się nie skończy.


Ja tam się cieszę.

Z triumfu uosobienie wszystkiego, czego nie lubisz w tym sporcie, ogólnie w sporcie, a chyba i w ogóle w życiu? Ja rozumiem jaranie się statystykami, ale fakt że nabija je napędzane Bóg wie czym monstrum, o budzącej niesmak osobowości, robiąc to na plecach karykatur zawodowych sportowców, mających w dodatku, do osoby niszczącej ich kariery, stosunek, przy którym podejście Berdycha do Rafy to esencja sportowej ambicji i chęci walki z rywalem za wszelką cenę, chyba ma pewne znacznie.

To "walczactwo" Sereny przypomina mi najgorsze (najlepsze?!) cechy Nadala i Szarapowej, tylko dodane do siebie i pomnożone przez dziesięć, oraz przyprawione manią wielkości. Oraz żałosnym manipulanctwem. Ja rozumiem, że kogoś taka mieszanina podszytej lękiem agresji i obsesyjnej potrzeby udowadniania sobie i światu swojej wspaniałości, może kręcić. Ja w chwilach triumfu tego typu postaw, po prostu czuję dyskomfort.

Szczerze mówiąc, kiedy zobaczyłem uściski Woźniacki z Sereną po ukończeniu przez Caroline maratonu, to po zwymiotowaniu, miałem myśl, żeby odpuścić na dłużej te rozgrywki. Błędem było, że tego nie zrobiłem. Bo festiwal hołdów lennych zdaje się trwać w najlepsze.

Najlepiej dla wszystkich byłoby, gdyby pani Serena była rzeczywistości zbyt chora na grę w finale, ewentualnie zdobyła w nim kilka gemów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 2:15 
Online
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 58990
Lokalizacja: Warszawa
Nie wiem czy powinienem się tłumaczyć (przepraszać?), że po prostu kogoś lubię i życzę komuś jak najlepiej (podobnie w drugą stronę) - często takich rzeczy nie jesteśmy w stanie uzasadnić. A już na pewno nie mam zamiaru nikogo przekonywać do swoich preferencji. Dokąd chcemy zabrnąć?

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 9:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2011, 0:02
Posty: 5257
Lokalizacja: Warszawa
Nie wiem Dawidzie, czy to jest dyskusja tylko o Twoich osobistych preferencjach o nieuświadomionym podłożu. Dopóki nie deklarujesz się z uwielbieniem dla Hitlera, to chyba jeszcze nikt nie będzie chciał nad Tobą robić sądu. Dla mnie osobiście to bardziej dyskusja o wartościach w sporcie, o postawie prezentowanej przez tenisistów itd. Niestety, chyba nawet fanatyk Sereny, ale pozbawiony końskich klapek na oczach, musiałby przyznać, że ta osoba stałą się od pewnego czasu uosobieniem wszystkiego, co najgorsze we współczesnym wizerunku tej dyscypliny. Naprawdę, trudno o bardziej sugestywny zbiór złych cech zgromadzonych w jednym człowieku. ;-) Można oczywiście mieć swoje preferencje, ale one są w tej dyskusji drugorzędne. Pierwszoplanowy jest natomiast fakt, że SW z racji swojej pozycji i osiągnięć jest postacią wpływową i jeśli daje sygnał, że na korcie, w obliczu przyglądających się temu milionów, wolno wszystko (nie tylko ona zresztą, ale ona najbardziej), że żadne normy kultury osobistej/sportowej postawy nie obowiązują, to już wkrótce możemy się doczekać festiwalu takich zachowań. Bo młodzi zawodnicy wzorują się na niej, ludzie na trybunach też to widzą i chłoną, a po współczesnym tourze i innych zawodniczkach też świetnie widać wpływ jej postawy na ich morale. :) A jeśli jeszcze media robią z niej bóstwo, to niechybnie oznacza, że cóż - nic tylko się na niej wzorować.
Oczywiście, można mieć postawę typu "Ona jest fajna, bo ośmiesza tych, których nie lubię", ale jeśli ogranicza ona się tylko do tego to cóż, chyba jest to dość krótkowzroczne. Oczywiście, Mario zaraz mi pewnie powie, że on ma WTA gdzieś, więc czemu ma tak nie mówić? Ale niestety, WTA to , choćby nie wiem jak się tego nie chciało, połowa tenisowego świata i wpływa znacząco na jego wizerunek i standardy zachowania w nim. Tym bardziej, że w ATP też zachowania w stylu Sereny są obecne, choć może nie w tak radykalny sposób. :)

PS. Oczywiście, wraz z SW należałoby wywalić z touru wszystkie jej fanki, które regularnie składają jej dowody miłości, a zostawić te niedobitki, w stylu Kvitowej, Halep czy Cornet, które choć co jakiś czas bywają normalnymi sportowcami i starają się udawać, że rozgrywają z nią normalny mecz...

Robertinho pisze:
Ja rozumiem jaranie się statystykami, ale fakt że nabija je napędzane Bóg wie czym monstrum


Mówiłem przecież, że te antybiotyki, które bierze na osławione już przeziębienie są zdecydowanie za mocne. :mrgreen:

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 9:45 
Online

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 14765
Tłumaczyć się nie musisz DUN, bardziej chciałem pojechać WTA i wyrazić swój ogólny niesmak. Niemniej, kolejna uwaga ogólna, teksty typu "lubię kogoś, ale w sumie nie wiem dlaczego" trochę mnie osłabiają; mówimy tu nie o zauroczeniu świeżo poznaną koleżanką z klasy, tylko budowanych przez lata poglądach, oraz sympatiach i antypatiach. Taką Sereną można obserwować ponad 15 i jest to chyba wystarczający okres czasu, by nie tylko wyrobić sobie zdanie, ale również dogłębnie znać przyczyny takiego, a nie innego do niej stosunku. Ale może faktycznie to ja jestem tylko taki dziwny, że chętnie by napisał nie tylko co o kim myślę, ale również dlaczego. Żeby była jasność, argumenty typu "okropnie drze mordę", "jest ładna", uznaję za równie wartościowe, jak i te na siłę przeintelektualizowane, o różnych tam wartościach estetycznych i filozoficznych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 10:01 
Online

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 14765
Przemku,, nie chcę się zagłębić w różne gendery i patriarchalizmy, ale dzika satysfakcja z obserwacji, jak silnie zmuskalizowana, agresywna kobieta, wyżywa się na innych przedstawicielkach swojej płci, które ze strachem w oczach poddają się tej dominacji, jest co najmniej intrygująca. Jakoś nie widzę u nikogo poza tardami, przesadnej ekscytacji kiedy Nadal czy inny ZETowiec poniża i niszczy psychikę rywali w ATP, ani u mężczyzn, a ani u kobiet. Co więcej, często nawet fani najlepszych zawodników uznają takie pokazy siły z jednej, słabości i lęku z drugiej, za antysportowe i po prostu niesmaczne. Zaś wyczyny Sereny działają podejrzenie podniecająco i to jednako na obie płci.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 10:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 21:45
Posty: 11136
Jako jeden z niewielu staram się się tu bronić Willliams, więc może jeszcze dodam coś od siebie. Oczywiście, że nie wszystkie zachowania Amerykanki mi się podobają. Ta sytuacja z sędzią liniową na US Open to było przekroczenie wszelkich granic i gdybym tu wtedy był Serena dostałaby mocny opieprz. W finale z Samanthą też kibicowałem Australijce, bo uważałem że Szlem Jej się należy. Także klapek na oczach nie mam i nigdy nie miałem.

Zarzucacie Serenie, że jest zdehumanizowana,a jednocześnie nie podoba Wam się Jej przyjaźń z Wozniacki. Dla mnie właśnie fakt, że także Amerykanka potrafi zbudować fajną relację z koleżanką z touru świadczy, że nie jest cyborgiem. Nie oczekujmy by się kochały z Mashą jak Rafa z Fedem , kobiety inaczej podchodzą do rywalizacji, to kwestia psychologii.

Dla mnie tenis jest przede wszystkim grą mentalną. Nawet wczoraj Serena pokazała jak można przetrwać trudną dla siebie sytuację i wygrać. Jeśli mam do wyboru ładnie grającą Baczyński, która nie potrafi wygrać z rywalką grająca na 30 % przez dwa sety, a brzydko grającą Williams, która umie rozgrywać mecze także w głowie, to wybieram to drugie. To jak Serena potrafi podnosić poziom, kiedy jest to konieczne też jest godne podziwu. Wiadomo, że ta zawodniczka ma swoje humory, czasem w mniejszych turniejach wygląda jakby robiła łaskę, że gra (i wcale temu nie przyklasnę), ale Ona wygrała już tyle, że nie musi nikomu niczego udowadniać. Jej wiek też już nie pozwala na to, by w każdym meczu dawać z siebie 100%.

Robercie, argument, że najlepiej by było gdyby Serena skreczowała w finale jest dla mnie nie do przyjęcia. W sporcie chodzi o rywalizację dwóch jak najlepiej przygotowanych osób. Co to za tytuł, gdy rywal nie wyjdzie na kort? To jest dopiero niesportowe. Rozumiem, że się Wam Serena znudziła,, ale żeby szukać wyjścia w ten sposób? To nie wina Williams, że ma takie rywalki jakie ma i to w nich a nie w Mistrzyni należy szukać źródła problemu (jak już wielokrotnie wskazaliście).

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 10:29 
Online

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 14765
Lucas, tak, uważam, że lepiej byłoby, gdyby okazało się, że faktycznie Serena wykazała heroizmem, wygrywając mimo ciężkiej choroby. Żeby te oskarżenia okazały się bezpodstawne, żebyśmy dostali okazję do posypania głowy popiołem. Ludzie ciężko chorzy zaś nie powinni grać w finale Szlema, również dla własnego dobra. Sport? A to niby taka satysfakcja pokonać skłaniającego się rywala? Biednemu Wawrince będą zawsze wspominać wiadome okoliczności finału AO.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 10:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 21:45
Posty: 11136
Robertinho pisze:
Lucas, tak, uważam, że lepiej byłoby, gdyby okazało się, że faktycznie Serena wykazała heroizmem, wygrywając mimo ciężkiej choroby. Ludzie ciężko chorzy zaś nie powinni grać w finale Szlema, również dla własnego dobra.


Zgadzam się, że to jest niebezpieczne dla zdrowia, ale Serena ma swoich lekarzy i jeśli nie będzie zdolna do gry to jej nie wypuszczą. Po prostu sytuacja w której ktoś zdobywa Szlem przez niedyspozycję rywala nie jest fajna, ani dla jednej ani dla drugiej rywalizującej osoby. Oczywiście nie mam zamiaru stawiać mojego widzimisię ponad zdrowie Sereny i jeśli nie wyjdzie na kort zaakceptuje tę decyzję i okażę pełne zrozumienie. Wolałbym jednak, by finał się normalnie odbył i by Serena walczyła w nim tylko z Lucie, a nie z własnymi ograniczeniami. Mają jeszcze dobę na doprowadzenie jej do stanu używalności i niech to się uda. Jeśli Safarova dałaby radę wygrać to oczywiście Jej pogratuluję i nie będę mieć z tym żadnego problemu.

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 10:45 
Online

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 14765
A ja nie będę przesadnie kontestować wygranej Sereny. Trochę się spieram bardziej dla zasady i z trochę ciekawości. No akurat od rywalek Sereny w tym turnieju(łącznie ze Sloan, niestety) nie oczekiwałem niczego innego. Nawet krytykować przesadnie nie ma sensu chyba.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 11:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 maja 2015, 9:07
Posty: 54
Ja jak pisałam kilka stron wcześniej, dziwię się ludziom, którzy nabrali się na "ciężką" chorobę Sereny. Amerykanka zwyczajnie się przeziębiła, ale jako królowa dramy musiała zrobić wokół tego otoczkę, jakby zaraz miała umrzeć.
W ogóle dziwna ta jej choroba, bo trwała tylko 1,5 seta, potem nagle cudowne ozdrowienie i gra jakiej niejeden zawodnik ATP by się nie powstydził, a następnie znowu nawrót, aby nie pokazać się na konferencji prasowej, co jest typowym zagraniem pod publiczkę. Jak widać działa i to świetnie, bo są ludzie, którzy naprawdę w to wierzą :facepalm:

Co do poziomu WTA, to tak, jest on żenujący i to absolutnie nie jest wina Sereny. Amerykanka korzysta z tego jak może i wyśrubuje rekordy do granic możliwości, jeśli nie dopadną jej jakieś kontuzje. WTA upadło już wtedy gdy pozwolono Wozniackiej zostać na tyle czasu numerem 1. Dla mnie to był sygnał, że era silnego, świetnego WTA na poziomie nie odbiegającym od ATP dobiegła końca.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2015, 23:23 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22952
Warto wspomnieć, że Lucie zaliczy dwa finały. Zwykle to jej sobotnia rywalka dokonywała takich rzeczy.

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 311 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY