mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 24 cze 2018, 13:02

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 311 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 06 cze 2015, 17:20 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22958
Akurat tych przekleństw najmniej bym się czepiał, można się zdenerwować (zwłaszcza jak się puszcza seta z 4:1), dużo bardziej irytujące są te okrzyki po błędach.

Na Wimbledonie walczy o Serena Slam, a w razie zwycięstwa zrobi się bardzo ciekawie. Ale jak dalej będzie tak igrać z ogniem (przegrywanie setów w dziwnym stylu), różnie może być.

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 cze 2015, 17:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 21:45
Posty: 11148
Mario pisze:
Akurat tych przekleństw najmniej bym się czepiał, można się zdenerwować (zwłaszcza jak się puszcza 4:1), dużo bardziej irytujące są te okrzyki po błędach.

Na Wimbledonie walczy o Serena Slam, a w razie zwycięstwa zrobi się bardzo ciekawie. Ale jak dalej będzie tak igrać z ogniem (przegrywanie setów w dziwnym stylu), różnie może być.


Zwłaszcza, że ten Wimbledon w ostatnich dwóch sezonach wypadał u Sereny średnio.

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 cze 2015, 17:25 
Online
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lis 2012, 15:35
Posty: 5405
Mario pisze:
Na Wimbledonie walczy o Serena Slam, a w razie zwycięstwa zrobi się bardzo ciekawie.

U siebie to już pewnie wygra. Clijsters nie gra. Ze Stosur raz nie wyszło, ale w zeszłym roku żadnych problemów. Jako, że Cornet słabuje z poziomem, życzę Williams na trawie polosowania Lisickiej.

_________________
I wzdycham i płaczę i tracę zmysły, kiedy go zobaczę - Rafa El Fafa Nadal

Wiadomość dla DUNa! Kwalifikacje do GP Francji: 23.06 (sobota) 16:00!
Wyścig 24.06:(niedziela) 16:10! (teraz dodali 10 minut ze względu na reklamodawców)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 cze 2015, 19:13 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 14791
To się musiało tak skończyć. Te wygrane tych wszystkich Li Na, Bartoli, finały różnych Cibulkowych, Errani, to że Halep nagle zaczęła uchodzić za niewiadomo jak wspaniałą tenisistkę. O Isi nawet nie mówię. No to przyszedł gajowy i rozgonił towarzystwo na cztery wiatry Już ubiegłoroczne wyczyny sympatycznej Gieni pokazały, że w gruncie rzeczy do bólu prosty i przewidywalny, ale dość mocny tenis, w zupełności tu wystarcza. Serena kroczy po ziemi niczyjej, jaką jest obecne WTA i to robi co chce i jak chce. Na drodze do wygrania wszystkiego w tym sezonie mogą stanąć jej jedynie problemy zdrowotne. A że los bywa przewrotny..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 cze 2015, 23:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2013, 23:07
Posty: 241
Robertinho pisze:
To się musiało tak skończyć. Te wygrane tych wszystkich Li Na, Bartoli, finały różnych Cibulkowych, Errani wygrane Wawrinków, Ciliciów i finały Nishikorich, to że Halep Berdych nagle zaczęła uchodzić za niewiadomo jak wspaniałą tenisistkę. O Isi Ferrerze nawet nie mówię. No to przyszedł gajowy i rozgonił towarzystwo na cztery wiatry Już ubiegłoroczne wyczyny sympatycznej Gieni miłego Coricia pokazały, że w gruncie rzeczy do bólu prosty i przewidywalny, ale dość mocny tenis, w zupełności tu wystarcza. Serena Djoković kroczy po ziemi niczyjej, jaką jest obecne WTA ATP i to robi co chce i jak chce. Na drodze do wygrania wszystkiego w tym sezonie mogą stanąć jej jemu jedynie problemy zdrowotne. A że los bywa przewrotny..


Poprawiłem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 cze 2015, 23:45 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 14791
Spain07 pisze:
Robertinho pisze:
To się musiało tak skończyć. Te wygrane tych wszystkich Li Na, Bartoli, finał różnych Cibulkowych, Errani wygrane Wawrinków, Ciliciów i finały Nishikorich, to że Halep Berdych nagle zaczęła uchodzić za niewiadomo jak wspaniałą tenisistkę. O Isi Ferrerze nawet nie mówię. No to przyszedł gajowy i rozgonił towarzystwo na cztery wiatry Już ubiegłoroczne wyczyny sympatycznej Gieni miłego Coricia pokazały, że w gruncie rzeczy do bólu prosty i przewidywalny, ale dość mocny tenis, w zupełności tu wystarcza. Serena Djoković kroczy po ziemi niczyjej, jaką jest obecne WTA ATP i to robi co chce i jak chce. Na drodze do wygrania wszystkiego w tym sezonie mogą stanąć jej jemu jedynie problemy zdrowotne. A że los bywa przewrotny..


Poprawiłem.

Coric grał w finale Szlema? Słaniający się Federer wygra jutro w finale Szlema na swojej najgorszej nawierzchni?Wawrinka i nawet ten nieszczęsny Berdych to gracze faktycznie bez poważnych argumentów?(Nishikori istotnie ich nie ma, tu polemizować nie będę, ale za to potrafił bez straty seta odesłać ugotowanego Djokovica, podobne zadanie okazało się właśnie ponad siły całego WTA) Ferrer ma tężyznę gimnazjalisty?
Zaczynam przychylać się do zdania Mario. Niech Serena walnie ze dwa klasyki, najlepiej z 10 miesięczną przerwą w grze na urodzenie małego Sereniątka, może wtedy do części chociaż osób dotrze, że obecne WTA... Nie, nic się nie zmieni, dalej będzie się udawać, że to towarzystwo to wielce poważne sportsmenki. W końcu Bouchard to 6 największy w całym sporcie potencjał marketingowy na świecie, a przecież specjaliści od robienia ludziom wody z mózgu nie mogą się mylić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2015, 6:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2011, 0:02
Posty: 5255
Lokalizacja: Warszawa
Robertinho pisze:
Spain07 pisze:
Robertinho pisze:
To się musiało tak skończyć. Te wygrane tych wszystkich Li Na, Bartoli, finał różnych Cibulkowych, Errani wygrane Wawrinków, Ciliciów i finały Nishikorich, to że Halep Berdych nagle zaczęła uchodzić za niewiadomo jak wspaniałą tenisistkę. O Isi Ferrerze nawet nie mówię. No to przyszedł gajowy i rozgonił towarzystwo na cztery wiatry Już ubiegłoroczne wyczyny sympatycznej Gieni miłego Coricia pokazały, że w gruncie rzeczy do bólu prosty i przewidywalny, ale dość mocny tenis, w zupełności tu wystarcza. Serena Djoković kroczy po ziemi niczyjej, jaką jest obecne WTA ATP i to robi co chce i jak chce. Na drodze do wygrania wszystkiego w tym sezonie mogą stanąć jej jemu jedynie problemy zdrowotne. A że los bywa przewrotny..


Poprawiłem.

Coric grał w finale Szlema? Słaniający się Federer wygra jutro w finale Szlema na swojej najgorszej nawierzchni?Wawrinka i nawet ten nieszczęsny Berdych to gracze faktycznie bez poważnych argumentów?(Nishikori istotnie ich nie ma, tu polemizować nie będę, ale za to potrafił bez straty seta odesłać ugotowanego Djokovica, podobne zadanie okazało się właśnie ponad siły całego WTA) Ferrer ma tężyznę gimnazjalisty?
Zaczynam przychylać się do zdania Mario. Niech Serena walnie ze dwa klasyki, najlepiej z 10 miesięczną przerwą w grze na urodzenie małego Sereniątka, może wtedy do części chociaż osób dotrze, że obecne WTA... Nie, nic się nie zmieni, dalej będzie się udawać, że to towarzystwo to wielce poważne sportsmenki. W końcu Bouchard to 6 największy w całym sporcie potencjał marketingowy na świecie, a przecież specjaliści od robienia ludziom wody z mózgu nie mogą się mylić.


Będę się upieral, że Berdych to jest gracz bez argumentów, pprzynajmniej jeśli chodzi o walkę z najlepszymi i że jego obecność wieloletnia w topie rankingu (nie należy do żadnego Fab, no ale jest wysoko, nawet bardzo) jest jednak potwarza dla ATP, podobnie jak i jego postawa sportowa... Poza tym oczywiście w pełni się zgadzam, z zastrzeżeniem, że ja tam poważne sportsmenki widzę, tylko, jak by to powiedzieć... Nie zajmują najwyższych miejsc... :mrgreen: Zresztą, wkrótce rozwinę temat.

PS. A Nishikori chyba jednak seta stracił.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2015, 10:27 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 14791
Pamiętam z tego meczu tylko zamglony wzrok Djoko, więc może i masz rację. :D Z tym Berdychem... Spierać się nie będę. A jadę na to WTA, bo jednak lubię te rozgrywki, lubię wiele zawodniczek, ale jako typowy fan sportu w formie wielkich wydarzeń, nie będę się jarać fajnymi meczami w kurnikach. Bo Szlemy to esencja i najwyższy poziom, czy to się nam podoba, czy nie. A pewna pani uniemożliwia mi czerpanie z nich radości. Stąd moja frustracja i szukanie winnych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2015, 12:04 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22958
Wydaje mi się, że uniemożliwia to dość niefortunne słowo. O rywalach Nadala napisaliśmy dużo złego (zwłaszcza w czasach jego ostatnich wielkich sukcesów), ale jednak Hiszpan faktycznie pokazywał tenis, na który nie każdy mógł znaleźć receptę. A Serena w tym turnieju? Dobrała się do niej jakaś Niemka, później Vika, Sloane, Timea, Lucie coś zaczęła grać to odrobiła podwójne przełamanie. Ona wręcz prosiła się o egzekucję (Nadal w takim wydaniu prędzej czy później dostaje baty), i jeśli ktoś tu komuś coś uniemożliwił, to wspomniane panie sobie osiągnięcie sukcesu. Zresztą sam wcześniej dałeś dobry przykład z Fedem...

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2015, 14:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2013, 23:07
Posty: 241
Robertinho pisze:
Spain07 pisze:
Robertinho pisze:
To się musiało tak skończyć. Te wygrane tych wszystkich Li Na, Bartoli, finał różnych Cibulkowych, Errani wygrane Wawrinków, Ciliciów i finały Nishikorich, to że Halep Berdych nagle zaczęła uchodzić za niewiadomo jak wspaniałą tenisistkę. O Isi Ferrerze nawet nie mówię. No to przyszedł gajowy i rozgonił towarzystwo na cztery wiatry Już ubiegłoroczne wyczyny sympatycznej Gieni miłego Coricia pokazały, że w gruncie rzeczy do bólu prosty i przewidywalny, ale dość mocny tenis, w zupełności tu wystarcza. Serena Djoković kroczy po ziemi niczyjej, jaką jest obecne WTA ATP i to robi co chce i jak chce. Na drodze do wygrania wszystkiego w tym sezonie mogą stanąć jej jemu jedynie problemy zdrowotne. A że los bywa przewrotny..


Poprawiłem.

Coric grał w finale Szlema? Słaniający się Federer wygra jutro w finale Szlema na swojej najgorszej nawierzchni?Wawrinka i nawet ten nieszczęsny Berdych to gracze faktycznie bez poważnych argumentów?(Nishikori istotnie ich nie ma, tu polemizować nie będę, ale za to potrafił bez straty seta odesłać ugotowanego Djokovica, podobne zadanie okazało się właśnie ponad siły całego WTA) Ferrer ma tężyznę gimnazjalisty?
Zaczynam przychylać się do zdania Mario. Niech Serena walnie ze dwa klasyki, najlepiej z 10 miesięczną przerwą w grze na urodzenie małego Sereniątka, może wtedy do części chociaż osób dotrze, że obecne WTA... Nie, nic się nie zmieni, dalej będzie się udawać, że to towarzystwo to wielce poważne sportsmenki. W końcu Bouchard to 6 największy w całym sporcie potencjał marketingowy na świecie, a przecież specjaliści od robienia ludziom wody z mózgu nie mogą się mylić.


Tak tylko zażartowałem, spokojnie. Nie chciałem niszczyć mitu wspaniałego zaplecza ATP i nawet nie zastanawiałem się głębiej nad odpowiednikami Bouchard i Radwańskiej u facetów (sic).

I Serena może nawet urodzić pięcioro dzieci, bo mnie o słabości WTA przekonywać nie trzeba. Z jakiegoś powodu nie oglądałem wczorajszego finału, pierwszego w "mojej historii" od 2011 roku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 cze 2015, 23:11 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 22958
Lucie zakończyła wspaniałe dla siebie dwa tygodnie tytułem w deblu. Brawo.

_________________
MTT bilans finałów (9-13)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 311 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY