mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 25 wrz 2018, 0:50

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 23 sty 2014, 2:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2011, 0:02
Posty: 5276
Czyli kolejny temat wzorowany na ATP.

Przed AO było mniej więcej tak:

Serena
-------
Wika
-------
Masza, Lina
-------
Kvitova, Radwańska, Errani, Kerber, względnie tuż za nimi Jankovic, Woźniacka

-------
Mniej lub bardziej ustabilizowana reszta.

Po AO będziemy mieli w głowie niezły mętlik - jakkolwiek by się ono nie zakończyło. Zima/wiosna da jakieś tam, raczej bardzo szczątkowe odpowiedzi. Dwa Premiery w USA i Doha powiedzą może coś bardziej konkretnego.

Zapraszam serdecznie do wymiany refleksji.

_________________
I know the pieces fit.

https://www.ponapisach.pl/author/przemyslaw-brudzynski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 sty 2014, 1:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 18:51
Posty: 4221
Moim zdaniem zwycięstwo Li w AO niewiele zmieni. Chinka miała papiery na zwycięstwo Melbourne Park i to w końcu potwierdziła. W tamtym roku też zaczęło się od Shenzen i po styczniu była posucha praktycznie przez cały sezon.

Serena jakoś nie potrafi się odnaleźć w Australii odkąd wróciła po śmiertelnie groźnej kontuzji, ale poza nią jest niemal nie do powstrzymania. Myślę, że chęć gry w IW nie jest przypadkowa. Jak Serena ma wrócić do dobrej formy, to gdzie to lepiej zrobi niż na własnych śmieciach? Moim zdaniem można spodziewać się powtórki z tamtego roku, czyli ze 2 Szlemy, WTA Championships i kilka mniejszych turniejów.

Czas na Azarenkę. Tym razem kiepsko jak na nią poszło w Australii, co mogłoby wskazywać, że Białorusinka się sypie. Ale jak będzie, zobaczymy. Jak dla mnie największa niewiadoma w tym sezonie.

Szarapowa. Wygrała w karierze co chciała, więc teraz może dogorywać z szansami na finał Szlema. To jest w zasięgu jak najbardziej. Poza tym można myśleć śmiało o kilku triumfach turniejowych, oczywiście gdy dojdzie do pełni sił po kontuzji.

Radwańska. Forma i potencjał ustabilizowane na pewnym poziomie i wyżej w tym sezonie nie będzie. Niestety z taką wytrzymałością (a raczej z jej brakiem) ciężko marzyć o czymś więcej niż finał Szlema, 1/2 Wimbla będę brał w ciemno. 3 skalpy dla Polki w tym sezonie i jakieś QF w pozostałych Szlemach.

Co do innych, wypowiem się później.

_________________
MTT:
W(12): Eastbourne 2010 i 11 innych.

Tour de France 1986, 1989, 1990.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 sty 2014, 1:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2011, 0:02
Posty: 5276
Jacuszyn pisze:
Moim zdaniem zwycięstwo Li w AO niewiele zmieni. Chinka miała papiery na zwycięstwo Melbourne Park i to w końcu potwierdziła. W tamtym roku też zaczęło się od Shenzen i po styczniu była posucha praktycznie przez cały sezon.


Ja myślę, że Linkę można w tej chwili ustawić na równi z Azarenką - Białorusinka dawno już niczym nie zachwyciła, a Chinka oprócz świetnego początku tego roku miała też udaną końcówkę poprzedniego. Po wypowiedziach i ogólnym nastawieniu mentalnym daje się raczej wyczuć, że spuszczać z tonu jeszcze nie zamierza.

Ciekawi mnie, co z Cebulką - powrót do zaplecza i kolejne pojedyncze wystrzały, czy przełom w karierze, stabilizacja formy na takim poziomie i kolejne awanse rankingowe.

_________________
I know the pieces fit.

https://www.ponapisach.pl/author/przemyslaw-brudzynski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 sty 2014, 21:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 18:51
Posty: 4221
Jacques D. pisze:

Ja myślę, że Linkę można w tej chwili ustawić na równi z Azarenką - Białorusinka dawno już niczym nie zachwyciła, a Chinka oprócz świetnego początku tego roku miała też udaną końcówkę poprzedniego. Po wypowiedziach i ogólnym nastawieniu mentalnym daje się raczej wyczuć, że spuszczać z tonu jeszcze nie zamierza.


Pytanie, co z tych zamierzeń wyjdzie. Azarenka mimo wszystko poniżej pewnego poziomu nie schodzi, a u Chinki to różnie wygląda. Chinka pokazuje się na cegle, czy w AO Series, ale mimo wszystko Białorusinka wygląda na bardziej wszechstronną.

Przede wszystkim ciekawi mnie jak Chinka zaprezentuje się na trawie, bo tam wypada najgorzej w mojej ocenie.

_________________
MTT:
W(12): Eastbourne 2010 i 11 innych.

Tour de France 1986, 1989, 1990.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 sty 2014, 21:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2011, 0:02
Posty: 5276
Jacuszyn pisze:
Przede wszystkim ciekawi mnie jak Chinka zaprezentuje się na trawie, bo tam wypada najgorzej w mojej ocenie.


Podobnie jak Wika - dla obu to najsłabsza nawierzchnia. Na pewno Białorusinka jest zasadniczo regularniejszą tenisistką, ale "układ sił" zakłada również m.in. potencjał do wygrywania największych turniejów. I tak na RG większe szanse przyznałbym Chince, na Wimbledonie obie nie są w gronie faworytek, na USO pewniej czuje się Azarenka, z kolei na AO zawsze obie są w czubie jeśli chodzi o faworytki, więc szanse rozkładają się mniej więcej równo. :)

_________________
I know the pieces fit.

https://www.ponapisach.pl/author/przemyslaw-brudzynski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 sty 2014, 21:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 18:51
Posty: 4221
Jacques D. pisze:

Podobnie jak Wika - dla obu to najsłabsza nawierzchnia. Na pewno Białorusinka jest zasadniczo regularniejszą tenisistką, ale "układ sił" zakłada również m.in. potencjał do wygrywania największych turniejów. I tak na RG większe szanse przyznałbym Chince, na Wimbledonie obie nie są w gronie faworytek, na USO pewniej czuje się Azarenka, z kolei na AO zawsze obie są w czubie jeśli chodzi o faworytki, więc szanse rozkładają się mniej więcej równo. :)


Równość szans jest, ale właśnie ten brak regularności u Chinki, o którym piszesz mnie razi. No tak nie można grać, że wyskoczy ze świetnym wynikiem a potem lipa przez cały rok - powinni tego zabronić :D

Ciekawi mnie, jak się zapatrujesz na szanse Szarapowej w tym sezonie.

_________________
MTT:
W(12): Eastbourne 2010 i 11 innych.

Tour de France 1986, 1989, 1990.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 sty 2014, 23:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2011, 0:02
Posty: 5276
Jacuszyn pisze:
Ciekawi mnie, jak się zapatrujesz na szanse Szarapowej w tym sezonie.


Sądzę, że ustrzeli coś większego, ale nie Szlema; będzie w czołówce, ale bardziej tej szerokiej niż na szczycie. Obawiam się, że wraz z nadejściem nowych twarzy stawka zacznie jej trochę uciekać - jednowymiarowa ofensywa zdaje się być w odwrocie, a Masza już raczej swojej gry nie zrewolucjonizuje. Z drugiej strony Wika wydaje się być słaba, Linka rzeczywiście nigdy nie grzeszyła regularnością, nie wiadomo, jak będzie z Sereną, choć tu akurat nie należy się chyba zbytnio martwić. Tak więc na razie jeszcze jest pole do ugrania czegoś ważnego. Nie po to też zatrudniała Lundgrena, żeby odpuszczać. Na pewno o tryumf w WS będzie jej ciężko w ogóle, nie tylko w tym roku, choć trzeba pamiętać, że ona jest osobą, której - choćby ze względu na osobowość - nigdy do końca skreślać nie można.

_________________
I know the pieces fit.

https://www.ponapisach.pl/author/przemyslaw-brudzynski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 sty 2014, 23:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 18:51
Posty: 4221
Szlemy, Szlemami, a najciekawiej zdaje się wyglądać Wimbledon w tym sezonie. Lata 2011 i 2013 pokazały, że w przypadku słabej dyspozycji Sereny, w Londynie może wygrać niemal każda. Można powiedzieć, że w Australii też tak było w tym sezonie, ale Li jednak była główną faworytką po odpadnięciu Azarenki. W Nowym Jorku praktycznie murowaną kandydatką byłaby Azarenka, w Paryżu też kilka ścisłych faworytek. Ale oczywiście, jak Serena się zepnie na Wimbla to nie ma bata, że ktoś jej zagrozi.

_________________
MTT:
W(12): Eastbourne 2010 i 11 innych.

Tour de France 1986, 1989, 1990.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sty 2014, 12:35 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23569
Przede wszystkim nie próbowałbym nawet skreślać Sereny. W Australii nie dość, że zmagała się z jakimś uraz to przegrała z genialnie dysponowaną rywalką (tak trafiająca Ana wg mnie wygrałaby z każdym w tym turnieju). Od czasu do czasu coś takiego zdarzyć się musi, ale jeśli zdrowie pozwoli wciąż powinna dominować w rozgrywkach.

Azarenka od momentu, kiedy zachowuje się jak bokser próbujący przeskoczyć do wyższej kategorii wagowej jest do ugryzienia w niemal każdym turnieju. Po prostu zdarzają się jej mecze, w których każda szanująca się tenisistka ma obowiązek ją wyrzucić. W Nowym Jorku Anie przegrzał się mózg, w Melbourne z Radwańską już się nie udało. W tych mniejszych turniejach też różnie bywa. Oczywiście po takich spotkaniach zwykle zaczyna prezentować swój normalny tenis, ale ja widzę tu tendencje spadkową i na pewno bliżej do rankingowego spadku niż do częstszego zagrażania Serenie.

Szarapowa po kolejnej kontuzji, więc pamiętając co się działa przy okazji pierwszego powrotu trzeba będzie trochę poczekać aż wróci do formy. Jeśli ten bark definitywnie się nie rozsypie to wciąż może być jakimś tam zagrożeniem w ważniejszych turniejach, ale to niestety nie ATP i chętni do przejęcia jej pozycji mogą się znaleźć, o powtórzeniu wyczynu Ferrera z ostatnich miesięcy też nie ma mowy (grając kompletną padlinę przez pół roku robi awans do top 3).

Czytam o braku regularności u Li i przyznam szczerze, iż jestem trochę zdziwiony. Ostatni wylot przed ćwierćfinałem zaliczyła w Eastbourne - ponad pół roku temu, ponadto na najgorszej dla siebie nawierzchni. Chinka w ostatnich miesiącach wyrasta na drugą siłę WTA i chyba w tym miejscu bym ją widział. Wprawdzie tylko rok młodsza od Sereny, ale podobnie jak w przypadku Amerykanki wiek zdaje się (jeszcze) nie być problemem.

Radwańska pewnego poziomu nie przeskoczy, ale z prezentów chętnie skorzysta, w okolicach top 5 powinna się trzymać. Errani najprawdopodobniej zaczyna się kończyć i po RG wróci na miejsca bardziej odpowiednie dla jej tenisa. Kerber też chyba bardziej zjazd, Jankovic dużo gada, ale awansu bym się nie spodziewał, spadku zresztą też - będzie trzymać się w top 10. Kvitova zagra cokolwiek raz na dwa miesiące, ale przy tej skali tenisa na porządny ranking raczej starczy.

Jak widać trochę ten top zaczyna się sypać i widzę spore szanse na awans dla innych zawodniczek. Genie chyba dała jasny sygnał, że kwestią czasu jest jej dołączenie do czołówki, Sloane pod wodzą nowego trenera też powinna to zrobić (w sumie, gdy przykładała się w mniejszych turniejach tak jak w Szlemach, już by tam była). Halep robi w miarę systematyczne postępy. Może Stosur się przebudzi...

Oczekiwałbym powrotu Any do top 10 (co najmniej), ale nie potrafię być w tej sprawie obiektywny, więc tę kwestię pominę.

O Cibulkovej nie wiem co myśleć. Wprawdzie ten finał osiągnięty na sporym farcie, ale z drugiej strony tam możliwości są i być może właśnie takiego kopa potrzebowała.

_________________
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 30 sie 2014, 5:29 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 62208
Lokalizacja: Warszawa
Mario pisze:
Przede wszystkim nie próbowałbym nawet skreślać Sereny.


Po Wimbledonie jednak to zrobiłeś. Podtrzymujesz zdanie czy może po raz kolejny Serena zagra niedowiarkom na nosie? :P

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 paź 2014, 16:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 gru 2011, 0:02
Posty: 5276
Mamy obecnie sytuację typową dla czasu "zmiany warty". Słaba, dręczona kłopotami zdrowotnymi, mocno chwiejna liderka ze starej generacji (Williams), szeroka grupa pościgowa z przemieszanymi zawodniczkami z różnych pokoleń (której liderują obecnie obecnie Masza i Petra)i zaplecze, z którego wyłonią się kolejne gwiazdy młodego pokolenia, które dołączą do tych już obecnie znanych. W przyszłym roku pewnie jeszcze taka sytuacja się utrzyma, choć opór starszych zawodniczek będzie słabł. W 2016 rozpocznie się zapewne poważniejsza pierestrojka. :)

_________________
I know the pieces fit.

https://www.ponapisach.pl/author/przemyslaw-brudzynski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY