mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 19 paź 2018, 18:31

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 01 sie 2015, 11:59 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63008
Lokalizacja: Warszawa
Zapraszam. ;-)

Ja od zawsze miałem słabość do Brazylijczyków. ;-)

1) RIVALDO - po odejściu Ronaldo (był idolem chyba każdego dzieciaka w podstawówce) idealnie wypełnił pustkę po nim. Barcelony do finału LM nie wprowadził, ale jego wpływ na grę zespołu był olbrzymi. Miał niesamowitą umiejętność wygrywania meczów w pojedynkę, potrafił udźwignąć presję, kiedy sytuacja tego wymagała. Byłem zafascynowany do tego stopnia, że zacząłem grać i strzelać lewą nogą. Dzisiaj dysponuję z tej strony mocniejszym uderzeniem niż z genetycznie "lepszej" prawej strony. Godzinami trenowałem specyficzny strzał nisko nad ziemią z kozłem tuż przed bramkarzem. :D



2) RONALDO - pierwsza piłkarska "miłość" - ale to był szał, kiedy w podstawówce ludzie odkryli, że poza ligą polską, Legią i Widzewem też są dobre drużyny. :D Miałem koszulkę prosto z bazaru - zaraz po zakupie kupił go Inter. :( Oczywiście goliłem głowę na "zero" i imitowałem samolociki po każdej zdobytej bramce. :D



3) RONALDINHO - nawet kibice Realu podziwiali jego umiejętności:


4) LUIS ENRIQUE - miałem moment, kiedy ubóstwiałem jego spontaniczność i nieszablonowość w poczynaniach ofensywnych. Gracz znakomity, ale chyba jednak nie do końca spełniony. Jak miał dzień, był przekozakiem. O dziwo, jak bardzo lubiłem go na boisku, tak byłem sceptykiem co do jego zatrudnienia na ławce Blaugrany.

5) CARLES PUYOL - ideał środkowego obrońcy i lider zespołu z prawdziwego zdarzenia. Niesamowicie silny psychicznie.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 01 sie 2015, 12:15 
Offline

Rejestracja: 28 gru 2012, 15:52
Posty: 672
Eto'o, Owen, Valdes, Morientes.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 01 sie 2015, 18:03 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63008
Lokalizacja: Warszawa
Eto'o? Czyżbyś kibicował swego czasu Anży? :P

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 gru 2017, 2:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2014, 0:50
Posty: 6084
Pepe, zawsze uwielbiałem finezyjnych brutali. Jeszcze ten popapraniec Roy Keane przez niektórych uważany za legendę. :facepalm:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 gru 2017, 14:31 
Offline

Rejestracja: 16 sie 2012, 22:28
Posty: 6331
Fabien Barthez.
To dzięki niemu i Djorkaeffowi polubiłem tamtych Francuzów, i cieszyłem się jak dziki gdy upokorzyli tych gamoni ubranych na żółto. Robił co chciał, czerpał z życia pełnymi garściami, umawiał się z laskami, które chodziły w wyższej lidze niż on, świetny gość. Teraz chyba się ustatkował, bo cicho o nim. Przy okazji świetnie bronił, mimo średnich warunków.

Jak tu go nie lubić?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 gru 2017, 15:07 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 15:40
Posty: 14740
Hankmoody pisze:
cieszyłem się jak dziki gdy upokorzyli tych gamoni ubranych na żółto.

Dawid, zostawisz to tak bez reakcji?


Ode mnie (głownie przez CM-a):
Nesta
Cannavaro
Crespo
Morientes
Rivaldo
Veron
Riquelme
Jeszcze na pewno wielu, ale już obecnie ich nie pamiętam.

_________________
Tytuły (17):
2018: Brisbane, Quito, Indian Wells, Monte Carlo, Monachium, Roland Garros
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (16):
2018: Halle
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 gru 2017, 15:40 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 3083
Ronaldo - piłkarski fenomen, idol lat dziecięcych, choć więcej przeżyłem z nim porażek (znacznie więcej) niż pięknych triumfów i jego ostatnie lata kariery były słabe to piłkarzem był absolutnie wyjątkowym i niepodrabialnym.

Hankmoody pisze:
Fabien Barthez.
Jak tu go nie lubić?


Nie było spalonego.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 gru 2017, 20:56 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63008
Lokalizacja: Warszawa
Barty pisze:
Hankmoody pisze:
cieszyłem się jak dziki gdy upokorzyli tych gamoni ubranych na żółto.

Dawid, zostawisz to tak bez reakcji?


Nie, chociaż z perspektywy czasu dobrze, że tak to się potoczyło. Francuzi mieli kapitalną generację graczy, a być może bez tamtej porażki Kanarków nie byłoby Mistrzostwa w 2002. Mocno się jarałem wtedy, w '98 - do ostatnich chwil liczyłem, że Ronaldo strzeli 3 gole w finale i wyprzedzi Davora Sukera w klasyfikacji strzelców.

Jest jakaś sprawiedliwość w piłce:
1998 - Francja
2002 - Brazylia
2006 - Włochy
2010 - Hiszpania
2014 - Niemcy

Mistrzostwa Świata wpadły jednak we właściwe ręce, bo każda z w/w reprezentacji miała kapitalną, kompletną kadrę z piłkarzami najwyższej klasy. Niemcy może bez mega gwiazd, ale zebrali owoce swojego systemu szkolenia i tego, jaki istotny w grze zespołowej jest kolektyw. ;-)

Co do Bartheza, nie wiem, czy są takie kobiety, które zajmują półkę wyżej niż piłkarski Mistrz Świata. :D

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 gru 2017, 21:43 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 3083
2018 - Argentyna?
Finał z 1998 w związku z tym atakiem padaczki Ronaldo jest najbardziej zagadkowym finałem w historii MŚ i chyba sportu w ogóle, na godzinę przed finałem nie było go w składzie, później nagle wychodzi w jedenastce chociaż ewidentnie nie powinien. Brazylijczycy podczas meczu byli totalnie rozbici, w ogóle nie mogli skoncentrować się na tym finale, Francuzi spokojnie mogli strzelić jeszcze 2-3 gole.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 gru 2017, 23:36 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63008
Lokalizacja: Warszawa
Tam sam Guivarc'h mógł strzelić z 2-3.

Nie wiem, średnio wierzę, że Argentyna zrobi cokolwiek. Trochę patologiczna historia z tą kadrą w ostatnich 25 latach.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 12 gru 2017, 23:49 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 3083
Skoro C. Ronaldo coś wygrał to Messi też powinien. Nie bardzo chce mi się wierzyć w Brazylię, to nie jest ekipa z lat 94-2006, Niemcy nie wygrają drugi raz z rzędu, nie ma Włochów a Hiszpanie...sam nie wiem, będę im kibicował, powinno być lepiej niż w 2014 i 2016, ale nie sądzę by znowu wygrali, Portugalia na pewno nie, to już byłaby kpina, wygrane psim swędem euro wystarczy. Argentyna potęgi nie zbuduje, ale w tym momencie chyba nie musi, bo żadna z drużyn narodowych nie jest w tej chwili w jakimś szczytowym okresie i poprzeczki bardzo wysoko nie postawi, nie jestem w stanie o żadnej reprezentacji powiedzieć, że to naprawdę wielka drużyna z pokoleniem fenomenalnych piłkarzy. Wydaje mi się, że stworzyć coś sensownego mogą przede wszystkim Francuzi. Prawdę mówiąc słabo trochę to wygląda pod tym względem, na Mundialu w Niemczech każda z z bogatych nacji stworzyła cos konkretnego, no może poza zblazowanymi Brazylijczykami, nie mniej od samego patrzenia na ten gwiazdozbiór można było dostać zawrotu głowy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 gru 2017, 10:53 
Offline

Rejestracja: 28 gru 2012, 15:52
Posty: 672
Kiefer pisze:
Niemcy nie wygrają drugi raz z rzędu.


Czemu nie?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 gru 2017, 12:20 
Offline

Rejestracja: 21 lis 2017, 17:25
Posty: 3083
Ferenc pisze:
Kiefer pisze:
Niemcy nie wygrają drugi raz z rzędu.


Czemu nie?


owszem wiele za tym nie przemawia by ich skreślać, piłkarsko mogą byc nawet głównymi faworytami, ale nie sądze by było to po prostu możliwe. Wydaje mi się, że zwycięży Argentyna, Francja lub ktoś inny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 gru 2017, 13:21 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63008
Lokalizacja: Warszawa
Po lekturze meczów eliminacyjnych powinienem skreślić Argentynę, ale sumie mają ostatnio te swoje patenty, dzięki którym się czołgają do finału - kto wie, może tam wreszcie Messi z kolegami zaskoczą.

Nie zmienia to faktu, że na ten moment jest kilka lepiej wyglądających reprezentacji.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY