mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 18 wrz 2018, 15:53

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Sporty motorowe
PostZamieszczono: 04 paź 2011, 21:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
W tym temacie dyskutujemy o sportach motorowych za wyjątkiem F 1, rajdów samochodowych i żużla (Moto GP, Superbike, rajdy terenowe, wyścigi 24-godzinne, Free Style Motocross, WTCC). ;)

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 08 paź 2011, 21:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Cytuj:
Rajd Faraonów: Przygoński wicemistrzem świata

Obrazek Obrazek

Motocyklista Orlen Teamu Jakub Przygoński zajął trzecie miejsce w kończącym sezon Rajdzie Faraonów w Egipcie i wywalczył tytuł wicemistrza świata FIM. - Stawka była bardzo wyrównana - ocenił Przygoński
Przygoński był trzeci na ostatnim etapie zawodów, którego trasa liczyła 414 km, w tym 350 km odcinków specjalnych, i prowadziła z Tibniyi do Kairu. W klasyfikacji generalnej rajdu awansował na trzecie miejsce, bowiem do mety z powodu awarii silnika nie dotarł Hiszpan Jordi Viladoms.

Trzecia lokata wystarczyła Polakowi do utrzymania przewagi w klasyfikacji mistrzostw świata nad czterokrotnym zdobywcą tytułu Hiszpanem Markiem Comą, który w Egipcie był najlepszy. Mistrzem świata został drugi na mecie w Kairze Portugalczyk Helder Rodrigues.

- Stawka była bardzo wyrównana. Walczyliśmy w zasadzie na sekundy na odcinkach specjalnych. Trzecie miejsce niesamowicie cieszy, prawie tak samo jak tytuł wicemistrza świata - ocenił Przygoński.

Czwarty w mistrzostwach świata był Jacek Czachor, który nie ukończył piątkowego etapu i nie został sklasyfikowany.

Rajdu Faraonów nie ukończył Marek Dąbrowski, który 70 km przed metą miał awarię. Jednak już wcześniej zapewnił sobie tytuł mistrza świata Open Trophy, czyli wśród motocyklistów jeżdżących maszynami o pojemności większej niż 450 ccm. Od 2012 roku będzie używać tylko motocykli z silnikami o pojemności do 450 ccm.


Klasyfikacja generalna Rajdu Faraonów:

1. Mark Coma (Hiszpania, KTM) 25:58.07
2. Helder Rodrigues (Portugalia, Yamaha) strata 13.37
3. Jakub Przygoński (Polska, KTM) 17.59

http://www.sportowefakty.pl/moto/2011/1 ... em-swiata/

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 paź 2011, 9:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Cytuj:
Jenson Button chce wziąć udział w wyścigu Le Mans

Obrazek Obrazek

Kierowca McLarena przyznał, że jest zainteresowany udziałem w wyścigu Le Mans. Jednak najpierw Jenson Button musiałbym otrzymać zgodę zespołu, a to może nie być łatwe.

Jenson Button niedawno związał się z ekipą z Woking długoterminową umową. McLaren jest również producentem samochodów, które biorą udział w legendarnym 24-godzinnym wyścig Le Mans. Brytyjczyk marzy o wystartowaniu w tej imprezie i miałby zasiąść za kółkiem MP4-12C.

Mistrz świata z sezonu 2009 przyznał, że chciałby wziąć udział w przyszłorocznym wyścigu Le Mans. - Nie jestem pewien czy dostanę zgodę na udział, ale jestem bardzo zainteresowany wzięciem udziału w tej imprezie - powiedział. Przyszłoroczny 24-godzinny wyścig Le Mans zaplanowano w weekend pomiędzy GP Kanady a GP Europy w Walencji.

http://www.sportowefakty.pl/moto/2011/1 ... u-le-mans/

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 paź 2011, 9:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Cytuj:
Hakkinen wraca do ścigania

Obrazek

Po czterech latach przerwy do ścigania wraca słynny fiński kierowca Mika Hakkinen. Mistrz świata Formuły 1 z lat 1998-1999 wystartuje 13 listopada w Intercontinental Le Mans Cup w... chińskim Zhuhai.

43-letni Hakkinen pojedzie w sześciogodzinnym wyścigu samochodem Mercedes-Benz SLS AMG GT3.

- Byłem w Chinach wiele razy, ale nigdy jako uczestnik zawodów - przyznał Fin.

Ostatni raz Hakkinen startował w październiku 2007 roku, w niemieckiej serii samochodów turystycznych DTM (Deutschen Tourenwagen Masters) na torze Hockenheimring w pobliżu Hockenheim. Od tego czasu pozostawał ambasadorem Mercedesa.

W sezonach 1998 i 1999 Mika Hakkinen, w bolidzie McLaren-Mercedes, zwyciężył w Formule 1, notując odpowiednio osiem i pięć wygranych w GP. W dwóch kolejnych latach przegrał rywalizację z Niemcem Michaelem Schumacherem i wycofał się z F1. Łącznie w latach 1991-2001 triumfował w 20 wyścigach, a na podium stawał

http://www.sportowefakty.pl/moto/2011/1 ... -scigania/

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 paź 2011, 17:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Cytuj:
Tragedia na torze Sepang

Obrazek

24-letni Włoch Marco Simoncelli (Honda) zmarł w niedzielę w wyniku poważnych obrażeń ciała, krótko po tragicznym wypadku w jakim uczestniczył podczas wyścigu motocyklowych mistrzostw świata o Grand Prix Malezji na torze Sepang.
Wpadł w poślizg i stracił kontrolę nad motorem, po czym upadł z ogromna siłą. Chwilę później wjechali w niego rozpędzeni rywale będący tuż za nim - Amerykanin Colin Edwards (Yamaha) i Włoch Valentino Rossi (Ducati).

W wyniku tego wypadku Simoncelli doznał rozległych obrażeń klatki piersiowej, karku oraz głowy, z której spadł pęknięty kask po zderzeniu z nawierzchnią toru. Przez blisko trzy kwadranse trwała akcja reanimacyjna, zanim służby medyczne stwierdziły zgon.

"Jego stan był fatalny, właściwie tragiczny, kiedy dotarł do niego zespół medyczny. Próbowaliśmy podtrzymać jego funkcje życiowe, ale nie udało się. Zmarł jakieś 45 minut po wypadku" - powiedział szef sztabu lekarskiego w cyklu MotoGP Michele Macchiagodena.

Chwilę po zgonie Włocha organizatorzy podjęli decyzję o odwołaniu GP Malezji, przedostatniej eliminacji tegorocznych MŚ. Był to pierwszy śmiertelny wypadek na torze Sepang od jego otwarcia w 1999 roku. Międzynarodowa Federacja Motocyklowa (FIM) zapowiedziała śledztwo mające ustalić, czy obiekt był właściwie przygotowany do imprezy.

Simoncelli był mistrzem świata w klasie 250 ccm (obecnie Moto2) w 2008 roku. W tym sezonie rozpoczął starty w MotoGP. W czerwcu wywalczył pierwsze pole position w GP Katalonii, a w wyścigach dwukrotnie stawał na podium - na drugim miejscu w GP Australii i trzecim w GP Czech.

Na wieść o tragicznej śmierci 24-letniego Włocha do jego najbliższych depesze kondolencyjne wysłali m.in. szef narodowego komitetu olimpijskiego Gianni Petrucci oraz prezesi dwóch czołowych klubów ekstraklasy piłkarskiej - AC Milan i Interu Mediolan.

Wszystkie niedzielne spotkania Serie A poprzedzi minuta ciszy.

http://www.przegladsportowy.pl/Inne-dys ... 1,353.html

[*] :(

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 paź 2011, 18:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lip 2011, 9:19
Posty: 6462
[*]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 paź 2011, 19:33 
Offline

Rejestracja: 26 lip 2011, 21:37
Posty: 3903
Eh.! :( Kolejna bezsensowna śmierć.
[*]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 paź 2011, 20:17 
Offline

Rejestracja: 02 sie 2011, 17:20
Posty: 2767
Video z tego wydarzenia



[*]

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT Rank -4 (High Rank -2)

W: Winston-Salem '14 Newport '14 Brisbane '14 Shanghai '13 Beijing '13 Wimbledon '12 Rome '12 Madrid '12 Basel '11 Dubai '11 Sydney '11 Kuala Lumpur '10
F: Bercy'14 AO '14 Eastbourne '12 Barcelona '12 Munich '12 Beijing '11 Bercy '09
SF: Barcelona '14 Stockholm '13 Paris-Bercy '12 Toronto '12 Vienna '11 LA '11 Valencia '10 Moscow '10 Hamburg '10 Belgrade '10 Brisbane '10


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 paź 2011, 16:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sie 2011, 18:57
Posty: 1354
Są zakręty z których cało się nie wychodzi :(

Odszedł obiecujący, choć już utytułowany motocyklista, ale przede wszystkim pełen pasji młody sympatyczny człowiek, który nie uśmiechał się chyba tylko podczas snu.

[*]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 paź 2011, 23:23 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 61997
Lokalizacja: Warszawa
Wielka strata. Niebywały dramat i to kolejny w sportach wyścigowych na przestrzeni ostatnich dni/tygodni.

Szok.
[*]

Cytuj:
Włoskie gwiazdy opłakują Simoncellego

Tragiczna śmierć Marco Simoncellego w wyniku wypadku, do jakiego doszło w wyścigu MotoGP na torze Sepang w Malezji, do głębi wstrząsnęła Włochami. W niedzielę to smutne wydarzenie przyćmiło w Italii wszystkie inne. Swój żal wyrażali przyjaciele motocyklisty, jego koledzy z toru, a także gwiazdy włoskiego sportu.

Swoje kondolencje przesłały dwa słynne kluby piłkarskie - AC Milan i Inter Mediolan. "Każdy członek klubu łączą się z rodziną Marco, wielkiego fana AC Milan" - napisano na stronie internetowej "Rossonerich". "Prezydent Massimo Moratti i klub FC Internazionale wraz z trenerem Claudio Ranierim i zespołem jednoczą się w bólu z całym włoskim sportem" - zareagowali na tragedię lokalni rywale Milanu.

Piłkarze słynnych włoskich klubów również okazywali swoje poruszenie tragiczną śmiercią 24-latka, przez wielu uważanego za przyszłego mistrza świata.

"Spoczywaj w pokoju Marco. To okropna wiadomość" - napisał na swoim profilu na Twitterze zawodnik Interu Wesley Sneijder.

"To niezwykle smutne, gdy ginie 24-letni chłopak, a cała rzecz dzieje sie na oczach milionów. Marco był radosnym człowiekiem, na jego twarzy zawsze gościł uśmiech, był optymistycznie nastawiony do życia. Odszedł robiąc to, co kochał. Mam nadzieję, że teraz gdzieś tam z góry będzie chronił swoją rodzinę i wszystkich tych, których kochał" - taki wpis zamieścił na swojej oficjalnej stronie internetowej legendarny piłkarz AS Roma i wielokrotny reprezentant Italii Francesco Totti.

"To co się stało jest straszne i szokujące" - to z kolei reakcja ikony Juventusu Turyn Alessandro Del Piero. Alberto Gilardino, klubowy kolega Artura Boruca z Fiorentiny, napisał: łączę się w żalu ze światem sportów motorowych po tragicznej śmierci Marco. Chciałbym złożyć swoje szczere kondolencje jego rodzinie i przyjaciołom. To był świetny chłopak..."

Na Twitterze swój żal okazali także dwaj włoscy koszykarze występujący w NBA, Danilo Gallinari i Andrea Bargnani. "Sic był jednym z nas. Nie wierzyłem, gdy dowiedziałem się o tym, co się stało" - skomentował Gallinari. "Odebrało mi mowę, niewypowiedziany smutek" - napisał Bargnani.


http://sport.wp.pl/kat,32386,title,Wlos ... &_ticrsn=5

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 02 lis 2011, 22:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Cytuj:
Witalij Pietrow wystąpi w Race of Champions

Obrazek Obrazek

Witalij Pietrow jako pierwszy rosyjski kierowca wystąpi w Race of Champions. Impreza odbędzie się tydzień po Grand Prix Brazylii na ESPRIT Arena w Düsseldorfie.

- To wielki zaszczyt być pierwszym rosyjskim kierowcą w Formule 1, a teraz cieszę się, że jaki pierwszy zawodnik z mojego kraju wystąpię w Race of Champions - powiedział Witalij Pietrow.

- Śledzę tę imprezę od pewnego czasu i wiem, że kierowcy się tam świetnie bawią. Mimo wszystko dają z siebie wszystko i jadą na maksa. Nigdy nie ścigałem się w takiej imprezie, gdzie szybko zmienia się samochody. Uważam jednak, że moje doświadczenie z rajdów i wyścigów na lodzie mi pomoże. Dam z siebie wszystko i zobaczymy co z tego wyjdzie - zakończył.

http://www.sportowefakty.pl/moto/2011/1 ... champions/

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 lis 2011, 23:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Klasyfikacja końcowa sezonu 2011 w klasie 125 ccm:

1. Nicolas Terol (Hiszpania/Aprilia) 302 pkt
2. Johann Zarco (Francja/Derbi) 262
3. Maverick Vinales (Hiszpania/Aprilia) 248
4. Sandro Cortese (Niemcy/Aprilia) 225
5. Hector Faubel (Hiszpania/Aprilia) 177
6. Jonas Folger (Niemcy/Aprilia) 161

Klasyfikacja końcowa sezonu 2011 w klasie Moto2:

1. Stefan Bradl (Niemcy/Honda) 274 pkt
2. Marc Marquez (Hiszpania/Honda) 251
3. Andrea Iannone (Włochy/Honda) 177
4. Alex de Angelis (San Marino/Honda) 174
5. Thomas Luethi (Szwasjcaria/Honda) 151
6. Simone Corsi (Włochy/Honda) 127

Klasyfikacja końcowa sezonu 2011 w klasie MotoGP:

1. Casey Stoner (Australia/Honda) 350 pkt
2. Jorge Lorenzo (Hiszpania/Yamaha) 260
3. Andrea Dovizioso (Włochy/Honda) 228
4. Dani Pedrosa (Hiszpania/Honda) 219
5. Ben Spies (USA/Yamaha) 176
6. Marco Simoncelli (Włochy/Honda) 139
7. Valentino Rossi (Włochy/Ducati) 139

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 08 lis 2011, 22:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Rajd Dakar: Z Mar del Plata do Limy

Spoiler:

http://www.sportowefakty.pl/moto/2011/1 ... a-do-limy/

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 lis 2011, 18:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Kuba Giermaziak zajął 3. miejsce w klasyfikacji Porsche Supercup. W ostatnim wyścigu w Abu Zabi Polak uplasował się na 6. pozycji. Mnie osobiście bardzo cieszy sukces Giermaziaka, bo przecież nie odnosimy zbyt wielu sukcesów w wyścigach samochodowych.

Porsche Supercup 2011 - końcowa klasyfikacja:

1. Rene RAST (D) 181
2. Norbert SIEDLER (A) 145
3. Kuba GIERMAZIAK (PL) 140
4. Sean EDWARDS (GB) 140
5. Nick TANDY (GB) 129

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 lis 2011, 19:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Cytuj:
Bradl będzie startował w klasie MotoGP

Tegoroczny mistrz świata klasy Moto2 Niemiec Stefan Bradl będzie w przyszłym sezonie startował w elicie motocyklistów, czyli w MotoGP. Będzie zawodnikiem teamu LCR Honda, z którym zawarł dwuletni kontrakt. Zastąpi tam Hiszpana Toniego Eliasa.
Menedżer zespołu Lucio Cecchinello przyznał w piątek, że spory wpływ na decyzję o zatrudnieniu 21-letniego Niemca były dobre wyniki uzyskane podczas posezonowych testów w Walencji w ubiegłym tygodniu.

Bradl, który 29 listopada będzie obchodził 22. urodziny, w 17 tegorocznych eliminacjach MŚ w Moto2 zgromadził 274 punktów. Wyprzedził dwóch innych motocyklistów ścigających się na Hondach - Hiszpana Marca Marqueza - 251 pkt i Włocha Andreę Iannone - 177.

http://www.sportowefakty.pl/moto/2011/1 ... ie-motogp/

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 lis 2011, 23:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Cytuj:
Motocyklowe MŚ: Gigant wycofuje się z rywalizacji

Japoński koncern Suzuki ogłosił w sobotę, że wycofuje się z motocyklowych mistrzostw świata w klasie MotoGP z powodu problemów ekonomicznych.

"Ten odwrót jest skutkiem głównie recesji w krajach rozwiniętych, historycznej deprecjacji japońskiego jena oraz powtarzających się klęsk żywiołowych" - poinformowały władze Suzuki, dodając, że być może zawodnicy powrócą na tory w 2014 roku.

Koncern wyjaśnił, że wpływ na decyzję miały nie tylko trzęsienia ziemi i tsunami w Japonii, ale także powódź w Tajlandii, co doprowadziło do zamknięcia części fabryk i znacznego ograniczenia produkcji.

Barwy Suzuki reprezentowało pięciu mistrzów świata w królewskiej klasie motocyklowej Moto GP, wówczas nazywanej do 500 ccm: Brytyjczyk Barry Sheene (1976, 1977), Włosi Marco Lucchinelli (1981) i Franco Uncini (1982) oraz Amerykanie Kevin Schwantz (1993) i Kenny Roberts Jr. (2000).

http://www.przegladsportowy.pl/Inne-dys ... 1,353.html

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 lis 2011, 19:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Cytuj:
Kiedyś chciałbym wygrać Dakar - rozmowa z Krzysztofem Hołowczycem, polskim kierowcą rajdowym

Obrazek Obrazek

Od 1 do 15 stycznia przyszłego roku, po bezdrożach trzech krajów, Argentyny, Chile i Peru, będzie przebiegał najbliższy Rajd Dakar. - W poprzedniej edycji zająłem piąte miejsce. W 2012 roku chętnie stanąłbym na podium - powiedział Krzysztof Hołowczyc.W najbliższej edycji Dakaru Hołowczyc pojedzie Mini All4 Racing, a więc takim samym samochodem jak Francuz Stephene Peterhansel , dziewięciokrotny triumfator Dakaru. "Hołek", który reprezentuje nie tylko zespół X-raid, ale także barwy Orlen Teamu chwali nowe auto. - Na pewno jest to szybszy samochód niż BMW X3 CC, za kierownicą którego siedziałem w poprzedniej edycji Dakaru - stwierdził Hołowczyc. Rajd wystartuje 1 stycznia w Argentynie, w Mar Del Plata. Metę wyznaczono na 15 stycznie w stolicy Peru, w Limie. Po drodze kierowcy, na pięć etapów wjadą do Chile. Na śmiałków, którzy zmierzą się z Dakarem czeka m.in. pustynia Atacama, wydmy oraz góry, Andy. Będą się ścigać po piachu, a także po szutrach.

Marek Dubiński: W poprzedniej edycji Dakaru zajął pan piąte miejsce. Czego oczekuje pan po najbliższej edycji?

Krzysztof Hołowczyc: Zawsze trzeba się poprawiać, więc liczę na lepsze miejsce niż piąte. Jest tylko jeden moment, w którym już nic nie można więcej zrobić. Oczywiście wtedy gdy się wygra. Do tego dążę, i wierzę w to, że kiedyś wygram Dakar. Chciałbym tego kiedyś dokonać. Kiedy stawałem pierwszy raz na starcie tego rajdu, wszyscy pytali mnie o mój cel. Odpowiadałem, że chciałbym wygrać. Oczywiście jest pewien rytm, który trzeba zachować. Chodzi o sposób przechodzenie przez ten rajd. Trzeba się poprawiać z edycji na edycję. Myślę, że piąte miejsce w ostatnim Dakarze, to nie był łut szczęścia. Ono było od początku do końca ciężko wywalczone. Mój pilot, Jean Marc Fortin, i ja biliśmy się o nie cały czas. W tej dyscyplinie bez dobrego pilota się nie istnieje. W najbliżej edycji powinniśmy być wyżej. Najchętniej stanąłbym już w 2012 roku na podium. Jest taki jeden stopień podium, o którym wszyscy myślą. Chodzi oczywiście o najwyższe miejsce. W tym rajdzie jest jednak wielu, którzy myślą podobnie jak ja.

Powiedział pan, że piąte miejsce, to nie był łut szczęścia. Czy bardzo pana denerwuje coś takiego, jak ktoś mówi, że się panu udało?

- Jestem na tyle doświadczonym zawodnikiem, już tyle lat siedzę w tej dyscyplinie, że wiem co to są wzloty i upadki. Ja jestem gościem, który ma swój cel. Bardzo dobrze pamiętam powiedzenie Maćka Wisławskiego, mojego pilota, z którym zdobywałem mistrzostwo Europy. "Psy szczekają, a karawana jedzie dalej", mówił Maciek. Ja staram się być karawaną.

W Dakarze nie pojedzie jego zwycięzca z 2010 roku, Hiszpan Carlos Sainz, a wątpliwy jest udział Katarczyka Nassera Al Attiyaha, który wygrał w 2011 roku. Wszystko dlatego, że Volkswagen, którego barwy reprezentowali nie wystawi fabrycznej ekipy. Kto zatem pana zdaniem jest faworytem rajdu?

- Brak Carlosa Sainza, to dla rajdu duża strata. Dla Nassera jest co prawda przygotowany numer, ale nie wiadomo jak będzie z jego udziałem. Katarczyk rozmawiał z Toyotą, a ostatnio podobno Mercedes chciał mu przygotować samochód. Wygląda na to, że może go zabraknąć. Mocny powinien być Giniel de Villiers z RPA, zwycięzca imprezy z 2009 roku. Głównym faworytem będzie jednak chyba Francuz, Stephene Peterhansel.

W poprzedniej edycji rajdu jechał pan BMW X3 CC. Tym razem do pana dyspozycji będzie Mini All4 Racing. Jakie są jego cechy?

- Jest szybszy od BMW X3 CC. Mini, to jest urządzenie wręcz kosmiczne. Gdyby ktoś z ulicy wsiadł do takiego samochodu, to nie bardzo wiedziałby co zrobić. Choćby jak odpalić, pojechać. Dla nas, zawodników pewne rzeczy są naturalne. Coś trzeba uruchomić, aby wszystko później było ok. Mini, to samochód niewiarygodnie wytrzymały. Ja się śmieje, że ludzie są najsłabszym punktem tego samochodu. Można jechać po dziurach pewnie jeszcze szybciej niż robią to kierowcy, ale w pewnym momencie konstrukcja fizyczna człowieka na to nie pozwoli. Sport motorowy idzie trochę w kierunku samolotów, myśliwców. Na końcu pewnie kiedyś konstruktor powie, że wszystko fajnie, tylko lepiej byłoby gdyby w środku zabrakło człowieka.

Na jakim etapie są pana przygotowania do Dakaru?

- Jesteśmy już po wszystkich testach technicznych. Niebawem samochody będą ładowane na prom. Jednym z elementów przygotowań było oczywiście rozkładanie, a potem składanie samochodu. To jest bardzo ważna umiejętność, aby wiedzieć, która część do czego pasuje. Jeśli chodzi o przygotowanie kondycyjne, to byliśmy w Austrii w górach. Wchodziliśmy na szczyty o wysokości 2200 czy 2300 metrów nad poziomem morza. Było więc co robić. Uważam, że pod względem kondycyjnym do Dakaru jestem bardzo dobrze przygotowany. Na tydzień zamierzam polecieć jeszcze na Wyspy Zielonego Przylądka. One są blisko równika, więc tam jest zawsze ciepło. Gdy jest największe słońce, gdy wszyscy się chowają, ja zakładam czapkę i biegam przez czterdzieści minut, czy godzinę. Chcę w ten sposób poczuć atmosferę zbliżającego się Dakaru, przygotować się do niego jak należy od strony fizycznej.

Trudniej do Dakaru jest się przygotować kondycyjnie czy psychicznie?

- Jedno z drugim ma spory związek. Jeśli zawodnik jest dobrze przygotowany pod względem kondycyjnym, to i psychika dobrze działa. Na pewno jednak element świadomości gdzie jadę, po co, i co chcę osiągnąć jest ważny. Bardzo ważne jest też moje doświadczenie z poprzednich edycji rajdu w Ameryce Południowej. Organizatorzy jednak już straszą. Zobaczycie jak wygląda Peru. Tam będą piekielnie wysokie wydmy. Tacy zawodnicy jak Adam Małysz mogą mieć z tym problem. To nie będą takie wydmy jak w Maroku. W Peru trafią się wydmy nawet stumetrowe, które trzeba będzie szturmować.

Wiele osób podkreśla, że na świecie szaleje kryzys. Czy odbił się w jakimś stopniu na pana przygotowania? Było na nie mniej pieniędzy?

- Nawet jak pojawia się kryzys, to firmy dalekie są od tego, żeby nagle zrezygnować z rajdu. Dlatego, że sport jest ciągle świetnym nośnikiem reklamowym. Do tego dochodzą też emocje. To jest największy rajd na świecie, on będzie zawsze przyciągał odpowiednią ilość sponsorów. Z tego co wiem to organizator cały czas robi przetarg, kto będzie głównym sponsorem Dakaru. Cały czas jest więcej chętnych, niż powierzchni reklamowej do zagospodarowania. Mam takie poczucie, że Dakar był, jest, i będzie.

Kierowcy są zachwyceni Dakarem w kontekście wyzwania, jakie ich czeka. A co panu nie podoba się w tym rajdzie. Gdyby miał pan możliwość, to co by pan zmienił?

- Ja mam dosyć prostą konstrukcję. Raczej poszukuję dobrych rzeczy i dobrej energii. Trudno mi znaleźć elementy, które mi przeszkadzają w Dakarze. Może zmieniłbym strasznie wczesne wstawanie. Jednak wtedy nie byłoby rajdu. Mam świadomość, że to jest konieczne, aby rozegrać Dakar, choć ostatnie odcinki dla wielu zawodników są ciężkie. Niektórzy nie wytrzymują kondycyjnie. Ja akurat mam taką cechę, że pod koniec rajdu z odcinka na odcinek jestem coraz lepszy.

Na co będzie stać Adama Małysza na trasie Dakaru?

- Trudno jest ocenić poziom Adama, skoro jeszcze nigdzie nie wystartował. Za wcześnie jest na to, aby się na ten temat wypowiadać. Trzymam za niego kciuki, jak za każdego Polaka, który wystartuje w rajdzie. Nie ukrywam, że dla sportów motorowych, dla Polski, jest to wspaniała sprawa, że taka gwiazda wystartuje w Dakarze. To automatycznie spowoduje wzrost kibiców, którzy będą pasjonować się tą dyscypliną. Wszyscy na tym skorzystamy. Im lepiej pojedzie, tym lepiej dla nas wszystkich. Logiczne jest więc, że bardzo chcielibyśmy, aby Adasiowi się udało.

Jakie są jego szanse na dojechanie do Limy, gdzie wyznaczono metę Dakaru?

- Myślę, że duże. Adam jest przede wszystkim sportowcem, więc wie na czym polegają wyrzeczenia. O Dakarze do tej pory tylko słyszał, ale jego dotychczasowy tryb życia, który podporządkował sportowi, na pewno mu pomoże. Adam z etapu na etap będzie czuł się pewniej. Potrzebuje na pewno doświadczenia, którego będzie z czasem nabierał. Błagam, nie wymagajcie od niego za wiele. Dajmy mu szansę na to, aby mógł spokojnie pojechać, zobaczyć co to jest Dakar. Jeśli w ogóle przejedzie rajd, to już będzie wielki sukces.

http://www.sportowefakty.pl/moto/2011/1 ... -holowczy/

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 lis 2011, 20:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Cytuj:
Valentino Rossi znów wystartuje w rajdzie

Obrazek Obrazek

Włoch Valentino Rossi, dziewięciokrotny mistrz świata motocyklistów, ponownie spróbuje swoich sił w rajdach samochodowych. W najbliższy weekend wystartuje w Monza Rally Show. Będzie się ścigał Fordem Fiestą, a jego pilotem będzie rodak Carlo Cassina.

Na samochodzie Rossiego znajdzie się nalepka "58 Sic", upamiętniająca tragicznie zmarłego niedawno włoskiego motocyklistę Marco Simoncelliego, który przed rokiem również rywalizował w Monza Rally Show.

Rossi od dawna realizuje swoje fascynacje sportami motorowymi. W ostatnich sezonach testował bolidy Formuły 1, a także w rajdach, w których odniósł zwycięstwa w Autodromo Nazionale w latach 2006-07.

http://www.sportowefakty.pl/moto/2011/1 ... w-rajdzie/

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 lis 2011, 19:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Cytuj:
Remi Bizouard królem ERGO ARENY!

Obrazek

W niedzielę wirtuozi lotów na motocyklach zmierzyli się podczas drugiej polskiej rundy Mistrzostw Świata we Freestyle Motocrossie – NIGHT of the JUMPs. W tym doborowym towarzystwie zobaczyliśmy także dwóch reprezentantów Polski. Podobnie jak w sobotę walka na tricki była zacięta i drugi dzień z rzędu najwyższy stopień podium zajął Remi Bizouard. Drugie miejsce wywalczył lider generalki Javier Villegas, a trzecie Petr Pilat.

Michał Daciuk i Artur Puzio zaliczyli drugi udany występ w Mistrzostwach. Obaj pokazali stylowy komplet regularnych tricków, a Artur zakończył swój przejazd próbą wykręcenia Backflipa na długim dystansie. Niestety drobny błąd w powietrzu sprawił, że lądowanie się do końca nie udało. Mimo tego jest to kolejny ważny krok w karierze Artura. Po reprezentantach naszego kraju na tor kolejno wjeżdżali najlepsi zawodnicy FMX na świecie. W rozgrywkach zabrakło Alastaira Sayera, który doznał kontuzji ramienia podczas wczorajszego konkursu Highest Air.

Poziom rywalizacji jest aktualnie tak wysoki wśród zawodników, że trudno ze 100% pewnością orzekać o faworytach do finału. Każda pomyłka drogo kosztuje, o czym przekonał się Brice Izzo podczas kręcenia Mini Backflipa. Francuz wczoraj na trzecim stopniu podium, dziś z powodu upadku przy tej ewolucji nie wszedł nawet do rozgrywki finałowej. Kontuzjowany i mocno obolały Libor Podmol pojechał na luzie i dla zabawy, więc mowy o awansie być nie mogło. Do finału awansowali: Maikel Melero, który swój przejazd zakończył efektownym Double Grab Flipem, Jose Miralles, David Rinaldo, Petr Pilat oraz dwaj główni pretendenci do tytułu mistrzowskiego Javier Villegas i Remi Bizouard.

Po kwalifikacjach tym razem rozegrano konkurs otoMoto Best Whip. Zawodnicy startowali parami w systemie pucharowym. Najpierw Massimo Bianconcini z Petrem Pilatem, a później Jose Miralles z Remim Bizouard. Niezwykle widowiskowy finał rozegrany został między mistrzami „łamania” motocykla: Massimem i Jose. Ostatecznie trofeum zgarnął Włoch. „Gratulujemy Massimowi Bianconcini, który w brawurowym stylu wywalczył podwójne zwycięstwo. Pokazał mistrzowską klasę w otoMoto Race&Style a następnego dnia pokonał rywali w otoMoto Best Whip. Dziękujemy jemu oraz wszystkim biorącym udział zawodnikom za niesamowity show i cieszymy się, że konkurencje dodatkowe, którym patronowaliśmy dostarczyły kibicom tylu emocji.” - powiedział Marcin Świć dyrektor serwisów motoryzacyjnych Grupy Allegro.

Po przerwie rozegrano konkurs Maxxis Highest Air. Do rywalizacji stanęło trzech zawodników: Jose Miralles, Maikel Melero i Massimo Bianconcini. Zacięta walka toczyła się za każdym razem kiedy podnoszono poprzeczkę. Najwyżej, bo aż na 8,10 metra skoczył Massimo Bianconcini. W ten sposób Włoch zgarnął wszystkie trofea konkursów dodatkowych.

Kiedy przyszedł czas na finał publiczność w ERGO ARENIE nakręcona wcześniejszymi konkursami ledwie mogła wysiedzieć w miejscu. Niesamowite kombinacje Backflipa, regularne tricki i podobnie jak w sobotę intensywny doping towarzyszący każdej ewolucji zagrzewał zawodników do ostrej rywalizacji. Przeziębiony Petr Pilat dał z siebie maksimum i wskoczył na najniższy stopień podium. Javier Villegas trickami takimi jak No Handed Backflip na dystansie 26 metrów wywalczył sobie drugie miejsce. Będący w świetnej formie Remi Bizouard wykonał swój przejazd bezbłędnie i wskoczył na pierwsze miejsce. Jak Mała jest różnica pomiędzy Remim i Javierem świadczy zaledwie trzypunktowa różnica pomiędzy nimi.

Zawodnicy dali z siebie wszystko, widzowie swoim dopingiem nakręcili niesamowite tricki, a sportowych emocji było tyle, że aż trudno uwierzyć, że ERGO ARENA nadal stoi na miejscu.

http://sport.wp.pl/kat,116154,title,Rem ... omosc.html

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 gru 2011, 21:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2011, 22:26
Posty: 8595
Cytuj:
Ogier lepszy od gwiazd Formuły 1 w Race of Champions w Duesseldorfie

Obrazek Obrazek

Kierowca rajdowy Sebastien Ogier zwyciezyl w indywidualnych wyścigach w Race of Champions w Duesseldorfie. Francuz pokonał w ESPRIT Arena gwiazdy Formuły 1, w tym Niemców Sebastiana Vettela i Michaela Schumachera.

W finałowej rywalizacji w 25. edycji imprezy Ogier okazał się lepszy od wielokrotnego zwycięzcy 24-godzinnego wyścigu w Le Mans Duńczyka Toma Kristensena.

Do fazy pucharowej Francuz awansował jako pierwszy z grupy A, w której pokonał m.in. byłego kierowcę Formuły 1 Szkota Davida Coultharda. Komplet zwycięstw w grupie C odnotował siedmiokrotny mistrz świata Schumacher, który później w ćwierćfinale wyeliminował Vettela.

W zawodach startowali także inni kierowcy F1: Francuz Romain Grosjean, Rosjanin Witalij Pietrow czy tegoroczny wicemistrz świata Brytyjczyk Jenson Button.

Vettel i Schumacher, startujący jako Team Germany, wygrali w sobotę wieczorem rywalizację drużynową, pokonując w decydującym wyścigu Team Nordic złożony z Kristensena i fińskiego pilota rajdowego Juho Hanninena.

http://www.sportowefakty.pl/moto/2011/1 ... -duesseld/

_________________
"Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi." Éric-Emmanuel Schmitt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY