mtenis.com.pl
http://mtenis.com.pl/

Tenis przez mniejsze "t" - nasza gra
http://mtenis.com.pl/viewtopic.php?f=31&t=128
Strona 2 z 5

Autor:  amator [ 06 lut 2013, 20:40 ]
Tytuł:  Moja gra i problem

Witam, jestem tu nowy.

Mam 17 lat. Mieszkam koło Bydgoszczy i gram w tenisa ziemnego od kilku lat. Startowałem w wielu turniejach, ale bez powodzenia. Moim głównym problemem jest wzrost, jestem po prostu niski. Każdy z kim trenuję jest co najmniej o pół głowy wyższy. Nadrabiam bieganiem, ale brakuje zasięgu. Ostatnio nawet trener się ze mnie śmiał, że jestem kurdupel. Zastanawiam się czy nie porzucić treningów właśnie przez wzrost. Co doradzacie?

Autor:  DUN I LOVE [ 06 lut 2013, 20:45 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

Cześć.

amator pisze:
Zastanawiam się czy nie porzucić treningów właśnie przez wzrost. Co doradzacie?


Jeżeli ktoś Cię zmusza do grania i nie czerpiesz z tego satysfakcji, to nie rób nic na siłę. Jeżeli jednak kochasz grać w tenisa, to pytanie uznaję za niepoważne. :P

Nie sugeruj się opiniami innych ludzi, po prostu walcz o swoje. :] Oli Rochus też pewnie był nieraz wyśmiewany, a życie pokazało, że stać go było na trzecią dziesiątkę rankingu.

Dobry motywator:
http://www.youtube.com/watch?v=msx5CEes44o

Autor:  amator [ 06 lut 2013, 20:49 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

Starałem się, ale nie daję rady. Sam pewnie jesteś dość wysoki i nie wiesz jak to jest...

Autor:  Federasta20 [ 06 lut 2013, 20:50 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

Ile masz wzrostu amator?

Autor:  amator [ 06 lut 2013, 20:53 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

178

Autor:  DUN I LOVE [ 06 lut 2013, 20:54 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

amator pisze:
Starałem się, ale nie daję rady. Sam pewnie jesteś dość wysoki i nie wiesz jak to jest...


Mam 181cm, więc za wysoki to nie jestem, ale niski pewnie też nie.

Miałem jednak w swojej wczesnej młodości masę kompleksów i starałem się z nimi walczyć - z wiekiem chyba się z nich wyrasta, bądź jedne zastępują inne. Poza tym u Ciebie kości cały czas rosną, więc przy odrobinie zaangażowania w ćwiczenia rozciągające powinieneś jeszcze trochę cm zyskać.

E:
178 to wg Ciebie mało? :o Gaudio był 3 cm niższy i szlemy wygrywał. ;)

Autor:  Jacques D. [ 06 lut 2013, 20:56 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

amator pisze:
178


To trollujesz a nie masz problem i myślisz że się nabierzemy :P

Autor:  amator [ 06 lut 2013, 20:58 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

A nie jest?

Autor:  Federasta20 [ 06 lut 2013, 21:01 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

Przecież ty jesteś chyba nawet powyżej średniej w kraju, zawyżanej i tak przez dwumetrowców.

181 cm to już całkiem dużo, ja sam mam troszeczkę mniej i jest OK.

Autor:  Wujek Toni [ 06 lut 2013, 21:04 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

Ten temat sygnalizuje jakie patologie trawią aktualnie biały sport. W tej dyscyplinie 190 cm to powinna być generalnie górna bariera dla przeciętnego adepta tenisa, wszystko co wyższe skazanie jest na żywot co najwyżej nieźle serwującej i łupiącej pierdółki.

Zakładając, że nie będziesz zawodowym sportowcem to dodatkowego centymetry nie są ci specjalnie potrzebne. Jak sam zauważyłeś, posiadasz inne atuty w postaci szybkości, zapewne też zwinności i koordynacji ruchowej. Myślę, że nad rozwojem tych zdolności powinieneś się pochylić.

Autor:  amator [ 06 lut 2013, 21:11 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

Teraz każdy ma prawie 190... Dun ty też krasnal, ale nawet ty jesteś wyższy ode mnie. Ciekawe jakbyśmy na korcie wyglądali, skąd jesteś może potrenujemy razem? Takie dwa liliputy na mączce.

A te statystyki to niby kogo dotyczą? 13-latków? Nie gadaj bzdur michal2009b, ja swoje wiem.

Autor:  DUN I LOVE [ 06 lut 2013, 21:14 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

amator pisze:
Teraz każdy ma prawie 190... Dun ty też krasnal, ale nawet ty jesteś wyższy ode mnie. Ciekawe jakbyśmy na korcie wyglądali, skąd jesteś może potrenujemy razem? Takie dwa liliputy na mączce.


Krasnal ze wzrostem powyżej 180? Stary, postaraj się zmienić otoczenie, bo źle na Ciebie wpływa. :) Jak zakładałeś temat, ot myślałem, że masz coś ok 165-170. Jak podałeś stan faktyczny, to muszę przyznać, że temat mnie rozbawił. Przy takiej różnicy do rywali, powinieneś po prostu jeszcze ciężej trenować, a nie płakać po kątach. :)

Michał, w tym kraju śr. wzrostu mężczyzn to bodajże 177cm.

Autor:  Saboteur [ 06 lut 2013, 21:16 ]
Tytuł:  Odp: Moja gra i problem

Na poziomie amatorskim wzrost nie jest ważny tak jak technika. Jeśli jesteś niższy, podporządkowujesz swoją technikę pod to że jesteś niski. Wiesz, kiedyś na obozie miałem grać w grupie z chłopakiem, który już był prawie dorosły, miał 198 cm wzrostu (mam 168). Jednak nie miał dobrej techniki, rekonpensował to dobrym podaniem, ale jeśli odebrałeś jego podanie byłeś na uprzywilejowanej pozycji. W meczu przeciwko takim graczom musisz wykorzystywać swoje dobre strony, jeśli dasz sobie narzucić styl kogoś innego, zostaniesz zjedzony :) .

Autor:  grzes430 [ 06 lut 2013, 21:20 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

Wujek Toni pisze:
Ten temat sygnalizuje jakie patologie trawią aktualnie biały sport. W tej dyscyplinie 190 cm to powinna być generalnie górna bariera dla przeciętnego adepta tenisa, wszystko co wyższe skazanie jest na żywot co najwyżej nieźle serwującej i łupiącej pierdółki.

Ufff, akurat mam 190cm :D


W 1 klasie liceum(16 lat) byłem bardzo niski-jeden z najniższych w klasie. Przyszło złamanie ręki w ostatnią sobotę lutego 2011r. Od tamtego momentu zacząłem rosnąć i rosnąć. Teraz po wskoczeniu na 1.9m na szczęście przestałem.
Ty masz 17 lat więc ciągle w wieku dojrzewania. W każdej chwili możesz zacząć się wybijać. Chętnie oddałbym tobie parę cm, bo dziwnie się czuję patrząc na wszystkich z góry, a na zdjęciach wyglądam jak wielkolud. W samej grze zbyt mocno tego nie odczułem, ale jest jakaś utrata w gibkości na korcie.

Autor:  Federasta20 [ 06 lut 2013, 21:21 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

DUN I LOVE pisze:
Michał, w tym kraju śr. wzrostu mężczyzn to bodajże 177cm.


Tak myślałem, czyli jesteś nawet centymetr powyżej średniej, teraz mi wierzysz? I jest to średnia dorosłych młodych ludzi, żebyś zaraz nie wyjechał z niskimi stulatkami.

Ale z takim podejściem to kolego amatorze nic nie osiągniesz.

Autor:  Wujek Toni [ 06 lut 2013, 21:23 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

Dawid, może jesteś kurduplem ale przynajmniej szerokim :o

Autor:  amator [ 06 lut 2013, 21:26 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

To nie jestem niski? Wy chyba na innej planecie żyjecie wszyscy.

Autor:  Rodżer Anderłoter [ 06 lut 2013, 21:26 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

Amator ma racje. Wśród młodych 178 cm teraz to mało. Teraz jak patrzę na młodszych braci moich kolegów i na większość 17-18 latków, widzę, że mają z kilka centymetrów więcej niż ja (184 cm). Nie wiem czy to kwestia podniesienia jakości jedzenia albo hormonów w żywności ale średnia wzrostu skoczyła bardzo. Ostatnio w telewizji oglądałem film z czasów komuny. Facet szukał syna i podając opis powiedział: "175 cm wzrostu, wysoki".

Amator wpisz sobie w google: "Grzegorz Skwieciński GPW, Deski" i zobaczysz, że wzrost nie ma znaczenia.

Autor:  grzes430 [ 06 lut 2013, 21:27 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

amator pisze:
To nie jestem niski? Wy chyba na innej planecie żyjecie wszyscy.


Wyczuwam tutaj po prostu jakiś kompleks. Skoro wiesz swoje, to czego od nas oczekujesz?

Autor:  Wujek Toni [ 06 lut 2013, 21:31 ]
Tytuł:  Re: Moja gra i problem

Ja żadnych badań nie prowadzę, ale moim zdaniem ludzie są mniej więcej tego samego wzrostu co kiedyś. Kwestia optyki, moja matka twierdzi coś zupełnie przeciwnego: mężczyźni z jej pokolenia wydają jej się postawni i wysocy, natomiast obecne pokolenie postrzega jako skarłowaciałe.

Strona 2 z 5 Strefa czasowa UTC+2godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/