mtenis.com.pl
http://mtenis.com.pl/

Centrum prasowe
http://mtenis.com.pl/viewtopic.php?f=22&t=3464
Strona 2 z 3

Autor:  Mario [ 05 paź 2017, 10:12 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

I usiąść obok Ciebie, kolesia, który ostatni raz w WTF zagrał 146 lat temu.

Autor:  DUN I LOVE [ 05 paź 2017, 10:30 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

W tym roku usiądziesz co najwyżej z Artim, bo ja będę na korcie.

Autor:  Barty [ 05 paź 2017, 10:55 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Pierwszy Twój WTF od ...?

Autor:  DUN I LOVE [ 05 paź 2017, 10:57 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Bawisz się w Rroggerra?

Autor:  Barty [ 05 paź 2017, 12:05 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Przy okazji. Wiedziałem, że będziesz unikał kompromitującej prawdy.

Autor:  Lucas [ 08 paź 2017, 16:41 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Cytuj:
Lucas: Mój najważniejszy triumf

Obrazek

Q: Ostatnie dwa tygodnie były bardzo intensywne – zagrałeś dwa finały jeden po drugim, a dziś był ten z lepszym zakończeniem. Jak się czujesz po takiej dawce tenisa?

A: Kiedy wygrywasz chcesz grać więcej i więcej, nie przerywać dobrej passy. Byłem zmęczony i zły po turnieju w Shenzhen, ale wiedziałem, że moi rodacy dodadzą mi sił i nie zabraknie paliwa na walkę w Tokio.

Q: Grałeś u siebie trzeci raz, ale dopiero dziś udało się osiągnąć cel. Coś się zmieniło w tym roku?

A: Moja motywacja w domu zawsze jest większa, ale teraz czułem się pewniej niż rok i dwa lata temu. Losowanie okazało się korzystne, a wsparcie kibiców pomogło mi w finale. Jestem zachwycony postawą widzów, czułem ich dobrą energię od pierwszej piłki. To wspaniałe uczucie zdobyć trofeum we własnym kraju, to dla takich chwil uprawiam ten sport.

Q: Jakie masz plany na ostatnie turnieje? Myślisz o udziale w finałach kończących sezon?

A: Kilku graczy się wycofało i ranking nieco się spłaszczył, więc będę walczył. Rywale mają dużą przewagę i nie jestem faworytem, ale nie składam broni. Mimo zmęczenia przyjąłem zaproszenie organizatorów i zagram w Szanghaju, zobaczymy jak będzie.

Q: Jeden z symboli rozgrywek ogłosił zakończenie kariery, wielu innych rezygnuje z gry. Jaka jest przyszłość MTT?

A; Rywalizacja w tourze jest mimo wszystko bardzo intensywna, wierzę, że zobaczymy wkrótce nowe talenty. Jeśli chodzi o Mario to chciałbym jeszcze z nim zagrać i wygrać. To byłoby sympatyczne osiągnięcie.



https://japantoday.com/category/sports

Autor:  Jacuszyn [ 02 gru 2017, 13:40 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Jacuszyn: Puchar Davisa to triumf szczególny, ale nie największy.

Cytuj:
W listopadowym finale Pucharu Davisa reprezentacja Szwajcarii pokonała pewnie, 4-1 reprezentację Hiszpanii. W trakcie przerwy między sezonami udało się nam się porozmawiać z jednym z bohaterów finału - Jacuszynem, który walnie przyczynił się do zwycięstwa Helwetów w finałowym pojedynku.

Q: Sezon 2017 dobiegł końca, jak go wspominasz?
A: Oczywiście wspominam go jak najlepiej. Uważam nawet, że był to najlepszy sezon w mojej karierze. Zagrałem w sześciu finałach imprez głównego cyklu, udało mi się triumfować w czterech z nich i na dokładkę zwyciężyłem wraz z bardziej utytułowanymi kolegami w Pucharze Davisa. To był wspaniały rok.

Q: A gdybyś miał wybrać jeden, dwa najważniejsze momenty tego roku?
A: Pierwszym będzie zdecydowanie kampania w Ameryce Południowej. W końcu udało mi się skompletować tytuły na wszystkich nawierzchniach, co było jednym z moich marzeń. Ponadto wygrałem dwie imprezy tydzień po tygodniu, co nigdy mi się nie zdarzyło. Drugim momentem zdecydowanie piłka meczowa w deblu finału Pucharu Davisa.

Q: Zatrzymajmy się przy Pucharze Davisa. Jak oceniasz to osiągnięcie.
A: Będąc szczerym jest to szczególne zwycięstwo, bo rzadko jest okazja by odnosić jakieś triumfy z reprezentacją. Tak się złożyło, że debla z rodakami gram tylko podczas IO i DC, stąd jest to triumf szczególny, ale bardziej spektakularnym triumfem pozostaje zwycięstwo w Turnieju Mistrzów czy dwa medale olimpijskie.

Q: Powiedziałeś, że ten sezon był najlepszy w Twojej karierze, jakie mecze były dla Ciebie w nim najtrudniejsze?
A: Wszystkie pojedynki przeciwko Damianowi. Do dziś śni mi się po nocach przegrany finał w Miami. Przy okazji pozdrawiam go i liczę na rewanż.

Q: Czego Ci życzyć w sezonie 2018?
A: Załapania się do pokazówki w Abu Zabi oraz zwycięstwa w moim ulubionym turnieju w Eastbourne. To najważniejsze cele na przyszły sezon. Na temat Szlemów się nie wypowiem, bo wiadomo, że dalej niż druga runda nie dotrę.

Q: Dziękujemy za rozmowę.
A: Dzięki i do zobaczenia!

Autor:  robpal [ 25 sty 2018, 23:27 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Robpal: Jestem w wielkiej formie
robpal pisze:

Obrazek

- Jestem w wielkiej formie. W niedzielę planuję wznieść w górę puchar Normana Brookesa - tak pomeczową konferencję rozpoczął charyzmatyczny lider reperzentacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Robpal pokonał w półfinałowym pojedynku powoli zbliżającego się do emerytury DUN I LOVE, przy głośnym dopingu australijskiej publiczności, której od lat jest ulubieńcem.

Były lider rankingu kilkukrotnie upokorzył rywala przy siatce w początkowej fazie meczu i nieco speszony Szwajcar wycofał się za linię końcową. W tym pojedynku nie miał jednak większych szans z agresywnym i pewnie wchodzącym w kort robpalem, który ostatecznie odniósł dość pewne zwycięstwo, lepiej wypadając w niemalże wszystkich pomeczowych statystykach.

- Chyba już śmiało można powiedzieć, że uczeń przerósł mistrza - żartował robpal. - Kiedyś DUN był dla mnie równorzędnym rywalem, ale na chwilę obecną przerastam go co najmniej o klasę. Przyjemnie jednak wciąż oglądać go na kortach, bo ma wielkie zasługi dla naszych rozgrywek, mimo że teraz występuje głównie w roli wycieraczki dla najlepszych - dodał tenisista.

- Na początku sezonu zaliczyłem dwa falstarty, ale musiałem jeszcze dojść do siebie po intensywnej końcówce roku ubiegłego. Kolejny triumf w World Tour Finals, bez przegranego pojedynku, z pewnością dodał mi pewności siebie, której bardzo mi brakowało. Było to widać zresztą wcześniej, bowiem, nie oszukujmy się, przez większość roku grałem po prostu słabo - ocenił robpal.

Niedzielny mecz będzie już trzecim wielkoszlemowym finałem robpala, który wcześniej występował w pojedynkach o tytuł na Wimbledonie (2015) oraz na kortach Rolanda Garrosa (2016).

- Nie wiem, co się ze mną dzieje w tych meczach, chyba za bardzo mi zależy i przez to na korcie potykam się o własne nogi. Wygrałem już praktycznie wszystko, co się dało, byłem liderem rankingu, a triumf w Wielkim Szlemie wciąż mi się wymyka. Przyznam, że bardzo mnie to irytuje, a po przegranym finale w Paryżu wręcz bałem się, że nie będę miał już kolejnej szansy. Na szczęście nie był to koniec moich wielkoszlemowych podbojów.

Finałowym rywalem tenisisty z ZEA będzie Buzz, dla którego będzie to już trzeci finał w bieżącym sezonie: - Dyspozycja Buzza jest imponująca i przyznam, że robi na mnie ogromnie wrażenie. Widać, że między sezonami wykonał tytaniczną pracę, która procentuje. Jest szybszy, i regularniejszy, zwłaszcza ze strony bekhendowej. Nie da się także nie zauważyć dodatkowych kilku kilometrów dołożonych do serwisu - komplementował przeciwnika robpal. - Nie zmienia to faktu, że w niedzielę wychodzę na kort po zwycięstwo i żadne inne rozstrzygnięcie mnie nie interesuje - zakończył tenisista.

W przypadku zwycięstwa, robpal powróci także na pozycję litera rankingu MTT Tour, detronizując Damiana.
http://www.dziennik-pustyni.com

Autor:  DUN I LOVE [ 25 sty 2018, 23:28 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

robpal pisze:
Robpal pokonał w półfinałowym pojedynku powoli zbliżającego się do emerytury DUN I LOVE, przy głośnym dopingu australijskiej publiczności, której od lat jest ulubieńcem.


Chyba Ty.

Autor:  Mario [ 29 sty 2018, 22:31 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Cytuj:
Mario: Fajnie było jeszcze raz przeżyć to australijskie szaleństwo

Obrazek

Wprawdzie Francuz nie może zaliczyć początku sezonu do udanych, ale mimo to nie opuszcza go dobry nastrój. Mario, który w tym roku kończy swoją przygodę z tenisem, cieszył się z możliwości gry w Australii po raz ostatni: Melbourne, w ogóle cała Australia, to dla mnie szczególne miejsce, to tu wygrałem turniej wielkoszlemowy, dlatego zawsze cieszę się na możliwość gry tutaj, cieszę się, że znów mogłem pokazać się przed tymi kibicami, znów mogłem być częścią tego australijskiego, tenisowego lata. Czy będę tęsknił? Oczywiście. Czy zmienię swoją decyzję? Oczywiście, że nie. W pewnym momencie musisz się wycofać, nie przez przypadek od dłuższego czasu przestałem być konkurencyjny w największych turniejach, niby zdarzają się pojedyncze zwycięstwa, nawet w Sydney miałem Buzza na widelcu, czyli faceta, który wygrał w tym miesiącu wszystko, co było do wygrania, ale to już nie to co kiedyś, zwyczajnie nie stać mnie na rywalizację na pełnym dystansie. Niemniej jestem szczęśliwy, że mój organizm pozwala mi na ten pożegnalny tour. Zamierzam czerpać radość, niezależnie od wyników. A do Australii na pewno jeszcze wrócę, chociażby na wakacje.

Były lider rankingu zdradził również swoje plany na dalszą część sezonu: Zagram w Montpellier, bo zawsze fajnie wystąpić przed swoją publicznością, później Rio - jeden z moich ulubionych turniejów w kalendarzu oraz Miami. Nie wykluczam też występów w Acapulco i Indian Wells, choć to zależy od kilku kwestii, przede wszystkim od zdrowia. Na wiosnę w Europie planuję to co zwykle, czyli Monte Carlo, Estoril, Madryt i Rzym, wstępnie rozmawiam też z organizatorami Lyonu. - dodał.

Francuz odniósł się jeszcze do zakończonego turnieju w Melbourne: Nie ukrywam, że zaskoczył mnie run Love'a, nie spodziewałem się tak dobrej gry z jego strony i nawet szkoda, że nie postawił kropki nad "i", w pewnym sensie zasługuje jeszcze na jakiś wielki moment za cierpliwość jaką pokazał w ostatnich sezonach. Czy sukces Buzza mnie zdziwił? Trochę tak, obserwuję go od jakiegoś czasu, wprawdzie robił zauważalne postępy, niemniej nie sądziłem, że będzie go stać na aż tyle, na tę chwilę jest faworytem, by przejąć po Damianie przewodnictwo w rozgrywkach - zakończył.

https://www.lequipe.fr/Tennis

Autor:  The Djoker [ 30 sty 2018, 20:41 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Plan startów The Djokera:
1) Doha
2) Sydney
3) Australian Open
4) Quito
5) Buenos Aires
6) Rio
7) Acapulco
8) Indian Wells
9) Miami
10) Monte Carlo
11) Estoril
12) Barcelona
13) Madryt
14) Rzym
15) Roland Garros
16) Queen's
17) Eastbourne
18) Wimbledon
19) Umag
20) Gstaad?
21) Bastaad?
22) Hamburg
23) Atlanta
24) Washington D.C.
25) Toronto
26) Cinci
27) US Open
28) Metz
29) Tokyo
30) Shanghai
31) Vienna
32) Bercy
33) Nitto atp finals?

Autor:  Jacuszyn [ 01 lut 2018, 22:32 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Cytuj:
Jacuszyn: do tej pory jestem wściekły za Australian Open.

Do szokującego stanu przyznał się Szwajcar Jacuszyn. W wywiadzie ostatnio stwierdził, że odczuwa wielką wściekłość związaną z rezultatem w Australian Open.

Potwierdzam, do tej pory jestem mocno wkurzony, gdy pomyślę jak źle taktycznie rozegrałem pojedynek półfinałowy. Była szansa na to, by awansować do finału. Szansa, która pewnie się już nie powtórzy. Gratuluję chłopakom, bo zagrali dobry finał, ale na samą myśl, że mnie tam nie ma, cisnąłem szklanką z sokiem o ścianę.

Na pytanie o kalendarz startów, Szwajcar odpowiedział ze zdumieniem.
Wiem, że wielu z Was pomyśli, że miałem świetny styczeń. Kiedyś pomyślę pewnie w ten sposób, ale napewno nie teraz. Organizatorzy próbują mnie przekonać do podjęcia się obron tytułów w Quito i Buenos Aires. Lubię bardzo te miejsca i po informacji, że w Quito zagra Lake, z którym mógłbym się zmierzyć w rewanżu za finał, rozważałem udział w obu wymienionych turniejach. Ale zaraz przyszła myśl o Australian Open i poczucie, że nie ma to sensu.

Autor:  Damian [ 09 lut 2018, 20:38 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Cytuj:
Damian (NED): Kontuzja nadgarstka.

Obrazek

Damian, którego czeka heroiczna walka o utrzymanie pozycji lidera w rozgrywkach, w ostatniej chwili wycofał się z turnieju w Quito, z powodu urazu nadgarstka.
Chwilę temu w stolicy Ekwadoru odbyła się konferencja prasowa, na której Holender oznajmił:
Niestety nie mogę dzisiaj wyjść na kort z powodu urazu prawego nadgarstka, który odezwał się na treningu tuż przed meczem. Jest mi bardzo smutno z tego powodu że mój mecz nie doszedł do skutku, jednak dyskomfort prawej ręki jest na tyle duży, że nie jestem w stanie grać na 100%. Czeka mnie bardzo długi i ciężki sezon, dlatego muszę być w pełni dyspozycyjny by bronić m.in. zdobytego tytułu w ubiegłym roku w Miami, a przede wszystkim pozycji lidera. Wierzę że uda mi się szybko powrócić kort. Do zobaczenia mam nadzieję w Buenos Aires.
Według nieoficjalnych doniesień medialnych, reprezentant Holandii który nie może przełamać fatalnej passy sześciu przegranych finałów, zmaga się z kontuzją nadgarstka od początku sezonu, jednak wydaje się że nie jest to na tyle poważna kontuzja, by miał dłużej pauzować.
Biuro ATP potwierdza, że Damian jest zgłoszony do wszystkich turniejów w najbliższych miesiącach, jednak jak się okazuje Holender zrezygnował z obrony turnieju w Dubaju, kosztem występu w Acapulco, gdzie wystąpił dwa lata temu, dociarając do ćwierćfinału.


Źródło: de Volkskrant

Autor:  The Djoker [ 09 lut 2018, 21:53 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

The Djoker ma nowego sponsora odzieżowego.
Podpisał 2-letnią umowę z firmą PUMA.

Autor:  Saboteur [ 11 lut 2018, 1:19 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Cytuj:
Saboteur: szokujący walkower już nie tak perspektywicznego Szweda

Obrazek

19-letni kopiujący cudze typy Szwed pożegnał się z imprezą żenująco niskiej rangi w Montpellier już w ćwierćfinale w sposób budzący powszechną pogardę wśród zawodników MTT. Saboteur, dokonał swoistego, nomen omen, sabotażu, ponieważ nie stawił się na mecz z Razingiem, Amerykaninem szerzej znanym jako "ten nowy koleś bez awataru". Przyczynę takiego stanu rzeczy Szwed wytłumaczył na konferencji prasowej:

"Miałem wysłać typy w czwartek, ale nikt nic nie wytypował, więc nie miałem od kogo ściągnąć", wyznał Saboteur i tym jednym zdaniem wywołał prawdziwą falę pytań od zaszokowanych dziennikarzy.
Na pytanie o "ściąganie typów" Szwed odpowiedział: "Skąd mam wiedzieć kto to Andrzej Rubliew i ile gemów ugra z podstarzałym Tsongą? MTT w obecnych czasach jest zbyt trudne, trzeba znać się na tenisie."

Gdy zadano pytanie o fakt, że typy można było wysłać w piątek, dziennikarze usłyszeli historię zapierającą dech w piersiach. "Rano wstałem i stwierdziłem, że pójdę pouczyć się w bibliotece anatomii, jak to zresztą robię codziennie w ferie zimowe, wiecie, kolosy, te sprawy. Niestety, mój telefon został w szafce, abym mógł się skupić na czymś dłużej, niż 15 minut, więc nie mogłem wejść na neta. Wiadomość od DUNa przeczytałem, już po 12:00, kiedy pałaszowałem bułkę z serem i szynką."

"Można było typować do 14:00, dlaczego Pan tego nie zrobił?" Tamtego dnia same niewygodne pytania padały w stronę Szweda o niewyparzonym języku. "Nie chciało mi się wejść na forum. Szczerze mówiąc więcej myślę o przebiegu nerwu przeponowego i tętnicy piersiowej wewnętrznej ostatnimi czasy."

Tym skandalicznym zachowaniem Szwed będzie musiał długo pracować na odzyskanie zaufania jego trzech fanów: mamy, dziewczyny i Kalafiora Krzysia.

Obrazek


Źródło: Herold Niecodzienny

Autor:  DUN I LOVE [ 11 lut 2018, 9:30 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Pismaki wszystko wyciągną. :D

Szacunek za regularne wizyty w bibliotece. Kilka dni temu kupiłem kartę wstępu do BUW (biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego) i też mam zamiar tam uczęszczać z książkami do angielskiego. Dziś np. się wybieram. :ok:

Autor:  Saboteur [ 11 lut 2018, 10:04 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Mnie niestety w domu wszystko rozprasza, telefon, komputer, etc. Nawet jak zaczynam się uczyć to nagle głodnieję i muszę wstać, aby coś zjeść. :D Poza tym to dobre rozgraniczenie pomiędzy pracą, a odpoczynkiem, jak już zrobię to, co miałem zrobić w bibliotece to wracam do domu i nie zajmuję sobie głowy studiami, tylko oglądam serial, albo zagram w FMa.

Autor:  DUN I LOVE [ 11 lut 2018, 10:07 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Saboteur pisze:
Mnie niestety w domu wszystko rozprasza, telefon, komputer, etc. Nawet jak zaczynam się uczyć to nagle głodnieję i muszę wstać, aby coś zjeść. :D


Właśnie o to chodzi - zaraz albo zasypiam, albo kombinuję jak sobie umilić naukę, hmm...może kawę powinienem zrobić? Może herbatę? A może skoczę do sklepu na dół i kupię coś do przekąszenia? :D

Autor:  Razing [ 11 lut 2018, 15:45 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

"Ten nowy koleś bez awataru" xD. O zaczekaj...

Autor:  DUN I LOVE [ 26 lut 2018, 0:00 ]
Tytuł:  Re: Centrum prasowe

Informuję, że podpisałem 2-letnie umowy na występy w Buenos Aires i Rio de Janeiro w sezonach (2019-20).

Pierwszy raz od kiedy gram w MTT nie wystąpię więc według "europejskiej ścieżki" (Rotterdam - Marsylia).

Strona 2 z 3 Strefa czasowa UTC+2godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/