mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

miejsce sympatyków tenisa
Dzisiaj jest 24 paź 2018, 2:15

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Centrum prasowe
PostZamieszczono: 27 gru 2015, 17:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 21:45
Posty: 11673
Zapraszam do dzielenia się swoimi wynurzeniami i publikowania ogłoszeń parafialnych na temat własnych i cudzych popisów w MTT :)

Lucas gotowy na Australian Open

Obrazek

Cytuj:
Witaj, jak czujesz się po okresie przygotowawczym?

Pracowałem ciężko i wydaje mi się, że jestem dobrze przygotowany do sezonu. Może mam jakieś nadprogramowe kilogramy, ale do czasu Australian Open wszystko powinno być dobrze.

Swój pierwszy turniej rozegrasz w Doha, ale wcześniej pojawisz się w Abu Dhabi. Co myślisz o tym turnieju pokazowym?

Miasto jest wspaniałe, a korty są doskonale przygotowane. Do tego nasz gospodarz jest niezwykle hojny, pokoje hotelowe robią wrażenie. Zaproszenie do turnieju traktuje jako wyróżnienie i miłą niespodziankę. Oczywiście zamierzam wypaść jak najlepiej, cenne i unikalne nagrody stanowią motywację, by rywalizować na 100 %.

Rob pomylił Twoja narodowość w protokole. Rozmawiałeś z Nim o tym?

To nic strasznego. Jeśli poczęstuje mnie ośmiorniczką i zapozna z którąś ze swoich licznych przyjaciółek zapomnę o sprawie (śmiech).

Turniej w Doha będzie mocno obsadzony. Dlaczego akurat ta impreza?

Z Abu Dhabi jest tam najbliżej, poza tym statuetka za wygraną bardzo mi się podoba.

A co myślisz o Australian Open? Kto będzie faworytem?

To jest Szlem sygnowany nazwą mojego kontynentu, a do tego to początek sezonu, wiec zależy mi na dobrym występie w zawodach. Co do faworytów Rob zaskoczył wszystkich w zeszłym roku i będzie chciał to podtrzymać, ale są jeszcze doświadczeni RA i Mario oraz DUN. Ostatnio mu nie szło, ale myślę, że jeszcze potrafi trzymać rakietę i zrobić z nią coś ekstra . Wiele zależy także od losowania.

Jaki jest Twój cel na pierwszy Wielki Szlem?

Przejście drugiej rundy byłoby sukcesem, chciałbym tez zagrać z kimś z topu. Zobaczymy jak będzie.



http://www.japantimes.co.jp/sports/

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 16 sty 2016, 17:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 18:51
Posty: 4239
MTT Sydney: Jacuszyn z tytułem po dwóch latach!

Szwajcarski tenisista Jacuszyn znów przypomniał o sobie kibicom. W sobotę po raz 7 karierze triumfował w imprezie z cyklu MTT. W finale w Sydney w pokonanym polu pozostał Serb Grzes430, który w decydującym secie pojedynku nie wykorzystał piłki mistrzowskiej. Oto co powiedział szwajcarski zawodnik na pomeczowej konferencji prasowej:

Dziennikarz: Jak to jest wygrać turniej po dwuletniej przerwie?
Jacuszyn: Świetna sprawa, polecam każdemu tak regularne wygrywanie turniejów (śmiech). Nie sądziłem, że kiedykolwiek jeszcze będzie mi dane cieszyć się z turniejowego zwycięstwa. Od zwycięstwa w Auckland grałem bardzo mało i z treningami też było kiepsko. Jak widać historia lubi się powtarzać i nie licząc roku 2009, w którym wygrałem swój pierwszy turniej, zwyciężam tylko w latach parzystych.

Dziennikarz: Czyli sądzisz, że następny tytuł jesteś w stanie wywalczyć w 2018 roku?
Jacuszyn: Dokładnie tak! Z ust mi to Pan wyjął. W latach nieparzystych jakieś fatum wisi nade mną i rzadko kiedy udaje się przejść pierwszą rundę. W tym sezonie także na nic wielkiego się nie nastawiam. Chcę po prostu ponownie być częścią tenisowego bractwa i przełamać kolejne fatum.

Dziennikarz: O jakim fatum mówisz?
Jacuszyn: O tym dotyczących Szlemów. Tylko raz udało mi się awansować do ćwierćfinału a było to podczas US Open w 2010 roku. Poza tym zdarzały się jakieś drugie rundy, ale w większości moje występy w turniejach wielkoszlemowych kończyły się nie powiem jak, bo musiałbym użyć niecenzuralnego słowa. Muszę po prostu przełamać pasmo niepowodzeń, które ciąży na mnie od początku kariery.

Dziennikarz: To zapowiedź udanego występu w Australian Open?
Jacuszyn: Ale ja nie wiem nawet, czy tam zagram (śmiech). Za godzinę wsiadam w samolot i lecę do Melbourne, żeby zdążyć na kwalifikacje, bo na dziką kartę nie liczę, zresztą w mojej sytuacji byłoby bardzo nie w porządku, gdybym ją otrzymał, bo jak mówiłem grywam bardzo rzadko. Nie zdążę na kwalifikacje, to nie zagram w turnieju. Brutalne, ale prawdziwe.

Dziennikarz: Porozmawiajmy o samym turnieju w Sydney, jakie są najlepsze wspomnienia z tej imprezy?
Jacuszyn: Każdy mecz był osobną historią i to było najlepsze. Fakt jest taki, że wygrałem z zawodnikami, z którymi nigdy wygodnie mi się nie grało. Każdy z nich jest groźny i tym bardziej cieszę się, że ich pokonałem. Jestem pewien, że każdy z nich jest w stanie odegrać w Melbourne pierwszoplanową rolę, czego rzecz jasna nie można powiedzie o mnie. Jeśli jednak miałbym wybrać jeden moment, to byłaby to z pewnością radość po piłce mistrzowskiej. Nigdy nie zapomnę jak publiczność skandowała moje imię.

Dziennikarz: A propos publiczności, czy taki aplauz jakim Cię obdarzyła jest dla Ciebie sygnałem, że może warto grać częściej?
Jacuszyn: Zdecydowanie tak, jednak zobaczymy jak to pójdzie. Chciałbym regularnie przechodzić pierwsze rundy i nie zniechęcać się jak w ubiegłych latach. Mam jednak świadomość, że forma z lat 2009 i 2010 już nie wróci, choć cieszy bardzo fakt, że po raz pierwszy od 2009 roku nie mam ujemnego bilansu w finałach turniejowych (obecnie 7-7 - przyp. red.), to sprawia mega frajdę! (śmiech).

Dziennikarz: Jeszcze pytanie odnośnie finałowego pojedynku, widać było radość podczas całego meczu. Komu lub czemu to zawdzięczasz?
Jacuszyn: Cieszył mnie sam fakt występu w finale, zwłaszcza gdy się gra przeciwko komuś tak doświadczonemu jak Grzes430. Poczułem, że znów mogę zagrać dobry mecz, że nie kompromituję się z każdym kolejnym uderzeniem piłki. To dodawało mi pewności siebie, dlatego uśmiech w kształcie banana nie schodził z mojej twarzy (śmiech).

Dziennikarz: Dzięki za rozmowę, dobrze było Cię widzieć w tak świetnym nastroju.
Jacuszyn: Również dziękuję. Może spotkamy się w takich okolicznościach szybciej niż za dwa lata.

_________________
MTT:
W(12): Eastbourne 2010 i 11 innych.

Tour de France 1986, 1989, 1990.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 sty 2016, 21:26 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23726
Cytuj:
Mario: Nie wykluczam zakończenia kariery po tym sezonie

Obrazek

Przed półfinałem debla Australian Open były lider rankingu zaskoczył zgromadzonych w sali dziennikarzy rozmyślając o wycofaniu się z rozgrywek po sezonie olimpijskim. Nie mogę obiecać, że za rok wrócę do Melbourne. Oczywiście nie chcę, by moim ostatnim wspomnieniem z tego turnieju była konieczność wycofania się z meczu singlowego (podkręcona kostka na treningu - przyp. red.), dlatego gram debla mimo pewnych kłopotów. Tu nie trzeba tyle biegać, zmieniać kierunku, w dodatku z dnia na dzień jest coraz lepiej, więc zdecydowanie myślę o końcowym triumfie - stwierdził Francuz.
Wiem, że dla wielu jest to zaskoczeniem, ale życie nie kończy się na tenisie. Wraz z wiekiem przybywa coraz więcej spraw w życiu prywatnym i z czasem trzeba się temu poświęcić. Nigdy nie planowałem grać w nieskończoność, stąd w przypadku osiągnięcia tego, co zaplanowałem na ten rok, mogę powiedzieć dziękuje po ostatnim spotkaniu w sezonie - dodał
Co mam na myśli? Przede wszystkim medal na Igrzyskach, bez różnicy czy w singlu czy w deblu, i oczywiście najlepiej złoty. Gra dla drużyny zawsze była dla mnie ważna, więc puchar Davisa również stoi wysoko na liście. Poza tym bez zaskoczeniem - Szlemy, szczególnie RG, choć rzecz jasna zwycięstwo w którymkolwiek z trzech pozostałych byłoby ogromny sukcesem.
Nie mam już w planach powrotu na szczyt rankingu, nigdy nie byłem tytanem zdrowia i jeśli chodzi o intensywność startów nie jestem w stanie konkurować z facetami z czołówki, chcę być w formie w najważniejszych momentach sezonu i zobaczymy na ile to wystarczy. Swoją drogą teraz chyba większość moich fanów życzy mi porażek, z kolei przeciwnicy oczekują sukcesów, fajna sprawa - zakończył z uśmiechem.

http://www.francetvsport.fr/tennis/

_________________
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 maja 2016, 23:44 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23726
Cytuj:
Mario - Konferencja prasowa po porażce w drugiej rundzie:

Obrazek

Byłeś naprawdę blisko zwycięstwa, czego zabrakło?

Wygrania jednego z dwóch punktów przy 5:4 40:15... Ciężko udzielić sensownej odpowiedzi na takie pytanie, mam wrażenie że zrobiłem wszystko co w mojej mocy, by odnieść zwycięstwo. Przy pierwszej meczowej dobrze zaserwował, chciałem w miarę bezpiecznie przepchnąć głęboką piłkę, niestety poszło w siatkę, przy drugiej graliśmy wymianę, nadarzyła się okazja do ataku, więc uderzyłem, niestety w aut. W momencie, w którym Robpal wymęczył tego gema, szala przechyliła się na jego korzyść, zawodnik jego klasy zdawał sobie z tego sprawę, przycisnął i wygrał. Tyle

Wyglądałeś pod koniec na mocno zmęczonego, czy to odegrało jakąś rolę?

Nie, nie wydaje mi się. Sądzę, że nikt nie wygląda świeżo, gdy biega po korcie przez ponad 4 godziny. Wciąż jednak miałem siły normalnie serwować i prowadzić wymiany w tempie zbliżonym do tego z początku spotkania. Myślę, że nie usłyszałbym tego pytania, gdyby mecz skończył się 10 minut wcześniej (śmiech). Robpal wygrał, bo w końcówce zagrał lepiej w tenisa, nie doszukujmy się innych czynników.

Tak szybkie odpadnięcie musi być sporym zawodem, wiadomo jak ważny to dla Ciebie turniej?

To prawda. Jestem bardzo rozczarowany tym bardziej, że byłem naprawdę dobrze przygotowany. Grałem świetnie w poprzedzających turniej, właściwie tylko Rzym był lekko nieudany, ale poza tym zachodziłem daleko i przegrywałem z późniejszymi zwycięzcami/finalistami. Tu w pierwszym meczu też zaprezentowałem się przyzwoicie, dzisiaj byłem blisko pójścia dalej z pozycji pierwszego rozstawionego... Mówi się trudno, został jeszcze debel.

Kilka miesięcy temu powiedziałeś, że to być może Twój ostatni sezon. Ostatnimi czasy nie chciałeś na ten temat rozmawiać, czy to był ostatni raz w Paryżu?

Mogę was uspokoić, za rok wrócę. Nie wiem jeszcze, czy ten sezon będzie ostatnim pełnym w cyklu rozgrywkowym. Ale jeśli nawet tak będzie, mam w planach pożegnać się z turniejami szczególnie dla mnie ważnymi. Decyzję podejmę po Bercy, jeśli poczuję, że rywalizacja nie sprawia mi już takiej frajdy, by było warto poświęcać cały ten czas na trening i inne wyrzeczenia, dam sobie spokój. Dzisiejszy mecz sprawił, że wciąż wierzę w jakieś większe zwycięstwo w tym roku. Ciągle mogę być groźny dla najlepszych.

Czasami wypowiadasz się dość kontrowersyjnie o niektórych zawodnikach, dla Robpala masz chyba jednak dużo szacunku?

Tak naprawdę mam dużo szacunku dla każdego liczącego się zawodnika. Po prostu czasem skorzystam z okazji i wbiję szpilę, żebyście mieli o czym pisać. Z Robpalem przede wszystkim jesteśmy kumplami, graliśmy wspólnie w deblowych finałach Szlemów, wygraliśmy US Open. Trochę na początku mu pomagałem i cieszę się, że to on jest dziś liderem rankingu.

Czyli w pewnym sensie uczeń przerósł mistrza?

Wiedziałem, że to usłyszę. Nie, nie, tak bym o tym nie mówił. To po prostu znak czasu, kilka lat temu to ja byłem wysoko rozstawiony i mierzyłem się z zawodnikami chcącymi pójść wyżej, dziś jestem pretendentem i próbuję zaskoczyć ludzi pokroju Robpala. Tak już się te kariery toczą, kiedyś był Love, COA, później Bizon, Anderłoter, ja również miałem swoją chwilę na szczycie, dziś nadszedł czas mojego przeciwnika sprzed kilkudziesięciu minut. My wszyscy gdzieś tam się czaimy, ale właściwie tylko Bogdan jest niezatapialny i od 100 lat siedzi w topie. W tourze jest kilku zdolnych, którzy mogą odpalić w najbliższych miesiącach, jest JD, który już przecież wygrał w Nowym Jorku, wierzę że mój aktualny partner deblowy - Simon wreszcie ustabilizuje swój tenis na tyle, by wejść do top 10. Trochę odszedłem od tematu, ale podoba mi się to, co dzieje się w rozgrywkach. Myślę, że kibice również nie narzekają.

Trochę się zmieniłeś, rok temu nie powiedziałbyś czegoś takiego?

Ludzie się zmieniają... A mówiąc poważnie, przychodzi moment, w którym opowiadanie, że jesteś najlepszy na świecie przestaje mieć sens. Nie mam już jedynki czy piątki przy nazwisku, tylko obie te cyfry jednocześnie. Oczywiście wciąż uważam, że grając swój najlepszy tenis mogę wygrać z każdym w każdym turnieju, ale dominacja w tourze już mi nie w głowie. Chciałbym, co powtarzam od jakiegoś czasu, po prostu wygrać coś dużego - może to być Wimbledon, może być medal na Igrzyskach czy Roland Garros w deblu. Wszystko jedno.

Jesteś gotowy do debla?

Przecież już mówiłem, że nie jestem zmęczony (śmiech). Gadałem przed chwilą z Simonem, pogratulował mu zwycięstwa i umówiliśmy kort na trening. Znam smak zwycięstwa tutaj w grze podwójnej i uważam, że w tym roku mogę wygrać podobnie. Na pewno jesteśmy w ścisłym gronie faworytów.

Chciałbyś coś dodać na zakończenie?

Chciałbym podziękować za doping. Gra przed własną publicznością to dla mnie wielki zaszczyt i naprawdę doceniam to jak bardzo mnie dzisiaj wspierali. I dziękuję wam, całkiem sensowne pytanie zadawaliście. Doceniam to.

http://www.rolandgarros.com/en_FR/index ... _interview

_________________
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 cze 2016, 22:02 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2011, 10:08
Posty: 14655
Cytuj:
Robpal: Przed finałem chwila refleksji

Obrazek

Lider rozgrywek MTT wyraźnie pokonał w piątkowym półfinale Rangera i zameldował się w drugim w karierze finale wielkoszlemowym.

- Ten sezon jest jak na razie żenujący w moim wykonaniu - krytycznie ocenił sytuację Robpal. - Tak, wygrałem dwa turnieje, ale były to mniejsze imprezy. W największych turniejach grałem katastrofalnie i przegrałem osiem meczów z rzędu. Gdyby ktoś powiedział mi przed startem Rolanda Garrosa, że zagram o tytuł, to chyba bym wybuchnął śmiechem.

- Myślę, że ważną rolę w drodze do finału odegrał mój rodak COA. Po naszym meczu w Nicei byłem wściekły i nie mogłem patrzeć na rakietę. Prawdę powiedziawszy, rozważałem rezygnację ze startu w Paryżu i oddanie dwumiesięcznej lekturze Koranu w poszukiwaniu inspiracji do gry. COA zaproponował mi jednak tydzień wspólnych treningów i medytacji, które zaowocowały oczyszczeniem myśli i zwyżką mojej formy tenisowej - wytłumaczył tenisista z Emiratów. - Z pewnością było warto, zagramy też o tytuł deblowy. Taka wygrana byłaby świetną prognozą przed IO w Rio, które są jednym z moich priorytetów w tym sezonie.

W niedzielę Robpal po raz drugi stanie przed szansą na wywalczenie tytułu wielkoszlemowego. W minionym sezonie lider rankingu zaprzepaścił okazję na londyńskich trawnikach, gdzie przegrał decydujące spotkanie z lakiem.

- Tamten mecz wiele mnie nauczył, przytłoczyła mnie wtedy presja i nieco pogubiłem się na korcie. Wyciągnąłem z tamtego spotkania wnioski i trochę zmieniłem swoje podejście w finałowych pojedynkach - powiedział Robpal, który od pamiętnego finału nie przegrał jeszcze meczu o tytuł. - Tym razem wyjdę na spotkanie w pełni skupiony i z jasnym planem gry. Simon to niepozorny tenisista, ale bardzo dobrze się znamy, zarówno na korcie, jak i poza nim i wiem, że nadrabia brak doświadczenia świetnym przygotowaniem fizycznym i niesamowitą wolą walki. Nigdy nie widziałem, żeby błądził po korcie ze spuszczoną głową. To będzie trudne spotkanie i zrobię wszystko, by nie powtórzyć błędów z Londynu.

- Ostatni okres był dla mnie niesamowity. Finały Mastersów, Szlemów, wygrane turnieje na wszystkich nawierzchniach, londyńskie finały... W sobotę wieczorem usiądziemy z ekipą w hotelu, skorzystamy z chwili na refleksję i dołożymy wszelkich starań, żeby Puchar Muszkieterów pojechał do Dubaju - zakończył lider rozgrywek.

Robpal nie planuje bronić wywalczonego przed rokiem tytułu w Stuttgarcie i powróci na korty w Halle.


www.halaltennis.com

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (16-8):

2018: Metz (W), Toronto (W), Estoril (F), Miami (W), Australian Open (F);
2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Bazylea (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Bazylea (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 cze 2016, 22:10 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63170
Lokalizacja: Warszawa
Halaltennis :D

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 lip 2016, 11:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 21:45
Posty: 11673
Lucas celebruje sukces w Newport

Obrazek

Cytuj:
Q: W końcu udało się wygrać turniej. Jakie to uczucie po tak długiej przerwie?

L: Wspaniałe. Ilość punktów nie ma znaczenia, świadomość, ze to był już ostatni mecz i mogę zabrać trofeum do domu jest krzepiąca. Wcześniej miałem kilka okazji, ale nie zaufałem swym umiejętnościom, a rywale okazywali się lepsi.

Q: Newport to szczególne miejsce.

L: Zdecydowanie to wyjątkowy turniej. Dyrektor doskonale się nami zaopiekował, a przy okazji mogłem spotkać Justine Henin. Wprawdzie mnie nie rozpoznała, ale i tak dostałem autograf.

Q: Co możesz powiedzieć o swoim przeciwniku?

L: Cóż, On bardzo długo czeka na tytuł, więc wiedziałem, że będzie trudno. Szwajcaria ma wielkie tradycje w tym sporcie, On jest kolejnym wybitnym graczem z tego kraju, ma wiele dokonań. Na pewno jeszcze powalczy o dobre wyniki, choć konkurencja jest bardzo wymagająca.

Q: Tie-break trzeciego seta też był wymagający.

L: Tak, zwłaszcza, gdy On bardzo szybko zdobywał punkty przy swoim podaniu i znów musiałem serwować pod presją. Miałem wrażenie, że to ja cały czas podaję, ręka jest wtedy bardzo ciężka, a pole serwisowe jakby mniejsze.

Q: Jesteś teraz zmęczony, ale to doskonały czas w Twojej karierze.

L: Sam nie wiem z czego to wynika. Robię to co zwykle, pracuję i przynosi to efekt. Nie ma żadnej diety ani tajemniczej komory. Mówiąc szczerze nie wiem jak obronię punkty które zdobyłem tego lata, trochę tego za dużo.

Q: Jakie masz plany na kolejne tygodnie?

L: Zrobię sobie krótkie wakacje. Niestety moje ramię odczuwa trudy ostatnich turniejów i nie zobaczę się z kibicami w Kanadzie. To piękny kraj i bardzo żałuję, że udam się prosto do Rio.

Q: A więc powodzenia na Olimpiadzie.

L: Dzięki i do zobaczenia.



www. japansport.com

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 10 lut 2017, 1:07 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63170
Lokalizacja: Warszawa
Rotterdam & Dubaj 17

Cytuj:
Obrazek
Medical timeout podczas meczu MTT Australian Open (porażka do Zdenka)

Drodzy fani,

z przykrością zawiadamiam, że uraz prawego łokcia, jakiego nabawiłem się w Australii wciąż uniemożliwia mi treningi i nie będę w stanie się z wami zobaczyć podczas turniejów w Rotterdamie i Dubaju. Obiecujący występ w Doha był nagrodą za ciężkie treningi w przerwie między sezonami i znakomitym prognostykiem na kolejne turnieje. Niestety, organizm nie wytrzymał obciążeń. Nie załamuję jednak rąk, kontuzje to część gry.

Na bieżąco będę informował o postępach w leczeniu, a później rehabilitacji.

Pozdrowienia
Wasz LOVE


mttour.com

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 maja 2017, 22:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 18:51
Posty: 4239
Jacuszyn: Roland Garros 2017 to ostatni turniej w mojej karierze.

Cytuj:
Szwajcar Jacuszyn, cytowany przez rodzime media, ogłosił dzisiejszego popołudnia zakończenie kariery wraz z końcem Roland Garros.

Tak, to koniec. Kilka razy już kończyłem, ale tym razem jest to rozstanie definitywne. Myślę, że osiągnąłem już wszystko, co mogłem. Nie mam szans na zwycięstwo w Wielkim Szlemie, ale w deblu go wygrałem, więc jest dobrze. Mam dwa Szlemy w deblu, wygrałem Turniej Mistrzów, turniej Masters 1000 oraz zdobyłem medale olimpijskie. Mimo, że dla mnie to koniec singlowej kariery, to nie oznacza to, że zostawię reprezentację. Do końca tego sezonu będę do dyspozycji kapitana reprezentacji biorącej udział w Pucharze Davisa. Więcej wyjaśnię po turnieju w Paryżu. - zapowiedział dwukrotny medalista olimpijski.

Decyzja Szwajcara jest wielki zaskoczeniem, bowiem rozgrywa on obecnie najlepszy sezon w karierze. Zagrał w trzech finałach imprez głównego cylku, z których wygrał dwa.

_________________
MTT:
W(12): Eastbourne 2010 i 11 innych.

Tour de France 1986, 1989, 1990.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 maja 2017, 22:36 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63170
Lokalizacja: Warszawa
Davisa byś chociaż nam pomógł wygrać. :(

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 maja 2017, 22:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 21:45
Posty: 11673
Przecież pisze, że będzie do dyspozycji w DC :)..

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 maja 2017, 22:43 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63170
Lokalizacja: Warszawa
Jak zwykle przeczytałem po łebkach. :D

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 maja 2017, 22:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 18:51
Posty: 4239
W Davisie zawsze chętnie zagram, ale nie mam już na tyle wolnego czasu, żeby śledzić MTT i pamiętać o wysyłaniu typów. ☹

_________________
MTT:
W(12): Eastbourne 2010 i 11 innych.

Tour de France 1986, 1989, 1990.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 maja 2017, 22:57 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63170
Lokalizacja: Warszawa
Zawsze mogę Ci przypominać. :P

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 cze 2017, 11:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 18:51
Posty: 4239
Jacuszyn: przerwa dobrze mi zrobiła.

Cytuj:
Gdy przed dwoma miesiącami ogłaszał rozbrat z kortem, nikt nie wierzył, że jeszcze wrócił. Wrócił. Wygrywając zaraz po powrocie turniej w Halle

Lepiej nie mogłem tego zaplanować. Potrzebowałem przerwy i ta przerwa dobrze mi zrobiła. Jechałem do Westfalii z niepewnością, ale też z chęcią powetowania sobie tego, że mojego ulubionego turnieju w Eastbourne zabrakło w kalendarzu. Lepiej wyjść nie mogło. - przyznaje dziesięciokrotny zwycięzca turniejów MTT.

Nie spodziewam się wiele po występie w Wimbledonie. Cieszy bardzo fakt, że mam pewność, że nie będę musiał przechodzić przez kwalifikacje. Spełnieniem marzeń byłoby ugranie ćwierćfinału w Londynie,
druga runda natomiast to absolutne minimum
- kończy.

Szwajcar awansował na 8 pozycję w rankingu MTT Race. Mimo długiej absencji na kortach, wciąż zachowuje szansę na grę w londyńskim finale sezonu.

Szczerze mówiąc nie jest to mój główny cel. Jeśli się zakwalifikuję, to fajnie, ale jeśli mi się to nie uda, to nie zamierzam robić z tego tragedii. Wygrałem ten turniej w 2010 roku, dlatego czuję się spełniony jako uczestnik Masters. Nie mam żadnej presji z tym związanej. Mój sezon równie dobrze może zakończyć się w Paryżu. Nawet byłbym skłonny wycofać się z Turnieju Mistrzów, by mógł zagrać ktoś, kto nigdy tam nie wygrał.

Pytany o Lleytona, który w finałowym meczu popełnił szereg błędów, Jacuszyn komplementował rywala:

Tak naprawdę nie wiem co zadecydowało o tym, że wygrał tylko cztery gemy. Nie od dziś wiemy,
że jest to świetny zawodnik i w dodatku nieobliczalny. Nigdy nie kalkuluje i po prostu gra swoje co przyniosło mu w przeszłości wiele sukcesów. Nikt nie wygrywa przypadkiem turnieju wielkoszlemowego, Pucharu Davisa i kilku imprez rangi MTT Masters 1000. To jest po prostu niemożliwe. Bardzo chętnie zmierzyłbym się z nim w Wimbledonie. Z pewnością tam będzie mocniejszy.


Zapowiedź wspólnej gry z Damianem w turnieju deblowym Wimbledonu także została przyjęta z zaskoczeniem, Jacuszyn odpowiada:

Nie planował tego żaden z nas, to wyszło przypadkowo. Dla mnie to straszna ironia losu, że tak wybitny zawodnik nie wygrał w singlu turnieju wielkoszlemowego. Pamiętam nasz pojedynek z Miami,
gdzie dostałem srogą lekcję tenisa. Osobiście pragnę wygrać Wimbledon w deblu i liczę, że Damian mi w tym pomoże.

_________________
MTT:
W(12): Eastbourne 2010 i 11 innych.

Tour de France 1986, 1989, 1990.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 paź 2017, 22:09 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sie 2011, 1:34
Posty: 23726
Cytuj:
Mario: Po 2018 kończę karierę.

Obrazek

Podczas konferencji prasowej mieliśmy małą niespodziankę, Mario po zwycięstwie w pierwszej rundzie ogłosił zakończenie kariery.

Właśnie rozpocząłem swoją pożegnalną trasę. Tak dobrze usłyszeliście, w tym sezonie żegnam się z Chinami, w przyszłym pożegnam się z pozostałymi turniejami. Miałem już kilkukrotnie podobne myśli, ale tym razem jestem pewien. Tenis sprawia mi coraz mniej przyjemności, coraz częściej coś mnie boli, no i będąc zupełnie szczerym, nie widzę przed sobą żadnych realnych celów, które motywowałyby mnie do dalszej pracy - wypalił Francuz.

Kilka osób wie o mojej decyzji, czekałem na jakieś zwycięstwo, by podać tę informację całej reszcie. W przyszłym roku odpuszczę Asian Swing, by dać z siebie wszystko w halowych turniejach, dlatego zdecydowałem się grać przez 3 tygodnie z rzędu. Nie mam większych oczekiwań, chcę wychodzić na kort i zobaczyć na ile mnie stać we wszystkich spotkaniach jakie mi pozostały. Osiągnąłem na tyle dużo, że bez problemów pogodzę się z ewentualnymi niepowodzeniami - dodał.

W ćwierćfinale Mario zagra ze Szwedem Rangerem rozstawionym w turnieju z numerem 3.

To niezły gracz, potrafi być regularny, ma argumenty by zrobić mi krzywdę, ale będę miał swoje szanse i ode mnie zależy, czy je wykorzystam - mówił o kolejnym spotkaniu były lider rankingu.

http://www.francetvsport.fr/tennis/

_________________
MTT bilans finałów (9-14)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17, Acapulco 18, Madryt 18
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17, Rio de Janeiro 18, Monte Carlo 18, Rzym 18, Lyon 18, Metz 18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 paź 2017, 22:12 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63170
Lokalizacja: Warszawa
Mam nadzieję, że chociaż 8 nas zostanie po 2018. :D

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 paź 2017, 22:14 
Offline

Rejestracja: 16 sie 2012, 22:28
Posty: 6331
Zajebiste :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 paź 2017, 7:44 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 8:22
Posty: 4039
Przynajmniej się do WTF załapię :D .

_________________
W(17):Nicea’11, Kuala Lumpur’11, Sztokholm’11, Eastbourne’12, Winston-Salem’12, Wimbledon’13, Winston-Salem’13, Kuala Lumpur’13, Zagrzeb’15, Winston-Salem’16, Moskwa’16, Pekin'17, Houston'18, Estoril'18, Stuttgart'18, Hamburg'18, US OPEN'18
F(12):Newport’10, Szanghaj’11, Paryż’11, Roland Garros’13, Hamburg’13, Toronto’14, Nottingham’16, Paryż'16, Hamburg'17, Paryż'17, Madryt'18, Toronto'18
MTT 15 weeks #1
Debel(W):Rzym'14, Roland Garros'16, Rio'16, Roland Garros'17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 paź 2017, 7:50 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 63170
Lokalizacja: Warszawa
Mario na WTF co najwyżej może sobie kupić bilet na trybuny jak każdy kibic.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (21)
2018 (3) Sankt Petersburg, Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY