mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 19 lip 2018, 13:51

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 3735 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 183, 184, 185, 186, 187
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 31 sty 2018, 11:27 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011, 15:08
Posty: 6423
Staying calm in the fifth set made all the difference for Roger Federer

Spoiler:


http://www.espn.com/tennis/story/_/id/2 ... er-federer

_________________
MTT:
Tytuły: US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014, Marsylia 2018

Finały: US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Rotterdam 2015


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 sty 2018, 14:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2012, 11:51
Posty: 6303
DUN I LOVE pisze:
[Sorry, Connors miał wtedy 39 lat, honor ATP początku lat 90. jest więc uratowany.

Jaki on mi się wtedy wydawał stary. :D Ten półfinał chyba nawet pokazywała TVP a przynajmniej jakieś fragmenty. Niestety obawiam się że tutaj nie ma kto tego potwierdzić ;)

_________________
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 sty 2018, 14:11 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 60133
Lokalizacja: Warszawa
Nadalito może (chyba).

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 sty 2018, 14:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15245
Cóż za subtelność, lulz. :D

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 sty 2018, 14:18 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 60133
Lokalizacja: Warszawa
No co? :D Kiedyś mi opowiadał, że jego romans z tenisem trwa długo, ale dopiero Rafa spotęgował zacięcie do tej pasji. :P

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 sty 2018, 14:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2012, 12:17
Posty: 435
lake pisze:
DUN I LOVE pisze:
[Sorry, Connors miał wtedy 39 lat, honor ATP początku lat 90. jest więc uratowany.

Jaki on mi się wtedy wydawał stary. :D Ten półfinał chyba nawet pokazywała TVP a przynajmniej jakieś fragmenty. Niestety obawiam się że tutaj nie ma kto tego potwierdzić ;)


Na przełomie lat '80 i '90 TVP na pewno transmitowała mecze Wimbledonu. Pamiętam nawet jak przez mgłę jakiś pojedynek z udziałem Edberga (chyba). Nie bardzo jednak zdawałem sobie wówczas sprawę, po co oni za tą piłeczką biegają :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 sty 2018, 14:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2012, 11:51
Posty: 6303
No właśnie Wimbledon słabo kojarzę, raczej jakieś popisy Edberga na USO. Chociaż... z drugiej strony o mało nie przegrałem magnetofonu zakładając się z kuzynem że Courier ograł Samprasa na Wimbledonie :D a mecz na pewno oglądałem. Krajicek-Sampras na pewno leciał w TVP ale to już druga połowa lat 90.

_________________
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 sty 2018, 14:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2012, 12:17
Posty: 435
lake pisze:
No właśnie Wimbledon słabo kojarzę, raczej jakieś popisy Edberga na USO. Chociaż... z drugiej strony o mało nie przegrałem magnetofonu zakładając się z kuzynem że Courier ograł Samprasa na Wimbledonie :D a mecz na pewno oglądałem. Krajicek-Sampras na pewno leciał w TVP ale to już druga połowa lat 90.


Jeśli ten zakład miał miejsce niedawno, to jestem pod wrażeniem, że są jeszcze na tym świecie dinozaury, które korzystają z magnetofonu :D Samemu mi się zdarza...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 sty 2018, 14:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2012, 11:51
Posty: 6303
Nie nie, to było wtedy, do tego miał CD więc był dla mnie sporo warty. ;) Na szczęście się wycofałem w ostatniej chwili. :D

_________________
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 sty 2018, 15:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15245
DUN I LOVE pisze:
No co? :D Kiedyś mi opowiadał, że jego romans z tenisem trwa długo, ale dopiero Rafa spotęgował zacięcie do tej pasji. :P

Rafa tak działa na ludzi. Fenomenalny zawodnik, ikona dyscypliny.

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 01 lut 2018, 17:27 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2015, 12:04
Posty: 19299
Drugi trener Federera o finale Australian Open: Roger mógł przegrać

Spoiler:


https://sportowefakty.wp.pl/tenis/73506 ... l-przegrac

_________________
MTT - Tytuły (14)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch
2018: Barcelona


MTT - Finały (10)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg, WTF
2018: Doha, Miami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 01 lut 2018, 17:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2012, 11:51
Posty: 6303
Szkoła przetrwania
Cytuj:
Wielkoszlemowy turniej w Melbourne jest nadzwyczajny i przeklęty zarazem. W samym środku australijskiego lata i często w upale, przy jakim nawet ptaki spadają z drzew, ludzie z tenisowymi rakietami zmuszani są na korcie do heroizmów. To zdumiewające, że ostatnimi laty przez to piekło lepiej przechodzą ci starsi i bardziej doświadczeni.

Niby z racji wieku – teoretycznie przynajmniej – powinni dysponować gorszą formą fizyczną, tymczasem tak nie jest. To raczej młodym zdolnym bez przerwy czegoś brak i to główni oni znikają w świecie ręczników wypełnionych lodem.

A główne gwiazdy Australian Open 2018 wskazać łatwo. Roger Federer, który za niecałe pół roku kończy 37 lat i Karolina Woźniacka, która w lipcu będzie obchodzić swe 28-me dopiero urodziny, lecz na fotel liderki rankingu wraca po sześcioletniej przerwie. Szwajcar i Dunka dla jednych są bohaterami zaskakującymi, inni spodziewali się ich sukcesu. Tak naprawdę jednak w tej tenisowej szkole przetrwania, jaką stały się profesjonalne rozgrywki, niczego od startu aż do mety nie można być dziś pewnym. Z każdą kolejną wielką imprezą w szalonym tempie ubywa magii, coraz więcej natomiast znaczyć zaczyna nadludzka wytrzymałość. Kąpiemy się w statystykach i procentowym obliczaniu wszystkich elementów gry, sam tenis tymczasem brzydnie nam z dnia na dzień. Całe szczęście, że czasem, jak w tym roku w Melbourne, towarzyszy temu wszystkiemu jeszcze trochę paradoksów.

Ona zagrała finał ze swym lustrzanym odbiciem, jeśli idzie o styl. Bardzo długie wymiany na linii końcowej, a zarazem na 226 rozegranych punktów żadnej akcji typu serwis i wolej. Śledziliśmy chwytającą za serce ambicję obu pań i niesamowitą dramaturgię. Z drugiej strony jednak była tam monotonia niczym w nowojorskim maratonie, przebiegniętym przez Karolinę cztery lata temu w czasie o 37 minut dłuższym niż całe spotkanie. Spokojnie mogło ich nie być w tej sobotniej grze, bo Chorwatka Jana Fett w II rundzie prowadziła z Woźniacką w decydującym secie 5-1 i miała aż dwie piłki meczowe. Z kolei Simona Halep najpierw cudem przeszła rundę III, gdzie Lauren Davis trzy razy powinna faworytkę wyeliminować, a gdy do 4 godzin brakowało kwadransa mecz skończył się wynikiem 15-13 dla Rumunki. Potem w półfinale z Niemką, Angelique Kerber, turniejowa jedynka zafundowała kolejny horror, trzy niesamowite sety i następne dwa obronione meczbole. Wiadomo było, że w finale któraś z nich, za trzecim podejściem, sięgnie wreszcie po to wyśnione trofeum. W straszliwej bitwie o każdy centymetr pola nieco więcej szans – choćby z racji wcześniejszych strat energetycznych – przyznawano raczej Karolinie. W końcówce pojedynku właśnie ten element ona świetnie wykorzystała. Zasłużony tytuł i wielka radość dla Woźniackiej, podczas gdy odwodniona Halep na cztery godziny wylądowała wieczorem w szpitalu.

Panowie w jakimś sensie dostosowali się do pań poziomem dramaturgii, choć w ich 3-godzinnej batalii bardzo długie wymiany można było policzyć na palcach jednej ręki, a tej tak powszechnie spodziewanej, technicznej maestrii, było tym razem tyle co kot napłakał. W świat poszedł przekaz o 20-tym wielkoszlemowym tytule mistrza z Bazylei i o jego szóstym zwycięstwie w Melbourne. Buty z nr 5 trzeba będzie wyrzucić, albo oddać, z nowymi tenisowy miliarder kłopotów raczej mieć nie będzie. Dla Rogera Federera przekroczenie kolejnej historycznej i rekordowej bariery stało się powodem do uronienia na korcie kilku łez. Po meczu sam Szwajcar przyznał, że na początku V seta doszło do niego, że może to spotkanie przegrać i to wtedy kilka razy pokazał, że nie zawsze bywa taki słodki i pomnikowy. Chorwat, Marin Cilic pewnie jeszcze długo będzie analizować, dlaczego nie wykorzystał okazji, jaka się nagle pojawiła. Prawda jest taka, że nie on pierwszy i nie ostatni pokazał czarno na białym, czym od mistrza różni się pretendent. Pierwszy, nawet kiedy gra mecz średni albo słaby, wciąż potrafi wygrać. Ten drugi w tak istotnych momentach zazwyczaj przegrywa sam ze sobą.

Organizatorom z Tennis Australia tegoroczny turniej przysporzył wyjątkowo wielkiej chwały. Po wyczynach Koreańczyka Chunga samochodowy koncern KIA przedłużył umowę sponsorską na kolejne 5 lat, aż do roku 2023. Wcześniej szeptano, że Koreańczycy mają już dość tej współpracy po 17 latach jej dofinansowywania. Choć miejscowi od 42 lat czekają na sportowy sukces swego reprezentanta i od 40 lat na wygraną jakiejś reprezentantki, a 26 stycznia, w dniu narodowego święta Australia Day fetują coraz to starszych i mocniej posiwiałych wielkich mistrzów z epoki gier amatorskich, okazało się, że nie ma to jednak żadnego wpływu na frekwencję. Turniej pierwszy raz zbliżył się do poziomu 750 tys. osób płacących za bilety. Coś, o czym mogą tylko pomarzyć na Roland Garros czy w Wimbledonie, a co zna dotąd tylko nowojorskie US Open. Melbourne Park po 31 latach użytkowania jest non-stop rozbudowywane, ale w odróżnieniu od innych szlemów stale ma opinię obiektu przestronnego i nowoczesnego. A sam turniej dalej posiada rozmach i potrafi spełniać wymagania osób, posługujących się przy odbiorze elektronicznym sprzętem. To ostatnie nie dotyczy akurat kiepsko w tym roku odnowionej i niestety wyjątkowo źle funkcjonującej strony internetowej imprezy.

Po tym, jak kilka razy byłem na miejscu i widziałem na własne oczy, kocham to Australian Open i nienawidzę zarazem. Bo odbieranie go w naszych, polskich realiach, z koniecznością zarywania po kolei 14-tu nocy i doprowadzania własnego organizmu do stanu biologicznej katastrofy to jednak jest doświadczenie bolesne. Przy polskich sukcesach, miłych niespodziankach, czy też meczach jakie swą dramaturgią albo poziomem wyrywają człowieka ze snu znacznie łatwiej zacisnąć zęby i powiedzieć sobie, że wytrzymam. Przy lawinie błędów,albo nudzie wiejącej z kortu komentator, jak zwykły widz, najchętniej powiedziałby kilka słów prawdy o tym co ogląda i zaraz szybko nakrył się kołdrą. Niestety, nie wypada.

Karol Stopa

http://rotacjawsteczna.blog.pl/2018/01/29/szkola-przetrwania/

_________________
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -SF '17
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500:W Halle '18 F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 01 lut 2018, 17:47 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 22:04
Posty: 60133
Lokalizacja: Warszawa
Max 11 zarwanych nocy. Ostatnie 3 można spokojnie przespać. :)

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (20)
2018 (2) Stuttgart, Marsylia
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 lut 2018, 11:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lip 2011, 17:13
Posty: 15245
Ja to trochę nawet żałuję, że prawie nic nie oglądałem w nocy, tj może ze cztery razy wstałem koło piątej. Łudziłem się, że będę oglądać z odtworzenia, ale w ten sposób oglądałem też nie za wiele, głównie Roger i ogólnie nocne sesje.

Więc z jeden strony szkoda, że już się skończyły, z drugiej, nie tak całkiem. Bo turniej przypominał te sprzed wielu lat, kiedy było jasne, że jeśli Nadal przegra, to TRZEBA to wygrać, a kiedy już faktycznie przegrał, to TRZEBA to wygrać tym bardziej. A teraz jeszcze to TRZEBA jest do potęgi n-tej, ze względu na przeklęty kontekst rekordu WS.

Strasznie mi to psuło oglądanie tenisa wtedy(właściwie mam poczucie, że straciłem przez to dużą część przyjemności z najlepszych czasów Feda), teraz psuje jeszcze bardziej. Bo i stawka większa i Roger starszy, więc mimo obraźliwego dla widzów poziomu reszty graczy, porażka jest dużo bardziej prawdopodobna niż 11-12 lat temu. Także wiem, że byłem dość męczący w swoim czarnowidztwie, ale to właśnie dlatego.

AO za nami, teraz oby do Wimbledonu.

_________________
Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 lut 2018, 22:38 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2015, 12:04
Posty: 19299
WYNIKI FINAŁÓW:

ObrazekObrazek

[2] Roger Federer (SUI)
d. [6] Marin Cilić (CRO) 6-2 6-7(5) 6-3 3-6 6-1
[7] Oliver Marach (AUT)/Mate Pavić (CRO) d. [11] Juan Sebastian Cabal (COL)/Robert Farah (COL) 6-4 6-4
[7] Sebastian Korda (USA) d. [6] Chun Hsin Tseng (TPE) 7-6(6) 6-4

_________________
MTT - Tytuły (14)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch
2018: Barcelona


MTT - Finały (10)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg, WTF
2018: Doha, Miami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 3735 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 183, 184, 185, 186, 187

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY