mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 23 lis 2017, 12:14

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 19 ] 

Kto wygra US Open?
Czas głosowania minął 29 sie 2016, 23:24
Novak Djoković 50%  50%  [ 5 ]
Andy Murray 30%  30%  [ 3 ]
Ktoś inny (kto?) 20%  20%  [ 2 ]
Liczba głosów : 10
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 21 sie 2016, 23:24 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08
Posty: 14007
Dywagujmy.

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (13-7):

2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Basel (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Basel (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 21 sie 2016, 23:31 
Online
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 10261
Ale na łatwiznę poszedłeś, żeby trzeci zawodnik Race, nasz kochany Miłosz nie miał swojej osobnej pozycji w ankiecie...

Głos na podrażnionego Novaka.

_________________
Tytuły (11):
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (15):
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sie 2016, 7:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17
Posty: 3970
O ile Djoković nie boryka się z jakimś poważniejszym urazem i nie polosuje w 1 rundzie Del Potro, to powinien ogarnąć. Murray się trochę przeforsował tego lata - nie wiem, czy wystarczy sił i świeżości na grę na maksymalnych obrotach pod koniec drugiego tygodnia turnieju.

_________________
"Mój bratanek ma ładniejszą narzeczoną od Rogera" Toni Nadal


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sie 2016, 15:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 cze 2014, 23:50
Posty: 4629
Niestety wszystko wskazuje na Novaka. Szkot zamiast odpocząć to szarpał się w mastersie, co zwiększa szansę na odcięcie prądu w potencjalnym finale.

Żeby nie było tak pesymistycznie to widzę o wiele więcej pozytywów niż przed poprzednimi szlemami.
Ofensywnie nastawiony Andy, który nie wda się w głupie 5 setówki ze Stepankami jest w stanie zdominować Djokovica w finale na tyle żeby domknąć spotkanie. Kluczowa będzie drabinka, gdyby Novak wpadł na chociaż dwóch z zestawu Del Potro/Wawrinka/Cilic/Dimug to jest szansa, że straci trochę sił. W to, że Serb przygotuje wybitną formę nie wierzę, będzie do ruszenia, a kilku zawodników w ostatnim czasie zwyżkuje z formą więc jakieś szanse na odesłanie przeciętnego Serba są.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sie 2016, 15:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54
Posty: 6304
Murray, żeby domknąć mecz w Szlemie z Djokoviciem, potrzebuje wiatru/zdechłego Serba w finale. Prędzej uwierzę w powtórkę sprzed roku w wykonaniu Szkota niż w jakąś odmianę pasjonującej rywalizacji tej dwójki.

No i - kiedy ostatnio Nole źle polosował w Szlemie? Nawet na ostatnim Wimbledonie miał wbrew pozorom nie taką złą drabinkę.

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sie 2016, 15:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2015, 23:29
Posty: 199
Nie ma czegoś takiego jak 'ofensywnie nastawiony Andy'? Po raz kolejny wypisujesz dyrdymały. Wybitnej formy tenisowej może i nie zaprezentuje, lecz mentalną i wytrzymałościową to na bank. A w takiej sytuacji może porzeźbić dosłownie każdego. Dlatego No1e z pucharem, bądź jakiś rozdrażniony i zmotywowany Stan. Mile widziane też niespodzianki nie powiem. :]

_________________
moje mojito w La Bodeguita, moje daiquiri w El Floridita


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sie 2016, 15:45 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51406
Lokalizacja: Warszawa
Nomader pisze:
Nie ma czegoś takiego jak 'ofensywnie nastawiony Andy'?


Gdybyś oglądał tenis w 2008 roku, to byś nie wypisywał takich rzeczy.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sie 2016, 15:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 cze 2014, 23:50
Posty: 4629
Rroggerr pisze:
Murray, żeby domknąć mecz w Szlemie z Djokoviciem, potrzebuje wiatru/zdechłego Serba w finale. Prędzej uwierzę w powtórkę sprzed roku w wykonaniu Szkota niż w jakąś odmianę pasjonującej rywalizacji tej dwójki.

No i - kiedy ostatnio Nole źle polosował w Szlemie? Nawet na ostatnim Wimbledonie miał wbrew pozorom nie taką złą drabinkę.


Nie skreślałbym Szkota, Rzym i wbrew pozorom RG gdzie Szkot nie wytrzymał fizycznie dają nadzieje na nawiązanie walki przy słabszej formie Novaka. Na te dwa finały, wyszedł napompowany, przejmował inicjatywę, ryzykował co napawa optymizmem przed potencjalnym starciem. Z tym, że tak jak mówisz dużo ostatnio grał i obawiam się, że wyjdzie mu to bokiem.

Każda passa w losowaniach kiedyś się kończy, chyba że jesteś Realem Madryt. :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sie 2016, 15:51 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21397
Spasujcie już z tym Murrayem, naprawdę.

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sie 2016, 15:52 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51406
Lokalizacja: Warszawa
A o kim mamy pisać w kontekście faworytów? Ty wierzysz w Monfilsa na RG, a dziwisz się ludziom, którzy piszą o Murrayu na USO? :D

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sie 2016, 15:54 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21397
Wierzę i jedyne co napisałem w kontekście zwycięstwa, to może kiedyś, na farcie, jak wszystko fajnie się ułoży. Świetne porównanie.

Jak Djokovic wyleci, to Murray wygra, jak będzie musiał go ograć, to nie da rady. O czym tu pisać?

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sie 2016, 21:51 
Online
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 10261
Pamiętajcie, co mówi tenisowy Janusz po obejrzeniu Cincy - baczcie na Cilica.

_________________
Tytuły (11):
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (15):
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sie 2016, 22:20 
Offline

Rejestracja: 26 sty 2014, 16:21
Posty: 1658
Djoko out, Murray out, dobra drabinka Rafy i mamy 15-stkę :D

_________________
Turnieje MTT
2016: Monte Carlo W, Winston-Salem F

Roger Federer mistrzem Australian Open 2017, 18 szlem, legenda !!!

Roger Federer królem Wimbledońskiej trawy po raz 8-my. Legenda nie tenisa, a sportu. MAESTRO.
Większy niż Bóg !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 sie 2016, 1:22 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2014, 22:07
Posty: 880
Głos na Nomadera.

_________________
kanapek starczyło mi tylko na jeden gem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 sie 2016, 11:52 
Offline

Rejestracja: 16 sie 2012, 21:28
Posty: 5610
DUN I LOVE pisze:
Nomader pisze:
Nie ma czegoś takiego jak 'ofensywnie nastawiony Andy'?


Gdybyś oglądał tenis w 2008 roku, to byś nie wypisywał takich rzeczy.

http://m.youtube.com/watch?v=INUnajp6e8c
Dało się patrzeć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 sie 2016, 13:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 cze 2016, 11:11
Posty: 323
Faworytem jest Serb, zaraz za nim czai się Murray. Może zwycięży ktoś spoza tej nieszczęsnej dwójki? Ciągle liczę na dobry turniej Del Potro, ćwiartka była by ok, nie mówiąc o półfinale.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 sie 2016, 13:41 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21397
Ja tu akurat wyjątkowo bym Nomadera nie cisnął. Młody Murray miał opinie gościa, który lubi pogubić się w swoich poczynaniach na korcie. Dużo kombinował, mieszał, ale równie często przesadzał. Co ważniejsze jednak, Andy długo był zawodnikiem bardzo słabym fizycznie - brakowało siły, bardzo często kondycji, właściwie tylko szybkościowo od zawsze dawał radę. Później nastąpiła przemiana w 2008, której efekty ujrzeliśmy latem - zaczęło się od złapania Gasqueta z 0-2, a później już wszyscy wiemy co było. 2 razy upolował Djokovica, zrobił finał US Open pokonując Nadala, wygrał Madryd, St. Petersburg i tylko swojej głupocie zawdzięcza, że nie wygrał w Szanghaju. I tak, wtedy to był Murray stosunkowo agresywny, potrafiący przycisnąć i chętny, by coś wykreować. Swoją postawę kontynuował również w Doha, gdzie (mimo przegranego seta) bezproblemowo klepnął Feda, ale później dał się rozstrzelać Verdasco i miał już coraz mniej momentów, w których nazywanie go agresywnym tenisistą miałoby jakikolwiek sens.

Do czego zmierzam? Najpierw brakowało siły, gdy już ją zdobył, to korzystał z niej w odpowiedni sposób mniej więcej przez pół roku i później znów poszedł w kierunku, w którym zawsze czuł się najlepiej. Gdyby to wszystko zmierzyć, to Andy pewnie nawet w 10% spotkań w swojej karierze nie był zawodnikiem dyktującym warunki na korcie, więc ten tekst o nieistniejącym ofensywnym Murrayu, wcale tak daleki od prawdy nie jest. A, że nasz średnio rozgarnięty koleżka raczej nie wyciągał wniosków w powyższy sposób, to już inna sprawa...

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 sie 2016, 20:41 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49
Posty: 5725
Mario pisze:
Ja tu akurat wyjątkowo bym Nomadera nie cisnął. Młody Murray miał opinie gościa, który lubi pogubić się w swoich poczynaniach na korcie. Dużo kombinował, mieszał, ale równie często przesadzał. Co ważniejsze jednak, Andy długo był zawodnikiem bardzo słabym fizycznie - brakowało siły, bardzo często kondycji, właściwie tylko szybkościowo od zawsze dawał radę.

Vide pięciosetówka z Nadalem w AO 2007, kiedy zanim Szkota złapały skurcze, co wówczas zdarzało mu się regularnie w dłuższych meczach, było dużo serve&volley, skrótów, płaskich zagrań na przemian z topspinami i bawienia się w grę techniczną.

Od 2008 roku w boksie Murray'a poza trenerami i matką, która woziła mu buty przez pół świata, znajdował się powołany chyba przez Jej Królewską Mość sztab ludzi pracujący nad jego przygotowaniem fizycznym. Szkot zaczął garować non-topa na siłce i bawił się w boks, jak to zwykle robią brytyjskie paniczyki po Oksfordach, a po odrobieniu deficytu 0-2 z Melzerem na USO pokazał demonstrację siły i niezłych rozmiarów biceps. Pierwszym pytaniem, jakie zadał Lendl przed powrotem do współpracy z Andy’m, było pytanie o jego formę fizyczną. Kilka dni temu Szkot przyznawał jednak, że nie jest już tak szybki jak kiedyś jako dobrze wybiegany przebijaczus maximus. Jeśli chodzi o dawkę agresji, przy Lendlu kilka lat temu było widać lekką poprawę (półfinał z Djoko w Australii), ale na palcach jednej ręki policzyłbym mecze, kiedy przez cały czas byłby konsekwentnie agresywny. Przypominam sobie finał z Nadalem w Tokio. Jego tenis wymykał się stereotypom, jakie do niego przylgnęły, prezentował niesamowicie agresywny styl (z płaskim backhandem po krosie, który jako jeden z pierwszych uczynił skuteczną bronią na Nadala) i w trzecim secie całkowicie odebrał Hiszpanowi chęć do gry. Nie da się też powiedzieć, by grał jednostajnie pasywnie, jak to bywało kiedyś, w SF AO 2013. Świetnie serwował, czasem zwalniał tempo, a w najlepszych momentach przyspieszał i mimo że mecz przeciągnął się do piątego seta, Andy miał go pod kontrolą. Na ogół jednak Murray to oportunista, który będzie tylko regularnie przebijał. W ostateczności może przeczekać, aż rywal się zmęczy, bo Andy może biegać pięć godzin, a większość przeciwników nie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 sie 2016, 21:29 
Online
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 10261
Im bliżej turnieju, tym bardziej przemawia do mnie kandydatura Szkota. Nawet jeśli kontuzja Novaka to zasłona dymna, a pogłoski o kłopotach w życiu osobistym nie będą miały już wpływu na jego grę.

_________________
Tytuły (11):
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (15):
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY