mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 23 lis 2017, 12:13

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 3070 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 149, 150, 151, 152, 153, 154  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:30 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21397
Podejrzewam, że to tyczy się jakiegokolwiek Murraya. Ale my dyskutujemy czy 29-latek ma prawo nie wytrzymać średnio-trudnej drogi do finału i wysiąść po 1,5 seta.

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:32 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51406
Lokalizacja: Warszawa
Mario pisze:
Podejrzewam, że to tyczy się jakiegokolwiek Murraya. Ale my dyskutujemy czy 29-latek ma prawo nie wytrzymać średnio-trudnej drogi do finału i wysiąść po 1,5 seta.


No ja mam właśnie wątpliwości, czy to była średnio-trudna droga. Naprawdę nie będę mocno zdziwiony jak zapłaci za te ceglane szaleństwa Wimbledonem.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51
Posty: 5124
Ale mimo wszystko potrafili wygrać GS po dwóch pięciosetówkach po drodze. Rozwińcie to albo mnie poprawcie. Rafa na Wimbledonie i Roger w RG.

_________________
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -Alt. '15
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500: F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:33 
Offline

Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37
Posty: 3479
DUN I LOVE pisze:

Niezniszczalność Top-3 polegała przede wszystkim na tym, że oni (pomimo niebywałej kondycji) potrafili też dbać o swoje zasoby i nie rozdawali setów na prawo i lewo.


A może mieli dostęp do lepszego "soku z gumijagód". :P

Ktoś musi byc najsłabszy w 4. Wypadło na Szkota.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:33 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21397
Ale dwóch kolejnych czy dwóch w ogóle? Bo jeśli to drugie, to całkiem sporo takich przypadków by się znalazło.

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Posty: 8013
Lokalizacja: Bydgoszcz
W życiu bym się nie spodziewał że 3k postów tutaj powstanie. :D Podtrzymuję swoja teorię że gdyby nie zabrakło trzech głównych aktorów, to mimo tak nudnego turnieju mielibyśmy rekord.

_________________
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017.

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą!
C'mon!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51
Posty: 5124
Mario pisze:
Ale dwóch kolejnych czy dwóch w ogóle? Bo jeśli to drugie, to całkiem sporo takich przypadków by się znalazło.
. Dwóch w ogóle. W wykonaniu Fabsterów, ale z wyłączeniem finału.

_________________
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -Alt. '15
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500: F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:37 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51406
Lokalizacja: Warszawa
lake pisze:
Ale mimo wszystko potrafili wygrać GS po dwóch pięciosetówkach po drodze. Rozwińcie to albo mnie poprawcie. Rafa na Wimbledonie i Roger w RG.


Tak. RF na RG09, Rafa na Wimblu10. 5-setowy finał na Wimblu07.

Żebyście mnie źle nie zrozumieli - mam pełen szacunek dla pracy jaką wykonał na polu wytrzymałościowym Szkot, ale nigdy nie postawię go w jednym rzędzie z pozostałymi fabsterami. Federer przez całą karierę był mocno niedoceniany, jeżeli chodzi o przygotowanie fizyczne. Każdy pisał o ekonomicznej i "lekkiej" grze, ale na polu kondycyjnym był przekozakiem.

Murray jednak od zawsze miał z tym problemy - na palcu jednej ręki można policzyć sytuacje, gdzie grał na pełnych obrotach 2-3 duże turnieje z rzędu. Jak zrobił finał Wimbla, a później wygrał IO i USO, całkowicie odpuścił w międzyczasie mastersy. Rok temu wygrał Madryt, a pół tygodnia później nie wyszedł na kort przeciwko Gofę.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:41 
Offline

Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37
Posty: 3479
DUN I LOVE pisze:
lake pisze:
Ale mimo wszystko potrafili wygrać GS po dwóch pięciosetówkach po drodze. Rozwińcie to albo mnie poprawcie. Rafa na Wimbledonie i Roger w RG.


Tak. RF na RG09, Rafa na Wimblu10. 5-setowy finał na Wimblu07.


Byc może zawodzi mnie pamięc, ale chyba jeszcze Rafa na AO 2009.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:42 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51406
Lokalizacja: Warszawa
Anula pisze:
Byc może zawodzi mnie pamięc, ale chyba jeszcze Rafa na AO 2009.


Możliwe, że automatycznie wyrzuciłem to z głowy. :D

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:43 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13290
lake pisze:
Ale dzięki temu zmanipulowałeś przyjaznego admina, że po Twoim odesłaniu mnie do lekarza, też powinien coś dołożyć do pieca, jeżeli chce podium :D


O święta naiwności. :D Dawidzie, powinieneś zostać PR-owcem Jara, zrobiłbyś z niego dobrotliwego wujka. :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:43 
Offline

Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37
Posty: 3479
DUN I LOVE pisze:

Możliwe, że automatycznie wyrzuciłem to z głowy. :D


Wcale Ci się nie dziwię. :D :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lip 2011, 21:47
Posty: 2031
Nie no, AO 09 to jednak tylko Verdasco i Federer.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 22:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51
Posty: 5124
DUN I LOVE pisze:
Rok temu wygrał Madryt, a pół tygodnia później nie wyszedł na kort przeciwko Gofę.
Choć się zgadzam co do fizyki Murka to akurat to nie jest argument. Rok temu miał w nogach Monachium. W tym roku był w stanie zagrać w Rzymie. Ot taka słabsza wersja Radwańskiej. Tej zawsze brak pary w Szlemie, ale jak już sie jej trafiły dwa finały premier pod rząd to przytuliła oba :D

_________________
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -Alt. '15
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500: F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 23:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 kwie 2012, 10:51
Posty: 5124
Robertinho pisze:
lake pisze:
Ale dzięki temu zmanipulowałeś przyjaznego admina, że po Twoim odesłaniu mnie do lekarza, też powinien coś dołożyć do pieca, jeżeli chce podium :D


O święta naiwności. :D Dawidzie, powinieneś zostać PR-owcem Jara, zrobiłbyś z niego dobrotliwego wujka. :D

Rob, rozumiem że otwarcie tego nie potwierdzisz, ale pogódź się w końcu z tym że Twój dystans do ulubieńca powstał dopiero jak pojawił się Mesjasz, podczas gdy ja miałem dystans nawet w 2008 r. Tak wiem, znowu próbuje wchodzić w czyjąś głowę. Ale to akurat głowa speca od wchodzenia w głowę innych więc sobie pozwolę :P

_________________
MTT Career highlights:
GS: W Wimbledon '15, US Open '17
WTF: -Alt. '15
M 1000: W Indian Wells '14, Monte Carlo '17, F IW '16, Cincinnati '17
ATP 500: F Waszyngton '16
ATP 250: W s-Hertogenbosch '14, Newport '17, Sankt Petersburg '17 F Chennai '17, F Quito '17


Debel:
GS: US Open '17, F US Open '15, F Wimbledon '16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 23:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5165
Lokalizacja: Warszawa
No no, sądząc po niektórych postach, nie ma się co dziwić, że psychiatryki przepełnione. :P Co do Djokovicia, bardzo mi się podoba, jak brutalnie weryfikuje na korcie te Wilanderowe bzdury. Federera, który gra lepszy tenis niż w 06 ogrywa wynikami w stylu 6:1, 6:2, Murrayowi, który ponoć tworzy z nim wielką rywalizację po raz kolejny udowadnia, że jest tenisistą o dwie klasy słabszym.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2016, 23:49 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13290
lake pisze:
Robertinho pisze:
lake pisze:
Ale dzięki temu zmanipulowałeś przyjaznego admina, że po Twoim odesłaniu mnie do lekarza, też powinien coś dołożyć do pieca, jeżeli chce podium :D


O święta naiwności. :D Dawidzie, powinieneś zostać PR-owcem Jara, zrobiłbyś z niego dobrotliwego wujka. :D

Rob, rozumiem że otwarcie tego nie potwierdzisz, ale pogódź się w końcu z tym że Twój dystans do ulubieńca powstał dopiero jak pojawił się Mesjasz, podczas gdy ja miałem dystans nawet w 2008 r. Tak wiem, znowu próbuje wchodzić w czyjąś głowę. Ale to akurat głowa speca od wchodzenia w głowę innych więc sobie pozwolę :P

Zdiagnozuj proponuję siebie, może lepiej Ci pójdzie. :D Znaczy ja w mojej wypowiedzi miałem na myśli mit "przyjaznego admina DUN I LOVE" :D , więc nie bardzo wiem, do czego się odnosisz, ale dobrze, pójdźmy tą drogą. :D

Zatem kiedy to "pojawił się Mesjasz", sezon 2011 masz na myśli? Raczej okres mojego mojego bardzo mocnego zaangażowania, oraz ogólnego zainteresowania dyscypliną. Poważne się ono zmniejszyło w sezonie 2013, natomiast śmiało można powiedzieć, że od końcówki poprzedniego sezonu tenis kompletnie mnie nie interesuje, a Federer w bardzo dużym stopniu mi zobojętniał. To nie dystans, tylko właśnie obojętność, wyniki i same mecze za bardzo mnie nie interesują. Podobnie jakieś rekordy, historyczne osiągnięcia i tym podobne rzeczy. Jestem tu i czasem coś napiszę ze względu na kumpli tylko i wyłącznie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 cze 2016, 7:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2011, 18:17
Posty: 3970
Dorzucę jeszcze swoją cegiełkę odnośnie samego finału. Moje pozorne jinxowanie na korzyść Djokovicia wynikało z faktu, że nie potrafiłem uwierzyć w tak nagłą i średnio wytłumaczalną zapaść Murray'a. Oczywiście, wziąłem już przed meczem pod uwagę czas spędzony przez obu finalistów na kortach, jednak owe okoliczności nie tłumaczą niestety postawy drugiego najlepiej przygotowanego fizycznie do gry człowieka w Tourze. Gdyby na miejscu Ryżego znalazł się Kyrgios, albo inny Gasquet, to przecież nikt o zdrowych zmysłach nie miałby do tych ludzi najmniejszych pretensji. Andrew rzucił natomiast, w sposób nieroztropny, wszystko na jedną szalę już w kilku gemach otwarcia, dowalając swojemu doświadczonemu wysiłkiem ciału notorycznymi pokrzykiwaniami i zbędnym pompowaniem. Zmierzam jednak do tego, że zapaść Szkota miała tak naprawdę podłoże dwuwymiarowe: z pewnością zaczął odczuwać trudy turnieju, jak i potężnego szarpnięcia na początku, jednak w równej mierze wrócił on do starych nawyków myślowych. Trudno jest jednak wyprzeć z pełni ukształtowanej tenisowo psychiki i fizyki stare nawyki, które do takich, a nie innych wyników Ryżego doprowadziły. Przecież dokładnie te same scenariusze przerabialiśmy w co najmniej trzech finałach z udziałem Murole. Dokładnie tak wyglądał finał USO 2012, gdzie po pierwszych dwóch setach, tragicznych z obu stron, Murray praktycznie zniknął z kortu na kolejne dwa sety i uratowało go nic innego, jak fizyczne wykorkowanie Serba. Bardzo zbliżony przebieg miały seta otwarcia dwóch australijskich finałów, z tym, że jednak Djoković jest w Melbourne dużo pewniejszy i dlatego tamte mecze zaczynały się od tajbrejków, a nie gładkiej wygranej syna Albionu. Finalnie chodzi mi o to, że w każdym jednym takim finale spływ Murray'a ma charakter w równym stopniu ( jeśli nie większym) mentalny, jak fizyczny. Mocno zestresowany był we wczorajszym meczu Djoković i myślę, że nawet wpuścił by z powrotem do gry zeszłorocznego Nadala, o lepszej wersji Hiszpana nie wspominając. Błogosławieństwem okazał się dla Serba spadek formy Rafy, bo on by go nigdy w życiu, na tym korcie, w finale nie pokonał.

_________________
"Mój bratanek ma ładniejszą narzeczoną od Rogera" Toni Nadal


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 cze 2016, 9:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2013, 22:11
Posty: 901
Nole :brawo: GOAT in the making :ok:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 cze 2016, 18:38 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51406
Lokalizacja: Warszawa
Ktoś coś jeszcze chce dodać? A może czekamy aż Jonek przyjdzie i zaora wszystko i wszystkich?

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 3070 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 149, 150, 151, 152, 153, 154  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY