mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 20 lis 2017, 0:59

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1975 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 94, 95, 96, 97, 98, 99  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 4:04 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51353
Lokalizacja: Warszawa
Emu pisze:
W emocjach przesadziłem ale tezę o tym, że Roger przegrał ten w mecz w głowie jak i to, że stanowi to dużą rysę na postrzeganiu go jako najlepszego w historii podtrzymuje.


Przegrał z innym wielkim mistrzem dyscypliny. Nie był faworytem i trzeba było się liczyć z takim rozstrzygnięciem. Dla porównania Sampras będąc młodszym był niszczony na tych kortach przez Hewitta, a Nadal (być może chwilowo) jest bardzo daleki od 2 finałów WS w sezonie. Federer naprawdę imponuje wynikami w ostatnich miesiącach.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 6:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2012, 16:53
Posty: 1114
Ja tam uważam podobnie jak Emu, Fed przegrał ten mecz w głowie, a wszystko ma swój początek od Wimbledonu, podobnie jak z Nadalem. Dopóki Roger wygrywał z nim na Wimbledonie, to jakoś ta rywalizacja wyglądała, od 2008 roku Fed z Nadalem to wrak tenisisty, który już przed meczem przegrywa i wszystkie te jego porażki to pokłosie tego nieszczęsnego Wimbledonu, teraz podobnie jest z Novakiem, w szlemach ta rywalizacja była w miarę wyrównana do czasu ubiegłorocznego Wimbla, wtedy Fed przegrał i wszystko się sypie.
I nikt nie powie, że jest inaczej, wykorzystał 4 z 23 brejków (4 razy przełamany z 40/15), to jest kpina, cały turniej gra świetnie, a w finale kolejna kupa, problem jest w głowie, a nie w wieku czy przygotowaniu fizycznym.

Jest to mój ostatni wpis na tym forum, dzięki za te lata które tu spędziłem, i może się tu nie udzielałem za wiele, ale dużo stąd wyniosłem.
Nie mam siły już na oglądanie tenisa i patrzenie na kolejne porażki Federera w meczach, w których miał miliony szans, może zbyt dużo wymagam od niego, ale pomimo tych 17 szlemów to jest człowiek porażka, mam nadzieję, że Nadal się odrodzi i dorzuci jeszcze kilka szlemów, co by nie było wątpliwości kto jest najlepszy.
Niech Roger gra jak najdłużej, oby tylko już nie grał w finale szlema.
Cześć :)


Ostatnio zmieniony 14 wrz 2015, 6:25 przez Artras, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 6:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 wrz 2015, 1:51
Posty: 1025
Lokalizacja: Moenchengladbach
Brawo Djoko! Mistrz ! 10 wielki szlem. Mistrz us open 2015. Zasłużył. Sprawił,że Fedek nie fruwał po korcie. Novak jest wielki!

_________________
Ajde Nole <3
Mtt mistrzostwa (2): Metz 16 , Paris-Bercy 16
Mtt finaly(1): Barcelona 16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 8:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 17:51
Posty: 3858
Lokalizacja: Kraków
DUN I LOVE pisze:
Przegrał z innym wielkim mistrzem dyscypliny. Nie był faworytem i trzeba było się liczyć z takim rozstrzygnięciem. Dla porównania Sampras będąc młodszym był niszczony na tych kortach przez Hewitta, a Nadal (być może chwilowo) jest bardzo daleki od 2 finałów WS w sezonie. Federer naprawdę imponuje wynikami w ostatnich miesiącach.


Zgadzam się całkowicie, ale czy nie lepiej powiedzieć sobie wprost, że Federer NIE JEST w stanie wygrać turnieju wielkoszlemowego? Forma była wyższa niż na Wimblu i nawet to nie wystarczyło. Lepiej grać już nie będzie.

_________________
MTT:
W: Kuala Lumpur 09, Memphis 10, Eastbourne 10, World Tour Finals 10, Cincinnati 12, Auckland 14, Sydney 16, Quito 17, Buenos Aires 17, Halle 17, Umag 17
F: Metz 09, Basel 09, Johannesburg 10, Stuttgart 10, Toronto 10, Valencia 10, San Jose 11, Buenos Aires 16, Miami 17, Tokyo 17
Roland Garros & US Open doubles champion, Olympic silver & bronze medalist, World Team Cup 2010 winner.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 8:17 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08
Posty: 14006
Śmiali się z "wasali Nadala", to mają teraz erę Novaka, którego jedynym rywalem jest 34-letni ojciec czwórki dzieci.

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (13-7):

2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Basel (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Basel (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 9:01 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13288
Artras pisze:
Ja tam uważam podobnie jak Emu, Fed przegrał ten mecz w głowie, a wszystko ma swój początek od Wimbledonu, podobnie jak z Nadalem. Dopóki Roger wygrywał z nim na Wimbledonie, to jakoś ta rywalizacja wyglądała, od 2008 roku Fed z Nadalem to wrak tenisisty, który już przed meczem przegrywa i wszystkie te jego porażki to pokłosie tego nieszczęsnego Wimbledonu, teraz podobnie jest z Novakiem, w szlemach ta rywalizacja była w miarę wyrównana do czasu ubiegłorocznego Wimbla, wtedy Fed przegrał i wszystko się sypie.
I nikt nie powie, że jest inaczej, wykorzystał 4 z 23 brejków (4 razy przełamany z 40/15), to jest kpina, cały turniej gra świetnie, a w finale kolejna kupa, problem jest w głowie, a nie w wieku czy przygotowaniu fizycznym.

Jest to mój ostatni wpis na tym forum, dzięki za te lata które tu spędziłem, i może się tu nie udzielałem za wiele, ale dużo stąd wyniosłem.
Nie mam siły już na oglądanie tenisa i patrzenie na kolejne porażki Federera w meczach, w których miał miliony szans, może zbyt dużo wymagam od niego, ale pomimo tych 17 szlemów to jest człowiek porażka, mam nadzieję, że Nadal się odrodzi i dorzuci jeszcze kilka szlemów, co by nie było wątpliwości kto jest najlepszy.
Niech Roger gra jak najdłużej, oby tylko już nie grał w finale szlema.
Cześć :)


Poza tym, że jestem za stary i za leniwy, żeby bawić się w jakiś odejścia, to się pod tym podpisuje. Być może Federer ma pyszny ubaw, zbierając kolejne baty i ośmieszając się w finałach kolejnych Szlemów, ale mnie po ponad półtorej dekady oglądania tego typu wyczynów w jego wykonaniu, już się to chyba po prostu znudziło. Można oczywiście forsować tezy o znakomity Djokovicu, który totalnie Szwajcarowi odjechał i sama jego obecność na korcie uniemożliwia Rogerowi trafianie serwisem w karo. Tak samo jak forhend Nadala miał mu niszczyć cały misterny plan gry, tudzież Hiszpan był lepszy o klasę, a może nawet dziesięć klas. Federer jest po prostu organicznie niezdolny do rywalizacji na równych prawach. Do tego z wiekiem i spadkiem ilości szans na sukces w Szlemie, te finały zaczęły go jeszcze bardziej przygniatać. Już Wimbledon 12 zaczął totalnie sparaliżowany i tylko przerwie w grze i przede wszystkich frajerstwu Murraya zawdzięcza to, że udało się wrócić do dobrej gry i ostatecznie zwyciężyć.

Djokovic robił wszystko co w jego mocy, żeby Szwajcara do meczu wpuścić, a potem mu go oddać, żenujący w wykonaniu Serba trzeci set był wołaniem o dobicie. Cóż jednak można zrobić, kiedy rywal ewidentnie nie chce wygrać? Pasywna gra Feda przy bp, identyczna jak przy piłkach meczowych w półfinale tego turnieju w sezonie 2010(i 90% break pointów z Nadalem), była czymś niesłychanie smutnym, niegodnym mistrza. To jest właśnie najgorsze, naprawdę chciałbym napisać, że po trzech gemach wszystko było jasne, że widzieliśmy, że Federer znowu jest totalnie przygnieciony stawką i w beznadziejny sposób odda mecz. Bo to z jednej strony prawda, po tym koszmarnym początku wszystko było przewidywalne i się te przewidywania sprawdziły, z drugiej, mecz był i tak do wyciągnięcia, były fragmenty, kiedy gra się zazębiała, rywal był chętny, by pomóc... Ogólnie ból i smutek. Już lepiej było całą noc przewracać się z boku na bok, incydentalnie sprawdzając ls, niż na własne oczy zobaczyć tę klęskę. Mam dosyć tego sportu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 10:00 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2015, 11:04
Posty: 11337
Trudno się nie zgodzić że jedną z głównych przyczyn porażki były niewykorzystane bp. Tak Fed grał zbyt pasywnie przy bp i powinien bardziej przejmować inicjatywę, ale trzeba dodać że Novak też nie chciał w ogóle pomóc w tych sytuacjach, bo były próby Szwajcara żeby wygrać ten punkt, ale zawsze wszystko wracało. Oczywiście odnoszę się tylko do tego meczu. Wiem, że boli, ale Fed swoje już zrobił a że wciąż próbuje to chwała mu za to. Trzeba też przyznać że Serb zagrał naprawdę znakomity mecz. Myślę że jest najlepszym defensorem na hardzie w historii. Jego ogrom pracy którą włożył by grać tak jak teraz trzeba docenić. Spokojnie do Rafy w ilościach tytułów WS może dojść. Fed jest raczej poza zasięgiem. Jeszcze raz napiszę- Warto było popatrzeć na Feda w akcji mimo wszystko.

_________________
MTT - Tytuły (13)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch

MTT - Finały (7)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 10:09 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51353
Lokalizacja: Warszawa
Damian pisze:
Trudno się nie zgodzić że jedną z głównych przyczyn porażki były niewykorzystane bp.


Nie było żadnego fundamentu w grze Rogera, którym mógłby wygrać ten mecz. Czy gdyby wykorzystał jeden ze zmarnowanych w 3. secie i wyszedł na 5-3, to skąd pewność, że wygrałby cały pojedynek? Wtedy pewnie inaczej potoczyłby się mecz, a Novak (który był dużo solidniejszym graczem) i tak znalazłby drogę do zwycięstwa. Ja, dzięki Bogu (patrząc po reakcjach) miałem świadomość, że wygranie z Serbem 3 setów to cholernie daleki dystans, być może nieosiągalny dla Szwajcara. Nawet jak coś zatrybiło i wygrał drugą partię, to w kolejnej zaraz zaczęły się problemy.

Roger przegrał ten mecz w 4 setach, jeden wygrał po walce 7-5, w pozostałych nie był w stanie wyjść z 5 gemów. Wynik wyraźnie wskazuje zwycięzcę, ale nie - przecież wszystko przez bp. To nie jest przypadek, że Djoković ogrywa Federera trzeci finał WS z rzędu i za każdym razem robi to na coraz większym spokoju.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 10:25 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13288
Na ja niestety widziałem wszystkie mecze Federera od Cincy, poza półfinałem tutaj, gdzie chyba źle nie zagrał i to co pokazywał, uprawniało do dawania mu szans. Nie wmawiajmy sobie post factum, że ulegliśmy zbiorowym halucynacjom. Finał był fatalny ze strony Szwajcara, zasługi dobrej gry rywala i słabej Federera są tu 50/50. Znowu totalnie zawiódł serwis i to ustawiło mecz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 10:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2015, 11:04
Posty: 11337
Nigdy się nie dowiemy co by było gdyby. Jakby Fed prowadził 2-1 różnie mogło by to się potoczyć, może by poszedł za ciosem a może nie. Nie ma sensu te moje gdybanie. Jednak nie podzielę wcześniejszych opinii że Fed przegrał to tylko w głowie. Serwis na pewno zawiódł w 1 secie a czy później też nie powiedziałbym.

_________________
MTT - Tytuły (13)
2015: Tokio
2016: Rio de Janeiro, Indian Wells, Waszyngton, Chengdu, WTF
2017: Doha, Sydney, Dubaj, Miami, Marrakesz, Estoril, s-Hertogenbosch

MTT - Finały (7)
2015: Kuala Lumpur
2016: Queens, Sankt Petersburg
2017: Waszyngton, Winston-Salem, US Open, Sankt Petersburg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 10:40 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011, 14:08
Posty: 5954
Co niektórzy chyba bardziej się nakręcili na wygraną niż sam zainteresowany. Może warto popatrzeć na finał Szwajcara przez pryzmat tego co pokazywał parę lat temu. Wtedy dwa finały WS z rzędu, wygraną w Cincinnati i grę na wysokim poziomie przez większość USO bralibyście w ciemno.

_________________
MTT:
Tytuły: US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014

Finały: US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Rotterdam 2015

Półfinały: Winston-Salem 2012, Roland Garros 2013, Queens 2013, Wimbledon 13-debel, US OPEN 13-debel, Kuala Lumpur 2013


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 10:43 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13288
Ciekawe co byś powiedział, gdyby to Djokovic przegrał dwa ostatnie finały, skoro ciągle narzekasz w sezonie, w którym był o krok od klasyka. :) Ja bym NIGDY nie wziął w ciemno przegranego finału WS, a co dopiero dwóch z rzędu. W przypadku Rogera, lepiej skończyć, albo lecieć w połówkach, niż zmieniać bilans w finałach Szlemów na jeszcze gorszy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 10:55 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51353
Lokalizacja: Warszawa
Robertinho pisze:
W przypadku Rogera, lepiej skończyć, albo lecieć w połówkach, niż zmieniać bilans w finałach Szlemów na jeszcze gorszy.


Ale on ma cały czas świetny ten bilans.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 11:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45
Posty: 10243
Poczytałem Wasze wpisy i troszkę jestem zszokowany jak niektórzy jadą po swoim idolu. Rozumiem Wasze rozgoryczenie i wytykanie Rogerowi różnych słabych punktów w tym meczu, ale trochę za dużo wymagacie od Niego. Przecież jesteście Jego kibicami, kochacie Jego styl i klasę. Oczywiście każdy odczuwa jak chce, ale dostaliście bardzo wiele. Mogliście cieszyć się 17 razy z wygranego Szlema, a teraz macie dwa finały w sezonie i Mastersa. Porażki bolą, ale biorąc pod uwagę okoliczności to wspaniałe wyniki. Przede wszystkim możecie oglądać swojego mistrza turniej po turnieju, nie martwiąc się, że rozleci się na kawałki, nigdy nie musieliście czekać 7 miesięcy aż w ogóle zagra. Wasz mistrz nie doznał kontuzji pleców w mega ważnym finale i nie przegrał trzech WS i garści M1000 w jednym sezonie przeciw jednemu człowiekowi (w 2011). Nie przegrywał z Fogninim, Rosolem, Berrerem czy innymi takimi. Mimo wszystkich tych wtop do głowy by mi nie przyszło by besztać Nadala tak, jak niektórzy to zrobili z Rogerem. Naprawdę doceńcie Rogera, bo jak Go zabraknie to dopiero to odczujecie. Moim highlightem na ten sezon jest mecz z Berdychem,a mimo to moim jedynym tenisowym marzeniem jest to, by Rafa wrócił i znów czuł radość z gry. Nawet gdyby Rafa zebrał od Djoka baty w 3 w finale Szlema to byłbym zachwycony, że znów się udało tam dotrzeć. Trzeba się cieszyć każdym zagraniem, bo przyjdzie taki moment, że i tego nie będzie.

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 11:10 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51353
Lokalizacja: Warszawa
Lucas, bo Roger nigdy nie miał co liczyć na wsparcie. ;-)

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 11:12 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011, 14:08
Posty: 5954
Tylko, że różnica w wieku między Serbem a Szwajcarem powoduje według mnie całkiem inne spojrzenie na osiągane wyniki. Djokovic zbliża się ku końcowi okresu, w którym tenisiści pokazują najlepszy tenis - Federer już taki czas ma dawno za sobą. Teraz pozostaje mu tylko spokojne granie, bez tak na prawdę większej presji na osiągnięcia, których wcale mu nie brakuje.Dodatkowo pokazuje całej tej grupie młodych i gniewnych miejsce w szeregu. Chyba każdy zawodnik wziąłby z pocałowaniem ręki takie wyniki jakie osiąga w wieku 34 lat Roger. Większość z nich w tym wieku prowadzi spokojne życie z dala od zawodowego grania.

A może faktycznie nie zrozumiem czego odczuwasz Robertinho dopóki nie przejdę przez to samo.

_________________
MTT:
Tytuły: US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014

Finały: US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Rotterdam 2015

Półfinały: Winston-Salem 2012, Roland Garros 2013, Queens 2013, Wimbledon 13-debel, US OPEN 13-debel, Kuala Lumpur 2013


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 11:15 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51353
Lokalizacja: Warszawa
Ja tam cały czas mam wrażenie, że Djoković (jeżeli byłaby potrzeba) miał cały czas sporo w rezerwie. Zagrał na tyle, ile musiał, wcale nie pokazując wszystkiego. Może z tego wynika moje spokojne podejście do wyniku.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 11:23 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011, 14:08
Posty: 5954
A ja właśnie mam inne wrażenie. Jedyne co było w rezerwie to bieganie do kolejnych piłek, ale już w 3. secie było więcej akcji na przebicie niż czystych uderzeń jak to robił w 1. secie.

_________________
MTT:
Tytuły: US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014

Finały: US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Rotterdam 2015

Półfinały: Winston-Salem 2012, Roland Garros 2013, Queens 2013, Wimbledon 13-debel, US OPEN 13-debel, Kuala Lumpur 2013


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 11:27 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13288
Robertinho pisze:
przeciw jednemu człowiekowi (w 2011)

W tamtym sezonie Nadal przynajmniej Paryż wygrał. Federer w tym sezonie przegrał z Djokovicem dwa finały WS i dwa M100, chyba można to porównać, biorąc pod uwagę wiek. Ogólnie przegrał trzy finały WS z rzędu z Djokovicem w dwa lata. Przegrania trzech z czterech kolejnych Szlemów z Nadalem nawet nie przywołuje.

grzes430 pisze:
Tylko, że różnica w wieku między Serbem a Szwajcarem powoduje według mnie całkiem inne spojrzenie na osiągane wyniki. Djokovic zbliża się ku końcowi okresu, w którym tenisiści pokazują najlepszy tenis - Federer już taki czas ma dawno za sobą. Teraz pozostaje mu tylko spokojne granie, bez tak na prawdę większej presji na osiągnięcia, których wcale mu nie brakuje.Dodatkowo pokazuje całej tej grupie młodych i gniewnych miejsce w szeregu. Chyba każdy zawodnik wziąłby z pocałowaniem ręki takie wyniki jakie osiąga w wieku 34 lat Roger. Większość z nich w tym wieku prowadzi spokojne życie z dala od zawodowego grania.

A może faktycznie nie zrozumiem czego odczuwasz Robertinho dopóki nie przejdę przez to samo.


Wiesz, zarwana noc trochę człowieka źle nastraja. I to zarwana na darmo, zakończona smutkiem i bezsilnością, bo już nawet nie złością. Oczywiście, że tak naprawdę, to mam pretensje do siebie za naiwną wiarę i nadmierne przeżywanie, a nie do Federera, nie mówiąc o Djokovicu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 wrz 2015, 11:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45
Posty: 10243
Ale Federer ma 34 lata, a Rafa 29. Za te pięć lat nie będę pewnie mieć przyjemności OGLĄDANIA Nadala, nie mówiąc o wygrywaniu czegokolwiek. Przyzwyczaił Was Roger do luksusów. Broń Boże nie życzę tego Szwajcarowi, ale gdyby wypadł z gry na pół roku, to byście bardziej doceniali Jego wyczyny. Nie winię, że nie możecie tego poczuć, ale zdarzało mi się ekscytować kurnikiem w Chile i mieć banan na twarzy, z powodu, że mój idol w ogóle biega. Po takim czymś człowiek się przewartościowuje. Finał Szlema to przy tym himalaje.

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1975 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 94, 95, 96, 97, 98, 99  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY