mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 23 lis 2017, 12:14

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1904 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 92, 93, 94, 95, 96  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 8:35 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08
Posty: 14007
Wiesz, Mario, z Djokoviciem grał na RG i Wimbledonie i znacznie lepiej dysponowanemu Serbowi (niż w NY) dał dwa ciężkie mecze. Zakładając, że głowa by nie siadła (a w QF, SF i F nie siadła), myślę, że by go poskładał.

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (13-7):

2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Basel (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Basel (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 8:39 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21397
Też tak uważam, ale właśnie pamiętając ten Wimbledon gdzie Djoko grał prawie to samo co tutaj, chciałbym po prostu to zobaczyć.

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 9:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45
Posty: 10243
Jeśli chodzi o finał to widowisko bez rewelacji, ale Cilic zaprezentował naprawdę dobry poziom. Przede wszystkim był bardzo pewny siebie i wierzył, że może wygrać. Panował nad spotkaniem od początku do końca, a na Jego petardy nie było odpowiedzi.

Do Kei nie mam pretensji zagrał kilka fajnych meczów tutaj, samą wolą walki nie pokona się gracza usposobionego tak jak Chorwat wczoraj. Tak pomyślałem, że jedyny mecz, w którym Japończyk mógł zaoszczędzić nieco energii to ten z Raonicem. Jego droga do finału była jednak trudniejsza od drogi nowego Mistrza (także styl Cilica pozwalał mu szybciej gromić rywali) i w końcu to się zemściło. Myślę, że Kei dostanie kolejną szansę, a tymczasem czapki z głów przed Marinem, US Open ma nowego króla.

Ciekawa kwestia się tu przewinęła, ktoś zastanawiał się, jak Nadal poradziłby sobie z takim Cilicem. Nie od dziś wiadomo, że Hiszpan ma problem z bombardierami, ale myślę, że byłoby to inne spotkanie niż to z Federerem, czy finałowe. Rafa ma to do siebie, że nawet jak mu nie idzie na returnie to wisi w swoich gemach serwisowych i czeka na jedną jedyną okazję. Nishikori odebrał podanie Chorwatowi, Roger też, więc nie było tak, że nie dało się Go przełamać. Już leworęczna gra Hiszpana powodowałaby, że Cilic musiałby podawać inaczej, także nie podejrzewam, by nasz nowy Mistrz zmiótł Nadala w 3,postawiłbym na Hiszpana w 5. Bardziej niewygodny dla Rafy jest raczej Nishikori, bo potrafi pociągnąć wymianę i ma ten backhand po linii, który najlepiej napoczyna Majorkanina. Z Kei`em z meczu z Wawrinką, Nadal mógłby jak najbardziej przegrać i to niekoniecznie na najdłuższym dystansie.

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 10:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5165
Lokalizacja: Warszawa
Mario pisze:
Jacques D. pisze:
Mario pisze:
Cilic jest chyba ostatnią osobą, którą podejrzewałbym o wygranie Szlema.

Rozumiem, że swoich ulubieńców byś o to bardziej podejrzewał? :)

Tak czekałem aż ktoś nie załapie, nie spodziewałem się jednak, że to będziesz Ty. Chyba logiczne, że miałem na myśli ludzi kręcących się od czasu do czasu przynajmniej w ćwiartkach Szlema, czyli powiedzmy top 20 plus kilka nazwisk. Tak więc Mahut albo inny pożal się Boże Stephane Robert do tego grona nie należą. Jeśli chodzi o Monfilsa, to przyznaję, nawet on był wyżej w mojej hierarchii. Już wyjaśniam dlaczego...


Pisząc o ulubieńcach miałem na myśli głównie Monfilsa, ale też i Tsongę tudzież Verdasco (pisałeś kiedyś, że bardzo lubisz tego ostatniego, dobrze pamiętam?). W sumie to nawet Llodra kręcił się w okolicach top 20, a jego osiągnięcia chyba nie pozwalają go ustawić razem z Mahutem i Robertem, prawda? żadnego z nich nie postawiłbym przed Ciliciem w kolejce do wygrania WS. A już zwłaszcza Monfilsa, człowieka, który w wieku 28 lat wciąż jest na bakier z jakąkolwiek taktyką i profesjonalnym podejściem do sportu, który w najważniejszych momentach zupełnie nie wie, co ma grać, który ma kosmiczne problemy z konsekwentnym rozegraniem jednego bardziej wymagającego meczu. Plus zdrowie, bilans finałów 5-16 i bardzo przecenione moim zdaniem umiejętności (nawet jeśli jest niezłym tenisistą). Tsonga oczywiście papiery czysto tenisowe na Szlema ma, ale dla mnie ten człowiek powiedział o sobie wszystko, gdy grając tenis życia oddał półżywemu przeciwnikowi wielki tytuł w jeden z bardziej absurdalnych możliwych sposobów. Verdasco to podobny przypadek jeśli chodzi o mentalność, permanentna kontuzja mózgu poza tym nie ma co się oszukiwać - na zbliżonym poziomie do AO 09 to on już nie zagra.
Jak na tym tle prezentuje się Cilic? Błysnął trochę w 2010, sfrajerzył kilka większych meczów, trochę nie wiedział przez dłuższy czas, w którą stronę tenisowo pójść (w czasach wybitnie niekorzystnych dla ofensorów nie jest to aż tak szokujące). Od 4 lat głównie wegetował, natomiast daleko mu na pewno do spektakularnych "osiągnięć" wyżej wymienionych. Dla mnie bardzo zbliżony przypadek do Soderlinga pre-2009, z tą różnicą, że Robin przed przyjściem Normana łupał po płotach, szalał na korcie a Marin mieszał naturalną dla siebie agresję z nieefektywną przebijanką. W obu przypadkach potrzeba było tylko klarownego spojrzenia na ich tenis z dystansu i nakierowania go na naturalne dla zawodnika tory, w przypadku Twoich ulubieńców potrzeba niestety o wiele więcej.

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 10:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Posty: 8013
Lokalizacja: Bydgoszcz
W ten oto sposób, możemy się spodziewać Marina na turnieju mistrzów w Londynie. :)

_________________
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017.

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą!
C'mon!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 10:30 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011, 14:08
Posty: 5960
US OPEN 2014
CILIC OVERPOWERS NISHIKORI: HOW THE US OPEN FINAL WAS WON
New York, U.S.A.

Spoiler:


http://www.atpworldtour.com/News/Tennis ... ikori.aspx

_________________
MTT:
Tytuły: US OPEN 2012 -debel, Sztokholm 2012, Australian Open 2013 - debel, Abu Dhabi 2014, Barcelona 2014

Finały: US OPEN 2013, Monte Carlo 2014, Rotterdam 2015

Półfinały: Winston-Salem 2012, Roland Garros 2013, Queens 2013, Wimbledon 13-debel, US OPEN 13-debel, Kuala Lumpur 2013


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 10:30 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2014, 22:07
Posty: 880
Na którym miejscu w rankingu będzie się teraz znajdować Cilic? Bo na stronie jeszcze nie uwzględnili jego zwycięstwa.

_________________
kanapek starczyło mi tylko na jeden gem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 10:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 16:26
Posty: 8013
Lokalizacja: Bydgoszcz
kropiwnicki pisze:
Na którym miejscu w rankingu będzie się teraz znajdować Cilic? Bo na stronie jeszcze nie uwzględnili jego zwycięstwa.


12.

_________________
MTT.
W:Davis Cup 2010, Monte Carlo 2011, Rzym 2011, Szanghaj 2011, Rotterdam 2012-2013, Brisbane 2015, Montreal 2015, Australian Open 2016, Lyon 2017.
F:Hamburg 2010, Moskwa 2010, Doha 2011, Rotterdam 2011, Sztokholm 2011, Toronto 2012, Winston Salem 2013, Rzym 2014, Sankt Petersburg 2015, Atlanta 2016, Halle 2017, Basel 2017.

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą!
C'mon!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 11:29 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21397
Nie chcę mi się cytować, odnoszę się do wpisu Jacquesa.

Generalnie wiem do czego ta dyskusja zmierza - do niczego. Jeden zostanie przy swoim, drugi też i jedyne co stracimy to czas pisząc swoje posty. Ale niech stracę i tak nie mam co robić przez najbliższą godzinę.

Teraz, po fakcie bardzo łatwo jest robić z Cilica diament, który potrzebował tylko oszlifowania. Czego się nie napiszę to pasuje, no bo przecież wystarczyły 2-3 korekty i mamy wielkoszlemowego mistrza. Już przybliżyłem w skrócie dokonania Chorwata przed US Open i nie wyglądało to tak pięknie jak próbujesz przedstawiać. Gość kręcący się w okolicach top 10 od ładnych paru lat nazbierał ledwie 19 zwycięstw nad rzeczoną "10" (z czego 5 w tym roku już za Gorana, 2 już w USO), był wręcz poniewierany przez fab4, osiągnięcia w mastersach mizerne. Może nie miał takich wyczynów w ważnych spotkaniach jak ci sławni "moi ulubieńcy", fakt - nie miał, bo po prostu takich meczów prawie nie rozgrywał (chociaż ta ćwiartka z Murrayem choćby, ale nie drążę tematu).

Marin miał fajny początek - pokazał się w 2007, rok później wywalił Gonzaleza z Melbourne, nieźle się zapowiadał, wbił na poziom zaplecza, zrobił semi w Szlemie i koniec. Przez lata był sobie takim przeciętniakiem, dla którego szczytem marzeń było siedzenie przez kilka tygodni w top 10. Grał też mocno średnio (nie wykorzystywanie atutów, o czym obaj wspominamy) praktycznie żadnych spektakularnych zwycięstw/meczów, nawet w tym sezonie najlepszymi wynikami był finał Rotterdamu i ćwierćfinał w Londynie (4 rundach z Chardym) - szału nie ma, mówiąc krótko.

I właśnie dlatego Cilic był osobą po której Szlema (ba, nawet mastersa) w życiu bym się nie spodziewał. A to co się z nim stało nie jest zwykłym nakierowaniem go na właściwe tory. Wbicie do głowy Chorwata takiej gry jest dowodem trenerskiego geniuszu Gorana, coś na równi z oduczeniem Monfa pajacowania albo uleczeniem głowy Verdasco, przynajmniej dla mnie. On obudził w swoim podopiecznym wszystko co najlepsze, argumenty które coraz bardziej tracił. Ustawił go, jakby dostał juniora, który tylko czeka na wskazówki, a nie dojrzałego grajka ze swoimi przyzwyczajeniami. Dokonał rewolucji.

Zignorował bym to odnoszenie się do moich ulubieńców, bo to raczej zwykła zaczepka, ale w obliczu powyższego muszę o nich wspomnieć. Żaden z nich nie jest przypadkiem o wiele bardziej patologicznym od wczorajszego zwycięzcy. Jeśli uda im się trafić na swojego Gorana, Normana jak kto woli to spokojnie mogą osiągnąć podobne sukcesy. (będę to powtarzał do znudzenia) No bo skoro Cilic mógł...

Tsongę to lubiłem kiedyś, Verdasco jest stracony dla dużego tenisa, Llodra to dziad, Mahut nieudacznik - ich nie mam na myśli. Bozoljaca czy Fabrice'a Martina też.

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 14:00 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51406
Lokalizacja: Warszawa
Owszem, zaskakująco słabe wyniki w M1000, ale w kurnikach...jednak 11 tytułów w 20 finałach nazbierał.

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 14:21 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21397
O tym już wcześniej pisałem - Zagrzeb, Chennai, Umag itp. Z coś znaczących to tylko QC, Rotterdam ewentualnie Pekin.

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 14:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lip 2012, 18:54
Posty: 6304
Ja jednak jestem skłonny przyznać rację Mario. Przecież Cilić nawet na tym Australian Open '10 grał z 17-letnim Tomiciem jeden z najbardziej żenujących meczów, jaki widziano, a puszerka uprawiana przez dwóch prawie dwumetrowych chłopaków przyprawiała o mdłości. Mentalnie i tenisowo to progres porównywalny do tego Wawrinki, ciekawe jak tam ze stabilizacją, ale Tsonga po AO 08 czy Soda po RG 09 jednak bardzo dużo wygrali, a i Marin jest młodszy od Stana. Taki Marin jadąc na atmosferze po wygranej mógłby jeszcze w tym roku wygrać, a wygrać, skoro rok temu 31-letni Ferrer w trzy tygodnie zrobił trzy finały w eurohali.

_________________
GOLDEN ERA OF TENNIS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 15:41 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2011, 21:04
Posty: 51406
Lokalizacja: Warszawa
Zdjęcia z finału:
http://www.usopen.org/en_US/news/galler ... ml?chip=11

_________________
MTT - tytuły (17)
2017 (1) Cincinnati M1000
2016 (1) Sankt Petersburg
2015 (1) Rotterdam
2013 (3) Montreal M1000, Rzym M1000, Dubaj
2012 (1) Toronto M1000
2011 (4) Waszyngton, Belgrad, Miami M1000, San Jose
2010 (2) Wiedeń, Rotterdam
2009 (2) Szanghaj M1000, Eastbourne
2008 (2) US Open, Estoril


MTT - finały (18)
2017 (2) Sztokholm, Indian Wells M1000
2016 (2) Newport, Rotterdam
2015 (1) Halle
2014 (1) Tokio
2013 (2) Basel, Kuala Lumpur
2011 (3) WTF, Cincinnati M1000, Rzym M1000
2010 (2) Basel, Marsylia
2009 (4) WTF, Stuttgart, Wimbledon, Madryt M1000
2008 (1) WTF


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 16:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 cze 2014, 20:45
Posty: 10243
100 things we learned at the US Open

Spoiler:


http://espn.go.com/tennis/usopen14/stor ... gs-learned

_________________
“I doubt about myself, I think the doubts are good in life. The people who don’t have doubts I think only two things: arrogance or not intelligence.”

"When these kind of matches happen you suffer, but I really enjoy these moments. I really enjoy suffering, because what's harder is when I am in Mallorca last year and I had to watch these kind of matches on the TV."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 17:01 
Offline

Rejestracja: 17 lip 2011, 8:19
Posty: 6465
Finał do zapomnienia. Miałem nadzieję na dużo większy opór Japończyka. Cóż nie udało się, oby ten finał nie był największym sukcesem Keigo, lecz początkiem pięknej i owocnej w zwycięstwa kariery.

Bardzo jestem ciekawy dalszych losów obu finalistów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 17:46 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49
Posty: 5725
Mało, że zainteresowanie przed finałem mniejsze niż zazwyczaj, to jeszcze sam mecz marny i na swoim poziomie grał tylko jeden z finalistów. Atrakcją były nowe twarze, ale pamiętać będzie się tylko Cilicia, który jest najbardziej niespodziewanym zwycięzcą Szlema od Gaudio albo Johanssona. Ale posyła te swoje uderzenia i nie ma nikogo, kto by za nimi nadążył, do tego dołożyć bieganie po korcie jak nakręcony (pomimo wzrostu), wygrywanie wymian nawet backhand na backhand Nishikoriego i wpływ Ivanisevicia, który przy serwisie kazał mu wyrzucić piłkę i mocno przyłożyć, i sukces gotowy. Już z pięć lat temu słyszałem, że Cilić ma opinię tenisowego taktyka, a tutaj gra była bardzo prosta. Grając taki tenis Simona, z którym męczył się przez pięć setów, też odesłałby w trzech setach.

Czy ja wiem, czy Nishikori mógłby pokonać Nadala na RG. Może tak, bo o ile nie jest się Soderlingiem, to żeby przejść Hiszpana w Paryżu, trzeba prowadzić z nim na ogół długie wymiany, być regularnym i cierpliwym, a to dobre cechy Japończyka. Mógłby mieć jednak trochę większą muskulaturę, taką jak Ferrer.


Ostatnio zmieniony 09 wrz 2014, 18:54 przez jonathan, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 18:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2011, 22:21
Posty: 1654
jonathan pisze:
Już z pięć lat temu słyszałem, że Cilić ma opinię tenisowego taktyka, a tutaj gra była bardzo prosta.

Wydaje mi się, że mówiąc o Cilicu jako taktyku, ma się tutaj na myśli jego pojedynki z przeszłości w Szlemach. Rozgrywał długie mecz, które często udawało mu się wygrywać dzięki odpowiedniemu rozkładaniu sił. Potwierdzeniem tej tezy jest korzystny bilans 5 setówek 19-9.
Chorwat wczoraj konsekwentnie grał to co zaplanował grać i zwycięstwo przyszło mu łatwiej niż się pewnie spodziewał. Zawiódł mnie totalnie Nishikori, ale pretensji do niego nie mam. Wspaniała droga do finału. Maratony z Raonicem i Wawrinką, ugotowanie Djokovica. Pierwszy finał Szlema + 16 godzina na korcie to było zbyt dużo dla Japończyka. Zbyt bardzo odczuwał ten turniej fizycznie i psychicznie. Bardziej doświadczony na tym polu jest bez wątpienia Cilic, który w przeszłości robił dobre wyniki w Szlemie i było to widać w finale. Szybko opanował nerwy i kontrolował mecz od początku do końca.

_________________
MTT GOAT, 144 weeks #1, 2010, 2011, 2012 Year-end no. 1
W: LA 08, Dubaj 09, New Heaven 09, Bangkok 09, Pekin 09, Madryt 10, Roland Garros 10, Barcelona 11, Madryt 11, Roland Garros 11, Cincinnati 11, Paryż-Bercy 11, Monte Carlo 12, Tokio 12, Dusseldorf 14
F: Olympic Games 08, Bangkok 08, s'Hertogenbosch 10, Wimbledon 10, LA 10, Memphis 11, Waszyngton 11, Montreal 11, Szanghaj 12, WTF 12, Madryt 14


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 18:57 
Offline

Rejestracja: 26 lip 2011, 20:37
Posty: 3479
Interesująco zapowiada się końcówka sezonu i przyszły rok.
Czy Marin okaże się gwiazdą jednego turnieju? Zobaczymy.
Marin nie zmarnował szansy podarowanej przez los. Wykorzystał ją w 100%.
Rozedrgany do granic możliwości Berdych, dziadzio Roger i wycieńczony Kei, który w finale nie był w stanie podjąc rękawicy.
Taka droga może się nie powtórzyc.
Niemniej sama gra i postawa Marina w tym turnieju znakomita.
Brawo! :brawo:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 wrz 2014, 19:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 gru 2011, 23:02
Posty: 5165
Lokalizacja: Warszawa
Mario pisze:
Teraz, po fakcie bardzo łatwo jest robić z Cilica diament, który potrzebował tylko oszlifowania. Czego się nie napiszę to pasuje, no bo przecież wystarczyły 2-3 korekty i mamy wielkoszlemowego mistrza. Już przybliżyłem w skrócie dokonania Chorwata przed US Open i nie wyglądało to tak pięknie jak próbujesz przedstawiać. Gość kręcący się w okolicach top 10 od ładnych paru lat nazbierał ledwie 19 zwycięstw nad rzeczoną "10" (z czego 5 w tym roku już za Gorana, 2 już w USO), był wręcz poniewierany przez fab4, osiągnięcia w mastersach mizerne. Może nie miał takich wyczynów w ważnych spotkaniach jak ci sławni "moi ulubieńcy", fakt - nie miał, bo po prostu takich meczów prawie nie rozgrywał (chociaż ta ćwiartka z Murrayem choćby, ale nie drążę tematu).


A gdzie ja napisałem, że to wyglądało pięknie i ze jego dokonania były brylantowe? Wskaż mi taki fragment mojej wypowiedzi. Ja właśnie uważam, że dzięki temu, że tak w sumie mało go było widać, paradoksalnie prędzej można go było typować na domniemanego mistrza WS w przyszłości niż takiego Monfilsa, który zdążył już wielokrotnie się zbłaźnić, bardzo rozczarować, wypuścić z rąk wygrane mecze itd. Hype na niego jest od niepamiętnych czasów i miał naprawdę sporo różnych okazji, których nie wykorzystywał w nierzadko dość haniebny sposób. Cilic zaś błysnął, pokazał się jako obiecujący zawodnik ze sporymi możliwościami, ale wymagającymi odpowiedniego wykorzystania przez dobrego trenera, nikt taki szybko się nie znalazł, więc ustabilizował się na przyzwoite poziomie od czasu do czasu dając niezłe, ale nierówne i niekonsekwentnie rozgrywane mecze najlepszym. I w sumie tyle. Po prostu nie zdążył o sobie powiedzieć tyle złego, co Monf przy jednoczesnym zaprezentowaniu zbliżonej jakości atutów (tylko innego rodzaju :) ).
No i bilans 12-9 a 5-16 jednak coś mówi. Zwłaszcza, że odnosi się on u obu do turniejów podobnej rangi (oprócz tych dwóch finałów tysięczników Gaela ;) ) Z jednej strony mamy zawodnika, który jednak umie wykorzystywać nadarzające się okazje na mniejsze tytuły i potrzeba mu "tylko" ułożenia pod grę o większe rzeczy, z drugiej kogoś, kto nie potrafi wykorzystywać okazji na zwycięstwa nawet na tym niższym poziomie. Chyba wyraźnie widać, w którym przypadku jest dalej do wielkich sukcesów.
I jeszcze jedno - wcale nie uważam, że Cilic jest jakimś wyjątkowym talentem na skalę historyczną itd. Takich diamentów widzę na tourze całkiem sporo. Jak patrzę na takiego GGL czy Kolbę nawet, to zastanawiam się, czy gdyby taki Norman czy Ivanisevic się za nich wzięli, nie byłoby z nich kolejnego Cilicia, Soderlinga czy Wawrinki. Nie mówiąc już o takim Jużnym - ten to by dopiero Szlemów nazbierał! Oczywiście Monfilsa też to dotyczy. Tylko że prędzej jestem w stanie uwierzyć, że wielkim mistrzem stanie się ktoś, kto na co dzień siedzi cicho, od czasu do czasu zabłyśnie niż gość, który większość czasu na kortach spędza na pajacowaniu, zabawianiu publiczności i kto ma na koncie już tony zmarnowanych okazji na coś dużego. Tak jakoś. :)

_________________
I know the pieces fit.

http://film.org.pl/author/przemek-brudzynski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 11 wrz 2014, 18:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 mar 2013, 14:02
Posty: 2453
Słaba oglądalność finału w amerykańskiej TV.
http://www.ibtimes.com/us-open-2014-men ... ut-1683116

Trudno się dziwić, że ATP zawzięcie nakręca hype na młodsze gwiazdki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1904 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 92, 93, 94, 95, 96  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY