mtenis.com.pl
http://mtenis.com.pl/

Roland Garros 2014
http://mtenis.com.pl/viewtopic.php?f=19&t=2914
Strona 70 z 72

Autor:  DUN I LOVE [ 08 cze 2014, 18:35 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

filip.g pisze:
Jednych przeraża a u innych budzi podziw, uznanie i szacunek.


Miałem na myśli "pełne gacie" przeciwników i np. wywałki drugiego serwisu 2 metry w aut przy prędkości 125 km/h. Byłem nieprecyzyjny, ale akurat mojego uznania to nie budzi. Skala dominacja Nadal to inna kwestia.

Autor:  Anula [ 08 cze 2014, 19:00 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Coś ty najlepszego zrobił Rafaelu.!? :facepalm: :kij:
Czeka nas tyle pożegnań.......... . :gwizd: :P

Wynik Nadala na RG z gatunku kosmicznych. :padam: :brawo:

Autor:  jowy [ 08 cze 2014, 19:10 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Rafa ma wsparcie niebios. Jeszcze niedawno ratował go tu deszcz, teraz piekarnik zrobił z Novaka wersje grillowaną.

Muszę jednak też przyznać, że sam Rafa mnie zaskoczył in plus. Właściwe wszystko, poza serwisem, działało najlepiej od AO. Chylę czoła!

:padam:

Autor:  Rodżer Anderłoter [ 08 cze 2014, 19:34 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Mam jako taki szacunek co do warsztatu tenisowego Serba ale jego fh nie ma takiej "mocy kończącej" jak np. Del Potrowy, Wawrinkowy czy Federerowy. Wielokrotnie wypracowywał sobie dzisiaj przewagę w wymianach i nie mógł Pana Rafała skończyć, a bh (mimo ogromnej solidności tego uderzenia) z niskiej martwej piłki to w większości przypadków pozbawione agresji, słabe uderzenie. Majorkanin i Bazylejczyk czy ktokolwiek o agresywnym nastawieniu takie piłki obiegają na forehand (Wawrinka ewentualnie ładnie strzeli taką piłkę z jednoręcznęgo bh). No i te woleje...daj Pan spokój.

Autor:  robpal [ 08 cze 2014, 19:40 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Mówił Toni po meczu, że Rafa był już umierający na koniec czwartej partii i miał okropne skurcze.

Nie mogę powstrzymać się przed wysnuciem tezy, że wtopy w MC i Barcelonie zrobiły więcej dobrego niż złego.

Autor:  Rodżer Anderłoter [ 08 cze 2014, 19:46 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Widać to było i możliwe, że piąty set mógłby dać inne rozstrzygnięcie ale pozostaje to dobrym prognostykiem na Wimbledon.

Autor:  Lleyton [ 08 cze 2014, 20:03 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Rodżer Anderłoter pisze:
Widać to było i możliwe, że piąty set mógłby dać inne rozstrzygnięcie ale pozostaje to dobrym prognostykiem na Wimbledon.



Ale tam Rafaela rozstrzelają.

Autor:  jowy [ 08 cze 2014, 20:05 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

robpal pisze:
Mówił Toni po meczu, że Rafa był już umierający na koniec czwartej partii i miał okropne skurcze.

Nie mogę powstrzymać się przed wysnuciem tezy, że wtopy w MC i Barcelonie zrobiły więcej dobrego niż złego.


Coś w tym jest. W sumie to już od jakiegoś czasu sobie życzę, żeby Rafa koncentrował się na Szlemach. Szkoda tylko, że cały czas tyle gra. Naprawdę, myślę, że to już odpowedni moment, żeby poważny sezon kończyć na USO, a po AO nie grać tych wszystkich Rio czy innych Acapulc. Jakoś nie sądzę, żeby przeszkadzało mu to w zrobieniu odpowiedniej formy na taki turniej jak RG.

Autor:  robpal [ 08 cze 2014, 20:24 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Rodżer Anderłoter pisze:
Widać to było i możliwe, że piąty set mógłby dać inne rozstrzygnięcie ale pozostaje to dobrym prognostykiem na Wimbledon.
Nie wstanie na Wimbledon, jeśli nie dostanie odpoczynkowego pierwszego tygodnia. Na chwilę obecną jest zajechany.

Autor:  filip.g [ 08 cze 2014, 20:28 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

robpal pisze:
Nie wstanie na Wimbledon, jeśli nie dostanie odpoczynkowego pierwszego tygodnia. Na chwilę obecną jest zajechany.

Niech on się najpierw z Halle wycofa...
Im dłużej myślę o tym finale, tym bardziej mi żal Serba :|

Autor:  grzes430 [ 08 cze 2014, 20:49 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

filip.g pisze:
Im dłużej myślę o tym finale, tym bardziej mi żal Serba :|

Ja jako jego kibic żałuję tylko tego, że nie był dziś w 100% dyspozycji zdrowotnej. Może wtedy nie oddałby za darmo 3 seta, nie padałby na ławkę jak trup.
Nadal zasłużył na tytuł. Po prostu Djokovic nie ma zbyt dużo argumentów na Hiszpana w WS. Skoro zaczął przegrywać finały z Murrayem, nie ma prawa wygrywać z Nadalem na jego terenie. Musi coś zmienić w grze, może w głowie? Odczuwam jakby Nole czuł się tymi 6 szlemami spełniony. Za chwile urodzi mu się potomek i wtedy może być jeszcze gorzej.
Liczyłem na 10 szlemów w karierze Novaka, ale zaczynam powątpiewać czy coś jeszcze dorzuci.

Autor:  robpal [ 08 cze 2014, 21:36 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

filip.g pisze:
Niech on się najpierw z Halle wycofa...
Tia, już potwierdził występ :)

Autor:  Mario [ 08 cze 2014, 21:52 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Gdyby tak komuś chciało się przeanalizować wszystkie mecze (już w erze bezglutenowej), w których Djokovic ponosił porażki to daję sobie uciąć obie ręce, że elementami najbardziej Serba zawodzącymi były return i backhand, a więc można by rzec koronne uderzenia w jego repertuarze. Naprawdę nie chcę już się nad Novakiem znęcać - bo sam wymierzył sobie słuszną karę - ale tenisiście uważanemu za mistrza odbioru serwisu nie przystoi psuć/oddawać w mniej niż pół kortu drugich podań o prędkościach w przedziale 125-140 km/h. Tak samo jak po prostu nie wolno popełniać błędów z wykładek mając je na swojej niby lepszej stronie.

Kwestia o której wspomniał Anderłoter też wydaje się być istotna, tym bardziej w obliczu mankamentów, które wymieniam powyżej. Jak mu backhand nie działał, to trzeba było nadrabiać forehandem, ale tam jednak tradycyjnie brakowało mocy. A okazje były, tym bardziej, że serwis dziś niespodziewanie był chyba najbardziej stabilną bronią. Zmierzam do tego, że wbrew tym wszystkim kryzysom, jakie niedoszły zbawca przechodził na korcie mógł (by nie powiedzieć powinien) zrobić w tym spotkaniu więcej. I niestety nie da się uciec od kwestii mentalnych. Oczywiście Novak pewnie jeszcze nie raz obroni 3 piłki meczowe w ćwierćfinale jakiegoś mastersa, ale od dłuższego czasu w tych naprawdę ważnych meczach praktycznie zawsze wymięka. Dzisiaj sprezentował podwójnego, z Wawrinką błyszczał przy sieci, rok temu tutaj w nią wpadł, US Open '13 też swoje widziało itd. itp.

Stąd po prostu mi Serba nie żal. Pomimo tego, jak odbieram Nadala, obiektywnie muszę stwierdzić, że jakikolwiek sukces Djokovica w tym spotkaniu byłby niesprawiedliwy. On dzisiaj nawet nie był nierówny, tylko zwyczajnie słaby - wyciąć pierwszego seta i mamy mecz bardzo podobny (wyłączając kłopoty Nadala pod koniec) do ich półfinału z 2008. Niby walka, niby długo grają, ale na dobrą sprawę wynik był do przewidzenia.

Ciekawe jak to wszystko potoczy się po narodzinach dziecka, bo równie dobrze może się okazać, że tenis zejdzie trochę na drugi plan (o czym coś chyba przebąkiwał), a w związku z tym nadchodzący Wimbledon oraz US Open mogą być ostatnimi poważnymi szansami na Szlema. A jaki by ten Serb nie był, to wciąż jest jednak najpoważniejszą nadzieją na przeszkadzanie Nadalowi, który jeśli zdrowie dopisze może osiągnąć jakąś nieprawdopodobną liczbę wygranych w Paryżu, a co za tym idzie bez większych problemów wyprzedzić w statystyce wygranych Szlemów szwajcarskiego pyszałka.

Autor:  Anula [ 08 cze 2014, 21:54 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

robpal pisze:
filip.g pisze:
Niech on się najpierw z Halle wycofa...
Tia, już potwierdził występ :)


Pewnie zagra jeden lub dwa mecze. On sam chyba niczego więcej nie oczekuje. Ot, maleńkie przetarcie przed Wimbledonem.

Autor:  jonathan [ 08 cze 2014, 22:15 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Ciężko mi pisać, bo wszystko skończyło się tak samo jak zawsze, czyli kolejną zwycięską marszrutą Nadala. Nikt nawet nie śmiał go ruszyć do finału, a w tymże finale Djokovicia niestety znowu przerósł mecz z Hiszpanem na RG (i fizycznie, i mentalnie), mimo że po raz pierwszy w historii ich pojedynków w Paryżu wygrał pierwszego seta. Nadal miał po prostu więcej odwodów i dlatego wyszedł zwycięsko z tego meczu. Chociaż ostatnio nie rozgrywali między sobą meczów na wyniszczenie, tym razem zmęczenie Serba odegrało dużą rolę. Trzeba jeszcze podkreślić niesamowite doświadczenie Nadala na RG. Przez te dwa tygodnie funkcjonował jak automat, a uderzenia ma tu dopracowane do perfekcji tak, że nawet Djoković nie daje rady. Zrównał się z Samprasem w liczbie zdobytych Szlemów w Paryżu podobnie jak Federer, który też płakał wcześniej po porażce w finale AO. Oczywiście wiadomo, komu kibicowałem. Chciałem, aby wygrał Djoković, bo pokonałby Nadala i w ocenie jego zwycięstwa na RG nie byłoby żadnych wątpliwości. Przy okazji ostudziłby może trochę Agassiego, który już ogłosił Nadala najlepszym tenisistą w dziejach. Nie udało się, trudno. Djokovic będzie musiał pomęczyć się jeszcze kolejny rok jak dawniej Federer. Mam nadzieję, że nie siądzie mu psychika. I tak dobrze, że nie przegrał w trzech setach, bo to mogłoby rzutować jeszcze bardziej na dalszą część sezonu. Trzy sety dla Nadala w finale RG strasznie kiedyś zemściły się na Federerze. Potem były przegrane finały w Wimbledonie i w Australii. Z drugiej strony Novak już wcześniej poległ w czterech poprzednich wielkoszlemowych meczach z Rafą. Nie czepiałbym się tej piłki meczowej, bo broniąc meczbola w większości przypadków jest już za późno na odwrócenie losów meczu. Ten podwójny błąd na koniec to nie tylko kwestia tego, że jakiś idiota na trybunach zakłócił Djokoviciowi rytm serwisu, tylko jeszcze konsekwencja nerwówki, bo Novak strasznie frustrował się, gdy coś nie szło po jego myśli. Niewątpliwie Serb znów zwolnił w wyścigu do historii. W Mastersach nie ma sobie równych, ale w Szlemie nie wychodzą mu już returny i backhandy po krosie jak w Rzymie. Mimo wszystko uważam, że nie powinien przeżywać tej porażki aż tak jak rok temu. Federer też płakał kiedyś po porażkach, a ostatnio zapłakał po narodzinach dzieci. Życzę Novakowi, aby też zapłakał z innego powodu niż tenis.

Autor:  robpal [ 08 cze 2014, 22:22 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Anula pisze:
Pewnie zagra jeden lub dwa mecze. On sam chyba niczego więcej nie oczekuje.
No raczej. Od razu dodał, że może "nie osiągnąć idealnego wyniku" :P

Dwa zdania odnośnie meczu. Napisał mi nasz forumowy Wujcio po półfinale, że Djoković nie ma bekhendu po linii i nie wygra. W sumie się sprawdziło, bo zagranie, którym doprowadzał Nadala do białej gorączki trzy lata temu, dziś było zawodne (zresztą od dłuższego czasu jest, zwłaszcza w ważnych meczach). Dziś w sumie chyba ze trzy farfocle zbił Serb po linii w sposób, który by mu ustawił punkt. BH do narożnika forhendowego też średni. Brakowało trochę mocy i natychmiast przełożyło się to na wracające świderki po linii (FHDTL to chyba jednak highlight dzisiejszego występu Rafy).

Serwis, jak już pisał Mario, niezwykle stabilny. Patrzyłem na mecz i myślałem "kiedy on przestanie trafiać?". Niemniej ilość punktów, w których miał Novak przewagę i ostatecznie ją wypuścił, była dziś przerażająca. Nie miał prawa z taką grą wygrać Szlema.

U Hiszpana ciężko mi się przyczepić do czegoś poza dotacjami pod koniec pierwszego seta. 44 winnery, FH momentami ognisty, serwis poprawiony w stosunku do pierwszych rund, bekhend w sumie solidny i parę winnerów wpadło. Za pasywnie grał trochę, przez co kursował jak koń pociągowy za końcową; piątego seta by umoczył. Niemniej najlepszy jego mecz od AO.

Autor:  lake [ 08 cze 2014, 22:34 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Król Returnu i Backhandu jest nagi w Szlemach ostatnio :D Po raz kolejny okazało się że jest nierówny, szarpie się ze swoją grą a i odporność psychiczna delikatnie mówiąc taka sobie. Mecz słabszy niż ich dwa wcześniejsze spotkania(w formule best of five) W przebiegu od 3 seta podobny do finału USO 13. Mimo to nie można mu odmówić ambicji i woli walki, w 3 i 4 secie. Nie dał jednak rady przy serwisach Rafy odpowiednio przy 4-2 i po 4. W konsekwencji przegrał następne, które dały dwa ostatnie sety Hiszpanowi. W ten sposób Zbawca okazał się zwykłym fałszywym prorokiem, Samozwańcem, który wygrał kilka mało ważnych bitew po to by znów przegrać wojnę. ;) A Rafcio ma 3 Szlem od powrotu. Przy okazji zakończył serie 34 zwycięskich finałów, w których Serb wygrywał pierwszego seta, do tego po raz pierwszy wygrał z nim jako z numerem 2 gdy sam jest liderem. Przez cały sezon ziemny byłem naprawdę spokojny i daleki od paniki. 83-1 a teraz już 90-1 nie wzięło się z niczego. Natomiast czasy zbierania wszystkiego z ziemi myślę że minęły bezpowrotnie. Oczywiście Djoko może za chwilę wygrać w Londynie i wrócić na co najmniej rok na pierwsze miejsce, ale zdaje się że Rafa wszedł już w ten etap kariery kiedy rankingowa jedynka traci na znaczeniu, co zresztą niedawno przyznał Wujek Toni.
E: Właśnie, winnery, większa liczba niż u Djoka to chyba jednak rzadkość w ich meczach, chyba nawet padło pytanie o to na konferencji.

Autor:  filip.g [ 08 cze 2014, 23:30 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

grzes430 pisze:
Ja jako jego kibic żałuję tylko tego, że nie był dziś w 100% dyspozycji zdrowotnej. Może wtedy nie oddałby za darmo 3 seta, nie padałby na ławkę jak trup.
Nadal zasłużył na tytuł. Po prostu Djokovic nie ma zbyt dużo argumentów na Hiszpana w WS. Skoro zaczął przegrywać finały z Murrayem, nie ma prawa wygrywać z Nadalem na jego terenie. Musi coś zmienić w grze, może w głowie? Odczuwam jakby Nole czuł się tymi 6 szlemami spełniony. Za chwile urodzi mu się potomek i wtedy może być jeszcze gorzej.
Liczyłem na 10 szlemów w karierze Novaka, ale zaczynam powątpiewać czy coś jeszcze dorzuci.

Novak wygra jeszcze niejeden WS. Tego jestem akurat pewien. I mimo że Nole oczywiście nie znam, to absolutnie nie wygląda mi on na kogoś, kogo usatysfakcjonuje 6 WS (chociaż to rewelacyjny wynik). Jeśli chodzi o potomka, to trzeba mieć nadzieję, że tylko pozytywnie wpłynie na Serba :)

Autor:  robpal [ 08 cze 2014, 23:51 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

Dociągnie do 10, bo na hardzie ten mecz i dzisiaj by wyciągnął.

Autor:  Jacques D. [ 09 cze 2014, 7:05 ]
Tytuł:  Re: Roland Garros 2014

filip.g pisze:
DUN I LOVE pisze:
Ja tam w sumie nie uważam, że ktokolwiek miałby patent na Nadala na RG, ale jednak trzeba otwarcie przyznać, że skala tego lania rywali w kluczowych momentach przeraża i nawet mimo tych wyraźnych porażek, chyba można by było schodzić z kortu, pozostawiając po sobie lepsze wrażenie. Tak mi się wydaje.

Jednych przeraża a u innych budzi podziw, uznanie i szacunek.


A jeszcze inni trollują z nadętą miną. :D

Problem jak zawsze w tym, że nie można stwierdzić, ile zwycięstw Nadala jest spowodowanych jego realną świetną formą, a ile tym, jak żałośni są jego przeciwnicy. Wygrał RG 08 i Wimbledon 10 też, każdy wie, jak wyglądały oba zwycięstwa i czym się różniły. Niestety większość z jego 14 zwycięstw jest bliższa temu drugiemu, więc tenisowo wciąż nie robi na mnie wrażenia. Ale nie ma co się obrażać - to jedyny poważny zawodnik w tych wspaniałych czasach. Po prostu każdy, kto nie jest fanem Rafy i ma trochę oleju w głowie stoi dziś przed oczywistym rozwiązaniem - oglądać te zawody, w których naprawdę gra się w tenisa, a Rafie pozwolić kontynuować to, co do niego należy. :)

Strona 70 z 72 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/