mtenis.com.pl

mtenis.com.pl

Forum tenisowe ATP
Dzisiaj jest 20 lis 2017, 1:10

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 3327 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 163, 164, 165, 166, 167
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 28 sty 2014, 17:11 
Offline

Rejestracja: 04 kwie 2012, 19:28
Posty: 1587
Mario pisze:


MG FCB pisze:
Skreślanie zawodników to specjalność tego forum. :]

W pewnym sensie to do mnie, więc odpowiem. Jak nie wierzyłem w cuda tak po jednym sukcesie Stacha nagle nie zacznę i jeśli coś będzie zdawać się oczywiste, to o tym wspomnę. Swoją drogą chyba lepiej kogoś skreślić i mieć miła niespodziankę niż ślepo wierzyć i potem z przykrością otworzyć oczy (patrz Zygfryd, czy jak mu tam było)...

Prawie się zgadzam się z Tobą Mario. Ja minimalnie wiarę w Staśka straciłem tylko przed finałem z Rafą (a nie tak jak inni już chociażby przy meczu z Robredo), bo bilans bardzo był przeciwko niemu i wszystkie racjonalne przesłanki też.
Całkowicie Cię rozumiem, ale nie można też przesadzać. :)

_________________
MTT
Best rank. #2
Zwycięstwa: Roland Garros 2013 (debel), Eastbourne 2013, Australian Open 2014
Finały: Memphis 2013, Indian Wells 2014, Indian Wells 2014 (debel), Casablanca 2014, Rzym 2014 (debel), Hamburg 2014, Wimbledon 2015 (debel)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 sty 2014, 11:53 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 sie 2011, 14:40
Posty: 10246

_________________
Tytuły (11):
2017: Auckland, Waszyngton, Shenzen
2015: Doha, Sydney, Houston, Roland Garros
2013: US Open
2012: Nicea
2011: Los Angeles, WTF Londyn
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.

Finały (15):
2017: Stuttgart
2016: Tokio, Shanghai, Bazylea
2015: Wiedeń, WTF Londyn
2014: Doha
2013: Cincinnati
2012: Monte Carlo, Roland Garros, Sztokholm
2011: Marsylia, Monte Carlo, Wimbledon, US Open
Wcześniej: Za słaba era, żeby coś wpisywać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 sty 2014, 22:14 
Offline

Rejestracja: 01 sie 2011, 18:49
Posty: 5725
Buzz pisze:
Oczywiście, że tak. Napisałem to z przekąsem. Jasne, fajnie jest się pośmiać podczas meczów charytatywnych, ale myślę, że poza szacunkiem, może sympatią, reszta to czysta kurtuazja.

Domyśliłem się, bo niby jak ma wyglądać ta ich przyjaźń? Spotykają się gdzieś poza kortem albo jakimiś imprezami organizowanym przez turnieje i sponsorów? A jeśli idą, to w jakim języku ze sobą rozmawiają? Federer nie zna hiszpańskiego, a Nadal właściwie dalej kaleczy angielski. Można powiedzieć, że darzą się szacunkiem i tyle. Zdaje się, że kiedy Rafa był kontuzjowany, to Roger przy jakieś okazji zapytał się go o zdrowie. Była jeszcze ta akcja, kiedy kręcili razem reklamówkę na mecz towarzyski i obaj nie mogli powstrzymać śmiechu. Więcej przykładów ich "przyjaźni" nie znam. Znacznie prędzej o przyjaźni można mówić w przypadku Federera i Wawrinki. Pochodzą oni z jednego kraju, często wspólnie trenują, a ponadto Stan twierdzi, że Roger bardzo pomógł mu w ostatnich latach i że jako jeden z pierwszych spieszy zawsze z gratulacjami po jego zwycięstwach.


Ostatnio zmieniony 29 sty 2014, 22:17 przez jonathan, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 sty 2014, 22:17 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sie 2011, 9:08
Posty: 14006
Ciekawe, ile jeszcze razy napiszesz o tym kaleczeniu :D
I co z tego? Bez problemu można go zrozumieć, nie róbmy z siebie idiotów.

_________________
http://www.sportowefakty.pl/tenis

MTT career highlights (13-7):

2017: WTF (W), Sztokholm (W), Hamburg (W), Stuttgart (W), Acapulco (W);
2016: WTF (F), Basel (F), Cincinnati (W), Roland Garros (F), Marsylia (W), Doha (W);
2015: WTF (W), Basel (W), Winston-Salem (W), Hamburg (W), Wimbledon (F), Stuttgart (W), Monte Carlo (F), Indian Wells (F);
2014: Halle (F)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 sty 2014, 23:09 
Offline
Moderator

Rejestracja: 03 sie 2011, 0:34
Posty: 21382
Oczywiście zgadzam się z tym, że zrozumienie Nadala nie jest jakimś wielkim kłopotem (choć nieraz muszę się skoncentrować, by dokładnie wyłapać co mówi), ale z drugiej strony dużo łatwiej rozmawiać z kimś, kto wypowiada się w miarę składnie niż z człowiekiem regularnie kaleczącym nasz język. A chyba w takich kategoriach należy to rozpatrywać. :P

_________________
MTT bilans finałów (7-9)
W: Queen's Club 13, Monte Carlo 14, Australian Open 15, Nottingham 15, Chennai 16, Rio de Janeiro 17, Wiedeń 17
F: Auckland 14, Miami 14, Roland Garros 14, Waszyngton 14, World Tour Finals 14, Rio de Janeiro 15, US Open 15, Estoril 16, Pekin 17


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 30 sty 2014, 1:59 
Offline

Rejestracja: 06 lip 2013, 23:00
Posty: 3162
Cytuj:
Federer is back, U.S. men falter

Stan Wawrinka stole the spotlight, but that's not all we learned at the Aussie.

Obrazek
Roger Federer proved he is far from done by reaching the
semifinals in Oz.


MELBOURNE, Australia -- After one of the strangest, but ultimately inspiring men's Grand Slam finals in a while, we have certainly learned more about both Australian Open champion Stanislas Wawrinka and Rafael Nadal than we knew before.

We saw a side of Wawrinka's game, both in his victory over Novak Djokovic in the quarterfinals, and particularly in the first set against Nadal in the final, that demonstrated he's worthy of his new No. 3 ranking.

We also discovered more about the guts and perseverance of the No. 1 player in the world. Here are five other things we learned:

1. Stop with the "Fed is dead" stuff

OK, so he can't beat Nadal. He never could and we never thought less of the winner of 17 career Grand Slam titles. The way Roger Federer looked at the Australian Open with the injection of inspiration from new coach Stefan Edberg, more power from his new racket and more energy after getting his past back struggles of last year, there is no reason he can't be back in contention for another major.

Can he beat Rafa at the French? Unlikely. But no reason to count out the King of Wimbledon on the grass courts and who knows after that?

"I feel it's been a good start," Federer said after his straight-set loss to Nadal in the semis here. "I've come from far back. I didn't have surgery like [Andy] Murray had or, like Rafa, the problems had being out for seven months.

"I've played with something that has been going on for a while. This is a step in the right direction, and that's the way I want to go. I have a belief this could be a very good year for me again."

2. The American men? Hmm.

They still don't seem to give us much hope. You have to feel badly for the highest-ranked among them, No. 13 John Isner. He retired from his first-round match here with an injured ankle after skipping the tournament last year with a knee injury. In between, he retired at Wimbledon two games into his second-round match, again because of his knee.

"All the American are working real hard and some had tough draws. … No one is losing to scrubs," Young said. Well, yeah, but that's not much consolation to those of us still waiting for an American to break into the top 10.

3. Maria's boyfriend has a name

Grigor Dimitrov's victory over then world No. 1 Novak Djokovic at the Madrid Masters last spring was his biggest career breakthrough. But now 22, is the guy they call Baby Fed ready to beat the top guys on a semi-regular basis?

At the Australian Open, No. 22 seed Dimitrov certainly had a respectable showing, reaching the quarters where he lost to Nadal in four sets -- one more than he nickname namesake Roger. In fact, though he has never beaten Nadal, Dimitrov has taken a set off of him in each of the four times the two have played, which at this stage has to be encouraging for Dimitrov.

4. Be patient with Djokovic

Yes, we all made a big deal of Stefan Edberg's early influence on Federer's resurgence. But let's be real, Edberg did not teach Federer how to volley the past two weeks or explain what a volley is. The bigger racket and more important, the better fitness level and overall health, has been most responsible for Federer's improved play.

Boris Becker has never coached before, and a few meetings and coaching sessions were not going to automatically push Djokovic past Nadal at the top of the rankings. Djokovic has also won every one of his titles with his previous coach.

The transition will take a while, but count on Djokovic biting at Nadal's heels all year.

5. Wawrinka gives hope to all the wannabees

Juan Martin Del Potro, Tomas Berdych, Jo-Wilfried Tsonga, we're talking about you. But none of the three appear to be in the same class as Wawrinka at the moment ,and Wawrinka might not want to hang around them lest they rub off on him.

Del Potro, the No. 5 seed who lost in the second round to Roberto Agut Bautista, won the US Open in 2009 but hasn't reached a Grand Slam final or won a Masters event since.

Berdych made it to the quarterfinals here before losing to Wawrinka, but he hardly seems to possess the necessary dimension to his game to break through and win a big one. Tsonga has had injury problems but is not close to the top players' level.

If you want to win a Grand Slam tournament, there is no getting around it. You have to beat at least the top three. Wawrinka beat two of them -- Djokovic and Nadal. Difficult as that it, that's the hurdle for the wannabees.


http://espn.go.com/tennis/aus14/story/_ ... irst-major


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 31 sty 2014, 12:46 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2011, 16:13
Posty: 13288
ObrazekObrazek

Wyniki finałów:



Singiel

[8] Stanislas Wawrinka (SUI) d. [1] Rafael Nadal (ESP) 6-3 6-2 3-6 6-3

Obrazek



Debel

[14] Łukasz Kubot/Robert Lindstedt (POL/SWE) d. Eric Butorac/Raven Klaasen (USA/RSA) 6-3 6-3

Obrazek



Juniorzy

[1] Alexander Zverev (GER) d. [2] Stefan Kozlov (USA) 6-3 6-0

Obrazek



Wszystkie wyniki (turnieju singlowego, deblowego, juniorskiego oraz kwalifikacji) można znaleźć na 1 stronie wątku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 3327 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 163, 164, 165, 166, 167

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY